marcus_crassus
22.07.05, 10:32
www.eurojihad.org/displayarticle917.html
Aby wyjaśnić osobom nie będącym w temacie - Omar Faris to jedna z osób które mogą być uznane za przedstawicieli Palestyńczyków w Polsce - zawzięty krytyk polityki izraelskiej i amerykańskiej, oskarżany wielokrotnie o to że sympatyzuje z radykałami palestyńskimi. Oświadczenie jest podobnie kuriozalne jak oświadzenie islam in poland - i pokazuje jasno jakie są poglądy przybyszów z Bliskiego Wschodu na tematykę islamu, Izraela oraz przemian w tym regionie. Oczywiście Omar Faris nie może pominąć nazwania izraelskiego muru "gettem" .Nie za bardzo zrozumiałe jest dla kogo Izrael te getto buduje - dla Palestyńczyków? Tylko że chyba chodzi o to żeby kontrolować palestyńskie "wejścia" do Izraela - a nie zabraniać wyjścia. Najwidoczniej Omarowi Farisowi nie odpowiada że terroryści nie moga już wchodzić kiedy chcą do Izraela (tak panie Farris - mur i polityka izraelska sprawiły że terroryści przegrali - siła i polityka Szarona ochroniły jego naród - nie "miłosierdzie" Omarów Farisów). Reszta artykułu to oczywiście obwinianie zachodu o terroryzm wobec islamu (taki sam jak zamachy w Londynie) oraz nazywanie premiera Izraela terrorystą (pewnie dlatego że odebrał nadzieję palestyńskim fanatykom). Potępienie zamachów w Londynie przez środowiska islamskie - głównie związane z Palestyną wydaje się być bardzo dwuznaczne. Z jednej strony akty terroryzmu są potępione - z drugiej odpowiedzialność zrzucona jest na państwa zachodu. Szczególnie środowiska palestyńskie są nastawione bardzo przeciwko interwencji w Iraku - choć sami irakijczycy powiedzieli w wyborach jakie mają na ten temat zdanie. Palestyńczycy zresztą znani są z długoletniego sojuszu z reżimem Husajna - nie przeszkadzało im to że Husajn mordował własnych obywateli - pieniążki przekazywane Arafatowi skutecznie pobudzały sympatię palestyńskiej ulicy. Zastanawia więc jak rozpatrywać w tym kontekście wypwiedź Omara Farisa - jako muzułmanina czy jako Palestyńczyka.A może jako muzułmanina i Palestyńczyka? Nie łączyłbym wbrew pozorom pośrednie zakamuflowane usprawiedliwianie terroru przez Omara Farisa z faktem iż jest muzułmaninem. Sądzę że należy w takich przypadkach odejść od generalizowania - związek jego oświadczenia z wiarą jest w tym wypadku luźny - ludźmi tymi kieruja w większości zupełnie niereligijne pobudki - w przypadku Omara Farisa jest to ścisła polityka - niechęć do Izraela i bezgraniczne popieranie polityki palestyńskiej. To właśnie motywowane politycznie oświadczenia w dużej mierze pośrednio rozgrzeszają terrorystów. Nie ma tam wątku religijnego. Pamiętajmy że podobne usprawiedliwianie terroryzmu słyszymy równie często z usto rodzimych "lewaków" - warto w obliczu zamachów rozważyć gdzie jest źródło takich postaw i czy na pewno jest nim islam.Scharakteryzowanie źródła usprawiedliwiania i popierania terroryzmu jest kluczem do walki z nim. Błędne wskazanie wroga może okazać się bardzo kosztowne. Niewątpliwie trzeba też skutecznie eliminować każde próby chowania się autorów takich oświadczeń pod ochronnym parasolem haseł "rasizmu" i "nietolerancji religijnej" - które stanowią dla nich ulubiony oręż obronny.
Zastanawia wobec kogo rasistowską nagonkę prowadzi WPROST - rasizm jest to (definicja słownikowa) zespół poglądów o rzekomo nierównej wartości biologicznej, a zatem intelektualnej i społecznej, ras ludzkich (poglądów połączonych zazw. z wiarą we wrodzoną wyższość jakiejś określonej rasy i w jej prawo do panowania nad innymi) .
Uzywanie takiej obrony przez ludzi pokroju Omara Farisa powinno być tym bardziej piętnowane - sugrerowanie że tygodnik WPROST promuje poglądy sugerujące nierówności biologiczne ludzi jest po prostu idiotyczne - i wskazuje że autor albo nie rozumie języka polskiego (miał chyba jednak sporo czasu na jego poznanie) albo po prostu nie ma pojęcia o czym pisze - rzucając na prawo i lewo wyświechtane slogany.
Ludzie pokroju Omara Farisa są o wiele groźniejsi od terrorystów. Terroryści to promil muzułmanów i przybyszy z Bliskiego Wschodu. Promil głośny - ale liczbowo bardzo orgraniczony. Ludzie tacy jak Omar Faris promilem już nie są. Pośrednie szukanie usprawiedliwienia dla motywów terroryzmów czyni z nich "glebę" na której rodzi się właśnie ów terroryzm. Obwinianie za całe zło państw zachodnich i państwa w którym mieszkają każe zapytać : po co tutaj przyjechali - jeśli tak bardzo im się tu nie podoba - Palestyna - ojczyzna Omara Farisa właśnie uzyskuje niepodległość - właśnie dzięki polityce Ariela Szarona. Może czas zająć się pomocą w jej budowie - nie tutaj na emigracji ale na miejscu? Panie Faris. Pana ojczyzna pana potrzebuje znacznie bardziej niż Polska. Apelujemy - czas na kupno biletów powrotnych i powrót do kraju który wg oficjalnych haseł tak bardzo pan kocha. Ojczyzna wzywa. Wyślemy kwiatki na pożegnanie.