Dodaj do ulubionych

Nowy Orlean: nie było tak źle?

    • abhaod Nie bylo tak zle, "tylko" 880 ofiar. 29.09.05, 20:32
      • meerkat1 Re: Nie bylo tak zle, "tylko" 880 ofiar. 29.09.05, 20:36
        A zadales sobie trud by sprawdzic chocby tylko "OFICJALNA" [:-)))] liczbe
        zabitych w WIETNAMIE podczas obecnego cyklonu Dumrey????

        Bo cosik mi sie wydaje, ze nawet nie slyszales iz takowy mial miejsce.

        GW zreszta tez nie.

        Niesluszny tajfun, niesluszny kraj... ;-(((
        • abhaod Re: Nie bylo tak zle, "tylko" 880 ofiar. 30.09.05, 09:16
          Po twoich uwagach stane sie chyba bardziej antyamerykanski. Co mnie obchodzi
          jakis totalitarny kraj, gdzies w Azji, wiadomo co tam sie dzieje, a A-bomby nie
          dostana w "prezencie" tak jak Japonia:)
          W koncu usa widza sie w roli supercywilizacji, w ktorej czlowiek podobno jest
          najwazniejszy, i gdzie tylko potrafia, to glosza to slowem(Bu-ss-h) i czynem
          (Irak:O), w czym wtoruja im tacy wlasnie jak ty.
    • yendrec Re: Nowy Orlean: nie było tak źle? 29.09.05, 20:55
      jak ruscy "prostowali" swoje problemy to nazywala sie to propaganda. teraz bush
      przyja sprawdzona metode
    • pablo63 PRESTIŻ 29.09.05, 21:15
      Katrina zniszczyła prestiż mocarstwa USA więc nie dziwi mnie ta propaganda.
      W NO zgineli głównie bezdomni i ubodzy więc statystyki można podkręcić bo
      przecież o nich nikt się nie upomni. Smutne to ale prawdziwe

      Pzdr pablo
    • zbik I co krystianki , cyklistki i reszta bandy ? Lyso 29.09.05, 22:44
      Lyso wam lewacko-faszystowskie wy...pier....dki ?
    • allexamina Re: Nowy Orlean: nie było tak źle? 29.09.05, 23:39
      Bylo potwornie.

      Moja ciotka przeszla gehenne podczas gdy my nie bylismy sie wstanie z nia
      skontaktowac. To ze nie bylo zabojstw, morderstw i gwaltow o ktorych mowiono na
      poczatku jest nieistotne.

      Nie bylo wody. Nie bylo jedzenia. Nie bylo lekarstw. Nie bylo pomocy medycznej.
      Nie bylo pieluch dla dzieci. Nie bylo swiatla. Nie bylo papieru toaletowego i
      nie bylo gdzie sie zalatwic, nie mowiac o prostym wymyciu rak. Nie bylo
      ochladzania w ponad 30-stopniowym tropikalnym upale. Generatory nie dzialaly bo
      nie bylo paliwa. Tymczasem woda z dnia na dzien sie ostawala i robila sie coraz
      bardziej smierdzaca. Trzeba bylo uwazac na weze, szczury, owady. Nie bylo mozna
      sie wydostac z miasta, czesto nawet samochodem nie bylo to mozliwe (komentarze,
      ze mozna bylo isc na piechote sa idiotycznymi komentarzami: albo dziennikarze
      polscy nie znaja amerykanskich realiow, albo amerykanscy dziennikarze gadaja co
      im slina na jezyk przyniesie). Ludzie byli przerazeni i czuli sie opuszczeni.

      National Guard zachowywali sie okropnie (jeden nastolatek zabil psa mojej ciotki
      - starego, niedowidzacego reumatyka!). Policjanci na poczatku starali sie cos
      zrobic, a potem tylko klamali w zywe oczy i odchodzili.

      Wedle ciotki, ludzie byli bardzo sobie pomocni. Sama zawdziecza przezycie grupie
      mlodych ludzi, ktorzy ja zaadoptowali do swojej grupy, organizowali lekarstwa
      (ciotka wziela ze soba lekarstwa na 2 dni, nie na 5, gozej co do paru nie byla
      pewna nazwy!), jedzenie, wode, przybory toaletowe - wszystko kradzione. Dopiero
      czwartego dnia dostali 'oficjalny prowiant'. Ciotka widziala osobiscie 4 z tych
      tzw. 'naturalnych' smierci - kazdej, wedle niej, mozna bylo zapobiec. Przy
      jednym z trupow spedzila pol dnia odganiajac szczury. Potem bylo jej juz
      wszystko jedno.

      Kiedy ciotka w koncu dotarla do nas w Chicago to po to by wyladowac w szpitalu z
      atakiem serca.

      Pisze o tym bo komentarze (i artykul) mnie zdenerwowaly: wszyscy pisza tak jakby
      byli zupelnie pozbawieni wyobrazni. Wszystko co teraz wyszlo na jaw to nie to,
      ze nie bylo tak zle w Nowym Orleanie, a to ze Nowoorelaenczycy nie sa takimi
      bestiami jakimi ich media przedstawialy. Co i tak kazdy normalny czlowiek
      wiedzial od razu.
    • aby Nowy Orlean: było źle 30.09.05, 00:43
      Ten materiał jest też niewyważony.
      Oto co pisał Daily Telegraph:
      None of this undermines the essential story line that it was an extraordinarily
      botched response to the crisis. For four days thousands of people, many elderly
      and infirm, were stranded while officials dithered over how to conduct a very
      basic operation - drive a fleet of buses into the city along one of the few
      non-flooded roads and take the people to shelter.
      www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2005/09/29/wkat29.xml&sSheet=/news/2005/09/29/ixworld.html
    • tsm1111 To ile bylo ludzi w tej hali??? 30.09.05, 21:06
      To ile bylo ludzi w tej hali??? 30 czy 60 tys? Brawo GW!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka