Gość: Ed
IP: *.unicity.pl
15.07.02, 23:06
Prosiłbym o krótki komentarz.
ALEKSANDER SZACHIDŻANIAN
29.06.2002
Tradycja dobrowolnego poświęcania siebie na chwałę Allaha ma co najmniej 800
lat. Stworzył ją do swoich prywatnych celów we wczesnym arabskim
średniowieczu Hassan ibn as-Sabbach, zakładając coś w rodzaju sekty, którą
nazwano haszsziszinami. Później nazwa zmieniła się na asasynów i nawet weszła
do języka francuskiego (franc. assassin - morderca). As-Sabbach zbierał u
siebie chłopców z biednych, zabitych deskami wiosek, karmił ich i poił i
wtłaczał do głów najprostsze islamskie prawdy: zabij niewiernego na chwałę
Allaha i sam umrzyj, a na tamtym świecie będą czekały na ciebie hurysy, które
obdarzą cię niesłychaną rozkoszą. Neofitów odurzano haszyszem (stąd nazwa) ,
a najbardziej obiecującym sprowadzano nierządnice. Kiedy odzyskiwali
świadomość, mieli wiele do opowiedzenia o rajskich ogrodach swoim
współtowarzyszom i byli gotowi do działania. Działanie zaś polegało zazwyczaj
na likwidacji stojących as-Sabbachowi na drodze szejków, kalifów i emirów.
Klucze do raju
Imam Chomeini ogłosił, że oddać życie w walce z niewiernymi to obowiązek
każdego muzułmanina. Owe słowa wypowiedział akurat w momencie, kiedy
Irakijczycy brali górę nad irańską armią. Irańskich chłopców wypuszczono na
irackie pola minowe. Jako wykrywaczy min. Albo też obwieszano ich minami i
pędzono pod czołgi. - Jest z wami Allah i imam Chomeini! Naprzód! Czarnookie
hurysy czekają u bram raju! Nawiasem mówiąc, liczba owych hurys była wręcz
fantastyczna. Wszak każdemu szachidowi - męczennikowi za wiarę, miały
przypaść w udziale nie mniej niż 72 dziewice!
Metodę tę przejęła, udoskonalając, działającą w Libanie organizacja
terrorystyczna Hezbollah. W kwietniu 1983 roku kamikadze przedarł się
ciężarówką wyładowaną materiałem wybuchowym do ambasady USA w Bejrucie: 60
ofiar. Nie minęło nawet pół roku, kiedy takiego samego zamachu dokonano znowu
w Bejrucie, w koszarach piechoty morskiej USA i Francji: tym razem już około
300 zabitych.
Pas szachida
W Izraelu człowiek-bomba pojawił się po raz pierwszy 16 kwietnia 1993 roku:
22-letni aktywista Hamasu, Sachar Tamam Nabusi, załadował mikrobus mitsubishi
butlami z gazem, położył obok siebie Koran i z modlitwą na ustach wysadził
się w pełnym ludzi miejscu: ledwie ośmioro rannych Izraelczyków. Później
efektywność współczesnych asasynów wyraźnie wzrosła: jedynie w ciągu
ostatniego półtora roku dokonano 110 podobnych aktów terroru, które
kosztowały życie niemal 400 ludzi.
Obecnie szachid to najstraszliwsza postać w Izraelu. I najbardziej popularna
wśród Palestyńczyków. Plakatami z portretami szachidów obklejone są wszystkie
ściany w arabskich dzielnicach. W Betlejem z udawanym zdumieniem zapytałem
arabskiego taksówkarza: A któż to? - To nasi bohaterowie-męczennicy,
bestialsko zamęczeni przez izraelskie żołdactwo, nasze niewinne, zamordowane
dzieci! - odpowiedział.
Powiedzieć, że dzieci palestyńskie chcą zostać szachidami, to nie powiedzieć
niczego: one marzą, by nimi zostać! Włożyć "pas szachida", wcisnąć się do
autobusu albo do kawiarni i w postaci krwawych strzępów wznieść się w
niebiosa wraz ze znienawidzonymi Izraelczykami - oto największe marzenie
niemal każdego palestyńskiego wyrostka.
Od dawna już nie jest sekretem, jak się wychowuje terrorystów samobójców, tym
bardziej że nie robią z tego tajemnicy nawet władze Autonomii Palestyńskiej.
Wychowanie rozpoczyna się dosłownie od chwili, kiedy niemowlę odstawia się od
piersi matki i to wcale nie jest przesada - wystarczy obejrzeć programy
palestyńskiej telewizji. Programy dla dzieci. Na ekranie przedszkole:
dzieciaki maszerują w szyku, bawią się prawdziwymi kałasznikowami i śpiewają
wojskowe piosenki. Malutka, może trzyletnia dziewczynka recytuje do kamery:
Zostanę bojownikiem samobójcą w bojowym ubraniu! W bojowym ubraniu! Wtóruje
jej malec: Obleję swoją krwią każdą piędź ziemi. . . I refren: Zabijaj Żyda!
I tak wszędzie, w całej palestyńskiej telewizji, bez przerwy: maszerowanie,
pieśni, pośmiertne przemowy szachidów, którzy poświęcili się za sprawę,
wyrostków, którzy obrzucają kamieniami izraelskich żołnierzy.
Zabijać z zimną krwią
- Krew wre w naszych żyłach, umrzemy, umrzemy... - śpiewają dzieci w
szkolnych ławkach. W oficjalnych podręcznikach, zatwierdzanych niemal
osobiście przez Arafata, pisze się, że Żydów należy zabijać, wszystkich,
zawsze i wszędzie. Propaganda nienawiści jest potworna. Poza telewizją są:
radio, komiksy i... kreskówki! Główne tematy palestyńskich filmów animowanych
i komiksów to rzucanie kamieniami i zabijanie wroga. Dzieci, zgodnie z
najwyższym postanowieniem współtowarzyszy Arafata, powinny mieć tylko jeden
cel w życiu - zabijać i umrzeć samemu.