Dodaj do ulubionych

Wolnosc a korupcja

05.02.06, 21:10
W moim przekonaniu obywatelowi przysluguja wszystkie mozliwe wolnosci.
Prawo jedynie je ogranicza. Jest to konieczne do funkcjonowania cywilizacji.
Jednak im wieksze ograniczenie wolnosci tym wieksze prerogatywy wladzy a tym
samym wieksza korupcja. Jednym slowem im wiekszy gaszcz przepisow tym wieksza
pokusa do ich omijania lub kupowania ulg poprzez oplacanie ludzi od ktorych
zalezy ich interpretacja na najnizszym szczeblu. Wladza zauwazywszy korupcje
podejmuje z nia walke wprowadzajac setki, tysiace nowych przepisow, ktore w
konsekwencji przyczyniaja sie do jeszcze wiekszej korupcji. To prowadzi do
sytuacji gdzie wszyscy wszystkich przekupuja z koniecznosci.
Obserwuj wątek
    • i-love-2-ski Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:25
      ja cie krece,dobrze ,ze siedze felusiak a teraz mi powiedz dlaczego twoj idol
      tak rozbuhal administracje,czyzbys cos pominal? w tym gaszczu przepisow,ktore
      homeland security wydalo juz chyba niejeden felusiak nie moze sie za cholere
      polapac,ale koszty utrzymania aparatczykow rosna,a ci wiadomo wydaja coraz to
      nowe ukazy,aby nie okazac sie bezuzytecznymi w walce o demokracje.
      • warmi2 Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:34
        Oh nikt nie twierdzi , ze Bush jest nastepnym Reaganem.

        Wrecz przeciwnie, lewica w USA dawno nie miala takiego przyjaciela , jezeli chodzi o rozbudowywanie apartu panstwowego we wszystkich dziedzinach.

        Dlatego wlasnie sie dziwie czemu Bush jest takim anti-christ dla nich, przeciez jego policies w tym wzgledzie sa znacznie blizsze temu co by zrobil E. Kennedy niz np Gingrich , nie mowiac o Reaganie .
        • explicit Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 23:26
          Now you're talking ,... Dzieki Homeland Security ida leb w leb z demokratami
          ==============================================================================
          Wrecz przeciwnie, lewica w USA dawno nie miala takiego przyjaciela , jezeli
          chodzi o rozbudowywanie apartu panstwowego we wszystkich dziedzinach.


          Mowiac o fiscal responsibility i biurokracji , Kennedy marzyl , ale nigdy nie
          decydowal na szczeblu Busha ,...

          Reagan'a wylacz z towarzystwa pijanych wladza palantow , koledzy Gingrich'a z
          prezydentem wlacznie , nie dotrzymali jednego slowa tego co przyrzekli na
          Capitol Hill lawn , mianowicie z fiscal responsibility , a pesident education
          reform i no nation building ,...

          uklony

          ==============================================================================
          Dlatego wlasnie sie dziwie czemu Bush jest takim anti-christ dla nich, przeciez
          jego policies w tym wzgledzie sa znacznie blizsze temu co by zrobil E. Kennedy
          niz np Gingrich , nie mowiac o Reaganie .
          • i-love-2-ski Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 23:33
            explicit napisał:

            > Now you're talking ,... Dzieki Homeland Security ida leb w leb z demokratami
            >
            he,he przeciez ja o tym juz dawno felkowi napomknelam to mnie od magli wyzwal.
            felek sie nie zalapuje na te biurokracje,kto ja rozdmuchal i jak ona mu zabiera
            wolnosc i niszczy demokracje:)
      • felusiak1 Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 22:58
        Dear Rachel,
        If this us the best you can do then dont, please.
        • i-love-2-ski Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 23:02
          felusiak1 napisała:

          > Dear Rachel,
          > If this us the best you can do then dont, please.

          hon,I'm sure that this IS the best you can do,and that makes me feel sad.God
          must have loved stupid poeple,since he created lots of them.
          • felusiak1 Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 23:26
            ze tez zawsze udaje ci sie sprowadzic rozmowe do poziomu magla z elementami
            rynsztoka rachel. Ever heard of typo?
            • i-love-2-ski Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 23:32
              felusiak1 napisała:

              > ze tez zawsze udaje ci sie sprowadzic rozmowe do poziomu magla z elementami
              > rynsztoka rachel. Ever heard of typo?

              jakie typo felusiak,a ty juz w rynsztoku siedzisz od lat,przeciez ty z niego nie
              wylazisz,szczegolnie wobec niektorych felek masz hojne okreslenia,pamietasz,czy
              tez typo ci je przeslonilo? felusiak problem z rozmowa z toba jest innego
              typu,albo ktos sie zgadza z toba,a na kazde inne argumenty wyciagasz
              magiel,widac nie tylko typo cie z nog zwala,ale nie podazasz za wywodami
              innych,w tym tkwi blad. jesli nie zalapiesz sie na teksty to od razu obrazasz
              interlokutora. cos mi sie widzi,ze ktos tu lopatki w piasku zostawil i zaraz nam
              sie rozplacze krzyczac "mommy".
    • warmi2 Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:31
      Takie proste a ludzie nie potrafia tego zrozumiec.
      Albo raczej nie maja problemu ze zrozumieniem ale nie chca przyjac do wiadomosci.

      Niestety w Polsce Kaczynski i spolka przyjeli wrecz odwrotna taktyke.
      Majac problem z korupcja w np przyznawaniu koncesji na sprzedasz alkoholu, zamiast usunac koncesje i pozwolic ludziom decydowac ktory sklep alkoholowy przetrwa ( za pomoca portfeli) - to oni powoluja komisje do scigania lapowkarzy.

      Owa komisja nie pomoze niczemu a stanie sie nastepnym narzedziem dla politycznych porachunkow, korupcji itd .. bledne kolo.
      • i-love-2-ski Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:36
        warmi2 napisał:


        >
        > Niestety w Polsce Kaczynski i spolka przyjeli wrecz odwrotna taktyke.
        > Majac problem z korupcja w np przyznawaniu koncesji na sprzedasz alkoholu, zami
        > ast usunac koncesje i pozwolic ludziom decydowac ktory sklep alkoholowy przetrw
        > a ( za pomoca portfeli) - to oni powoluja komisje do scigania lapowkarzy.
        >
        > Owa komisja nie pomoze niczemu a stanie sie nastepnym narzedziem dla polityczny
        > ch porachunkow, korupcji itd .. bledne kolo.

        he,he dobrze ,ze takie wielkie USA korupcje wyplewilo z korzeniami,jak abramoff
        i nasz dobry tomaszek de lejek:)
        • warmi2 Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:40
          Ja nie twierdze , ze wyplenilo.

          Wrecz przeciwnie, korupcja jest problemem wszedzie. To wlasnie jeden z powodow dla ktorych nie glosuje na Demokratow ktorzy praktycznie opatentowali ten termin ( np w Chicago)

          Z drugiej strony Republikanie ( bynajmniej czesc partii) tez zaczyna podazac ich krokiem tak wiec podejrzewam , ze niedlugo doczekamy sie powaznej konfrontacji wewnatrz republican party.
          Jedyna szansa - poniewaz Demokraci juz dawno sa poza wszelka nadzieja.
          • i-love-2-ski Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:43
            warmi2 napisał:

            > Ja nie twierdze , ze wyplenilo.
            >
            > Wrecz przeciwnie, korupcja jest problemem wszedzie. To wlasnie jeden z powodow
            > dla ktorych nie glosuje na Demokratow ktorzy praktycznie opatentowali ten termi
            > n ( np w Chicago)
            >
            > Z drugiej strony Republikanie ( bynajmniej czesc partii) tez zaczyna podazac ic
            > h krokiem tak wiec podejrzewam , ze niedlugo doczekamy sie powaznej konfrontacj
            > i wewnatrz republican party.
            > Jedyna szansa - poniewaz Demokraci juz dawno sa poza wszelka nadzieja.

            a ja myslalam,ze republikanie sa czysci jak lza,zawsze na tym jechali i na
            biblii,ktora podobno studiuja co rano. nie ma to jak jedno mowic,a drugie robic:)
    • o_brother Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:42
      Wolnosc prasy doprowadzila do przegranej wojny w Wietnamie.Jak wiesz felusiak
      teraz kazdy reporter musi byc akredytowany-czyli podpisac cenzurke ze nie bedzie
      chodzil tam gdzie mu sie nie pozwala.
      Na rowni zkoszarowywuje sie tak zw. general public wszelkimi rodzajami home
      security-czyli nikt nie moze kwestionowac tego ze jest wrog wsrod nas,na kazdej
      ulicy w sasiedstwie -czyli ogolna nagonka na wewnetrznego wyimaginowanego wroga.
      To system na zywca zdarty z praktyk komunistow radzieckich.A ty felusiak ten
      system bronisz-wiec jestes jak cie juz okreslilem co najmnie s swinia w
      ludzkiej skorze.
      • warmi2 Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:45
        "Jak wiesz felusiak
        > teraz kazdy reporter musi byc akredytowany-czyli podpisac cenzurke ze nie bedzi
        > e
        > chodzil tam gdzie mu sie nie pozwala."

        Jak zwykle niedoinformowany.

        Ta klauzula ma znaczenie tylko dla dziennikarzy, ktorzy oficjalnie podczepiaja sie pod armie ( embedded journalists).
        Jezeli jestes niezaleznym dziennikarzem to mozesz biegac sobie gdzie chcesz i pisac co chcesz.
        • i-love-2-ski Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:48
          warmi2 napisał:

          >
          > Jak zwykle niedoinformowany.
          >
          > Ta klauzula ma znaczenie tylko dla dziennikarzy, ktorzy oficjalnie podczepiaja
          > sie pod armie ( embedded journalists).
          > Jezeli jestes niezaleznym dziennikarzem to mozesz biegac sobie gdzie chcesz i p
          > isac co chcesz.
          ha,ha a ci jak wiadomo pisza w tych wielkich i znanych gazetach i wystepuja w
          tych wielkich i znanych korporacjach telewizyjnych:)
          nawet jak cos potem zacytujesz z niezaleznego zrodla to tacy jak ty to od razu
          pietnuja,jak "skazone":)
          • warmi2 Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:51
            Nie.

            Niezalezny w tym kontekscie znaczy ktos kto oficjalnie nie rejestruje sie z Armia a nie , ze jest z niezaleznego dziennika.
            W czasie ostatnie wojny bylo wielu dziennikarzy pracujacuch dla wielkich gazet, ktorzy zdecydowali sie na ryzyko samotnego podrozowania po Iraku.
            • i-love-2-ski Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:55
              warmi2 napisał:

              > Nie.
              >
              > Niezalezny w tym kontekscie znaczy ktos kto oficjalnie nie rejestruje sie z Arm
              > ia a nie , ze jest z niezaleznego dziennika.
              > W czasie ostatnie wojny bylo wielu dziennikarzy pracujacuch dla wielkich gazet,
              > ktorzy zdecydowali sie na ryzyko samotnego podrozowania po Iraku.

              i jak wiadomo tych slyszysz w mass mediach.
              • warmi2 Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:56
                Hmm .. i to ma byc czyja wina ?
                Armii ?

                Nikt CNN/Fox News czy PBS nie zmusza do niczego.
                • i-love-2-ski Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:58
                  warmi2 napisał:

                  > Hmm .. i to ma byc czyja wina ?
                  > Armii ?
                  >
                  > Nikt CNN/Fox News czy PBS nie zmusza do niczego.

                  nie naszej buszowskiej demokracji,gdzie kazdemu rowno wedlug potrzeb, o tym tu
                  mowimy:)
                  a cnn/czy fox raczej nikogo spoza kregu nie przyjmie,to bractwo kurkowe,nie myl
                  pojec.
        • o_brother Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:54
          Kiedy taki reportaz czytales?.Mysle o ostatniej wojence z Iraku.
          Mozesz byc niezalezny jak wyjezdzasz w teren ale jak juz chcesz wrocic
          z materialem to juz bedziesz zalezny wracal.
          • warmi2 Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 21:58
            Bzdura.

            Widziales zdjecia Marine ktory zastrzelil rannego turbanowca ?
            Skad myslisz to sie wzielo ?



            • i-love-2-ski Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 22:00
              warmi2 napisał:

              > Bzdura.
              >
              > Widziales zdjecia Marine ktory zastrzelil rannego turbanowca ?
              > Skad myslisz to sie wzielo ?
              >
              > a pamietasz jak nasz wuc sie zzymal na te zdjecia trumien tych co
              pogineli,psulo mu to humor.
              a te pare zdjec,to przecieki,nie pamietasz jaka byla awantura o nie,ale bylo juz
              za pozno,aby rzeczy odkrecic i musiano to drukowac. wypadki przy pracy sie
              zdarzaja kazdemu,ale nie to,ze cos takiego mozna zgodnie z planem drukowac.
              >
              • warmi2 Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 22:01
                Jakim planem ?
                O czym ty mowisz ?

                Za duzo czasu spedzasz na moveon.org.
                • i-love-2-ski Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 22:03
                  warmi2 napisał:

                  > Jakim planem ?
                  > O czym ty mowisz ?
                  >
                  > Za duzo czasu spedzasz na moveon.org.
                  ha,ha wcale nie spedzam,ale jak widzisz ty juz negujesz niektorych,tobie
                  niewygodnych. to nie moj gust,ale oni sa tak samo dobrzy jak twoj
                  fox.com,tyle,ze belkot w innej intonacji,ale belkot bedzie zawsze dla mnie belkotem.
            • o_brother Masz namiastke wolnosci wypowiedzi. 05.02.06, 22:24
              Co sie bedziemy niepotrzebnie szarpac.
              abcnews.go.com/WNT/story?id=1573559&CMP=OTC-RSSFeeds0312
              Abu Graib zdjecia tylko dlatego administracja opublikowala ze juz byly w obiegu
              i ktos je przemycil na wolnosc.Najpierw zaprzeczano aby cos takiego mialo
              miejsce a powtarzaly to wszystkie gadzinowki-jak przypadlo na nomenklature.
              • warmi2 Re: Masz namiastke wolnosci wypowiedzi. 05.02.06, 22:35
                Bo te zdjecia byly zrobione przez zolnierzy glombie - nie prase.

                Co zolnierze robia na fronce zawsze podlega cenzurze.

                • i-love-2-ski Re: Masz namiastke wolnosci wypowiedzi. 05.02.06, 22:38
                  warmi2 napisał:

                  > Bo te zdjecia byly zrobione przez zolnierzy glombie - nie prase.
                  >
                  > Co zolnierze robia na fronce zawsze podlega cenzurze.
                  >
                  hm, a czy czasem zolnierze nie maja obowiazku przestrzegania prawa,ze od glabow
                  cie nie wyzwe? poza tym w wolnej prasie to chyba niewazne kto dostarcza
                  materialy,wazne czy one sa wiarygodne,czy gotowanie na wolnym ogniu,aby pasowaly
                  do foremki.
                  • warmi2 Re: Masz namiastke wolnosci wypowiedzi. 05.02.06, 22:40
                    Cokolwiek zolnierze robia na fronce podlega cenzurze armii.
                    To jest normalne i praktykowane we wszystkich armiach.

                    Kazda koresposndencja, wszystko jest czytane przez cenzorow zanim zostanie wyslane w swiat.

                    Zawsze tak bylo i zawsze tak bedzie.

                  • warmi2 Re: Masz namiastke wolnosci wypowiedzi. 05.02.06, 22:42
                    Wiecie ,ze nie macie racji i zaczynacie sie lapac wszystkiego.

                    Bottom line - prasa w USa moze pisac co chce i nikt ich nie zatrzymuje.

                    Co sie moze zdazyc to po fakcie , sad moze uznac , iz pewne wiadomosci byly tajemnica panstwowa i jako takie nie powinny byc publikowane.

                    Ale nikt nie cenzoruje nikogo.
                    • i-love-2-ski Re: Masz namiastke wolnosci wypowiedzi. 05.02.06, 22:56
                      warmi2 napisał:

                      > Wiecie ,ze nie macie racji i zaczynacie sie lapac wszystkiego.
                      >
                      > Bottom line - prasa w USa moze pisac co chce i nikt ich nie zatrzymuje.
                      >
                      > Co sie moze zdazyc to po fakcie , sad moze uznac , iz pewne wiadomosci byly taj
                      > emnica panstwowa i jako takie nie powinny byc publikowane.
                      >
                      > Ale nikt nie cenzoruje nikogo.

                      spocznij juz warmi,opowiadasz takie bzdury,ze nawet dana z ruchelcia wysiadaja
                      przy tobie. wiadomo kazdy moze pisac co chce i kazde czasopismo wszystko
                      wydrukuje,bez zadnej kontroli,czy restrykcji. ha,ha to pachnie kremlem i dawnymi
                      czasami.
                      • warmi2 Re: Masz namiastke wolnosci wypowiedzi. 05.02.06, 23:03
                        Jak mowilem za duzo moveon.org.

                        Za malo rozumu.
    • kapitalizm Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 22:54

      ...choc ogolnie zgadzam sie z toba, to musze zwrocic uwage gdzie popelniasz
      najwiekszy blad,

      a jest on juz w pierwszym zdaniu:

      "W moim przekonaniu obywatelowi przysluguja wszystkie mozliwe wolnosci.
      Prawo jedynie je ogranicza. Jest to konieczne do funkcjonowania cywilizacji...."

      - otzo to jest nieprawda, choc popularnie powtarzana i prawie wszyscy w nia juz
      uwierzyli,

      otoz, prawo ma nie ograniczac wolnosc, tylko ja strzec,

      w prawym i cywilizowanym kraju, w stosunkach miedzy obywatelami nikt nie ma
      prawa zainicjowac uzycie sily - tej podstawowej zasady nienaruszalnosci
      osobistej i WOLNOSCI (o ktorej piszesz) gwarantuje nam prawo,

      nikt nie moze tego prawa wolnosci ograniczac, od przestrzegania tego prawa
      wolnosci jest panstwo poslugujac sie wojskiem (w razie zagrozenia zewnetrznego)
      oraz policja i wymiarem sprawiedliwosci (wewnatrz kraju),

      scisle przestrzeganie tego prawa do wolnosci (bycia wolnym od przymusu
      fizycznego) rozwiazuje wszystkie problemy jakie moga sie tylko pokazac w
      stosunkach miedzyludzkich --
      • kapitalizm Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 22:55
        ...bedac scisly powinienem napisac, ze blad jest w drugim zdaniu....nie
        pierwszym,

        sorry.
        • felusiak1 Re: Wolnosc a korupcja 05.02.06, 23:22
          Byc moze jest to kwestia semantyki.
          Wychodze z zalozenia, ze w zasadzie wolno jest mi zbudowac dom jaki chce i gdzie
          tylko chce pod warunkiem posiadania dzialki. W tym miejscu wkracza prawo, ktore
          ogranicza moje zapedy mowiac, ze w tym miejscu moge zbudowac taki to a taki dom
          albo wrecz mowiac, ze w tym miejscu domu nie wolno budowac. Prawa lubia nakladac
          sie i zazebiac. Prawo pozwala mi zbudowac ale dopiero po uzyskaniu zezwolenia na
          szambo, studnie i zgody na przyjecie odpadow.
          Albo, jak lubi split, wolno mi lapac ryby na wedke gdzie chce i kiedy chce ale
          tu przychodzi prawo i mowi, ze tych ryb w tej rzece nie mozna lapac a tamta
          rzeka jest calkowicie zamknieta ale moge pojsc nad inna rzeke, gdzie wszystko
          jest dozwolone oprocz lapania z mostu. No i musze wykupic karte brzegowa w
          powiecie i posiadac stanowe zezwolenie.
          Twoj blad tkwi w tym, ze generalnie wszystko co nie jest przez prawo regulowane
          lub wrecz zabronione jest dopuszczalne i legalne. Prawo nie kodyfikuje w zaden
          sposob zabijania much w pokoju stolowym wobec czego jest to dozwolone.
          Nie twierdze, ze regulacje prawne sa z gruntu zle lub niepotrzebne.
          Wszystko co chce powiedziec to to, ze ograniczaja zakres swobod.
          Do pewnego stopnia jest to konieczne i w glownej mierze zalezy od spolecznej
          akceptacji. Dawniej palic mozna bylo wszedzie wlacznie z sala operacyjna. Prawo
          nie regulowalo palaczy. Dzisiaj coraz trudniej znalezc miejsce gdzie legalnie
          mozna zapalic papierosa, a w przyszlosci moze dojs do calkowitego zakazu zawsze
          i wszedzie nawet we wlasnym domu, we wlasnej lazience pod wanna, za kotara.
          • kapitalizm Re: Wolnosc a korupcja 06.02.06, 00:29
            ...niestety nie zgadzam sie z toba,

            to co opisujesz jest PRZYCZYNA wszelkiego zla w spoleczenstwie,

            wyobraz sobie, ze caly budzet panstwa, 100% wplywow jest przeznaczane na obrone
            tego fundamentalnego prawa czlowieka, prawa do bycia wolnym od fizycznego
            naruszenia wlasnosci (w tym zycia jako najwiekszej wartosci) przez kogokolwiek,

            a wiec caly swoj czas i srodki urzednicy przeznaczaja na obiektywne
            rozpatrywanie konfliktowych sytuacji - nic wiecej,

            jesli budujesz sobie dom i sasiad udowodni, ze mu zalewasz dzialke sciekami,
            lub w jakikolwiek inny sposob naruszasz jego posiadlosc (udowodni to
            zatrudniajac instytucje profesjonalnie zajmujace sie badaniem odpowiednich
            problemow), i ty nie zrobisz zadoscuczynienia temu poszkodowanemu, wtedy sad
            rozdziela ten spor,

            tak samo jest w kazdym innym przypadku - skarzacy musi przedstawic obiektywny,
            naukowo odokumentowany dowod wykazujacy strate poszkodowanego...inaczej sa to
            zwykle widzimisie, zawsze prowadzace do zmniejszenia wolnosci, a w nastepstwie
            wczesniej czy pozniej niesprawiedliwosci, i w koncu wojny,

            to samo prawo odnosi sie do wszelkiej wlasnosci, malej przydomowej dzialki czy
            duzego parku, jeziora czy rzeki,

            pamietaj, ze panstwo nie jest wlascicielem zadnej wlasnosci, ani strona w
            zadnym biznesie,

            poza tym co to znaczy "spoleczna akceptacja"?

            chyba nie powiesz mi, ze w cywilizowanym swiecie liczba glosow moze zdecydowac
            czyja wlasnosc bedzie chroniona, a czyja mozemy poswiecic?

            przeciez juz to przechodzilismy za czasow niewolnictwa, III Rzeszy czy Kraju
            Rad - 'spoleczna akceptacja' pozbawiala mienia i zycia calych niewygodnych grup
            ludzi...

            ....oczywiscie w imie "dobra ogolu",

            skutki znamy wszyscy.
            • felusiak1 Re: Wolnosc a korupcja 06.02.06, 15:59
              Odnosze wrazenie, ze nie zrozumiales mojej wypowiedzi.
              Ja nie pisze o sytuacjach konfliktowych i zalewaniu sasiada szambem.
              Od tego sa sady a nie rzesze urzednikow. Ja mowie o sytuacji kiedy nie moge
              zostac sasiadem gdyz rzesze urzednikow zadaja ode mnie tony zaswiadczen, zanim
              dadza pozwolenie na szambo ktorym moglbym zalewac sasiada.
              Dziwi mnie, ze nie rozumiesz pojecia spolecznej akceptacji.
              Nie chodzi o przeglosowanie lecz o to czy spoleczenstwo akceptuje uchwalony
              przepis prawny. Jest to warunek jego przestrzegania.
              A co sie dzieje przy braku spolecznej akceptacji dla uchwalonego prawa?
              Poczytaj o prohibicji w USA na przelonie lat 20-tych i 30-tych ubieglego wieku.
              PS. Czy naprawde sadzisz, ze prawo do bycia wolnym od fizycznego naruszania
              wlasnosci jest najwyzsza wartoscia?
              • kapitalizm Re: Wolnosc a korupcja 06.02.06, 22:06
                ...czyzby?

                przeciez te wszystkie male prawka i przepisy wlasnie powoduja konflikty, ktore
                wogole nie istnieja bez tej urzedniczej tworczosci,

                po co ci pozwolenie na budowe i dostosowywanie sie do jakis urzedniczych norm
                budowlanych, jak wystarczy 'swieta' regula mowiaca, ze nie mozesz wyrzadzic
                krzywdy innym,

                poza tym zlikwidowanie tej mozliwosci nakladania i wymyslania coraz to nowych
                praw i przepisow ucieloby calkowicie potrzebe i mozliwosc przekupstwa,

                to sa wlasnie te konflikty o ktorych tak ty, jak i ja mowimy, czyz nie?

                co do spolecznej akceptacji - to juz powiedzialem, ze przy istnieniu jednego i
                tylko jednego prawa, nie ma potrzeby osiagania zadnej akceptacji, jakiej
                akceptacji? - prawa do zycia? - a wiec prawa do posiadania wlasnosci? - a wiec
                prawa do decydowania o swojej wlasnosci/zyciu? - czyli prawa do ochrony tego
                zycia/wlasnosci?

                ten kto nie akceptuje tego prawa laduje w wiezieniu (zlodzieje, oszusci,
                mordercy) - przeciez do tego nie wymaga sie spolecznej akceptacji czy
                glosowania,

                nawiasem, jak i kto bada czy cos jest spolecznie akceptowane?

                poprzez glosowanie chyba, no nie?

                inaczej to by bylo palec w powietrze, albo 'cosik mi sie wydaje',

                > Poczytaj o prohibicji w USA na przelonie lat 20-tych i 30-tych ubieglego
                wieku.

                - b. dobry przyklad lamanie tego prawa o ktorym pisze,

                nie naruszamy tego prawa produkujac, handlujac czy pijac alkohol,


                > PS. Czy naprawde sadzisz, ze prawo do bycia wolnym od fizycznego naruszania
                > wlasnosci jest najwyzsza wartoscia?

                tak, czy znasz jakas inna, wyzsza wartosc?

                wymien.



    • felusiak1 Znowu ogarnelo mnie przerazenie 05.02.06, 23:04
      Jedynie kapitalizm zrozumial intencje mojej wypowiedzi.
      Absolutnie przerazony jestem wypowiedzia rachel i pochodnymi.
      • i-love-2-ski Re: Znowu ogarnelo mnie przerazenie 05.02.06, 23:06
        felusiak1 napisała:

        > Jedynie kapitalizm zrozumial intencje mojej wypowiedzi.
        > Absolutnie przerazony jestem wypowiedzia rachel i pochodnymi.

        glupcow nigdy nie brakowalo felusiak,trudno,zeby kazdy mial twoj poziom.to
        byloby pukanie od dna.
    • w_ojciech Re: Wolnosc a korupcja 10.02.06, 16:12
      A co Ty Felusiak na to by zalegalizować korupcję.
      Neokomedianci by skakali z radości.

      Może się mylę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka