Dodaj do ulubionych

Mowia o Polsce/Holandia

18.10.05, 09:48
HAGA

"Między młotem a kowadłem - Polska i jej sąsiedzi"

"Trouw" z 08.10. - "Rzymscy Polacy przeciw pr otestanckim Prusom"

M. van den Heuvel, znawca Europy Wschodniej oraz dziennikarz, jest wielkim
zwolennikiem kultury i hi storii Polski. Na długo przed upadkiem komunizmu
utrzymywał kontakty z założycielami pierwszego wolnego związku zawodowego w
bloku wschodnim . W 1981 roku, wspólnie z S. Malko, napisał książkę "Polska
droga do "Solidarności"". Jego najnowsza pozycja to przegląd historii polski
ej dla szerokiej publiczności. Centralne miejsce zajmuje tu kwestia wielo
wiekowego "ściśnięcia" Polski między Prusami/Niemcami i Rosją. Va n den
Heuvel zwięźle opisuje co wydarzyło się w Polsce od czasów królestwa Piastów
do przystąpienia do UE. Trouw z zadowoleniem przyjm uje do wiadomości
pojawienie się historii polskiej w języku holenders kim: duża doza informacji
napisana w sposób bardzo przystępny i z wie lkim entuzjazmem.

Warszawa i Polacy w oczach holenderskiego przedsiębiorcy

"Het Financieele Dagblad" z 14.10. - "Warszawa - brama do nowej Europy", Ekke
Overbeek

Rozwijając e się w błyskawicznym tempie centrum biznesowe Polski ma w sobie
ogromn y potencjał. To opinia Holendra Dirka Aartsa, prowadzącego w Warszawie
własne biuro promocji. Warszawa jest wspaniałym miastem do robienia int
eresów, ale życie zamiera tu po godzinie 20. To miasto o dwóch oblicz ach: z
jednej strony nowoczesne biurowce, z drugiej szare osiedla mieszkani owe,
zdające się tkwić jeszcze w czasach komunistycznych. Dla obcokra jowca
pozostaje zagadką, dlaczego tak mało robi się w celu uatrakcyjn ienia miasta.
Stan infrastruktury jest bardzo zły. Po 25 latach nie zosta ła ukończona
budowa metra. Jako jedyna stolica europejska Warszawa nie ma autostrady ani
obwodnicy. Jednak co roku pojawiają się nowe biurowce . Warszawa ma bowiem
przyszłość. "Widzę tu o wiele więcej możli wości niż w Holandii", stwierdza
Aarts. Zauważa on pewne różnice w mentalności. Holendrzy są bardzo
bezpośredni i duży nacisk kład ą na przejrzyste układy w pracy. Polskie firmy
mają z tym czasem prob lem i holenderskie dążenie do transparencji traktują
jako wtrącanie się w cudze sprawy. Należy też zawsze pilnować dotrzymywania
umó w. Trzeba też być ostrożnym z szybkim promowaniem pracowników, gdy ż
zdarza im się szybko osiąść na laurach. Wynika to z tradycyjnej kultury
pracy, kładącej duży nacisk na hierarchię i status. W ocza ch Holendra
starsze pokolenie Polaków charakteryzuje pewna nieufność, natomiast młodych
ludzi postrzega on jako bardzo ambitnych, pracowitych i godnych zaufania.

Obserwuj wątek
    • kowianeczka Re: Mowia o Polsce/Holandia 18.10.05, 09:49

      Zrodlo
      Ministerstwo Spraw Zagranicznych
      Departament Systemu Informacji
      00-580 W arszawa, Al. J. Ch. Szucha 23
      tel. 523-9318, fax. 628-3353, www. msz.gov.pl

      Data: 2005-10-17

      • de_oakville Re: Mowia o Polsce/Holandia 18.10.05, 13:27
        >Dla obcokra jowca pozostaje zagadką, dlaczego tak mało robi się w celu
        uatrakcyjn >ienia miasta.

        Zdaniem wielu, Warszawa jest dzis 10 razy bardziej atrakcyjna niz byla w czasach
        komunistycznych. Kto mowi o "szarosci" ten nie widzial prawdziwej "szarosci" 15
        lat temu. Ale oczywiscie wszystko jest wzgledne i nigdy nie ma takiej sytuacji,
        ktorej nie by zmienic na lepsza.
        • de_oakville Re: Mowia o Polsce/Holandia 18.10.05, 13:33
          >"Między młotem a kowadłem - Polska i jej sąsiedzi"

          Slyszalem nie mniej ciekawe okreslenie tj. "Miedzy Hitlerem a Stalinem",
          dotyczace sytuacji Polski w okresie 20-to lecia miedzywojennego. Bylo to w
          jakiejs ksiazce historycznej wydanej po wojnie w RFN-ie ("Zwisschen Hitler und
          Stalin").
    • maniek.siekiera i boją się nie tylko polskiego hydraulika 18.10.05, 22:45
      Ale nie ma się co dziwić - ten naród się straszliwie rozbestwił.. Te 36 h pracy
      w tygodniu to teoria - gdyby odliczyć te niekończące się kawusie i pogadanki o
      pierdołach... zrobiłoby się pewnie z 25.
      Z drugiej strony jest duzo pracy, za którą się typowy Holender nie weźmie (bo mu
      to uwłacza), z kolei imigrantom się nie chce, wolą żyć z niewiele niższych zasiłków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka