Dodaj do ulubionych

Nowa doktryna wojenna USA zapowiada

    • Gość: stan Re: Nowa doktryna wojenna USA zapowiada IP: *.brzeg.sdi.tpnet.pl 21.09.02, 13:40
      Uważam, że Stany Zjednoczone mają pełne prawo bronić swój kraj
      przed terrorystami.Żałuję, że nie jestem Amerykaninem.!!!
    • Gość: jacek ZGADZAM SIĘ Z TĄ DOKTRYNĄ! IP: *.pai.net.pl 21.09.02, 13:53
      Tak - to jest niezły poker. Można jednak uważać, że normalną
      drogą, tzn.: bogate, przewidywalne, demokratyczne państwo zbroi
      się, więc mozna założyć, że tą droga nie pójdzie żaden kraj, bo
      nie ma potencjału. Jeśli już - to kosztem biedy swego
      społeczeństwa i dyktatury. I w tym punkcie wole juz dyktat USA,
      niż takie scenariusze. Teoretycznie mogłaby to zrobic Rosja, lub
      nieludzkie dla Europejczyka Chiny - ale tego byśmy
      prawdopodobnie nie chcieli.
      Jest to twardy poker, a ta nowa doktryna - to powiedzenie głośno
      czegoś, co może brzmi nieprzyjemnie, lecz globalnie jest chyba w
      tej chwili - jedynym sensownym wyjsciem. Nie lubie kolesiów,
      którzy biegaja po moim mieście ze spreżynowcami, czy giwerami w
      kieszeni - bo maja kompleks braku wykształcenia, czy czegoś tam -
      ogólnie trudnych warunków - więc nie lubie takich kolesi. Ale
      nie lubie tez takich państw. I sie ich boję. Prosze przez
      chwilę pomyśleć - nagle znika USA. Czy trudno sobie wyobrazić -
      co by na świecie się działo. Dlatego rozumiem te doktryne i mimo
      oporów estetycznych, intelektualnych, "wrażliwościowych", po
      prostu sie z nia zgadzam.Co nie oznacza, że kocham lalki Barbie,
      kary smierci w Stanach i inne ich tandety.

    • Gość: Jędruś Re: Nowa doktryna wojenna USA zapowiada IP: *.us / 10.2.128.* 21.09.02, 16:32
      Jaka nowa doktryna wojenna . Działamy po staremu - napadamy
      kogo chcemy bez podania przyczyny i juz. Odpowiedzialności tez
      nie ponosimy. To jest nnnaaasssszzzzaa doktryna.
    • Gość: Tomasz Kto za to zapłaci? IP: *.ibch.poznan.pl 21.09.02, 17:19
      Te ambicje są niewątpliwie bardzo kosztowne. Nawet dla Ameryki.
      Dlatego zasadnym jest pytanie, Kto za to wszystko zapłaci? W końcu
      wojny kosztują, i nie jedno już państwo doprowadziły do ruiny, czego
      najlepszym przykładem jest W. Brytania, która co prawda wygrała dwie wojny
      swiatowe, ale po drugiej zbankrutowała.

      Czyżby koszt F 16 (100mln $/sztukę) co jest ceną niewątpliwie
      zawyżoną wiązał się z potrzebą finansowania tych awantur?
      Czyżby taki bankrut jak nasz kraj miał ponosić koszty tych
      ekspedycji?
      • Gość: Observer Re: Kto za to zapłaci? IP: *.sftmyr01.fl.comcast.net 22.09.02, 01:35
        Kto za to zaplaci? O to niech cie glowa nie boli, napewno nie
        Ty. I uwaga, jezeli chcesz by traktowac Cie powaznie, to chociaz
        pisz powaznie. Gdzie znalazles cene 100mln/szt, za F-16? Chyba z
        lapowkami dla WAAADZY...



        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Te ambicje są niewątpliwie bardzo kosztowne. Nawet dla Ameryki.
        > Dlatego zasadnym jest pytanie, Kto za to wszystko zapłaci? W
        końcu
        > wojny kosztują, i nie jedno już państwo doprowadziły do ruiny,
        czego
        > najlepszym przykładem jest W. Brytania, która co prawda
        wygrała dwie wojny
        > swiatowe, ale po drugiej zbankrutowała.
        >
        > Czyżby koszt F 16 (100mln $/sztukę) co jest ceną niewątpliwie
        > zawyżoną wiązał się z potrzebą finansowania tych awantur?
        > Czyżby taki bankrut jak nasz kraj miał ponosić koszty tych
        > ekspedycji?
        • Gość: TOLO Re: Kto za to zapłaci? IP: *.proxy.aol.com 22.09.02, 04:26
          Oczywiscie, ze istnieje problem realnych kosztow cale tej eskapady Busha.
          Szasta on ogromnymi sumami na lewo i prawo, co w efekcie odbije sie nie tylko
          na - jakze oslabinej aktualnie- gospodarce US., ale takze na ekonomii swiata,
          ktora wladaja - nistety - izraelscy bankierzy. Kiedys oni finansowali Hitlera.
          Historia uczy nas, ze lubi sie p0wtarzac. Niestety, ludzkosc nie jest zbyt
          dobrym uczniem. I dlaczego kazdy amerykanski prezydent bezkrytycznie jest
          lennikiem Izraela? Bez precedensu...
        • Gość: TOLO Re: Kto za to zapłaci? IP: *.proxy.aol.com 22.09.02, 04:31
          ACCORDING TO WALL STREET JOURNAL, F-15 CENA HUTROWA $30.000.000,- KAZDY!
          WYSTARCZY? DOSTALES DISCOUNT! HURRRA!
    • Gość: JULIUSZ BUSH'S MEIN KAMPF IP: *.24.133.11.Dial1.Tampa1.Level3.net 21.09.02, 17:26

      ********************
      BUSH'S MEIN KAMPF
      --------------------

      Bush vows to snuff out potential enemies
      US plans for pre-emptive strikes

      Oliver Burkeman in New York and Nick Paton Walsh in Moscow
      Saturday September 21, 2002
      The Guardian

      The United States will not hesitate to strike pre-emptively
      against its enemies, even if it faces international opposition,
      and will never again allow its military supremacy to be
      threatened by a rival superpower, President George Bush declared
      yesterday in a document setting out an aggressive new vision for
      America's foreign policy.

      "As a matter of common sense and self-defence, America will act
      against such emerging threats before they are fully formed," Mr
      Bush wrote in the introduction to a text which bears the
      unmistakeable imprint of the hawks in his administration -
      Vice-President Dick Cheney, the national security adviser,
      Condoleezza Rice, and Donald Rumsfeld, the defence secretary -
      and takes a sceptical view of multilateral action and
      international treaties.

      "History will judge harshly those who saw this coming danger but
      failed to act," Mr Bush writes in the national security strategy
      of the United States, a document he is required to submit to
      Congress. "In the new world we have entered, the only path to
      peace and security is the path of action."

      Overturning the Truman doctrine of containment and deterrence
      which dominated the cold war, the 34-page paper - the first
      attempt by the administration to sketch a comprehensive rationale
      for its foreign policy after September 11 - locates the greatest
      danger to America in failing states and terrorist cells which
      "hate the US" and cannot simply be dissuaded from attacking.

      "Traditional concepts of deterrence will not work against a
      terrorist enemy whose avowed tactics are wanton destruction and
      the targeting of innocents," it says.

      The US will strike against its enemies even if its allies or the
      UN do not back its efforts, the text emphasized. "While the US
      will constantly strive to enlist the support of the international
      community, we will not hesistate to act alone," it said.

      That is in stark contrast to Bill Clinton's version, which saw
      international coalitions as the only hope for addressing
      financial and military instabilities around the globe.

      This comes at a crucial time for Mr Bush, who is wrangling with
      the UN on the issue of Iraq and waiting for Congress to vote -
      possibly in early October - on his proposed wording for a
      resolution authorising the use of force against Saddam Hussein.

      Mr Rumsfeld had put forward the idea of pre-emptive action in a
      speech in January which Mr Bush echoed in June.

      Above all, the US will not allow anyone to close the military
      lead it has established since the Soviet Union collapsed. The
      document says: "Our forces will be strong enough to dissuade
      potential adversaries from pursuing a military build-up in hope
      of surpassing, or equalling, the power of the United States."

      The text goes on to say that non-proliferation treaties, a
      central plank of efforts to slow the cold war arms race, have
      failed because countries including Iraq have weapons of mass
      destruction.

      The document swats away the international criminal court in one
      brief paragraph. Its jurisdiction "does not extend to Americans",
      it says.

      Officials reportedly said Mr Bush edited the text to avoid
      sounding "overbearing and arrogant".

      Mr Bush's critics may welcome an enhanced focus on international
      aid - Washington intends to increase by half aid to countries
      that can prove they are using it to promote economic freedom, to
      fight Aids and boost education.

      As Washington digested all of this, Mr Bush turned to the
      alliance-building he has treated so ambivalently, joining Tony
      Blair in a diplomatic offensive to secure the Kremlin's support
      for action against Iraq.

      Late Thursday, Mr Blair rang President Vladimir Putin, who
      repeated his opposition to unilateral military action and to a
      new UN resolution. Talking to Mr Bush yesterday, according to a
      Kremlin spokesperson, "Putin emphasized that the current
      situation calls for deploying a UN inspection and monitoring
      mission in Iraq as soon as possible". Mr Putin is thought to have
      advocated that an inspection team be deployed within the week to
      end the standoff between Baghdad and Washington.

      The US president then met Igor Ivanov, the foreign minister, and
      Sergei Ivanov, the defence minister.

      The Itar-Tass news agency quoted Mr Ivanov as saying Russia's
      position depended on what information Washington could provide
      about Saddam Hussein's weapons - implying flexibility in Moscow's
      position - but that confirmation could only come from inspectors
      "on the spot".


      Guardian Unlimited Š Guardian Newspapers Limited 2002
    • Gość: Hardy Busch to zagrozenie dla pokoju! IP: *.ub.uni-konstanz.de 21.09.02, 18:38
      Busch to faszysta i to jego nalezy pozbawic przywodctwa a nie
      Husajna, Ameryka to nowe dyktatorskie panstwo!
      • Gość: Bogdan Zimny oklad IP: *.chcg3.il.corecomm.net 21.09.02, 18:52
        Masz goraczke idz do lekarza.

        Gość portalu: Hardy napisał(a):

        > Busch to faszysta i to jego nalezy pozbawic przywodctwa a nie
        > Husajna, Ameryka to nowe dyktatorskie panstwo!
      • Gość: J.K. Sluchaj, jak sie nie znasz na polityce... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.09.02, 09:22
        to wykap sie w tym Twoim ladnym w koncu jeziorku i moze Ci ulzy...
        Ameryka jest hegemonem i wlasnie dlatego bedzie POKOJ na swiecie,
        bo kazdy, kto podskoczy dostanie natychmiast od nich w leb...
        I to z dziecinna latwoscia i szybko, bez niepotrzebnej paplaniny w ONZ...
        A jak Ci sie to nie podoba
        (jak wielu Niemcom, bo im nie wyszly plany hegemonii nad swiatem...)
        - To Twoj problem, kolego...
    • Gość: gosc Przeczytajcie IP: 2.1.* / *.math.missouri.edu 21.09.02, 20:34
      Z pewnym wahaniem raz jeszcze zabiore glos (zauwazylem, ze w
      zwiazku z inna pora dnia wypowiadaja sie obecnie glownie osoby
      przebywajace w Polsce, co ku mojemu strapieniu wplywa na poziom
      intelektualny rozwazan).

      Przede wszystkim przeczytajcie ten dokument, zanim zaczniecie go
      porownywac do Mein Kampf - za Nadwornym Blaznem podaje namiary:
      www.whitehouse.gov/nsc/nss.pdf (dzieki).

      Nastepnie zastanowcie sie przez chwile, co zrobilby Adolf Hitler
      ze swiatem,
      gdyby mial do dyspozycji amerykanska potege. Nie teraz - pare lat
      temu.
      Skoro wszyscy jednak wciaz zyjecie, to znaczy, ze w Bialym Domu
      nie siedzi
      nowe wcielenie Adolfa H.

      Teraz o ataku wyprzedzajacym. Gdy swego czasu Izrael ryzykownym
      atakiem wyprzedzajacym rozbil armie Egitpu i Syrii, bylo to
      usprawiedliwione, bo nie ulegalo watpliwosci, ze wojska te
      szykowaly sie do napasci na Izrael. Nalezy tez zauwazyc, ze po
      zwyciestwie Izrael zaopatrywal odcietych na Synaju zolnierzy
      egipskich w wode, zeby nie pomarli z pragnienia. Czyli nie jest
      tak, ze kazdy atak wyprzedzajacy jest zbrodnia lub ku zbrodniom
      prowadzi (chyba, ze ktos samo istnienie Zydow za zbrodnie uwaza,
      co jak zauwazylem, zdarza sie polskim bywalcom portalu Gazety
      nader czesto). Notabene, gdy Hitler doszedl do wladzy, Polska
      dwukrotnie proponowala Francji atak wyprzedzajacy (drugi raz, gdy
      Niemcy doprowadzili do remilitaryzacji Nadrenii, lamiac traktat
      wersalski) - i tez byl to wyraz zdrowego rozsadku, a nie checi
      wygubienia Niemcow.

      Klopot polega nie na tym, ze sama tresc nowej doktryny jest zla -
      jest tam duzo o amerykanskiej odpowiedzialnosci za swiat,
      wspieraniu dazen do wolnosci i demokracji itd. Problemem jest
      praktyczna polityka USA w ostatnim czasie i wojownicza retoryka w
      amerykanskich mediach. Teraz trudno byloby przecietnemu
      Amerykaninowi wytlumaczyc, dlaczego Stany NIE zaatakowaly Iraku.
      A przeciez nie jest do konca wykluczone, ze tym razem inspektorzy
      istotnie beda w stanie swobodnie dzialac w Iraku. I pewnie znajda
      sporo broni masowej zaglady, ktora zniszcza, a potem Saddam znow
      zacznie cos knuc itd.
      Wydaje sie, ze w takim razie lepiej obalic rezim Saddama raz na
      zawsze, obojetne jakim kosztem. Ale to zludzenie, i to fatalne -
      to tak, jakby leczyc zapalenie gardla pijac kwas siarkowy. Byc
      moze USA beda musialy zaatakowac Irak, tak jak konieczna byla
      interwencja w Afganistanie - ale to nie zwalnia Ameryki z
      obowiazku ostroznosci i minimalizowania uzycia sily. Tak w
      przypadku Stanow, jak i Izraela na przyklad, odpowiedzialnosc
      jest zwiekszona, bo przewaga jest po ich stronie. "Komu wiecej
      dano, od tego wiecej tez wymagac sie bedzie."

      Postepowanie administracji Busha (i Sharona w Izraelu, bo w
      sprawach Bliskiego Wschodu tego oddzielic sie nie da) trzeba
      powaznie krytykowac, ale nie dlatego, ze USA i Izrael sa
      immanentnie zle. Wprost przeciwnie, zarowno USA, jak i Izrael
      maja swiatu duzo do zaoferowania, trzeba wiec modlic sie o to, by
      paranoicznym postepowaniem nie krzywdzily reszty swiata i nie
      sciagaly na siebie nienawisci. Tymczasem w obu tych krajach
      zapanowala obsesja bezpieczenstwa absolutnego, wyjatkowo utopijna
      i grozna obsesja. Tylko martwi sa calkowicie bezpieczni.
      • Gość: Bogdan Re: Przeczytajcie IP: *.chcg3.il.corecomm.net 22.09.02, 01:32
        Milo bylo przeczytac tak rozsadny glos. Ale na tym forum jest to
        tylko glos na pustyni slepej nienawisci do Ameryki, wynikajacej
        moim zdaniem glownie z bardzo duzych kompleksow i zawisci w
        stosunku do kraju ktory od dziesiecioleci rozwija sie
        harmonijnie i bez wiekszych wstrzasow. Amerykanie zmieniaja
        diametralnie swoja doktryne wojenna, bo i zagrozenia wspolczesne
        sa zupelnie inne niz jeszcze kilkanascie lat temu. 11/09/2001
        ostatecznie unaocznil przede wszystkim Amerykanom, ze teraz
        przed nimi inne wyzwania. Czas zimnowojenny minal bezpowrotnie.
        Ale Ameryka to nie zbiurokratyzowana Europa gdzie podejmowanie
        decyzji zajmuje cale lata. Oni przeorientowali cala swoja
        polityke zagraniczna w niecaly rok. To za szybko dla
        zestarzalej, ociezalej Europy. Europa musi to przetrawic w
        swoim tempie. Ja uwazam, ze obawy twoje co do "utopijnego"
        bezpieczenstwa do jakiego twoim zdaniem daza Amerykanie jest
        przesadzona. To madry narod. Oni potrafia szybko i trafnie
        korygowac swoj kurs jesli widza, ze idzie w slepy zaulek.
        Historia USA to pokazuje, jak rowniez pokazuje, ze oni wyciagaja
        wnioski z lekcji historii.
        Dlatego Wietnam byl tylko raz, w Afganistanie nie bylo powtorki
        ZSRR, a teraz w Iraku rowniez nie bedzie Iraku bis z 1991r.

        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Z pewnym wahaniem raz jeszcze zabiore glos (zauwazylem, ze w
        > zwiazku z inna pora dnia wypowiadaja sie obecnie glownie osoby
        > przebywajace w Polsce, co ku mojemu strapieniu wplywa na poziom
        > intelektualny rozwazan).
        >
        > Przede wszystkim przeczytajcie ten dokument, zanim zaczniecie
        go
        > porownywac do Mein Kampf - za Nadwornym Blaznem podaje namiary:
        > www.whitehouse.gov/nsc/nss.pdf (dzieki).
        >
        > Nastepnie zastanowcie sie przez chwile, co zrobilby Adolf
        Hitler
        > ze swiatem,
        > gdyby mial do dyspozycji amerykanska potege. Nie teraz - pare
        lat
        > temu.
        > Skoro wszyscy jednak wciaz zyjecie, to znaczy, ze w Bialym Domu
        > nie siedzi
        > nowe wcielenie Adolfa H.
        >
        > Teraz o ataku wyprzedzajacym. Gdy swego czasu Izrael ryzykownym
        > atakiem wyprzedzajacym rozbil armie Egitpu i Syrii, bylo to
        > usprawiedliwione, bo nie ulegalo watpliwosci, ze wojska te
        > szykowaly sie do napasci na Izrael. Nalezy tez zauwazyc, ze po
        > zwyciestwie Izrael zaopatrywal odcietych na Synaju zolnierzy
        > egipskich w wode, zeby nie pomarli z pragnienia. Czyli nie jest
        > tak, ze kazdy atak wyprzedzajacy jest zbrodnia lub ku zbrodniom
        > prowadzi (chyba, ze ktos samo istnienie Zydow za zbrodnie
        uwaza,
        > co jak zauwazylem, zdarza sie polskim bywalcom portalu Gazety
        > nader czesto). Notabene, gdy Hitler doszedl do wladzy, Polska
        > dwukrotnie proponowala Francji atak wyprzedzajacy (drugi raz,
        gdy
        > Niemcy doprowadzili do remilitaryzacji Nadrenii, lamiac traktat
        > wersalski) - i tez byl to wyraz zdrowego rozsadku, a nie checi
        > wygubienia Niemcow.
        >
        > Klopot polega nie na tym, ze sama tresc nowej doktryny jest
        zla -
        > jest tam duzo o amerykanskiej odpowiedzialnosci za swiat,
        > wspieraniu dazen do wolnosci i demokracji itd. Problemem jest
        > praktyczna polityka USA w ostatnim czasie i wojownicza
        retoryka w
        > amerykanskich mediach. Teraz trudno byloby przecietnemu
        > Amerykaninowi wytlumaczyc, dlaczego Stany NIE zaatakowaly
        Iraku.
        > A przeciez nie jest do konca wykluczone, ze tym razem
        inspektorzy
        > istotnie beda w stanie swobodnie dzialac w Iraku. I pewnie
        znajda
        > sporo broni masowej zaglady, ktora zniszcza, a potem Saddam
        znow
        > zacznie cos knuc itd.
        > Wydaje sie, ze w takim razie lepiej obalic rezim Saddama raz na
        > zawsze, obojetne jakim kosztem. Ale to zludzenie, i to
        fatalne -
        > to tak, jakby leczyc zapalenie gardla pijac kwas siarkowy. Byc
        > moze USA beda musialy zaatakowac Irak, tak jak konieczna byla
        > interwencja w Afganistanie - ale to nie zwalnia Ameryki z
        > obowiazku ostroznosci i minimalizowania uzycia sily. Tak w
        > przypadku Stanow, jak i Izraela na przyklad, odpowiedzialnosc
        > jest zwiekszona, bo przewaga jest po ich stronie. "Komu wiecej
        > dano, od tego wiecej tez wymagac sie bedzie."
        >
        > Postepowanie administracji Busha (i Sharona w Izraelu, bo w
        > sprawach Bliskiego Wschodu tego oddzielic sie nie da) trzeba
        > powaznie krytykowac, ale nie dlatego, ze USA i Izrael sa
        > immanentnie zle. Wprost przeciwnie, zarowno USA, jak i Izrael
        > maja swiatu duzo do zaoferowania, trzeba wiec modlic sie o to,
        by
        > paranoicznym postepowaniem nie krzywdzily reszty swiata i nie
        > sciagaly na siebie nienawisci. Tymczasem w obu tych krajach
        > zapanowala obsesja bezpieczenstwa absolutnego, wyjatkowo
        utopijna
        > i grozna obsesja. Tylko martwi sa calkowicie bezpieczni.
        • Gość: tok Re: Przeczytajcie IP: 5.3R2D* / *.home.cgocable.net 22.09.02, 07:55
          nie potrzeba nam Tatusia,nie chcemy samozwanczego obroncy,ich
          wzory nie sa naszymi wzorami.Na szczescie kazde imperium ma swoj
          koniec,a koniec tego koloosa na glinianych nogach wydaje sie byc
          nieodlegly w czasie.Ludzie,czy Wy juz zapomnieliscie jednego
          dobrego tate zza miedzy,ktory tez zawsze chcial miec racje i
          wydawal sie byc wieczny?Ameryka nie jest taka jak w serialach
          lecacych w Waszych telewizorach!Musi byc jakis powod ze nie
          lubia jej na swiecie i nie chodzi tu o zazdrosc.
          • Gość: Bogdan Re: Przeczytajcie IP: *.chcg3.il.corecomm.net 22.09.02, 17:34
            A o co jak nie zazdrosc.
            Nawet w sporcie zwykle kibicuje sie slabszemu.
            Takze nie dorabiaj intelektualnych teorii do swoich slabosci,
            kolego.
            A co kolosa na glinianych nogach - tez marzyciel z ciebie. Jak
            to sobie wykombinowales.
            Bo caly swiat trabi o jedynym supermocarstwie, niektorych to
            bardzo wkurza.
            A sam fakt, ze Amerykanie decyduja sie na interwencje po drugiej
            czesci globu be niczyjej pomocy i laski, w dodatku otoczeni
            ninawidzacymi ich arabami (ktorzy boja sie palcem kiwnac ze
            strachu) to pewno dowod rychlego upadku USA.
            No to gratuluje zdolnosci analitycznych.
            Osobiscie mysle, ze mylisz swoje sny z rzeczywistoscia.

            Gość portalu: tok napisał(a):

            > nie potrzeba nam Tatusia,nie chcemy samozwanczego obroncy,ich
            > wzory nie sa naszymi wzorami.Na szczescie kazde imperium ma
            swoj
            > koniec,a koniec tego koloosa na glinianych nogach wydaje sie
            byc
            > nieodlegly w czasie.Ludzie,czy Wy juz zapomnieliscie jednego
            > dobrego tate zza miedzy,ktory tez zawsze chcial miec racje i
            > wydawal sie byc wieczny?Ameryka nie jest taka jak w serialach
            > lecacych w Waszych telewizorach!Musi byc jakis powod ze nie
            > lubia jej na swiecie i nie chodzi tu o zazdrosc.
          • Gość: Marcin Re: Przeczytajcie IP: *.SBI.COM 23.09.02, 22:50
            Tu chyba chodzi bardziej o krotka pamiec. Ale jak trwoga to do...


            Gość portalu: tok napisał(a):

            > nie potrzeba nam Tatusia,nie chcemy samozwanczego obroncy,ich
            > wzory nie sa naszymi wzorami.Na szczescie kazde imperium ma swoj
            > koniec,a koniec tego koloosa na glinianych nogach wydaje sie byc
            > nieodlegly w czasie.Ludzie,czy Wy juz zapomnieliscie jednego
            > dobrego tate zza miedzy,ktory tez zawsze chcial miec racje i
            > wydawal sie byc wieczny?Ameryka nie jest taka jak w serialach
            > lecacych w Waszych telewizorach!Musi byc jakis powod ze nie
            > lubia jej na swiecie i nie chodzi tu o zazdrosc.
        • Gość: Marcin Re: Przeczytajcie IP: *.SBI.COM 23.09.02, 22:46
          Dobry teskt Bogdan.


          Gość portalu: Bogdan napisał(a):

          > Milo bylo przeczytac tak rozsadny glos. Ale na tym forum jest to
          > tylko glos na pustyni slepej nienawisci do Ameryki, wynikajacej
          > moim zdaniem glownie z bardzo duzych kompleksow i zawisci w
          > stosunku do kraju ktory od dziesiecioleci rozwija sie
          > harmonijnie i bez wiekszych wstrzasow. Amerykanie zmieniaja
          > diametralnie swoja doktryne wojenna, bo i zagrozenia wspolczesne
          > sa zupelnie inne niz jeszcze kilkanascie lat temu. 11/09/2001
          > ostatecznie unaocznil przede wszystkim Amerykanom, ze teraz
          > przed nimi inne wyzwania. Czas zimnowojenny minal bezpowrotnie.
          > Ale Ameryka to nie zbiurokratyzowana Europa gdzie podejmowanie
          > decyzji zajmuje cale lata. Oni przeorientowali cala swoja
          > polityke zagraniczna w niecaly rok. To za szybko dla
          > zestarzalej, ociezalej Europy. Europa musi to przetrawic w
          > swoim tempie. Ja uwazam, ze obawy twoje co do "utopijnego"
          > bezpieczenstwa do jakiego twoim zdaniem daza Amerykanie jest
          > przesadzona. To madry narod. Oni potrafia szybko i trafnie
          > korygowac swoj kurs jesli widza, ze idzie w slepy zaulek.
          > Historia USA to pokazuje, jak rowniez pokazuje, ze oni wyciagaja
          > wnioski z lekcji historii.
          > Dlatego Wietnam byl tylko raz, w Afganistanie nie bylo powtorki
          > ZSRR, a teraz w Iraku rowniez nie bedzie Iraku bis z 1991r.
          >
          > Gość portalu: gosc napisał(a):
          >
          > > Z pewnym wahaniem raz jeszcze zabiore glos (zauwazylem, ze w
          > > zwiazku z inna pora dnia wypowiadaja sie obecnie glownie osoby
          > > przebywajace w Polsce, co ku mojemu strapieniu wplywa na poziom
          > > intelektualny rozwazan).
          > >
          > > Przede wszystkim przeczytajcie ten dokument, zanim zaczniecie
          > go
          > > porownywac do Mein Kampf - za Nadwornym Blaznem podaje namiary:
          > > www.whitehouse.gov/nsc/nss.pdf (dzieki).
          > >
          > > Nastepnie zastanowcie sie przez chwile, co zrobilby Adolf
          > Hitler
          > > ze swiatem,
          > > gdyby mial do dyspozycji amerykanska potege. Nie teraz - pare
          > lat
          > > temu.
          > > Skoro wszyscy jednak wciaz zyjecie, to znaczy, ze w Bialym Domu
          > > nie siedzi
          > > nowe wcielenie Adolfa H.
          > >
          > > Teraz o ataku wyprzedzajacym. Gdy swego czasu Izrael ryzykownym
          > > atakiem wyprzedzajacym rozbil armie Egitpu i Syrii, bylo to
          > > usprawiedliwione, bo nie ulegalo watpliwosci, ze wojska te
          > > szykowaly sie do napasci na Izrael. Nalezy tez zauwazyc, ze po
          > > zwyciestwie Izrael zaopatrywal odcietych na Synaju zolnierzy
          > > egipskich w wode, zeby nie pomarli z pragnienia. Czyli nie jest
          > > tak, ze kazdy atak wyprzedzajacy jest zbrodnia lub ku zbrodniom
          > > prowadzi (chyba, ze ktos samo istnienie Zydow za zbrodnie
          > uwaza,
          > > co jak zauwazylem, zdarza sie polskim bywalcom portalu Gazety
          > > nader czesto). Notabene, gdy Hitler doszedl do wladzy, Polska
          > > dwukrotnie proponowala Francji atak wyprzedzajacy (drugi raz,
          > gdy
          > > Niemcy doprowadzili do remilitaryzacji Nadrenii, lamiac traktat
          > > wersalski) - i tez byl to wyraz zdrowego rozsadku, a nie checi
          > > wygubienia Niemcow.
          > >
          > > Klopot polega nie na tym, ze sama tresc nowej doktryny jest
          > zla -
          > > jest tam duzo o amerykanskiej odpowiedzialnosci za swiat,
          > > wspieraniu dazen do wolnosci i demokracji itd. Problemem jest
          > > praktyczna polityka USA w ostatnim czasie i wojownicza
          > retoryka w
          > > amerykanskich mediach. Teraz trudno byloby przecietnemu
          > > Amerykaninowi wytlumaczyc, dlaczego Stany NIE zaatakowaly
          > Iraku.
          > > A przeciez nie jest do konca wykluczone, ze tym razem
          > inspektorzy
          > > istotnie beda w stanie swobodnie dzialac w Iraku. I pewnie
          > znajda
          > > sporo broni masowej zaglady, ktora zniszcza, a potem Saddam
          > znow
          > > zacznie cos knuc itd.
          > > Wydaje sie, ze w takim razie lepiej obalic rezim Saddama raz na
          > > zawsze, obojetne jakim kosztem. Ale to zludzenie, i to
          > fatalne -
          > > to tak, jakby leczyc zapalenie gardla pijac kwas siarkowy. Byc
          > > moze USA beda musialy zaatakowac Irak, tak jak konieczna byla
          > > interwencja w Afganistanie - ale to nie zwalnia Ameryki z
          > > obowiazku ostroznosci i minimalizowania uzycia sily. Tak w
          > > przypadku Stanow, jak i Izraela na przyklad, odpowiedzialnosc
          > > jest zwiekszona, bo przewaga jest po ich stronie. "Komu wiecej
          > > dano, od tego wiecej tez wymagac sie bedzie."
          > >
          > > Postepowanie administracji Busha (i Sharona w Izraelu, bo w
          > > sprawach Bliskiego Wschodu tego oddzielic sie nie da) trzeba
          > > powaznie krytykowac, ale nie dlatego, ze USA i Izrael sa
          > > immanentnie zle. Wprost przeciwnie, zarowno USA, jak i Izrael
          > > maja swiatu duzo do zaoferowania, trzeba wiec modlic sie o to,
          > by
          > > paranoicznym postepowaniem nie krzywdzily reszty swiata i nie
          > > sciagaly na siebie nienawisci. Tymczasem w obu tych krajach
          > > zapanowala obsesja bezpieczenstwa absolutnego, wyjatkowo
          > utopijna
          > > i grozna obsesja. Tylko martwi sa calkowicie bezpieczni.
      • Gość: Jurek Wawro Re: Przeczytajcie IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 22.09.02, 08:48
        Przykro mi, że ludzie krytyczni wobec USA (do których sie
        zaliczam) uzywają tego rodzaju "argumentacji". Jednak sugestia,
        że ma to związek z zamieszkaniem w Polsce lub wynika z zazdrości
        jest niestety na tym samym poziomie.
        Problem jest prawdziwy i poważny. I moglibyście poważnie go
        potraktować.
        • Gość: gosc Do Jurka IP: 2.1.* / *.math.missouri.edu 22.09.02, 21:40
          Gość portalu: Jurek Wawro napisał(a):
          > Przykro mi, że ludzie krytyczni wobec USA (do których sie
          > zaliczam) uzywają tego rodzaju "argumentacji". Jednak sugestia,
          > że ma to związek z zamieszkaniem w Polsce lub wynika z
          zazdrości
          > jest niestety na tym samym poziomie.

          Jurku, mam nadzieje, ze to nie w zwiazku z moja uwaga. Oczywiscie
          miejsce zamieszkania nie ma tu nic do rzeczy, natomiast troche mi
          przykro, gdy porownuje przecietny poziom wypowiedzi Polakow
          zagranicznych z przecietnym poziomem wypowiedzi lokalnych
          (niezaleznie od tego, czy wypowiadajacy sie nienawidza Zydow,
          Arabow, Amerykanow czy tez w ogole swiata). Podejrzewam, ze ta
          dysproporcja wynika z faktu, iz rozsadni ludzie w Polsce moga
          sobie pogadac ze znajomymi na zywo, a Polakom za granica milo
          czasem po polsku porozmawiac chocby w gazetowym portalu.

          Pozdrawiam
    • Gość: dd antyglobalisci i inni IP: *.waw.cdp.pl 21.09.02, 23:52
      w mysl tej doktryny antyglobalisci i patriota tyle ze nie
      amerykanski stanowia potencjalne zagrozenie dla USA
      • Gość: bolek Re: antyglobalisci i inni IP: *.proxy.aol.com 22.09.02, 01:36
        dd dobrze gadasz bo mi z chu.....serek zjadasz
    • Gość: jUDE Re: Nowa doktryna wojenna USA IP: *.27.87.65.Dial1.Chicago1.Level3.net 22.09.02, 08:52
      BUSH WYSTAWIA USA NA POSMIEWISKO-ON STRASZY A IZRAEL BURZY DOMY I KRADNIE
      ZIEMIE PALESTYNCZYKOM.TAKTYKA ROZBOJNICZO-RABUNKOWA.WSTYD GEORGE WSTYD.

      "Bartosz Weglarczyk, Waszyngton 20-09-2002

      Ameryka nie pozwoli nikomu zagrozic swej przewadze militarnej i
      bedzie zapobiegac akcjom terrorystycznym, stosujac uderzenia
      wyprzedzeniowe - mowi nowa doktryna wojenna USA"

      J.Gdyby Bush opracowal "Doktryne Humanitarna"-zyskalby sympatie calego swiata.
      O militarnych mocach powinien milczec bo raz moze sie okazac ze to sa tylko
      sny o potedze a dwa Ameryka byla wtedy lubiana jak z reka do Swiata
      wychodzila a nie z glowicami.
      Az sie dziwie ze Bush senior-troche inteligentniejszy nie powiedzial mu zeby
      nie powtarzal tych kompromitujacych dziecinnych retoryk ze swiata Zwiazku
      Radzieckiego ktore mu zydzi napisali.


    • Gość: ks Re: Nowa doktryna wojenna USA zapowiada IP: 213.134.174.* 22.09.02, 10:38
      Może Bush nie wie, że to, co mówi (co mu napisali) to jest
      odnowiona wersja DOKTRYNY BREŻNIEWA ?
      • Gość: zbalansowany Re: Nowa doktryna wojenna USA zapowiada IP: *.mel.connect.com.au / *.dan.dialup.connect.net.au 22.09.02, 16:15
        Nie rozumiem dlaczego tylu ludzi dziwi sie temu co robia Amerykanie.
        W religii zydowskiej kontrakt pomiedzy Zydami a Bogiem mial polegac na tym ze
        swiat nalezy do zydow ( nie zydzi to czesc inwentarza ) i w zwiazku z tym
        zupelnie normalnym jest ze skoro zydzi przjeli wladze w USA to beda atakowac
        wrogow ich "mekki" nie baczac na reszte swiata. Baranom amerykanskim mozna
        wmowic ze to "walka o pokoj" (swoja droga skad ja to znam) a reszta swiata i
        tak sie nie liczy. Pytanie tylko czym i dla kogo to sie skonczy.
        • Gość: Bogdan Re: Nowa doktryna wojenna USA zapowiada IP: *.chcg3.il.corecomm.net 22.09.02, 17:44
          Ha, ha,ha
          Ciebie sie czyta lepiej niz Orwella.
          Teorie o masonach i cyklistach to bajki dla grzecznych dzieci.
          Mysle, ze powinienes zajac sie pisarstwem. Jeszcze trudno mi
          znalezc gatunek do ktorego by cie zakwalifikowac, ale bylo by to
          gdzies miedzy unreality show a literatura psychiatryczna.
          I zmien gosciu ksyfe na forum ze "zbalansowany"
          na "przebalansowany".
          A tak na serio. Jak sie czyta takich gosci to nie dziwie sie, ze
          swiat uwaza nas Polakow za glupich.

          Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

          > Nie rozumiem dlaczego tylu ludzi dziwi sie temu co robia
          Amerykanie.
          > W religii zydowskiej kontrakt pomiedzy Zydami a Bogiem mial
          polegac na tym ze
          > swiat nalezy do zydow ( nie zydzi to czesc inwentarza ) i w
          zwiazku z tym
          > zupelnie normalnym jest ze skoro zydzi przjeli wladze w USA to
          beda atakowac
          > wrogow ich "mekki" nie baczac na reszte swiata. Baranom
          amerykanskim mozna
          > wmowic ze to "walka o pokoj" (swoja droga skad ja to znam) a
          reszta swiata i
          > tak sie nie liczy. Pytanie tylko czym i dla kogo to sie
          skonczy.
          • Gość: stach Bogdan to brzmi dumnie!!! IP: *.ipt.aol.com 22.09.02, 18:37
            ...tego kretyna juz gdzies na forum widzialem !!!
            • Gość: zbalansowany Re: Bogdan to brzmi dumnie!!! IP: *.mel.connect.com.au / *.dan.dialup.connect.net.au 23.09.02, 04:18
              Do Bogdana

              I jak Ty sie nie wstydzisz z takim imieniem do synagogi chodzic i przyzwoitych
              Zydow denerwowac.
            • Gość: kretyn Re: Bogdan to brzmi dumnie!!! IP: *.rrcnet.com 23.09.02, 05:11

              Ja tez, go widzialem.
              Jak zrezta, wszystkich z aol.

              :)))))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka