Dodaj do ulubionych

Czy Ameryka zmieni swą politykę zagraniczną

IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 18.01.05, 19:52
Ciekawie to wszystko pobrzmiewa. Czyżby CR chciała zasłonić gadaniną ostatnie
wypowiedzi irańskiej dyplomacji ? Za rzeczpospolitą : "Iran Amerykanów się nie
boi 2005.01.18, godz. 15:34
Iran ma wystarczająco dużo wojska, aby odeprzeć atak - powiedział irański
minister obrony Ali Szamchani w odpowiedzi na słowa prezydenta USA George'a W.
Busha, który mówił, że nie wyklucza zbrojnej akcji przeciwko Iranowi... "

Wydaje mi się ,że tutaj WB trochę za bardzo sie zagalopował i dostał
odpowiedź. Zresztą mówić sobie może - z Iranem mu tak łatwo jak z Irakiem nie
pójdzie.
Ali Szamchani odpowiedział mu poprostu "spróbuj a dostaniesz kopa"
Obserwuj wątek
    • Gość: z Europy Re: Czy Ameryka zmieni swą politykę zagraniczną IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.05, 20:01
      NIE dla wojny
      kropka
    • Gość: Kanadol Jak za cysorzy IP: *.tkg.bc.tac.net 18.01.05, 21:03
      Oto "najlepsza demokracja" - hamerykanska.........ha, ha, ha.
      Jak za dawnych czasow, cesorz dobiera sobie kumpli i zausznikow.
      Trzeba miec dobre dojscia i wiedziec jak mu schlebiac......a on robi co chce.
    • Gość: igor Ameryka to nie Andora. Znaczy to, ze supermocarstw IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.01.05, 21:19
      o nie moze nawet zmienic radykalnie swej polityki w krotkim czasie oprocz w
      bardzo nielicznych przypadkach jak np. atak na Pearl Harbor czy 9/11. Bazy
      wojskowe, powiazania gospodarcze, wspolpraca naukowo-techniczna, uklady
      wojskowe i tradycje wiezi miedzynarodowych maja inne znaczenie w politycznych
      krokach wielkiego panstwa i malego panstwa. Ameryka prowadzi polityke zgodna z
      generalnymi zasadmi jej prowadzenia w przeszlosci wszystkich mocarstw - jest
      nim dazenie do zachowania swojej mocarstwowosci. Pani Rice bedzie jednak
      lepszym politykiem na arenie miedzynarodwej jesli chodzi o artykulowanie i
      propagande zamierzen USA.
      "Americas business i business" (Theodore Roosevelt"
      "Global business without global power is a myth" (My boss)
    • Gość: Eva Re: Czy Ameryka zmieni swą politykę zagraniczną IP: 134.155.41.* 18.01.05, 21:24
      Ameryka chce uwolnic choc czesciowo swe sily wojskowe i finansowe zaangazowane
      w Iraku. Irak to juz wlasciwie preszlosc Europa powinna wreszcie wziac sie za
      posprzatanie, uSA maja juz nowe 8 awlasciwie stare) cele przed oczyma. Rumsfeld
      probowal zastraszyc Europe, podzielic ja - co mu sie udalo,i kijem zmusic do
      posluszenstwa - co mu sie nie udalo.

      Kij nie zadzialal - czas na marchewke, rozdawana subtelniej niz dotychczasowe
      razy kijem. Subtelniej wiec beda tym razem podjete proby rozbicia zasadniczej
      dla USA interesow koalicji niemiecko-francuskiej w sprawie Iraku.

      Ale jesli mimo subtelnosci, grzecznosci i milosci marchewka nie pomoze, to znow
      kij pojdzie w ruch. Przypuszczalnie ostrzej niz dotychczas.
      • Gość: Kaczory11 Re: Czy Ameryka zmieni swą politykę zagraniczną IP: *.zeelandnet.nl 18.01.05, 22:20
        Czyli jednak Evo przyznajesz racje, ze to w "globalnej grze" jankesi "rozdaja
        karty" a nie ukochana przez Ciebie Francja z Niemcami. A tak dlugo nie chcialac
        przyjac tego oczywistego faktu do wiadomosci....
        Pomimo, ze roznimy sie diametralnie w widzeniu Swiata i jego problemow,
        Pozdrawiam - Kaczory11
        • Gość: Eva znaczone karty IP: 134.155.41.* 18.01.05, 22:57
          Ze Jankesi rozdaja karty to jest oczywiste i widoczne golym okiem. Ale rownie
          widoczne jest, ze Europejczycy nie do kazdej gry siadaja do stolu, albo jesli,
          toz gory wiedza , ze karty sa znaczone i wyciagaja wlasne asy z rekawa.
          Oczywiscie nie mam na mysli Polski, ta malo jeszcze lapie. Natomiast w Europie
          Zach. to dosc powszednie nie tylko Niemcy, Francja czy Hiszpania ale nawet i
          taka Holandia potrafi (zgodnie z WLASNYM timingiem) od stolu odejsc.
          USA maja wiec jeden problem: komu wcisnac te znaczone karty, z kim grac w
          pokera, skoro coraz wiecej graczy nie chce sie dac orznac??
          • Gość: Kaczory11 Re: znaczone karty IP: *.zeelandnet.nl 18.01.05, 23:13
            Evo. Dla Europejczykow zacznia sie dopiero "zabawa i schody", gdy jankesom
            znudzi sie zabawa w gre w pokera znaczonymi kartami i wyciaganiem przez
            Europejczykow "wlasnych asow z rekawa" (jak napisalas) i do gry poprosza
            partnerow z Azji - Chiny i Indie, a Europejczykom pokaza drzwi. Tym ostatnim (a
            wiec i Tobie i mnie ) nie bedzie wowczas wcale do smiechu.
            Pamietaj ze za 45 - 50 lat SKONCZA sie zloza ropy naftowej na Swiecie i bedzie
            wowczas zylo na Ziemi ponad 1 miliard sfanatyzowanych, leniwych, w polowie
            analfabetow Arabow. Dobry temat do przemyslen.....
            Pozdrawiam - Kaczory11
            • Gość: Eva Re: znaczone karty IP: 134.155.41.* 18.01.05, 23:37
              Strasznie czarnowidzisz: jest wrog, jest tez wodz, ktory nas uratuje, trzeba
              sie wiec skonsolidowac, nawet jesli nie kochamy wodza tak do konca, to jednak
              on nasza nadzieja. Skad ja to znam, ze zamiast sie wystraszyc, zaczynam sie
              zastanawiac. A jak dokladniej popatrzec to dzieja sie na naszych oczach rzeczy
              dziwne. Jeszcze przed 11.09. nie bylo praktycznie na zadna masowa skale
              sfanatyzowanych muzulmanow. Na dobra sprawe w tej chemisferze byl tylko jeden
              b. powazny konflikt- izraelsko-palestynski. A teraz prosze: mamy nagle wielki
              wysyp CALEGO sfanatyzowanego swiata muzulmanskiego. Linia tego zbrojnego,
              agresywnego fanatyzmu, ktory chce zgladzic jak najszybciej nas wszystkich -
              NIEZALEZNIE od kraju i religii- praktycznie CALY SWIAT, biegnie przegromnym
              lukiem, ktory tylko zupelnym PRZYPADKIEM pokrywa sie prawie calkiem z
              wystepowaniem zloz naturalnych (glownie ropy i gazu). Albo jest na tzw.
              terenach transferowych (np. Aafganistan). Zupelnym przypadkiem obok arabskich
              bandytow trzymajacych bez przerwy noz w zebach, najbardziej zagraza swiatu
              Rosja putinowska, rzecz jasna. Ta jelcynowska jakos byla mila i goscinna dla
              obcego (rowniez kapitalu). Zupelnym przypadkiem i w tym, calkiem ponoc
              zdestabilizowanym kraju, sa zloza naturalne. Przypadek nie wybiera, stad jego
              nazwa.
              Dobranoc..
              • Gość: Kaczory11 Re: znaczone karty IP: *.zeelandnet.nl 19.01.05, 00:09
                Faktycznie dyskusja z Toba nie ma sensu. Pierwsi fanatyczni muzulmanie - toc to
                Mamelucy w Egipcie i Turcy Seldzuccy w Azji Mniejszej w XII - XIII wieku. Juz
                troche pozniej to tak zwani mudzahedini arabscy w Afganistanie w latach 80 -
                tych i w Bosni w latach 90 - tych, juz na dlugo przed 11 Wrzesnia. A dlaczego
                to Brezniew napadl na Afganistan w 1979 roku i rozpoczal to cale pieklo z
                ktorym mamy do czynienia do dzisiaj? Do roku 1980 jankesow obchodzil
                Afganistan jak zeszloroczny snieg !!! Wytlumacz mi, dlaczego "dobry
                muzulmanin" w 1967 roku grozil mi poderznieciem gardla poniewaz
                jestem "niewierny" ??? Nie byl to przypadkiem arabski, islamski fanatyk? A
                takich spotykalem jeszcze pozniej BARDZO wielu.
                Twoje kontrargumenty jak zywo przypominaja mi te z "Trybuny Ludu" sprzed
                kilkudziesieciu lat. Tam tez wszystkiemu winien byl "amerykanski imperializm i
                miedzynarodowa - czytaj amerykanska - finansjera". A ZSRR i "my kochajacy
                pokoj i sprawiedliwosc spoleczna" bylismy i jestesmy bez skazy.
                A ropa faktycznie SKONCZY sie za lat 45 i majac "za miedza" 1 miliard
                sfanatyzowanych i glodnych Arabow Europejczycy nie beda sie mieli z czego
                smiac. Jestem bardzo ciekawy jak beda wowczas wspominac Czyraka i Schroedera.
                Czy z taka zyczliwoscia jak Ty dzisiaj, czy z taka pogarda jak ja.... Sadze, ze
                tak jak ja. Zarzucasz mi tesknote za wodzem. Ja wcale wodza nie potrzebuje. Za
                wodzem tesknia zawsze ci z lewej strony - komunisci, nazisci (tak, tak,
                niemieccy nazisci toc to skrajna lewica), roznej masci terrorysci. A moje
                poglady sa centrowe i bardzo irytuje mnie naiwnosc,podobno doroslych ludzi....
                • Gość: Eva Re: znaczone karty IP: 134.155.41.* 19.01.05, 00:48
                  Fanatyzm, tak jak go opisujesz, nie jest cecha zadnej jednej okreslonej
                  religii. Wystepuje/-wal rowniez u chrzescijan, wystepuje/-wal tez i u Zydow.
                  Nie sa od niego wolni nawet potulni, ponoc, jak baranki wyznawcy Buddy. To
                  cecha osobnicza, ktora mozna poprzez religie (idseologie) uruchomic, albo i
                  nie. Moze go w swiecie arabskim bylo/jest wiecej. To mozliwe, ale co z tym
                  zrobic? Zabijaniem chcesz go wyplenic? A przeciez on wlasnie na smierci,
                  poczuciu krzywdy i checi zemsty szczegolnie sie bujnie rozrasta i rozkwita.To
                  troche tak, jakby chciec zabic rybe wrzucajac ja do wody.


                  >Twoje kontrargumenty jak zywo przypominaja mi te z "Trybuny Ludu" sprzed
                  > kilkudziesieciu lat. Tam tez wszystkiemu winien byl "amerykanski imperializm i
                  > miedzynarodowa - czytaj amerykanska - finansjera".

                  Nie rozumiesz moich kontrargumentow, moze to moja wina, podam wiec jasniej:
                  Uwazam, ze sklonnosc do zabijania ze wzgl. na chciwosc, chec bogacenia sie
                  cudzym kosztem, chec wladzy i rzadzenia innymi, etc.. sa PONADSYSTEMOWE, czyli
                  nie sa immanentna cecha zadnego konkretnego systemu polityczno- gospodarczego.
                  Jeden system moze temu co najwyzej bardziej, lub mniej sprzyjac i tyle. W
                  ostatecznym rozrachunku jesli rozwoj wewnetrzny pojdzie w zlym kierunku (np.
                  ograniczy sie wlasna demokracje i zastraszy ludnosc), jesli srodowisko
                  zewnetrzne (inne kraje) pozwola na agresje, jesli zawioda hamulce wlasne
                  (system samokontroli), to wybuch powyzszych cech jest gwarantowany -
                  niezaleznie od systemu. To przeciez jak z dzuma Camusa. Ona nigdy nie wymiera
                  calkiem, lecz co najwyzej przycupnie by ponownie zaatakowac, gdy moment bedzie
                  stosowny. Ja pozbylam sie zludzen, ze sa kraje, ktorych taka dzuma NIGDY nie
                  dotknie.

                  > A ropa faktycznie SKONCZY sie za lat 45 i majac "za miedza" 1 miliard
                  > sfanatyzowanych i glodnych Arabow

                  Mysle, ze gdy skonczy sie ropa, to sie okaze, ze Muzulmanie nie sa jednak az
                  tak straszni. A juz napewno ci bardziej odlegli, jak np. w Afganistanie - ci
                  zostana pozostawieni samym sobie.

                  > Zarzucasz mi tesknote za wodzem. Ja wcale wodza nie potrzebuje.

                  Ty nie jestes tu celem mojej wypowiedzi, zle zostalam zrozumiana. Chodzi mi o
                  to, ze dzisiejsze straszenie wrogiem w mediach i w polityce, zwlaszcza
                  polskiej, przebiega wg. tego znanego schematu: jest wrog, ale jest tez wodz,
                  ktory nas wybawi, trzeba tylko byc mu poslusznym.

                  >A moje poglady sa centrowe i bardzo irytuje mnie naiwnosc,podobno doroslych
                  >ludzi....

                  Jestem dorosla i napewno nie jestem naiwna. Nie w naiwnosci tu rzecz, lecz w
                  tym co Rosjanie nazywaja "toczka zrienia", czyli punktem widzenia. A te mamy
                  inne, patrzymy z zupelnie innych pozycji, a pozycja jak wiadomo okresla
                  perrspektywe.
            • Gość: Eva Re: znaczone karty IP: 134.155.41.* 18.01.05, 23:53
              Jeszcze kilka spostrzezen:

              nie wiem jak sobie wyobrazasz zaprosznie przez USA do stolu Chin. Ta gra sie
              odbedzie, ale napewno karty na stole beda chinskie nie amerykanskie. Innymi
              slowy: Chiny to ogromny rywal USA. Juz pod koniec lat 80. w Ameryce bylo widac
              wyraznie, ze Chiny to kraj, ktory przesuwa sie w centrum US uwagi. Dzis nawet
              chyba slepy to dostrzeze.

              USA jesli beda potrzebowac sojusznikow to nie beda mogly pokazac Europejczykom
              drzwi. One same bardzo dobrze o tym wiedza. Czym innym jest oslabianie i
              sklocanie Europy a czym innym calkowite jej porzucenie i zawarcie egzotycznych
              sojuszow z partnerem o wielokrotnie wiekszym potencjale. W 1.przypadku jest to
              polityka mocarstwowa (dziel i rzadz) w 2. tatycznie zagrywka moze sie udac,
              strategicznie to samobojstwo.

              Arabowie nie sa rzeczywiscie nadmiernie aktywni, tkwia w swojej wstecznej(w
              naszych oczach) religii, nie lubia chrzescijan, zle sie integruja etc..,
              wszystko prawda. Ale nie sadze, zeby wyrzniecie ponad miliarda ludzi bylo dobra
              recepta na cokolwiek. Byli tacy, ktorzy, stosujac zblizone do powyzszych
              argumenty, probowali podobne problemy rozwiazac silowo. I tez mu nie wyszlo.
              Nie warto wiec nasladowac.
              • Gość: Eva Re: znaczone karty IP: 134.155.41.* 18.01.05, 23:57
                >Byli tacy, ktorzy, stosujac zblizone do powyzszych
                > argumenty, probowali podobne problemy rozwiazac silowo. I tez mu nie wyszlo.


                Oczywisice : i tez im nie wyszlo
                • Gość: Kaczory11 Re: znaczone karty IP: *.zeelandnet.nl 19.01.05, 00:19
                  Twoje insynuacje ida zbyt daleko. Ja nie pisalem o zagladzie 1 miliarda Arabow.
                  Wypraszam sobie wkladanie w moje usta takich rzeczy. Ja TYLKO pisalem, ze za 45
                  lat bedzie na Swiecie 1 miliard Arabow - sfanatyzowanych, leniwych pol-
                  analfabetow. Ciag dalszy do myslenia. Znajac ich zachowania dzisiaj i ich
                  nienawisc do nas i ich tradycje ekspansji i nacisku na Swiat Chrzescijanski
                  (wszystkie ziemie obecnie arabskie poza Polwyspem Arabskim) byly w roku 630
                  ZIEMIAMI CHRZESCIJANSKIMI. Znam tez dobrze Koran i wiem chociazby do czego
                  wzywa sura 8 wers 67. Dotarli nawet do polowy Francji i pod Wieden o ile
                  wiesz. To oni beda nam robic "nozem po gardle" (w czym maja wprawe). No ale
                  lepiej Tobie wydziwiac na tego wroga, ktorego obawiac sie nie trzeba, bo po
                  lapkach nie uderzy, czyli na jankesow. Z Rosja juz nie mozna zadzierac, bo
                  odetnie gaz do Reichu, a Arabowie moga katedre w Kolonii wraz z wiernymi
                  wysadzic w powietrze. Wiec lepiej siedziec cicho i glaskac ich po glowkach...
                  • Gość: Eva Re: znaczone karty IP: 134.155.41.* 19.01.05, 01:02
                    Zachowania wobec chrzescijan i nietolerancja muzulmanska nie podobaja sie i
                    mnie. Zwlaszcza gdy sie ujawnia na goszczacej ich ziemi. Mam jak najgorsze
                    zdanie o dzisiejszej umiejetnosci obrony wlasnej kultury, tradycji i zwlaszcza
                    religii przez Europejczykow. Rozumiem doskonale skad sie to bierze (szczegolnie
                    w Niemczech) ale uwazam, ze moze byc zle, jesli to sie nie zmieni.

                    Nie znam Koranu nawet slabo, lecz b. pobieznie. Wieze, na slow, ze moze
                    nawolywac do nienawisci. Ale i Talmut, podobno,jak pisano 2-3 dni temu na tych
                    lamach, tez nie jest najlaskawszy dla chrzescijan, co nie znaczy, ze Zydzi
                    morduja tychze chrzescijan. Wiec moze lepiej poznawac po owocach a nie po
                    nawolywaniach?
                    Odwolujesz sie czesto do historii. A przeciez wczesniej rowniez i chrzescijanie
                    rzneli, ile wlezie Muzulmanow.

                    Rosja,mimo,iz trudno ja kochac, ma, wg. mnie, niezaleznie od ropy czy gazu dla
                    Europy, prawo do wlasnego rozwoju, wlasnej polityki oraz do wlasnosci nad tymi
                    zlozami.

                    M. Kaplana z Kolonii wyrzucono Jednego fanatyka mniej do wysadzania katedry i
                    szerzenia propagandy.Uwazam, ze powinni byc wyrzuceni wsyzscy fanatycy siejacy
                    nienawisc. Im szybciej tym lepiej.
                    • Gość: Eva Re: znaczone karty IP: 134.155.41.* 19.01.05, 01:07
                      nie wieze a wierze, oczywiscie
    • Gość: sprawiedliwy Ameryka przegrala na dlugie lata IP: *.aster.pl 19.01.05, 10:59
      w Iraku i w oczach opinii publicznej na swiecie. Ostatnia gafa : pomoc dla
      ofiar Tsunami : 35 mln USD/ skorygowane po oburzeriu na swiecie na 350 mlnUSD/
      gdy UE dala 2 mld USD a Japonia 1 mldUSD. www.panstwozla.pl
      • Gość: michal nie wszyscy Arabowie IP: 213.17.133.* 19.01.05, 11:12
        Zauwazylem ze gosci poprzedni pisali o arabach w liczbie mnogi ,jak ktos czyta
        tego pomysle ze wszyscy Arabowie nie umieja czytac i pisac i zacofane i wszyscy
        nie lubia chrziczjan bo sa Arabowie nie muzulman i oni tez zyja w krajach
        arabskich.Nie kazdy arab to muzulmanin, i nie kazdy muzulmanin jest
        Arabem.Arabbowie stanowia 18 proc. swiata muzulmanskiego.fanatycy sa mniejszosc
        trzebo poznac innych .Zderzenie cywilizacja polega na niezrzumienie sie.Ameryka
        walczy w Iraku o wlasne interesy a wy zacofane w polsce myslicie i chca
        przekonac was ze to chodzi o religii.
        • Gość: RafalN Re: nie wszyscy Arabowie IP: *.ipt.aol.com 19.01.05, 15:34
          USA to ktaj który ma obecnie najgorszy PR na świecie.

          Zacietrzewienie lewicującej europy i ekstremistów muzułmańskich w niechęci do
          ameryki jest tak duże, że ogranicza zdolność rozumowania w ogóle, a co dopiero
          mślenia abstrakcyjnego niezbędnego w ocenie sytuacji geopolitycznej.

          Condollezza nic tu nie pomoże, ani nie naprawi.

          Czyrak i Shroeder nie są zainteresowani poprawą stosunków z USA. Nie wisi już
          nad nimi widmo faszystowkiej okupacji ani sowieckiej inwazji.
          Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść.

          W parę lat po II wojnie do Gaulle zażądał, żeby wszyscy amerykańscy żołnieże
          natychmiast opuścicili ziemię francuską.
          Amerykański ambasador zapytał tylko, czy dotyczy to także tych którzy są w niej
          pochowani.
          Ale wyszli.
          Nie tak jak kacapy, których trzeba było z Polski przez 50 lat wyrzucać.


          Szkoda mi amerykanów. Nie polityków jednak.
          Tych zwykłych ludzi, których dziadowie i ojcowie ginęli za wolność Europy na
          polach Francji i Niemiec.
          Tych którzy płacili podatki na plan Marshalla, żeby odbudować gospodarczą
          potęgę zniszczononej Europy zachodniej.
          Tych którzy płacili wysokie podatki na finansowanie wyścigu zbrojeń z sowietami.
          Tych którzy walczą w Iraku i wierzą, że wojna ta przyniesie w długim okresie
          korzyści wszystkim, a przede wszystkim Irakijczykom.

          Odpłaca się im wypinając dupę i każąc sie wynosić.

          Ale coż, jak napisałem na początku specjalistę od globalnego PR powinien jednak
          Bush zwolnić i zatrudnić kogoś nowego.

      • Gość: igor \Oopinia publiczna? A ile ona ma dywizji? W Iraku IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.01.05, 16:03
        przegrali sunnici, dobry czlowieku. Szyici i Kurdowie szczesliwi jak cholera
        tylko, ze Ty o tym nie wiesz, bo skad. Zaslepienie atakow na Bush'a powoduje,
        ze nie otrzymujesz obiektywnych reportazy tylko rozpaczliwe 'wycie gnojkow
        prasowych' i ich opinii a nie prawdy. Dlaczego gnojkow? W calym swiecie, po
        tylu niepowodzeniach, szkalowaniach, klamstwach roznej prasy i TV spadlo
        zaufanie do dziennikarzy. Jesli sadzisz wiec, ze sunni terrorysta, chocby z
        Jemenu, mordujacy szyite, jest patriota irackim, to na pewno nie rozumiesz nic
        z bardzo skomplikowanej sytuacji na Bliskim Wschodzie.
      • Gość: www Re: Ameryka przegrala na dlugie lata IP: *.com 19.01.05, 18:00
        Nawet jakby USA daly 10 miliardow, to tacy jak pan dalej by brzechali.
    • Gość: taktyka trzeba uspic wroga IP: *.client.comcast.net 19.01.05, 17:04
      i znienacka pie..ac atomem, tak sie wygrywa wojny, nie gadaniem tylko akcja z
      zaskoczenia, iran wyparuje niedlugo, i kazde arabskie scierwo ktore podskoczy,
      ale atom musi najpierw pie..ac w stanach w tenczas przestana sie bac
      lewackiej wazeliny i pokaza ze silnego sie nie wku..a
    • Gość: Andrzej Re: Czy Ameryka zmieni swą politykę zagraniczną IP: *.j.pppool.de 19.01.05, 17:31
      No wreszcie poprawia sie nam "stosunki", mam na mysli "offset" oczywiscie.
      Nadszedl czas by Ameryka docenila swoich prawdziwych sprzymierzencow.
      • Gość: Wielki Bush !!!! Gdyby zmienila to Swiatem zawladna dzikusy moslems IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.01.05, 17:40
      • Gość: igor Tzw. sprzymierzency powinni docenic Ameryke. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.01.05, 17:43
        Tak odczytuje wypowiedzi pani Rice, ktora mozna ogladac na CSPAN. Twarda
        kobieta. Dobry produkt amerykanskich uczelni i wlasnej inteligencji. Silne
        podstawy moralne, jak u Bush'a. Postawiony cel nalezy osiagnac. Nie ma zludzen
        co do Iraku. W duzej mierze wybor Iraku na poletko doswiadczalne demokracji w
        islamie arabskim byl jej pomyslem.
        PS. Jesli pojdzie dalej bede na nia glosowal.
    • Gość: szatek no to mamy 300 lat terroryzmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 17:43
      Idiota Bush chciał upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - dać zarobić swoim
      kolegom z firm zbrojeniowych i naftowych , oraz wyjść przed światem na
      wielkiego wyzwoliciela uciemiężonych.Aby zaatakowac Irak wymyslił bajkę o
      związkach Saddam z Osamą bin Ladenem i rzekomym konstruowaniu przez Irak bomby
      atomowej.Obie informacje nie potwierdziły się .Zachłanność Busha zaprowadzi
      cały zachodni świat na skraj przepaści."Krucjata przeciwko terroryzmowi"(samo
      słowo krucjata wywołuje podobne odczucia u Araba , jak u Żyda
      słowo "entlosung") i zajmowanie przez USA kolejnych połaci bliskiego wschodu
      doprowadzi do wrzenia Arabów na całym Swiecie.S. Huntington miał racje. CZeka
      nas zderzenie kultur.Wszystko dzieki Bushowi i jego naiwnym lecz przemadrzałym
      pachołkom Polakom
      • Gość: Brawo durniu !! Re: no to mamy 300 lat terroryzmu islamskiego !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.01.05, 18:03
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka