polski_francuz
08.05.26, 12:42
Tak sie mowilo za czasow mej mlodosci. 8 i 9 maja to dnie swiecone w calej Europie a takze w rosji. Zwyciezono nad bandami nazistowskimi i uspokojno Niemcow na prawie wiek. Sa spokojni, zaczyna byc ich malo i instynkt narzucania swojej woli realizuja w morderczej walce o oziebienie ocieplenia klimatycznego.
Drugi i trzeci gracz na szachownicy 2 ws (pominmy Japonie) to Stany i rosja. Stany nie sa zbyt spokojne pod obecnym pezydentem ale to nasz sojsznik i zostawmy ich w spokoju. Pozostaje rosja, ktora jest rzadzana przez starzejacego sie wielbiciela imperium, ktory zaczal znow wojne blisko polskiej granicy. Wojna jest niedowygrania ale starik chce pokazac, ze ruskie tez maja charakter i ze walcza o swoje nawet jesli to jest cudze...
No wiec swiecic czy nie swiecic dni zwciestwa? Jak lamalem sobie nad tym glowe dotarly do mych uszu dzwieki trabek z pobliskiego cmentarza municypalnego. Burmistrz swieci wiec swiecmy i my...
PF