mathias_sammer
05.02.06, 15:27
Podaje niektorym jako ciekawostke, bo uwazam, ze komentarze sa zbyteczne.
Otoz w 2004 oficjalnie i na pismie wystapilem z Kosciola Katolickiego (jako,
ze jestem agnostykiem czyli tym, ktory nie wie, a dowie sie po smierci),
Kosciol Katolicki w moim niemieckim miescie nie uznal mojego wystapienia ani
w starym liscie, ani w odwolaniu, nie uznal tez informacji, ze w Polsce
(jestem Polakiem a nie obywatelem Niemiec)nie ma oficjalnego wystepowania z
Kosciola, chrzest jest zobowiazaniem ostatecznym potwierdzajacym
przynaleznosc do wiary katolickiej- w zwiazku z tym, mam obowiazek zaplacenia
tytulem podatku na Kosciol osiemset euro. O samym liscie nawet nie wspomne.
Moze ktos wie, gdzie powinienem napisac? Do Ratzingera czy moze wystarczy do
arcybiskupa Glempa?
Oczekuje przeprosin, gdyz nie szanuje sie moich przekonan, stosunku do wiary,
ani oficjalnie zlozonych przez mnie dokumentow.
M.S.