Dodaj do ulubionych

Wplyw wedrowek na narodowosc

05.08.24, 09:19
Jestem na wakacjach w gorach i wedrujac spotykam innych wedrownikow, ktorzy mnie czesto pytaja a skad Pan jest? Na ogol odpowiadam, ze jestem Polakiem. Ale, jadnak, od kilkudziesieciu lat zyje we Francji gdzie regularnie, choc z opoznieniem, czytam Spiegla i wiem dobrze co sie u nimieckich sasiadow dzieje. W koncu moj angielski, ktorym sie najczesciej porozumiewamy miedzy wedrownikami nie brzmi jak z Cambridge ale bardziej po australijsku, gdzie tez pare lat spedzilem.

Biorac to wszystko pod uwaga zaczynam na pytanie o narodowosc odpowiadac, ze jestem multlikulti i podaje im szacunek skladu mieszanki narodowosciowej: 20% niemiecki, 30 % polski i 50 % francuski:)

PF

Obserwuj wątek
    • senioryta13 Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 09:33
      polski_francuz napisał:

      > Jestem na wakacjach w gorach i wedrujac spotykam innych wedrownikow, ktorzy mni
      > e czesto pytaja a skad Pan jest? Na ogol odpowiadam, ze jestem Polakiem.
      > Ale, jadnak, od kilkudziesieciu lat zyje we Francji gdzie regularnie, choc z o
      > poznieniem, czytam Spiegla i wiem dobrze co sie u nimieckich sasiadow dzieje. W
      > koncu moj angielski, ktorym sie najczesciej porozumiewamy miedzy wedrownikami
      > nie brzmi jak z Cambridge ale bardziej po australijsku, gdzie tez pare l
      > at spedzilem.
      >
      > Biorac to wszystko pod uwaga zaczynam na pytanie o narodowosc odpowiadac, ze je
      > stem multlikulti i podaje im szacunek skladu mieszanki narodowosciowej:
      > 20% niemiecki, 30 % polski i 50 % francuski:)


      Czytanie po niemiecku, nie uprawnia cię do bycia Niemcem.
      • de_oakville Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 13:02
        senioryta13 napisał:

        > Czytanie po niemiecku, nie uprawnia cię do bycia Niemcem.

        Tutaj nie chodzi o czytanie po niemiecku, tylko z jaka kultura jest sie zwiazanym duchowo.
        Jak napisal o sobie Jerzy Stuhr, byl on dzieckiem duchowym "Mitteleuropy" - Europy Srodkowej (nazwa niemiecka), bo kultura niemiecka (ta dobra i atrakcyjna jej strona - Niemcy, Austria, Szwajcaria) jest w Europie Srodkowej dominujaca, najwazniejsza i najbardziej atrakcyjna.
        Dla mnie oznacza to np. bycie pod urokiem pieknej starej Pragi, Wiednia, Budapesztu, Gdańska, Krakowa,
        Wrocławia czy Berlina. Nacjonalistyczni durnie, zakute pały, tego nie pojmuja. Bo dla nich wszystko, co kojarzy sie z Niemcami, automatycznie kojarzy sie z Hitlerem. Mam jednak zrozumienie dla tych ludzi, ktorzy podczas wojny stracili swoich bliskich z rak hitlerowcow. Jest to po prostu trwaly uraz - rzecz naturalna i ludzka.

        Znany varsavianista i podroznik - Olgierd Budrewicz napisal kiedys, ze "Kocha Warszawe, ale jej nie lubi" i wyjasnil dlaczego (z powodu wielu powojennych zmian). U mnie jest troche odwrotnie z Polska. Lubie Polske, ale ...
        • senioryta13 Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 13:30
          de_oakville napisał:
          > senioryta13 napisał:
          > > Czytanie po niemiecku, nie uprawnia cię do bycia Niemcem.
          >
          > Tutaj nie chodzi o czytanie po niemiecku, tylko z jaka kultura jest sie zwiazanym duchowo.

          Ja skupilam sie na pytaniu : "A skad ty jestes" z ktorym bardzo czesto mam do czynienia. Nigdy nie odpowiadam, ze z Francji, ktora uwielbiam, czy ze Szwajcarii, bo...

          > Jak napisal o sobie Jerzy Stuhr,

          Nie znam Stuhra, kiedys zmusilam sie do obejrzenia filmu, podobno swietnego, niestety.

          > Dla mnie oznacza to np. bycie pod urokiem pieknej starej Pragi, Wiednia, Budape
          > sztu, Gdańska, Krakowa, Wrocławia czy Berlina.

          Berlin i Praga mnie nie zachwycily, ani tez Barcelona. Byc moze byly za bardzo okrzyczane i oczekiwalam Bog wie czego, wole sama cos odkrywac.

          > - Olgierd Budrewicz napisal

          kiedys w rece, wpadla mi jego ksiazka "Bomba Demograficzna ", przez lata nic nie zostalo zrobione w tym kierunku, na ochrone Matki Ziemi , propaguje sie electryczne samochody, nie poparte zadnymi obliczenimi (bylo wlasnie przesluchanie na kapitolu) taki byl wynik tej spowiedzi.
          • de_oakville Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 15:03
            senioryta13 napisał:

            > Berlin i Praga mnie nie zachwycily, ani tez Barcelona. Byc moze byly za bardzo
            > okrzyczane i oczekiwalam Bog wie czego, wole sama cos odkrywac.

            Wierze, bo roznych ludzi zachwycaja rozne rzeczy.
            Berlin zachwycil mnie od samego poczatku, bo od dziecka interesowaly mnie tramwaje, pociagi, pojazdy szynowe. Niemcy byly pierwszym krajem na swiecie, ktory zastosowal naped elektryczny w pojazdach szynowych (Siemens, pierwszy elektryczny tramwaj na swiecie z Berlina do Poczdamu). Berlin mial juz przed wojna najlepsza na swiecie szybka kolej miejska ("S-Bahn") z linia "okrezna" ("Ringbahn"), liniami srednicowymi (wchod-zachod, najdluzszy wiadukt miejski na kontynencie europejskim, polnoc-poludnie, w centrum przebiegajaca pod ziemia) i wieloma "promieniami" rozchodzacymi sie w roznych kierunkach. W sumie okolo 300 km zelektryfikowanych linii, nie liczac metra, okolo 100 km i linii tramwajowych - najwyzsze numery ponad 70, w Warszawie najwyzszy numer chyba 36. Te wspaniale koleje miejskie, bedace przed wojna obiektem zazdrosci i nasladowania na calym swiecie, zostaly po wojnie na skutek podzialu miasta zdegradowane i przerwane. Tym niemniej na podstawie przedwojennech map i tego co z tych kolei pozostalo mozna bylo sobie stworzyc odpowiedni imponujacy obraz.
            Zreszta "berlinskie wagony" szybkiej kolei miejskiej kursowaly do lat 70-tych w Trojmiescie, gdzie je po raz 1-szy poznalem. Na Berlin patrze wiec pod katem swietnej komunikacji miejskiej, ogromnej ilosci zieleni, wody - Szprewa i jeziora (przed wojna mowiono na Berlin "czteromilionowa wies"). Kto tego wszystkiego nie widzi i nie docenia bo zwraca uwage na inne rzeczy to jego sprawa.
            • polski_francuz Ach Berlin... 05.08.24, 18:00
              de_oakville napisał:

              "Na Berlin patrze wiec pod katem swietnej komunikacji miejskiej, ogromnej ilosci zieleni, wody - Szprewa i jeziora (przed wojna mowiono na Berlin "czteromilionowa wies"). Kto tego wszystkiego nie widzi i nie docenia bo zwraca uwage na inne rzeczy to jego sprawa."

              Berlin jest pieknie polozony, szkoda gadac. Mieszkalem i pracowalem w berlinskiej dzielnicy Spandau w latach 80-tych i zachowalem wspomnienie jak najlepsze. Las gdzie mozna bylo robic jogging, jezioro do granicy horyzontu i wiezienie w ktorym wowczas jeszcze siedzial nzistowski zbrodniarz Hess:) Berlin mial wowczas jeszcze troche francuski aspekt i sie pamietalo o protestanckich imigrantach i czulo ich wplyw z Francji. Dzisiaj imigracja niekontrolowana troche/bardzo pogrszyla obraz Berlina.

              PF
              • vermieter Re: Ach Berlin... 07.08.24, 19:53
                polski_francuz napisał:

                >
                > Berlin jest pieknie polozony, szkoda gadac. Mieszkalem i pracowalem w berlinski
                > ej dzielnicy Spandau w latach 80-tych i zachowalem wspomnienie jak najlepsze. L
                > as gdzie mozna bylo robic jogging, jezioro do granicy horyzontu i wiezienie w k
                > torym wowczas jeszcze siedzial nzistowski zbrodniarz Hess:)

                Berlin mial wowczas jeszcze troche francuski aspekt i sie pamietalo o protestanckich imigrantach i
                > czulo ich wplyw z Francji. Dzisiaj imigracja niekontrolowana troche/bardzo pog
                > rszyla obraz Berlina.
                >
                > PF

                PF sam rozwiał ostatnie wątpliwości: Nie zna Berlina i nigdy tam nie był. Trochę informacji zaczerpniętych z internetu i nic poza tym. Po II wojnie św. przez Berlin przewinęło się ponad 120 000 żołnierzy francuskich z rodzinami. Powstały dla nich całe dzielnice mieszkaniowe, chociażby Citè Foch, szkoły, kolegia, centra sportowe, galerie handlowe np. Lafayette, kulturalne, restauracje, bistra, parki, ulice noszą do dzisiaj nazwy rue ... .
                PF opowiada bajki o hugenottach, zapomniał przy tym, że ich ślady znajdują się w Berlinie Wschodnim. Tak tak, kłamstwo ma krótkie nogi.
                Co ma oznaczać ten uśmieszek przy nazwisku Heßa?
                • petronella.kozlowska Re: Ach Berlin... 07.08.24, 22:14
                  vermieter napisał(a):

                  > PF opowiada bajki o hugenottach, zapomniał przy tym, że ich ślady znajdują się
                  > w Berlinie Wschodnim. Tak tak, kłamstwo ma krótkie nogi.


                  i w Zachodnim
                  • vermieter Re: Ach Berlin... 07.08.24, 22:42
                    petronella.kozlowska napisała:

                    >
                    > i w Zachodnim


                    nie rozmydlaj, tego pf nie zna, tak jak nie wie, że Francja w Berlinie to nie tylko hugenoci i de Maiziere
                  • polski_francuz Berlin a Polak 09.08.24, 09:32
                    petronella.kozlowska napisała:


                    " i w Zachodnim "

                    Skad ten akcent francuski w moim pobycie w Berlinie? Ano, zaproponowano mi prace w przemysle jak bylem na post-doku na francuskim uniwerku. i te "francuska karte" ciagle gralem. Bo, przede wszystkim, odczuwalo sie w Berlinie niechec do Polakow. Na przyklad, urzadnicy urzedu, ktory udzielal prawa pobytu w Niemczech dostali sraczki, jak przylazl Polak z polskim paszportem i zazadal prawa pobytu by moc pracowac. I, o ile pamietam, poprosilem moja DRH by poszla ze mna by urzedasom wytlumaczyc, ze to ja im robie laske, ze chce pracowac w Berlinie, a nie oni, ze mi pozwalaja na pobyt:)

                    Skad ta niechec? Ano pewnie forumowy lizus niemieckiego zadu o ksywie jorl ma racje: Polska dostala prawo do istnienie jako panstwo od Amerykancow i piekne miasta jak Gdansk i moj rodzinny Wroclaw od ruskich. I Niemcow zalewala i, coponiektorych, ciagle zalewa krew:).

                    Co do sektora francuskiego w Berlinie to byla dosc podobna laska Anglosasow jak w stosunku do Polakow. Francuzi dali d...w 2ws. i byli slabsi od owczesnych Niemcow. I Anglosasi chceli im troche odbudowac pozucje i dodac brakujacej odwagi:)

                    PF
                    • de_oakville Re: Berlin a Polak 10.08.24, 12:44
                      polski_francuz napisał:



                      > Niechec do Polakow. Na przyklad, urzadnicy urzedu, ktory udzielal prawa pobytu w Nie
                      > mczech dostali sraczki, jak przylazl Polak z polskim paszportem i zazadal prawa
                      > pobytu by moc pracowac.

                      > Polska dostala prawo do istnienie jako panstwo od Amerykancow i pi
                      > ekne miasta jak Gdansk i moj rodzinny Wroclaw od ruskich. I Niemcow zalewala i,
                      > coponiektorych, ciagle zalewa krew:).

                      Kiedy przylecialem do RFN-u z PRL-u jako turysta (wycieczka orbisowska do Hamburga za Jaruzelskiego) i poprosilem o pozostanie w tym kraju, nie mialem problemow. Na poczatku zakwaterowano mnie w dosc eleganckim hotelu ( w porownaniu z PRL-owskimi warunkami) , a moimi wspol-lokatorami bylo dwoch innych Polakow, ktorzy wygladali jak "z dobrych domow". Jeden mial jakies radio czy magnetofon i pochwalil sie, ze kupuje wszystko tylko "od zlodziei". W ten sposob wydalo sie, ze niejako popiera zlodziejstwo, ktore uwaza za rzecz normalna. Mialem z nimi ciezka przeprawe wieczorem i w nocy, poniewaz upili sie i chcieli zabrac mi paszport. Powiedzialem, ze zostawilem go na policji, a w rzeczywistosci trzymalem go pod poduszka, a serce mialem cala noc "w gardle". Jakos to przezylem i juz nastepna noc spedzilem w "heimie" z Pakistaniczykiem o imieniu Ali jako wspol-lokatorem.
                      Kiedy z grupa znajomych Polakow kupowalem w Hamburgu bilety U-Bahnu w automacie, podeszlo do nas dwoch "tajniakow" i powiedzialo, ze nie musimy placic za wszystkie odzielne bilety, tylko mozemy taniej, kupujac bilet grupowy. W ten sposob "nagrodzili" nas za to, ze nie zamierzalismy jechac "na gape".
                      A ze ich "szlag trafia" z powodu Gdanska czy Wroclawia. Nie dziwie sie, bo to tak jakby rodzina Van Gogha zobaczyla obraz swojego krewnego wiszacy u kogos innego, komu podarowal go zlodziej (w tym wypadku "zlodziej-bolszewik"). Teraz, w Unii Europejskiej nie powinno to miec znaczenia - Niemiec moze zamieszkac bez problemu we Wroclawiu, a Polak w Wiedniu (jesli go stac). Bolszewik liczyl, ze zabierajac jednym, a dajac drugim skloci narody "na wieki". I dalej kontynuuje rozbijacka robote do dzis liczac, ze mu sie uda.
                      • polski_francuz Berlin a Polak z nowym paszportem 11.08.24, 18:26
                        de_oakville napisał:

                        "Teraz, w Unii Europejskiej nie powinno to miec znaczenia - Niemiec moze zamieszkac bez problemu we Wroclawiu, a Polak w Wiedniu (jesli go stac). Bolszewik liczyl, ze zabierajac jednym, a dajac drugim skloci narody "na wieki". I dalej kontynuuje rozbijacka robote do dzis liczac, ze mu sie uda."


                        Sklocaja nas teraz Russland-deutsche manipulowani przez sluzby putina. A z moich berlinskich czasow przypominam sobie jeszcze jedna historie. Skonczyla mi sie wowczas waznosc polskiego paszportu. I poszedlem do konsulatu o przedluzenie. I konsul tez nie mogl uwierzyc ze Polak z polskim paszportem pracuje w Berlinie Zachodnim. I poprosil mnie o spotkanie na poza konsulatem w jakims parku (o ile pamietam) by spokojnie sie wypytac "co i jak". I, koniec koncow, wydal mi paszport konsularny, wazny na kilka lat:)
                        • de_oakville Re: Berlin a Polak z nowym paszportem 11.08.24, 19:48
                          polski_francuz napisał:


                          > A z moich berlinskich czasow przypominam sobie jeszcze jedna historie. Skonczyla mi sie
                          > wowczas waznosc polskiego paszportu. I poszedlem do konsulatu o przedluzenie.
                          > I konsul tez nie mogl uwierzyc ze Polak z polskim paszportem pracuje w Berlinie
                          > Zachodnim.

                          Berlin Zachodni zobaczylem po raz 1-szy w roku 1986. Przyjechalem tam pociagiem z wycieczka orbisowska i popelnilem blad, ze juz wtedy nie zostalem. Mialem w tym samym roku zaproszenie do Francji, do rodziny, i liczylem na pomoc i wiekszy comfort w przypadku pozostania. Straszliwie sie mylilem, w dodatku wprowadono mnie w blad, wrocilem do Polski i dopiero nastepna wycieczka orbisowska, w roku 1987, tym razem samolotem do Hamburga okazala sie "owocna". Berlin Zachodni wydal mi sie od razu "rajem", tym wiekszym, ze na nasza skale, srodkowo-europejska. W porownaniu z PRL-em wrazenie bylo jak kolorowa pocztowka porownaniu z czarno-biala. Tam bylo zupelnie inne "powietrze" niz w sasiednim Berlinie Wschodnim, oddychalo sie
                          wolnoscia, dobrobytem i samymi na ogol przyjemnymi wrazeniami. Zakwaterowanie mielismy w hotelu "Europa" na "Konstanzer Strasse", skad bylo pare krokow do Olivaer Platz i Ku'dammu. Pamietam dzienne i wieczorne spacery po Ku'dammie, po Kantstrasse, raz wybralem sie nawet pieszo do centrum dzielnicy Spandau przez "caly Berlin" (wrocilem U-Bahnem). Ponadto wozono nas autokarem po miescie. Odnioslem wrazenie, ze Berlin Zachodni jest jakby calkowitym przeciwienstwem "pruskiej sztywnosci", o ktorej uczono nas w szkolach od podstawowki. Wielu mowilo, ze to skutek "denazyfikacji" przeprowadzonej z sukcesem przez Amerykanow. Z wielu innych zrodel jednak wiemy, ze Berlin byl zawsze inny i zawsze bardziej "lekki" od reszty kraju, ktorego jest stolica.
                        • polski_francuz Misja Wojskowa 14.08.24, 14:22
                          polski_francuz napisał:

                          " I poszedlem do konsulatu o przedluzenie. I konsul tez nie mogl uwierzyc ze Polak z polskim paszportem pracuje w Berlinie Zachodnim."


                          Dodajemy, ze polski konsulat w owczesnym Berlinie Zachodnim nosil nazwe Misji Wojskowej. I nie z konsulem sie widzialem, ale z misjonarzem wojskowym:). Pewnie wynikalo to ze statusu owczesnego Berlina, ktory nie byl jeszcze Niemcami Zachodnimi...

                          PF
                          • vermieter Re: Misja Wojskowa 14.08.24, 23:09
                            polski_francuz napisał:

                            > polski_francuz napisał:
                            >
                            > " I poszedlem do konsulatu o przedluzenie. I konsul tez nie mogl uwierzyc ze
                            > Polak z polskim paszportem pracuje w Berlinie Zachodnim."
                            >

                            >
                            > Dodajemy, ze polski konsulat w owczesnym Berlinie Zachodnim nosil nazwe Misji W
                            > ojskowej. I nie z konsulem sie widzialem, ale z misjonarzem wojskowym:). Pewnie
                            > wynikalo to ze statusu owczesnego Berlina, ktory nie byl jeszcze Niemcami Zach
                            > odnimi...
                            >
                            > PF


                            Przestań kłamać. Spotkałeś się z kapitanem Czechowiczem w Polskiej Misji Katolickiej.
                            • polski_francuz Grzesznik poucza 15.08.24, 09:14
                              vermieter napisał(a):

                              "Przestań kłamać. Spotkałeś się z kapitanem Czechowiczem w Polskiej Misji Katolickiej.

                              Zarzucanie klamstw prawdomownemu to grzech przeciwko ktoremu przykazaniu?

                              PF
                              • boomerang Re: Grzesznik poucza 15.08.24, 09:25
                                Kłamać wolno, bo nie ma takiego przykazania.
                                • polski_francuz Re: Grzesznik poucza 15.08.24, 09:30
                                  boomerang napisał:

                                  " Kłamać wolno, bo nie ma takiego przykazania."


                                  Hm, nie sadze: "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu."

                                  PF
                    • vermieter Re: Berlin a Polak 11.08.24, 12:20
                      polski_francuz napisał:

                      Na przyklad, urzadnicy urzedu, ktory udzielal prawa pobytu w Niemczech dostali sraczki, jak przylazl Polak z polskim paszportem i zazadal prawa
                      > pobytu by moc pracowac. I, o ile pamietam, poprosilem moja DRH by poszla ze mn
                      > a by urzedasom wytlumaczyc, ze to ja im robie laske, ze chce pracowac w Berlini
                      > e, a nie oni, ze mi pozwalaja na pobyt:)
                      >

                      To nie niemieccy urzędnicy, tylko ty dostałeś sraczki jak dostałeś kopa w dupę i poleciałeś po schodach. Niby dlaczego Polacy mieli dostawać prawo pobytu i pozwolenie na pracę? Chcieć to ty możesz dużo, ale nikt ci nie pozwoli na pracę w Berlinie w latach 80, durniu. Niemiecki rynek pracy był zamknięty dla Polaków przez kilka lat nawet po przyjęciu do Unii 20 lat później.
        • polski_francuz Co sie bierze a co nie 05.08.24, 17:52
          de_oakville napisał:


          "Tutaj nie chodzi o czytanie po niemiecku, tylko z jaka kultura jest sie zwiazanym duchowo."

          Od Niemcow biore zaufanie do siebie, slownosc i pozytywny stosunek do pracy. Odrzucam arogancje, poczucie wyzszosci nad innymi i liczygroszostwo, ktore konczy sie brakiem dzieci i wynaradawianiem calego narodu. Co do reszty kanadyjski kolega pisze i mysli podobnie do mnie.

          PF
    • senioryta13 Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 09:36
      polski_francuz napisał:

      > Jestem na wakacjach w gorach i wedrujac spotykam innych wedrownikow,

      Tak z ciekawości, w których gorach wedrujesz i jakie szczyty już zdobyłeś? Dużo butów zdarlam w gorach i mnóstwo ścieżek wydeptałam...
      • jorl11 Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 10:05
        senioryta13 napisał:


        > Dużo
        > butów zdarlam w gorach i mnóstwo ścieżek wydeptałam...


        A jak zarabialas aby zamiast pracowac uprawiac taka turystyke droga s13? Sprzataczka po chalupach? Troche malo. Dawanie dupy za kase w tej czy innej formie?
        No jak, opowiedz, nie wstydz sie.
        No chyba ze nie zdarlas duzo butow bo nie lazilas turystycznie a pracowalas za marne pieniadze pasujac do swich mozliwosci i klamiesz zes lazila. Tak jak typowy polski emigrant.
        Bo stac Ciebie nie bylo.
        • senioryta13 Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 10:17
          jorl11 napisał:

          > senioryta13 napisał:
          >
          >
          > > Dużo
          > > butów zdarlam w gorach i mnóstwo ścieżek wydeptałam...
          >
          >
          > A jak zarabialas aby zamiast pracowac uprawiac taka turystyke droga s13? Sprzat
          > aczka po chalupach? Troche malo. Dawanie dupy za kase w tej czy innej formie?
          > No jak, opowiedz, nie wstydz sie.
          > No chyba ze nie zdarlas duzo butow bo nie lazilas turystycznie a pracowalas za
          > marne pieniadze pasujac do swich mozliwosci i klamiesz zes lazila. Tak jak typo
          > wy polski emigrant.
          > Bo stac Ciebie nie bylo.

          Skoro ciebie, emigranta stać, innych również, tak ci trudno jest się tobie z tym pogodzić?
          Zarezerwowałeś caly swiat dla siebie, egoisto?
          • jorl11 Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 10:29
            senioryta13 napisał:


            > Skoro ciebie, emigranta stać, innych również, tak ci trudno jest się tobie z ty
            > m pogodzić?

            Stac wtedy kiedy sie dobrze zarabia. Ja zarabialem dobrze mnie stac, ja pisalem jak zarabialem. Ty tylko piszesz jak wydajesz a nie jak zarabiasz, a zarabianie jest dosc trudne aby tak duzo wydawac i trzeba albo duzo cos uzytecznego rynkowo umiec i to moc w pracy dobrze zastosowac, albo w wypadku kobiet mozna przez dawanie tzw dupy tez jakos miec. Moja qrwa/kochanka byla juz na kilku wycieczkach i to daleko ze mna, nigdy by jej nie bylo na to stac ale daje mi dupe, usta tez, i ma.



            > Zarezerwowałeś caly swiat dla siebie, egoisto?

            Swiat jest zarezerwowany dla ludzi ktorzy duzo moga placic, nic jest za darmo. I moje pytanie bylo skad Ciebie bylo stac na te Twoje wycieczki o ktorych opowiadasz. Albo klamiesz ze wycieczkujesz bo napewno nie mozesz normalnie tyle zarabic bo jaki mozesz miec zawod? Wiem ze ne powiesz. Jak wielu emigrantow.
            • senioryta13 Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 11:00
              jorl11 napisał:
              > Stac wtedy kiedy sie dobrze zarabia.

              To dobrze, że chociaż z tego sobie zdajesz sprawę, niestety, przyjemności to rzecz kosztowna, ale również są potrzebne do tego chęci, bez tego to na milionach większość siedzi w domu i narzeka.
              Nie chwaląc się zwiedziłam swiat wzdłuż i wszerz, mało takich osób spotkałam na swojej drodze, kto by mi dorównał, bardzo lubię rozmawiać z różnymi podróżnikami.

              Moja qrwa/kochanka byla juz na kilku wycieczk
              > ach i to daleko ze mna, nigdy by jej nie bylo na to stac ale daje mi dupe, usta tez, i ma.

              no popatrz a Polacy mowia, jak im to już jest dobrze w tej ich ojczyznie.

              > Swiat jest zarezerwowany dla ludzi ktorzy duzo moga placic, nic jest za darmo.
              > I moje pytanie bylo skad Ciebie bylo stac na te Twoje wycieczki o ktorych opowi
              > adasz. Albo klamiesz ze wycieczkujesz bo napewno nie mozesz normalnie tyle zara
              > bic bo jaki mozesz miec zawod?

              Z pracy, z pracy. Urlop mi nie wystarczał na moje eskapady, często brałam bezpłatny. A pracę miałam bardzo ciekawa i b. dobrze płatna, umiejętność planowania dużo pomagała, świetnie potrafiłam wykorzystać oportunity.
              Nadmienię jeszcze, że najczęściej na swoich ścieżkach spotykałam Niemców. Żartowałam, że muszę się tam przeprowadzić, bo z tego mi wygląda, że nie trzeba u was pracowac.
              Pandemia mi plany bardzo pokrzyżowała.
        • tapatik Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 18:36
          jorl11 napisał:

          > A jak zarabialas aby zamiast pracowac uprawiac taka turystyke droga s13?
          > Sprzataczka po chalupach? Troche malo. Dawanie dupy za kase w tej czy innej formie?
          > No jak, opowiedz, nie wstydz sie.
          > No chyba ze nie zdarlas duzo butow bo nie lazilas turystycznie a pracowalas za
          > marne pieniadze pasujac do swich mozliwosci i klamiesz zes lazila. Tak jak
          > typowy polski emigrant.
          > Bo stac Ciebie nie bylo.

          Jesteś cham.
          To, że ty dorabiasz do pensji pokątną prostytucją nie oznacza, że inni też tak robią.
          Mi na górskie wycieczki wystarcza inżynierska pensja.
          I żeby nie było, nie lubię Seniority, uważam ją za kremlowską propagandzistkę.
          • melikles Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 21:45
            Cham i mitoman. Emeryt impotent dorabiający w warsztacie u Ahmeda.
            • tapatik Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 22:17
              I cyklista. Idźmy na całość.
        • malkontent6 Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 06.08.24, 18:42
          jorl11 napisał:

          > A jak zarabialas aby zamiast pracowac uprawiac taka turystyke droga s13? Sprzataczka po chalupach?

          Jorl, pytasz jakbyś nie wiedział jak Polacy w Hameryce zarabiają. Azbest, sprzątanie itp.
          • hadrian_pl Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 13.08.24, 19:45
            Nowo zasiedlona na ziemiach odzyskanych polszczyła to co poniemieckie.
            Np.w pałacu w Pławniowicach usunięto dłutem (majzlem) niemieckie napisy na pomniku właściciela.
            www.directupload.eu/file/d/8645/zm9jehly_jpg.htm
            Poniżej to nie pałac krolewski lecz uniwerek w Gdańsku.
            www.directupload.eu/file/d/8645/cjhu6j64_jpg.htm
            Jak go spolszczono?Usunięto niemiecki napisy dłutem.
            www.directupload.eu/file/d/8645/bmlyua6h_jpg.htm
      • polski_francuz Francuskie Tatry 05.08.24, 17:46
        senioryta13 napisał:


        " Tak z ciekawości, w których gorach wedrujesz i jakie szczyty już zdobyłeś? Dużo butów zdarlam w gorach i mnóstwo ścieżek wydeptałam..."

        Jestem w Alpach blisko Wloch i Szwajcarii. Niedaleko jest ich najwyzszy szczyt Biala Gora (w tlumaczeniu) o wysokosci okolo 4,8 km. Zdjecie ponizej.

        PF

        • boomerang Re: Francuskie Tatry 05.08.24, 22:36
          To polska góra. Kordian tam dokonał przemiany duchowej.
    • boomerang Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 09:42
      Na narodowość to raczej wpłynęły t.zw. wędrówki ludów, ale i one nie zawsze były decydujące, bo dla przykładu nie ma dziś narodowości celtyckiej - na przeszkodzie stanęli Rzymianie. Z kolei Włosi zawdzięczają swój język Rzymianom, a nie Germanom. Podobnie Francuzi. Najbardziej tajemniczym narodem są Węgrzy, którzy twierdzą że są Madziarami, potomkami plemienia ugrofińskim-fińskiego, gdy tymczasem genu ugrofińskiego jest u nich tyle co kot napłakał. Przeważa gen słowiański. Natomiast język węgierski jest językiem starobułgarskim z rodziny języków turkmeńskich.
      • jorl11 Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 10:12
        boomerang napisał:


        > Natomiast język węgierski jest językiem starobułgarskim z rodziny języków t
        > urkmeńskich.


        Moja pierwsza w zyciu wycieczka za granice to byla wlasnie na Wegry. 1968r, niby pryktyka studencka w rzeczywistosci pare zakladow w Budapeszcze odwiedzilismy poza tym czas wolny, Fajny wolny.

        I pamietam jak w Budapeszcze juz wieczorem jak przejechalismy tam, jechalismy tramwajem do jakiegos akademika gdzie mielismy noclegi i slyszalem konduktorke idaca w nim i gadajaca po wegiersku. Dla mnie to bylo jak gegenie gesi, ze slowinskim jeyskiem nic wspolnego, calkiem obcy.
        Pamietam ze chcialem kupic sol w sklepie u nich, nie moglem sie dogadac, jadlem chleb z pomidorami bez soli.
        Ale fajnie bylo chociaz musilismy wracac przez ZSRR bo byla inwazja na Czechy wtedy. Prawie Lwowo zobaczylem, 48h pociagi zamiast z kilkanascie.
        • felusiak1 Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 17:30
          Bułgarzy nie są słowianami.
          • boomerang Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 22:54
            Ci Bułgarzy których przyprowadził Asparuch, syn Kubrata, na pewno nie byli Słowianami. Ale Słowian się tam też naszło wskutek wędrówki ludów i język słowiański przeważył. Turkmeńscy Bułgarzy mogą mieć większe prawo do Krymu niż Rosja.
    • petronelabaran Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 16:12
      Jeździłem ostatnio po Polsce i wszędzie,mimo ze starałem sie mówić czysto po polsku reakcja bylo - skad pan jest.Z Górnego Śląska odpowiadałem i zaraz była odpowiedz - a wiedziałem.W Gdansku zapytalem paru robotnikow moja gwara slaska,onia ani be ani ce.Stali zdziwieni i oczywiście padło pytanie skąd jestem.
      Zapytałem jednego zasiedziałego Gdańszczanina,gdzie odbyła sie publiczna egzekucja Łotrów ze obozu w Stutthofie.Odpowiedział ze jest wprawdzie w Gdańsku urodzony ale nie jest stad.Dobre,co?Ale to typowe dla mieszkańców "Ziem Odzyskanych".Na pytanie ,czy jesteście Ślązaczkami,przeciez urodzone we Wrocławia,dziewczyny odpowiedzialy - ale skądże!!!
      W przeciwieństwie do mnie,dumnego Górnoślązaka.
      • petronella.kozlowska jesteś tranzą? 06.08.24, 01:14
        petronelabaran napisał:


        > Jeździłem ostatnio po Polsce


        ze starałem sie

        skad pan jest.

        Z Górnego Śląska odpowiadałem


        > Zapytałem jednego zasiedziałego Gdańszczanina,


        • petronelabaran Re: jesteś tranzą? 06.08.24, 17:00
          petronella.kozlowska napisała:

          > petronelabaran napisał:
          >
          >
          > > Jeździłem ostatnio po Polsce
          >
          >
          > ze starałem sie
          >
          > skad pan jest.
          >
          > Z Górnego Śląska odpowiadałem
          >
          >
          > > Zapytałem jednego zasiedziałego Gdańszczanina,

          Nie jestem, ale mogę się za taka podawać. W końcu mieszkam w Niemczech, tam prawie wszystko można. Na razie nie wolno się jeszcze podawać za zwierzaka, np.konia albo psa. Ale to przyjdzie.
          • petronella.kozlowska Re: jesteś tranzą? 10.08.24, 05:28
            Na razie nie wolno się jeszcze podawać za zwierzaka


            Pieprzysz.

            Jesteś szlezjerską hieną.
    • felusiak1 Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 05.08.24, 17:24
      Australijski akcent. A to ci.
      • polski_francuz Australien über alles! 05.08.24, 18:02
        felusiak1 napisał:

        " Australijski akcent. A to ci."

        Good on ya:)

        PF
        • boomerang Re: Australien über alles! 05.08.24, 23:00
          She will be fine.
        • boomerang Re: Australien über alles! 05.08.24, 23:04
          She'll be right, chciałem powiedzieć.
    • petronelabaran Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 11.08.24, 13:26
      My Górnoślązacy czy Mazurzy starający sie o obywatelstwo niemieckie na podstawie pochodzenia byliśmy w Niemczech przez urzędników wyjątkowo dobrze traktowani.Można powiedzieć,ze prowadzeni za rączkę poprzez wszelkie instytucje i biura.W wielu biurach gdzie załatwialiśmy sprawy leżały ulotki ,ze możemy wyjechać do Kanady albo Australii.Wielu wtedy do tych państw wyjechało.Dla mojej rodziny było to za daleko.
      To były piękne czasy,koncowka lat 80 tych.Po przyjezdzie do Niemiec bylismy 1 tydzien w obozie przejsciowym we Friedlandzie,spalismy w sali gimnastycznej,jedzienie było w stołówkach. otrzymaliśmy po 100 DM na powitanie,pozniej zasilek dla bezrobotnych jaki należał sie Niemcom,naraz mieliśmy ponad 2500 DM netto na miesiąc.Później przyjechaliśmy do rodziny w Zagłębiu Ruhry.
      Zamieszkaliśmy w lokalu przejściowym,tzn duże mieszkanie w którym w każdym z trzech pokoi mieszkała rodzina.Tak mieszkaliśmy pol roku.Czynsz był niski wiec zaoszczędziliśmy parę tysięcy DM.Poszliśmy na 10 miesięczny Sprachkurs.To było coś pięknego,6 godzin dziennie,lekcja historii Niemiec,polityka,wyjścia do kina,wyjazdy do muzeów itd. Otrzymaliśmy pożyczkę 6 tys DM na 6 lat,przez 2 lata bez płacenia rat tylko odsetki.Kupiliśmy zaraz samochód za 6 tys DM,kuchnie za 4,5 tys DM,juz wtedy z mikrowela i maszyna do mycia naczyń!W Polsce wtedy mikrowele uważano za szkodliwa ze względu na promieniowanie.
      • petronella.kozlowska "Niemiec" na kursie niemieckiego 11.08.24, 23:58
        petronelabaran napisał:

        starający sie o obywatelstwo niemieckie na podstawie pochodzenia


        .Poszliśmy na 10 miesięczny Sprachkurs.

        • vermieter Re: "Niemiec" na kursie niemieckiego 12.08.24, 00:23
          petronella.kozlowska napisała:

          > petronelabaran napisał:
          >
          > starający sie o obywatelstwo niemieckie na podstawie pochodzenia
          >
          >
          > .Poszliśmy na 10 miesięczny Sprachkurs.
          >

          Niemcom w Polsce nie wolno było się posługiwać językiem niemieckim, inaczej niż Polakom pod zaborami ;)
          • petronelabaran Re: "Niemiec" na kursie niemieckiego 12.08.24, 00:49
            vermieter napisał(a):

            > petronella.kozlowska napisała:
            >
            > > petronelabaran napisał:
            > >
            > > starający sie o obywatelstwo niemieckie na podstawie pochodzenia
            > >
            > >
            > > .Poszliśmy na 10 miesięczny Sprachkurs.
            > >
            >
            > Niemcom w Polsce nie wolno było się posługiwać językiem niemieckim, inaczej
            > niż Polakom pod zaborami ;)

            Na Górnym Śląsku w szkołach średnich były języki do wyboru - angielski i francuski.Teraz widzę ze wy Polaki jesteście paskudne kundle.Dlatego wiem czemu w Gdańsku tabliczki z objaśnianiami budowli ,obrazów sa tylko w języki polskim i angielskim.Wy polskie łotry,zaskarżę was Poltoni do Unii.
            • de_oakville Re: "Niemiec" na kursie niemieckiego 12.08.24, 01:21
              petronelabaran napisał:

              > Dlatego wiem czemu w Gdańsku tabliczki z objaśnianiami budowli ,obrazów sa tylko w języki polskim i an
              > gielskim.

              Na Zamku Krzyżackim w Malborku, nawet gdyby umiescili tabliczki tylko w jezyku polskim i chińskim, to nie zmieni to faktu, ze zamek jest krzyżacki, a nie chiński.
              • petronella.kozlowska de_oakville napisał: 13.08.24, 20:48
                Dzięki za ten wspaniały komentarz.
            • polski_francuz Почему? 12.08.24, 10:05
              petronelabaran napisał:


              "Na Górnym Śląsku w szkołach średnich były języki do wyboru - angielski i francuski."

              Bo nauczyciele niemieckiego zwiali do Reichu pewnie:) Jeszcze dwie uwagi. Pierwsza: ruskiego sie uczyles pewnie i do tego jest pewna wspolnota histeryczna Reichu z ruskimi. Pisz wiec po rusku jak potrafisz.

              Druga to jakosc szkoly. Moje wroclawskie liceum numer XI mialo dobrego nauczyciele niemieckiego (pana Brauna o ile pamietam) i On mi przekazal podstawy i sympatie do tego jezyka. I do dzis pamietam poczatek wierszyka Lorelei:
              Ich weiss nicht was soll es bedeuten, dass ich so traurig bin
              Ein Mädchen aus alten Zeiten, das kommut mir nich aus dem Sinn
              ...

              Do roboty zatem, Helmut)

              PF
              • boomerang Re: Почему? 12.08.24, 10:47
                Na Dolnym Śląsku nie było już Niemców, więc uczyli języków obcych. Co innego na Górnym Śląsku, tam mogli być potencjalni Niemcy wśród Ślązaków, więc najczęściej w szkołach jedynym językiem obcym był rosyjski. Niemiecki był zakazany.
                • hadrian_pl Re: Почему? 12.08.24, 22:42
                  boomerang napisał:

                  > Na Dolnym Śląsku nie było już Niemców, więc uczyli języków obcych. Co innego na
                  > Górnym Śląsku, tam mogli być potencjalni Niemcy wśród Ślązaków, więc najczęści
                  > ej w szkołach jedynym językiem obcym był rosyjski. Niemiecki był zakazany.

                  W szkolach srednich na Gornym Slasku do wyboru byl tylko angielski i francuski.Mimo ze na starych budynkach przebijaly jeszcze niemieckie napisy i niemieckie reklamy.A za zbombardowane slaskie miasta odpowiadali Niemcy,mimo ze starzy mieszkancy tych miast na wlasne oczy widzieli ze bombardowaly ruskie samoloty.
                  Wyobrazacie sobie slaskich uczniow podstawowki,gdzie na lekcji historii nauczycielka opowiada,ze Niemcy bombardowali slaskie miasta i przychodzisz do domu a babcia mowi co innego?
                  • polski_francuz Re: Почему? 13.08.24, 11:48
                    hadrian_pl napisał:

                    " Wyobrazacie sobie slaskich uczniow podstawowki,gdzie na lekcji historii nauczycielka opowiada, ze Niemcy bombardowali slaskie miasta i przychodzisz do domu a babcia mowi co innego?"

                    Pewnie w Alzacji i Lotaryngii opowiadaja podobne historie. Z tym, ze jezyk polski jest zastapiony przez jezyk francuski. Cale szczescie, ze w Europie problemy z granicami ruchomymi zanikaja wraz z rosnieciem wspolnoty europejskiej. I tylko ruscy szajbuja i chca powrotu swego imperium. Wzieli by sie do roboty zamiast szajbowac...

                    PF
            • petronella.kozlowska Re: "Niemiec" na kursie niemieckiego 13.08.24, 20:31
              petronelabaran napisał:
              >
              > Na Górnym Śląsku w szkołach średnich były języki do wyboru - angielski i francu
              > ski.


              No i co z tego?

              Sporo szlezjertstwa wyjechało do Holandii i Belgii do roboty szklarniach.


              • hadrian_pl Re: "Niemiec" na kursie niemieckiego 13.08.24, 20:57
                petronella.kozlowska napisała:

                > petronelabaran napisał:
                > >
                > > Na Górnym Śląsku w szkołach średnich były języki do wyboru - angielski i
                > francu
                > > ski.
                >
                >
                > No i co z tego?
                >
                > Sporo szlezjertstwa wyjechało do Holandii i Belgii do roboty szklarniach.
                >
                >
                Pierwszy raz słyszę ze szlezierstwo jeździło do roboty do Holandii i Belgii.Jeśli jeździliśmy na saksy to do Vaterlandu z zakwaterowaniem u krewnych.Ale ty Chadzaj zawsze wiesz z lepiej..he,he...
                • petronella.kozlowska Re: "Niemiec" na kursie niemieckiego 13.08.24, 21:21
                  hadrian_pl napisał:

                  > Pierwszy raz słyszę ze szlezierstwo jeździło do roboty do Holandii i Belgii.



                  Dwupaszportowcy tak.
          • petronella.kozlowska Vermieter pieprzy 13.08.24, 20:27
            vermieter napisał(a):

            >
            > Niemcom w Polsce nie wolno było się posługiwać językiem niemieckim, inaczej
            > niż Polakom pod zaborami ;)



            Prywatnei w domu nie było zabronione.

            Języka niemieckiego uczono w szkołach, można było też studiować germanistykę.


            Były też tzw, księgarnie międzynarodowe w których można było kupić np niemieckich klasyków.
            • vermieter Re: Vermieter pieprzy 14.08.24, 00:35
              petronella.kozlowska napisała:

              > vermieter napisał(a):
              >
              > >
              > > Niemcom w Polsce nie wolno było się posługiwać językiem niemieckim, in
              > aczej
              > > niż Polakom pod zaborami ;)

              >
              >
              > Prywatnei w domu nie było zabronione.
              >
              > Języka niemieckiego uczono w szkołach, można było też studiować germanistykę.
              >
              >
              > Były też tzw, księgarnie międzynarodowe w których można było kupić np niemiec
              > kich klasyków.

              tzw. vermieter nie pieprzy, nie widzisz smileya na końcu zdania?
              Teraz do rzeczy: Dlaczego tak dużo ślązaków nie mówi po niemiecku? Przecież mogli w domu rozmawiać, uczyć się i studiować po niemiecku?
              Dla równowagi: Spójrz ilu tumanów z Polski nie zna polskiej ortografii? Ba, są jeszcze z tego dumni, bo nieważne jak się pisze :)
              • petronella.kozlowska Re: Vermieter pieprzy 14.08.24, 08:09
                vermieter napisał(a):

                Teraz do rzeczy: Dlaczego tak dużo ślązaków nie mówi po niemiecku?


                Bo nie wszyscy są Niemcami lub mają pochodzenie niemieckie.
                • petronelabaran Re: Vermieter pieprzy 14.08.24, 14:13
                  petronella.kozlowska napisała:

                  > vermieter napisał(a):
                  >
                  > Teraz do rzeczy: Dlaczego tak dużo ślązaków nie mówi po niemiecku?

                  Zapytaj Francuza, czemu wielu Niemców w Alzacji czy Lotaryngii nie mówi wcale po niemiecku.
                  Podobnie było i jest z Górnoślązakami. Najważniejsze jest,ze dzieci Górnoślązaków krótszy przybyli do Niemiec już są i czuja się Niemcami.Całkowicie coś innego co prezentują twoi ziomkowie, czyli Gorole i Chadziaje na Górnym Śląsku, którzy do dzis nie mówią po śląsku,maja problemy z jej rozumieniem, i mimo że urodzeni na Śląsku nie czuja się Ślązakami.
        • petronelabaran Re: "Niemiec" na kursie niemieckiego 12.08.24, 00:55
          petronella.kozlowska napisała:

          > petronelabaran napisał:
          >
          > starający sie o obywatelstwo niemieckie na podstawie pochodzenia
          >
          >
          > .Poszliśmy na 10 miesięczny Sprachkurs.
          >
          W Polsce wtedy mikrowele uważano za szkodliwa ze względu na promieniowanie.
          • polski_francuz Helmut, Helmut 12.08.24, 09:49
            petronelabaran napisał:


            " W Polsce wtedy mikrowele uważano za szkodliwa ze względu na promieniowanie. "


            Po polskiemu sie mowi mikrofale. Cos ty w szkole robil? Kolezanki oblapial pewnie...

            PF
          • petronella.kozlowska Re: "Niemiec" na kursie niemieckiego 13.08.24, 20:28
            petronelabaran napisał:

            > W Polsce wtedy mikrowele uważano za szkodliwa ze względu na promieniowanie.


            Czy mikrowelle jest szkodliwa?


            www.google.com/search?q=mikrowelle+schaedlich&rlz=1C1EAJD_deDE1100DE1100&oq=mikrowelle+schaedlich&gs_lcrp=EgZjaHJvbWUyBggAEEUYOdIBCDc0MTNqMGoxqAIAsAIB&sourceid=chrome&ie=UTF-8
            • hadrian_pl Re: "Niemiec" na kursie niemieckiego 13.08.24, 21:02
              petronella.kozlowska napisała:

              > petronelabaran napisał:
              >
              > > W Polsce wtedy mikrowele uważano za szkodliwa ze względu na promieniowani
              > e.
              >
              >
              > Czy mikrowelle jest szkodliwa?
              >
              >
              > www.google.com/search?q=mikrowelle+schaedlich&rlz=1C1EAJD_deDE1100DE1100&oq=mikrowelle+schaedlich&gs_lcrp=EgZjaHJvbWUyBggAEEUYOdIBCDc0MTNqMGoxqAIAsAIB&sourceid=chrome&ie=UTF-8

              Potem w sprzedaży pojawiły się piece z płytami indukcyjnymi.W Polsce uważano je za głośne ,brzęczące i garnki sie trzęsą.Czyste Chadziajstwo polaczone z Gorolstwem.
    • krabat01 Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 12.08.24, 00:03
      Niektorzy maja problemy z rozroznianiem narodowosci od obywatelstwa. Wedrowki maja wplyw na narodowosc ..
      Jasio zaliczal wedrowki po swiecie (wszedzie wykopany w d. ) kilka razy zmieniala mu sie narodowosc ... -
      No coz, polski uczony .
    • boomerang Re: "Niemiec" na kursie niemieckiego 12.08.24, 01:30
      > Niemcy wybudowali.

      Prusacy wybudowali.
    • hadrian_pl Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 13.08.24, 21:32
      Jechałem do Gdańska przez Tczew,zobaczyc poniemiecki most,wybudowany w 1894 roku,wtedy najdłuższy most na Świecie.
      www.directupload.eu/file/d/8645/rr6lcaab_jpg.htm
      Spotkałem tam dziewczynę i faceta,ktorzy drona robili filmik o moście.Okazało sie ze sa z Gdańska,polecili mi co w Gdański mam oglądnąć.Ja im powiedziałem,ze chce zobaczyć dom Fahrenheita,tego od temperatury,to taki Celsiusz Anglosasow.Facet sie ciężko zdziwił,ze Fahrenheit urodzony w Gdansku,tak jak on!
      www.directupload.eu/file/d/8645/jcwccnr3_jpg.htm
      Po prostu mieszkancy Gdanska nie czuja sie u siebie w domu,oni sa w mieście o niemieckiej przeszłości.
      W Gdańsku z niemieckich cmentarzy zrobiono parki.
      www.directupload.eu/file/d/8645/d4abfuvx_jpg.htm
      www.directupload.eu/file/d/8645/hzqi52sr_jpg.htm
      www.directupload.eu/file/d/8645/ju3eejbx_jpg.htm
      • petronella.kozlowska hadrian_pl napisał: 13.08.24, 23:34
        Naucz się niemieckiego cymbale, zanim wstawisz ponownei fotki z podpisem


        Universytät Park
        • hadrian_pl Re: hadrian_pl napisał: 14.08.24, 13:05
          petronella.kozlowska napisała:

          > Naucz się niemieckiego cymbale, zanim wstawisz ponownei fotki z podpisem
          >
          >
          > Universytät Park

          Nie podpis pod fotka jest ważny, lecz jej przesłanie , co za prymitywy jesteście.
          • vermieter Re: hadrian_pl napisał: 14.08.24, 17:21
            hadrian_pl napisał:

            > Nie podpis pod fotka jest ważny, lecz jej przesłanie , co za prymitywy jesteś
            > cie.


            A nie mówiłem? Jeszcze was opierdolił :)
            • petronelabaran Re: hadrian_pl napisał: 14.08.24, 18:18
              vermieter napisał(a):

              > hadrian_pl napisał:
              >
              > > Nie podpis pod fotka jest ważny, lecz jej przesłanie , co za prymitywy
              > jesteś
              > > cie.
              >
              >
              > A nie mówiłem? Jeszcze was opierdolił :)

              Napisałem Uniwersytät a mialo byc Uniwersytet.Jak sie dlugo po polsku nie pisze to i zdarzaja sie bledy.
        • petronelabaran Re: hadrian_pl napisał: 14.08.24, 18:28
          petronella.kozlowska napisała:

          > Naucz się niemieckiego cymbale, zanim wstawisz ponownei fotki z podpisem
          >
          >
          > Universytät Parka mialo byc Uniwersytet Park..he,he...

          Po wprowadzeniu stanu wojennego setki tysiecy Polakow pozostalo w Niemczech.Czy to marynarze,turysci,czy robotnicy na kontrakcie z calej Europy zawedrowali do Niemiec.Otrzymali status azylanta,najgorszy z mozliwych.
          I pare lat pozniej przyjezdzaja do Niemiec legalnie calymi rodzinami Gornoslazacy,Mazurzy itd.Otrzymuja od panstwa niemieckiego pomoc,udogodnienia,paszporty.Azylanci z Polski to widza.Oczywiscie ze dochodzilo do kontaktow z nami Gornoslazakami i nimi.Wypilo sie z nimi niejedno piwo w parku.Oni zalili sie,uwazali nas za zdrajcow.A ja uwazalem ich nie inaczej niz jak mieszkalem na Slasku jako Gorole i Chadziaje czyli cos gorszego.
          Ich pokolenie nienawidzi Gornoslazakow.Uwazam ze petronella.kozlowska pochodzi z rodziny polskich Azylantow w Niemczech.
    • jorl11 [...] 14.08.24, 09:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jorl11 [...] 14.08.24, 09:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • polski_francuz ты должен понять 14.08.24, 09:30
        jorl11 napisał:

        "... bolszewik pogonil Niemcow z ... niemieckie ziemie po 2 WS. Polski bolszewik czy rosyjski? Bo jakos nie napisales tego wyraznie. A wiec zaloze ze to byl polski bolszewik. Bo byl. Ale polski bolszewik po odzyskaniu tzw Ziem Odzyskanych podpisal ze do Niemiec juz nie ma o nic pretensji. "

        Polska graniczy z dwoma krajami z historia mordercow masowych: Rosja i Niemcami. Z tym, ze Niemcow przepuszczono przez dom poprawczy i obecnie staraja sie o pozycje grzecznego ucznia w swiatowej klasie. Rosja stara sie by wrocily stare i "dobre" czasy. Mam nadzieje, ze nie wroca i ze lysawego blondyna odsuna od wladzy bo nie uslyszal dzwonka na lekcje nowych czasow.

        Co do Ziem Zachodnich i do Gdanska, to Polacy staraja sie by tam dobrze gospodarowac. Ty sam masz dyplom z Gdanska i zarobiles dzieki niemu niezly grosz. Podziekuj na kolanach wiec za ten dyplom i przestan ujadac, jak ten Szarik, bo nie wypada.

        I Wroclaw i Gdansk chetnie przyjma Niemcow o otwartych glowach i czujacych sie Europejczykami. Niemcow, ktorzy chca pracowac, nauczyc sie polskiego i bronic naszego kraju przed atakami ruskich prymitywow.

        PF
        • de_oakville Re: ты должен понять 14.08.24, 12:42
          polski_francuz napisał:

          > Niemcow, ktorzy chca pracowac, nauczyc sie polskiego i bronic n
          > aszego kraju przed atakami ruskich prymitywow.
          >

          Kiedys w Rosji...

          Była "rodina" i był Stalin
          Wyszła "smrodina", zostal Sralin.

          Te ich trole ciągle "smrodzą" na forum.
          Jednak coraz mniej ludzi w Polsce wierzy (sz)Macie-Rewiczowi i jemu podobnym.
    • walgierz Re: Wplyw wedrowek na narodowosc 14.08.24, 09:21
      polski_francuz napisał:


      >
      > Biorac to wszystko pod uwaga zaczynam na pytanie o narodowosc odpowiadac, ze je
      > stem multlikulti i podaje im szacunek skladu mieszanki narodowosciowej:
      > 20% niemiecki, 30 % polski i 50 % francuski:)
      >
      > PF
      >


      A tej eurolewackiej parki nie spotkałeś? pierwszy wynik z google "Magdalena Chodownik, bo tak naprawdę nazywa się „Natalia J.”, jest dziennikarką, freelancerem, a od 2022 r. także… osobą z zarzutami pomocnictwa w szpiegostwie. Jak podaje m.in. portal Frontstory.pl, była partnerką „hiszpańskiego dziennikarza” Pablo Gonzaleza czy raczej rosyjskiego szpiega Pawła Rubcowa. 2 dni temu"

      Jakiej ona narodowości jest w procentach, dodam, że piętnowali polski nacjonalizm i ksenofobię, popierali integrację europejską, opisywali prześladowania uchodźców na polskiej granicy itp. Komisja Europejska interweniowała 2 lata temu jak Paweł Rubców vel antyfaszysta Gonzalez został przez polskie służby aresztowany. Ja bym tej antyfaszystce Magdalenie dowalił z 10 lat i wymienił na Poczbuta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka