Dodaj do ulubionych

Dangers of free trade deals, especially with China

24.08.05, 23:19
Nasz obecny rzad zabiegal bardzo dilligently o free trade deal with China.
Jednakze zastanawiam sie teraz (w godzinie wyborow) czy to w ogolnym
rozliczeniu byl rozsadny krok. Jak porownuje sie rozmiar importu i zaleznosci
NZ od handlu z Chinami w dziedzinie naszych tradycjonalnych exportow z
towarami ktore Chinczycy beda mogli sprowadzac do nas. Wydaje sie ze
zostaniemy zalani towarami od odziezy po zabawki i tym samym nasz domowy
business zdechnie. Natomiast czy my ich jestesmy w stanie zalac czymkolwiek?
Czy w ogolnym rozrachunku tracimy czy zyskujemy?
Podobnie zreszta z USA, chociaz przynajmniej USA jest naszym drugim partnerem
handlowym po Australii wiec tam przynajmniej eksportujemy w ilosciach i
proporcjach istotnych dla rodzimej produkcji.
Jakie sa wasze opinie na free trade deals? Czy uwazacie ze restrykcje
importowe i subsydowanie wlasnych producentow ma racje bytu?
Obserwuj wątek
    • i_love_china Chinski eksport jest prawie rowny importowi... 24.08.05, 23:25
      Tyle ze Chiny maja nadwyzke glownie z krajami rozwinietymi wiec wszyscy uwazaja
      ze Chiny maja przewage eksportu nad importem ale globalnie eksport chinski jest
      praktycznie rowny importowi wiec takie argumenty mozna o dupe potluc.


      A tak w ogole to NIE KRYTYKUJ CHIN - PRZYSZLEGO SUPERMOCARSTWA

      FUCK USA & KILL BUSH
      • abe_ltd Darling, China-lover 24.08.05, 23:32
        Ja sie zupelnie zgadzam z propozycja "fucking the USA" i jestem za, co
        oczywiscie nie zacmilo mi umyslu jeszcze na tyle aby sie ochoczo zgodzic na
        zastapienie jednego imperialistycznego tyrana innym.
        To ze chinski balans miedzy eksportem a importem jest generalnie wyrownany nie
        oznacza jeszcze ze np nowozealandzki balans handlowy z Chinami jest na podobnym
        equilibrum. Moje pytanie jest proste - czy sie taki deal oplaca nam, NIE WAM.
        Masz jakies konstruktywne mysli w tej sprawie?
        • i_love_china Chodzi o propagande.... 24.08.05, 23:40
          Ze media zachodnie wszystkim wmawiaja jakie to Chiny sa zle.
          A propaganda taka jest skuteczna gdyzm przecietny obywatel zachodu ma ZEROWE
          pojecie o Chinach poza news'ami w telewizji.

          A co do imperialistycznego tyrana to pamietaj ze Chiny w mniej wiecej obecnym
          ksztalcie istnieja juz od ponad 2000 lat wiec ciezko tu znalezc objawy
          imperializmu.
          • abe_ltd Re: Chodzi o propagande.... 24.08.05, 23:49
            Sam nazwales CHiny nowym 'supermocarstwem'. To slowo wywoluje pewne
            imperialistyczno-hegemonistyczne konotacje w glowie normalnego czlowieka. Sam
            wiec padles ofiare tej propagandy.

            Masz racje ze Chiny maja czysty track record jesli chodzi o zapedy
            imperialistyczne. Raczej wykazywaly sie do tej pory tendencjami
            izolacjonistycznymi. Mam nadzieje ze utrzymaja sie w starych sprawdzonych
            tradycjach of midning their own business. Kiedys USA tez wyznawalo nie-
            interwencje no i zobacz jak sie ta filozofia nagle radykalnie u nich zmienila.
            Jakie sa gwarancje ze Chiny nie rusza tym samym sprawdzonym szlakiem world
            domination?
            • i_love_china Beda supermocarstwem ale nie jedynym... 25.08.05, 00:04
              Przyszlosc bedzie udzialem kilku supermocarstw:

              1. Chiny
              2. Indie ( mam takie osobiste zyczenie by wszystkie panstwa subkontynentu tj.
              Indie, Pakistan, Bangladesz, Nepal, Bhutan oraz Sri Lanka polaczyly sie w jedno
              gdyz przez wiekszosc historii < nie liczac Cejlonu oraz Nepalu > to bylo jedno
              panstwo )
              3. EU
              4. USA - choc mam nadzieje ze jankesi upadna i poniosa kare za to co zrobili z
              tym swiatem.

              A jako ze bedzie kilka supermocarstw nikt nie bedzie w stanie osiagnac 'world
              domination'
              • felusiak1 Bardzo zabawnie dzisiaj 25.08.05, 00:09
                Dowiedzialem sie, ze komunistyczne Chiny istnieja juz od 2000 lat i ze rozmiar
                butow nie wplywa na rozmiar kapelusza.
                • i_love_china Pisalem o panstwie chinskim a nie o ChRL 25.08.05, 00:13
                  Czytaj dokladnie....
                  • felusiak1 Re: Pisalem o panstwie chinskim a nie o ChRL 25.08.05, 00:21
                    Czytam dokladnie i co znajsuje nazywa sie gibberish...............
                    • abe_ltd Felusiak jak zwykle: 25.08.05, 00:26
                      nie na temat
                      zlosliwie
                      i malostkowo

                      PS dziwi cie to ze Chiny poczuwaja sie do ciaglosci i tozsamosci z .... no
                      wlasnie - Chinami? To mamy teraz zakladac ze Polska Ludowa i Polacy w niej
                      zyjacy nie powinni byli sie poczuwac do dziedzictwo historycznego i
                      narodowosciowego z Polska Piastowska, Jagiellonska i Polska pod rozbiorami. To
                      one wszystkie byly zupelnie inne Polski, tylko tytul przez przypadek mialy taki
                      sam? Gleda jestes, felusiak.
                      • felusiak1 Re: Felusiak jak zwykle: 25.08.05, 00:35
                        Jak najbardziej na temat. Piszecie bzdury nad ktorymi mozna jedynie zaplakac.
                        I jedynie to wam wytykam. Przeczytaj co napisalas tu i zastanow sie nad soba.
                        ---"To ze chinski balans miedzy eksportem a importem jest generalnie wyrownany nie
                        oznacza jeszcze ze np nowozealandzki balans handlowy z Chinami jest na podobnym
                        equilibrum."
                        To, ze mam jeden metr w pasie nie oznacza, ze mam duza stope. Na zdrowie.
                        • abe_ltd Re: Felusiak jak zwykle: 25.08.05, 00:42
                          Po prostu nie rozumiesz co inni pisza i upraszczasz.
                          I-love-china napisal ze balans handlowy Chin jest wyrownany. Ja podkreslilam ze
                          to nie znaczy ze jeden z ich partnerow tez ma wyrownany balans handlowy w
                          stosunkach dwustronnych z Chinami. Nasz balans dwustronny tez moze byc ogolnie
                          wyrownany ale ten z Chinami jest dla nas niekorzystny (ujemny), czyli jak sie
                          ocenia stosunki bilateralne to nie nalezy w to wkladac podsumowac i statystyk
                          generalnych.
                          I tak pewnie nic z tego nie rozumiesz a ja nie mam czasu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka