Gość: ARTUD
IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl
12.11.02, 08:12
Niedawno zakończyły się u nich wybory do parlamentu. wygrali republikanie.
Najwybitniejsi polscy dziennikarze, socjolodzy, amerykaniści obszernie
analizowali i komentowali to doniosłe wydarzenie. Wszyscy mówią jednakowo, że
to epokowy sukces republikanów w kraju i wzmocnienie pozycji Busha na arenie
międzynarodowej.
Też tak myślałem! Do momentu, kiedy przypadkowo, że frekwencja w tych
wyborach wyniosła dwadzieścia kilka procent !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
Po tej informacji ten epokowy sukces republikanów brzmi teraz jak kpina. Stąd
chyba należy wytłumaczyć fakt, że dane o niskiej frekwencji zostały totalnie
i całkowicie przemilczane przez naszą TV, gazety, socjologów, dziennikarzy i
ekspertów amerykanistów. A dlaczego zostały przemilczane? Ja doprawdy nie
wiem. Może ktoś wie??
Jeśli w Polsce do wyborów parlamentarnych idzie 60%, to wszyscy biją na
alarm, że to wielki kryzys demokracji i kompromitacja klasy politycznej.
Jak zatem skomentować dwudziestoprocentową frekwencję wyborczą w USA ??
Z tym pytaniem pytaniem zwracam się uprzejmie przede wszystkim do wszystkich
naszych profesorów ekspertów amerykanistów.