monalisa2016 06.05.26, 21:43 Watek zalożony na prosbe innego formuowicza. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 06.05.26, 21:50 monalisa2016 napisał(a): > Watek zalożony na prosbe innego formuowicza. Bardzo dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 06.05.26, 22:03 Bitte, bitte, gern geschehen. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytanii? 06.05.26, 22:03 Ciagle mnie zarzucaja nasi forumowe Amerykanie, ze ja wypisuje rozne brednie o Ameryce, zamiast tego, zeby zajac sie tym krajem w ktorym mieszkam. Poniewaz jestem bardzo wyczulony na krytyke, postanowilem cos napisac o Wielkiej Brytanii, w ktorej mieszkam. Wiec zajme sie ustrojem politycznym Wielkiej Brytanii. A nim niby jest monarchia konstytucyjna. A to g, prawda. Monarchia w Wielkiej Brytanii nie jest "dziwna cecha kulturowa" ani "zabawna tradycja". Monarchia w Wielkiej Brytanii to zlosliwy archaizm, który niszczy kraj. Dopóki kraj ma instytucje wladzy królewskiej, zadna "demokracja" nie wchodzi w rachube. Demokracja, jako forma rzadu, jest mozliwa wylacznie w republikach. W królestwach (do których oprócz Wielkiej Brytanii naleza Hiszpania, Belgia, Norwegia, Dania i tak dalej) demokracja nie jest mozliwa. Polowa Europy to monarchie. Z jakiej wolnosci i demokracji zachwycaja sie ci degeneraci? A w przypadku Wielkiej Brytanii, z dwuizbowym parlamentem,w ktorym kazda decyzja nizszej, wybieralnej Izby, moze byc zawetowana przez Wyzsza, skladajaca sie z lordów koronnych i mianowanych przez króla dozywotnich parów. Gdzie tu demokracja? Gdzie jest vox populi? I gdy slysze,ze w Wielkiej Brytanii jest"monarchia konstytucyjna", chce mi sie powiedziec - to klamstwo! Poniewaz w Wielkiej Brytanii nie ma Konstytucji! Wszystkie opowiesci, ze"Istnieje pewien zbiór niepisanych zasad", to tylko nic nie znaczace slowa, poniewaz te zasady sa niepisane. Nie skodyfikowane. Po prostu fizycznie niemozliwe jest podjecie decyzji, ze cos jest niezgodne z konstytucja, jak to jest w normalnym panstwie, poniewaz brakuje prawa podstawowego. Nie ma na co powolywac sie ( przeciez nie na karte wolnosci, która ogólnie reguluje prawa baronów, a nie wolnosci obywateli). W zwiazku z tym nie ma sensu mówic, ze monarchia w Wielkiej Brytanii jest "konstytucyjna", poniewaz wladza korony nie jest niczym ograniczona. Jest absolutna. Co wiecej, jesli w innych krajach monarchie w XX wieku byly ograniczone w prawach, to w Wielkiej Brytanii wladza korony tylko wzrosla. To wlasnie w XX wieku róznymi aktami Korona uzyskala prawo do ogloszenia stanu wyjatkowego przez proklamacje (czyli ustna deklaracje). Król moze rozwiazac parlament, rozwiazac rzad, odwolac premiera (wezwac "na herbate", a potem niech pisze oswiadczenie "na wlasna reke"). Koronie podlegaja wywiad i armia. Król moze wypowiedziec wojne. Ponadto król nie jest sadzony, w tym w sprawie karnej. Moze krasc, gwalcic, zabijac – a wszystko to bedzie bezkarne. Juliusz Cezar lub Lucjusz Korneliusz sulla, uwazani za klasyczne przyklady tyranów, mogli tylko pomarzyc o takich uprawnieniach. I nie zapominamy, ze monarch tu jest takze glowa Kosciola anglikanskiego (co samo w sobie jest herezja)! To takze teokracja! W przypadku Wielkiej Brytanii wladza jest absolutna i nie ma zadnej odpowiedzialnosci. W skrajnych przypadkach jest postac premiera, kozla ofiarnego – na którego zbiera sie cala negatywnosc, po czym sie zmienia – ale wszystko pozostaje takie samo. W ciagu ostatnich kilku dekad nie bylo ani jednego premiera, o którym uslyszalem od znajomych Anglikow chociaz jedno dobre slowo, a gdy mowie przeciez winna jest korona, patrza na mnie bardzo zdziwieni. Poczawszy od Thatcher, wszyscy premierzy wywolywali tylko pogarde i nienawisc wsród ludzi. Ogolnie trudno mowic o tym, ze to brytyjska monarchia. Od dawna nie ma w niej nic brytyjskiego. Nie ma takiej dynastii "Windsorów". sa Saxon-Coburg-Goth, którzy nie sa nawet dynastia królewska, ale hrabiowska. I sa Niemcami. Poprzednia dynastia Hanowerska, do której nalezala królowa Wiktoria, równiez byla co najmniej "niezupelnie brytyjska". A w obecnej dynastii brytyjskiej nie ma nic. To nie Plantageneci, Tudorzy i Stuartowie. To jakis niezrozumiale oszustwo. Na jakiej podstawie w ogóle rzadza Wielka Brytania? Niech wróca do swojego rodzinnego gniazda w Saxon-Coburg, tam wlasnie mieszka okolo 12 tysiecy mieszkanców,niemieccy wsioki z petty Farm (przypomnicie Elzbiete, jak sie ubierala, od razu widac, ze jest kolchoznica). Warto wspomniec,ze maz Elzbiety II i ojciec obecnego króla Karolka trzeciego, Philip Mountbatten, pochodzi z greckiej rodziny królewskiej. Która zostala wyrzucona z Grecji. Wiec nie ma nic brytyjskiego w Windsorach. Nemczura przekleta, polowa tej rodziny wspierala nazistów i zygzakowala. Precz z monarchia! Niech zyje Republika! p.s. prosze nie zbyt powaznie traktowac ten watek. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 06.05.26, 22:31 Haha, zaraz przypomniala mi sie dawna dyskusja na ten temat na innym forum ktore juz nie istnieje jak mnie zbesztales kiedy napisalam ze sa to najwieksi odborcy zapomogi socjalnej w swiecie.:-), :-) Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 06.05.26, 23:13 monalisa2016 napisał(a): > Haha, zaraz przypomniala mi sie dawna dyskusja na ten temat na innym forum ktor > e juz nie istnieje jak mnie zbesztales kiedy napisalam ze sa to najwieksi odbor > cy zapomogi socjalnej w swiecie.:-), :-) A ja byloem pewien, ze zaraz jakijs rusofob wyskocze z postem o Rosji, a tu niespodzianka - okazal sie nim moj drogi Felus. I nie wiem, czy smiac sie, czy plakac. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 06.05.26, 22:47 Zwiazek Sowiecki mial konstytucję, która gwarantowała obywatelom prawa. Teraz Rosja ma konstytucję, która gwarantuje obywatelom jeszcze wieksze prawa. ZMYWAK: NAIWNA PROPAGANDA RZĄDOWA W BRYTYJSKIEJ GRZE PATHWAYS... Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 06.05.26, 23:11 felusiak1 napisał: > Zwiazek Sowiecki mial konstytucję, która gwarantowała obywatelom prawa. Prawo ma mieszkanie - bylo przestrzegane. Prawo na darmowe wyksztalcenie, wlaczajac wyzsze - bylo przestrzegane. Prawo na darmowa opieke medyczna - bylo przestrzegane. Prawo - na prace - bylo przestrzegane. Generalnie wszystkie prawa, ktore byli niezbedne dla zwyklych ludzi, byli przestrzegane. A co dotyczy wolnosci slowa? To po choiere zwyklemy czlowieku ma zalezec na tym, zeby powiedziec - sekretadz generalny jest idiota? Dla niego jest wazniejsze, ze moze to powiedziec swojemu bezposredniemu przelozonemu, i nic jemu nie bedzie. Na zachodzie jest inaczej -mozna ktytykowac prezydenta, ale siedz cicho przed przelozonym, bo stracisz prace i za co bedziesz zyc. Zreszta w UK i z wolnoscia slowa nie jest dobrze. Tylko w 2023 roku w Wielkiej Brytanii doszło do ponad 12 000 aresztowań związanych z treściami w mediach społecznościowych i komunikacji online. Felus, zaproponowalem dyskusje o Wielkiej Brytanii,. Nie dolaczaj do tych glabow, ktore kazda dyskusje sprowadzaja do tego, ze w Rosji jeszczse gorzej. Takich watkow jest pelno. Ten watek o UK. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Igor, ja Cie rozumiem... 06.05.26, 23:18 w Polsze dzis juz bidy nie - ma.zarobki coraz lepsze... a w W Brytanii to ostatnio cienko... co k... ten milion Polackow tam robbi ? sam sie zastanawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Igor, ja Cie rozumiem... 07.05.26, 07:49 j-k napisał: > w Polsze dzis juz bidy nie - ma.zarobki coraz lepsze... Zarobki wyzsze, ale i tak za cenami nie nadazaja. > a w W Brytanii to ostatnio cienko... Nie jest tak zle. > co k... ten milion Polackow tam robbi ? > sam sie zastanawiam... A co tu zastanowiac sie? Jak na razie poziom zycia nadal wyzszy niz w Polsce. Ale w Polsce i tak lepiej,. jakos bardziej swojsko. Odpowiedz Link Zgłoś
malkontent6 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 00:12 A gdzie jest prawdziwa demikracja? Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Podobno w Szwajcarii. 07.05.26, 00:21 malkontent6 napisał: > A gdzie jest prawdziwa demikracja? Podobno w Szwajcarii. tam o byle g... robia referenda... Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Podobno w Szwajcarii. 07.05.26, 07:53 Jaka demokracja moze byc w Kraju, powstalemu wokol Banku?. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 00:27 malkontent6 napisał: > A gdzie jest prawdziwa demikracja? W prawdzie nigdzie, byla w Szwajcarii pod naciskiem Stanow i Unii coraz bardziej jest rozmiekczana z zbizeniem do NATO i Unii czego sobie szwajcarskie spoleczenstwo nie zyczy. Z tego powodu w ramach bezposredniej demokracji powstala inicjatywa w obronie neutralnosci Szwajcarii i aby wpisac definicje szwajcarskiej neutralnosci do ich konstytucji. Akurat skonczylam sluchanie dyskusji trzech Szwajcarow, autorow inicjatywy przyz to wstrzymalam sie od chwilowego pisania na forum. Skoro by kogos interesowala ta dyskusja chetnie podam link ktory jest na razie w j. niemieckim, sadze ze za pare dni ukaze sie na pewno w innych jezykach jak: angielski, francuski, rosyjski, japonski, ... polskiego niestety w tych tlumaczeniach brak, a to wielka szkoda poniewaz Polacy potrzebuja troche wiecej edukacji. Zazdroszcze Szwajcarom ich systemu bezposredniej demokracji w ktorej spoleczenstwo ma cos do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
malkontent6 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 01:01 monalisa2016 napisał(a): > W prawdzie nigdzie, No właśnie. :) > byla w Szwajcarii Szwajcaria to maleńki kraj z bardzo unikalną historią więc trudno porównywać do Anglii, Niemiec itp. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 07:55 malkontent6 napisał: > Szwajcaria to maleńki kraj z bardzo unikalną historią więc trudno porównywać do > Anglii, Niemiec itp. Tak naprawde nic ciekawego ani unikalnego w historii Szwajcarii nie ma. Sama nuda. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 11:31 monalisa2016 napisał(a): > W prawdzie nigdzie, byla w Szwajcarii.... Ale sporo glosow twierdzi, ze wdrozenie wynikow referenda bardzo czesto przeciagaja sie w czasie, i nieraz staja sie nieaktualne. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 07:52 malkontent6 napisał: > A gdzie jest prawdziwa demikracja? Po co zadajesz pytanie,na ktora odpowiedz znasz? Oczywiscie ze w Polmocnej Korei. Odpowiedz Link Zgłoś
malkontent6 Mój punkt widzenia 07.05.26, 00:56 igor_2025 napisał: > Dopóki kraj ma instytucje wladzy królewskiej, zadna "demokracja" nie wchodzi w rachube. O ile wiem w Anglii rządzi premier a nie król. Co jakis czas są wybory i rząd się zmienia. Król nie ma na to wpływu. Przyznaję, że Anglię znam słabo. Byliśmy tam kilka razy, bo żony koleżanka tam mieszka już ponad 40 lat. Ona i jej mąż (oboje Polacy) nie mówią, że demokracji tam nie ma. Rodziną królewską się nie przejmują, bo nie ma wpływu na ich życie. Martwią ich inne sprawy. Na przykład Brexit, bo pogorszył ich sytuację ekonomiczną. A sam Brexit to właśnie dowód na to, że demokracja tam jest, bo to było właśnie ogólnokrajowe referendum. Bardzo ich niepokoją gwałtowne zmiany demograficzne, które bardzo ten kraj zmieniają. Podają przykłady zamachów bombowych w Londynie w 2005 roku i działalność gangu pakistańskich gwałcicieli w Manchester. Przez wiele lat lokalne władze udawały, że o niczym nie wiedzą, bo bały się posądzenia o rasizm. Do tego coraz wiecej jest brutalnych napadów nożowników. To wszystko robota imigrantów z egzotycznych krajów i to jest ich największe zmartwienie. A teraz, jak co wieczór, wypiję kieliszek koniaku. :) Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Mój punkt widzenia 07.05.26, 08:18 malkontent6 napisał: > O ile wiem w Anglii rządzi premier a nie król. Co jakis czas są wybory i rząd > się zmienia. Król nie ma na to wpływu. Widze, ze nie przeczytales moj post. Cala wladza jest skupina w rekach monarcha. Premier jest tylko zarzadca majatku krolewskiego. Wybory nic nie znacza, poniewaz jest wybierana tylko nizsza izba parlamentu, ktora jest w calosci kontrolowana przez wyzsza, ktora nikt nie wybiera. > Przyznaję, że Anglię znam słabo. To widac. :-) >Byliśmy tam kilka razy, bo żony koleżanka tam mieszka już ponad 40 lat. > Ona i jej mąż (oboje Polacy) nie mówią, że demokracji tam nie ma. Rodziną król > ewską się nie przejmują, bo nie ma wpływu na ich życie. 40 lat, i nie wiedza w jakim kraju mieszkaja. W sumie nic dziwnego, wiekszosc Anglikow rowniez nie zdaja sobie sprawe z tego, jak zbudowany ich system polityczny. A wszystko przez to, ze raz na kiedys chodza na wybory, nie zdajac sobie sprawe z tego, ze ich wybor nie ma wplywu na ich zycie. > Martwią ich inne sprawy. Na przykład Brexit, bo pogorszył ich sytuację ekonomi > czną. A sam Brexit to właśnie dowód na to, że demokracja tam jest, bo to było > właśnie ogólnokrajowe referendum. Oficjalnie krolowa Elzbieta II zachowywala calkowita neutralnosc w kwestii Brexitu, ale dawala zrozumiec, ze dla niej sprawa jest jasna -Wielka Brytania jest suwerennym krajem, i nie potrzebuje niczejego dyktatu. > Bardzo ich niepokoją gwałtowne zmiany demograficzne, które bardzo ten kraj zmie > niają. Podają przykłady zamachów bombowych w Londynie w 2005 roku i działalnoś > ć gangu pakistańskich gwałcicieli w Manchester. Przez wiele lat lokalne władze > udawały, że o niczym nie wiedzą, bo bały się posądzenia o rasizm. Do tego cor > az wiecej jest brutalnych napadów nożowników. To wszystko robota imigrantów z > egzotycznych krajów i to jest ich największe zmartwienie. Co ciekawe, ani Krolowa, ani obecny Krol, nigdy nie wypowiadali sie w kwestii migracji. Moze dlatego, ze sa sami potomkami emigrantow? > A teraz, jak co wieczór, wypiję kieliszek koniaku. :) Tylko nie przesadzaj -jeden kiiszek, i na tym koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 11:59 > ojciec obecnego króla Karolka trzeciego, Philip Mountbatten, pochodzi z greckiej rodziny królewskiej. Mountbatten to też, podobnie jak Windsor, nazwisko przybrane. Prawdziwe nazwisko brzmiało Glücksburg. Tak więc król Karol nazywa się po prawdzie Karol Glücksburg, a nie Windsor, które jest nazwiskiem po matce, choć też nieprawdziwym, bo królowa Elżbieta nazywała się naprawdę Sachse-Coburg-Gotha. W 1975 roku generalny gubernator, reprezentant królowej Elżbiety, obalił australijski rząd premiera Gougha Whitlama. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Bardzo wazne spostrzezenie 07.05.26, 12:23 boomerang napisał: > Mountbatten to też, podobnie jak Windsor, nazwisko przybrane. Prawdziwe nazwisk > o brzmiało Glücksburg. Tak więc król Karol nazywa się po prawdzie Karol Glücksb > urg, a nie Windsor, które jest nazwiskiem po matce, choć też nieprawdziwym, bo > królowa Elżbieta nazywała się naprawdę Sachse-Coburg-Gotha. > W 1975 roku generalny gubernator, reprezentant królowej Elżbiety, obalił austra > lijski rząd premiera Gougha Whitlama. Boomerang, przeciez Ty mieszkasz, jak sie nie myle, w Australii. Wiec my w jednej lodzi siedzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Bardzo wazne spostrzezenie 07.05.26, 12:46 U nas była próba wprowadzenia republiki, ale się nie powiodła. Może następnym razem się uda. W 1970 roku miał tu miejsce mało znany incydent - zamach na królową Elżbietę i księcia Filipa. W ramach swojej wizyty w Australii, udali się oni pociągiem przez Blue Mountains. W okolicach miejscowości Lithgow (gdzie mieszka sporo ludu o szkockich korzeniach, ale tez i irlandzkich) pociąg wpadł na kłodę drewna ułożoną na torach przez nieznanych i nigdy nie schwytanych sprawców. Maszynista pociągu w ostatniej chwili zahamował. Zdarzenie to trzymano w tajemnicy przez 40 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Bardzo wazne spostrzezenie 07.05.26, 13:02 boomerang napisał: > Zdarzenie to trzymano w tajemnicy przez 40 lat. Chyba ze wzgledu na tego maszyniste, ktory uratowal pociag wraz z podrozujacymi. Bo gdyby ludzi dowiedzieli sie co on zrobil, rozerwaliby go na strzepy. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 07.05.26, 17:30 boomerang: > Tak więc król Karol nazywa się po prawdzie Karol Glücksburg, a nie Windsor, które jest > nazwiskiem po matce, choć też nieprawdziwym, bo królowa Elżbieta nazywała się naprawdę > Sachse-Coburg-Gotha. Jej, co za wszechogarniająca fałszywość... A czy chociaż Elżbietą była naprawdę? A ten cały sfałszowany król, ani Windsor, ani Mountbatten — czy chociaż jest naprawdę Karolem? Może on tak naprawdę jest Charlatan , a tylko niesłusznie wołają na niego Charles ? boomerang: > W 1975 roku generalny gubernator, reprezentant królowej Elżbiety, obalił australijski rząd > premiera Gougha Whitlama. Ale skąd wiadomo, że ten premier to naprawdę Gough Whitlam? Może jego prawdziwe miano brzmi inaczej, tylko nikt jeszcze nie ustalił jak? A czy jego kraj naprawdę nazywa się Australia, czy tylko ludzie tak go niepoprawnie nazywają? - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 07.05.26, 19:12 sztefek, masz u mnie plus. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 08.05.26, 02:43 Sztefek, masz u mnie minus, acz lekko dodatni. >Ale skąd wiadomo, że ten premier to naprawdę Gough Whitlam? Może jego prawdziwe miano brzmi inaczej, tylko nikt jeszcze nie ustalił jak? A czy jego kraj naprawdę nazywa się Australia, czy tylko ludzie tak go niepoprawnie nazywają? Kraj był ochrzczony Nowa Holandia. A co do Gougha Whitlama to byś go polubił. Wprowadził dużo socjalistycznych reform, a do swoich partyjnych kolegów zwracał się na per "towarzysze". Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 08.05.26, 09:24 The Whitlams wciąż istnieją. Oglądałem na TV pod koniec XX wieku jak odbierali nagrodę, którą zapowiedział właśnie zaproszony na tę okazję były premier Gough Whitlam, który otwierając karteczkę ogłosił " and the winner is... My Family". Zespół ten jest ewenementem na skalę światową. Dwóch jego muzyków, jeszcze w XX wieku, popełniło samobójstwo. Tymczasem ten zespół wciąż istnieje. Lider przeżył i dziś on i inni muzycy + orkiestry symfoniczne, wykonują ten utwór i za każdym razem dobrze to robią albo nawet i lepiej, wciąż informując że "najlepszym afrodyzjakiem jest samotność". Poniżej klasyczne wykonanie ze schyłku XX wieku, kiedy jeszcze był zwyczaj korespondencji przy użyciu kaset magnetofonowych, zamiast pisania listów. www.youtube.com/watch?v=8qi7SlM1eDk The Whitlams - No Aphrodisiac (Official Video) www.youtube.com/watch?v=8qi7SlM1eDk Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 08.05.26, 09:58 boomerang: > Kraj był ochrzczony Nowa Holandia. Normalka. Ludzie, którzy opuścili swój kraj i niedobrze im w nowym miejscu zamieszkania, próbują choćby w nazewnictwie upamiętnić utracone raje. Stąd Nowa Gwinea, Nowy Jork, Nowa Kaledonia, Nowa Południowa Walia, Nowa Zelandia, i inne nowe. Chyba nie ma nigdzie Nowej Moskwy — widać emigranci rosyjscy mniej niż zachodnio-europejscy tęsknią za utraconym rajem. boomerang: > A co do Gougha Whitlama to byś go polubił. [...] > do swoich partyjnych kolegów zwracał się na per "towarzysze". To bym go nie polubił. ,,Towarzysz'' kojarzy mi się z towarem, który trzeba załadować, dokądś dowieźć (choćby na posiedzenie Komitetu) i zwalić. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 08.05.26, 10:08 po angielsku towarzysz to comrade, więc twoja tyrada nie ma sensu > Chyba nie ma nigdzie Nowej Moskwy ale jest Nowa Huta Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 08.05.26, 10:11 boomerang: > po angielsku towarzysz to comrade To jeszcze gorzej: nie cierpię komarów. Nawet, jak komuś namolnie bzyczę nad uchem, to nie życzę sobie, żeby mi to wytykał publicznie. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Glownie nie stracic okazje nasrac na ruskich 08.05.26, 10:16 stefan4 napisał: Chyba nie ma nigdzie Nowej Moskwy — widać emigranci rosyjsc > y mniej niż zachodnio-europejscy tęsknią za utraconym rajem. pl.wikipedia.org/wiki/Moscow_(Idaho) Odpowiedz Link Zgłoś
amanita2025 Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 08.05.26, 10:30 stefan4 napisał: > "Towarzysz'' kojarzy mi się z towarem, W Polsce raczej „towarzysz nie chce się mieszać z pachołkiem i ma to sobie za dyshonor”. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 09.05.26, 00:23 >,,Towarzysz'' kojarzy mi się z towarem, który trzeba załadować, dokądś dowieźć (choćby na posiedzenie Komitetu) i zwalić. Zwalić to można towarzyszkę Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 19:27 bomerang okropnie piździsz. Upraszczasz coś co jest bardzo skomplikowane. Zatem nie Glücksburg lecz Battenberg zmieniome w 1917 na Mountbatten. Masz syna i córkę. Syn Boomerang i corka Boomerang. Syn się żeni, corka wychodzi za mąż. Masz wnuki. 2 Boomerangi(syna) i 2 Nieboomerangi(corki) Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 20:37 felusiak1 napisał: > bomerang okropnie piździsz. Upraszczasz coś co jest bardzo skomplikowane. > Zatem nie Glücksburg lecz Battenberg zmieniome w 1917 na Mountbatten. > Masz syna i córkę. Syn Boomerang i corka Boomerang. Syn się żeni, corka wychodz > i za mąż. Masz wnuki. 2 Boomerangi(syna) i 2 Nieboomerangi(corki) Felus, to naprawde nie jest tak istotne w kontekscie omawianego tematu. Czy tak ktos z przodkow nazywal sie, czy inaczej, grunt ,ze to nie byli Brytyjczycy. Ale bede ciakwa co odpisze Tobie boomerang. Bo jak jest ja wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 22:53 > to nie byli Brytyjczycy A jakie to ma znaczenie? Caryca Katarzyna nie była rosjanką a Zygmunt III Waza nie był polakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 09:06 felusiak1 napisał: > A jakie to ma znaczenie? Caryca Katarzyna nie była rosjanką a Zygmunt III Waza > nie był polakiem. Nie bede wypowiadac sie za Zygmunta, ale Katarzyna najpierw wyszla za maz za przyszlego Cara Rosji Piotra trzeciego, zeby pozniej odebrac mu wladze. Wiec Niemka, jako Caryca Rosji to zrozumialy przebieg wydarzen historycznych, i tak naprawde nie zostal zmieniony rod panujacy. Bo jej syn nalezal do rodu Romanowych, wiec nic nie zmienilo sie pod tym wzgledem, Nadal rzadzil rod rosyjski. W przypadku Anglii wszystko bylo inaczej. p.s. Juz zabral glos boomerang, i stalo sie tak, jak przypuszczalem. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 00:32 > to nie byli Brytyjczycy To byli Brytyjczycy i są, z wyjątkiem tego pierwszego który dał nazwisko. Brytyjczycy z niemieckimi genami i ociupiną genów polskich (po Świętosławie, córce Mieszka I). Zygmunt III Waza nie był Polakiem, ale już jego syn Jan Kazimierz był Polakiem, choć z dynastii Wazów. Mój przodek przybył na teren Polski z armią Napoleona, Y-DNA mam niesłowiańskie, zbliżone do Oetzi the Iceman, ale zawsze byłem Polakiem i wciąż nim jestem, ale już mój syn jest Australijczykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Dziwni te Brytyjczycy :-) 08.05.26, 09:12 boomerang napisał: > To byli Brytyjczycy i są, z wyjątkiem tego pierwszego który dał nazwisko. Bryty > jczycy z niemieckimi genami i ociupiną genów polskich (po Świętosławie, córce M > ieszka I). Brytyjczyk z nimieckimi i troche polskimi genami. A wiesz,boomerang, mozna smiac sie z tego, ale rzeczywiscie jako takowych Brytyjczykow w przyrodzie nie istnieje. Londyn zalozyli Rzymianie, na wyspie mieszkal kto chcial. Wiec typowy Brytyjczyk, to cos takiego jak typowy wspolczesny Amerykanin. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Dziwni te Brytyjczycy :-) 08.05.26, 10:36 Mężem królowej Wiktorii był książę Albert, którego matką była księżna Luiza, a jej małżonek nie wypełniał należycie swoich małżeńskich obowiązków, gdyż odznaczał się wybitną awersją w stosunku do kobiet, stąd z przyjemnością zastępował go w łóżku z księżną Luizą ich skarbnik, Żyd. Geny tego Żyda weszły w skład zupy genetycznej Windsorów,. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Dziwni te Brytyjczycy :-) 08.05.26, 10:50 boomerang napisał: > Geny tego Żyda weszły w skład zupy genetycznej Windsorów,. Jeszcze tego tylko brakowalo! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Dziwni te Brytyjczycy :-) 08.05.26, 10:54 Taka jest prawda, a prawdzie nie można zaprzeczyć, ale to tylko prawda nie poparta kapitałem jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Dziwni te Brytyjczycy :-) 08.05.26, 11:20 boomerang napisał: > Taka jest prawda, a prawdzie nie można zaprzeczyć, ale to tylko prawda nie popa > rta kapitałem jednak. Kapital w tym przypadku jest zbedny, na biednego nie trafilo. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 00:03 > nie Glücksburg lecz Battenberg zmieniome w 1917 na Mountbatten tuś zapiździł do kwadratu Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 02:33 Z AI, Feluś, łatwo nie wygrasz: "On February 28, 1947, Philip became a British subject, renouncing his right to the Greek and Danish thrones and taking his mother's surname, Mountbatten. (His father's family name had been Schleswig-Holstein-Sonderburg-Glücksburg.)" Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 07:03 Ale mamusia byla z Battenbergów Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 08:43 zwracam honor. Oczywiście że Filip był Brytyjczykiem. Dziedziczy się po Mamusi i ja też po mamusi odziedziczyłem moją Polskość, nawet pomimo tego że dziadek mojej mamusi przybył z Węgier :) Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 09:52 boomerang napisał: > Dziedziczy się po Mamusi i ja też po mam > usi odziedziczyłem moją Polskość, nawet pomimo tego że dziadek mojej mamusi prz > ybył z Węgier :) To tylko u Zydow narodowosc dziedziczy sie po matce, na ogol dziedziczy sie po ojcu wraz z nazwiskiem. Nie wiem jakie masz nazwisko, i jak tam dalej potoczyli sie losy Twojego pradziadka, ale nie wykluczono, ze jestes jednak Wegrem. Ale wszystko zalezy od nazwiska. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 10:17 nazwisko mam ciekawe, ale na pewno nie germańskie albo żydowskie Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 10:45 boomerang napisał: > nazwisko mam ciekawe, ale na pewno nie germańskie albo żydowskie Z tego wynika, ze i nie polskie. Moze jestes jednak Wegrem? A zyjesz w blednym przekonaniu, ze jestes Polakiem. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 10:51 Węgier był od strony matki, więc moje nazwisko jest polskie, tylko lekko sfiksowane, ale nie każdy to zauważa. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 11:18 boomerang napisał: > Węgier był od strony matki, więc moje nazwisko jest polskie, tylko lekko sfikso > wane, ale nie każdy to zauważa. Zaintrygowales mnie tym swoim sfiksowanym nazwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 12:09 Igor, jesteś niewątpliwie inteligentnym Rosjaninem, a takich nam właśnie potrzeba, do likwidacji Rosji, bo bez tego świat nie ruszy do przodu. . Zapisujesz się, czy odpadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 12:32 boomerang napisał: > Igor, jesteś niewątpliwie inteligentnym Rosjaninem, a takich nam właśnie potrze > ba, do likwidacji Rosji, boomerang, nie jestes najlepszym werbownikiem. To trzeba robic w sposob tajny, i co najwazniejsze, zaproponowac jakies wynagrodzenie. :-) > bo bez tego świat nie ruszy do przodu. Ja widze przyszlosc swiatu w obaleniu zydowsko-liberalnej dyktatury, ktora opanowala zachod. Rosja jest bardzo w tym pomocna, wiec jesli chcesz uratowac swiat i ruszyc z rowojem do przodu, musisz wspierac Rosje, a nie likwidowac. >Zapisujesz się, czy odpadasz? Co to za wybor? Albo z Toba, albo odpadasz. Od czego mam odpasc? Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 13:01 > boomerang, nie jestes najlepszym werbownikiem. To trzeba robic w sposob tajny, i co najwazniejsze, zaproponowac jakies wynagrodzenie. :-) Igor, albo chcesz ratować ludzkość, razem ze mną, albo nie. Inne alternatywy nie wchodzą grę. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 13:30 boomerang napisał: > Igor, albo chcesz ratować ludzkość, razem ze mną, albo nie. Inne alternatywy ni > e wchodzą grę. Jesli zaczniesz walczyc z zydowsko-liberalna dyktatura, zeby ratowac ludzkosc, to wstane w jednym szeregu z Toba, i nawet bez zadnego wynagrodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 00:25 > Jesli zaczniesz walczyc z zydowsko-liberalna dyktatura, Feluś by tego nie poparł . Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 07:34 boomerang napisał: > Feluś by tego nie poparł . Coz, znaczy bedziemy walczyc i z nim, jesli on bedzie bronic zydowsko-liberalna dyktature. Jesli musimy ratowac ludzkosc, to trzeba odrzucic wszystkie sentymenty. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Czy możliwa jest teokracja w Wielkiej Brytfannie ? 09.05.26, 17:09 igor_2025 napisał: > Coz, znaczy bedziemy walczyc i z nim, jesli on bedzie bronic zydowsko-liberalna dyktature. A czym ona jest gorsza od dyktatury islamskiej ? - bo to raczej ta grozi dzis Wielkiej Brytfannie... . www.independent.co.uk/news/uk/home-news/muslim-women-stand-solidarity-london-terror-attack-victims-westminster-bridge-khalid-masood-a7651361.html Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest teokracja w Wielkiej Brytfan 09.05.26, 17:49 j-k napisał: > A czym ona jest gorsza od dyktatury islamskiej ? Tym, ze wlasnie ona sprowadzila to do Europy. > - bo to raczej ta grozi dzis Wielkiej Brytfannie... Wiem o tym. Ale to zieloni bardzo postarali sie. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Czy możliwa jest teokracja w Wielkiej Brytfan 09.05.26, 17:56 igor_2025 napisał: > Wiem o tym. Ale to zieloni bardzo postarali sie. Ktos tymi zielonymi sie posluguje by wymieszac narody. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 11.05.26, 12:07 Pomimo trwającego feudalizmu, to pańszczyznę znieśli o wiele wcześniej niż w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Ciekawostka z zycia UK 07.05.26, 12:52 Jedna z brytyjskich czolowych partii — Zieloni - zaczela aktywnie promowac idee "sprawiedliwosci reparatywnej", co w tlumaczeniu z poprawnego politycznie oznacza"placic murzynom mieszkajacym w Wielkiej Brytanii odszkodowania za niewolnictwo". Jako frontman tej kampanii i " glownodowadzacy ds. reparacji" stala funkcjonariuszka partii Antoinette Fernandez , oczywiscie jak najbardziej odpowiadajaca zadaniu, poniewaz jest afrobrytyjka . I wszystko szlo swietnie, dopóki zli ludzie nie odkryli jednego malego niuansu: - Antoinette Fernandez jest córka miliardera naftowego, a przez matke dziedziczna ksiezniczka królewskiej dynastii Lagos (Nigeria), która przez 200 lat zarabiala na lapaniu swoich braci w glebi Afryki i dostarczeniu ich na europejskie statki, plynace do Ameryki i Brazylii. Jeden z bezposrednich przodków ksiezniczki posiadal póltora tysiaca niewolników. Wiec zrobil sie drobny skandal, ale jakos przezyjemy. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Zapomnialem wkleic link 07.05.26, 13:52 igor_2025 napisał: > Jedna z brytyjskich czolowych partii — Zieloni - zaczela aktywnie promowac ide > e "sprawiedliwosci reparatywnej", ......... www.gbnews.com/politics/green-party-candidate-antoinette-fernandez-slavery-reparations-descendant-royal-traders Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 igor, wyjasnij co to demokracja w twoim mniemaniu 07.05.26, 19:00 Każdy pytany co to demokracja ma kłopot z klarowną definicją w efekcie czego otrzymujemy słowną sałatę. Może igor zechciałby wyjawić co to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Bardzo chetnie, moj drogi Felus 07.05.26, 20:17 felusiak1 napisał: > Może igor zechciałby wyjawić co to jest. Na poczatku zaznacze, ze jesli piszesz slowo Igor bez podania dalszych znakow i cyfer, to znaczy zwracasz sie do mnie po imieniu, a nie moj nick, wiec nie zaleznie od tego, czy mnie szanujesz czy nie, trzeba pisac, szanujac polska ortografie, imie z duzej litery. Ale to drobiazg, byc moze jestes tak leniwy, ze dodatkowy ruch dla Ciebie stanowi wiekszy problem, niz nie przestrzeganie zasad ortografii. A teraz przechodze do tego, co jest wazne, czyli odpowiedz na pytanie- czym jest Demokracja. Masz racje, wszysci maja wlasne pojecie czym jest demokracja. Komunisci wymyslili, ze jest demokracja ludowa, co mnie zawsze smieszylo, poniewaz to maslo maslane. Demokracja ma miejsce, gdy 51% populacji decyduje, co 49% bedzie jadlo na kolacje, a potem wszysci narzekaja, ze bylo niesmacznie. Demokracja to rowniez sposób, aby raz na 4-5 lat kazdy mogl poczuc sie wazna osoba, zaznaczajac na kartce nazwisko osoby, która ma wszystkich w doopie, a po wyborach wszysci beda krytykowac go i zalowac , ze poszli na wybory. Ale za 4-5 lat i tak pojda, i nie wykluczono, ze znow zaglosuja na tego samego sqrwela. A glowna cecha Demokracji, to prawo glosno powiedziec o tym, co nie podoba sie. Ale trzeba pamietac, ze inni rowniez maja takie samo prawo, wiec moga czasami byc bardziej glosne, i ty nadal bedziesz zyc tak, jak tobie nie podoba sie. Wiec, moj drogi Felus, innymi slowami, Demokracja - to wladza ludu: kazdy ma prawo wyrazic swoja autorytatywna opinie. Ale obowiazuje zasada wiekszosci: wygrywa ten, kto ma wieksza grupe wsparcia, nawet jesli sie myli. Demokracja daje Tobie Iluzje wyboru: sam wybierasz tego, który bedzie odpowiedzialny za wszystkie Twoje nieszczescia przez nastepne 4-5 lat. Czy taka odpowiedz Ciebie zadowola? Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 07.05.26, 20:41 To bardzo uproszczone ale zgrabne i z humorem, zatem + Minus za pierwszy akapit. Grow some skin. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 07.05.26, 21:21 felusiak1 napisał: > To bardzo uproszczone ale zgrabne i z humorem, zatem + Uproszczono byloby, gdyby napisalem, ze Demokracja to dyktatura wiekszosci. Bo w sumie tak i jest. Demokracja nie przewiduje ani wolnosci slowa, ani rownosci. To sa wymysly juz pozniejszej ideologii. > Minus za pierwszy akapit. Grow some skin. Nie zuwazyles, ze jednak uznalem, ze Tobie po prostu len zrobic dodatkowy ruch, wiec sprowadzilem to wszystko do zartu. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 07.05.26, 22:55 To był żart? No qrwa jaki ja gniot jestem. Rency opadajo. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 08.05.26, 09:57 felusiak1 napisał: > To był żart? No qrwa jaki ja gniot jestem. Rency opadajo. Ten caly watek jest z zasady zartowliwy, co zaznaczylem na samym poczatku. Ale nie martw sie, nie jestes gniotem,po prostu troche nieuwazny. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 08.05.26, 15:44 Kamnień mnię ze serca spadł Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 08.05.26, 16:04 felusiak1 napisał: > Kamnień mnię ze serca spadł Haha. Jednak dasz sie lubic. Cenie w ludziach poczucie humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Felus, mam zajebisty pomysl na dyskusje 08.05.26, 16:26 Wiec jak domyslasz sie, mialby do ciebie prosbe, dotyczace zalozenia watku w moim imieniu, pod tytulem: Dlaczego media tak ważne dla polityków? A jako trzesc - napisz co tobie do glowy przyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Felus, prosba nieaktualna 08.05.26, 18:08 Mona juz zalozyla, wiec nie trzeba dublowac watek. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 11.05.26, 05:56 igor_2025 napisał: > felusiak1 napisał: > > > To bardzo uproszczone ale zgrabne i z humorem, zatem + > > Uproszczono byloby, gdyby napisalem, ze [b]Demokracja to dyktatura wiekszosci[ > /b]. > Bo w sumie tak i jest. Demokracja nie przewiduje ani wolnosci slowa, ani rown > osci. To sa wymysly juz pozniejszej ideologii. Przeciwnie. To uliczne rozumienie demokracji, a raczej spod budki z piwem. Nie ma dyktatury większości, w tym sensie, bo to nie demokracja, tylko dyktatura właśnie. Najprostsza definicja demokracji to, aby państwo było demokracją, muszą obowiązywać rządy większości ale w oparciu o zasady państwa prawa oraz z gwarancjami praw mniejszości. Kolejność przypadkowa. Prawda że wygląda inaczej i ma inne konsekwencje? Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Nie znam sie na tym, bumcykcyk 11.05.26, 12:14 bmc3i napisał: > Przeciwnie. To uliczne rozumienie demokracji, a raczej spod budki z piwem. Nigdy nie stalem pod budka z piwem, wiec musze zaufac Twojemu doswiadczeniu w pozyskiwaniu wiedzy. > Nie ma dyktatury większości, w tym sensie, bo to nie demokracja, tylko dyktatur > a właśnie. A co z haslem -zwyciezca bierze wszystko? Jesli wynik wynbprow, powiedzmy, byl taki - wygrany ma 51% glosow, a opozycja 49%. To jak jest? Czy wygrane obsadzaja 51% stanowisk, a przegrani 49%? > Najprostsza definicja demokracji to, aby państwo było demokracją, muszą obowiąz > ywać rządy większości ale w oparciu o zasady państwa prawa oraz z gwarancjami p > raw mniejszości. Kolejność przypadkowa. Nic podobnego, te zasady obowiazuja kazdy ustroj. Nawet dyktature, poniewaz prawo musi byc przestrzegane, zeby panowal jakis porzadek, a i zwyklemu ludowi nie mozna zabronic oddychac, wiec podstawowe gwarancje musza byc zabezpeczone. > Prawda że wygląda inaczej i ma inne konsekwencje? Prawda jest tylko w tym, ze Ty nie masz pojecia czym jest demokracja i w czym ona odroznia sie od dyktatury. Przy demokracji jest zmiennosc wladzy droga wyborow, a przy dyktaturze zmiana nastepuje albo droga naturalna, czyli wraz ze smiercia dyktatora, albo na skutek przewrotu. Takiej wiedzy, moj drogi bumcykcyjk nie poznasz ani z pod budki z piwem, ani z lewackiej propagandy. Wiec oczekuje na wyrazy wdziecznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Nie znam sie na tym, bumcykcyk 11.05.26, 20:03 igor_2025 napisał: > bmc3i napisał: > > Przeciwnie. To uliczne rozumienie demokracji, a raczej spod budki z piwem > Nigdy nie stalem pod budka z piwem, wiec musze zaufac Twojemu doswiadczeniu w p > Ozyskiwaniu wiedzy. Człowieku, nawet na lekcjach WOS w polskiej szkole średniej uczą, że demokracja to nie dyktatura większości. Że większość nie może być w demokracji dyktatorem. Ale dla ludzi spod budy z piwem, to zbyt skomplikowane do zrozumienia. Zbyt sophisticated. > > Nie ma dyktatury większości, w tym sensie, bo to nie demokracja, tylko dy > ktatur > > a właśnie. > > A co z haslem -zwyciezca bierze wszystko? Jesli wynik wynbprow, powiedzmy, byl > taki - wygrany ma 51% glosow, a opozycja 49%. To jak jest? Czy wygrane obsadza > ja 51% stanowisk, a przegrani 49%? Nie ma to znaczenia. Bo choćby zwycięsca wział 98%, to w demokracji musi przestrzegać praw 2% > > Najprostsza definicja demokracji to, aby państwo było demokracją, muszą o > bowiąz > > ywać rządy większości ale w oparciu o zasady państwa prawa oraz z gwaranc > jami p > > raw mniejszości. Kolejność przypadkowa. > > > Nic podobnego, te zasady obowiazuja kazdy ustroj. Nawet dyktature, poniewaz pra > wo musi byc przestrzegane, zeby panowal jakis porzadek, a i zwyklemu ludowi ni > e mozna zabronic oddychac, wiec podstawowe gwarancje musza byc zabezpeczone. > > > Prawda że wygląda inaczej i ma inne konsekwencje? > > Prawda jest tylko w tym, ze Ty nie masz pojecia czym jest demokracja i w czym > ona odroznia sie od dyktatury. Przy demokracji jest zmiennosc wladzy droga wyb > orow, a przy dyktaturze zmiana nastepuje albo droga naturalna, czyli wraz ze s > miercia dyktatora, albo na skutek przewrotu. > Takiej wiedzy, moj drogi bumcykcyjk nie poznasz ani z pod budki z piwem, ani z > lewackiej propagandy. Wiec oczekuje na wyrazy wdziecznosci. Prawda jest taka, że pierwszy raz w życiu słyszysz o demokracji jako rządach większości w oparciu o zasady państwa prawa z silnymi gwarancjami praw mniejszości. To nowa dla Ciebie koncepcja. Dlatego piszesz co piszesz, o oddychaniu i innych bzdurach. Ale nawet z tym oddychaniem, co w demokracji w Twoim rozumieniu stałoby na przeszkodzie przegłosowaniu przez większość zakazu oddychania przez rudych i łysych? Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Nie znam sie na tym, bumcykcyk 11.05.26, 22:00 bmc3i napisał: > Człowieku, nawet na lekcjach WOS w polskiej szkole średniej uczą, że demokracja > to nie dyktatura większości. Ja wlasnie zaptrzeczam temu, czemu ucza, poniewaz uwazam, ze to celowe wprowadzenie spoleczenstw na calym swiecie w blad. > Że większość nie może być w demokracji dyktatorem. A czy sam dyktator mowi, ze on jest dyktatorem? On zawsze mowi, ze jest ojcem narodu, u ktorego serce boli za kazdego czlowieka w jego kraju. Wiec twierdzenie, ze w demokracji nie moze byc dyktatora, to glupota. Wlasciwie to "wolne i demokratyczne" wybory dali wladze Hitlerowi, a bardzo demokratyczne Stany wspierali go kasa. > Ale dla ludzi spod budy z piwem, to zbyt skomplikowane do zrozumienia. Zbyt sophisticated. Zgadza sie, to co ja pisze, ludzi z pod budki z piwem nie rozumia, a i Ty wraz z nimi. > Nie ma to znaczenia. Bo choćby zwycięsca wział 98%, to w demokracji musi przest > rzegać praw 2% Jakch praw? Te co im daje Konstytucja? Bo tam zapisane sa prawa czlowieka w poszczegolnym panstwie. Ale konstytucja nie jest czyms, co posiada tylko demokracja. > Prawda jest taka, że pierwszy raz w życiu słyszysz o demokracji jako rządach wi > ększości w oparciu o zasady państwa prawa z silnymi gwarancjami praw mniejszośc > i. Haha. To tylko slogany, ktore slysze naokraglo. Bumcykcyk, ja nie zobaczylem ani jednej twoje wlasnej mysli w tym co piszesz. Wyglada to tak, jakby dyskutowalem nie z czlowiekiem, a jakims zaprogramowanym botem. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Nie znam sie na tym, bumcykcyk 11.05.26, 23:38 I dlatego nawt nie wiesz co to sa prawa czlowieka, skoro wg Ciebie wynikaja z konstytucji.... Nie, nie wynikaja. Z konstytucji moga wynikac jedynie prawa obywatelskie, nie prawa czlowieka. Prawa czlowieka wynikaja z urodzenia czlowiekiem, a nie z tego ze ktoś je dał. Czytaj dalej.... Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Nie znam sie na tym, bumcykcyk 12.05.26, 09:37 bmc3i napisał: > I dlatego nawt nie wiesz co to sa prawa czlowieka, skoro wg Ciebie wynikaja z k > onstytucji.... Nic podobnego, ja nie napisalem, ze wynikaja z konstytucji, ja tylko zapytalem Ciebie o jakie prawa czlowieka konkretnie Tobie chodzi. Czy o fundamentalne prawa czlowieka,czy o te co sa zapisane w konstytucji. Masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego. > Nie, nie wynikaja. Z konstytucji moga wynikac jedynie prawa obywatelskie, nie p > rawa czlowieka. Ani jedne, ani drugie nie jest prawda. Z konstytucji nic nie moze wynikac, ani prawa czlowieka, ani prawa obywatela. W konstytucji oni sa tylko zapisane, a wynikaja z woli narodu. Bumcykcyk, Ty tak starsz sie pokazac sie madrym, a efekt za kazdym razem osiagasz odwrotny. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Nie znam sie na tym, bumcykcyk 12.05.26, 20:29 igor_2025 napisał: > bmc3i napisał: > > > I dlatego nawt nie wiesz co to sa prawa czlowieka, skoro wg Ciebie wynika > ja z k > > onstytucji.... > > > Nic podobnego, ja nie napisalem, ze wynikaja z konstytucji, ja tylko zapytalem > Ciebie o jakie prawa czlowieka konkretnie Tobie chodzi. Czy o fundamentalne pra > wa czlowieka,czy o te co sa zapisane w konstytucji. Masz problemy ze zrozumieni > em tekstu pisanego. W tej dyskusji podział na prawa fundamentalne/nie-fundamentalne nie ma znaczenia. Jedyna różnica miedzy nimi jest taka, że fundamentalne nie mogą być w żadnej wyjątkowej sytuacji zawieszone, a prawa nie-fundamentalne, mogą zostać zawieszone w sytuacjach szczególnych., > > Nie, nie wynikaja. Z konstytucji moga wynikac jedynie prawa obywatelskie, > nie p > > rawa czlowieka. > > Ani jedne, ani drugie nie jest prawda. Z konstytucji nic nie moze wynikac, ani > prawa czlowieka, ani prawa obywatela. W konstytucji oni sa tylko zapisane, a w > ynikaja z woli narodu. Bumcykcyk, Ty tak starsz sie pokazac sie madrym, a efekt > za kazdym razem osiagasz odwrotny. To konstytucja jest wyrazem woli narodu. Z konstytucji wynikają prawa obywatelskie, nadane przez konstytucję obywatelom, bo to konstytucja utworzyła obywateli i dała im określony katalog praw. Bez konstytucji tworzącej obywatelstwo, nie ma ani obywatelstwa, ani obywateli, ani ich praw. Prawa człowieka natomiast nie dbają o konstytucję, nie dbają o to czy ktoś je ludziom dał. Bo wynikają tylko z samego faktu urodzenia się człowiekiem. Co nie znaczy, że konstytucja nie może potwierdzać praw człowieka, ale to potwierdzenie ma tylko charakter deklaratoryjny. nie zaś konstytutywny. Dlatego istnieje gigantyczna różnica miedzy human rights (prawa człowieka), a civil rights (prawa obywatelskie). Te ostatnie są przez kogoś/coś łaskawie nadane - te pierwsze absolutnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Nie znam sie na tym, bumcykcyk 12.05.26, 01:21 > Człowieku, nawet na lekcjach WOS w polskiej szkole średniej uczą, że demokracja to nie dyktatura większości. Nie wiem co to WOS, ale podejrzewam, że ty podejrzewasz, iż tego tam uczą czego ciebie uczyli w WUMLu. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Nie znam sie na tym, bumcykcyk 12.05.26, 02:02 boomerang napisał: > > Człowieku, nawet na lekcjach WOS w polskiej szkole średniej uczą, że d > emokracja to nie dyktatura większości. > > Nie wiem co to WOS, ale podejrzewam, że ty podejrzewasz, iż tego tam uczą czego > ciebie uczyli w WUMLu. Za młody jestem na WUML Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 12.05.26, 01:34 > Demokracja to dyktatura wiekszosci. Bardzo trafne określenie, bo demokracja to polityczny slogan, używany przez wszystkie strony sporu politycznego, wszystkie partie polityczne, monarchów i dyktatorów. Napoleon gdy szedł zbrojnie na Wschód, twierdził że on tylko podąża za tłumem. On tylko wypełniał wolę ludu. Taki sługa demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 12.05.26, 01:40 Obecność wojsk rosyjskich na Ukrainie to też rezultat demokracji. Lud rosyjski ma smykałkę do tego żeby zabijać i kraść, więc dobry przywódca (na którego głosuje 90% ludu rosyjskiego) im to demokratycznie umożliwia. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 W wielu z czym zgadzam sie z Toba, ale.... 12.05.26, 11:14 boomerang napisał: > Obecność wojsk rosyjskich na Ukrainie to też rezultat demokracji. Lud rosyjski > ma smykałkę do tego żeby zabijać i kraść, więc dobry przywódca (na którego głos > uje 90% ludu rosyjskiego) im to demokratycznie umożliwia. Nic podobnego, obecnosc wojsk rosyjskich na Ukrainie stalo wynikiem dzialan zachodu, za kase ktorego byli przygotowane banderowskie bojowki, ktore w swoim czasie opanowali centralny plac w kijowie, a gdy legalny Prezydent chcial zrobic z tym porzadek, to zachod zagwarantowal, ze jesli ten wyprowadzi z Kijowa jednostki porzadkowe, to bojowki przestana protestowac. I gdy Tylko Janukowicz zgodzil sie na taka propozycje, a jednostki porzadkowe opuscili Kijow, bojowki od razu przystapili do dzialan, doprowadzajac do przewrotu w kraju. Dalszy przebieg zdarzen jest wszystkim dobrze znany. Palenie ludnosci rosyjskojezycznej w Odesie, zabijanie cywile w Mariupolu i w innych miastach. Zreszta po cholere ja to wszystko opowiadam? Przeciez Ty to wiesz doskonale, ale wrodzona rusofobia zmusza Ciebie tego nie zauwazac, w sumie ja nawet to rozumiem. Ale nie rozumiem tego, ze bronisz tych, kto zabijal w bescialski sposob Twoich rodakow. Ja bardzo tego nie chcialbym, ale banderowcy i tak beda probowac ponownie urzadzic Polakom nastepna rzez "wolynska". I to w nie tak odleglych czasach. W Polsce mnostwo ludzi juz to rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: W wielu z czym zgadzam sie z Toba, ale.... 12.05.26, 11:23 > Ale nie rozumiem tego, ze bronisz tych, kto zabijal w bescialski sposob Twoich rodakow. Ile to lat temu było? W tamtym czasie obecny lider Unii Europejskiej jeszcze gorsze rzeczy wyprawiał na okupowanym polskim terytorium. Grow up, Igor. Opuściłeś Rosję fizycznie i to ci się chwali. Teraz czas opuścić Rosję mentalnie również. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 12.05.26, 10:08 boomerang napisał: > Bardzo trafne określenie, bo demokracja to polityczny slogan, używany przez wsz > ystkie strony sporu politycznego, wszystkie partie polityczne, monarchów i dykt > atorów. Napoleon gdy szedł zbrojnie na Wschód, twierdził że on tylko podąża za > tłumem. On tylko wypełniał wolę ludu. Taki sługa demokracji. Demokracja doprowadzila Hitlera do wladzy, oczym zwolennicy demokracji zapominaja. Oni odrzucaja kazda krytyke tego sloganu. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 12.05.26, 11:25 > Demokracja doprowadzila Hitlera do wladzy a co doprowadziło Putina do władzy? Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 boomerang, tylko nie zaczynaj 12.05.26, 12:06 boomerang napisał: > a co doprowadziło Putina do władzy? Stawiac znak rownosci miedzy Putinem i Hitlerem moga tylko bardzo ograniczone ludzi. Chyba nie zaliczasz sie do takowych. Ja juz zadawalem takie pytanie na forum, wiec i Ciebie konkretnie zapytam: Ile Polakow zostalo zabito na skutek dzialan Putina? Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: boomerang, tylko nie zaczynaj 12.05.26, 13:06 Czy to lud zadecydował o tym żeby wymienić Jelcyna na Putina? Dla mnie ta sprawa jest niejasna, kto wytrzasnął tego Putina, gdy pozycja Jelcyna upadla, wskutek trudności gospodarczych Rosji, która przestała obsługiwać swoje obligacje, czyli de facto zbankrutowała. Z usunięciem Jelcyna nie mam problemu. Miał szczęście że nie dostał kuli w łeb, co jest normalną praktyką w Rosji. Usiłuję ustalić jakie to demokratyczne mechanizmy znalazły jego następcę. Nie było takich, gdyż wkroczyło KGB i struchlały lud zaakceptował decyzje podjęte przez KGB. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 12.05.26, 15:13 igor_2025 napisał: > boomerang napisał: > > > > Bardzo trafne określenie, bo demokracja to polityczny slogan, używany prz > ez wsz > > ystkie strony sporu politycznego, wszystkie partie polityczne, monarchów > i dykt > > atorów. Napoleon gdy szedł zbrojnie na Wschód, twierdził że on tylko podą > ża za > > tłumem. On tylko wypełniał wolę ludu. Taki sługa demokracji. > > Demokracja doprowadzila Hitlera do wladzy, oczym zwolennicy demokracji zapomina > ja. Oni odrzucaja kazda krytyke tego sloganu. Że demokracja umozliwila dojcie Hitlera do wladzy i jej nastepnie zniszczenie przez niego, nie jezt argumentem przeciw demokracji, lecz fowkdzi że obdemokracje trzeba dbać i ją pielegnować. Jak o kwiat. Bo jest wrazliwa i nie jest dana raz na zawsze. W Rosji ani przez moment w historii nie bylo demokraxji, i do wladzy doszli Stalin i Putin. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 12.05.26, 15:23 bmc3i napisał: > Że demokracja umozliwila dojcie Hitlera do wladzy i jej nastepnie zniszczenie p > rzez niego, nie jezt argumentem przeciw demokracji, lecz fowkdzi że obdemokracj > e trzeba dbać i ją pielegnować. Nie dbac, a kontrolowac. Wprowadzic takie mechanizmy, ktore uniemozliwia dojscie takich Hitlerow w przyszlosci. Pelegnacja i dbanie nic nie da. Ale wprowadzenie takich mechanizmow, od razu lamie reguly demokracji, poniewaz wylacza z procesu wyborczego grupe ludzi, o innych pogladach, co lamie zasady demokracji. > W Rosji ani przez moment w historii nie bylo demokraxji, i do wladzy doszli Stalin i Putin. Przestan do kazdej dziury uzywac Rosji jako korek. Prowadz dyskusje na argumenty, a nie na emocjach. Ja nie stawie ani ZSRR, ani Rosje za wzor demokracji, wiec przestan za kazdym razem wspominac o nich. Bo sprowadzasz dyskusje do absurdu. Wlasnie to nazywam katarynka bumcykcyka. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 12.05.26, 15:09 boomerang napisał: > > Demokracja to dyktatura wiekszosci. > > Bardzo trafne określenie, bo demokracja to polityczny slogan, używany przez wsz > ystkie strony sporu politycznego, wszystkie partie polityczne, monarchów i dykt > atorów. Napoleon gdy szedł zbrojnie na Wschód, twierdził że on tylko podąża za > tłumem. On tylko wypełniał wolę ludu. Taki sługa demokracji. No moze nie trzeba mowic o tym co mowia politycy i dyktatorzy, lecz co mowi nauka. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 12.05.26, 15:48 bmc3i napisał: > No moze nie trzeba mowic o tym co mowia politycy i dyktatorzy, lecz co mowi nauka. W tym i jest problem. Nie ma takiej scislej nauki, jak demokratologia. Generalnie to, czym jest demokracja, okreslaja politycy, wedlug wlasnych pogladow , a rozni politolodzy, ktore nie sa naukowcami, kodyfikuja zachodzace procesy w spoleczenstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 12.05.26, 20:37 igor_2025 napisał: > bmc3i napisał: > > > No moze nie trzeba mowic o tym co mowia politycy i dyktatorzy, lecz co mo > wi nauka. > > W tym i jest problem. Nie ma takiej scislej nauki, jak demokratologia. Generaln > ie to, czym jest demokracja, okreslaja politycy, wedlug wlasnych pogladow To jest jedynie Twój własny, prywatny pogląd. Wygodny, bo pozwala Ci w następstwie pisać cokolwiek chcesz o demokracji i dowolnie ją definiować. Np. że demokracja to "dyktatura większości". Nie, to ostatnie to dyktatura, a nie demokracja. Tymczasem pojęcie demokracji jest przedmiotem studiów każdego studenta prawa, na podstawie nauki prawa. , a r > ozni politolodzy, ktore nie sa naukowcami, kodyfikuja > zachodzace procesy w spoleczenstwie. Politolodzy niczego nie kodyfikuja. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 12.05.26, 21:19 bmc3i napisał: > To jest jedynie Twój własny, prywatny pogląd. I o to chodzi. Kazdy czlowiek ma prawo miec wlasny, prywatny poglad. Czyz nie o to chodzi w panstwie demokratycznym. Dlaczego Ty odbierasz mnie do tego prawo? > Tymczasem pojęcie demokracji jest przedmiotem studiów każdego studenta prawa, n > a podstawie nauki prawa. Wiem o tym, sam temu uczylem sie w instytucie, chociaz nie ksztalcil sie na prawnika. I wiesz co, temu czemu mnie uczyli w radzieckim instytucie, w niczym nie odbiega od tego, co Ty ciagle wypisujesz. Ale ja od dziecinstwa nauczylem sie na wszystko patrzyc krytycznie, wiec to czemu mnie uczyli, i co Ty tu wypisujesz,mnie nie zmusilo zmienic wlasne zdanie. > Politolodzy niczego nie kodyfikuja. Zartujesz? Chyba ze nie wiesz czym jest kodyfikacja. Wiec pomoge w zrozumieniu: Kodyfikacja – termin przyjmuje kilka znaczeń: ogólne, prawnicze oraz lingwistyczne. W ujęciu ogólnym oznacza on zebranie lub ujęcie czegoś w spójny system określonych norm, a także wynik tego działania. Widze, ze zapomniales sprawdzic w internecie co to slowo znaczy. Bumcykcyk, przeciez ja juz od dawno wiem, ze ty bez dostepu do wyszukiwarki internetowej robisz sie nic nie wiedzacym czlowiekiem. I czasami mnie smieszy, jak ty cos probujesz udowodnic,nawet nie rozumiac tego, co wypisujesz. I juz wspominalem, ze dyskusja z Toba przypomina dyskusje z zaprogramowanym botem. Bo u ciebie zero wlasnego myslenia -wszystko co piszesz, to wynik poszukiwan w internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 13.05.26, 02:07 igor_2025 napisał: > bmc3i napisał: > > > To jest jedynie Twój własny, prywatny pogląd. > > I o to chodzi. Kazdy czlowiek ma prawo miec wlasny, prywatny poglad. Czyz nie o > to chodzi w panstwie demokratycznym. Dlaczego Ty odbierasz mnie do tego prawo? A gdzie Ci odbieram? Stwierdziłem jedynie fakt. > > Tymczasem pojęcie demokracji jest przedmiotem studiów każdego studenta pr > awa, n > > a podstawie nauki prawa. > > Wiem o tym, sam temu uczylem sie w instytucie, chociaz nie ksztalcil sie na pra > wnika. I wiesz co, temu czemu mnie uczyli w radzieckim instytucie, w niczym nie > odbiega od tego, co Ty ciagle wypisujesz. Ale ja od dziecinstwa nauczylem sie > na wszystko patrzyc krytycznie, wiec to czemu mnie uczyli, i co Ty tu wypisuj > esz,mnie nie zmusilo zmienic wlasne zdanie. Nie wiem - co oczywiste - czego Cię uczyli w sowieckim instytucie, ale o demokracji wypisujesz bzdury na podstawie własnych przemyśleń. Uwaga, absolutnie nie odbieram Ci prawa do własnych przemyśleń i własnych bzdur. Ale tym właśnie różni się nauka prawa, w tym studia nad demokracją, od własnych przemyśleń, że jak każda inna nauka podlega weryfikacji i krytyce. > > Politolodzy niczego nie kodyfikuja. > > Zartujesz? Chyba ze nie wiesz czym jest kodyfikacja. Wiec pomoge w zrozumieniu > : > > Kodyfikacja – termin przyjmuje kilka znaczeń: ogólne, prawnicze oraz lingwis > tyczne. W ujęciu ogólnym oznacza on zebranie lub ujęcie czegoś w spójny system > określonych norm, a także wynik tego działania. > > Widze, ze zapomniales sprawdzic w internecie co to slowo znaczy. Znowu własne przemyślenia. Zapomniałeś dodać resztę definicji. Bumcykcyk, prz > eciez ja juz od dawno wiem, ze ty bez dostepu do wyszukiwarki internetowej rob > isz sie nic nie wiedzacym czlowiekiem. I czasami mnie smieszy, jak ty cos prob > ujesz udowodnic,nawet nie rozumiac tego, co wypisujesz. I juz wspominalem, ze d > yskusja z Toba przypomina dyskusje z zaprogramowanym botem. Bo u ciebie zero wl > asnego myslenia -wszystko co piszesz, to wynik poszukiwan w internecie. W przeciwieństwie do Ciebie, ja nie potrzebuję internetu do wypowiadania się o sprawach w których sie wypowiadam. Bo nie czerpię swojej wiedzy ze śmietnika. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 13.05.26, 02:26 > Ale tym właśnie różni się nauka prawa, w tym studia nad demokracją, od własnych przemyśleń, że jak każda inna nauka podlega weryfikacji i krytyce. Jako że jesteś obeznany w tym temacie to zapytam cię co nauka o demokracji głosi na temat Demokratycznej Republiki Kongo? Czy jest w stanie zweryfikować tę nazwę? Nazwa Kraje Demokracji Ludowej została zweryfikowana jako rezultat własnych przemyśleń, a nie działań instytucji naukowej zajmującej się nauką o demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 13.05.26, 02:53 boomerang napisał: > > Ale tym właśnie różni się nauka prawa, w tym studia nad demokracją, od > własnych przemyśleń, że jak każda inna nauka podlega weryfikacji i krytyce. > ] > > Jako że jesteś obeznany w tym temacie to zapytam cię co nauka o demokracji głos > i na temat Demokratycznej Republiki Kongo? Nie jest mi znany żaden badacz zajmujący się Demokratyczną Republiką Konga, ani żadne prace naukowe w tym zakresie. Nie mam więc na podstawie czego wypowiadać się w tej mierze. Czy jest w stanie zweryfikować tę na > zwę? > Nazwa Kraje Demokracji Ludowej została zweryfikowana jako rezultat własnych prz > emyśleń, a nie działań instytucji naukowej zajmującej się nauką o demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 I wykrylo sie, co i tak bylo wiadomo :-) 13.05.26, 10:33 bmc3i napisał: > Nie jest mi znany żaden badacz zajmujący się Demokratyczną Republiką Konga, ani > żadne prace naukowe w tym zakresie. Nie mam więc na podstawie czego wypowiadać > się w tej mierze. Z tego wynika, ze Ty, nasz drogi bumcykcyk,wlasnego rozumu nie masz. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: I wykrylo sie, co i tak bylo wiadomo :-) 13.05.26, 18:16 igor_2025 napisał: > bmc3i napisał: > > > > Nie jest mi znany żaden badacz zajmujący się Demokratyczną Republiką Kong > a, ani > > żadne prace naukowe w tym zakresie. Nie mam więc na podstawie czego wypo > wiadać > > się w tej mierze. > > Z tego wynika, ze Ty, nasz drogi bumcykcyk,wlasnego rozumu nie masz. Tak, widać Twój rozum w wypowiadaniu się na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia oprócz rozumu własnego. Każdy Polak zna się na piłce nożnej i na medycynie; każdy Rosjanin, jak widać, zna się na demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 13.05.26, 00:04 > No moze nie trzeba mowic o tym co mowia politycy i dyktatorzy, lecz co mowi nauka. W Polsce demokratologią zajmuje się Uniwersytet SWPS czyli Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej, wzorcowa szkoła dla opie...czy. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 13.05.26, 01:59 boomerang napisał: > > No moze nie trzeba mowic o tym co mowia politycy i dyktatorzy, lecz co > mowi nauka. > > W Polsce demokratologią zajmuje się Uniwersytet SWPS czyli Szkoła Wyższa Psycho > logii Społecznej, wzorcowa szkoła dla opie...czy. Niema takiej nauki, ale demokracją zajmują się wydziały prawa każdego polskiego uniwersytetu. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 13.05.26, 02:30 > Niema takiej nauki, ale demokracją zajmują się wydziały prawa każdego polskiego uniwersytetu. No właśnie nie ma takiej nauki, ale są naukowcy na etatach zajmujący się czymś czego nie ma, co jest niemierzalne i w związku z tym nieweryfikowalne. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 13.05.26, 02:49 boomerang napisał: > > Niema takiej nauki, ale demokracją zajmują się wydziały prawa każdego > polskiego uniwersytetu. > > No właśnie nie ma takiej nauki, ale są naukowcy na etatach zajmujący się czymś > czego nie ma, co jest niemierzalne i w związku z tym nieweryfikowalne. Badania nad demokracją nie są jedną dyscypliną – to pole interdyscyplinarne, ale w obrębie nauk prawnych istnieją konkretne, wyraźnie zdefiniowane dziedziny, które zajmują się demokracją jako zjawiskiem prawnym, ustrojowym i instytucjonalnym. Badania nad demokracją prowadzone sa przede wszystki w ramach badań w prawie konstytucyjnym, ale także w ramach prawa wyborczego, prawa międzynarodowego - w tym przede wszystkim w zakresie praw człowieka, w ramach prawa porównawczego (comparative constitutional law), teorii prawa (jurisprudence), nauk o administracji publicznej (administrative law), w ramach nauk polityczno-prawnych (political science + law), w ramach prawa Unii Europejskiej, i kilku innych. Demokracja to nie są wybory, ani nawet sposób stanowienia prawa - to dopiero początek. Demokracja to cały system funkcjonowania państwa i stosowania prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 13.05.26, 10:45 bmc3i napisał, a raczej przepisal dosc dlugi tekst. Czy jestes wstanie chociazby cos napisac od siebie, lub chociazby swoimi slowami? Przeciez kazda dyskusja z Toba, to dyskusja nie z zywym czlowiekiem, a nie wiadomo z czym. Czy nie prosciej byloby dla ciebie, zeby Ty wkleiles link do jakiegos opracowania, i zaznaczyles, ze dyskutujcie z autorem, a nie ze mna. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 13.05.26, 17:14 igor_2025 napisał: > bmc3i napisał, a raczej przepisal dosc dlugi tekst. Czy jestes wstanie chociaz > by cos napisac od siebie, lub chociazby swoimi slowami? Przeciez kazda dyskusja > z Toba, to dyskusja nie z zywym czlowiekiem, a nie wiadomo z czym. Czy nie pro > sciej byloby dla ciebie, zeby Ty wkleiles link do jakiegos opracowania, i zazna > czyles, ze dyskutujcie z autorem, a nie ze mna. W głowie Ci się nie mieści, że ktoś może pisać o nauce albo demokracji, nie posługując się Internetem.... Rozumiem, że za wysoki poziom - ale nie załamuj się, do końca życia jeszcze nic straconego. Jeszcze jest szansa podciągnąć się. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 13.05.26, 17:32 bmc3i napisał: > W głowie Ci się nie mieści, że ktoś może pisać o nauce albo demokracji, nie pos > ługując się Internetem.... Jak najbardziej w to moge uwierzyc,przeciez czytam na forum rozne opinii. I Tylko twoje wyrozniaja sie tym, ze za nimi nie widac zywego czlowieka. I jako kontrast - ten Twoj post. W nim sa emocje, ktore kazdy czlowiek ma. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 13.05.26, 10:58 boomerang napisał: > No właśnie nie ma takiej nauki, ale są naukowcy na etatach zajmujący się czymś > czego nie ma, co jest niemierzalne i w związku z tym nieweryfikowalne. Przypomniala sie mnie zona mojego znajomego. Oni mieszkaja na Ukrainie, a ona z wyksztalcenia jest filologiem. Wiec postanowila stac "naukowcem", i wymyslila, ze napisze prace naukowa, opisujac uzywanie litere i z dwukropkiem . Jest taka litera w ortografii ukrainskiej - Ї. Wiec ta kobieta wziela "Rewizor" Gogola i liczyla ile tych liter w tym dziele znajduje sie. Na moja uwage, ze Gogol ani jednej tej litery nie uzywal, poniewaz pisal wylacznie w jezyku rosyjskim, a ta ksiazka, co ona ma, to tlumaczenie z jezyka rosyjskiego na jezyk ukrainski. I to bylo dla niej odkrycie. Tym nie mniej ona swoja prace napisala wykorzystujac tlumaczenie "Rewizora" i nawet obronila, i dostala stopien naukowy. A pozniej ktos czyta to, i na forum zaczyna uzywac taka "prace naukowa", jako dowod na swoja racje. Do czego zmierzam - takich naukowcow jest mnostwo na calym swiecie,a dla takich bumcykcykow oni stanowia zrodlo wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: igor, wyjasnij co to demokracja w twoim mniem 11.05.26, 23:57 felusiak1 napisał: > Każdy pytany co to demokracja ma kłopot z klarowną definicją w efekcie czego ot > rzymujemy słowną sałatę. > Może igor zechciałby wyjawić co to jest. To jest pojecie z dziedziny politologi oraz z dziedziny nauki prawa. Od dzieziecioleci juz na gruncie tych nauk zdefiniowane. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 A moze, jednak, jest możliwa demokracja w UK? 09.05.26, 15:03 "Starmer musi odejsc!"to zdanie bylo stale slyszane z ekranów brytyjskich kanalów telewizyjnych w ciagu ostatniej doby, gdy pojawily sie dane o wynikach glosowania w wyborach lokalnych w Anglii. Przy czym z ostra krytyka pod jego adresem wystepowali równiez zdenerwowani deputowani rad gminnych. "Bolesna noc" -tak zareagowala na pierwsze wyniki poslanka Rebecca Long-Bailey, która w swoim czasie ubiegala sie o stanowisko szefa Partii Pracy. "Nie slyszalem czegos takiego w moim zyciu" - powiedzial zszokowany doswiadczony nadawca GB News Martin Dobney, gdy na zywo czytal wyniki glosowania w pierwszych dziesieciu okregach wyborczych. W tym momencie Partia Pracy stracila 83 procent kwestionowanych mandatów, nie zdobywajac zadnego. Oznacza to, ze oczekiwana i dlugo przewidywana porazka Partii Pracy Starmera poczatkowo wydawala sie jeszcze bardziej katastrofalna.Ale mówiac o kryzysie Partii Pracy, nie mozna nie wspomniec o kryzysie innej partii glównego nurtu. Konserwatysci nie okazali sie lepsi, po prostu wszysci przyzwyczaili sie do ich porazek. O ile wczesniej te dwie sily polityczne dominowaly niepodzielnie na politycznej mapie Wielkiej Brytanii, zawsze na dwóch uzyskujac ponad 50 proc.glosów (czasem nawet 70), to w wyborach w ubiegly czwartek obie te partie otrzymaly zaledwie jedna trzecia glosów wyborców. I to jest naprawde punkt zwrotny w historii brytyjskich wyborów. Lider Zielonych Zack Polanski tak skomentowal wyniki glosowania: "Polityka Dwupartyjna nie umiera,a juz umarla i zostala pochowana". Tak wiec w ubiegly czwartek obserwowalismy pogrzeb stuletniego systemu politycznego Wielkiej Brytanii. Odpowiedz Link Zgłoś
perla.roztocza Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 16:54 GB jest krajem upadłym więc z pewnością jest tam demokracja właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Czy możliwa jest teokracja w Wielkiej Brytfannie ? 09.05.26, 17:01 perla.roztocza napisał(a): > GB jest krajem upadłym więc z pewnością jest tam demokracja właśnie. e ... teraz to juz bardziej chyba - teokracja ? . www.independent.co.uk/news/uk/home-news/muslim-women-stand-solidarity-london-terror-attack-victims-westminster-bridge-khalid-masood-a7651361.html Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Janusz, teokracja od dawna 09.05.26, 17:08 j-k napisał: > e ... teraz to juz bardziej chyba - teokracja ? Przeciez Krol jest rowniez glowa miejscowego Kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
perla.roztocza Re: Czy możliwa jest teokracja w Wielkiej Brytfan 09.05.26, 18:08 j-k napisał: > e ... teraz to juz bardziej chyba - teokracja ? a nie islamokracja właśnie? Odpowiedz Link Zgłoś
j-k nie chcialem... 10.05.26, 11:15 perla.roztocza napisał(a): > j-k napisał: > > > e ... teraz to juz bardziej chyba - teokracja ? > > a nie islamokracja właśnie? - nie chcialem byc zbyt dosadny :) Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Islamokracja, co to za zwierz? :-) 10.05.26, 11:34 j-k napisał: > - nie chcialem byc zbyt dosadny :) Nic dosadnego nie byloby. I chociaz takiego pojecia, jak islamokracja nie istnieje, islamokracja w umysly ludzi na zachodzie wkradlo sie, oczywiscie jako cos negatywnego. A tym nie mniej sami islamisci uwazaja, ze ich religia jest najbardziej demokratyczna na swiecie, i w islamskim panstwie demokracja jest rzecza naturalna. Oni nawet twierdza, ze istnieje cos takiego, jak islamska demokracja, ktora jest najbardziej demokratyczna ze wszystkich demokracje. Bo w islamie jest cos takiego, jak wolne wybory. Poniewaz to wlasnie wybory wylania Szure, czyli rade konsultacyjna. A koniecznosc konsultacje wprowadzil Mahomet, i zostalo zapisano w Koranie. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k nie chce mi sie, ale skomentuje to: 10.05.26, 14:05 igor_2025 napisał: > wolne wybory. Poniewaz to wlasnie wybory wylania Szure, czyli rade konsultacy > jna. A koniecznosc konsultacje wprowadzil Mahomet, i zostalo zapisano w Koranie. wolne wybory - to dopuszczanie wszystkich kandydatow. w Iranie Prezydenta wybiera sie wprawdzie w wyborach powszechnych. - to DOBRZE. ale NIEDOBRE jest to, ze o dopuszczeniu kandydatow do wyborow decyduje Rada Straznikow Rewolucji. ERGO: - nie wybory, a farsa wyborcza. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: nie chce mi sie, ale skomentuje to: 10.05.26, 14:51 j-k napisał: > wolne wybory - to dopuszczanie wszystkich kandydatow. Niby tak, ale gdzie Ty widziales dopuszczenie wszystkich kandydatow? Po pierwswzych, bylby straszny balagan, a po drugich listy wyborcze byliby bardzo dlugie. Wiec kandydatow wyznaczaja albo partii, albo ci, kto potrafil zabrac odpowiednia ilosc podpisow. Dopiero wtedy trafiaja na liste wyborcza. Wiec w demokratycznych panstwach zachodnich nie bedziesz mial szansow dostac sie na ta liste, o ile nie masz odpowiedniej ilosci gotowki, lub nie zostales wyslany przez swoja partie. Tym nie mniej istnieje taki mit na zachodzie (w ktory co raz mnie ludzi wierzy), ze kazdy moze wystawic swoja osobe do wyborow. Wystawic to moze, ale wylacznie w swoich marzeniach. > w Iranie Prezydenta wybiera sie wprawdzie w wyborach powszechnych. - to DOBRZE > ale NIEDOBRE jest to, ze o dopuszczeniu kandydatow do wyborow decyduje Rada Str > aznikow Rewolucji. W Niemczech nawet tego nie ma. > ERGO: - nie wybory, a farsa wyborcza. I w czym rozni sie od wyborow na zachodzie? Moze mniej udawania, jak to robia na zachodzie, i mniej kosztowne. Janusz, ja naprawde nie jestem przeciwko demokracji,nie jestem przeciwko wolnym, koniecznie bezposrednim, wyboram. Mnie po prostu nie podoba sie to, co zrobili z demokracja i wyborami na zachodzie. To tak jak ze sportem -kasa decyduje o wszystkim. Oczywiscie wyjatki sie zdarzaja, ale tylko podtwierdzaja regule. Ale system szybko naprawia takie wypadki przy prace. Pamietasz Leppera i jego Samoobrone? To byl wypadek przy prace, i bardzo szybko naprawiony. Dosc popularna partia, ktora zdobyla sporo glosow na wyborach, byla bardzo szybko zmarginalizowana, a przewodniczacego tej partii dopadl seryjny samobojca. Jestem przeciwko takiej demokracji - udawanej. Odpowiedz Link Zgłoś
boavista4 Re: nie chce mi sie, ale skomentuje to: 10.05.26, 15:21 TRYWIA, Demokracja doprowadza do państwo do upadku, a potem do dyktatury. Dyktatura doprowadza do rewolucji, a potem do demokracji. Nie może być demokracji w państwie o wielkich różnicach klasowych. Demokracje i dyktatury upadają kiedy politycy kłamią i zaprzeczają faktom, LOUIS DE FUNÈS SE MÊLE DE POLITIQUE Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: nie chce mi sie, ale skomentuje to: 10.05.26, 15:57 boavista, zajebisty filmik zamiesciles. Chociaz moj francuski nie jest najlepszy, ale co nie co zrozumialem. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 17:03 perla.roztocza napisał(a): > GB jest krajem upadłym więc z pewnością jest tam demokracja właśnie. Haha. Czyli demokracja jest tylko w upadlych krajach? Smiala teoria, warta dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
perla.roztocza Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 18:11 igor_2025 napisał: > Haha. Czyli demokracja jest tylko w upadlych krajach? Smiala teoria, warta dys > kusji. ale ja nie napisałem, że demokracja jest tylko w krajach upadłych. Demokracja jest też w krajach, które są na drodze do upadku właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
boavista4 Re: w UK jest źle, ale mogłoby być gorzej! 09.05.26, 19:42 Sadze ze najwyższą władze nie ma Krol, ale City of London i jego głowa Rothschild. Krol musi mieć pozwolenie na odwiedzenie City of London, czyli władzy tam nie ma. Krol jest głowa Kosciola Anglikańskiego, ale nie jest Bogiem! Tymczasem Trump jest Bogiem, koniec kropka! Demokracja już nie jest nikomu potrzebna, Zachodem rządzi DEEP STATE, a reszta świata - Trójca diabelska: Putin, Xi i Ayatollah.. Jedynym demokratycznym krajem świata, gdzie panuje raj dla każdego jest Izrael! Jan Kobuszewski Kazimierz Brusikiewicz - Dług Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 20:25 perla.roztocza napisał(a): > ale ja nie napisałem, że demokracja jest tylko w krajach upadłych. > Demokracja jest też w krajach, które są na drodze do upadku właśnie. Tak czy siak, wynika z Twoich slow, ze demokracja prowadzi do upadku. Generalnie, jesli brac historie nie w kilkadziesiac lat, a o wiele dluzsza, to jest prawda - dyktatura zawsze wygrywala z demokracja. Odpowiedz Link Zgłoś
boavista4 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 21:06 święta prawda Igor! Polska była demokratyczna, dlatego nie miała armii i nastąpiły rozbiory. UK, to przecież najbardziej kryminalny kraj na świecie, dziesiątki milionów ofiar w Chinach, Indii, Afryce, obu Amerykach, a wszystkie rewolucje tez były dziełem Anglii. Najbardziej wrogi Polsce kraj to UK, prowokował powstania Chmielnickiego, Fedorowicza, powstanie styczniowe, powstania na polskich kresach, to Churchill określił Polskę hiena Europy, to dzięki Anglii Polska musiała opuścić Brazylie . bo Anglia wywołała rozruchy na Kresach. Kierunek Ameryka Ale najważniejszym kierunkiem ekspansji miało być wybrzeże amerykańskie. Po śmierci Władysława IV na tronie polskim zasiadł Jan Kazimierz. Kettler przedstawił mu swą propozycję zakrojonej na szeroką skalę ekspansji. Plan zakładał, że Rzeczpospolita otrzyma tereny bezpośrednio na północ od równika. Polska i Litwa miały otrzymać obszar dzisiejszej Gujany i północnej Brazylii, Kurlandii miały przypaść Wenezuela i północno-wschodnia Kolumbia. Kettler zainteresował swym pomysłem papieża Innocentego X, który miał udzielić mu swego błogosławieństwa i obiecać wesprzeć przedsięwzięcie finansowo. 20 maja 1654 roku z okrętu „Das Wappen der Herzogin von Kurland”, który zacumował przy nadbrzeżu Tobago, wysiadło kolejne 80 rodzin osadników, a wraz z nimi 25 oficerów i 124 szeregowych żołnierzy. Wkrótce powstały tam dwa forty, z których jeden otrzymał nazwę Fort Casimir na cześć króla Jana Kazimierza, drugi zaś – Fort Jakob (na cześć Jakuba Kettlera). Wyspa Tobago otrzymała wówczas nazwę Nowa Kurlandia. Liczba osadników wzrosła w roku 1657, kiedy to na Tobago osiedliło się kolejne 120 osób. Na wyspie przede wszystkim uprawiano trzcinę cukrową i tytoń. W sumie powstało tam 120 plantacji, a także kilka cukrowni, dwie destylarnie rumu oraz fabryka indygo. Tamtejsza produkcja trafiała przede wszystkim do Polski, a ponadto do Szwecji i Rosji. Na plantacjach pracowali w głównej mierze niewolnicy, których sprowadzano z Gambii. Czarnych niewolników dostarczali z głębi lądu wędrowni kupcy Diula, należący do grupy plemion Mandingo (z plemionami Barra i Kombo starano się utrzymywać poprawne stosunki). Pierwsi czarni niewolnicy pojawili się na Tobago już w maju 1654 roku, kiedy to gubernator Willem Mollens przybył tam z pierwszą grupą osadników. W sumie do roku 1658 z Gambii do Tobago przetransportowano około 900 niewolników. www.historycy.org/historia/index.php/t98088.html Odpowiedz Link Zgłoś
perla.roztocza Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 21:34 igor_2025 napisał: > Tak czy siak, wynika z Twoich slow, ze demokracja prowadzi do upadku. Generaln > ie, jesli brac historie nie w kilkadziesiac lat, a o wiele dluzsza, to jest pra > wda - dyktatura zawsze wygrywala z demokracja. nie wiem czy zawsze ale teraz idzie dyktatura, która ma bardzo dobrego wodza. Co prawda ów wódz nie żyje już z 1400 lat, ale nadal ma całe rzesze żołnierzy, którzy to żołnierze są gotowi nie tylko za niego zginąć ale i mordować innych. I tych żołnierzy Brytania wpuszcza tysiącami, dając im przywileje a z drugiej strony trzyma własnych obywateli za mordę przy najmniejszym sprzeciwie wobec beztroskiego wpuszczania tej armii. Tylko kretyni tacy jak stefan4 myślą, że to pokojowi żołnierze, którzy przybywają aby się dostosować. A oni mówią wprost, nawet przed kamerami, że przybyli z misją aby to tubylcy się do nich dostosowali. Brytania jest już stracona właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 22:53 perla.roztocza napisał(a): > nie wiem czy zawsze ale teraz idzie dyktatura, która ma bardzo dobrego wodza. > Co prawda ów wódz nie żyje już z 1400 lat, ale nadal ma całe rzesze żołnierzy, > którzy to żołnierze są gotowi nie tylko za niego zginąć ale i mordować innych. hyba wiem o co Tobie chodzi. > I tych żołnierzy Brytania wpuszcza tysiącami, dając im przywileje a z drugiej s > trony trzyma własnych obywateli za mordę przy najmniejszym sprzeciwie wobec bez > troskiego wpuszczania tej armii. Zgadza siem nie tak dawno na facebooku byl zamieszczony material wideo, na ktorym bylo widac demonstrujacych przybyszow, i mala grupa Brytyjczykow, ktore po prostu stali z flaga brytyjska, nie robili nic. Tym nie mnie polcja w bardzo brutalny sposob ich potraktowala.Jeden z policejskich ( jak najbardziej z wygladu Brytyjczyk) wyrwal flage panstwa, porzadek ktorego on powinien bronic, i rzucil na ziemie. Pomimo powszechnego oburzenia, nic temu policjantowi nie stalo za profonacje flagi. > Tylko kretyni tacy jak stefan4 myślą, że to pokojowi żołnierze, którzy przybywa > ją aby się dostosować. > A oni mówią wprost, nawet przed kamerami, że przybyli z misją aby to tubylcy si > ę do nich dostosowali. Nie chce oceniwac innych forumowicze pod wzgleden ich intelektu, ale jesli stefan4 rzeczywiscie tak mysli, to bardzo sie myli. > Brytania jest już stracona właśnie. Mam zamiar na jesien wrocic do Polski, wiec dalszy los Brytanii mnie nie zbyt interesuje.Jesli im pasuje byc przesladowana mniejszoscia we wlasnym kraju, to ich wybor. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 23:15 >Mam zamiar na jesien wrocic do Polski a do Rosji i na front cię nie ciągnie? mógłbyś spełnić swój patriotyczny obowiązek ubijając Ukraińców. Rosja ma dziś wielkiego lidera, z tej samej ligi co Iwan Groźny, Piotr I, Katarzyna Wielka i Józef Stalin. Odpowiedz Link Zgłoś
boavista4 Re: Czy na front cie cianie? 10.05.26, 03:36 Oi ciagnie , ciagnie. wielu pociaga do ziemi wciaga Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 bomerang, wpadasz z jednej skrajnosci w druga 10.05.26, 08:51 boomerang napisał: > >Mam zamiar na jesien wrocic do Polski > > a do Rosji i na front cię nie ciągnie? mógłbyś spełnić swój patriotyczny obowią > zek ubijając Ukraińców. Rosja ma dziś wielkiego lidera, z tej samej ligi co Iwa > n Groźny, Piotr I, Katarzyna Wielka i Józef Stalin. Najpierw wsywales mnie do wojny z Rosja, a teraz wzywasz,zeby ja poszedlem wojna w szeregach armii rosyjskiej. W tym konflikcir, ktore ma wszystkie znamiona wojny domowej, ja brac udzialu nigdy nie mialem zamiaru. Odpowiedz Link Zgłoś
boavista4 Re: a moze do Portugali 11.05.26, 00:13 swiat sie kreci i neci! Mariza e Miguel Poveda - Meu Fado Meu Odpowiedz Link Zgłoś