pypcinski 22.03.05, 07:39 Precz wstrętna zimo --- Ale czym będą się biedaki żywiły, kiedy grunt zamarznięty, i mało co jeszcze wylazło z zimowych norek? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pypcinski Te, morski kot, nie psuj wątku 22.03.05, 09:41 Tu jest o pokojowym przelocie bocianów ponad granicami. Wyłącznie. Swoimi marzeniami o III wojnie swiatowej idź się dzielić gdzieindziej. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 [...] 22.03.05, 09:46 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
pypcinski Teraz już wiem: jesteś zwyczajny g.ówniarz i 22.03.05, 09:49 na dobitkę chamidło. Odpowiedz Link Zgłoś
negevmc W Hajfie pierwsze wiosenne delfiny 22.03.05, 10:01 pypcinski napisał: > Precz wstrętna zimo --- > > Ale czym będą się biedaki żywiły, kiedy grunt zamarznięty, i mało co jeszcze wy > lazło z zimowych norek? Dzisiaj do portu w Hajfie wplynelo stado (ok 50 osobnikow) delfinow. Nie wiedza biedaczki (a mowia, ze to inteligentne bestie) jak wyplynac. Choc ssaki nie robia wrazenia zaklopotanych, wladze chca je wypedzic na pelne morze za pomoca "sciany dzwieku". Nie wiem dokladnie na czym to polega. Mysle, ze chodzi o wygenerowanie drazniacych dzwiekow i naklonienie delfinow do ucieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
pypcinski Re: W Hajfie pierwsze wiosenne delfiny 22.03.05, 10:07 To one przypływają na wiosnę? A co do bocianów - obserwowałeś może kiedy ich zlot u Was? Podobno są w Izraelu jakieś bagniste tereny, na których bociany odpoczywają i zbierają siły do dalszego przelotu w okolice Bałtyku. Te, które się pojawiły na Zach. Pomorzu, przyleciały chyba inną trasą, gdzieś nad Gibraltarem. Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: W Hajfie pierwsze wiosenne delfiny 22.03.05, 10:15 pypcinski, one maja taki punkt zborny do odpoczywania i nabrania sil na dalsza droge kolo eilatu. z jerozolimy to prawie 5 godzin samochodem... :(((( natomiast wiem, ze zarzad miasta eilat troszczy sie, zeby bociany mialy co pojesc... a ty wiesz, ze po hebrajsku bocian nazywa sie chasida???? to samo slowo, ktorego uzywa sie na okreslenie religijnego zyda... chassid... trzeba to przemyslec... :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pypcinski Re: W Hajfie pierwsze wiosenne delfiny 22.03.05, 10:21 dana33 napisała: > a ty wiesz, ze po hebrajsku bocian nazywa sie chasida???? to samo slowo, > ktorego uzywa sie na okreslenie religijnego zyda... chassid... trzeba to > przemyslec... :))))) Niesamowite. Tylko przypadkowa zbieżność brzmień? Masz może pod ręką jakiś słownik etymologiczny hebrajskiego, żeby sprawdzić? Może Negevmc ma? Odpowiedz Link Zgłoś
negevmc Bociany i chasydzi 22.03.05, 10:36 pypcinski napisał: > Niesamowite. Tylko przypadkowa zbieżność brzmień? Masz może pod ręką jakiś słow > nik etymologiczny hebrajskiego, żeby sprawdzić? Może Negevmc ma? To, ze slowo brzmi (przunajmniej dla mnie) tak samo to jeszcze o niczym nie swiadczy bo czesto mimo, ze brzmi tak samo pisze sie inaczej. Na przyklad tow (dobry) i tof (beben) czy mesaper (strzyze i opowiada) wymawia sie bardzo podobnie lub wrecz tak samo. To co je rozni to rdzen: najczesciej 3 litery (tylko spolgloski). Zastanwiajace jest, ze w przypadku bociana (hasida f.) i hasyda (hasid m.) roznice stanowi tylko literka hej na koncu bociana, ktora w zadnym razie do rdzenia nie nalezy a sluzy raczej do wskazania na rodzaj zenski (wszystkie ptaki sa w heb. rodzaju zenskiego). To sa moje prywatne spostrzezenia a jestem niestety dyletantem wiec moge sie mylic. Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: W Hajfie pierwsze wiosenne delfiny 22.03.05, 11:45 napewno rdzen jest wspolny dla obu, a wspolny rdzen to znaczy ze slowo ma podobne znaczenie. ten przyklad negeva z tov i tof to oba slowa maja rozne znaczenia. ale np slowo lishloach, ktore znaczy posylac, ma wspolny rdzen dla slow shaliach (poslaniec), mishloach (posylka), shlucha (extension). mysle, ze poniewaz chasid to ktos gleboko wierzacy, sprawiedliwy, wytrwaly, to patrzac sie na bociana, cus tam jest w nim z chasida nie? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
pypcinski Pobożność 23.03.05, 06:06 Jeśli rdzeń w słowach chasid (chasyd) i chasida (bocian) znaczy: "być pobożnym", to ja się wcale takiej zbieżności nie dziwię. Jak się popatrzy na takiego bociana (albo bocianichę, bo trudno rozpoznać kto jest kto), jak sobie stoi przez pół godziny na jednej nodze i medytuje nad stanem okolicznego świata, to porównanie z cadykiem-mistykiem od razu się narzuca. Tylko co zrobić z tym długaśnym czerwonym dziobem? Odpowiedz Link Zgłoś
negevmc Re: W Hajfie pierwsze wiosenne delfiny 22.03.05, 10:22 pypcinski napisał: > To one przypływają na wiosnę? Mowia, ze tak. Na przelomie zimy i wiosny ale ten przypadek, tzn taka duza ich ilosc jest prawdziwym ewenementem. > A co do bocianów - obserwowałeś może kiedy ich zlot u Was? Podobno są w Izraelu > jakieś bagniste tereny, na których bociany odpoczywają i zbierają siły do dals > zego przelotu w okolice Bałtyku. > > Te, które się pojawiły na Zach. Pomorzu, przyleciały chyba inną trasą, gdzieś n > ad Gibraltarem. Bagniste tereny sa. Najslawniejsze kolo Hedery - 40 km na poludnie od Hajfy, kilka km w glab ladu.Widuje je w zimie w dwoch miejscach: duze ilosci wlasnie niedaleko Hadery, przy poludniowym krancu masywu Carmel i na lakach niedaleko mojego domu (pld. Galilea). Kiedys zblizylem sie do nich na odleglosc kilku metrow. Wogole sie nie baly :-). Aha, jeszcze cos. Na wschod od Hajfy jest nawet skrzyzowanie o nazwie "hasida" (bocian).W Izraelu jest zwyczaj nadawaina wiekszym skrzyzowaniom drog miedzymiastowych oficjalnych nazw. Odpowiedz Link Zgłoś
pypcinski Re: W Hajfie pierwsze wiosenne delfiny 22.03.05, 10:27 One się nie boją, bo w Afryce nie mają własciwie wrogów (no - może poza jakimś zbłąkanym krokodylem), a w krajach wokół Bałtyku cieszą się statusem ptaków nietykalnych. Nikt na nie nie poluje, bo i poco? Wierzy się, że przynoszą szczęście i dobrobyt domostwom, w których się zagnieżdżą. Zabawne, jak wielu gospodarzy w pn. Polsce buduje przemyślne gniazda na słupach czy na dachach domów, żeby taką parkę bocianów skusić do założenia rodziny własnie u nich. I nieraz te ustrojstwa stoją latami puste, bo bocian sam wie najlepiej, gdzie chce zamieszkać. Odpowiedz Link Zgłoś
babariba666 a ja dalej musze karmić zaprzyjaźnione... 22.03.05, 10:52 ...sikorki, kawki i nne krukowate, bo śniegu ci u nas co niemiara. Od przeszło ćwierćwieku tyle nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
pypcinski Re: a ja dalej musze karmić zaprzyjaźnione... 22.03.05, 11:06 Podlaskie i mazurskie bociany jeszcze chyba tkwią w Izraelu, albo gdzieś w delcie Dunaju. Wywąchują pismo nosem i nie śpieszy się im do śniegu. Znaczy się - dziobem. Odpowiedz Link Zgłoś
negevmc Re: a ja dalej musze karmić zaprzyjaźnione... 22.03.05, 11:12 pypcinski napisał: > Podlaskie i mazurskie bociany jeszcze chyba tkwią w Izraelu. No a co ?! Zydowki tez chca dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: a ja dalej musze karmić zaprzyjaźnione... 22.03.05, 11:50 :)))))) moja mame mi opowiadala, jak kiedys przyszla do domu, jeszcze w lodzi, i ja i moja siostra siedzialysmy na oknie, kazda z kilogramem cukru w reku i akurat wyproznialysmy te torebki papierowe, bo chcialysmy brata... :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
pypcinski Re: a ja dalej musze karmić zaprzyjaźnione... 22.03.05, 16:57 Trzeba było sypać ryż - Odpowiedz Link Zgłoś
aaki co 4-ty bocian jest polakiem ;-) 22.03.05, 17:17 www.polska.pl/spec/bociany/index.htm Odpowiedz Link Zgłoś
pypcinski Re: co 4-ty bocian jest polakiem ;-) 22.03.05, 17:21 Dzięki. To pocieszające. www.polska.pl/img/157/63/110.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-ski Re: Przyleciały już pierwsze bociany! 22.03.05, 18:06 pypcinski napisał: > Precz wstrętna zimo --- > > Ale czym będą się biedaki żywiły, kiedy grunt zamarznięty, i mało co jeszcze wy > lazło z zimowych norek? prosze mi tu nie obrazac zimy,mnie osobiscie smutno,ze balwanki topnieja:(( Odpowiedz Link Zgłoś
wyrodnamatka Re: Przyleciały już pierwsze bociany! 22.03.05, 22:49 z pypcińskim oglądaj świat Odpowiedz Link Zgłoś