Dodaj do ulubionych

Druga wojna - jeszcze dziś winnych szuka świat...

11.06.24, 15:40
    — Czasy pokoju się skończyły, era powojenna się zakończyła — mówił premier Tusk
    w stolicy Rumunii. — Żyjemy w nowych czasach. W epoce przedwojennej — dodał.


T.zw. ,,wojna hybrydowa'' to nie żadna wojna, to tylko delikatne podkładanie sobie świni. Wojna bez cudzysłowu polega na tym, że duże oddziały wojska z rozkazu władz państwowych przemieszczają się i mordują kogo się da, wykorzystując do tego kosztowne środki techniczne dostarczone im przez władze ich państw. Tusk miał niewątpliwie na myśli taką właśnie wojnę prawdziwą, a nie ,,hybrydową''.

Ale gdyby teraz wybuchła wojna między Polską (wspieraną przez NATO) a Białorusią (wspieraną przez Rosję), to kogo historia uznałaby za winnego jej rozpętania? Uczciwy historyk nie będzie mógł pominąć faktu, że pierwsze strzały na granicy zostały oddane przez żołnierzy polskich; w dodatku, że polscy żołnierze strzelali do cywilów; do uciekających cywilów.

A co będzie napisane na następnej stronie podręcznika historii? Na pewno będą zacytowane artykuły prawa międzynarodowego, kwalifikujące takie działania jako zbrodnię przeciwko pokojowi — poważne państwo nie może dawać się sprowokować aż do działań wojennych przez drobne złośliwości sąsiada. Dalej będzie cytat z właśnie teraz opracowywanego rozporządzenia polskiego rządu, że żołnierze nie odpowiadają karnie za strzelanie do ludzi, oraz że rząd może swobodnie wprowadzać restrykcje stanu wojennego na dowolnych terenach bez oficjalnego ogłaszania stanu nadzwyczajnego (co wymagałoby zgody Sejmu).

I historycy przyszłości nie będą już mieli wątpliwości, że wojnę rozpętała strona polska. Panie Tusku, igra Pan z ogniem.

- Stefan
Obserwuj wątek
    • j-k Druga wojna - to przeciez prowokacja Gliwcka 11.06.24, 15:46
      stefan4 napisał:
      > I historycy przyszłości nie będą już mieli wątpliwości, że wojnę rozpętała stro
      > na polska. Panie Tusku, igra Pan z ogniem.


      Druga wojna - przeciez prowokacja Gliwicka - 31.sierpnia . i to wina Polski

      Polacy specjalnie to zrobili, by sprowokowac Niemcow do uderzenia na Polske nastepnego dnia.

      nie wiedziales o tym ? :)
      • prze.nick Re: Druga wojna - to przeciez prowokacja Gliwcka 11.06.24, 15:56
        Putin też przecież oskarżył Polskę o rozpętanie II WŚ
        I stwierdził, że Ukraińcy to Rosjanie więc pewnie dlatego może ich mordować
      • polski_francuz Wina Polski 11.06.24, 15:58
        j-k napisał:


        " Druga wojna - przeciez prowokacja Gliwicka - 31.sierpnia . i to wina Polski"

        Nasza wina, ze jestesmy polozeni miedzy dwoma panstwami lubiacymi dominowac. Pewnie Wilson mial to na mysli pozwalajac na tworzenie naszego panstwa. Moze by tak zaczac budowac na wschodze przedmurze chrzescijanstwa a na zachodzie usypac jakies gory? Bedziemi jak Szwajcaria:)

        PF
        • j-k Wina polozenia Polski 11.06.24, 22:33
          polski_francuz napisał:

          >
          > Nasza wina, ze jestesmy polozeni miedzy dwoma panstwami lubiacymi dominowac.
          Pewnie Wilson mial to na mysli pozwalajac na tworzenie naszego panstwa.
          Moze by tak zaczac budowac na wschodze przedmurze chrzescijanstwa


          no przeciez to poparcie dla Ukrainy i opozycji bialoruskiej - oznacza taka probe...

          rezultaty - niewiadome.
          • polski_francuz Historia sie powtarza? 12.06.24, 09:19
            j-k napisał:



            " no przeciez to poparcie dla Ukrainy i opozycji bialoruskiej - oznacza taka probe... rezultaty - niewiadome."

            Ale zdjecie z polski barek ciezaru sasiedztwa wschodniego i, ciut polnocnego to bylby wielki postep. Historia pokaze kedy droga. Pamietajmy ze ruscy dostali wielkiego kopa w dupe pod Wraszawa jak chcieli nas przywrocic do matuszki. Moze i to sie powtorzy? Oby!

            PF
            • stefan4 Re: Historia sie powtarza? 12.06.24, 09:58
              polski_francuz:
              > Pamietajmy ze ruscy dostali wielkiego kopa w dupe pod Wraszawa jak chcieli nas przywrocic
              > do matuszki. Moze i to sie powtorzy? Oby!

              Czy ja dobrze zrozumiałem? Chcesz powtórzenia zbrojnego marszu rosyjskich wojsk przez Polskę, zawróconego w ostatniej chwili przed klęską? No, to mamy bardzo różne marzenia. Ja nie chcę płacić tak wielkiej ceny za kopnięcie ,,ruskich'' w du‍pę.

              Zresztą wydarzenia z 1920 to jeden z bardzo niewielu takich przypadków w historii stosunków polsko-rosyjskich. Na ogół marsz rosyjskich wojsk przez polskie ziemie kończył się bolesnym kopem w nasze du‍py. Nie można zapatrzeć się ślepo w rok 1920, a całkiem zapomnieć o 1945, 1939, 1863, 1830, 1795, 1793, 1772, ...

              Wspólną cechą tych wydarzeń była polska duma narodowa i wynikający z niej brak sojuszników: Polska upadała, a nastroje sąsiadów wahały się od ,,no, trudno'' do ,,dobrze im tak''. Jeśli nie chcemy powtórki z rozrywki, to przestańmy patridiotycznie napawać się tym, że raz udało nam się pokonać Rosję, a skupmy się nad pracowitym i pokornym budowaniem sojuszy, współpracy i przyjaźni z sąsiadami.

              - Stefan
              • polski_francuz Re: Historia sie powtarza? 12.06.24, 13:07
                stefan4 napisał:


                "Czy ja dobrze zrozumiałem? Chcesz powtórzenia zbrojnego marszu rosyjskich wojsk przez Polskę, zawróconego w ostatniej chwili przed klęską? "

                Zle zrozumiales. Chce by ruskie wojska dostaly kopa w dupe na Ukrainie. Nazywa sie to analogia a nie powtorka.

                PF
                • stefan4 Re: Historia sie powtarza? 12.06.24, 15:23
                  polski_francuz:
                  > Zle zrozumiales. Chce by ruskie wojska dostaly kopa w dupe na Ukrainie.

                  Aha... No to przepraszam, że źle zrozumiałem.

                  Moim marzeniom również nic nie jest bliższe... chociaż kiedy przestaję marzyć, to widzę problemy na problemach, przepasane problemami. Potrafię sobie wyobrazić, że coś się załamuje w Rosji, jednolite przywództwo idzie w rozsypkę, pozbawieni jasnych dyspozycji i dostaw rosyjscy żołnierze albo wycofują się w panice, albo wykonują nieprzemyślane ruchy i przy tym giną, w końcu Ukraina pozostaje bez rosyjskiego wojska. Co wydarzy się wtedy?

                  Wtedy Ukraina powinna przystąpić do odbudowy kraju. Ale czy to będzie jej priorytetem? Raczej wyobrażam sobie długi czas rozliczeń: kto ,,w chwili próby'' okazał się bohaterem a kto zdrajcą, komu należy postawić pomnik, a czyj niebacznie postawiony pomnik należy obalić... Przed wojną Ukrainą w znacznym stopniu rządzili oligarchowie, po wojnie kto wejdzie na ich miejsce? — jeśli zasłużeni żołnierze, to kraj wpadnie z deszczu pod rynnę. Ale czy znajdą się w nim siły mogące stawić czoła coraz dalej idącym żądaniom zwycięskiego wojska?

                  Serdecznie życzę Ukrainie, żeby zwycięsko przetrwała tą wojnę i żeby przetrwała powojenny czas zamętu, który
                  łatwo może stać się równie niszczący, co wojna.

                  - Stefan
                  • polski_francuz Niewiadome 12.06.24, 15:44
                    stefan4 napisał:

                    "... chociaż kiedy przestaję marzyć, to widzę problemy na problemach, przepasane problemami. Potrafię sobie wyobrazić, że coś się załamuje w Rosji, jednolite przywództwo idzie w rozsypkę,..."

                    I przyszlosc niepodleglej Ukrainy i przyszlosc rosji po porazce na Ukrainie sa niewiadomymi. Moze troche latwiej, przez analogie, wyobrazic sobie przyszlosc niepodleglej Ukrainy. Pomoze jej EU w problemach ekonomicznych. Rozsypka rosji to twardszy orzech do zgryzienia. Historycznych analogii trudno szukac (moze upadek rzysmskiego imperium). Moze nasz sasiad Bialorus pojdzie sladem Ukrainy? Takze Armenia moze sie usamodzielnic. Co dalej, trudno powiedziec.

                    PF
              • j-k alez to. juz ma miejsce 12.06.24, 17:22
                stefan4 napisał:
                a skupmy się nad pracowitym i pokornym budowaniem sojuszy, współpracy i przyjaźni z sąsiadami.


                alez to ma miejsce.

                USA i Polska maja wspolny Interes w budowie niepodleglej Ukrainy

                i wspolpraca polsko-amerykanska w tym zakresie jest przeciez widoczna
              • krzy-czy Re: Historia sie powtarza? 12.06.24, 18:22
                mie tam szczególnie siem podobywały bęcki
                za napoleona.
                i zaraz po tem ruski car królem polski.
              • bmc3i Re: Historia sie powtarza? 13.06.24, 00:16

                > Zresztą wydarzenia z 1920 to jeden z bardzo niewielu takich przypadków w histor
                > ii stosunków polsko-rosyjskich. Na ogół marsz rosyjskich wojsk przez polskie z
                > iemie kończył się bolesnym kopem w nasze du‍py. Nie można zapatrzeć
                > się ślepo w rok 1920, a całkiem zapomnieć o 1945, 1939, 1863, 1830, 1795, 1793
                > , 1772, .

                > Wspólną cechą tych wydarzeń była polska duma narodowa i wynikający z niej brak
                > sojuszników: Polska upadała, a nastroje sąsiadów wahały się od ,,no, trudno'' d
                > o ,,dobrze im tak''. Jeśli nie chcemy powtórki z rozrywki, to przestańmy patri
                > diotycznie napawać się tym, że raz udało nam się pokonać Rosję, a skupmy
                > się nad pracowitym i pokornym budowaniem sojuszy, współpracy i przyjaźni z sąs
                > iadami.

                Rosję Polska pokonywała wielokrotnie, a nie raz. Nawet Moskwę zdobyła I utrzymała ją przez 2 lata, co nie udało się nawet Napoleonowi. A z rocznicy wyrzucenia Polaków z Moskwy, Putin uczynił najwieksze współczesne rosyjskie święto narodowe.
              • buldog2 Re: Historia sie powtarza? 14.06.24, 20:05
                Pełna zgoda.
                • j-k opozytura - to pojecie ogolne 14.06.24, 20:50
                  dotyczy sytuacji politycznej ... a nie konkretnej partii.


                  jak jest autokratura - to i jest opozytura.


        • boomerang Re: Wina Polski 11.06.24, 23:05
          > Pewnie Wilson mial to na mysli pozwalajac na tworzenie naszego panstwa.

          Wybitny polski patriota Jorłow nie może Wilsonowi tego darować.
          • j-k wasserpolack Jörl udaje, ze nie rozumie, 11.06.24, 23:11
            boomerang napisał:
            > Wybitny polski patriota Jorłow nie może Wilsonowi tego darować.


            wasserpolack Jörl udaje, ze nie rozumie, ze powstanie osobnego Panstwa miedzy Rosja , a Niemcami

            bylo jak najbardziej w Interesie USA.
    • boomerang Re: Druga wojna - jeszcze dziś winnych szuka świa 11.06.24, 23:11
      Europa po 2. wojnie wyleczyła się z wojen i wtedy pojawiła się Unia Europejska, żeby zapobiegać wojnom, których nie było. Przyzwolenie na wywoływanie wojen miały do niedawna tylko 3 państwa: USA, Rosja i Izrael. Wygląda na to że tych państw przybędzie.
      • krabat01 Re: Druga wojna - jeszcze dziś winnych szuka świa 12.06.24, 17:09
        boomerang napisał:

        > Europa po 2. wojnie wyleczyła się z wojen i wtedy pojawiła się Unia Europejska, żeby zapobiegać wojnom, których nie było.

        Blad. Byla Unia, byly wojny.
        Nie mowie o tym jak w tym czasie kraje unijne napadaly na innych.
        I beda wojny w Europie, pytanie kiedy ...
        Potencjalne zarzewia konflikow w Europie sa liczne.

    • bmc3i Re: Druga wojna - jeszcze dziś winnych szuka świa 13.06.24, 00:00
      stefan4 napisał:

      >     — Czasy pokoju się skończyły, era p
      > owojenna się zakończyła — mówił premier Tusk
      >     w stolicy Rumunii. — Żyjemy w nowych czasach. W epoce przedwojenn
      > ej — dodał.

      >
      > T.zw. ,,wojna hybrydowa'' to nie żadna wojna, to tylko delikatne podkładanie so
      > bie świni. Wojna bez cudzysłowu polega na tym, że duże oddziały wojska z rozka
      > zu władz państwowych przemieszczają się i mordują kogo się da, wykorzystując do
      > tego kosztowne środki techniczne dostarczone im przez władze ich państw. Tusk
      > miał niewątpliwie na myśli taką właśnie wojnę prawdziwą, a nie ,,hybrydową''.
      >
      > Ale gdyby teraz wybuchła wojna między Polską (wspieraną przez NATO) a Białorusi
      > ą (wspieraną przez Rosję), to kogo historia uznałaby za winnego jej rozpętania?
      > Uczciwy historyk nie będzie mógł pominąć faktu, że pierwsze strzały na granic
      > y zostały oddane przez żołnierzy polskich; w dodatku, że polscy żołnierz
      > e strzelali do cywilów; do uciekających cywilów.
      >
      > A co będzie napisane na następnej stronie podręcznika historii? Na pewno będą z
      > acytowane artykuły prawa międzynarodowego, kwalifikujące takie działania jako z
      > brodnię przeciwko pokojowi — poważne państwo nie może dawać się sprowokow
      > ać aż do działań wojennych przez drobne złośliwości sąsiada.



      Jest jeszcze coś takiego jak "działania poniżej progu wojny" - przykład, odholowanie przez ruskie okręty SFB ukrainskich platform wierniczych spod Odessy do Sewastpola, jeszcze przed wybuchem wojny w 2022 roku, czemu ukrainska marynarka wojenna mogła się tylko przygladać z braku choćby jednego okrętu.

      Klasyczne dzialanie poniżej progu wojny. My coś robimy przeciw Wam, gwalcąc nawet prawo międzunarodowe, a Wy nie mozecie nic z tym zrobić. A nawet jsk otworzycie jakims cudem ogień, to Wy bedziecie winni wybuchowi wojny.




      Dalej będzie cyta
      > t z właśnie teraz opracowywanego rozporządzenia polskiego rządu, że żołnierze n
      > ie odpowiadają karnie za strzelanie do ludzi, oraz że rząd może swobodnie wprow
      > adzać restrykcje stanu wojennego na dowolnych terenach bez oficjalnego ogłaszan
      > ia stanu nadzwyczajnego (co wymagałoby zgody Sejmu).
      >
      > I historycy przyszłości nie będą już mieli wątpliwości, że wojnę rozpętała stro
      > na polska. Panie Tusku, igra Pan z ogniem.
      >
      > - Stefan
      >
    • privus Re: Druga wojna - jeszcze dziś winnych szuka świa 16.06.24, 05:18
      Po II wojnie światowej pałace dla niektórych też stały otworem z przygotowaną ścieżką do schowka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka