borrka
29.04.05, 14:56
Zlosliwy powiedzialby "Smietnisko upadlych imperiow".
Ja jako czlowiek swietnie wychowany powiem:
ekskluzywny klub bylych mocarstw.
Wielka Brytania, Austria, Francja, Hiszpania, czy nawet Polska, wszystkie mialy swoje historyczne piec minut, gdy slonce nad nimi nie zachodzilo, a dzielni legionisci, tacy, czy inni, cywilizowali krnabrnych aborygenow od morza do morza.
Bylo, minelo.
Dzis do klubu stuka kuchennymi drzwiami ubrana w ciuchy Versache, ze zlotymi koronkami na zebach, niewiasta w mocno balzakowskim wieku, ciagnac za soba na sznurku zardzewiala atomowa car puszke.
Czasem, gdy poniesie ja gniew, stuka piastkami w zamkniete drzwi i wykrzykuje cos o korytarzach, wizach i krymskim kurorcie Jalta.
Wpuscie poczciwinke.