Dodaj do ulubionych

nie ma to jak bar

05.09.05, 19:43
no prosze a jednak jakis business w NO jest otwarty i dalej bije szmal. to
tylko w ameryce moze sie dziac,jak wida nie cale French Quarters sa
zdewastowane,skoro jakas klientela do baru zaglada:))

www.cnn.com/2005/US/09/05/katrina.bars.reut/index.html
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 19:49
      A co nie mowilem, ze pojdziemy do Quartier Francais blach posluchac i winka
      popic? Mam ci znalezc linka na dowod?

      Juz pisze podania na finansowanie.

      PF
      • i-love-2-bike Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 19:52
        polski_francuz napisał:

        > A co nie mowilem, ze pojdziemy do Quartier Francais blach posluchac i winka
        > popic? Mam ci znalezc linka na dowod?
        >
        > Juz pisze podania na finansowanie.
        >
        > PF

        czuje,ze nikt tam winka nie pije tylko hard stuff,ale ja na winko chetnie,tym
        bardziej,ze z milym frenchmanem;))
        ps. o finanse sie nie martw,chyba na pare kieliszkow starczy:))
        • polski_francuz Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 20:17
          Ok, ale podroz i moja US konferencja w przyszlym toku jest na pln/zach i bede
          musial wiecej podrozowac.

          Moze juz lepiej w NY, to mi bardziej po drodze.:)

          pozdro

          PF
          • i-love-2-bike Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 20:20
            polski_francuz napisał:

            > Ok, ale podroz i moja US konferencja w przyszlym toku jest na pln/zach i bede
            > musial wiecej podrozowac.
            >
            > Moze juz lepiej w NY, to mi bardziej po drodze.:)
            >
            > pozdro
            >
            > PF

            zapraszam,tu rowniez niezle wina,szczegolnie jak rok sloneczny taki jak ten
            obecny. rocznik 2005 bedzie wspanialy,jak nigdy:))
            • polski_francuz Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 20:21
              Boj sie Boga, kto pije w 2006 wino z 2005. Takim Beaujolais, to ja nawet
              samochodu bym nie wymyl...

              PF
              • i-love-2-bike Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 20:25
                polski_francuz napisał:

                > Boj sie Boga, kto pije w 2006 wino z 2005. Takim Beaujolais, to ja nawet
                > samochodu bym nie wymyl...
                >
                > PF

                jakto kto no my,cos ty taki strachliwy,przeciez Beaujolais nouveau,tez sie
                pija,u nas pije sie szycko:))pewnie,ze bys nie wymyl,ja czego jak czego,ale nie
                znosze marnowania alkoholu:))
                • polski_francuz Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 20:27
                  Ja bym moze i wypil, ale prawdziwy Francuz dostalby zawalu serca.

                  PF
                  • i-love-2-bike Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 20:29
                    polski_francuz napisał:

                    > Ja bym moze i wypil, ale prawdziwy Francuz dostalby zawalu serca.
                    >
                    > PF

                    akurat,ja onegdaj jak dinozaury chodzily po ziemi bylam na poludniu francji i
                    pamietam do dzis jak dosc dystyngowany frenchman przyniosl wlasne wino
                    porzeczkowe,rozcienczyl woda, serki na zagryche i tancowalismy do rana,a chlop
                    byl bardzo porzadny tylko niz w zab nie mowil po angielsku a ja po francusku
                    znalam 3 slowa,ale ten smak wina do dzisisiaj pamietam cheri:))
                    • polski_francuz Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 20:38
                      moze to byl polski francuz?

                      PF
                      • i-love-2-bike Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 21:48
                        polski_francuz napisał:

                        > moze to byl polski francuz?
                        >
                        > PF

                        oh non to byl 100% frenchman,ale poludnie francji jest sliczne,zreszta cala
                        francja jest sliczna,ale ja znam troche tylko poludnie,okolice point de ce,i
                        tych zameczkow nad loara. co do arapa to olej go,z tym talalajstwem nikt
                        normalny juz nie rozmawia,to jakis pokret ,ktory zawsze za mna lazi,bo kto mu
                        pozostal. wulgarne i chamskie toto,ze nie ma sensu nawet jego nicka otwierac,bo
                        i po co?
                        • krystian71 Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 22:02
                          ale tu u was milutko na tym watku,ja za winkiem nie przepadam, za to za
                          francja , nie tylko ta poludniowa -pasjami.Ma swoj smak i nawet swoj
                          specyficzny zapach,ale sobie nie pogadamy, bo mi sie net nie chce krecic, szlag
                          by go trafil :))))
                          • i-love-2-bike Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 22:22
                            krystian71 napisała:

                            > ale tu u was milutko na tym watku,ja za winkiem nie przepadam, za to za
                            > francja , nie tylko ta poludniowa -pasjami.Ma swoj smak i nawet swoj
                            > specyficzny zapach,ale sobie nie pogadamy, bo mi sie net nie chce krecic, szlag
                            >
                            > by go trafil :))))

                            milutko jak milutko,arap jak zawsze sie zplacze w sieci. sprobuj zainstalowac
                            sobie upgrade microsoftu windows XP albo 2000,na tych program dziala na cacy i
                            jest prosty w obsludze,skoro nawet ja juz umiem sie tym poslugiwac:))ja ciagle
                            cholera maluje i susze,maluje i susze..jak masz cos do malowania to po znizonej
                            cenie moge zrobic,juz jestem zupelnym ekspertem:))
                            • krystian71 Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 22:35
                              chcialem ci napisac, ze niedzielna praca w g... sie obraca, ale nie dalemrady ,
                              net sie zatkal.Musze cos z tym zrobic,mlody mowi o jakiejs konfiguracji,nie
                              wiem czy sie ze mnie nabija i nie ma na mysli swoich lasek, i wogule, po jego
                              ostatnich usprawnieniach stracilem cala baze klijentow i wszystkie tegoroczne
                              faktury.przez miesiac siedzial i wbijal na nowo.
                              Ten wibdows XP , to ten co ma takie ladne kolorki? :)))
                              • polski_francuz Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 22:37
                                Windows XP jest OK. Sam go uzywam. Ale nie robie ksiegowosci co prawda. Musi
                                dostawca internetu winny.

                                PF
                              • i-love-2-bike Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 22:41
                                krystian71 napisała:

                                > chcialem ci napisac, ze niedzielna praca w g... sie obraca, ale nie dalemrady ,
                                >
                                > net sie zatkal.Musze cos z tym zrobic,mlody mowi o jakiejs konfiguracji,nie
                                > wiem czy sie ze mnie nabija i nie ma na mysli swoich lasek, i wogule, po jego
                                > ostatnich usprawnieniach stracilem cala baze klijentow i wszystkie tegoroczne
                                > faktury.przez miesiac siedzial i wbijal na nowo.
                                > Ten wibdows XP , to ten co ma takie ladne kolorki? :)))

                                a to glab:)) ty sie mnie nie pytaj o kompa,ale jedno co wiem to to,ze windows XP
                                to najnowsza wersja,ja lubie 2000. moi musza mi zakladac co ja chce inaczej
                                pieklo w domu,ale na szczescie moje glaby cos tam umieja,wykosztowalam sie za
                                to;)) sproboj znalesc jakiegos mlodego informatyka ze szkoly ,czy uczelni,te
                                niektore dzieciaki sa obeznane z kompem jak malpki,to najlepszy pomysl:))
                        • polski_francuz Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 22:15
                          Francja piekna fakt. Powiedzmy, ze bym dostal prace na uniwerku amerykanskim
                          120 k$/rok. Super. No i co zrobic z te forsa. Ano jezdzic do Francji bo ladnie
                          i kulturalnie. To juz moze lepiej tu zostane?...


                          Krzysiu bienvenue na watku. Cala noc suszylem te cholerna kuchnia. Pomoc
                          amerykanska nie nadeszla. Podejrzewam, ze sa albo w Iraku albo w Nowym Orleanie.

                          PF
                          • i-love-2-bike Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 22:23
                            polski_francuz napisał:

                            > Francja piekna fakt. Powiedzmy, ze bym dostal prace na uniwerku amerykanskim
                            > 120 k$/rok. Super. No i co zrobic z te forsa. Ano jezdzic do Francji bo ladnie
                            > i kulturalnie. To juz moze lepiej tu zostane?...
                            >
                            >
                            > Krzysiu bienvenue na watku. Cala noc suszylem te cholerna kuchnia. Pomoc
                            > amerykanska nie nadeszla. Podejrzewam, ze sa albo w Iraku albo w Nowym Orleanie
                            > .
                            >
                            > PF

                            e z forsa nie ma problemu co robic,ja nigdy nie mialam:))
                          • krystian71 Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 22:29
                            a nie mowilem , ze trzeba liczyc tylko na siebie? Ja stary chlop jestem , juz w
                            68-mym kazali mi targac ze sklepu worek soli,kaszy , cukru,swiece i zapalki :)))
                            A co to bylo? Pralka czy old pipe?
                            • polski_francuz Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 22:33
                              Nie uwierzysz: powrot z urlopu. i taki deszcz spadal z 2 tygodnie temu, ze sie
                              jakos do kuchni i przedpokoju dostalo i zostalo przez 2 dlugie tygodnie.

                              Dalem sasiadowi telefon, ale buc nie zadzwonil. Nie bylo kradziezy mowi...Ale
                              wielkich strat materiallnych nie ma. Frustracja jedynie.

                              PF
                              • i-love-2-bike Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 22:42
                                polski_francuz napisał:

                                > Nie uwierzysz: powrot z urlopu. i taki deszcz spadal z 2 tygodnie temu, ze sie
                                > jakos do kuchni i przedpokoju dostalo i zostalo przez 2 dlugie tygodnie.
                                >
                                > Dalem sasiadowi telefon, ale buc nie zadzwonil. Nie bylo kradziezy mowi...Ale
                                > wielkich strat materiallnych nie ma. Frustracja jedynie.
                                >
                                > PF
                                >

                                a bylo sie usmiechnac do sasiadki blondynki,te wiedza co to powodz:))
                                • polski_francuz Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 22:45
                                  No wiesz. Zebys wiedziala, ze staralem sie. Ale ona nie fajna:
                                  A. krolik zniknal, podejrzewam ze jesj pies go pozarl;
                                  B. Pozycza nie oddaje;
                                  C. Nie jest az tak ladna, zebym jej A i B wybaczyl

                                  PF
                                  • i-love-2-bike Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 22:53
                                    polski_francuz napisał:

                                    > No wiesz. Zebys wiedziala, ze staralem sie. Ale ona nie fajna:
                                    > A. krolik zniknal, podejrzewam ze jesj pies go pozarl;
                                    > B. Pozycza nie oddaje;
                                    > C. Nie jest az tak ladna, zebym jej A i B wybaczyl
                                    >
                                    > PF

                                    no tak mowisz jak prawdziwy chlop,ladnym sie wszystko wybacza;))sprawdz
                                    poczte.pozdr bo lece dalej malowac.
                                    • polski_francuz Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 23:03
                                      Sprawdzilem nic nie ma. Musi Kropka sprawdza czy nie za bardzo przeklinasz:)

                                      Jutro rano sprawdze. Ide spac poki co.

                                      Pozdrowienia dla Ciebie i Krzysia

                                      PF
                    • arap1 Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 20:49
                      az lezka w oczach...od tych romantycznych historyjek ruchale...dziarska pnoc
                      baba byla...jezeli z dinozaurem...hm...
                      • polski_francuz Arap 05.09.05, 21:40
                        ty jak wleziesz to jak ten dinozaur na watek. Trzesie sie, wali sie i nic i
                        nikt nie zostaje.

                        Co wy tam tak chamiejecie w tym Izraelu? Zycie za trudne? Caly czas trzeba
                        walczyc czy jak?

                        Moge przyjac na naprawe obyczajow kilka Izraelek: podaje specyfikacje: wymiary
                        90:60:90 cm, wzrsit 170 -180 cm, wiek 30 -35 lat.

                        Trzeba wpierw wyslac kilka zdjec na moj adres w GW, bym mogl wstepnej selekcji
                        dokonac.

                        Taka bedzie moja pomoc Izraelowi.

                        PF
    • wojc.d Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 20:11
      i-love-2-bike napisała:
      nie cale French Quarters sa
      > zdewastowane,skoro jakas klientela do baru zaglada:))
      -----------------
      Rachelko
      zabiesz mnie ze sobom.
      • i-love-2-bike Re: nie ma to jak bar 05.09.05, 20:13
        wojc.d napisała:

        > i-love-2-bike napisała:
        > nie cale French Quarters sa
        > > zdewastowane,skoro jakas klientela do baru zaglada:))
        > -----------------
        > Rachelko
        > zabiesz mnie ze sobom.
        >

        nie lubie kurdupli,ty jestes typowy party pooper.
    • jennifer5 Re: nie ma to jak bar 06.09.05, 00:22
      czyzby nie dotarla do nich reklama ze bar otwarty?

      "On the lower level, where normally you would come to meet an arriving flight,
      thousands of people stood in a ragged line, wearing and carrying all they had
      in this world. I saw maybe a few dozen whites; all the rest were black. It was
      one of those Third World lines that goes nowhere for a long time, then lurches
      forward, then backs up, then stalls again. Hundreds of rifle-toting soldiers
      were there to keep order, but no one had the inclination or energy for
      disorder."

      www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2005/09/04/AR2005090400958.html

      ps: nie rozumiem jak mozna pic drinka i palic cygaro gdzie obok tysiace ludzi
      zginelo lub walczy o prztrwanie?
      • i-love-2-bike Re: nie ma to jak bar 06.09.05, 01:52
        jennifer5 napisała:

        > czyzby nie dotarla do nich reklama ze bar otwarty?
        >
        > "On the lower level, where normally you would come to meet an arriving flight,
        > thousands of people stood in a ragged line, wearing and carrying all they had
        > in this world. I saw maybe a few dozen whites; all the rest were black. It was
        > one of those Third World lines that goes nowhere for a long time, then lurches
        > forward, then backs up, then stalls again. Hundreds of rifle-toting soldiers
        > were there to keep order, but no one had the inclination or energy for
        > disorder."
        >
        > <a
        href="www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2005/09/04/AR2005090400958.html"
        target="_blank">www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2005/09/04/AR2005090400958.html</a>
        >
        > ps: nie rozumiem jak mozna pic drinka i palic cygaro gdzie obok tysiace ludzi
        > zginelo lub walczy o prztrwanie?

        wiesz jen jakto sie mowi "life goes on":(
        • jennifer5 Re: nie ma to jak bar 06.09.05, 02:04
          i-love-2-bike napisała:

          > wiesz jen jakto sie mowi "life goes on":(

          wiem, sa tacy co pija drinka, tacy co pala cygaro, tacy co plywaja lodka, tacy
          co graja na gitarze, tacy co ... umieraja, but "life goes on":(
          • fs_suck Re: nie ma to jak bar 06.09.05, 02:57
            rachelka ma racje,wcale nie znaczy ze wino czym starsze tym lepsze,lepsze jest
            tylko wtedy kiedy jest z dobrego rocznika,jak na wschodnim wybrzezu bylo w tym
            roku optymalne lato i ktos ma dobre winogrona bedzie mial super wino,czasami
            jeden opad deszczu w niewlasciwym momencie moze popsuc cale wino,a ja w tej
            chwili racze sie kieliszeczkiem shiraz 2003 z western cape winneries in South
            Africa i jest super,cheers.
            • i-love-2-bike Re: nie ma to jak bar 06.09.05, 02:59
              fs_suck napisał:

              > rachelka ma racje,wcale nie znaczy ze wino czym starsze tym lepsze,lepsze jest
              > tylko wtedy kiedy jest z dobrego rocznika,jak na wschodnim wybrzezu bylo w tym
              > roku optymalne lato i ktos ma dobre winogrona bedzie mial super wino,czasami
              > jeden opad deszczu w niewlasciwym momencie moze popsuc cale wino,a ja w tej
              > chwili racze sie kieliszeczkiem shiraz 2003 z western cape winneries in South
              > Africa i jest super,cheers.

              prawde mowisz cheers,ja jakies francuskie BOZOLE pije,ale tez dobre:))
              ps.odzywaj sie czesciej,bo forum na psy schodzi:)) u nas jesien powoli zaczyna
              sie pojawiac i moje koliberki juz niestety odlatuja,a bylo ich co niemiara w tym
              roku:))
              • fs_suck Re: nie ma to jak bar 06.09.05, 03:41
                ciesze sie,ze mialas cale lato koliberki,sa to rowniez moje ulubione ptaszki,w
                naszej czesci swiata koliberki pojawiaja sie w polowie maja i praktycznie do 10
                lipca juz ich nie ma,trzeba pozdejmowac i umyc poidelka aby przygotowac je na
                nastepny rok,cheers.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka