Dodaj do ulubionych

Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papieża

09.04.05, 15:55
Próbuje się już Papieżowi, przypisywac cechy Boskie!!!a to straszne!!
Obserwuj wątek
    • szwet14 Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 09.04.05, 16:01
      Rozumiem, ze cierpisz, ale chyba nie warto.
      • tomiczek7 Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 09.04.05, 16:30
        Kult jednostki - to fachowe określenia zjawiska, które mamy miejsce obserwować.
        Poza tym uznanie za świętego, to droga od beatyfikacji do kamonizacji!
        Parwdę mówiąc Wojtyła intelektualnie był przeciętny, ale miał spore zdolności
        aktorskie, co bardzo przyadało mu sie podczas show na swoich pielgrzymkach!
        Swoja droga za jego pontyfiaktu świętych i błogosławionych w Kościele przybyło
        aż nadto! To degenercja chrześciajństwa, gdzie zamiast wiary w Boga pojawia się
        fascynacja plastikowymi świętymi!!!!
        • starybaca Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 09.04.05, 18:42
          tomiczek7 napisał:

          > Parwdę mówiąc Wojtyła intelektualnie był przeciętny, ale miał spore zdolności
          > aktorskie, co bardzo przyadało mu sie podczas show na swoich pielgrzymkach!

          Czy chcesz przez to powiedzieć, że tylko giganci intelektu powinni
          być kanonizowani? Co ma intelekt do rzeczy?

          > Swoja droga za jego pontyfiaktu świętych i błogosławionych w Kościele przybyło
          > aż nadto! To degenercja chrześciajństwa, gdzie zamiast wiary w Boga
          > pojawia się fascynacja plastikowymi świętymi!!!!

          To nieporozumienie. Rolą świetych nie jest bynajmniej zastąpienie
          Boga. Zachęcam, żebyś użył google i poczytał najpierw, jaka jest
          rola świętych w kościele katolickim.
          • kozaczek3 Beatyfikacja JP II jest w gestii Boga!!! 10.04.05, 01:16
            "to nieporozumienie. Rolą świetych nie jest bynajmniej zastąpienie
            > Boga. Zachęcam, żebyś użył google"
            Ja proponuję żebyś użył rozumu.
            Amen.
          • ildiko309 Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 09:02
            Albo Yahoo, gdzie znacznie wiecej stron sie pojawia o swietych.
        • mefiu19 Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 09.04.05, 23:37
          Dobry człowieku, może nie mam zbyt wielkiego pojęcia o prawie kanonicznym, ale
          pewne podstawy swojej wiary znam i wierzę że po śmierci człowiek idzie na sąd
          przed Bogiem a z tamtąd w nagrodę za swoje życi trafia do jednego z trzech
          miejsc, które chyba znasz. Otóż kult świętych w Kościele polega na tym, aby za
          wstawiennictwem świętych wypraszać sobie pewne łaski. A ogłaszanie dużej liczby
          świętych i błogosławionych , którą ty nazywasz "degradacją chrześcijaństwa"
          służy nie "fascynacji plastikowymi świętymi", ale ukazaniu, że świętość jest
          dostępna dla wszystkich
          • tomiczek7 Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papieża 09.04.05, 23:46
            To jak chwyt marketingowy n a tubach z pasta do zębów: "Potrzyj i powąchaj"!
            "Tych miejsc" nie znam, bo nie wierzę w te zabobony dla maluczkich! W Boga
            wierzę!
            Rozmnażanie się świętych to konwencja sprzed wieków, kiedy w ten sposób
            ewangelizowano pospólstwo!
            • lusia.j Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 00:50
              Piszesz takie bzdury ze aż się włos na głowie jeży. O ty wielki niemaluczki.
              Załosny jesteś.
              • tomiczek7 Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 09:07
                Nie umiesz argumentowąć! Czyżby Twój światopogląd był tak kruchy, że nie
                potrafisz argumentowąc w obronie swoich racji!! To jest forum, więc ma miejsce
                dyskusja!
                • rumburakk1 Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 14:22
                  taki tomiczek cieszy sie że trochę ludzi podenerwował. Ciesz się chłopie póki
                  jeszcze możesz. Satysfakcję będą mieli ci którzy będą cie widzieć jak w
                  ostatniej godzinie będziesz wołac o księdza. ja już widziałem takich twardzieli
                  nie raz. znajomi księża opowiadali mi że zdarzało im sie że taki delikwent nie
                  chciał puścic rękawa sutanny po ostatnim namaszczeniu. tak się trzymali kurczowo
                  żywota.
                  Nawet sam Tatarkiewicz, człowiek niewierzący na łożu smierci zarządał wizyty
                  proboszcza.
                  He he. Tomiczku.
                  • tomiczek7 Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 21:13
                    A co to ma do rzeczy!!! Śmierć jest czymś oczywistym, nie traktuje tego w
                    kategoriach kary! To zamknięcie dzrwi za soba!
                    Akurat śmierci się nie boję!!!!
            • hummer To już Twój problem 10.04.05, 01:07
              Dla mnie Wijtyła był Świętym. Teraz jest Święteym i to bez znaczenia, czy przyszły papa to powie czy ty uwierzysz.
              • pandada Re: To już Twój problem 10.04.05, 01:46
                Dla ciebie wystarczy, że był Papieżem Polakiem, do jego kanonizacji. Polak, który "rządził" światem.
                Z pewnością był ulubieńcem tłumów, bo aktorem był naprawdę świetnym.
                Jego zdjęcia z 79 przywodzą mi na myśl takich twardzieli, jak Leszek Miller (ten szelmowski uśmiech), Marlon Brando (to ważenie i akcentowanie słów) i Clint Eastwood (oszczędność środków i przeszywające spojrzenie).
                Bez wątpienia za jego udziałem (przy współudziale zazwyczaj) dużo dobra się wydarzyło. Ale do świętości potrzeba jeszcze wątku z dziedziny guseł, czyli spoza zjawisk naturalnych, lub męczeństwa za wiarę. Wiadomo, że Kościół cuda naciąga i raczej ma kandydata na świętego z racji godnego żywota, a szuka na siłę baśniowości, magii, nadnaturalności. Teraz zatem nadszedł czas bajdurzenia o rękach, które leczą itp.
                • hummer Męczęstwo za wiarę 11.04.05, 09:43
                  Czy uważasz, że życie Papieża nie było wyrazem męczęstwa za wiarę?
          • kozaczek3 Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 01:24
            mefiu19 napisał:

            > Dobry człowieku, może nie mam zbyt wielkiego pojęcia o prawie kanonicznym, ale
            > pewne podstawy swojej wiary znam i wierzę że po śmierci człowiek idzie na sąd
            > przed Bogiem a z tamtąd w nagrodę za swoje życi trafia do jednego z trzech
            > miejsc, które chyba znasz. Otóż kult świętych w Kościele polega na tym, aby za
            > wstawiennictwem świętych wypraszać sobie pewne łaski. A ogłaszanie dużej liczby
            >
            > świętych i błogosławionych , którą ty nazywasz "degradacją chrześcijaństwa"
            > służy nie "fascynacji plastikowymi świętymi", ale ukazaniu, że świętość jest
            > dostępna dla wszystkich

            Zgazam sie z tobą w całej rozciągłości, będąc rozciągaym na stole prawdy (Święte koło inkwizycii).
            Amen.
        • franekxy Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 03:53
          > Parwdę mówiąc Wojtyła intelektualnie był przeciętny,

          rozumiem, że Ty jestes ponadprzeciętny skoro potrafisz to ocenić.
          Zatem kim jesteś jesteś poza kreującego sie na giganta intelektu
          pseudointeligenta?
          • tomiczek7 Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 09:05
            Jestem człowiekiem inteligentnym! To wystarczy, by móć ocenić innego człowieka,
            choćby na podstawie jego twórczości i encyklik.
            Wystarczy spojrzeć wstecz, by zauważyć zagubienie istoty ekumenizmu podczas
            pontyfikatu Wojtyły!!
            • mojja Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 13:42
              wybitni tego świata cenią działalność JPII i to na wszelkich płaszczyznach. Kim
              jesteś że taką ocenę wystawiasz?? Czym się zajmujesz? Co sobą reprezentujesz?
              Wielu uważa się za inteligentnych ale ilu naprawdę jest..??
              • tomiczek7 Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 22:51
                To blaga! Jest politykiem jak reszta tych co mu kadzą!! Żadna z jego encyklik
                nie trzyma sie kupy. To stek komunałów! Idea ekumenizmu, którą ponoć
                propagował, przerosła go!!
                Miał wybitne zdolności aktorskie, co pomogło mu wykreować wizerunek medialny!!
                To tyle! Nie pozostawił po sobie żadnej ważkiej myśli w swych pismach!
                Rozgłosu nie osiąga się na bazie geniuszu! On jest tego przykładem! Był
                przeciętniakiem pod względem intelektualnym!!!
          • tomiczek7 Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 09:25
            Czy rozumiesz sformułoewanie 'przecietny intelektualnie'? Raczej nie! Na
            wszelki wypadek plujesz tą swoja psudopobożnościąn na każdy głos krytyczny!
            Wojtyła nie był geniuszem! Intelektualnie reperezentował się przeciętnie, a
            przypisywanie mu rangi myśliciela jest nieporozumieniem. Był li
            jedynie 'cerberem' skostaniałej ideologgi katolickiej, która nijak nie
            przystaje do relanych warunków zycia na tej planecie!!!
            • franekxy Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 16:22
              > Czy rozumiesz sformułoewanie 'przecietny intelektualnie'? Raczej nie!

              Oczywiście - myślę inaczej więc trzeba założyć, że mało rozumiem.

              > Na
              > wszelki wypadek plujesz tą swoja psudopobożnościąn na każdy głos krytyczny!

              Pluję? Jestem po prostu krytyczny wobec Twojego głosu krytycznego, w sposób
              równie pozbawiony konkretów, jak Twoja "krytyka".

              >Był li
              > jedynie 'cerberem' skostaniałej ideologgi katolickiej, która nijak nie

              Tyle a propos plucia. Coś panie krytyk bardzo ponoszą Pana negatywne emocje, a
              mało zajmują konkrety. Te "cerbery", niemal więcej wykrzykników niż zdań...
              • tomiczek7 Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 11.04.05, 08:24
                Czy potarfisz wysunąc racjoanlny argument w tej dyskusji, poza nic nie
                znaczącymi uwagim technicznym.
                Zarzucasz mi zacietrzewienie? Nic bardziej mylnego.
                To raczej Ciebie emocje zdominowały. Nie wysuwasz żadnego kontrargumentu.
                Pod względem lingwistycznym wykrzyknik ma o wiele więcej znaczeń.
                Powstał mdialny szum wokół Wojtyły! To był schorowany człowiek, więc jego
                śnmierć nie była zaskoczeniem. Odszedł, tak jak my wszyscy kiedyś odejdziemy.
                Nawet liczby pielgzrymów n ajego pogrzebie były w naszych mediach były
                czterokrotnie przesadzone.
                Był głową Kosciała! Nic z tego nie wynika! Nie pozostawił po sobie nic
                ciekawego i oryginalnego.
                Te medialne sensacje o guślarskich cudach Wojtyły! To żenujące.
                Można się spodziewać niebawem cudownych uzdrowień pod wpływem transmisji z
                pogrzebu. Tandeta i taniocha dla jajogłowych.
              • tomiczek7 Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 11.04.05, 14:24
                A jakich sie konkretów po mni spodziewaz? Wynikoó testu na inteligncje Wojtyły?
                Wystarczy poczytać jego encykliki. Słowotok o niczym, a komunał komunałem
                pogania. Rzesze swoich fanów nie zmuszała do wysiłku intelektualnego, który mu
                również był obcy!!
                Był przywódcą typowym, obciążanym standardowa manią wielkości. Nie można się
                dziwić, że dominują tenedcje kolegialne co do sprawowania władzy w Kościele. Te
                banały, które mnozy się w uzasadnieniu jego betayfikacji, są śmieszne. Te
                rejtanowskie gesty polityków składane w uwielbieniu wojtylizmu są blagą, której
                w Polsce nigdy nie brakowało!
                Zapewne przedstawisz mi jako konkrety dzienniczek szkolny Wojtyły!
        • mojja Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 13:34
          >Parwdę mówiąc Wojtyła intelektualnie był przeciętny

          chyba nie znasz dobrze tego czym zajmował się JPII że piszesz takie bzdury...
    • b-52 PAN BOG POKAZAL GDZIE JEGO SERCE BIJE !!!! 09.04.05, 16:51
      Nie w Jerozolimie czy Tel-Aviwie!!!!
      Pan Bog ma serce dla Rzymu !!!!!!!!!
      Pozdrowienia dla pokolenia (generation) JP2 !!!!!!
    • kobusowaty Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 09.04.05, 18:04
      Przecież to oczywiste i nie wymaga komentarza.
      PS.Powyższe nie dotyczy inteligentnych "inaczej".
    • tornson To jest pewne, Watykan nie zrezygnuje z Polski 09.04.05, 18:26
      jako swego największego wasala i nowy papież zrobi wszystko by Polska dalej
      była trzymana przez katolską ciemnotę.
      • kobusowaty Re: To jest pewne, Watykan nie zrezygnuje z Polsk 09.04.05, 23:24
        Oby stał się cud i nie spełniło się Twoje proroctwo.amen.
        • tornson Cięzko będzie, z 40mln ciemnogrodu można 09.04.05, 23:49
          wyciągnąć grubą kasę, co zresztą Watykan cały czas robi i raczej z tego nie
          zrezygnuje. :o(
          A do tego rządy prawicowego oszołomiarstwa się zapowiadają, to już całkime
          Polska ma przerąbane. :o(
          • franekxy Re: Cięzko będzie, z 40mln ciemnogrodu można 10.04.05, 03:54
            tornson napisał:

            > wyciągnąć grubą kasę, co zresztą Watykan cały czas robi i raczej z tego nie
            > zrezygnuje. :o(
            > A do tego rządy prawicowego oszołomiarstwa się zapowiadają, to już całkime
            > Polska ma przerąbane. :o(

            każdy kolego sądzi według siebie. Jeśli według Ciebie kasa to podstawowy motyw
            ludzkiego działana to wspólczucie dla bliskich Ci osób. Z poważaniem.
      • pandada Re: To jest pewne, Watykan nie zrezygnuje z Polsk 10.04.05, 02:07
        Następny papież, najlepiej Meksykanin lub Filipińczyk, sprawi się dzielnie i doszuka się nadnaturalnych epizodów w żywocie Wojtyły.
        Proponuję poszukać wśród naszych rencistów, którym noc spędzona na modłach w kościele wcale nie zaszkodziła i nazajutrz mogli dalej aktywnie uczestniczyć w inicjatywach żałobnych.
    • hummer A co ma do tego rzecznik 10.04.05, 01:02
      Tytuł śiwadczy o tym ,że rzecznik decyduje kto będzie świetym a kto nie :-(
    • kozaczek3 Chomeini w Iranie miał mniejsze znaczenie na 10.04.05, 01:34
      Upadek swego kraju, niż Jaśko II dla Polski.
      Jestem gotowy do dyskusji na ten temat.
      Amen.
    • jotembi Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 03:45
      trochę to wszystko dziwne i niesmaczne... tak jakby Watykan chciał się jak
      najszybciej pozbyć wszystkiego, co pozostało po JP II
      takie: no dobra, miło było, a teraz sio i nie zawracać nam tu głowy
      ech, urzędnicy Pana Boga... brrr
      • claudiusz santo subito... 10.04.05, 04:51
        SANTO SUBITO....domagal sie niecierpliwy tlum ,nie czekajac na "znaki Boskie"...
        ale spokojnie ,tylko o to prosze.
        Umarl Wielki Komunikator,ktory potrafil mobilizowac masy na calym
        swiecie,przyczyniajac sie
        do upadku opresyjnego systemu w europie wschodniej.Role ustalono wczesniej...Jan
        Pawel II ,idac sladem Pawla VI,postanawia
        odegrac kluczowa role na miedzynarodowej POLITYCZNEJ arenie.....USA narzuca
        niemilosierny wysacig zbrojen,ktorego sowieci
        nie wytrzymuja ekonomicznie....papiez zaszczepia nadzieje....KOMUNA PADA... tak
        w milosiernym skrocie mozna przedstawic
        zasluge zmarlego ...nigdy nie zapomne wizyty Jana Pawla II w w synagodze i
        meczecie,to byl odwazny i potrzebny krok.
        Jako polityk,zmarly sie sprawdzil,ale czy tylko na tym polegac ma rola Kosciola?
        Jan XXIII przeszedl do histori jako WIELKI
        • ernesto_che Re: santo subito... 10.04.05, 14:09
          Piszesz ze kosciol musi byc otwarty na takie rzeczy jak kaplanstwo kobiet i inne sprawy wiązące sie z "nowoczesnym siwatem" ( o anty koncepcjji nie mowie bo to inna sprawa szczegolnie jesli mowa o krajach trzeciego swiata). Otóz kościol nie moze sie otworzyc na takie sprawy gdyz z zalozenia samego jest to instytucja odwojujaca sie wylącznie do tradycji!!!! powtarzam: do tradycji!!!!. Pragne zazanczyc ze szczegolnie to stalo sie zauwazalne za pontyfikatu Jana Pawła II. Niejednokrotnie w swoich homiliach zaznczal ze wlasnie odniesienie do korzeni chrzesciajanstwa i postepowanie wedlug zasad moralnych ktore juz potwierdzily swoja wage w historii swiata daje szanse na godne przezycie swojego zycia w obecnych czasach(godne przezycie,czyli umiłowanie do blizniego itp)
          Następna sprawa: pytam sie Ciebie szanowny kolego badz kolezanko skąd masz takie informacje ze "papieskie festiwale" nie przyczynily sie do tolerancji na inne postawy???? z moich obserwcji wyniika zupełnie co innego. Przecierz to JPII nawolywal do dialogu miedzykultorowego! i raczej pewne jest ze (nie mowie w chwili obecnej) za jakis czas beda widioczne skutki tej nauki.
          Jesli mowisz o Rydzykach itp to nie powiazuj ich dzialanosci z JPII bo to se dwie odrebne sprawy.
          Jesli mimo wszystko sadzisz ze papiez byl propagatorem sloganu pt: "My sie nie mylimy..." proponuje Ci lekture postanowien 2 soboru watykanskiego ktory to nie byl soborem dogmatowym w odroznieniiu od poprzednich i to własnie na nim doszlo do swoistej rewolucji w funkcjonowaniu kosciola jako instytucji.Zmieniono miedzy innymi zalozenie o nieomylnosci papieza.
          Moim skromnym zdaniem w zadnym wypadku nie jest potrzybny papiez reformator tylko kontynuator mysli JPII
          • meerkat1 Re: santo subito...molto idioto 10.04.05, 14:13
            Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież

            Przeczytaj komentowany artykuł »
            mojja 10.04.2005 13:34 + odpowiedz


            >Prwdę mówiąc Wojtyła intelektualnie był przeciętny

            chyba nie znasz dobrze tego czym zajmował się JPII że piszesz takie bzdury...

            nie tylko byl przecietny, ale jako dramaturg i poeta byl po prostu...grafomanem!
            (i to wedlug szeroko rozpowszechnionej opinii fachowcow).


            • ernesto_che Re: santo subito...molto idioto 10.04.05, 14:22
              Prawde mówiac nie bardzo mnie interesuje zdanie "fachowców" w tej sprawie a juz szczegolnie w dramaturgii i poezji!!!
              Jesli nie stac Cie na nic wiecej jak "piszesz bzdury" to prosze nie pisz nic!!!
              Bo o bzdurach to moglbym sie rozpisywac ale głoszonych przesz waszą łaskowość...
            • tomiczek7 Re: santo subito...molto idioto 11.04.05, 14:32
              meerkat1 napisał:

              > Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież
              >
              > Przeczytaj komentowany artykuł »
              > mojja 10.04.2005 13:34 + odpowiedz
              >
              >
              > >Prwdę mówiąc Wojtyła intelektualnie był przeciętny
              >
              > chyba nie znasz dobrze tego czym zajmował się JPII że piszesz takie bzdury...
              >
              > nie tylko byl przecietny, ale jako dramaturg i poeta byl po
              prostu...grafomanem
              > !
              > (i to wedlug szeroko rozpowszechnionej opinii fachowcow).
              >
              >
              ŚWIETE SŁOWA, ŚWIĘTE SŁOWA! BYC MOŻE BYŁA TO FORMA PSYCHOTERAPII (DOMNIEMANA
              TWÓRCZOŚC POETYCKA I DRAMATURGICZNA).
    • tequila57 zastrzelono 3 chłopców grających w piłkę 10.04.05, 07:36
      zastrzelono 3 chłopców grających w piłkę - napiszcie o tym
    • mozart Urban o Papiezu 10.04.05, 15:13
      "żaloba z powodu żałoby

      Nie jestem w żałobie po papieżu. Razi mnie totalny atak triumfującego
      katolicyzmu. Mierzi obłuda wyrażana przez żałobnie wymodelowane minki
      prezenterek TV. Razi Lis, który łzawi żłobiąc bruzdy na make-up. Boję się, gdy
      ludzie ulegając presji stada nasiąkają fanatycznymi emocjami. Szczególnie się
      lękam tego wtedy, kiedy klerykalizm sprzęga się z nacjonalizmem. Niech więc
      Czytelnicy NIE nie pytają mnie, dlaczego nasz tygodnik śladem całej prasy nie
      udaje, że życie kraju i świata stanęło, bo papież umarł.
      Niektórzy ślą maile i SMS-y, że przestaną "NIE" czytać, skoro tygodnik nie
      celebruje żałoby po papieżu. Odpowiadam im, iż postąpią trafnie. Jeśli oczekują
      od nas sztuczności, fałszu, komedianctwa ? znajdą gdzie indziej dostatek tego
      pokarmu. Nie będę udawać sieroty po Wojtyle ulegając społecznej presji. Nie
      poddam się już żadnej masowej psychozie z jakiegokolwiek powodu.
      Brytyjski "Guardian" z 5 kwietnia br. przytoczył wypowiedź katolickiego pisarza
      Grahama Greene?a, który powiedział kiedyś, że przyśniło mu się, iż gazety
      doniosły w swoich nagłówkach: "Jan Paweł II kanonizował Jezusa Chrystusa".
      Niektóre zagraniczne redakcje niechętne temu, co po śmierci papieża wyczynia
      się w Polsce, dzwonią do mnie jako tego Polaka, który da im do druku wypowiedź
      odmienną od stereotypowych łkań po Wojtyle. Wiedzą bowiem, że niedawno sąd
      skazał mnie za znieważenie Jana Pawła II. Mniemają więc moi cudzoziemscy
      rozmówcy, że śmierć papieża świadczy o słuszności felietonu "Obwoźne sado-
      maso", za który mnie sądzono. Krytykowałem bowiem obwożenie po stadionach i
      wystawianie na pokaz ledwo żywego człowieka. Redakcje te przypuszczają więc, że
      teraz triumfuję, ponieważ przewidywałem, że otoczenie zamęczy Wojtyłę znęcając
      się nad starcem pospołu z nim samym. Bzdura. Gdyby papież od lat nie wstawał z
      łóżka, zapewne także by umarł. Ja pisałem o tym, że widowiska z udziałem osoby
      niemogącej chodzić ani mówić rażą mnie pod względem estetycznym. Nie udzielałem
      zaś porad medycznych. Nie moja to broszka.
      Papież ogłaszał prawdy szlachetne, wzniosłe, natchnione, zawsze ładnie
      brzmiące. Nie męczył wiernych zmuszaniem ich do myślenia. Moim zdaniem nigdy
      nie powiedział niczego, co byłoby oryginalne i ciekawe. Przykładem tzw.
      testament. Nie należał do elity mądrych rodaków, do której zaliczam takie osoby
      jak np. Bronisław Łagowski, Zygmunt Bauman, Jacek Żakowski, Waldemar Kuczyński,
      Aleksander Smolar, Wisława Szymborska, Jerzy Szacki, ale żadnego z duchownych.
      Papież stanowi wielkość sztukowaną, napompowaną przez kult, którym go otoczono,
      nadymaną przez cmokierów. Jeśli kogoś moja ocena oburza, niech znajdzie cytat z
      Wojtyły zawierający oryginalną myśl. Mówił banały swego czasu pięknie
      modulowanym głosem. I wzorem innych przywódców ściskał dzieci i chwalił pokój.
      Nie wszystko, co głosił, godne jest szacunku jako frazesy gładkie, ale
      poczciwe. Wywierał presję na świat zachodni przeciwdziałając przeznaczaniu
      środków na ograniczenie urodzin w krajach najbiedniejszych. Ponosi więc
      odpowiedzialność za utrwalanie nędzy i głodu w imię ideologicznego przesądu.
      Wojując z kondomami utrudniał też zwalczanie klęski AIDS w Afryce. Na jego
      szczęście ofiar tej polityki kościelnej nigdy nie uda się policzyć tak jak
      rachuje się straty w ludziach spowodowane przez niektórych innych przywódców.
      Żałobę totalną przytłaczającą wszelkie inne przejawy życia publicznego
      przeżywam w Polsce po raz drugi. Pierwsza nastała w marcu 1953 r.
      Brałem w niej udział z przekonaniem. Już wkrótce tego przekonania żałowałem.
      Nie znaczy to oczywiście, że porównuję Karola Wojtyłę do zbrodniarza Józefa
      Stalina. Porównywalna jest jednak skala, w jakiej zamarło życie, psychoza
      żałobna i presja wyznawców na jej rzecz. Nie wierzcie bowiem, młodzi, że
      Stalina w Polsce opłakiwano głównie pod urzędowym przymusem. Czuliśmy żałobę
      m.in. dlatego, że umierał stalinowski świat "wadliwy, ale znany" a otwierała
      się przyszłość niewiadoma, która mogła być gorsza. Była lepsza. W każdym razie
      śmierć Stalina oznaczała zmianę o historycznym dla świata wymiarze. Żaden
      koniec pontyfikatu od setek lat nie miewa takiej doniosłości.
      Żałoba po Stalinie uodporniła mnie na uleganie wszelkiej zbiorowości
      zakażającej emocjami. Polacy dali się teraz ponieść nie tyle żalowi, ile
      wymuszonej przez media przesadzie.
      Jan Paweł II nazwany będzie w Polsce Wielkim, Świętym, najwybitniejszym
      Polakiem w dziejach itd. Ocen tych nikt nigdy nie uzasadni inaczej niż
      wykrzykując z egzaltacją ogólniki. W wielkość Wojtyły po prostu wypada wierzyć
      z tytułu solidarności z całym plemieniem Polaków. Po śmierci Wojtyły potęga
      kleru jeszcze wzrośnie w życiu społecznym i państwie dzięki utrwaleniu kultu
      kariery jedynego w dziejach Polaka, który ją zrobił. Kult ten będzie umiejętnie
      podsycany i zatruje życie publiczne prawicowym, zachowawczym nacjonalizmem.
      Klerykalny nacjonalizm kult ten spożytkuje pomimo proeuropejskiej,
      antybushowskiej w sprawie Iraku, internacjonalistycznej orientacji Jana Pawła
      II, mimo niepopierania przezeń koncepcji państwa wyznaniowego oraz otwartości
      wobec innych wierzeń i kultur. Mając lokalne bóstwo Polacy wzmocnią swą
      religijną odrębność, a są wadowickiego wyznania. W ślad za tym integrowanie się
      z Europą napotka dodatkowe opory. Mniemam, że Wojtylizm stając się narodową
      religią pobudzi lokalną megalomanię i skłonność do mesjanizmu. Ćwierćwiecze
      Karola Wojtyły na Watykanie nowoczesnej Polsce bokiem wyjdzie."

      To jest wypowiedz skrajna, ale niestety gosc ma sporo racji. Problem polega na
      tym, ze wielu ludzi sluchalo JPII, ale nie wogole nie stosowalo sie do Jego rad
      i zalecen. Powstal swoisty kult jednostki, ktory tak naprawde zaczal meczyc
      samego Papieza. To smutne, ale tak to juz jest.
      Obrazamy sie i odzegnujemy Urbana od czczci i wiary, ale spojrzmy tez krytycznie
      na JPII i KK. Ostanio czytalem wydanie Spiegla "Der Unsterbliche"
      (Niesmiertelny) poswiecone JPII. Owszem docenili Jego role w obaleniu komunizmu
      i zjednoczeniu Europy, ale nie brakowalo tez glosow krytycznych dotyczacych Jego
      stanowiska w sprawie celibatu, roli kobiet i antykoncepcji. Obarcza sie Go za
      katastrofalna sytuacje AIDS w Afryce! To powazny zarzut, bowiem KK zabrania
      stosowania jakichkolwiek srodkow antykoncepcyjnych poza metodami naturalnymi.
      A jaka jest roznica miedzy nimi? Efektywnosc nic poza tym. Stad wielu ludzi
      oburza jawne zaklamanie KK w tej sprawie. Mysle ze nastepca JPII powinien sie
      zastanowic nad tym problemem
      Ps. Cytowana wypowiedz pochodzi z
      tomaszlis.wp.pl/f,103,t,13808,forum_viewtopic.html
      • ernesto_che Re: Urban o Papiezu 10.04.05, 15:34
        Urbana to mi żal szczerze.
        "Ja pisałem o tym, że widowiska z udziałem osoby
        > niemogącej chodzić ani mówić rażą mnie pod względem estetycznym."
        Jeśli by rozwarzac kwestie estetyzmu to urbanowi powinno sie pod kara dozywocia bezwzglednie zabronic pokazywania sie w jakichkolwiek mediach.<lol>
        • tomiczek7 Re: Urban o Papiezu 11.04.05, 14:29
          Nikt Ci nie kaze iśc z nim do łozka (Urbanem)! Nie traktuj go jak obiektu
          seksualnego. Nie rozumiesz tej wypowiedzi. Wojtyła był po prostu na siłe
          obwozony po stadionach i placach, choć jego stan zdrowia mu na to nie pozwalał.
          Zresztą Wojtyła Urabanowi pod względem inteligencji do pięt nie dorastał.
      • princealbert Urban to ostatni rozsadny gosc w KATOLANDZIE 11.04.05, 14:35
        ma racje, co tu duzo mowic. Ma tez odwage powiedziec to co wielu mysli ale boi
        sie powiedziec publicznie.

        Niech mi ktos wytlumaczy stanowisko papieza nt. AIDS, antykoncepcji czy kobiet
        w kosciele - czy to nie byl skrajny, oderwany od rzeczywistosci konserwatyzm?
        Ja rozumiem ze JPII bronil dogmatow swej wiary ale trzeba w takim razie
        przyznac ze albo te dogmaty sa kiepskie albo jego interpretacja.
        • tomiczek7 Re: Urban to ostatni rozsadny gosc w KATOLANDZIE 11.04.05, 14:43
          princealbert napisała:

          > ma racje, co tu duzo mowic. Ma tez odwage powiedziec to co wielu mysli ale
          boi
          > sie powiedziec publicznie.
          >
          > Niech mi ktos wytlumaczy stanowisko papieza nt. AIDS, antykoncepcji czy
          kobiet
          > w kosciele - czy to nie byl skrajny, oderwany od rzeczywistosci konserwatyzm?
          > Ja rozumiem ze JPII bronil dogmatow swej wiary ale trzeba w takim razie
          > przyznac ze albo te dogmaty sa kiepskie albo jego interpretacja.


          DOBRZE TO UJĄŁEŚ! TO BYŁY DOGMATY JEGO WIARY, A WŁASCIWIE JEGO WIDZIMISIĘ!
          ZRESZTA NAWET EKUMENIZM WYPACZYŁ DO POSTACI DOMINACJI CHRZEŚCIAJŃSTWA, A INNE
          WYZNANIA MIAŁYBY BYĆ WEDŁUG JEGO KONCEPCJI SATELITAMI CHROMYCH U PODSTAW
          POMYSŁÓW FABRYKOWANYCH NA POCZEKANIU! REAKCJA PATRIARCHY W ROSJI BYŁA
          JEDNOZNACZNA.
    • www.kulasek Re: Beatyfikacja JP II w gestii przyszłego papież 10.04.05, 15:22
      Ludzie Ludzie
      przez sam szacunek do zmarłego nie mówi się o nim źle
      myślę że nie nam oceniać czy był Święty czy nie
      dla mnie był Wielki i Wspaniały, poprostu był Człowiekiem przz duże C
      co do poezji pisał tak jak mu w duszy grało, kto wie czy ci którzy go zwą
      grafomanem sami nie pisali w sposób piękny poematów o śmierci papy stalina,
      ze strachu o wlasne zdrowie i posady
      ja szanuję tego Człowieka za odwagę w tym co robił, ciepło i szacunek do innych
      ludzi, to nie był teatr
      reformy pewnie są potrzebne - ale w świecie w którym może braknie miłości do
      bliżniego i wzajemnego szcunku może kiedyś rządzić nienawiść i wojna,
      cieszmy się z tego że żyjemy w pokoju, bo nasi przodkowie mieli na tej ziemi
      większe problemy niż antykoncepcja...
      • mozart JPII udowodnil ze niewloch moze godnie sprawowac 10.04.05, 15:39
        urzad papieza. To powinno dac innym szanse na ten urzad, bowiem od tego zalezy
        przyszlosc KK. Swiat sie zmienia, a KK wie o tym. Stad uwazam, ze dla Jego
        nastepcy czeka okrutnie trudne zadanie. A czy JPII bedzie swietym? A jakie to ma
        znaczenie? JPII byl autorytetem i drogowskazem moralnym nie tylko dla katolikow.
        I takim pozostanie.
        • forumromanum POZWOLĘ SOBIE SPYTAĆ.... 11.04.05, 09:29
          a jesli Papież zostanie uznany za świętego...to, co to zmieni w życiu
          chrześcijan? czy przez to łatwiej i prościej będzie nam do BOGA?
          • tomiczek7 Re: POZWOLĘ SOBIE SPYTAĆ.... 11.04.05, 14:36
            MOŻE JAK OKAŻESZ DOWÓD OSOBISTY-NA TAMTYM ŚWIECIE OCZYWIŚCIE!!!! BUHAHAHAHAHAH
            JAK MOŻNA PODDAWAĆ SIE TAK NASTROJOM NACJONALISTYCZNYM!!
            • forumromanum Re: POZWOLĘ SOBIE SPYTAĆ.... 11.04.05, 15:06
              ???????????
              ale ja serio pytam...
              co to zmienia,czy go uznają świętym czy nie...?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka