Dodaj do ulubionych

Koran i wojna

IP: 213.25.26.* 27.09.01, 21:25
W Koranie są słowa, które miałyby świadczyć o agresywości islamu:
"A kiedy miną święte miesiące,
wtedy zabijajcie bałwochwalców,
tam gdzie ich znajdziecie;
chwytajcie ich, oblegajcie
i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki!" (9:5)

"O Proroku!
Walcz przeciwko niewiernym
i przeciwko obłudnikom
i bądź dla nich surowy!" (9:73)

"Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą,
to uderzcie ich mieczem po szyi (...)" (47:4)

Ta metoda, polegająca na posługiwaniu się poszczególnymi wersetami Koranu, w
oderwaniu od ich kontekstu i okoliczności, w jakich zostały objawione, aby tym
sposobem udowodnić istnienie w islamie obowiązku do prowadzenia wojny
zaczepnej, przypomina wnioskowanie ze słów Jezusa o wojowniczym nastawieniu
chrześcijaństwa: "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie
przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz." (Ewangelia św. Mateusza 10,34).(3)
(Przy użyciu cytatów z Marcina Lutra operacja taka byłaby jeszcze prostsza.)
Jak jednak naprawdę, na podstawie czysto koranicznej, przedstawia się sprawa
islamskiego prawa wojennego? (4)
Na przestrzeni całego Koranu pojawiają się wersety, z których wynika obowiązek
zachowywania pokoju, dopuszczający jedynie wojny obronne. Najwcześniejsze z
tych objawień brzmi następująco:
"Wolno walczyć tym,
którzy doznali krzywdy
- Zaprawdę, Bóg jest wszechwładny,
by im udzielić pomocy! - " (22:39) {niem.192}
Następne w kolejności jest, jeszcze bardziej gruntowne, unormowanie tej kwestii
w 2:190:
"Zwalczajcie na drodze Boga
tych, którzy was zwalczają,
lecz nie bądźcie najeźdźcami (...)"

Dopiero kontynuując poprzednie wersety Koran mówi:
"I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie,
i wypędzajcie ich,
skąd oni was wypędzili!
- Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. - (...)" (2:191)
Zakaz prowadzenia wojny ofensywnej został potwierdzony i wzmocniony w jednym z
późniejszych wersetów:
"Gdyby zechciał Bóg,
to dałby im władzę nad wami,
i oni zwalczyliby was.
A jeśli oni odejdą,
nie prowadząc z wami walki,
i zaofiarują wam pokój,
to wówczas nie wskaże wam Bóg
przeciwko nim żadnej drogi." (4:90)

Aby dopełnić miary można wreszcie zacytować także 8 werset sury 60 w jego
dosłownym brzmieniu:
"Bóg nie zabrania wam,
abyście byli dobrzy i sprawiedliwi
względem tych, którzy was nie zwalczali
z powodu religii
ani nie wypędzali was z waszych domostw (...)"
W kontekście tego fundamentalnego obowiązku zachowywania pokoju i zasadniczego
potępienia wojny ofensywnej wyselekcjonowane wersety nabierają zupełnie innego
znaczenia. Odnoszą się one mianowicie do sposobu zachowania się w wojnie,
która jest już w toku; znaczy to, że w tym wypadku nie chodzi o prawo do wojny
(ius ad bellum), lecz o prawo podczas wojny (ius in bello).
A przy okazji w Koranie wskazuje się na miłosierdzie Boskie.
Jeśli Bóg jest miłosierny dla grzesznego człowieka, to dlaczego człowiek ma być
niemiłosierny dla drugich?
Dla fanatyków i terrorystów nie liczy się Koran i Bóg, tylko własne fobie.
Wtedy można wziąć dowolny werset i zbudować ideologię, nie zważając na całość
przekazu, bo po co?
Obserwuj wątek
    • Gość: WOJO!!!! Re: Koran i wojna IP: 213.8.144.* 27.09.01, 21:37
      Dlaczego nie dodales n.p. wers 89 "W czasie podbojow (bo obowiazek
      muzulmanina jest szerzenie Islamu takze mieczem ) tak wiec , w
      czasie podbojow ci ktorzy nie przejda na wiare muzulmanska ,
      schwytjcie i zabijcie ich !!!!
      To bylo tez stosowane i jest stosowane w SUDANIE .
      Moze cos o trzymaniu niewolnikow ??
      • Gość: muslim W czasie podbojów IP: 213.25.26.* 27.09.01, 22:14
        O którym wersie mówisz (która sura?). Podboje nie sa nakazane w Koranie, ale
        jest tu jasny przekaz do nie wszcynania wojen. A że muzułmanie podbijali swiat
        mieczem i ogniem? Będą za przemoc odpowiadać. Ktoś, kto atakuje słabszych, nie
        ma w sercu miłosierdzia tylko chęć grabieży.
        A na marginesie, skąd znasz Koran cytujac z pamięci wersety? Robisz to z pasji,
        czy zawodowo?
        O trzymaniu niewolników:
        Bóg dał w licznych wersetach koranicznych wyraz temu, że uwolnienie sług płci
        obojga będących jeńcami wojennymi jest czynem szczególnie godnym pochwały i
        przynoszącym zasługę.
        • Gość: Proaam Re: W czasie podbojów IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 27.09.01, 22:21
          Wygladasz na kompetentnego muzulmlanina wiec i ja chce sie
          czegos nauczyc. Jak zinterpretowac 4.89-4.91?

          Serdecznie,

          Proaam
          • Gość: muslim Re: W czasie podbojów IP: 213.25.26.* 27.09.01, 22:38
            Nie mam przy sobie całego Koranu, ale chętnie sprawdzę i dam jutro odpowiedź.
            Pozdrawiam
      • Gość: muslimek Re: Koran i wojna IP: 213.25.26.* 28.09.01, 03:59
        Coś o niewolnikach: (5;89)
        "89 Bóg nie będzie was karał
        za wasze lekkomyślne przysięgi,
        lecz będzie was karał
        za przysięgi złożone rozważnie.
        Możecie się za to okupić
        żywieniem dziesięciu biedaków
        - co będzie średnią tego,
        czym żywicie waszą rodzinę -
        albo ubieraniem ich,
        albo też wyzwoleniem niewolnika."
        Czyli że wyzwolenie niewolnika było bardzo dobrym uczynkiem.
    • Gość: Dariusz Muslim, czyli bardzo ładna bajka dla naiwnych niewiernych ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 22:20
      Najbardziej denerwujące jest dla mnie to ciągłe wmawianie, że koran to religia
      dla grzecznych dzieci , pełna miłości bliźniego ! Sam czytałem tą księgę i
      byłem po 5 minutach przerażony poziomem agresji wobec niewiernych !
      Czy jesteś pobożnym muzułmaninem wypełniającym nakazy koranu ? Jeżeli jesteś,
      to nie możesz przyjaźnić się z żadnym chrześcijaninem !!! ( Szura 5,wers 52 ).
      Jeżeli jesteś pobożny , to wierzysz ze Allah nagradza zabijających innych ludzi
      rajem ??? ( szura 47 )
      Jeżeli nie jesteś pobożnym muzułmaninem, to bardzo dobrze, bo mamy jednego
      fanatyka religijnego mniej na świecie !
      Z poważaniem !
      P.S. : Nie wmawiaj mi nienawiści do innych ludzi . Ja tylko nie cierpię obłudy
      i robienia mnie w konia.
      • Gość: muslim Re: Muslim, czyli bardzo ładna bajka dla naiwnych niewiernych ! IP: 213.25.26.* 27.09.01, 22:36
        Może nie jestem pobożnym muzłmaninem, chociaż takim bym chciał być. Uważam, że
        niektóre wersety były wskazówkami, jak zapobiec problemom rodzącej się
        wspólnoty muzułmańskiej (posłannictwo dopiero się dokonywało, muzułmanie nie
        byli jeszcze przygotowani do rozmów teologicznych, dlatego kontakt z dojrzałym
        chrześcijaństwem mógłby im wiele namieszać w głowie). Po zakończeniu
        posłannictwa jeszcze za życia Muhammada (pokój z nim) kontakty mogły się
        swobodnie rozwinąć. Dla mnie bratem jest każdy człowiek, niezależnie od
        wyznania. Mimo to uważam się na muzułmanina i nikt mnie z tego srodowiska nie
        krytykuje. Jeśli robię źle, trudno - uważam, że tak powinien postępować
        muzułmanin. Nawet jeśli będę z tym sam. Odpowiadam tylko przed Bogiem i On mnie
        osądzi.
        nie wierzę, że Allah nagradza zabijajacych innych rajem, chyba ze broni siebie
        i rodzinę i zabija w tej obronie. Agresor nie ma miejsca w raju, a przynajmniej
        nie w tym, do którego ja chcę się dostać. "Bóg nie lubi prześladowców."
        Jeśłi skrzywdziłem Cię wypowiedzią, wybacz. Może była uproszeczeniem i raniła
        niewinne osoby, stąd mój zarzut?

        • Gość: Dariusz Re: Muslim, czyli bardzo ładna bajka dla naiwnych niewiernych ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 22:45
          Moim zdaniem albo nie jesteś pobożnym muzułmaninem (i wtedy bardzo się z tego
          cieszę) ,albo udajesz liberała ( nie znam cię , sorry ).
          Jeśli jesteś liberałem islamskim , to tu zaczyna się twój problem . Dla
          fundamentalistów jesteś zwykłym zdrajcą, sługą szatana itd.
          • Gość: muslim Re: Muslim, czyli bardzo ładna bajka dla naiwnych niewiernych ! IP: 213.25.26.* 27.09.01, 22:50
            Obawiam się, że masz rację. Dla wielu muzułmanów moge być zdrajcą, a w ich
            oczach przyjaciel niewiernych to niewierny do kwadratu. Zdaję sobie sprawę, ale
            co pozostaje, jeśli nie postępować godnie. Chcę bronić islamu przeciw tradycji.
            Dla mnie islam jest raczej drogą życia przy użyciu rozumu i morlaności, a nie
            zbiorem obrzędów, nakazów i zakazów. Oczywiście praktykuję modlitwę i staram
            się wspierać biednych, na ile mogę, ale te wszystkie tradycjonalizmy i atawizmy
            są mi obce.
            • Gość: Dariusz Re: Muslim, czyli bardzo ładna bajka dla naiwnych niewiernych ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 16:02
              Mam nadzieję, że Osama i jego ludzie cię nie dorwią ! Twoja szlachetna
              interpretacja islamu to dla nich zdrada !
              • Gość: Proaam Ci co podbili pol swiata musieli nie czytac Koranu! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 28.09.01, 23:42
                Byc moze Koran zabrania podbojow. Niestety, islam
                rozprzestrzenial sie przez podboje. Jak sie nie dalo przez
                totalna wojne to przez terroryzm terroryzm. Stad Assassins. Jest kilka wyjatkow
                (Sufis) ale czy oni nie potwierdzali reguly.
                Z tego co piszesz to dalej nikt nie czyta Koranu albo
                kompletnie nic nie rozumie... Trudno to zrozumiec ale
                widzac te nienawisc boje sie. Pamietam poczatek Solidarnosci.
                Oni kleczeli i modlili sie. Nenawisc nie byla czescia
                naszej kultury.
                • Gość: Muslim Re: Ci co podbili pol swiata musieli nie czytac Koranu! IP: *.*.*.* 29.09.01, 00:04
                  Gość portalu: Proaam napisał(a):

                  > Byc moze Koran zabrania podbojow. Niestety, islam
                  > rozprzestrzenial sie przez podboje. Jak sie nie dalo przez
                  > totalna wojne to przez terroryzm terroryzm. Stad Assassins. Jest kilka wyjatkow
                  >
                  > (Sufis) ale czy oni nie potwierdzali reguly.
                  > Z tego co piszesz to dalej nikt nie czyta Koranu albo
                  > kompletnie nic nie rozumie... Trudno to zrozumiec ale
                  > widzac te nienawisc boje sie. Pamietam poczatek Solidarnosci.
                  > Oni kleczeli i modlili sie. Nenawisc nie byla czescia
                  > naszej kultury.

                  nie zapomnij ze chrzestianstwo takze zostaj rozpowszechniony dzieki mieczem
                  czy cos takiego jest w biblii?
                  nie czytalem ale watpie

                  • Gość: Proaam Re: Ci co podbili pol swiata musieli nie czytac Koranu! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.09.01, 01:09
                    Kiedy? Czy to Chrystus walczyl? ('mieczem wojujesz od miecza zginiesz'). Czy to
                    chrzescijanie za Nerona gdy gineli bezbronni w cyrkach rzymskich? W ktorym
                    miejscu biblii pisze nawroccie sie, placcie podatki albo umierajcie? Do czasu
                    Konstantyna, chrzescijanstwo nie mialo nic wspolnego z polityka (to ponad 300
                    lat!). Islam w ciagu 100 lat PODBIL terytorium od Indii po Afryke. Prawda, ze po
                    upadku Imperium Romanum chrzescijanstwo przejelo funkcje polityczna bo nie bylo
                    alternatywy. Zaplacilo za to ciezka cene w postaci wojen krzyzowych i reformacji.
                    Wojny krzyzowe zaczely sie kiedy Ottomanie odcieli chrzescijanom dostep do
                    Jerozolimy. Czy to byly wojny ofensywne czy defensywne? Krucjata dzieci? Nie byla
                    zorganizowana przez kosciol. Ludzie autentycznie wierzyli ze krzyzowcy to glownie
                    zbiry (to prawda) i ktos o "czystym sercu" mogl otworzyc dostep do Jerozolimy.
                    Zostali sprzedani do niewoli przez muzulmlanow. Nazywaj to glupota,
                    niekompetencja albo idealizmem... Dopiero Francja (Karol Wielki) i Hiszpania
                    zrozumialy ze bez armii nie mozna dac kompetentej odpowiedzi na wojny "obronne"
                    islamu. Moze to obustronna tragedia. Chrzescijanie zostali w koncu wykopani z
                    wladzy bo nie mieli zadnych podstaw do jej sprawowania. Wladze przejely swieckie
                    panstwa. W islamie wladze i wiecej wladzy przejeli przywodcy religijni. Miales mi
                    podac liste demokratycznie nastawionych przywodcow muzulmlaniskich. Turcje
                    wykluczam bo poszla sladem Europy (z duzymi trudnosciami).



                    > nie zapomnij ze chrzestianstwo takze zostaj rozpowszechniony dzieki mieczem
                    > czy cos takiego jest w biblii?
                    > nie czytalem ale watpie
                    >

                    • Gość: Muslim Re: Ci co podbili pol swiata musieli nie czytac Koranu! IP: *.*.*.* 29.09.01, 12:24
                      Gość portalu: Proaam napisał(a):

                      > Kiedy? Czy to Chrystus walczyl? ('mieczem wojujesz od miecza zginiesz'). Czy to
                      >
                      > chrzescijanie za Nerona gdy gineli bezbronni w cyrkach rzymskich? W ktorym
                      > miejscu biblii pisze nawroccie sie, placcie podatki albo umierajcie? Do czasu
                      > Konstantyna, chrzescijanstwo nie mialo nic wspolnego z polityka (to ponad 300
                      > lat!). Islam w ciagu 100 lat PODBIL terytorium od Indii po Afryke. Prawda, ze p
                      > o
                      > upadku Imperium Romanum chrzescijanstwo przejelo funkcje polityczna bo nie bylo
                      >
                      > alternatywy. Zaplacilo za to ciezka cene w postaci wojen krzyzowych i reformacj
                      > i.
                      > Wojny krzyzowe zaczely sie kiedy Ottomanie odcieli chrzescijanom dostep do
                      > Jerozolimy. Czy to byly wojny ofensywne czy defensywne? Krucjata dzieci? Nie by
                      > la
                      > zorganizowana przez kosciol. Ludzie autentycznie wierzyli ze krzyzowcy to glown
                      > ie
                      > zbiry (to prawda) i ktos o "czystym sercu" mogl otworzyc dostep do Jerozolimy.
                      > Zostali sprzedani do niewoli przez muzulmlanow. Nazywaj to glupota,
                      > niekompetencja albo idealizmem... Dopiero Francja (Karol Wielki) i Hiszpania
                      > zrozumialy ze bez armii nie mozna dac kompetentej odpowiedzi na wojny "obronne"
                      >
                      > islamu. Moze to obustronna tragedia. Chrzescijanie zostali w koncu wykopani z
                      > wladzy bo nie mieli zadnych podstaw do jej sprawowania. Wladze przejely swiecki
                      > e
                      > panstwa. W islamie wladze i wiecej wladzy przejeli przywodcy religijni. Miales
                      > mi
                      > podac liste demokratycznie nastawionych przywodcow muzulmlaniskich. Turcje
                      > wykluczam bo poszla sladem Europy (z duzymi trudnosciami).
                      >
                      >
                      >
                      > > nie zapomnij ze chrzestianstwo takze zostaj rozpowszechniony dzieki miecze
                      > m
                      > > czy cos takiego jest w biblii?
                      > > nie czytalem ale watpie
                      > >

                      czykawy jak dotarlo chrzestianizm do czarnej afryki i ameryki poludniowej oraz
                      centralnej nie mowiac o dziszajsze usa i kanada
                      >

                      • Gość: Gatsby Re: Ci co podbili pol swiata musieli nie czytac Koranu! IP: *.cvx40-bradley.dialup.earthlink.net 29.09.01, 16:34
                        Tu juz przeginasz! Nie bylo swietej wojny. USA i Kanada przyjmowaly
                        rozmaite sekty chrzescijanskie ktore szukaly miejsca do azylu.

                        Rzeczywiscie Cortez walczyl mieczem ale o zloto i wplywy. Oczywiscie
                        popieral chrzescijanstwo ale zaden ksiadz nie oglosil "swietej" wojny.
                        Pierwszy raz Cortez nabral przekonania ze powinien zwalczac Aztekow
                        jak poszedl do ich swiatyni i zobaczyl ludzkie zwloki z powyrywanymi sercami.
                        Poczytaj troche historii. Badz troche obiektywny. Czy Ty naprawde nie
                        widzisz roznicy?



                        >
                        > czykawy jak dotarlo chrzestianizm do czarnej afryki i ameryki poludniowej oraz
                        > centralnej nie mowiac o dziszajsze usa i kanada
                        > >
                        >

                        • Gość: Gatsby Historia konkwisty IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 30.09.01, 07:10
                          Posiedzialem nad literatura. Okazuje sie ze Hiszpanie rzeczywiscie
                          stosowali doktryne miltarno-religijna w odroznieniu od reszty chrzescijanskich ruchow.
                          Co jest arcyciekawe to ze ta doktryna zostala wypracowana w przez 800 lat
                          wojen z Maurami. Hiszpanie rozwineli kult apostola Jakuba ktoremu przypisywali patronat w
                          wygranych bitwach. Uwazali go za odpowiednika Mahometa po stronie chrzescijanskiej. Masz
                          troche racji ze katolicyzm hiszpanski na poziomie kultowym zostal zbudowany jako
                          odpowiedz na wyzwanie islamu. Hiszpanie mieli potem piorunujacy wplyw na Ameryke
                          Lacinska... Dyskusje doksztalcaja. Serdeczne dzieki.


                          Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                          > Tu juz przeginasz! Nie bylo swietej wojny. USA i Kanada przyjmowaly
                          > rozmaite sekty chrzescijanskie ktore szukaly miejsca do azylu.
                          >
                          > Rzeczywiscie Cortez walczyl mieczem ale o zloto i wplywy. Oczywiscie
                          > popieral chrzescijanstwo ale zaden ksiadz nie oglosil "swietej" wojny.
                          > Pierwszy raz Cortez nabral przekonania ze powinien zwalczac Aztekow
                          > jak poszedl do ich swiatyni i zobaczyl ludzkie zwloki z powyrywanymi sercami.
                          > Poczytaj troche historii. Badz troche obiektywny. Czy Ty naprawde nie
                          > widzisz roznicy?
                          >
                          >
                          >
                          > >
                          > > czykawy jak dotarlo chrzestianizm do czarnej afryki i ameryki poludniowej
                          > oraz
                          > > centralnej nie mowiac o dziszajsze usa i kanada
                          > > >
                          > >
                          >

                          • Gość: Gatsby Re: Historia konkwisty IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 30.09.01, 07:23
                            "Spain was able to conquer, administer, Christianize
                            and Europeanize the populous areas of the New World
                            precisely because during the previous seven centuries her
                            society had been constructed for the purpose of conquering,
                            administering, Christianizing and Europeanizing the
                            inhabitants of al-Andalus [Muslim Spain]" (Lunenfeld, 27).
                            The national passion and religious fervor with which
                            Spaniards fought, created the expansion of their kingdom at
                            a rate that is still almost unbelievable. The legacy they
                            left behind lives on in the society that grew out of the
                            conquered.

                            Works Cited

                            Abercrombie, Thomas J. "When the Moors Ruled Spain." Cirs
                            from National Geographic Vol. 174, No. 1 July 1988
                            pp. 86-119.

                            Cerio, Gregory. "Were the Spaniards That Cruel?" Cirs
                            from Newsweek Special Issue, Fa/Winter 1991, pp. 48-51.

                            Carenas, Francisco. "The Myth of Santiago de Espana and its
                            Repercussion in the Spanish Reconquest and in the New
                            World." Cirs.
                          • Gość: Kumba Talmud i zydowskie zboczenia IP: 212.71.8.* 30.09.01, 07:23
                            SCIERWO WOJO!!! NAPISAL :
                            Dlaczego nie dodales n.p. wers 89 "W czasie podbojow (bo obowiazek
                            muzulmanina jest szerzenie Islamu takze mieczem ) tak wiec , w
                            czasie podbojow ci ktorzy nie przejda na wiare muzulmanska ,
                            schwytjcie i zabijcie ich !!!!
                            To bylo tez stosowane i jest stosowane w SUDANIE .
                            Moze cos o trzymaniu niewolnikow ??
                            --------
                            A MOZE COS O TALMUDOWYM PIERDOLENIU KROWY SASIADA

                            Fragment cytatu z zydowskiego Talmudu.
                            Zrodlo - THE TALMUD OF THE LAND OF ISRAEL- "Abodah Zarah 33 "
                            Library of Congress-1982 - (Translated by Jacob Neusner )
                            Strona 56.III.[H]



                            "Nie zostawiaj swojego bydla w obecnosci Goya.
                            Bydla plci zenskiej w obecnosci kobiety-Goya - na jakiej podstawie tak mowisz?
                            Jej kochanek moze przyjsc i jej nie zastac,nastepnie On bedzie mial seksualny
                            stosunek z twoim bydlem.
                            Goy jest zawsze podejrzany o stosunki sexualne z bydlem sasiadow,ale nie jest
                            podejrzany o stosunki sexualne z wlasnym bydlem,On wie,ze taki stosunek z
                            bydlem zostawi bydle nieplodne....."


                            ----------------------------------------------------------------------
                            ------
                        • Gość: Muslim Re: Ci co podbili pol swiata musieli nie czytac Koranu! IP: *.*.*.* 30.09.01, 13:17
                          Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                          > Tu juz przeginasz! Nie bylo swietej wojny. USA i Kanada przyjmowaly
                          > rozmaite sekty chrzescijanskie ktore szukaly miejsca do azylu.
                          >
                          > Rzeczywiscie Cortez walczyl mieczem ale o zloto i wplywy. Oczywiscie
                          > popieral chrzescijanstwo ale zaden ksiadz nie oglosil "swietej" wojny.
                          > Pierwszy raz Cortez nabral przekonania ze powinien zwalczac Aztekow
                          > jak poszedl do ich swiatyni i zobaczyl ludzkie zwloki z powyrywanymi sercami.
                          > Poczytaj troche historii. Badz troche obiektywny. Czy Ty naprawde nie
                          > widzisz roznicy?
                          >
                          a kto tu oglosil swietej wojne?
                          ben laden on jest nikiem
                          dla muzulmanow nie ma takiej hirarci jak dla katolikow czyli od papierza....
                          nie bede sie wypowidaj czy koszczol byl czy nie byl winnie w sprawie ameryka
                          (nowa swiat ) bo tym nigdy sie nie interesowalem ...
                          >
                          >
                          > >
                          > > czykawy jak dotarlo chrzestianizm do czarnej afryki i ameryki poludniowej
                          > oraz
                          > > centralnej nie mowiac o dziszajsze usa i kanada
                          > > >
                          > >
                          >

    • Gość: Polani Re: Koran i wojna IP: *.tnt13.sjc4.da.uu.net 30.09.01, 16:21
      w koranu jest jez napisane ze Bojownikow innych wiary czeba zarznonc albo jak
      Niewolnikow uzywac tez tak Kobiet i Dzieci traktowac.
      Miasta czeba spalic i Studnie zatroc.
      Kobiet wolno Gwalcic i sprzedac.
      • Gość: muslimek Re: Koran i wojna IP: 213.25.26.* 01.10.01, 19:15
        Oj Polani, Polani, gdyby tak było, nie zostałbym muzułmaninem. Skąd czerpiesz
        taką straszną wiedzę?
      • Gość: Muslim Re: Koran i wojna IP: *.*.*.* 01.10.01, 19:20
        Gość portalu: Polani napisał(a):

        > w koranu jest jez napisane ze Bojownikow innych wiary czeba zarznonc albo jak
        > Niewolnikow uzywac tez tak Kobiet i Dzieci traktowac.
        > Miasta czeba spalic i Studnie zatroc.
        > Kobiet wolno Gwalcic i sprzedac.

        waw tyle nam wolno!
        hehehehehehe
        skad wiesz podaj zrodla
        niecierpliwie czekam

        • Gość: Polani Re: Koran i wojna Mordowac Gwalcic Niewolnikow sprzedac ! IP: *.tnt14.sjc4.da.uu.net 02.10.01, 05:58
          To sa w Kuranie na wszystkich "Surach" napisane i sam Muchamed na
          Bytwie "Bader" i w "Medinie" rozkaziwal.
          • Gość: muslimek Re: Koran i wojna Mordowac Gwalcic Niewolnikow sprzedac ! IP: 213.25.26.* 02.10.01, 11:53
            sura mówić zjadać Polani i zabrać mu krowa
          • Gość: Muslim Re: Koran i wojna Mordowac Gwalcic Niewolnikow sprzedac ! IP: *.*.*.* 02.10.01, 12:50
            Gość portalu: Polani napisał(a):

            > To sa w Kuranie na wszystkich "Surach" napisane i sam Muchamed na
            > Bytwie "Bader" i w "Medinie" rozkaziwal.


            zgadzam sie sam prorog Mohammed powiedzal ze nalezy ignorowac takich jak ty :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka