stefan4
03.01.26, 12:56
Co robi satrapa w chwili słabości? — oczywiście organizuje awanturę zagraniczną. To pomaga mu nazywać tych, którzy go krytykują, albo domagają się impeachment u ,,zdrajcami w obliczu wroga''.
Niejakiemu Donaldowi T., usawskiemu prezydentowi, stawiano wiele zarzutów dyskwalifikujących na jego stanowisku. W tym zdrowotnych (narcyzm złośliwy, psychopatię, socjopatię, demencję, ...); uporczywe łamanie prawa, lekceważenie Kongresu i sądów; krycie przestępstw (w tym własnych); itp. Nie potrafił się z tych zarzutów wybronić, więc zastosował klasyczną receptę: zbombardował Caracas w Wenezueli.
Donald T., Wielki i Piękny gołąb pokoju, laureat pokojowej nagrody Fify (stworzonej specjalnie dla niego) powstrzymywacz wojen między Pakistanem a Iranem oraz między Azerbejdżanem a Albanią dołącza oto nowe pióro do pióropusza swojej chwały: miażdży ubogie państewko wielkości samego Teksasu...
- Stefan