krystian71
09.11.05, 09:08
bo tylko my tutaj,na zadupiu Europy mamy prawdziwego czuja .
Sami przez to przeszlismy,mamy wlasne doswiadczenia i wiemy jak sobie radzic.
A wiec marsz do historycznych opracowan i sprawdzac,jak to zrobic,aby przez
setki lat utrzymac wielonarodowe i wieloreligijne panstwo,poczynajac chocby
od konfederacji warszawskiej 1573.
A rozwiazanie jest proste:uznanie i autonomia dla wszystkich religii,z jednym
malym zastrzezeniem-uznanie jednej z nich, w tym wypadku katolicyzmu za
panujaca,co mialo chyba tylko takie znaczenie,ze krol zawsze byc musial
katolickiej wiary.
I na naszych bledach,tez sie mozna uczyc,obserwujac,ze nie mozna dopuscic,by
te nieintegrujace sie mniejszosci przekroczyly jakas umowna krytyczna
granice,poza ktora dochodzi do rozkladu panstwa.
I jeszcze jedno:nie dawac posluchu nawiedzonym inzynierom spolecznym,ktorym
za dlugo pozwolono experymentowac na zywej tkance panstwa,pod pieknymi
haslami tolerancji , wielokulturowosci,bo im o zadne rowne prawa nie chodzi,a
o zniszczenie obyczajow,rozwalenie spoleczenstwa,zniszczenie Tradycji.
I dokonac WYBOROW tak jak Polacy,na ciezkie czasy,malych ,tegawych
konserwatystow-najlepiej BLIZNIAKOW.