jankbh
19.09.05, 19:54
Wlasnie brak jednomyslnosci miedzynarodowej i poparcia twardej linii wobec
Iraku spowodowal rozpoczecie tam zupelnie niepotrzebnej wojny. Irackie ofiary
najbardziej oplakiwane sa teraz przez te "pokój milujace" narody, które sa i
najbardziej odpowiedzialne za to, ze polityka przerodzila sie w konflikt
wojenny. A niedlugo ci sami humanisci spod czerwonej gwiazdy oskarzac beda
Busha o rozpetanie kolejnego konfliktu, zupelnie "zapominajac", ze to oni
sami podjudzali i dozbrajali Iran przeciw reszcie swiata.