dumnyzeswejorientacjigej 27.08.05, 17:55 Dlaczego Holendrzy wszędzie, nawet w Kościele, stanowią awangardę rozsądku? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fletniapana Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 18:26 Ja tego nie nazywam rozsądkiem. Należy pamietać czym jest kościół. Próby "uczłowieczenia" kościoła były podejmowane w wielu kościołach protestanckich. I zniesienie celibatu, spowiedzi, "życiowe" podejście do rozwodów, antykoncepcji czy aborcji. I co ? Nic, dosłownie nic czyli pustka. Wystarczu popatrzeć na Szwecję, Danię czy właśnie Holandię. Kościół, który niczego nie wymaga nie jest potrzebny. Ludziom potrzebne jest coś stałego, niezmiennego. Kościół musi wymagać. A, że nie będzie księży? To nie nasze zmartwienie. Jesteśmy w dobrych rękach. Odpowiedz Link Zgłoś
ddddd9 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 18:46 mam nadzieje ze do tego nie dojdzie, kosciol powinien byc straznikiem tego co trwa ponad 2000 lat, i wszystkie nowinki typu kaplanstwo kobiet, wybor papieza na jakas tam kadencje czy zniesienie celibatu nigdy nie zostana wprowadzone Odpowiedz Link Zgłoś
japas Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 21:05 I tu sie mylisz. W naszym Rzymskim Kosciele kobiety bywaly kaplankami, a nawet biskupami. Spowiedz tez byla powszechna, a nie indywidualna. Jezeli chodzi o celibat, to nie wiem czy kaplani mogli oficjalnie kiedykolwiek zenic sie (lub wychodzic za maz), ale wiem ze byl on nagminnie lamany nawet przez papiezy. Tak ze z ta 2k letnia tradycja ostrozniej, bo sie okaze, ze to Holender (co akurat nie jest niespodzianka) ma racje. Odpowiedz Link Zgłoś
reja36 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 21:45 Celibat zostal wprowadzony w ok. 1054 roku (+/- wtedy, jak byla schizma wschodnia). Zauwaz, ze w kosciele prawoslawnym nie jest to tak restrykcyjne - popowie moga sie zenic, wyzsi dostojnicy (nie wiem dokladnie jak sie nazywaja - ale powiedzmy katoliccy biskupi) juz nie, ale jezeli ktorys ozenil sie wczesniej, nie moze porzucic zony. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 21:46 ddddd9 napisał: > mam nadzieje ze do tego nie dojdzie, kosciol powinien byc straznikiem tego co > trwa ponad 2000 lat, i wszystkie nowinki typu kaplanstwo kobiet, wybor papieza > na jakas tam kadencje czy zniesienie celibatu nigdy nie zostana wprowadzone Kościół, rzeczywiście trwa 2000 lat - celibat jest dużo, dużo młodszy... Papież Kalikst 2, w Lateranie, zadekretował unieważnienie wszystkich małżeństw księży... ale jeszcze w XV wieku 50% księży było żonatych.... Celibat księży, jawi się głównie jako sprawa forsy, majątku, który wymykał się kościołowi wraz ze spadkobiercami księży żonatych... Takoż celibat nie ma nic wspólnego z wiarą, powołaniem kapłańskim, bogiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
dox1 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 28.08.05, 08:53 Zeby jak najpredzej religje zginely!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewerek 85? 05.01.06, 10:37 mozna sobie gdybać co by było lepsze...i czy 85latkowie nadają sie do pełnienia pewnych stanowisk ..a to że niektórzy otrzymać świecenia .. Ride For Cents! <a href="http://ride4cents.net/index.php?module=advert_list&mode=end&city=Eindhoven">Eindhoven</a>, Nederland Odpowiedz Link Zgłoś
krysia.tuchalowa Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 18:51 Zastanowmy sie czy rzeczywiscie zniesienie celibatu sprawi, ze koscioly sie zapelnia ?? Nie przypuszczam. Zwroccie uwage, ze rewolucyjnych zmian domagaja sie ci, ktorzy do kosciola nie chodza. O przepraszam, zjawiaja sie w nim w czasie chrztu, komunii czy slubu. I to tylko dlatego, bo jest okazja do imprezy, do spotkania, do zebrania prezentow. No i slub w kosciele ma ladniejsza oprawe, biala sukienka, organy itp. itd. Przy okazji mnostwo oburzenia, ze ksieza wymyslaja!!! Jakies zebrania przed komunia, dzieci musza sie uczyc katechizmu i jeszcze nie pozwalaja na rewie mody !!!Wrecz niepojete!!! Albo przed slubem. Ksiadz nie go nei udzieli, bo nie ma bierzmowania !!!Idiota, nieprawdaz ??? Tacy "wierni" krzycza , ze kosciol jest chory, zacofany i skostnialy ! Coz, tylko brac, ale nic od siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
agaj.agaj tu nie chodzi o wiernych 27.08.05, 21:21 Hej Krysia, W propozycji zniesienia celibatu nigdy nie chodzilo o zapelnienie kosciolow. Raczej o to by ich nie zamykac. Wierni sa i pozostana, ale ksiezy nie ma. Szerego kosciolow w Europie Zach i Stanach sie zamyka bo nie ma kto odprawic mszy. Sprowadza sie ksiezy z zagranicy - Polski, Litwy, Indii. Moze nie ma nic w tym zlego, ale idziesz do kosciola, a tam ksiadz mowi kazanie z takim akcentem, ze go nie rozumiesz. Najwiekszymi zwolennikami zniesienia celibatu sa sami ksieza. Bierzmy tez przyklad z braci prawoslawnych, ktorzy pozwalaja na malzenstwa popow. A przeciez jezeli chodzi o tradycje to kosciol prawoslawny sie mniej zmienil niz katolicki. Odpowiedz Link Zgłoś
krysia.tuchalowa Re: tu nie chodzi o wiernych 27.08.05, 21:41 znam kilku ksiezy i akurat oni nie odczuwaja potrzeby zakladania rodziny. Tak samo jak znajomi homoseksualisci nie domagaja sie parad rownosci. Oj, z tym akcentem, to chyba przesadzilas :-) Odpowiedz Link Zgłoś
baat-man Dokladnie! 27.08.05, 19:36 W imie czego on agituje za wprowadzaniem "reform"? Jesli mu sie Kosciol Katolicki nie podoba w takiej postaci, w jakiej jest, to zawsze mozna z niego wystapic i przeniesc sie do takiego, ktory bedzie odpowiadal ideologii danego "kaplana". A takie podzeganie i "rozsadzanie" od srodka wartosci katolickich i naglasnianie tego przez prase sluzy tylko tworzeniu groznego zametu. Co oczywiscie jest celem samym w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
klkak A jak wygladaja "koscioly zreformowane"? Dno! 27.08.05, 19:54 Tam tez nikt nie chodzi na nabozenstwa choc sa baaaardzo postepowi. Nie tylko pastorzy moga byc zonaci, ale nawet moga to byc kobiety albo i homoseksualisci. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Im bardziej "postępowy" -tym mniej wiernych... 27.08.05, 23:27 klkak napisał: > Tam tez nikt nie chodzi na nabozenstwa choc sa baaaardzo postepowi. Nie tylko > pastorzy moga byc zonaci, ale nawet moga to byc kobiety albo i homoseksualisci. Najważniejsze,żeby było "bezstresowo" -po co stresować jakimś Dekalogiem?.. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Im bardziej "postępowy" -tym mniej wiernych.. 28.08.05, 07:43 Reforma Kościoła zakończy się,gdy Papieżem zostanie czarnoskóra lesbijka, która ogłosi,że Boga nie ma... Inna możliwość,to "judeochrześcijaństwo" -podporządkowanie Kościoła "starszym braciom" (np.ks. Czajkowski,bp.Muszyński) Odpowiedz Link Zgłoś
tomograf Re: A jak wygladaja "koscioly zreformowane"? Dno! 28.08.05, 08:39 > Tam tez nikt nie chodzi na nabozenstwa choc sa baaaardzo postepowi. Nie tylko > pastorzy moga byc zonaci, ale nawet moga to byc kobiety albo i homoseksualisci. Czyli jak u nas, tylko na razie nie mogą to być kobiety ani żonaci (jedynie konkubinat wchodzi w grę). Odpowiedz Link Zgłoś
dalecooper Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 19:56 Jeśli rzeczywiście treścią katolicyzmu jest celibat i inne rygory nałożone na życie płciowe, a bez tego pozostaje pustka, to znaczy, że ta religia umarła już dawno temu, a to, co widzimy jest tylko zinstytucjonalizowaną formą abberacji seksualnej. PS. Dla jasności: nie twierdzę, że tak właśnie jest. Zresztą jak komuś protestantyzm zionie pustką niech sobie poczyta Bartha. Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 19:57 czytac to mozna nawet Marksa. A wystarczy popztrzyc na koscioly protestanckie w Europie zeby zobaczyc jakie w nich "tetni" zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
dalecooper Ale to nie ma związku z tzw. duchową pustką 27.08.05, 20:02 Duchową pustką i płycizną zionie np. kościół masowy w Polsce, gdzie poza warstwą rytuałów nie ma praktycznie nic. Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Widac, ze wogole nie znasz Kosciola w Polsce. 27.08.05, 20:06 Wybierz sie kiedys na spotkanie ktoregos z ruchow wewnatrzkoscielnych (neokatechumenat, Odnowa czy wiele wiele innych) to sie przekonasz, ze nie masz racji. Odpowiedz Link Zgłoś
dalecooper Przepraszam, że wyraziłem się nieprecyzyjnie 27.08.05, 20:22 Nie twierdzę, że cały Kościół w Polsce jest duchowo pusty. Znam wielu ludzi, których wiara jest rzeczywiście żywa. Akurat co do środowiska Odnowy w Duchu Św. odnoszę się z rezerwą. Jest tam wielu młodych ludzi, których zaangażowanie oparte jest na resentymencie i żywi się tłumionym popędem seksualnym. Na poparcie tej tezy mogę podać, że znam liczne przykłady osób, które po kilku latach żywego uczestnictwa w tym ruchu porzuciły całkowicie wiarę chrześcijańską i zaczęły prowadzić dość intensywne i urozmaicone życie płciowe. Oczywiście znowu nie twierdzę, że cały ten ruch jest złożony z takich ludzi. Uważam jednak, że to dość mocna przesłanka dla wniosku, że duchowość katolicka jest zaburzona z powodu przywiązywania zbyt wielkiej wagi do kwestii seksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Duchowosc katolicka zaburzona? Przesadzasz. 27.08.05, 20:27 Takie uogolnienia sa nieuprawnione. Odpowiedz Link Zgłoś
dalecooper Opieram je na licznych obserwacjach 27.08.05, 20:44 Tak się składa, że znam wiele osób duchownych. Muszę powiedzieć, że większość ma widoczne problemy z płciowością. Nie jestem antyklerykałem - ci ludzie to często moi dobrzy znajomi, lubię ich. Zresztą niektórzy podzielają moją opinię. Podobno jest to wina formacji kleryków. Formacja zakonna - jak mówią - jest pod tym względem znacznie lepsza. Przynajmniej męska, bo co do klasztorów żeńskich, to nie jest to chyba najlepsza wizytówka katolicyzmu. Nie jestem absolutnym przeciwnikiem celibatu. Uważam, że jednym z najważniejszych błędów protestantyzmu było zniesienie zakonów. Jednak celibat całego duchowieństwa uważam za najpoważniejszy błąd doktryny katolickiej. W tym roku w Polsce, po raz drugi z rzędu, pobity zostanie zapewne rekord liczby powołań kapłańskich. Jest to oczywiście związane ze śmiercią Jana Pawła II. Może dla kogoś jest to powód do radości, ja jednak zastanawiam się ilu z tych facetów na prawdę wie na co się decyduje, a ilu przekona się o tym za kilka, kilkanaście lat i co z tego wyniknie dla nich i dla ich parafian. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Przepraszam, że wyraziłem się nieprecyzyjnie 27.08.05, 20:45 Co to jest urozmaicone zycie plciowe? Stali sie homo+hetero? Takie efekty mialo na nich ozywione zycie religijne? PF Odpowiedz Link Zgłoś
dalecooper Re: Przepraszam, że wyraziłem się nieprecyzyjnie 27.08.05, 20:53 Częste, krótkotrwałe związki, wyzywający styl zachowania. Twierdziłem, że głębia ich życia religijnego opierała się na sile tłumionego popędu. Odpowiedz Link Zgłoś
dalecooper Poza tym widziałem też puste kościoły katolickie 27.08.05, 20:06 w Irlandii, w Niemczech. Odchodzenie od chrześcijaństwa w Europie nie jest zależne od konfesji. Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Re: Poza tym widziałem też puste kościoły katolic 27.08.05, 20:07 Masz racje. Europa umiera - demograficznie i duchowo. Ale te pustke cos wypelni. Jezeli chrzescijanstwo sie nie odrodzi to najpewniej bedzie to islam. Odpowiedz Link Zgłoś
dalecooper Sądzę, że ta alternatywa jest błędna. 27.08.05, 20:32 Być może większość ludzi wcale nie potrzebuje duchowej pełni, jak ją rozumiemy Ty i ja. Być może kultura dobrobytu i względnego bezpieczeństwa jest w stanie zaspokoić wszelkie potrzeby człowieka, także potrzebę sensu. Przykładowo Irlandii kryzys wiary nie pociągnął kryzysu demograficznego - przeciętna ilość dzieci na jedną rodzinę wynosi ok. 3,5; ateistyczne społeczeństwo Szwecji znów notuje dodatni przyrost naturalny - to może oznaczać, że ludzie mają tam jednak poczucie spełnienia. Zresztą pogłoski o śmierci chrześcijaństwa w Europie (bez względu na konfesję) uważam za mocno przesadzone. A poza tym dlaczego akurat musi to być islam? A może nadejdzie coś zupełnie innego? Jakiś nowy prorok... Kto to może wiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
northstar Re: Sądzę, że ta alternatywa jest błędna. 27.08.05, 20:42 Zwroc uwage, ze dodatni przyrost naturalny dotyczy krajow, w ktorych jest duzo emigrantow, Szwecja, Holandia, Francja . Islam zdominuje Europe. Odpowiedz Link Zgłoś
dalecooper Ilu jest wyznawców Islamu w Szwecji? 1% populacji 27.08.05, 20:52 czyli 100 tys ludzi na ok. 10 milionów mieszkańców (jeśli wierzyć angielskiej Wikipedii). Raczej trudno, by odpowiadali za całość przyrostu naturalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
northstar Re: Ilu jest wyznawców Islamu w Szwecji? 1% popul 27.08.05, 21:08 a ile we Francji ? proponuje wyprawe chociazby do Marsylii Odpowiedz Link Zgłoś
dalecooper Nie pisałem nic o Francji. 27.08.05, 21:20 Oczywiście ilość muzułmanów we Francji jest znacząca. Zresztą tak jak w Wielkiej Brytanii. Ale to nie zmienia faktu, że islam nie musi być jedyną alternatywą dla Europy. Nie znaczy to, że ją odrzucam. Po prostu nie wiadomo co będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
northstar Re: Nie pisałem nic o Francji. 27.08.05, 21:33 Pewnie, ze nie wiadomo co nas czeka. Ale obserwujac to co sie dzieje w Niemczech czy we wspomnianej Francji mozna zywic obawy co do wzrostu znaczenia muzulmanow na Starym Kontynencie. Czy nawet W. Brytanii. Odpowiedz Link Zgłoś
dalecooper Obawy można żywić, to nawet uzasadnione 27.08.05, 21:44 choć ja osobiście nie boję się samego islamu, co pewnej formy kultury, z którą akurat często występuje (tak jak obawiam się kultury hip-hopu). Mnie chodzi o to, że być może stoimy w obliczu jakiegoś nowego przełomu w duchowości. Przed Mahometem sądzono, że cała Azja Mniejsza i Afryka Północna jest skazana na chrystianizację. Ludzie z pewnych względów nieprzychylni chrześcijaństwu też mogli tam w VI wieku żywić podobne obawy, a wyszło coś zupełnie innego. Odpowiedz Link Zgłoś
northstar Re: Obawy można żywić, to nawet uzasadnione 27.08.05, 22:01 Dokladnie, pewnej formy kultury, zmiany obyczajow. Zwroc uwage na to, ze wlasnie muzulmanie najbardziej demonstruja swoje przywiazanie do religii. Ba, nie wykazuja checi dostosowania sie do panujacych w danym kraju warunkow, ale forsuja wlasne przekonania. Wystarczy wspomniec niedawna afere we Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
antonioni1 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 28.08.05, 06:16 Hm. Krol Barth, mimo że w Bazylei jeden z najładnieszych placów nosi jego imię miał bardzo zagmatwane życie rodzinne. Nie co o tym tutaj rozprawiać, bo to już historia jego własna i jego rodzin. A poza tym niektórzy z jego protestnckich kolegów wątpili, czy faktycznie on wierzył w Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
mefiu19 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 21:44 Zgadzam się z tym że "Kościół musi wymagać" i że te wszystkie sprawy takie jak celibat, ochrona życia poczętego, czy sprzeciw wobec antykoncepcjii, są bardzo ważną sprawą w nauczaniu Kościoła. Natomiast nie zgadzam się z tym że kosciół nie jest "uczłowieczony". Kościół to przedewszystkim wspólnota ludzi, której przewodzi papież i kolegium biskupów. Jeśli ktoś pojmuje Kościół tylko jako papieża i biskupów to jest to bardzo płytkie pojmowanie Kościoła. Poza tym zgadzam się w 100% z Twoją wypowiedzią. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 28.08.05, 10:25 Dlatego wlaśnie użyłem "uczłowieczony" zamiast po prostu napisać uczłowieczony. Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka5 Nie myslcie o Protestantyzmie tak latwo i niedbale 07.09.05, 13:39 Co Ty wiesz o kosciele Holenderskim, szczegolnie protestanckim? Moj maz jest diakonem protestanckim (kalwinista), wiec wiem dobrze strukture i wymagania protestanckich wspolnot. Po-pierwsze wzoruja sie na pierwsze wspolnoty chrzescianskie. Kazdy ma swoje imie w kosciele, nie ma anonimowych niedzielnych zwiedzaczy Nabozenstwa jak w katolickim kosciele (szczegolnie w Polsce). Nikt nigdy nie popiera i akceptuje rozwodow, antykoncepcji, aborcji i innych zwyrodnialych zachowan. Czlowiek od malego uczy sie mysliec i wiedziec czym jest Pismo Swiete. Zapytaj praktykujacego protestanta i zacytuje Tobie na pamiec kazdy Psalm, powie co napisane w Biblii na ten czy inny temat. Polscy katolicy patrza na wiare w dziwaczny sposob i maja w domu Pismo Swiete w zakurzonych szufladach. Dobrze rozumiem dlaczego ten czy inny protestancki duchowny przechodzi na katolicyzm, bowiem mimo powiazania z protestanckim srodowiskiem pozostaje katoliczka, ale zbyt prosto interpretowac decyzje zmiany wiary takim bliskowzrocznym punktem widzenia. Bycie katolikiem jest duza odpowiedzialnoscia, lecz nie przywilejem ! mamy wlasnie tajemnice Eucharystii! Co do zycia zonatego duchownego to moge tylko wspolczuc.Protetanccy duchowni maja po 4-5 dzieci, co kilka lat przemieszczaja sie z jednego miejsca na drugie (z cala rodzina!), zona pelni bardzo duzo funkcji w kosciele pomagajac mezowi i zazwyczaj rezygnuje z wlasnej karjery, zainteresowan, musi akceptowac zmiany miejsca zamieszkania, brak wlasnego domu (mieszkaja w domu nalezacym do kosciola). Kazdy ww wspolnocie pelni jakas funkcje. Wszyscy bardzo dbaja o czlonkow kosciola. Kiedy moj maz mial ciezki wypadek w kazdej chwili moglam liczyc na pomocna dlon jego braci i siostr ze wspolnoty. Nie myslcie o protestantyzmie tak latwo. Anna z Holandii. Odpowiedz Link Zgłoś
walterwrzes Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 18:54 Because They're Smoke Dope;-) Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 18:55 Nie rozsadku - schizmy. Zaslyszalem gdzies takie powiedzenie, gdzie jest 3 Holendrow to juz jest nowa religia. KK steruje w innym kierunku. I zmian nie przewiduje. PF Odpowiedz Link Zgłoś
geek64 A Polska jest za kapłaństwem PEDOFILÓW! 27.08.05, 19:03 I nic się w tej materii nie zmieni. No, bo i po co? Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Holendrzy sie degeneruja i nie warto ich sluchac! 27.08.05, 19:17 Wystarczy zobaczyc, co zrobili ze swoim krajem i spoleczenstwem. Legalne narkotyki, prostytucja, narastajaca walka imigrantow i ich dzieci z rdzennymi Holendrami - mordy, podpalanie meczetow; . Nie dziekuje. Niech najpierw zrobia porzadek u siebie, a potem daja rady innym. Odpowiedz Link Zgłoś
northstar dokladnie 27.08.05, 19:31 Totalnie wypaczone spoleczenstwo. I starsi ludzie, ktorzy bojac sie "uspienia" masowo uciekaja do niemieckich domow opieki spolecznej. Niestety ten liberalizm nie wyszedl im na dobre. Mysle, ze przyklad Holandii powinien dzialac ku przestrodze innych !!! Odpowiedz Link Zgłoś
baby1 Ale się ubawiłem tekstami jak to jest źle w 27.08.05, 20:47 Holandii. Pewnie niedługo Holendrzy będą uciekac do katolickiego raju w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
northstar kolejny ekspert ? 27.08.05, 20:50 pewnie jestes wytrawnym znawca Holandii. Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Alez skad, jest bardzo dobrze. Tylko kilka morders 27.08.05, 22:12 tw na tle religijnym lub politycznym, kilkanascie podpalonych meczetow lub innych budynkow muzulman. Nie to, co w Polsce gdzie szaleje rasizm i ksenofobia. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Re: Holendrzy sie degeneruja i nie warto ich sluc 27.08.05, 19:33 I niech tak zostanie jak jest od 2000 lat.Nie obawiam sie,jestem pewien,ze nie bedzie nastepnych lat i to nie tysiecy a kilkudziesieciu lat.Te "pomysly" to nie sa nowinki.O tych tematach mowi sie od wielu lat i nic.Rezultat taki,ze coraz mniej ludzi chodzi do kosciola i identyfikuje sie z nim.Skrajnosc w jaka wpada kosciol prowadzi do odrzucenia idei katolicyzmu.To prawda.Ja tez przestalem czuc sie czlonkiem spolecznosci koscielnej,bo nie moge zgodzic sie z postawa urzednikow koscielnych,ktorzy prawie wszyscy zapomnieli o obowiazku sluzenia ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
aaki jeżeli ksiądz będzie miał żonę to czy poczujesz 27.08.05, 19:40 się znowu "członkiem społeczności kościelnej" ? Odpowiedz Link Zgłoś
northstar typowe 27.08.05, 19:43 emeryt21 napisał: nie moge zgodzic sie z > > postawa urzednikow koscielnych,ktorzy prawie wszyscy zapomnieli o obowiazku > sluzenia ludziom. ogolniki, bez podania argumentow. A jakiez to sa postawy, z ktorymi sie nie zgadzasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Nie ma obowiazku bycia katolikiem. Jak Ci sie nie 27.08.05, 19:47 podoba to sie zapisz np. do mormonow. Tam bedziesz mogl miec wiele zon. Odpowiedz Link Zgłoś
dalecooper Mormoni a wielożeństwo 27.08.05, 20:00 Kościół Mormonów wyrzekł się wielożeństwa jeszcze w XIX wieku. To był warunek zalegalizowania wspólnoty w USA. Działają co prawda odłamy odrzucające monogamię, zwykle o charakterze sekt, ale przytłaczająca większość wyznawców tego kościoła żyje w zwyczajnych rodzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Re: Mormoni a wielożeństwo 27.08.05, 20:05 Formalnie sie wyrzekli, ale faktycznie panuje wsrod nich wielozenstwo. Oczywiscie nie jest to zalegalizowane bo byc (jeszcze) nie moze. Ale kto wie, jak tak dalej pojdzie, to po legalizacji zwiazko homoseksulanych przyjdzie czas na wielozenstwo. Bo niby dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
dalecooper Re: Mormoni a wielożeństwo 27.08.05, 21:54 Bo to na dłuższą metę zmusza do eliminacji mężczyzn ze wspólnoty i jest po prostu niepraktyczne. Przynajmniej w czasie pokoju. Nie wiem skąd wiesz o tym, co na prawdę robią mormoni, w stanie Utah od dawna stanowią ok. 60% populacji (ponad 1 mln ludzi). Śmiem wątpić, że większa część z nich żyje w nielegalnych związkach poligamicznych. Mormoni, z którymi rozmawiałem na temat ich religii, twierdzili, że ich kościół odrzuca wielożeństwo, a początkowy okres, w którym było to praktykowane wspominali z zażenowaniem. Nie mam żadnego powodu, żeby im nie wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Re: Mormoni a wielożeństwo 27.08.05, 22:18 A co, chcialbys zeby sie przyznali, ze lamia prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz KK jest juz 27.08.05, 19:56 od 2000 lat i bedzie jeszcze 2000, spokojna glowa. Nie poddaje swojej doktryny zachodniej kulturze konsumpcji ale steruje raczej na nowych biednych: Amerykanow poludniowych, Afrykanow...I ma pewnie racje. Religia jest i byla ostoja dla biednych, ponizanych a nie dla sytych i bogatych. A w Polsce (jak juz poprzednio we Wloszech czy Francji) wzrost dobrobytu, spokoju spolecznego i wyksztalcenia powoduje, ze sie koscioly wyludniaja. Zostaje, jak ktos powyzej napisal tradycja. Ale dobre i to. PF Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Re: KK jest juz 27.08.05, 19:59 No, nie calkiem. Ameryka jest bogata i syta, a zycie religijne - we wszystkich formach i odmianach - tu kwitnie. Europa Zachidnia po prostu umiera - fizycznie i duchowo. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz No daj 27.08.05, 20:02 nam jeszcze troche zycia:) Ameryka to glownie protestanci, tacy czy inni. To nie to samo co nasz KK. PF Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Niee, nie tylko protestanci. Choc to oni sa naj- 27.08.05, 20:08 bardziej fundamentalistyczni. Ale katolicy sa baaardzo liczni, nawet coraz liczniejsi dzieki inwazji latynosow. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: biskup chce tylko aby bylo tak 27.08.05, 20:51 jak bylo wczesniej Apostolowie mieli zony .Duchownym przezzzzzzzzz dluuuuuuugie lata wolno bylo sie zenic. Poczytajcie katoliki Biblie Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Jasne, Patrairchowie mieli oficjalne naloznice, a 27.08.05, 22:20 Krol Salomon mial nawet caly harem. Odpowiedz Link Zgłoś
terence Re: Holendrzy sie degeneruja i nie warto ich sluc 27.08.05, 22:34 klkak napisał: > Wystarczy zobaczyc, co zrobili ze swoim krajem i spoleczenstwem. > Legalne narkotyki, prostytucja, narastajaca walka imigrantow i ich dzieci z > rdzennymi Holendrami - mordy, podpalanie meczetow; . > Nie dziekuje. Niech najpierw zrobia porzadek u siebie, a potem daja rady innym. buahahaha bo u nas na szczęście tego nie ma, hahaha pewnie nie wyjechałes dalej niż poza swoją wioche lub miasto,nie no my to mamy porządek, u nas pieknie bo nic nie widac przecież jak czegos niewidzisz to tego nie ma co? a nie widzisz bo nie chcesz pewnie widzieć. Ja byłem w Holandii i mi się bardzo podobało, i nie mówie tu tylko o wiadomo czym ale o podejsciu Holendrów do świata. Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Re: Holendrzy sie degeneruja i nie warto ich sluc 27.08.05, 22:37 W Polsce legalne narkotyki i eutanazja? No, na palenie kosciolow to sie jeszcze zgodze - rzeczywiscie to sie zdarza. Ale morderstw na tle wyznaniownym lub politycznym od czasu obalenia komuny nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
northstar Re: Holendrzy sie degeneruja i nie warto ich sluc 27.08.05, 22:42 terence napisał: nie wyjechałes dalej > niż poza swoją wioche lub miasto a ty pewnie w tej Holandii nie wysciubiles nosa z kafejki.Kazdemu najaranemu swiat wydaje sie piekniejszy he he Odpowiedz Link Zgłoś
planitnyk na szczescie nie oni beda decydowac ;) 27.08.05, 20:57 dlaczego najglosniej za zniesieniem celinbatu na takich forach np krzycza ludzie ktorzy7 nawet do kosciola zwykle nie chodza hehehehe. ciekawe zjawisko socjologiczne jak sadze to jest. a Holandia hahahah no coz tamten kosciol i katolicyzm to jak ogien i woda. niestety nie wszystko co sie nazywa katolickim zachowuje nauke Jezusa. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: na szczescie nie oni beda decydowac ;) 27.08.05, 21:04 Jezus zabranial sie zenic nastepcom Piotrowym ?? Jezus wprowadzil celibat planitynk ty tez nie bedziesz o tym decydowal ani polskie katoliki ;) na szczescie. Odpowiedz Link Zgłoś
northstar fan Dana Browna ? 27.08.05, 21:10 kolega chyba jest pod wrazeniem "Kodu Leonardo da Vinci" Czas zajac sie ambitniejsza lektura Odpowiedz Link Zgłoś
wardog1 Re: na szczescie nie oni beda decydowac ;) 28.08.05, 08:22 A zapytałeś się kolego dlaczego oni do kośćioła nie chodzą? Myślisz że oni w boga nie wierzą? A eutanazja w Holandji polega na ( proszę mi dać umrzeć ) a nie na utrzymaniu żyćia za wszelką cenę Nikt nikogo bez jego zezwolenia nie wyprawi na tamten świat A swoją drogą Europa nie zginie, nawet jeżeli żyje tylko z bogiem a bez kośćioła Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryna2 Ratzinger go utemperuje 27.08.05, 21:15 po to wybralli Ratzingera, żeby temperować takich Muskensów Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Ratzinger go utemperuje 27.08.05, 21:51 Powiem szczerze - mnie by żonaty ksiądz nie przeszkadzał. Tylko czy to taka frajda dla kobiety - zostac księdzową? Od znajomych z Ukrainy wiem, że rzadko która decyduje się wyjść za batiuszkę. Ogólnie model przyjety w chrześcijaństwie wschodnim uważam za bardzo rozsządny. Chcesz sie żenic - dobrze, ale tylko przed świeceniami, i nie masz prawa objąć żadnych wyższych funkcji jak biskup. A ja i tak ze wszystkich osób duchownych zdecydowanie najbardziej szanuję zakonników. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 21:47 Dlaczego Holendrzy wszedzie, nawet w Kosciele, stanowia awangarde glupoty? Odpowiedz Link Zgłoś
historyk12 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 22:04 Otóż emerycie i inni wypowiadający się w ten sposób, MYLICIE SIĘ. Celibat w Kościele nie ma nawet 1000 lat! Było kilka podejść do jego wprowadzenia, a ostatecznie został postanowiony na II soborze laterańskim w 1139 r. Jego wprowadzanie trwał jednak dość długo. Np. w Polsce małżeństwa biskupów udało się wyeliminować dopiero za arcybiskupa Henryka Kietlicza (1199-1219). Niższe duchowieństo jeszcze przez wiele lat nie przyjmowało celibatu do wiadomości. Księża nie mogąc zawrzeć małżeństwa, powszechnie żyli w konkubinatach. Jeszcze w 1459 r. biskup krakowski dawał swoim księżom 2 miesiące na oddalenie konkubin! Tak więc celibat to raczej dość świeży wymysł Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 22:30 No i co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 22:40 To z tego, że nie był w Kosciele od początku, został wprowadzony na pewnym etapie jego historii jako lekarstwo przeciwko uszczuplaniu jego majątku, w drodze spadków zostawianych dzieciom przez duchownych. Nie jest jakąś prawdą objawioną, dogmatem czy czymś takim. A z ciekawostek - nie wiem czy wiecie ale Kopernik miał konkubine - jedną i ta sama przez długi czas. Nawet jak był biskupem. W koncu jednak musiał ją oddalić - i umarł krótko potem:( Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 28.08.05, 22:59 No i dobrze. Przeciez to wie kazde dziecko po elementarnych kursach historii. Pytanie jest dalej aktualne: i co z tego? Jak Kosciol postanowi tak bedzie, a jak ktos nie lubi to sa cale rzesze roznych denominacji protestanckich dop ktorych mozna sie zapisac. Odpowiedz Link Zgłoś
historyk12 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 27.08.05, 22:52 To, że ci, któzy jak emeryt21 piszą o 2000 lat celibatu w Kościele, po prostu błądzą. Przez większość z tych 2000 lat KK celibatu nie było! Wniosek: nie ma on żadnego uzasadnienia religijnego. Właściwie nic nie stoi na przeszkodzie w jego likwidacji. Może poza jednym: żonaty ksiądz będzie się musiał liczyć nie tylko ze zdaniem biskupa, ale też żony. Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony - św. Paweł. 1 list do Tymoteusza Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 28.08.05, 23:01 Jak juz pisalem, Kosciol moze sobie ustalac reguly jakie chce (oczywiscie w ramach dogmatow bo inaczej to juz nie jest Kosciol Katolicki). Zapewne jak bedzie to potrzebne (inaczej mowiac jesli Duch Swiety uzna ze mozna to zmienic) to Kosciol zmieni ta regulke. Nie ma o co kruszyc kopii. Odpowiedz Link Zgłoś
northstar a tak na dobra sprawe.... 27.08.05, 22:50 dlaczego akurat ksieza mieliby sie zenic, skoro ogolnie spada liczba zawieranych malzenstw. Dla poprawienia statystyki ??? Juz niedlugo, w Wielkiej Brytanii niemal polowe gospodartw domowych stanowic beda tak zwani single. Ile ludzi zyje w niezalegalizowanych zwiazkach. Z jednej strony to, a z drugiej strony glosy poparcia dla malzenstw ksiezy i homoseksualistow. Pomieszanie z poplataniem !!! Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: a tak na dobra sprawe.... 27.08.05, 22:59 Małzenstwa księży a homoseksualistów? A co łączy jedno z drugim?? Odpowiedz Link Zgłoś
northstar Re: a tak na dobra sprawe.... 27.08.05, 23:18 a wiesz co to sa spojniki ? W tym przypadku "i" ? Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: a tak na dobra sprawe.... 27.08.05, 23:23 Wiesz, jako takie wykształcenie posiadam i doskonale sie orientuję czym sa spójniki. Jednak dalej nie rozumiem, dlaczego stawiasz na jednej równi małżenstwa księzy i gejów. Odpowiedz Link Zgłoś
niveau52000 Re: a tak na dobra sprawe.... 27.08.05, 23:41 mnie tez zonaty ksiadz by nie przeszkadzal... ale to nie przejdzie, rozmawite powiazania finansowe, kwestia dziedziczenia i in.... moze kiedts?.. kto wie... mysle, ze jednym z najb. palacych spraw co to ktorych KK powinien zmienic zdanie to sprawa antykoncepcji, przeciez to poradnictwo rodzinne, te nauki przedslubne to zenada Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: ten biskup gada niedorzecznie 28.08.05, 00:21 Zreszta to juz jest tradycja kosciola holenderskiego. Zawsze wyskakiwal z on jakimis "propozycjami". Wole celibat bo: 1- ksiadz powinien poswiecic sie tylko sluzbie Bozej, a majac rodzine bedzie na nia musial poswiecic duzo czasu; 2- wystarczy mi gdy utrzymuje samego tylko ksiedza, utrzymanie jego rodziny byloby chyba parokrotnie drozsze zwazywszy liczbe potomstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kozaczek3 Czy można kochać bardziej żone od Boga!!!!!!!! 28.08.05, 01:30 Odpowiedź. Tak i to wielokrotnie bardziej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
ania9939 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 28.08.05, 02:21 Każdy ksiądz zdaje sobie sprawę na co się decyduje.Powinien służyć wyłącznie Bogu,choć jest sporo księży,którzy mają po cichu konkubiny i dzieci.Ale taki ksiądz oszukuje Boga i wiernych,którzy się u niego spowiadają. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: ania9939 28.08.05, 02:45 Boga nie oszukuje, bo nie mozna Boga oszukac. Wiernym zas daje parszywy przyklad jak nie nalezy postepowac. Znam takich, ale przeciez w nich nie wierze tylko w Boga. Nie podobaja mi sie, ale tez nie wplywaja na moj stosunek do KK. Sa tylko ludzmi, takimi samymi jak my. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski sytuacja w kosciolach katolickim i protestanckim 28.08.05, 03:59 zyje od 16 lat w Niemczech: co roku czytam statystyki dotyczace zycia religijnego w tym kraju. otoz, okazuje sie - w niemczech placi sie podatek koscielny, wiec osoby nie chcace go placic, udaja sie do urzedu, i oswiadczaja, ze "wystepuja" z kosciola -, ze rokrocznie (procentowo) z kosciola luteranskiego wystepuje prawie dwa razy wiecej osob, niz z katolickiego. Zafrapowalo mnie to, wiec zrobilem "minisonde" wsrod przyjaciol i znajomych obu wyznan. Okazuje sie, ze zonaci pastorzy (takze i pastorki) gros czasu poswiecaja rodzinie (zrozumiale), i nie maja czasu czasu na "gemeindeleben" (zycie parafii), w zwiazku z czym "owieczki" nie widza sensu, zeby to przez swoj podatek oplacac (niech kazda glowa rodziny dba - finansowo - o swoja rodzine; dlaczego ja mam za to placic?); ksiadz zyjacy w celibacie - jezeli to byl swiadomy wybor, za ktorym w dalszym ciagu stoi - ma czas na zatroszczenie sie o swoja parafie. Zonaty ksiadz (jesli jest uczciwym ojcem rodziny) w pierwszym rzedzie bedzie sie troszczyl o rodzine. Jesli to wprowadzimy, to bedzie coraz mniej ludzi chodzilo do kosciola. nie ma sie co ludzic: cialu zawsze bedzie blizsza koszula Odpowiedz Link Zgłoś
antonioni1 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 28.08.05, 06:04 Zniesienie celibatu, święcenia żonatych mężczyzn na księży niczego nie zmieni na lepsze. Po początkowej euforii przyjdą te same problemy, które mają kościoły protestanckie: utrzymanie przez pastora w karności dzieci (myślicie, że wśród dzieci duchownych protestanckich nie ma narkomanów?), dawanie dobrego przykładu pożycia małżeńskiego (myślicie, że w małżeństwach protestanckich nie ma rozwodów, kochanków lub kochanek?), problemy finansowe (uposażenie potomstwa, zazwyczaj licznego... Kto to ma finansować? Państwo? Parafia?). W Kościele Katolickim są parafie bardzo biedne, gdzie jeden ksiądz, jak nie ma wygórowanych potrzeb, wyżyje nawet w miarę dostatnio, ale dwóch już miałoby problem. A co by to było, gdyby do tego doszły żony i dzieci. Już nie byłoby takiego argumentu, jakiego użyła delegacja mieszkańców pewnej wioski do biskupa, by utworzył u nich parafię. Biskup im powiedział: a za co wy tego proboszcza utrzymanie? Oni mu odparli: my go za same jajka utrzymamy. Odpowiedz Link Zgłoś
wardog1 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 28.08.05, 08:33 Ludzie przestańcie wierzyc w koścół a zacznijćie w boga Kościół ma się do boga jak księgowy do przedsiębiorstwa o wszystkim wie ale o niczym nie decyduje Odpowiedz Link Zgłoś
dox1 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 28.08.05, 09:09 wardog1 napisał: > Ludzie przestańcie wierzyc w koścół a zacznijćie w boga > Kościół ma się do boga jak księgowy do przedsiębiorstwa > o wszystkim wie ale o niczym nie decyduje Przestancie raczej wiezyc w te wszystkie religje! Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 29.08.05, 21:54 Zanim przestaniecie "wiezyc" w te wszystkie "religje" to nauczcie sie pisac dox1. zawsze to poreczniej nie wychodzic na glupka. Odpowiedz Link Zgłoś
galik Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 28.08.05, 12:43 Boga jak cos !! Odpowiedz Link Zgłoś
poni22 co na to Biblia...? 28.08.05, 12:13 List pierwszy św. Pawła do Tymoteusza (I. Ad Timotheum) 3:1 - Prawdziwa to mowa: kto biskupstwo się ubiega, pięknej pracy pragnie. 3:2 - Biskup zaś ma być nienaganny, MĄŻ JEDNEJ ŻONY, trzeźwy, umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel, (!!!!!) 3:3 - Nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie swarliwy, nie chciwy na grosz, 3:4 - Który by własnym domem dobrze zarządzał, DZIECI trzymał w posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości, (!!!!!) 3:5 - Bo jeśli ktoś nie potrafi własnym domem dobrze zarządzać, jakże będzie mógł mieć na pieczy Kościół Boży? (!!!!!) 3:6 - Nie może to być dopiero co nawrócony, gdyż mógłby wzbić się w pychę i popaść w potępienie diabelskie. 3:7 - A powinien też cieszyć się dobrym imieniem u tych, którzy do nas nie należą, aby nie narazić się na zarzuty i nie popaść w sidła diabelskie. 3:8 - Również diakoni mają być uczciwi, nie dwulicowi, nie nałogowi pijacy, nie chciwi brudnego zysku, 3:9 - Zachowujący tajemnicę wiary wraz z czystym sumieniem. 3:10 - Niech oni najpierw odbędą próbę, a potem, jeśli się okaże, że są nienaganni, niech przystąpią do pełnienia służby; 3:11 - Podobnie kobiety: powinny być poważne, nie przewrotne, trzeźwe, wierne we wszystkim. 3:12 - DIAKONI NIECH BĘDĄ MĘŻAMI JEDNEJ ŻONY, mężami, którzy potrafią dobrze kierować dziećmi i domami swoimi.(!!!!!) 3:13 - Bo ci, którzy służbę pełnili, zyskują sobie wysokie stanowisko i prawo występowania w sprawach wiary, która jest w Chrystusie Jezusie. List pierwszy św. Pawła do Tymoteusza (I. Ad Timotheum) 3:1 - Wierna jest ta mowa: Jeźli kto biskupstwa żąda, dobrej pracy żąda. 3:2 - ALE BISKUP MA BYĆ nienaganny, MĄŻ JEDNEJ ŻONY, czuły, trzeźwy, poważny, gościnny, ku nauczaniu sposobny; 3:3 - Nie pijanica wina, nie bitny, nie sprośnego zysku chciwy, ale słuszność miłujący, nieswarliwy, niełakomy; 3:4 - Który by dom swój dobrze rządził, który by dziatki miał w posłuszeństwie ze wszelaką uczciwością; 3:5 - (Bo jeźliby kto nie umiał swego własnego domu rządzić, jakoż pieczę będzie miał o kościele Bożym?) 3:6 - Nie nowotny, aby będąc nadęty, nie wpadł w sąd potwarcy. 3:7 - Musi też mieć świadectwo dobre od obcych, aby nie wpadł w hańbę i w sidło potwarcy. 3:8 - Dyjakonowie także mają być poważni, nie dwoistego słowa, nie pijanicy wielu wina, nie chciwi sprośnego zysku, 3:9 - Mający tajemnicę wiary w czystem sumieniu. 3:10 - A ci też niech będą pierwej doświadczeni, zatem niech służą, jeźli są bez nagany; 3:11 - Żony także niech mają poważne, nie potwarliwe, trzeźwe, wierne we wszystkiem. 3:12 - Dyjakonowie NIECH BĘDĄ MĘŻAMI JEDNEJ ŻONY, którzy by dziatki dobrze rządzili i własne domy. 3:13 - Albowiem którzy by dobrze służyli, stopień sobie dobry zjednają i wielkie bezpieczeństwo w wierze, która jest w Chrystusie Jezusie. List św. Pawła do Tytusa (Ad Titum) 1:1 - Paweł, sługa Boży i Apostoł Jezusa Chrystusa według wiary wybranych Bożych i znajomości prawdy, która jest według pobożności, 1:2 - Ku nadziei żywota wiecznego, który obiecał przed czasy wiekuistemi ten, który nie kłamie, Bóg, a objawił czasów swoich, 1:3 - To słowo swoje przez kazanie, które mi jest zwierzone według rozrządzenia zbawiciela naszego Boga: 1:4 - Tytusowi, własnemu synowi według spólnej wiary, łaska, miłosierdzie i pokój niech będzie od Boga Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa, zbawiciela naszego. 1:5 - Dlategom cię zostawił w Krecie, abyś to, co tam jeszcze zostaje, w rząd dobry wprawił i postanowił po miastach starszych, jakom ci ja był rozkazał; 1:6 - Jeźli kto jest bez nagany, MĄŻ JEDNEJ ŻONY, DZIECI WIERNE MAJĄCY, które by nie mogły być obwinione w zbytku, albo niepoddane rządowi. (!!!!!) 1:7 - Albowiem biskup ma być bez nagany, jako szafarz Boży, nie sam sobie się podobający, nie gniewliwy, nie pijanica wina, nie bitny, nie szukający zysku sprośnego; 1:8 - Ale gościnny, dobre miłujący, roztropny, sprawiedliwy, świętobliwy, powściągliwy, 1:9 - Trzymający się onej wiernej mowy, która jest według nauki, iżby też mógł napominać nauką zdrową i tych, którzy się sprzeciwiają, przekonywać. ...warto sprawdzić, co Biblia mówi na ten temat... zachęcam do lektury Odpowiedz Link Zgłoś
galik Re: co na to Biblia...? 28.08.05, 12:44 Wybrane fragmenty nic nie dają. Jakbys się znał/a na Pismie Świętym to byś wiedzial/a ze do przytoczenia jakiegos cytatu potrzebny jest cały fragment !! Odpowiedz Link Zgłoś
poni22 Re: co na to Biblia...? 28.08.05, 13:14 > Wybrane fragmenty nic nie dają. Jakbys się znał/a na Pismie Świętym to byś > wiedzial/a ze do przytoczenia jakiegos cytatu potrzebny jest cały fragment !! zauważ,że staraŁEM się przytoczyć dłuższy fragment oraz zachęcić do przeczytania całego fragmentu (do czytania Biblii...) bo zauważyłem,że wszyscy przedstawiają swoje opinie i brakuje fundamentu - choćby fragmentu z Pisma... Ludzie widzą dziś Kościół przede wszystkim jako tradycję i dogmaty wymyślone przez "Ojców Kościola", a prawdziwą podstawą powinny być słowa Jezusa... ja chcę zachęcić do studiowania Biblii. pewnie odpiszesz coś o własnym interpretowaniu / telogii... Ludzie - CZYTAJCIE BIBLIĘ! tym bardziej,że teraz można (kiedyś Kościół tego zabraniał) Odpowiedz Link Zgłoś
galik Re: co na to Biblia...? 28.08.05, 14:35 Nie mam zamiaru się z nikim dochodzić w tym wątku, wiem co mówi Pismo Święte bo jestem na dobry poziomie w tej dziedzieni. Nie będe wypisywał wątków z PŚ bo cytaty nic nie dają w takich merytorycznych wypowiedziach. Ale jak chcesz konkretnie pogadać spróbuję sciągnać tu osobe biegłą w teologi. Co do mojego zdania ja jestem przeciwko zniesieniu celibatowi z tego względu jak już ktoś pisał że dany ksiądz zajmował by się rodzina a nie parafią, sam znam już księży którzy nie mają żadnych kobiet o troszkę inaczej podchodzą do spraw parafi. są różni księża tak samo jak są różni ludzie. Ja wierzę w Boga a do kosciola nie chozde dla ksiedza tylko dla Boga, ksiądz jest tylko pośrednikiem. A dla tych co teraz napiszą że mogą czcić Boga w domu a nie w kościele a wypisują cytatami to powiem że cytujecie PŚ a tam już pisało że uczniowie i ludzie spotykali się z Jezusem na modlitwach a poźniej z Apostołami. Jak ktoś mówi że księża skąpią kasę wcale nie musi dawać można się modlić bez dawania jakich kolwiek funduszy. Znajac życie to o kasie, autach i panienkach pisze wiecej osob w ogole nie chodzacych do kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
kolejar Re: co na to Unia Brzeska? 28.08.05, 21:13 Problem jest taki, że legalnie są żonaci księża katoliccy. Celibat obowiązuje tylko hierarchię powyżej proboszcza, a to przeciwko nepotyzmowi. Nic nie wynika jednoznacznie z Pisma Św. Praktyka natomiast wskazuje, że jak na plebanii rządzi Matuszka, to i afer mniej. Jednak właśnie problem w tym, iż w Polsce żonaci księża - legalnie wyświęceni przez Kościół Katolicki Obrządku Ukraińsko-Bizantyjskiego - bywają kontestowani przez rzymską część Wspólnoty... Odpowiedz Link Zgłoś
galik Re: co na to Unia Brzeska? 29.08.05, 16:30 Nawet w obrzadku greckim też tak jest. Z obrzadku greckiego ucza sie klerycy wraz z klerykami z kosciola rzymskiego. Ale pozniej sami wybieraja czy wracaja do siebie na wschod i moga miec zony czy zostaja i podpisuja celibat. Odpowiedz Link Zgłoś
jurwal żonaci kapłani - jestem ZA. Papież 75 lat - NIE 28.08.05, 22:16 Nie jestem człowiekiem praktykującym. Bardzo bym chciał, ale odstręcza mnie sam kościół swym zachowaniem. Choćby Rydzyk czy Jankowski. To są ludzie kościoła. W wielu kościołach żonaci kapłani to rzecz normalna. Wiadomo, że bycie w związku małżeński to rzecz naturalna. Żonaci wiedzą co mówią udzielając porad duchowych swym zbłąkanym owieczkom. Nie chcialbym slyszeć frazesów o modlitwie, cierpieniu, itp. sprawach zamiast porady bliższej konkretów. Nie dla wszystkich księży katolickich seks jest sprawą marginalną i łatwo pomijalną. Często jest to poważny problem. Brak normalnego spełnienia się w tej potrzebie niesie za sobą poważne problemy wewnętrzne. Brak przy sobie osoby wybranej też powoduje często wewnętrzny problem. Zwłaszcza jak taka osoba istnieje w rzeczywistości. Podobnych argumentów jest więcej. Dlatego jestem na TAK. Księża powinni mieć swoje rodziny. Problem polega nie na czystości księży tylko na tym, że księża będą zmuszeni do utrzymania swoich rodzin. Wiadomo że bedą potrzebować na to pieniędzy. Czym starsze dzieci tym więcej. Zkąd wziąść te pieniądze, to najważniejszy problem kościoła. Papież powinien być jeden do śmierci. Albo się jest tą specjalną osobą emanująca na wszystkich dobrem albo ma się zawód papieża z którego odchodzi się na emeryturę po przepracowniu odpowiedniej ilości lat. Jan Paweł II udowodnił co może prawdziwy przywódca duchowy. Nawet cierpienie i śmierć, czyli to co jest na codzień mocno skrywane wzniósł na wyżyny szacunku. Czy Papież odchodzący na emeryturę miałby na to szansę. Tylko mała wzmianka w gazetach czy wiadomościach mówiłaby o śmierci byłego Papieża. Czy znów nie cofniemy się w swym duchowym rozwoju? Odpowiedz Link Zgłoś
eres2 Oblicza rozsądku Holendrów 29.08.05, 01:53 Można tylko wyrazić zdziwienie, że hierarchowie Kościoła Katolickiego nie wypowiadają się jednoznacznie o tym, czy holenderski Kościół nadal należy do wspólnoty katolickiej. Biskupi holenderscy już niejednokrotnie publicznie kwestionowali niektóre prawdy wiary. Papież już dawno przestał być dla wielu holenderskich hierarchów i dla bardzo dużej części wiernych autorytetem (patrz burzliwe demonstracje w czasie wizyty JP II w Holandii). W holenderskim KK już dawno zniesiono spowiedź douszną, stąd wszyscy uczestnicy mszy gremialnie przystępują do komunii św.; nb. komunii udziela się nawet małym dzieciom trzymanym przez matki na rękach. Konfesjonały zaadaptowano na biblioteki parafialne. Inna rzecz, że niemało jest Holendrów-katolików, jak i wyznawców innych wyznań, którzy wiele sobotnich godzin poświęcają na studiowanie Biblii na specjalnych (często płatnych) seminariach, a następnie udają się na rozmowy misyjne po domach (podobnie do znanej nam w Polsce działalności Świadków Jehowy) nosząc ciężkie torby z przez siebie zakupionymi egzemplarzami Pisma Świętego i inną literaturą religijną, którą sprzedają lub darowują przygodnym ludziom. Z drugiej strony, czy do pomyślenia jest, by w Warszawie, czy zresztą w jakiejkolwiek innej miejscowości europejskiej, mogła funkcjonować świątynia szatana? Trudno to sobie wyobrazić, a jednak w Holandii jest to fakt; w Amsterdamie taki obiekt istnieje i to w samym centrum miasta, w bliskości świątyń chrześcijańskich. Jest to duży budynek cały w czerni, a na wrotach widnieje gablotka z wykazem regularnych uroczystości "religijnych". Holendrów poznałem w jakiejś mierze w czasie mojej kilkuletniej służbowej bytności w ich kraju. Kiedyś wyraziłem wobec zaprzyjaźnionego ze mną Holendra moje szczere uznanie dla Holendrów, dla ich pracowitości, rozsądku, świadomej dyscypliny i wielu innych ich walorów. Tenże Holender - człowiek światły, katolik - w reakcji opowiedział mi o autentycznym wydarzeniu w Holandii sprzed wielu lat: pewien starszy wiekiem cieśla - zubożały wskutek upadłego swojego rzemieślniczego warsztatu - utworzył sektę religijną i ogłosił się "panem Bogiem". Bardzo szybko pozyskał liczne grono wiernych, a co gorliwszych obdarowywał godnością "apostoła", "archanioła" itp. zaszczytami. Wyznawcy szybko pomogli mu dojść do upragnionej, sporej fortuny (no bo jakże nie wspierać materialnie swego "Boga"?). Kiedy ów aferzysta po kilku latach zmarł, jego wyznawcy nie wierząc, by ich "Bóg" mógł być śmiertelnikiem, podtrzymywali ciepłotę jego ciała ogrzewając gołe "boskie" zwłoki ...swoimi gołymi ciałami i stanowczo sprzeciwiali się ludzkiemu pochówkowi swojego guru. Po kilku dniach kres farsie położyła dopiero policja i mimo protestów wiernych, guru spoczął na zwykłym, ludzkim cmentarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
eres2 Rozsądek Holendrów bywa dość osobliwy 29.08.05, 22:04 Można tylko wyrazić zdziwienie, że hierarchowie Kościoła Katolickiego nie wypowiadają się jednoznacznie, czy holenderski Kościół nadal należy do wspólnoty katolickiej. Biskupi holenderscy już niejednokrotnie publicznie kwestionowali niektóre prawdy wiary. Papież już dawno przestał być dla wielu holenderskich hierarchów i dla bardzo dużej części wiernych autorytetem (patrz burzliwe demonstracje w czasie wizyty JP II w Holandii). W holenderskim KK już dawno zniesiono spowiedź douszną, stąd wszyscy uczestnicy mszy gremialnie przystępują do komunii św.; nb. komunii udziela się nawet małym dzieciom trzymanym przez matki na rękach (konfesjonały zaadaptowano na biblioteki parafialne). Inna rzecz, że niemało jest Holendrów-katolików, jak i wyznawców innych wyznań, którzy wiele sobotnich godzin poświęcają na studiowanie Biblii na specjalnych seminariach, a następnie udają się na rozmowy misyjne po domach (podobnie do znanej nam w Polsce działalności Świadków Jehowy) nosząc ciężkie torby z przez siebie zakupionymi egzemplarzami Pisma Świętego i inną literaturą religijną, którą sprzedają lub darowują przygodnym ludziom. A czy do pomyślenia jest, by w Warszawie, czy zresztą w jakiejkolwiek innej miejscowości europejskiej, mogła funkcjonować świątynia szatana? Trudno to sobie wyobrazić, a jednak w Holandii jest to możliwe; w Amsterdamie taki obiekt istnieje i to w samym centrum miasta, w bliskości świątyń chrześcijańskich. Jest to duży budynek cały w czerni, a na wrotach widnieje gablotka z wykazem regularnych uroczystości "religijnych". Holendrów poznałem w jakiejś mierze w czasie mojej kilkuletniej służbowej bytności w ich kraju. Kiedyś wyraziłem wobec zaprzyjaźnionego ze mną Holendra moje szczere uznanie dla Holendrów, dla ich pracowitości, rozsądku, świadomej dyscypliny i wielu innych ich walorów. Tenże Holender - człowiek światły, katolik - w reakcji opowiedział mi o autentycznym wydarzeniu w Holandii sprzed wielu lat: pewien cieśla - zubożały wskutek upadłego swojego rzemieślniczego warsztatu - utworzył sektę religijną i ogłosił się "panem Bogiem". Bardzo szybko pozyskał liczne grono wiernych, a co gorliwszych obdarowywał godnością "apostoła", "archanioła" itp. Wyznawcy szybko pomogli mu dojść do upragnionej, sporej fortuny (jakże nie wspierać materialnie swego "Boga"?). Kiedy ów aferzysta po kilku latach zmarł, jego wyznawcy nie wierząc, by ich "Bóg" mógł być śmiertelnikiem, ogrzewali gołe "boskie" zwłoki ...swoimi gołymi ciałami i stanowczo sprzeciwiali się ludzkiemu pochówkowi swojego guru. Kres farsie położyła dopiero policja i guru spoczął na ludzkim cmentarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Holenderski biskup za kapłaństwem żonatych 29.08.05, 22:10 dumnyzeswejorientacjigej napisał: > Dlaczego Holendrzy wszędzie, nawet w Kościele, stanowią awangardę rozsądku? akurat tu pierszy był grekokatolicyzm gdzie od 400 lat mniej więcej księża mogą być żonaci. ja proponuję niech każdy ksiądz któremu chce się baby przejdzie na grekokatolicyzm i sprawa załatwiona. Tyle żeby potem nie zgłaszał pretensji o zły charakter teściowej. Odpowiedz Link Zgłoś