Dodaj do ulubionych

Jak zginął Dima Zawadski

23.11.05, 08:18
Ludzie nie straszcie mnie i mojej rodziny. A juz myslelismy, ze wszystko sie
zmienilo w Europie po 90 roku.

Obiecuje bede lepszy dla bliznich.

Cztery nogi dobre dwie nogi zle.ee Be.eee
Obserwuj wątek
    • witomir W Polsce zginął Papała, Sekuła, Dębski i inni 23.11.05, 09:40
      skoro jako mieszkaniec RP nie bardzo udaje mi się zmienić coś na lepsze w swoim
      kraju to chyba logiczne dla czlowieka rozsądnie myslącego jest by nie
      pouczać, "wyzwalać" swojego sąsiada
      • xavras_wyzhryn Re: W Polsce zginął Papała, Sekuła, Dębski i inni 23.11.05, 17:52
        NIestety nie jestes czlowiekiem rozsadnie myslacym, a szkoda...
    • krystian71 jak zginal ksiadz Popieluszko 23.11.05, 10:47
      gdy narod za morde trzymali przyjaciele Adasia-ludzie honoru-Jaruzelski z
      Kiszczakiem
      • xavras_wyzhryn Re: jak zginal ksiadz Popieluszko 23.11.05, 17:51
        Nie zapominaj krystianku o najwiekszym (wzrostem) przyjacielu gen. jaruzelskiego
        - panu macieju giertychu, ktory trzymal nas za morde jako czlonek rady
        konsultacyjnej.
        • valdivia Re: jak zginal ksiadz Popieluszko 23.11.05, 18:56
          Bardzo sluszna uwaga! :)
          PdV
        • krystian71 w rzeczy samej,nie warto sie dla ciebie wysilac 24.11.05, 10:58
          wiec wypis z wikipedii,na temat innego przyjaciela Jaruzelskiego i Michnika
          wystarczy

          Krzysztof Skubiszewski
          Z Wikipedii, wolnej encyklopedii.
          Jump to: navigation, search
          Krzysztof Jan Skubiszewski (ur. 8 października 1926 w Poznaniu), polityk
          polski, minister spraw zagranicznych w latach 1989-1993.

          Ukończył Wydział Prawno-Ekonomiczny Uniwersytetu Poznańskiego, otrzymał
          nominację profesorską w dziedzinie prawa międzynarodowego. Wykładał we Francji,
          USA, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii, jest autorem prac naukowych i opracowań.
          Członek-korespondent PAN.

          W latach 1981-1984 był członkiem Prymasowskiej Rady Społecznej, 1986-1989
          członkiem Rady Konsultacyjnej przy Przewodniczącym Rady Państwa
          -----------------
          he,he
          • xavras_wyzhryn Re: w rzeczy samej,nie warto sie dla ciebie wysil 24.11.05, 16:43
            Ale twoj ulubiony wielki (wzrostem) dendrolog byl czlonkiem tejze rady
            konsultacyjnej w latach stanu wojennego... To troche inne czasy niz 1986-89,
            prawda?
            O tym na wikipedii nie pisza, czy nie doczytales? Za duzo literek bylo? :)

            Inna rzecz, ze skubiszewskiego uwazam za najslabszego polskiego ministra spraw
            zagranicznych lat 1989-2005 i jednego z najslabszych w historii, w ogole. W
            mojej ocenie to byl dyletant, wiec krystianku, jak zwykle: pudlo...

            Poza tym... tak nie lubisz Zydow, ze przesiakles tym, co im zarzucasz, slusznie,
            czy nie, nie wnikam, ale tym przesiakles, mianowicie odwracasz kota ogonem...
            To watek o bialorusi i mordowaniu przez postsowiecki rezim lukaszenki
            niewygodnych dziennikarzy, a nie o morderstwach komunistycznej wladzy w Polsce.
            Zaloz watek o ks. Popieluszce, to pogadamy, jak to bylo.

            Retoryka, typu: "a u was murzynow bija", miala swoje piec minut, ktore
            bezpowrotnie, na szczescie, odeszly, wiec zmien plyte.

            P.S.
            Zycze dalszej owocnej pracy naukowej na wikipedii. Na pewno dzieci z podstawowek
            i gimnazjow umiescily tam wiele nowych, interesujacych informacji, w sam raz dla
            ciebie. :-)
            • krystian71 Re: w rzeczy samej,nie warto sie dla ciebie wysil 24.11.05, 20:46
              wejdz na stolek i popatr do gory,moze znajdziesz swoj wpis "na temat" kto
              zginal w Polsce.
              >> To watek o bialorusi i mordowaniu przez postsowiecki rezim lukaszenki
              > niewygodnych dziennikarzy, a nie o morderstwach komunistycznej wladzy w Polsce

              Pogrzeb w wikipedii i znajdz co to byla i do czego sluzyla Rada Konsultacyjna i
              czy kiedykolwiek rowniez w czasie stanu wojennego sluzyla do trzymania Polakow
              za morde,jak nie baczac na osmieszenie sie napisales.
              Nie interesuje mnie twoja ocena Skubiszewskiego,to nie ma nic do rzeczy,ze ten
              bufon byl forowany przez GW i Michnika, a Giertych akurat nie z tego
              przyjacielskiego kregu,ktoremu GW dala placet na rozmowy z
              komunistami,rezerwujac te kontakty dla siebie.
              • xavras_wyzhryn Re: w rzeczy samej,nie warto sie dla ciebie wysil 25.11.05, 02:06
                krystian71 napisała:

                > wejdz na stolek i popatr do gory,moze znajdziesz swoj wpis "na temat" kto
                > zginal w Polsce.

                To jakis belkot, wiec nie bede komentowac.

                > Pogrzeb w wikipedii i znajdz co to byla i do czego sluzyla Rada Konsultacyjna i
                >
                > czy kiedykolwiek rowniez w czasie stanu wojennego sluzyla do trzymania Polakow
                > za morde,jak nie baczac na osmieszenie sie napisales.
                > Nie interesuje mnie twoja ocena Skubiszewskiego,to nie ma nic do rzeczy,ze ten
                > bufon byl forowany przez GW i Michnika, a Giertych akurat nie z tego
                > przyjacielskiego kregu,ktoremu GW dala placet na rozmowy z
                > komunistami,rezerwujac te kontakty dla siebie.

                1. Wikipedia to moze dobre zrodlo dla ciebie, dla mnie jednak zarowno jego
                wartosc, jak autorytet sa zerowe. Moze gdybym mial 6 lat, to moje zdanie byloby
                inne, ale mam nieco wiecej... Pozostawie wiec ta "skarbnice madrosci" dla
                ciebie. Widze, ze wam razem ze soba jest dobrze.

                2. Wijesz sie jak zwykle jak piskorz i manipulujesz, ale aby mnie zmanipulowac
                jestes niestety za slaby i za maly...
                Watek wyzej napisales o skubiszewskim, jako dzialaczu rady konsultacyjnej w
                latach 86-89 w tonie ganiacym.
                W momencie, gdy naswietlilem ci, ze twoj wielki (wzrostem) ulubieniec dzialal w
                tejze radzie w stanie wojennym, nagle zmieniles front i stwierdzasz, ze ta
                organizacja byla wlasciwie nieszkodliwa... hmmm... interesujaca metamorfoza...
                Za to 2 posty wyzej, sugerujac przyjazn michnika i jaruzelskiego, nie baczac na
                osmieszenie, sugerujesz, ze to michnik, jako przyjaciel jaruzelskiego trzymal
                Polakow za morde w stanie wojennym, no rewelacja, koles... Ciekawe tylko jak
                trzymal nas, Polakow za morde zza krat wiezienia...
                Czy twoj wielki (wzrostem) ulubieniec siedzial wtedy w wiezieniu, czy
                wspolpracowal z komunistycznymi prominentami, co? Poczytaj na swojej ulubionej
                wikipedii.

                Zabawne, ze w momencie, gdy okazalo sie, ze uwazam skubiszewskiego za
                politycznego dyletanta, piszesz, ze ocena cie nie interesuje. Ciekawe co bys
                napisal, gdybym z jakichs niewytlumaczonych powodow podjal sie obrony
                skubiszewskiego...

                Powiedz, czy ty i Kali nie jestescie ze soba spokrewnieni?

                Giertych z komunistami rozmawiac nie musial, bo dogadal sie z nimi juz
                wczesniej, miedzy innymi probujac posredniczyc miedzy nimi, a swoim ojcem
                jedrzejem. Istotnie, nie nalezal do kregu towarzystwa wyborczej.

                Nawet gdyby rada konsultacyja byla w stanie wojennym niewinna jak kolko
                rozancowe, kazdy uczciwy czlowiek, widzac co komunistyczny rezim wyprawia,
                wypisalby sie z niej, nie chcac, aby w jakikolwiek sposob kojarzono go z
                zaprzedanymi sowietom bezwzglednymi bydlakami. Twoj wielki (wzrostem) ulubieniec
                nie tylko z rady nie wystapil, ale nawet niedawno chlubil sie uczestniczeniem w
                niej... Ocene niech wystawi historia. Mam nadzieje, ze bedzie rzetelna...

                Glowna roznica miedzy naszymi pogladmi bierze sie z tego, ze ja odrzucam
                wszelkie teorie spiskowe, jako zbyt proste i podejrzane. Ty wrecz przeciwnie,
                wszedzie weszysz spiski i sprzysiezenia: to zydowskie, to masonskie, to gazety
                wyborczej, to cyklistow, to homoseksualistow i Bog wie jakie jeszcze...

                Teorie spiskowe zakladaja i przyjmuja ludzie prosci i malo inteligentni,
                ewentualnie majacy zaburzenia psychiczne, poniewaz w ten sposob wytwarzaja sobie
                bardzo prosty obraz swiata, taki, jaki sa w stanie ogarnac watlym umyslem...

                A swiat, zareczam ci, prosty nie jest... Jest bardziej pokrecony niz krzywo
                nawiniete uzwojenie transformatora.
                • krystian71 Re: w rzeczy samej,nie warto sie dla ciebie wysil 26.11.05, 09:19
                  z komunistami i to duzo wczesniej probowalo dogadywac sie wielu.I Episkopat i
                  mec.Sila Nowicki i Giertych,Wazne jest w jakim celu to robili,a materialy
                  powoli wychodza na swiatlo dzienne.Jakie byly intencje rozmowcow w Magdalence
                  tez juz wiadomo.I Kuron dogadujacy sie ze stalonowskimi wladzami,w konkretnym
                  celu-zniszczenia tradycyjnego harcerstwa.
                  I brat Michnika uczestniczacy w tym samym okresie w mordach sadowych.Jesli juz
                  sam zaczales czlonkow rodziny wyciagac.
                  To byly na pewno zbrodnie,na pewno nie powod do chwaly.Skubiszewskiego nie
                  wyciagnalem tu po to,bys mogl o nim swoja opinie wyrazic,tylko na dowod,ze
                  czlonek tej samej Rady nalezal do scislej elity Michnika i byl przez GW
                  promowany.
                  Co do teorii spiskowych-nie lubie zbitek slownych .I upartego zaprzeczania
                  faktom,na przekor tym faktom-to wlasnie swiadczy o wtornosci i mialkosci
                  umyslowej,gdy sie przeciwnikowi latki przyszywa-"zwolennik teorii
                  spiskowych","antysemita"-moze to dla glupawego xawrasa wystarczy i moze sie
                  cieszyc,ze cos komus udowodnil.
                  Zwolennik teorii spiskowych to taki czlowiek,ktory kazdy proces dziejowy,KAZDY
                  zaskakujacy fakt jest w stanie jakims spiskiem, tajnym porozumieniem
                  wytlumaczyc.
                  To jedna strona medalu, a druga,to ta,ze rzeczywiscie w historii spiskow co
                  niemiara -od zabojstwa cezara, dekabrystow,Guya Foxa,czy tworcow Rewolucji
                  Pazdziernikowej.
                  Ty pewnie jestes zwolennikiem teorii materializmu i determinizmu historycznego
                  i roli uciemiezonych mas ludowych miast i wsi oraz rozwoju sil wytworczych w
                  sprzecznosci do stosunkow produkcji.
                  Ale to dla MNIE belkot.
    • bopin wyjdzie 23.11.05, 13:33
      Jak to wszystko wyjdzie na jaw, ale będzie dym. Łukaszenka nie ucieknie,
      przecież nawet Pinocheta dorwali.
    • bazyliszek4 Re: Jak zginął Dima Zawadski 23.11.05, 14:45
      Zawadska domagała się od mińskiej prokuratury wszczęcia postępowania przeciw
      OMON-owcowi, który uderzył ją 7 lipca w czasie manifestacji na placu
      Październikowym. Na dowód przedstawiła film nakręcony przez ekipę ORT, na
      którym wyraźnie widać osiłka w mundurze uderzającego Swietłanę pięścią w twarz.
      --------------------------------------------------------------------------------

      radziecki borrka widział wszystko inaczej:
      "Faktycznie,ogladalem kadry z tego zdarzenia i widac bylo wyraznie ze baba dala
      po ryju milicjantowi(a kawal chlopa)cos tam jeszcze mowila o jego zonie,no i
      byla blyskawiczna reakcja.wedlug mnie to moga z rownymi szansami wystepowac do
      sadu bo dali sobie po ryju,pierwsza uderzyla jednak Zawadzka".
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=26367306&a=26389250
      • xavras_wyzhryn Re: Jak zginął Dima Zawadski 23.11.05, 17:53
        Nienawidze komunistycznych damskich bokserow.
        • oginn Re: Jak zginął Dima Zawadski 23.11.05, 17:55
          Podniosła rękę na stróża białoruskiego prawa.
          • xavras_wyzhryn Re: Jak zginął Dima Zawadski 23.11.05, 18:28
            Chyba raczej na ciecia i bydlaka.
            • oginn Re: Jak zginął Dima Zawadski 23.11.05, 18:54
              Wykonywał swoje służbowe obowiązki, jak każdy mundurowy. Obywatel powinien
              takich ludzi słuchać.
              • marcin060482 Re: Jak zginął Dima Zawadski 23.11.05, 21:44
                czyli nazisci w niemczech tez powinni sie sluchac nazistowskiej policji
                "bo takie jest prawo"?
                ale jestes cieciem Boooooooooze
                :)
                • oginn Re: Jak zginął Dima Zawadski 23.11.05, 22:14
                  Ja jestem posłusznym, lojalnym polskim obywatelem i nie daję powodu służbom
                  państwowym do interwencji, a gdybym był w mundurowej służbie, to pałowałbym
                  buntowników na rozkaz przełożonych, zgodnie z umową o pracę.
                  • bazyliszek4 Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 00:48
                    oginn napisał:

                    > Ja jestem posłusznym, lojalnym polskim obywatelem i nie daję powodu służbom
                    > państwowym do interwencji, a gdybym był w mundurowej służbie, to pałowałbym
                    > buntowników na rozkaz przełożonych, zgodnie z umową o pracę.

                    zawsze się zastanawiałem jaki typ mentalności potrzebny jest do zostania
                    zomowcem.
                    różne bzdury czytałem na forum, ale facet, który otwarcie pisze, że
                    pałowałby "buntowników" (nie przestępców stwarzających zagrożenie,
                    ale "buntowników") na rozkaz przerasta wszystko...
                    • xavras_wyzhryn Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 02:24
                      Szkoda, ze bydlak nie trafil na mnie... Nie bylby w stanie mnie uderzyc, ani
                      nikogo innego nigdy wiecej...

                      > zawsze się zastanawiałem jaki typ mentalności potrzebny jest do zostania
                      > zomowcem.
                      > różne bzdury czytałem na forum, ale facet, który otwarcie pisze, że
                      > pałowałby "buntowników" (nie przestępców stwarzających zagrożenie,
                      > ale "buntowników") na rozkaz przerasta wszystko...

                      Pewnie to jeden z tych "poslusznych i lojalnych obywateli", ktorzy strzelali do
                      "bunto..." gornikow w kopalni Wujek.
              • raffus Re: Jak zginął Dima Zawadski 23.11.05, 23:39
                Nie umiesz czytać:

                "Jeden podskoczył do mnie. Zaczął mnie bóść głową w klatkę piersiową i wypychać
                z szeregu. Krzyknęłam z bólu. Zerwałam mu beret z głowy. Wtedy drugi pięścią z
                całej siły uderzył mnie w twarz. Poleciałam parę kroków do tyłu."

                Przecież TO ON ZAATAKOWAŁ pierwszy, a nie ona. Poza tym za zerwany beret nie
                należy kogoś prać z całej siły pięścią w twarz.

                No chyba, że dla Ciebie jest to normalne. Może ty służyłeś w ZOMO ?
                • oginn Re: Jak zginął Dima Zawadski 23.11.05, 23:54
                  Uczestniczyła w nielegalnej demonstracji i na wezwanie służb bezpieczeństwa do
                  rozejścia się powinna była posłuchać tych poleceń, a nie stawiać czynny opór
                  podjętym działaniom.
                  • raffus Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 00:07
                    I milicjant mógł bóść głową ? A nie mógł najpierw łagodniej ?
                    Zerwanie beretu to powód do brutalnego i agresywnego rąbnięcia w twarz ? Jeśli
                    tak uważasz to współczuję Ci.
                    • oginn Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 00:29
                      Z reguły, milicja czy policja, najpierw wzywa do rozejścia się, a dopiero
                      potem, gdy demonstranci nie słuchają, podejmuje stosowne działania. Tak zapewne
                      było i w tym przypadku, a wersja całego zajścia, podawana przez demonstrantów,
                      jest tylko ich wersją. Dobrze, że tylko zerwała mu beret, bo mogła zrobić coś
                      gorszego stróżowi białoruskiego prawa, ale ten w porę odpowiednio ją
                      unieszkodliwił, zadawając skuteczny cios w szaloną kobiecą głowę.
                      • pauline.kaczanow Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 00:41
                        OGINN.....

                        Stary ! IP ambasady bialoruskiej przeswituje ci przez nicka.
                        Wiec daruj sobie pierdzielenie na ten temat.Lukaszenka jest dyktatorem i
                        zbrodniarzem. I tyle, co mam w tej sprawie do powiedzenia do Ciebie rzecz
                        jasna - ciebie powinno byc z malej ale jednak .....ta ziemia swieta cie
                        nosi .....)
                      • pndzelek Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 00:48
                        jakos fest przesadzasz
                        gdyby ja uderzyl palka, to jeszcze troche potrafie zrozumiec, ze wykonywal
                        swoja prace policjanta, ale to ze ja walna piescia w twarz to na pewno juz nie
                        policyjna praca /jakkolwiek moze byc ona obrzydliwa/, ale zwykle zbydlecenie
                        zakompleksionego osilka
                • pndzelek Re: Jak zginął Dima Zawadski 23.11.05, 23:54
                  wypowiedz vs wypowiedz

                  w zadnym wypadku nie bede bronil milicji bialoruskiej /bo uzasadnienie
                  prokuratury ze ta drobna kobieta pobila dwoch milicjantow jest troche dziwne/
                  ale na pewno jesli pierwsza im dala w ryj /bo to jedyna sluszna nazwa dla tego
                  czegos u damskich bokserow/ to nie jest krysztalowo czysta a jej wypowiedzi to
                  tylko jedna strona
                  • raffus Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 00:08
                    Danie w ryj a strącenie beretu to chyba różnica ? Nie widzisz żadnej różnicy.
                    • pndzelek Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 00:11
                      widze roznice w jednym
                      stracenie beretu - to jej wersja
                      uderzenie piescia - to fakt
                      reczywistosc - to ?
                      • raffus Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 00:16
                        no właśnie tego nie wiemy.

                        Ale wydaje mi się, że to zajście pokazywano w Wiadomościach w TVP1, bo coś
                        takiego kojarzę. Więc jak ktoś ma dostęp do archiwów TVP to można sprawdzić.

                        Ale nie sądzę, żeby drobna blondynka wiedząc co zrobiono z jej mężem i jak
                        działa ichniejsza milicja, zaatakowała pierwsza. Nie chcę tego rozstrząsać -
                        idę spać.
                        • pndzelek Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 00:23
                          ja wlasnie tez nie wiem, ale nie bede sie opieral tylko na wypowiedzi tej pani
                          bo w gazecie ja tylko cytowano i nie podano nic wiecej
                          • bazyliszek4 Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 00:43
                            pndzelek napisał:

                            > ja wlasnie tez nie wiem, ale nie bede sie opieral tylko na wypowiedzi tej pani
                            > bo w gazecie ja tylko cytowano i nie podano nic wiecej

                            "Na dowód przedstawiła film nakręcony przez ekipę ORT, na którym wyraźnie widać
                            osiłka w mundurze uderzającego Swietłanę pięścią w twarz".

                            • pndzelek Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 00:45
                              tak to wiadomo co to bydle zrobilo, ale na temat tego co ona robila jest tylko
                              jej wypowiedz
                              • bazyliszek4 Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 00:50
                                Prokuratura odmówiła, przychylając się do opinii zwierzchników OMON
                                twierdzących, że to nie funkcjonariusz uderzył kobietę, ale to kobieta pobiła,
                                i to od razu dwóch funkcjonariuszy.

                                możesz zawsze przyjąć wersję OMON-u. kobieta pobiła dwóch funkcjonariuszy...
                                • pndzelek Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 00:57
                                  ty idziesz od skrajnosci do skrajnosci
                                  uwazasz za zupelnie niemozliwe ze ta kobieta naprz. spoliczkowala tego bydlaka
                                  nim ja uderzyl ? albo ze go oplula czy cokolwiek innego ?
                                  ona powiedziala, ze mu stracila beret i to jest prawda, niczego innego nie moze
                                  byc
                                  ja watpie, ze by prokuratura swoje kretynskie /pisalem juz tu wczesniej ze jest
                                  glupie/ uzasadnienie oparla tylko na straceniu beretu jednego kiedy tam
                                  twierdzi o dwoch
                                  ciekaw jestem co bylo, bo artykul gazety nic tam nie wyjasnia
                                  • pauline.kaczanow panowie 24.11.05, 01:03
                                    Zasadnicza kwestia jest tutaj zabojstwo dziennikarza.
                                    Uderzenie tej Pani to watek poboczny aczkowliek bardzo wazny.
                                    Z GRU wywodzi sie wielu najemnikow, ktorzy za kazde pieniadze ( nawet
                                    niewielkie ) wykonaja najczarniejsza robote. Ja bym Rosjan szukala np. w Iraku,
                                    Syrii, Libii.........
                                  • bazyliszek4 Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 01:05
                                    pndzelek napisał:

                                    > ty idziesz od skrajnosci do skrajnosci
                                    > uwazasz za zupelnie niemozliwe ze ta kobieta naprz. spoliczkowala tego
                                    > bydlaka nim ja uderzyl ?

                                    - Jeden podskoczył do mnie. Zaczął mnie bóść głową w klatkę piersiową i
                                    wypychać z szeregu. Krzyknęłam z bólu. Zerwałam mu beret z głowy. Wtedy drugi
                                    pięścią z całej siły uderzył mnie w twarz.

                                    możesz też przyjąć wersję, że zaczęła Zawadzka. gdy podszedł do niej
                                    uśmiechnięty omonowiec Zawadzka ni z gruchy, ni z pietruchy strąciła mu beret.
                                    pewnie taka już jest wredna...

                                    nie chce mi się już dyskutować. problem czy kobieta zaatakowała dwóch
                                    milicjantów czy nie, i kto jest bardziej wiarygodny ("wypowiedz vs wypowiedz")
                                    nie fascynuje mnie task jak ciebie...
                                    • pndzelek Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 01:19
                                      masz niezaleznie wyjasnione i potwierdzone, ze ormowiec ja uderzyl do tego
                                      piescia w twarz
                                      na temat tego co bylo przed tym mamy dac tylko i wylacznie wiare slowom
                                      uderzonej
                                      to sa fakty
                                      • bazyliszek4 Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 01:24
                                        można też chwilę pomysleć i spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie po co
                                        Zawadzka miałaby zaczynać bójkę z omonowcem...
                                        • pndzelek Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 01:28
                                          potrafie sobie wyobrazic tysiace powodow
                                          poczynajac na werbalnych prowokacjach dupkow, ktore ja zdenerwowaly konczac na
                                          ludzkiej wscieklosci na aparat ktory sluzy prawdopodobnemu zleceniodawcy
                                          morderstwa
                                          ty uwazasz ze nic takiego nie jest mozliwe i zawadska to swieta teresa?
                                          • bazyliszek4 Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 01:48
                                            ach tak... po pięciu latach nagle nie wytrzymała i zaatakowała omonowca...

                                            możesz wierzyć, że Zawadzka zatakowała milicjantów. ja uważam to za absurd.
                                            pamiętam jeszcze tego typu brednie z PRL-u. i wiem jak działa OMON na
                                            Białorusi...
                                            i nie trzeba być świętą Teresą, by powstrzymać się od atakowania omonowców.
                                            wystarczy być w pełni rozumu...

                                            na tym już naprawdę kończę. nie chcę ci dłużej pomagać w ośmieszaniu sprawy
                                            Zawadzkiego przez roztrząsanie absurdalnej hipotezy ataku jego żony na
                                            milicjantów...
                                            • pndzelek Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 01:52
                                              ja wiem jedno
                                              ze zawsze jak jest dowolna demonstracja rozpedzona policja /i w krajach
                                              demokratycznych/ to od demonstrantow sie dowiem o zupelnie nie uzasadnionej
                                              agresji policjantow
                                              nawet w sytuacjach gdzie pozniej dane lekarzy mowia xxx pobitych demonstrantow
                                              xx rannych policjantow

                                              pytam ciagle dlaczego poza slowami zawadskiej nie ma tam zadnego innego
                                              potwierdzenia
                                              • pndzelek btw. borrek twierdzi ze zdarzenie widzial 24.11.05, 01:53
                                                w tv
                                                ty go tez widziales ze ciagle twierdzisz ze to nie mozliwe ?
                                                albo tylko gdybasz
                                                • xavras_wyzhryn Re: btw. borrek twierdzi ze zdarzenie widzial 24.11.05, 02:35
                                                  Dzisiejsze wiadomosci TVP1 pokazaly to wydarzenie. Przebiegalo dokladnie tak,
                                                  jak mowila Zawadska. Otrzymala potezny cios piescia w lewy policzek, z rozbiegu,
                                                  polobrotu i jeszcze "pociagniety" barkiem, ktorym zostala odrzucona do tylu jak
                                                  trafieniem pioruna.

                                                  Gdybym byl tam na miejscu zabilbym tego bialoruskiego ch... golymi rekami. Tak
                                                  sie sklada, ze potrafie...
                                                  • pndzelek Re: btw. borrek twierdzi ze zdarzenie widzial 24.11.05, 02:37
                                                    co bylo przed tym ?
                                                    borrka twierdzi ze cos bylo ?
                                                    to nieprawda ?
                                                    bo tego bydlaka to widzial kazdy

                                                    i nie rob z siebie gieroja bo by cie 20 bydlakow na nogach roznioslo, na forum
                                                    to muskuly mozesz prezyc, tam bys byl zwykla zabawka dla aparatu represji
                                                  • xavras_wyzhryn Re: btw. borrek twierdzi ze zdarzenie widzial 24.11.05, 02:51
                                                    20 by mnie roznioslo, zgoda, ale co najmniej 4-5 bym zabral ze soba.

                                                    Mojego Sensei'a gonilo kiedys 22. On przed nimi uciekal, ale co jakis czas sie
                                                    zatrzymywal, a wtedy goniacych ubywalo... Po pewnym czasie zostalo ich 3, Sensei
                                                    sie zatrzymal i z kolei oni zaczeli uciekac... :)))

                                                    > co bylo przed tym ?
                                                    Filmik byl bardzo krotki. Przed kulminacja ten ciec od beretu przepychal
                                                    Zawadska do tylu.
                                                  • pndzelek Ja wlasnie ten filmik ogladam 24.11.05, 02:58
                                                    i przed uderzeniem tam jakos machaja rece svetlany
                                                    i cos krzyczy ale mam marne polaczenie

                                                    www.1tv.ru/owa/win/ort6_videopage.main?sender=news&p_topic_id=78976&p_video_num=1&counter1_href=287212&counter2_href=id
                                                    =268366;t=56
                                                  • bazyliszek4 Re: Ja wlasnie ten filmik ogladam 24.11.05, 17:49
                                                    ja mam znakomite połączenie i wersja o ataku Swietłany Zawadzkiej na omonowców
                                                    jest bzdurą.
                                                    a borrka1 łże jak pies...
                                              • bazyliszek4 Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 02:36
                                                pndzelek napisał:

                                                > pytam ciagle dlaczego poza slowami zawadskiej nie ma tam zadnego innego
                                                > potwierdzenia

                                                a ilu świadków zeznajacych, że jakies wydarzenie nie nastąpiło (mam na myśli
                                                atak Zawadzkiej na milicjantów) jest panu potrzebnych, by uwierzyć, że naprawdę
                                                nie nastąpiło?
                                                o pobiciu Zawadzkiej pisało w swoim czasie kilku dziennikarzy rosyjskich...
                                                • pndzelek Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 02:38
                                                  jak z gluchym
                                                  pobicie zawadskiej jest faktem
                                                  pytam co bylo przed tym, wystarczyl by mi chociaz jeden swiadek ktorego w
                                                  artykule gazety nie podano
                                                  borrka twierdzi ze widzial w tv cale zajscie i ze tam byla i agresja z jej
                                                  strony
                                                  klamie ? masz inne dowody ?
                                                  • raffus Re: Jak zginął Dima Zawadski 25.11.05, 19:25
                                                    może k... oberzysz sobie cały film. Widać wyraźnie, że OMONowiec brutalnie
                                                    uderzył ją w twarz. I nie ma żadnego usprawiedliwienia, czy ona coś do niego
                                                    przykrego mówiła (watpię), czy nie.
      • kacap_z_moskwy Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 03:22
        bazyliszek4 napisał:

        > Zawadska domagała się od mińskiej prokuratury wszczęcia postępowania przeciw
        > OMON-owcowi, który uderzył ją 7 lipca w czasie manifestacji na placu
        > Październikowym. Na dowód przedstawiła film nakręcony przez ekipę ORT, na
        > którym wyraźnie widać osiłka w mundurze uderzającego Swietłanę pięścią w
        twarz.

        A jak mozes powolywacsie na TV rosyjskie? Przeczez to sprzecne z twymi
        zasadami.
        • xavras_wyzhryn Re: Jak zginął Dima Zawadski 24.11.05, 03:52
          Wiem, ze nie miesci sie to tobie w glowie, ale istnieja tez uczciwi rosjanie,
          chociaz to gatunek ginacy w zastraszajacym tempie...
    • trejgle2 Re: Jak zginął Dima Zawadski 03.12.05, 22:31
      ignatowicz/ihnatowicz/przydomek rodowy stachnewicz pochodzi ze starozytnej
      polskiej szlachty grodzienszczyzny,rodzina ma szerokie rozgalezienia i
      powiazania w dzsiejszej polsce.ciekawe,czy i.przebywal w polsce,z kim sie
      spotykal,w jakiej mierze rodzina w polsce jest wykorzystywana do celow gru i
      operacji sobru na jej terenie.wykorzystywanie polskiej szlachty pozostalej za
      kordonem do operacji w polscejest faktem.otwartosc polskich rodzin,chec pomocy
      tym co pozostali pod okupacja,czesto nielegalny handel,mozliwosc kompromitacji
      wobec wladz polskich,szantaz stwarzaja gru i lukaszence kolosalne mozliwosci
      operacyjne wobec emigracyjnej opozycji,rozpoznania polskich systemow ,urzadzen i
      tworzenia baz dla tzw.rdg/razwied-dywiersionnych grup/.podobnie wykorzystuje sie
      powiazania rodzinne ludnosci prawoslawnej i bialoruskiej,ktora podswiadomie
      uwaza moskwe za wciaz panujaca stolice apostolska.oroli konstantynopola polskie
      duchowienstwo prawoslawne woli nie wspominac.np.metropolita sawa,gen.nato,w
      kwestii konfliktu balkanskiego zajmuje stanowisko wrogie wobec polskiej linii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka