stranger.pl
11.05.05, 11:47
Coraz większa liczba mieszkańców państw Europy Zachodniej obawia się
islamizacji. Pierwszym przejawem długo skrywanego strachu przed muzułmanami
były ubiegłoroczne antyislamskie zamieszki w Holandii, zaś obecnie przejawem
tego lęku jest fakt, że głównym powodem, dla którego większość Holendrów, a
także Francuzów chce głosować przeciwko konstytucji Unii Europejskiej, jest
obawa przed otwarciem granic wspólnoty dla Turcji, a w dalszej perspektywie
także dla Maroka czy Tunezji.
O rozszerzających się we Francji wpływach skrajnego islamu pisał niedawno
m.in. tygodnik "Valeurs Actuelles". Według niego, ruchowi temu przewodzi
grupa o nazwie Bracia Muzułmanie. Ruch powstał w 1928 r. w Egipcie. Jego
dewizą jest: "Bóg naszym celem, prorok naszym przywódcą, Koran naszą
konstytucją, dżihad naszą drogą, męczeństwo za wiarę naszą największą
nadzieją". Od kilku lat wciąż wzrasta wpływ skrajnego islamu na coraz szersze
rzesze arabskich imigrantów nad Sekwaną.
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20050511&id=sw01.txt
We współczesnej Francji mieszka już ponad 5 mln muzułmanów ("import głównie z
krajów arabskich) z modelem rodziny 1 + 1 = 5 czasami 6 lub 7 wzgl. 8. Blisko
połowa tej populacji (semickiej) nie przekroczyła jeszcze wieku
pełnoletniego - z ojca na syna przekazywana jest "myśl" inwestowania w
potomstwo.
Model rodziny autochtonicznej we Francji (i innych krajach Zachodniej Europy)
to 1 + 1 = 0 wzgl. 1 czasami 2 rzadko 3.
Co czeka ten świat za trzy czy cztery pokolenia? Proklamowanie na gruzach
Francji (dzięki lewakom i innym "pożytecznym idiotom" wyzbywanej katolickiej
tożsamości) powstanie Nowej Algierii?