Tu poniżej usawscy demokratyczni senatorzy omawiają okoliczności i skutki Netanjahowsko-Trumpowskiej napaści na Iran:
W stosunku do tego, co usłyszałem, mam mieszane uczucia. Oczywiście zgadzam się z krytyką jednoosobowej decyzji zdemenciałego urzędnika białodomowego o wplątaniu USA w odległą ale niezwykle kosztowną wojnę. Jednak brakuje mi u nich choćby cienia refleksji o losie ofiar zbrodni.
Dość długo i wylewnie opłakują swoich 7 zabitych (z winy Trumpa) szwejów, ale nie wspominają, że w Iranie ich towarzysze już wymordowali ponad 1200 ludzi i nie zamierzają skończyć na tym. Jest mowa o zbombardowanej szkole, ale tylko w kontekście kłamliwych prób Trumpa, żeby tej zbrodni zaprzeczyć, ukryć, zwalić na kogoś innego, zlekceważyć. Współczucia dla jej ofiar i ich rodzin nie zauważyłem.
Dla usawskich demokratycznych senatorów zło, które przynosi Trump, polega wyłącznie na negatywnych skutkach dla Usawców. Nie ma w tym żadnej refleksji moralnej, czy choćby religijnej (,, nie zabijaj'', czy ,,nie rób drugiemu...'').
- Stefan