Dodaj do ulubionych

Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.?

17.11.02, 20:36
To Chińczycy odkryli Amerykę

Historia

Ponad siedemdziesiąt lat przed wyprawą Kolumba chińska flota odkryła Nowy
Świat i opłynęła Ziemię dookoła.


W 1421 roku wenecjanin Niccolo da Conti przebywał w położonym nad Morzem
Arabskim mieście Kalikat - jednym z głównych portów zachodnich Indii, gdzie
kwitł handel drogocennymi przyprawami: pieprzem i imbirem. Podczas wędrówek
po portowym nabrzeżu wenecki podróżnik przyglądał się cumującym statkom.
Największe wrażenie zrobiły na nim chińskie dżonki, o których po powrocie do
Europy opowiedział swojemu przyjacielowi: "Statki wielkie jak domy, buduje
się je zupełnie inaczej niż nasze. Mają po dziesięć lub dwanaście żagli, a w
środku ogromne cysterny z wodą (...). Są podzielone przegrodami tak, że gdy
jedna część zostanie rozerwana, inne pozostają całe i okręt może dokończyć
podróż". Wenecki podróżnik nie przeczuwał nawet, że ogląda statki, które już
niedługo wyruszą w rejs dookoła świata i dotrą do Ameryki kilkadziesiąt lat
przed Kolumbem.
Według najnowszej, rewolucyjnej teorii, przedstawionej przez emerytowanego
oficera brytyjskiej marynarki Gavina Menziesa, to Chińczycy, a nie jak do tej
pory sądzono Europejczycy, odkryli i skolonizowali Nowy Świat. W swojej
książce "1421 - rok, w którym Chiny odkryły świat" (w Polsce ukaże się 4
grudnia nakładem wydawnictwa Amber, miesiąc po premierze w Wielkiej Brytanii)
Menzies ogłosił swoją hipotezę, że dokonała tego flota stworzona przez
admirała Czeng Ho. Na początku marca 1421 r. ponad sto okrętów z 30 tysiącami
marynarzy wyruszyło z miasta Tanggu w kierunku Kalikatu, a potem Afryki
Wschodniej. Jednak Czarny Kontynent był zaledwie pierwszym etapem
dwuipółletniej wyprawy żeglarzy z Państwa Środka. Ich statki odwiedziły
miejsca, które europejscy podróżnicy zobaczyli kilkadziesiąt lat później, jak
Amerykę, lub kilkaset - jak w przypadku Antarktydy. Zanim bowiem narodziła
się potęga morska Hiszpanii, Portugalii czy Anglii, panami mórz i oceanów
byli Chińczycy. W średniowieczu to Państwo Środka, nie Europa, było prawdziwą
morską potęgą.
Według zachowanych dokumentów na początku XV w. flota Chin składała się z
3750 statków. Druga morska potęga ówczesnego świata - Wenecja posiadała w tym
samym czasie tylko 300 okrętów. Dumą chińskich szkutników były ogromne
wielomasztowe dżonki, największe budowane wówczas statki na świecie. Miały
blisko 150 metrów długości i 50 szerokości. Przy takich gigantach mierzący
zaledwie ok. 18 m statek Kolumba Santa Maria z 1492 roku wyglądałby jak
dziecinna zabawka. Do floty admirała Czeng Ho należały także tzw. statki
zbożowe, na których przewożono prowiant: pszenicę, proso i ryż.
Załoga każdego z okrętów liczyła około 300 osób. Oprócz zieren zbóż
podstawowym składnikiem posiłków była soja, z której robiono serek tofu i sos
sojowy. W ładowniach statków gromadzono spore zapasy świeżych cytrusów i
warzyw, głównie kapusty. Jako że wszystkie one zawierają spore ilości
witaminy C, chińscy podróżnicy w przeciwieństwie do europejskich rzadko
cierpieli na szkorbut. Na statkach znajdowali się też specjaliści od
odsalania wody morskiej, dzięki czemu załoga mogła spędzać na morzu całe
miesiące, bez konieczności przybijania do brzegu. Tymczasem dieta
europejskich odkrywców, kiedy kończyły się niewielkie zapasy, była wyjątkowo
uboga: "Jedliśmy tylko stare suchary, zmielone na proszek, pełne robaków,
śmierdzące uryną szczurów" - czytamy w relacji z podróży Magellana dookoła
świata (1519-1522). Z gryzoniami na dżonkach także nie było problemów, bowiem
marynarze zabierali ze sobą niewielkie pieski pokładowe, których zadaniem
było chwytanie szkodników
Obserwuj wątek
    • Gość: Kingfish Re: Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.? IP: *.dyn.optonline.net 17.11.02, 20:50
      Widzisz Tytusie w zyciu liczy sie nie to co wymyslisz, znajdziesz czy odkryjesz
      ale raczej co z tym zrobisz.
    • Gość: PULS Re: Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.? IP: *.tnt53.chi5.da.uu.net 17.11.02, 23:58
      A czy wiecie kto odkryl rower?.
      Zyd u Niemca na strychu.
      A kto odkryl Teorie Wzglednosci?.
      Tak,tak-Izack odkryl jak pracowal w biurze patentowym w Zieichu.
      Tak ze,nie wazne jak tu pisze juz forumowicz kto co odkrywa tylko co z tym zrobi
      dla wlasnych korzysci.
    • didjeridu Re: Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.? 18.11.02, 00:36
      Ciekawe.
      Zastanawie mnie tylko dlaczego odkryc na tym poziomie dokonac mialby historyk
      amator.
      Pozytywny aspekt tego, ze jak pisze kingfish Chinczycy nie potrafili swego
      ewentualnego odkrycia wykorzystac jest to, ze nie musimy uczyc sie chinskiego.
      • Gość: PULS Re: Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.? IP: *.tnt91.chi5.da.uu.net 18.11.02, 00:53
        didjeridu napisała:

        > Ciekawe.
        > Zastanawie mnie tylko dlaczego odkryc na tym poziomie dokonac mialby historyk
        > amator.
        > Pozytywny aspekt tego, ze jak pisze kingfish Chinczycy nie potrafili swego
        > ewentualnego odkrycia wykorzystac jest to, ze nie musimy uczyc sie chinskiego.
        P.Nic nie gadaj bo jeszcze sie mozesz uczyc.Ja juz od jutra zaczynam zeby nie
        byc zaskoczonym.
      • galaxy2099 Re: Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.? 20.11.02, 07:58
        Opanuj sie czlowieku.
        Chyba nie wierzysz w te brednie Tituska.
        Tytus odkrywca - tak to moze byc w komiksie ale nie wrealu.


        didjeridu napisała:

        > Ciekawe.
        > Zastanawie mnie tylko dlaczego odkryc na tym poziomie dokonac mialby historyk
        > amator.
        > Pozytywny aspekt tego, ze jak pisze kingfish Chinczycy nie potrafili swego
        > ewentualnego odkrycia wykorzystac jest to, ze nie musimy uczyc sie chinskiego.
        • didjeridu Re: Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.? 20.11.02, 09:22
          galaxy2099 napisał:

          > Opanuj sie czlowieku.
          > Chyba nie wierzysz w te brednie Tituska.
          > Tytus odkrywca - tak to moze byc w komiksie ale nie wrealu.

          Nie widze powodu by watpic.
          On pisze o pewnej teotii, o ktorej pisza i inni.

          Jak masz ochote to poczytaj sam bez ryzyka, ze dowiedziales sie czegos
          od "tredowatego"


          www.space.com/spacewatch/menzies_china_020321.html
          www.1421.tv/

          www.asiawind.com/hakka/zheng_he.htm

          didjeridu

    • Gość: Tysprowda Re: Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.? IP: proxy / 193.188.174.* 18.11.02, 14:46
      Duza rewelacja, poczytam z przyjemnoscia. Niezaleznie od faktu ze przed
      Chinczykami zrobili to Wikingowie.

      Moja wlasna teoria natomiast jest taka, ze Renesans we Wloszch mogl byc
      niechcaco zainicjowany przez Marco Polo, ktory po swoim powrocie z wyprawy do
      Chin w 13 wieku opowiadal i opisywal rzeczy ktore brzmialy jak bajki. Na lozu
      smierci, zapytany, czy opowiadal prawde, powiedzial ze nie opowiedzial nawet
      polowy tego co widzial, bo by mu nikt nie wierzyl.

      Opowiesci takie, gdy zapadly w umysly ludzi ciekawych, inteligentnych i
      odwaznych, powoli poprzez kilka pokolen mogly zaowocowac w nowym, innym,
      odwazniejszym spojrzeniu na swiat i w dzialaniu w nowym kierunku. Takie procesy
      myslowe trwaja dlugo, a w tamtych czasach trwaly z naturalnych przyczyn
      znacznie dluzej.

      Szczegolnie, ze inna teoria glosi, ze po wielkiej zarazie w tamtych czasach we
      Wloszech, duzo majatkow i bogactw zostalo w rekach mniejszej ilosci ludzi
      ktorzy byli finansowo w stanie popierac te nowe proby w wielu dziedzinach.

      Pomysly narodzily sie wczesniej na podstawie opowiesci Marco Polo, finanse
      znalazly sie pozniej. Idealna kombinacja.
    • Gość: Marcus Crassus Titus jest glupi i niedouczony... IP: *.acn.pl 19.11.02, 10:14
      jesli chodzi o historie to w ameryce przed Krzysiem K. byli wszyscy...tzn kolo
      X wieku zawitali tam wikingowie,byc moze nawet troche wczesniej,na pewno
      zalozyli osadke w ameryce pn,przypuszczalnie dotarli tez do poludniowej,przed
      nimi byli tam jeszcze przypuszczalnie rzymianie oraz egipcjanie..ale to juz
      bylo dawno temu...jakby tego bylo malo do ameryki pd dotarli tez chrzescijanie
      w pierwszych wiekach naszej ery...chyba ze jezusik mial swojego klona...

      a zeby bylo zabawniej doplynely tam takze murzynusy z afryki...zreszta patrzac
      sie na mape widac ze z afryki do ameryki pd najblizej...

      a chinczycy byli swoja droga...
      • _wezuwiusz Re: Titus jest glupi i niedouczony... 19.11.02, 10:57
        Gość portalu: Marcus Crassus napisał(a):

        > jesli chodzi o historie to w ameryce przed Krzysiem K. byli wszyscy...tzn
        kolo
        > X wieku zawitali tam wikingowie,byc moze nawet troche wczesniej,na pewno
        > zalozyli osadke w ameryce pn,przypuszczalnie dotarli tez do poludniowej,przed
        > nimi byli tam jeszcze przypuszczalnie rzymianie oraz egipcjanie..ale to juz
        > bylo dawno temu...jakby tego bylo malo do ameryki pd dotarli tez
        chrzescijanie
        >
        > w pierwszych wiekach naszej ery...chyba ze jezusik mial swojego klona...
        >




        Zabawna z ciebie figura.

        Czy uwazasz, ze w zwiazku z tym co napisales ksiazka nie powinna sie ukazac,
        czy ze Titus nie powinien na nia zwracac uwagi ?
        > a zeby bylo zabawniej doplynely tam takze murzynusy z afryki...zreszta
        patrzac
        > sie na mape widac ze z afryki do ameryki pd najblizej...
        >
        > a chinczycy byli swoja droga...
      • Gość: Tysptowda Re: Crassus jest glupi i niedouczony... IP: proxy / 193.188.174.* 19.11.02, 13:07
        Tytus tego nie wymyslil, on sie stara cie douczyc, zdla Twojego dobra i zebys
        wiecej wiedzial i zebys mu dorownal intelektualnie w dyskusjach. Ale jak tego
        nie chcesz, coz, koniowi mozna dac kubel z woda, ale nie da sie go zmusic do
        picia.

        A oplyniece dookola swiata przez Chinczykow to Ty nie doczytal, czy nie panjal,
        a?
        • Gość: Marcus Crassus dorownac intelektualnie tytusowi IP: *.acn.pl 19.11.02, 20:45
          moze niestety nawet kurczak albo inne stworzenie znajdujace sie nieco wyzej na
          drabince ewolucyjnej niz dzdzownica,choc slyszalem ze dzdzownice wniosly w
          zwiazku z tym protest...
          • _wezuwiusz Re: dorownac intelektualnie tytusowi 19.11.02, 20:54
            Gość portalu: Marcus Sraccus napisał(a):

            > moze niestety nawet kurczak albo inne stworzenie znajdujace sie nieco wyzej
            na
            > drabince ewolucyjnej niz dzdzownica,choc slyszalem ze dzdzownice wniosly w
            > zwiazku z tym protest...



            Nie brnij dalej bo sobie szkodzisz.
            • Gość: Tysprowda Re: dorownac intelektualnie tytusowi IP: proxy / 193.188.174.* 20.11.02, 14:27
              W jezyku nowych Rzymian to sie tlumaczy na Marcus Crappus :-)))
        • galaxy2099 Re: Crassus jest glupi i niedouczony... 20.11.02, 08:03
          Ha, tytus i intelektualizm.
          A moze intelektumanizm.
          Do przepisywania faktow historycznych nie trzeba intelektu. Natomiat przydaje
          sie do wyciagania wlasciwych wnioskow.
          Tysprowda jak cos powie to dopiero prowda.


          Gość portalu: Tysptowda napisał(a):

          > Tytus tego nie wymyslil, on sie stara cie douczyc, zdla Twojego dobra i zebys
          > wiecej wiedzial i zebys mu dorownal intelektualnie w dyskusjach. Ale jak tego
          > nie chcesz, coz, koniowi mozna dac kubel z woda, ale nie da sie go zmusic do
          > picia.
          >
          > A oplyniece dookola swiata przez Chinczykow to Ty nie doczytal, czy nie
          panjal,
          >
          > a?
          • Gość: Marcus Crassus Re: Crassus jest glupi i niedouczony... IP: *.acn.pl 20.11.02, 10:20
            wezuwiusz i tysprowda to kumple titusa,sprzedaja kebaby w barze
            obok...pieprzone arabusy..;)))
            • _wezuwiusz Re: Sraccus jest glupi i niedouczony... 20.11.02, 10:26
              Gość portalu: Marcus Sraccus napisał(a):

              > wezuwiusz i tysprowda to kumple titusa,sprzedaja kebaby w barze
              > obok...pieprzone arabusy..;)))


              Moge byc przyjacielem kazdego, kto jest wrogiem glupoty.
              W twoim wypadku lista bylaby dluga.

              Kebab ?? Co to jest ??
              • Gość: J.K. Szukasz pacjentow do tego Szpitala na Brodnie...? IP: *.de / 192.120.171.* 20.11.02, 10:43
                Bo redukcja personelu Wam grozi...?

                W przeciwienstwie do Ciebie, nie musze sie specjalnie wysilac na tym forum,
                traktuje to raczej jako dobra zabawe...

                To tudzie w moim wieku i o pogladach zblizonych do moich sa u wladzy w USA...
                A pare osob ze szczytow wladzy w Polsce nawet znam...

                Bieg wydarzen na Swiecie jest raczej po mojej mysli, a nie Twojej...
                Ustaw sie grzecznie w kolejce i poczekaj, az Ci majacy poglady zblizone
                do Twoich dojda do wladzy...
                To wtedy ja bede musial ciezko pracowac, a Ty bedziesz mogl sie nasmiewac...
                Przykro mi doprawdy, ze chwilowo jest jednak odwrotnie...

                Tak Cie te zarty Crassusa wkkkkkkurzaja...?

                HEY
                • _wezuwiusz Re: Szukasz pacjentow do tego Szpitala na Brodnie 20.11.02, 10:51
                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                  > Bo redukcja personelu Wam grozi...?
                  >
                  > W przeciwienstwie do Ciebie, nie musze sie specjalnie wysilac na tym forum,
                  > traktuje to raczej jako dobra zabawe...
                  >
                  > To tudzie w moim wieku i o pogladach zblizonych do moich sa u wladzy w USA...
                  > A pare osob ze szczytow wladzy w Polsce nawet znam...
                  >
                  > Bieg wydarzen na Swiecie jest raczej po mojej mysli, a nie Twojej...
                  > Ustaw sie grzecznie w kolejce i poczekaj, az Ci majacy poglady zblizone
                  > do Twoich dojda do wladzy...
                  > To wtedy ja bede musial ciezko pracowac, a Ty bedziesz mogl sie nasmiewac...
                  > Przykro mi doprawdy, ze chwilowo jest jednak odwrotnie...
                  >
                  > Tak Cie te zarty Crassusa wkkkkkkurzaja...?
                  >
                  > HEY



                  Czy wygladam na zdenerwowanego ??
                  Ale co do moich pogladow to moze mi zdradzisz jakie one sa, bo nie pamietam bym
                  sie nimi z kimkolwiek dzielil.


                  • Gość: Marcus Crassus buhahaha IP: *.acn.pl 20.11.02, 11:41
                    przerobil crassusa na sraccusa....ale sie usmialem..;)...czuje sie znow jak w
                    szkole podstawowej;)...nie wiesz misiu co to kebab???sprawdz sobie...
                    • _wezuwiusz Powazna sprawa 20.11.02, 12:24
                      Gość portalu: Marcus Crassus napisał(a):

                      > przerobil crassusa na sraccusa....ale sie usmialem..;)...czuje sie znow jak w
                      > szkole podstawowej;)...nie wiesz misiu co to kebab???sprawdz sobie...


                      Sztuka komunikacji drogi Sraccusie polega na tym aby wybrac srodki zrozumiale
                      rowniez dla strony przeciwnej

                      Dwa przyklady z ogromnej palety twoich znakomitych postow.


                      "Re: No, Flavius bedzie sie troche bronil...
                      Przeczytaj komentowany artykuł »
                      Autor: Gość: Marcus Crassus IP: *.pl
                      Data: 17-11-2002 18:55


                      Flaviusa zamknie sie w klatce i wywiesi przed mc donaldem jako
                      atrakcje...bedzie go mozna dokarmiac...dzieciaki beda mialy kupe frajdy...

                      a jak Flavius bedzie sie zle zachowywal i np zrobi w klatce kupe to sie go
                      przerobi na hamburgery...wiec nie ma tego zlego..swoja droga ciekawy jestem jak
                      smakuje hamburger z Flaviusa...czy aby nie za tlusty???;)))




                      Re: Crassus jest glupi i niedouczony...
                      Autor: Gość: Marcus Crassus IP: *.acn.pl
                      Data: 20-11-2002 10:20


                      wezuwiusz i tysprowda to kumple titusa,sprzedaja kebaby w barze
                      obok...pieprzone arabusy..;)))"

                      Czy glebia mysli zawartych w tych tekstach nie upowaznia mnie by sadzic ze mam
                      do czynienia z czternastolatkiem ?

                      Jezeli jestes starszy to twoj rozwoj intelektualny nie nadaza za zegarem
                      biologicznym ale to juz nie twoja wina.


                  • Gość: J.K. Ciesze sie, Vezuvi... IP: *.de / 192.120.171.* 20.11.02, 12:54
                    ze przyznales sie wreszcie, ze "tylko" ukrywasz swoje poglady...
                    Gotow juz bylem pomyslec, ze pogladow nie masz zadnych, a tylko
                    lubisz "pomieszac" tu na forum...


                    Przypominam, jednakze, ze to "ukrywanie" wlasnych pogladow jest na dluzsza
                    mete nieoplacalne...
                    W pewnym momencie przestaniesz byc zauwazanym...

                    Przypominam ponadto, ze jest to Forum "Swiat", nie Forum Psychologia...
                    Tu najpierw przedstawia sie swoje "jedynie sluszne" (lub nie) poglady,
                    a dopiero potem sie ich broni, przy pomocy uczciwych (lub tez nie) metod...

                    I dlatego nie mam o nic pretensji do Flaviusa,
                    poniewaz stosuje sie on do tych zasad...

                    Natomiast co do Ciebie: urwales sie z innego Forum, nie podales ani Twoich
                    regul, ani pogladow i atakujesz zza wegla nie piszac nawet w jakim celu...

                    A to droga w nicosc...

                    HEY
                    • _wezuwiusz Re: Ciesze sie, Vezuvi... 20.11.02, 22:49
                      Gość portalu: J.K. napisał(a):

                      > ze przyznales sie wreszcie, ze "tylko" ukrywasz swoje poglady...

                      Nic nie ukrywam.
                      Nie pytales mnie nigdy o moje zdanie na zaden temat dlatego nie mozesz go znac.



                      > Gotow juz bylem pomyslec, ze pogladow nie masz zadnych, a tylko
                      > lubisz "pomieszac" tu na forum...

                      Masz do tego prawo ale bedziesz w bledzie


                      > Przypominam, jednakze, ze to "ukrywanie" wlasnych pogladow jest na dluzsza
                      > mete nieoplacalne...
                      > W pewnym momencie przestaniesz byc zauwazanym...
                      >

                      Role gwiazdora na swieczniku pozostawie jednak innym

                      > Przypominam ponadto, ze jest to Forum "Swiat", nie Forum Psychologia...
                      > Tu najpierw przedstawia sie swoje "jedynie sluszne" (lub nie) poglady,
                      > a dopiero potem sie ich broni, przy pomocy uczciwych (lub tez nie) metod...
                      >
                      > I dlatego nie mam o nic pretensji do Flaviusa,
                      > poniewaz stosuje sie on do tych zasad...


                      Widac, ze nie przeczytalem uwaznie regulaminu bo nic mi o tych zasadach nie
                      wiadomo.

                      >
                      > Natomiast co do Ciebie: urwales sie z innego Forum, nie podales ani Twoich
                      > regul, ani pogladow i atakujesz zza wegla nie piszac nawet w jakim celu...
                      >
                      > A to droga w nicosc...
                      >
                      > HEY


                      Roznimy sie w jedej sprawie w sposob zasadniczy.
                      Widze, ze masz potrzebe zaszufladkowania dyskutantow.
                      Jedna szuflada to ci, ktorzy mysla tak jak ty a druga to przeciwnicy.
                      Mnie zaszufladkowales jako przeciwnika mimo ze nawet nie zapytales o moje
                      zdanie na jakikolwiek temat.
                      Troche to plaskie jak na naukowca.
                      Otoz moja zasada jest inna.
                      Ja nie polemizuje z poszczegolnymi dyskutantami lecz raczej z POGLADAMI.
                      Mozesz byc dzisiaj moim przeciwnikiem a jutro partnerem.
                      Wiem, ze Tobie jest to trudno zrozumiec bo masz potrzebe przynaleznosci do
                      okreslonego obozu. Ja nie.
                      Mysle, ze wyluszczylem moje reguly jasno.
                      O pogladach pisac trudniej bo sa uzaleznione od tematu.
                      Czy interesuje Cie jakis konkretny temat ?

                      Agresywna glupota mnie drazni i tej probuje sie w miare mozliwosci
                      przeciwstawiac Jezeli to jest "zza wegla" to pewnie ma to zwiazek z moim
                      trudnym charakterem.

                  • Gość: Marcus Crassus heheheeh....Sraccus IP: *.acn.pl 26.11.02, 17:59
                    przypominasz mi takiego kolesia o nicku "abundial" ktorego mialem tu
                    przyejmnosc powyszydzac...

                    jestes rownie uroczy....Sraccus jest super...napisz jeszcze cos w stylu

                    "Sraccus jest glupi i brzydki" i najlepiej pokaz jezyk do monitora...
            • Gość: Tysprowda Re: Crassus jest glupi i niedouczony... IP: proxy / 193.188.174.* 20.11.02, 14:24
              Nie jestem niczyim kumplem i reprezentuje swoje wlasne zdanie.

              Dla ludzi agresywnych, stronniczych, pogardzajacymi innymi itd itp jest trudno
              pojac innych ktorzy nie sa agresywni, sa bezstronni, maja szacunek dla innych
              itp itd.
              Pojecie humanisty jest dla nich obce, jako ze kazdy sadzi wg siebie.

              Wiec naturalnie tacy ludzie popieraja silniejszych, bo agresja jest latwiejsza,
              pogardzaja innymi, slabszymi, innego koloru itd itp, nawet podswiadomie. Nie
              widza nic zlego w napadaniu na innych, zabieraniu im ziemi i majatkow oraz
              bogactw naturalnych. A nawet pochwalaja jak moga sie albo do tego przyczynic,
              albo uczestniczyc w podziale lupow. Stad naturalne przylepienie sie do mocnych,
              agresywmnych USA. Bo jest to w ich wlasnym, egoistycznym interesie.

              Inni? Fuck 'em, lezy w podswiadomosci takich osobnikow. Dzialaja jak w dowcipie
              o komunistach: co Twoje to i moje, a co moje to nie rusz!
              • Gość: J.K. Wole USA od ZSRR i Islamu.... IP: *.de / 192.120.171.* 20.11.02, 16:35
                W roku 1981, bedac dzialaczem "S", ryzykowalem napewno zdrowiem
                (SB... czuwalo) jezeli nie zyciem, przeciwstawiajac sie komunie...
                A supersilny ZSRR byl tuz za miedza...
                Wiec nie "przyklejalem" sie do silniejszego...
                I podobnie nie robie tego teraz...

                Czy do takich pacyfistycznych pieknoduchow nie dociera, ze demokracja
                (nawet ulomna) jest lepsza od komunistycznej, czy Islamskiej dyktatury...?!!!!!
                • kontrkultura i tak i nie. demokracja 20.11.02, 21:14
                  Gość portalu: J.K. napisał(a):
                  (...)
                  Czy do takich pacyfistycznych pieknoduchow nie dociera, ze demokracja
                  (nawet ulomna) jest lepsza od komunistycznej, czy Islamskiej dyktatury...?!!!!!
                  --------

                  Czasami totalitaryzm jest lepszy od demokracji.
                  Tak sie dzieje wtedy, gdy przewodca jest madry i rozsadny i wybiera dobrych
                  pomocnikow. Niestety rzadko tak bywa i jeszcze rzadziej bez pogorszenia
                  waronkow zycia ktorychs z warstw, mniejszosci narodowych.

                  Demokracja jest, jak jablko, w ktorym naturalnie pojawiaja sie robale, ktore ja
                  wykorzystuja dla wlasnego dobra. Zbudowanie dobrego, mocnego systemu opartego
                  na demokracji rzecz bardzo trudna i nie oplacajaca sie tym, kto sie tym zajmuje.

                  A jednak lepszy demokratyczny system od Zwiazku Radzieckiego, lub Islamskiego
                  totalitaryzmu
      • kontrkultura Re: Marcus.. 20.11.02, 21:30
        Bedac w rozpaczy, ze na jego posty o Flaviuszu nikt nie odpisuje, pisze to samo
        wszedzie, nawet w poscie o Chińczykach... (- moj punkt widzenia tej sytuacji)

        Dziwne, ze chyba wszystcy zapomnieli o temacie, a rozmowa zrobila sie dosyc
        ciekawa, niby forum w forum na przerozne tematy.

        Marcusie, zostaw sprawe Flaviusza do czasow sadu ostatecznego, a sam bys sie
        mogl zajac innymi tematami.

        Pozdr. Wladek

        • Gość: Marcus Crassus o funkcjonowaniu szarych komorek IP: *.acn.pl 21.11.02, 12:13
          zbiorczo:

          a)teksty o flaviusu budza jak widze zywy odzew czego dowodem jest m.in ten
          Twoj...;)))

          b)nauczcie sie chlopaki czytac:

          -Flavius:"ameryke odkryli Chinczycy"
          -moja odpowiedz:bzdura Titusku znow bzdury gadacie,no i w miare zwiezle
          okreslenie kto odkryl ameryke.

          a ktos tam mi zarzuca ze Titusowi chodzilo o cos innego:proponuje przejrzenie
          sobie elementarza z zerowki,podobno wg badan polacy czytaja ale nie rozumieja
          co czytaja...chyba rzeczywiscie...
          • kontrkultura Re: o funkcjonowaniu szarych komorek 21.11.02, 21:15
            Gość portalu: Marcus Crassus napisał(a):

            > zbiorczo:
            >
            > a)teksty o flaviusu budza jak widze zywy odzew czego dowodem jest m.in ten
            > Twoj...;)))

            no dobra ale w poscie o Chinczykach, to juz chyba przesada!
            Nie?
            • Gość: Marcus Crassus Re: o funkcjonowaniu szarych komorek IP: *.acn.pl 21.11.02, 21:26
              jak to powiedzial Putin:dopadniemy bandziorow nawet w kiblu...

              dlaczego wiec ja mam bbyc gorszy i nie wysmiewac Titusa w poscie o
              Chinczykach??;)))))
              • _wezuwiusz Re: o funkcjonowaniu szarych komorek 21.11.02, 21:32
                Gość portalu: Marcus Crassus napisał(a):

                > jak to powiedzial Putin:dopadniemy bandziorow nawet w kiblu...
                >
                > dlaczego wiec ja mam bbyc gorszy i nie wysmiewac Titusa w poscie o
                > Chinczykach??;)))))

                Jedno u Ciebie podziwiam.
                Twardy jestes jak beton.

                Ale nawet taki czlowiek z betonu powinien znac roznice miedzy
                "wysmiac" a " sie osmieszyc "
                • Gość: Marcus Crassus hahahahaha...ojejku.... IP: *.acn.pl 22.11.02, 08:43
                  niestety,osoba ktora pisze o uniach arabsko europejskich oraz o upadku stanow
                  zjednoczonych ma maly problem:chyba nie kuma co sie wokol dzieje...w zwiazku z
                  tym niestety ciezko jest taka osobe osmieszyc poniewaz ona doskonale osmiesza
                  sama siebie...

                  poza tym prosiaczku ustosunkowujac sie do jednej z twoich fajniutkich
                  odpowiedzi:

                  "Zabawna z ciebie figura.

                  Czy uwazasz, ze w zwiazku z tym co napisales ksiazka nie powinna sie ukazac,
                  czy ze Titus nie powinien na nia zwracac uwagi ?"


                  w zwiazku z tym co ja napisalem moral jest taki: troche nie wiem jakie nowosci
                  w tej ksiazce zawarto...bo ja o tym wiem od wielu lat...

                  macie prosiaczku problemy z czytaniem????


                  • _wezuwiusz Z Bogiem !! 22.11.02, 16:24
                    Gość portalu: Marcus Crassus napisał:

                    > niestety,osoba ktora pisze o uniach arabsko europejskich oraz o upadku stanow
                    > zjednoczonych ma maly problem:chyba nie kuma co sie wokol dzieje...w zwiazku
                    z
                    > tym niestety ciezko jest taka osobe osmieszyc poniewaz ona doskonale osmiesza
                    > sama siebie...
                    >
                    > poza tym prosiaczku ustosunkowujac sie do jednej z twoich fajniutkich
                    > odpowiedzi:
                    >
                    > "Zabawna z ciebie figura.
                    >
                    > Czy uwazasz, ze w zwiazku z tym co napisales ksiazka nie powinna sie ukazac,
                    > czy ze Titus nie powinien na nia zwracac uwagi ?"
                    >
                    >
                    > w zwiazku z tym co ja napisalem moral jest taki: troche nie wiem jakie
                    nowosci
                    > w tej ksiazce zawarto...bo ja o tym wiem od wielu lat...
                    >
                    > macie prosiaczku problemy z czytaniem????>


                    Twoj infantylizm jest przerazajacy.
                    Zmarnowalam dla ciebie wiecej czasu niz na to zaslugujesz dlatego na
                    zakonczenie ostatnia mala uwaga.
                    Oczywiscie, ze "troche nie wiesz" co ta ksiazka zawiera bo jej nie czytales ale
                    podobnie jak rowniez innych ksiazek dlatego byloby dobrze gdybys "troche
                    wiedzial" zanim zaczniesz innych krytykowac.

                    Amicus Crassus, sed magis amica veritas,

                    audiatur et altera pars

                  • Gość: Marcus Crassus mialo byc: IP: *.acn.pl 26.11.02, 17:56
                    troche nie ma tam rewelacji,wiem(...)

                    musialem miec jakis telefon albo co bo niedokonczylem...

                    zrozumiales prosaiczku czy napisac wielkimi literkami??
                    • _wezuwiusz Re: mialo byc: 27.11.02, 15:42
                      Gość portalu: Marcus Crassus napisał:

                      > troche nie ma tam rewelacji,wiem(...)
                      >
                      > musialem miec jakis telefon albo co bo niedokonczylem...
                      >
                      > zrozumiales prosaiczku czy napisac wielkimi literkami??


                      PROSAICZKU ????

                      Ty to musisz miec duzo telefonow.
    • Gość: DSD Re: Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.? IP: 212.33.88.* 19.11.02, 17:55

      > Według najnowszej, rewolucyjnej teorii, przedstawionej przez emerytowanego
      > oficera brytyjskiej marynarki Gavina Menziesa, to Chińczycy, a nie jak do tej
      > pory sądzono Europejczycy, odkryli i skolonizowali Nowy Świat.

      Chinczycy rzeczywiscie byli bardzo lebscy i odkryli wiele rzeczy. Przynajmniej we wczesnym sredniowieczu byli
      daleko przed Europa. Moze i byli w Ameryce przed Kolumbem, ale:
      1. Nie skolonizowali Ameryki. Ich ewentualna podroz pozostaje tylko i wylacznie ciekawostka, jak zastosowanie pary
      przez Herona w starozytnosci czy zabawy Volty z elektrycznoscia. Uzycie tego slowa w tym konkretnym przypadku
      jest nieusprawiedliwionym naduzyciem Menziesa (zapewne w celu marketingowym) lub Titusa (zapewne w celu
      ukochanej przez niego prowokacji antyokcydentalnej).
      2. Przed Kolumbem na pewno w Ameryce byli Wikingowie, na Grenlandii ich kolonia przetrwala setki lat, bywali tez na
      Labradorze czy Nowej Funlandii. Ale Kolumbowi nalezy sie miejsce w historii, jakie zajmuje, gdyz dopiero jego podroz
      pociagnela za soba wszystkie dobre i zle skutki, nazwane 'kolonizacja Ameryki'.
    • kontrkultura Re: a indianie? 19.11.02, 18:35
      A ja mysle, ze Chinczycy (lub sasiednie narody) zrobili to duzo wczesniej.

      Nie trzeba zapominac, ze przed wiekami byli tam indianie, a oni sa Azjatami,
      totez setki, a mozliwe, ze tysiace lat przed Chinczykami(o ile to nie byli
      oni), Wikingami no i Kolumbem skads musieli przyjsc?

      Mysle, ze to nie koniecznie musza byc Chinczycy, ale napewno ktos z ich bylych
      sasiadow. Najprawdopodobniej najpierw doplyneli (wtedy nie musieli miec dobrych
      statkow) do Alaski, pozniej dzielac sie, ugrupowywali sie w innych regionach,
      az do Ameryki Polnocnej.
      • czyzunia Re: a indianie? 19.11.02, 19:01
        no, nie należy zapominać o koledze JANIE Z KOLNA.
        tak , czy inaczej indianiue i tak mieli wpierdol.pa
        • kontrkultura Re: a indianie? 19.11.02, 19:18
          czyzunia napisał:

          > no, nie należy zapominać o koledze JANIE Z KOLNA.
          > tak , czy inaczej indianiue i tak mieli wpierdol.pa

          bez sensu...
    • kontrkultura Re: Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.? 20.11.02, 21:33
      wracajac do tematu...

      titus_flavius napisał:

      "Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.?"

      > To Chińczycy odkryli Amerykę
      >
      > Historia
      >
      > Ponad siedemdziesiąt lat przed wyprawą Kolumba chińska flota odkryła Nowy
      > Świat i opłynęła Ziemię dookoła.
      >
      >
      > W 1421 roku wenecjanin Niccolo da Conti przebywał w położonym nad Morzem
      > Arabskim mieście Kalikat - jednym z głównych portów zachodnich Indii, gdzie
      > kwitł handel drogocennymi przyprawami: pieprzem i imbirem. Podczas wędrówek
      > po portowym nabrzeżu wenecki podróżnik przyglądał się cumującym statkom.
      > Największe wrażenie zrobiły na nim chińskie dżonki, o których po powrocie do
      > Europy opowiedział swojemu przyjacielowi: "Statki wielkie jak domy, buduje
      > się je zupełnie inaczej niż nasze. Mają po dziesięć lub dwanaście żagli, a w
      > środku ogromne cysterny z wodą (...). Są podzielone przegrodami tak, że gdy
      > jedna część zostanie rozerwana, inne pozostają całe i okręt może dokończyć
      > podróż". Wenecki podróżnik nie przeczuwał nawet, że ogląda statki, które już
      > niedługo wyruszą w rejs dookoła świata i dotrą do Ameryki kilkadziesiąt lat
      > przed Kolumbem.
      > Według najnowszej, rewolucyjnej teorii, przedstawionej przez emerytowanego
      > oficera brytyjskiej marynarki Gavina Menziesa, to Chińczycy, a nie jak do tej
      > pory sądzono Europejczycy, odkryli i skolonizowali Nowy Świat. W swojej
      > książce "1421 - rok, w którym Chiny odkryły świat" (w Polsce ukaże się 4
      > grudnia nakładem wydawnictwa Amber, miesiąc po premierze w Wielkiej Brytanii)
      > Menzies ogłosił swoją hipotezę, że dokonała tego flota stworzona przez
      > admirała Czeng Ho. Na początku marca 1421 r. ponad sto okrętów z 30 tysiącami
      > marynarzy wyruszyło z miasta Tanggu w kierunku Kalikatu, a potem Afryki
      > Wschodniej. Jednak Czarny Kontynent był zaledwie pierwszym etapem
      > dwuipółletniej wyprawy żeglarzy z Państwa Środka. Ich statki odwiedziły
      > miejsca, które europejscy podróżnicy zobaczyli kilkadziesiąt lat później, jak
      > Amerykę, lub kilkaset - jak w przypadku Antarktydy. Zanim bowiem narodziła
      > się potęga morska Hiszpanii, Portugalii czy Anglii, panami mórz i oceanów
      > byli Chińczycy. W średniowieczu to Państwo Środka, nie Europa, było prawdziwą
      > morską potęgą.
      > Według zachowanych dokumentów na początku XV w. flota Chin składała się z
      > 3750 statków. Druga morska potęga ówczesnego świata - Wenecja posiadała w tym
      > samym czasie tylko 300 okrętów. Dumą chińskich szkutników były ogromne
      > wielomasztowe dżonki, największe budowane wówczas statki na świecie. Miały
      > blisko 150 metrów długości i 50 szerokości. Przy takich gigantach mierzący
      > zaledwie ok. 18 m statek Kolumba Santa Maria z 1492 roku wyglądałby jak
      > dziecinna zabawka. Do floty admirała Czeng Ho należały także tzw. statki
      > zbożowe, na których przewożono prowiant: pszenicę, proso i ryż.
      > Załoga każdego z okrętów liczyła około 300 osób. Oprócz zieren zbóż
      > podstawowym składnikiem posiłków była soja, z której robiono serek tofu i sos
      > sojowy. W ładowniach statków gromadzono spore zapasy świeżych cytrusów i
      > warzyw, głównie kapusty. Jako że wszystkie one zawierają spore ilości
      > witaminy C, chińscy podróżnicy w przeciwieństwie do europejskich rzadko
      > cierpieli na szkorbut. Na statkach znajdowali się też specjaliści od
      > odsalania wody morskiej, dzięki czemu załoga mogła spędzać na morzu całe
      > miesiące, bez konieczności przybijania do brzegu. Tymczasem dieta
      > europejskich odkrywców, kiedy kończyły się niewielkie zapasy, była wyjątkowo
      > uboga: "Jedliśmy tylko stare suchary, zmielone na proszek, pełne robaków,
      > śmierdzące uryną szczurów" - czytamy w relacji z podróży Magellana dookoła
      > świata (1519-1522). Z gryzoniami na dżonkach także nie było problemów, bowiem
      > marynarze zabierali ze sobą niewielkie pieski pokładowe, których zadaniem
      > było chwytanie szkodników

    • kathy Re: Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.? 21.11.02, 13:01
      titus_flavius napisał:

      > To Chińczycy odkryli Amerykę
      >
      > Historia
      >
      > Ponad siedemdziesiąt lat przed wyprawą Kolumba chińska flota odkryła Nowy
      > Świat i opłynęła Ziemię dookoła.
      >
      >
      > W 1421 roku wenecjanin Niccolo da Conti przebywał w położonym nad Morzem
      > Arabskim mieście Kalikat - jednym z głównych portów zachodnich Indii, gdzie
      > kwitł handel drogocennymi przyprawami: pieprzem i imbirem. Podczas wędrówek
      > po portowym nabrzeżu wenecki podróżnik przyglądał się cumującym statkom.
      > Największe wrażenie zrobiły na nim chińskie dżonki, o których po powrocie do
      > Europy opowiedział swojemu przyjacielowi: "Statki wielkie jak domy, buduje
      > się je zupełnie inaczej niż nasze. Mają po dziesięć lub dwanaście żagli, a w
      > środku ogromne cysterny z wodą (...). Są podzielone przegrodami tak, że gdy
      > jedna część zostanie rozerwana, inne pozostają całe i okręt może dokończyć
      > podróż". Wenecki podróżnik nie przeczuwał nawet, że ogląda statki, które już
      > niedługo wyruszą w rejs dookoła świata i dotrą do Ameryki kilkadziesiąt lat
      > przed Kolumbem.
      > Według najnowszej, rewolucyjnej teorii, przedstawionej przez emerytowanego
      > oficera brytyjskiej marynarki Gavina Menziesa, to Chińczycy, a nie jak do tej
      > pory sądzono Europejczycy, odkryli i skolonizowali Nowy Świat. W swojej
      > książce "1421 - rok, w którym Chiny odkryły świat" (w Polsce ukaże się 4
      > grudnia nakładem wydawnictwa Amber, miesiąc po premierze w Wielkiej Brytanii)
      > Menzies ogłosił swoją hipotezę, że dokonała tego flota stworzona przez
      > admirała Czeng Ho. Na początku marca 1421 r. ponad sto okrętów z 30 tysiącami
      > marynarzy wyruszyło z miasta Tanggu w kierunku Kalikatu, a potem Afryki
      > Wschodniej. Jednak Czarny Kontynent był zaledwie pierwszym etapem
      > dwuipółletniej wyprawy żeglarzy z Państwa Środka. Ich statki odwiedziły
      > miejsca, które europejscy podróżnicy zobaczyli kilkadziesiąt lat później, jak
      > Amerykę, lub kilkaset - jak w przypadku Antarktydy. Zanim bowiem narodziła
      > się potęga morska Hiszpanii, Portugalii czy Anglii, panami mórz i oceanów
      > byli Chińczycy. W średniowieczu to Państwo Środka, nie Europa, było prawdziwą
      > morską potęgą.
      > Według zachowanych dokumentów na początku XV w. flota Chin składała się z
      > 3750 statków. Druga morska potęga ówczesnego świata - Wenecja posiadała w tym
      > samym czasie tylko 300 okrętów. Dumą chińskich szkutników były ogromne
      > wielomasztowe dżonki, największe budowane wówczas statki na świecie. Miały
      > blisko 150 metrów długości i 50 szerokości. Przy takich gigantach mierzący
      > zaledwie ok. 18 m statek Kolumba Santa Maria z 1492 roku wyglądałby jak
      > dziecinna zabawka. Do floty admirała Czeng Ho należały także tzw. statki
      > zbożowe, na których przewożono prowiant: pszenicę, proso i ryż.
      > Załoga każdego z okrętów liczyła około 300 osób. Oprócz zieren zbóż
      > podstawowym składnikiem posiłków była soja, z której robiono serek tofu i sos
      > sojowy. W ładowniach statków gromadzono spore zapasy świeżych cytrusów i
      > warzyw, głównie kapusty. Jako że wszystkie one zawierają spore ilości
      > witaminy C, chińscy podróżnicy w przeciwieństwie do europejskich rzadko
      > cierpieli na szkorbut. Na statkach znajdowali się też specjaliści od
      > odsalania wody morskiej, dzięki czemu załoga mogła spędzać na morzu całe
      > miesiące, bez konieczności przybijania do brzegu. Tymczasem dieta
      > europejskich odkrywców, kiedy kończyły się niewielkie zapasy, była wyjątkowo
      > uboga: "Jedliśmy tylko stare suchary, zmielone na proszek, pełne robaków,
      > śmierdzące uryną szczurów" - czytamy w relacji z podróży Magellana dookoła
      > świata (1519-1522). Z gryzoniami na dżonkach także nie było problemów, bowiem
      > marynarze zabierali ze sobą niewielkie pieski pokładowe, których zadaniem
      > było chwytanie szkodników


      A Titus Flavius odkrył ją w 2002 roku...
      Lepiej późno niż wcale.
      • Gość: Tysprowda Re: Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.? IP: proxy / 193.188.174.* 21.11.02, 15:21
        Nie Tytus Flavius a Gavin Menzies. Nie rozumiesz co czytasz. Skup sie i
        przeczytaj raz jeszcze. W jakiej szkole uczyli Cie czytac?
        • kathy Tysprowdo 26.11.02, 12:04
          Gość portalu: Tysprowda napisał:

          > Nie Tytus Flavius a Gavin Menzies. Nie rozumiesz co czytasz. Skup sie i
          > przeczytaj raz jeszcze. W jakiej szkole uczyli Cie czytac?

          Nauczyłam się czytać sama, jak miałam 4 lata, więc oczywiście do szkoły jeszcze
          nie chodziłam.

          wracając do mojego komentarza, to wyjaśniam ci, że był on ironiczny, ponieważ z
          zasady odnoszę się nieufnie do wszelkiego rodzaju rewelacji, a zwłaszcza, gdy
          przytacza je taka wiarygodna osoba jak Titus Flavius. Nie we wszystko, co
          zostało napisane wierzę bez zastrzeżeń. Wiem z doświadczenia, jak często "
          naukowe" odkrycia są zwykłym oszustwem lub naginaniem prawdy do potrzeb- zwykle
          sponsora tych badań.
          • didjeridu Re: Tysprowdo 26.11.02, 12:46
            kathy napisała:
            > Nauczyłam się czytać sama, jak miałam 4 lata, więc oczywiście do szkoły
            jeszcze nie chodziłam.


            Jako Twoj tata bylbym z Ciebie dumny.


            > wracając do mojego komentarza, to wyjaśniam ci, że był on ironiczny, ponieważ
            z
            >
            > zasady odnoszę się nieufnie do wszelkiego rodzaju rewelacji, a zwłaszcza, gdy
            > przytacza je taka wiarygodna osoba jak Titus Flavius. Nie we wszystko, co
            > zostało napisane wierzę bez zastrzeżeń. Wiem z doświadczenia, jak często "
            > naukowe" odkrycia są zwykłym oszustwem lub naginaniem prawdy do potrzeb-
            zwykle sponsora tych badań.
            >
          • Gość: Tysprowda Re: Tysprowdo IP: proxy / 193.188.174.* 26.11.02, 14:11
            Nie zauwazylas nawet dzielaca sie z Twoja ironia, ze podzielasz zdanie tytusa
            flaviusa na to co piszesz powyzej, jesli chodzi o watpliwosc i sponsorow i w
            ogole o wiare w cokolwiek. Caly dowcip jest w tytule konczacym sie znakiem
            zapytania, zauwazylas?
            Innymi slowy tytus flavius sie pyta o zdanie innych, a wiekszosc chuzia na
            Jozia, ze to tytus odkrywa Ameryke.

            A jesli chodzi o Twoj wiek kiedy nauczylas sie czytac sama, to ciesze sie,
            zakladajac ze to prawda i nikt Cie nie sponsoruje :-), bo potwierdza to moja
            teorie, ze dziewczyki (kobiety w ogole) sa inteligentniejsze od chlopcow
            (mezczyzn).

            Mam tez pytanie, czy slyszalas/czytalas/widzialas gdziekolwiek
            okreslenie: "ksiezycu, sloneczko nocy"? Wydaje sie oczywiste, ale czy to
            wczesniej znalas? Pytam sie bo moja coreczka gdy miala 4 lata tak powiedziala
            podczas spaceru ze mna zimowym wieczorem w gorach, gdy ksiezyc olewal srebrem z
            rozgwiezdzonego nieba bez chmurki, caly, bialy od sniegu, swiat dookola nas.
            • Gość: Marcus Crassus Tusprawdo..buhahahahahahaahhaah IP: *.acn.pl 26.11.02, 17:52
              Tysprawda
              "Mam tez pytanie, czy slyszalas/czytalas/widzialas gdziekolwiek
              okreslenie: "ksiezycu, sloneczko nocy"? Wydaje sie oczywiste, ale czy to
              wczesniej znalas? Pytam sie bo moja coreczka gdy miala 4 lata tak powiedziala
              podczas spaceru ze mna zimowym wieczorem w gorach, gdy ksiezyc olewal srebrem z
              rozgwiezdzonego nieba bez chmurki, caly, bialy od sniegu, swiat dookola nas."

              buhahahahahahahahahahaahhahaah..juz 3 minute zwijam sie ze smiechu....widze ze
              tez skosztowales grzybow Titusa....niezly odjazd....napisz cos jeszcze..albo
              nie,dojedz grzybow i napisz wtedy....;))))a fragment


              "gdy ksiezyc olewal srebrem z
              rozgwiezdzonego nieba bez chmurki, caly, bialy od sniegu, swiat dookola nas."



              byl po prostu super...niezle sa te grzybki...no nie????

      • didjeridu Re: Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.? 21.11.02, 17:22
        Rece i nogi opadaja.
        • Gość: Marcus Crassus hmmmm... IP: *.acn.pl 21.11.02, 19:49
          odpowiedzi osoby o nicku tysprowda sa nieco niejasne...nawet nie nieco...sa
          zupelnie od rzeczy...

          hmmmm..biorac pod uwage ze titus ze swoja unia arabsko europejska oraz inwazja
          400 milionow arabow na europe orbituje gdzies na 12 poziomie abstrakcji odnosze
          wrazenie ze tysprowda zaczyna orbitowac juz nieco dalej...chociaz w
          tych "sferach" poziom 12 a 17 to juz dla zwyklego smiertelnika zbyt subtelna
          roznica...;)))))
          • Gość: Mario Re: hmmmm... IP: *.chello.pl 25.11.02, 05:14
            Hahaha. O kurwa, ale śmieszne. O kurwa, stary, aleś dojebał do pieca. Hahaha.
          • Gość: Tysprowda Re: hmmmm... IP: proxy / 193.188.174.* 25.11.02, 15:44
            Gość portalu: Marcus Crassus napisał:

            > odpowiedzi osoby o nicku tysprowda sa nieco niejasne...nawet nie nieco...sa
            > zupelnie od rzeczy...
            >
            > hmmmm..biorac pod uwage ze titus ze swoja unia arabsko europejska oraz
            inwazja
            > 400 milionow arabow na europe orbituje gdzies na 12 poziomie abstrakcji
            odnosze
            >
            "> wrazenie ze tysprowda zaczyna orbitowac juz nieco dalej...chociaz w
            > tych "sferach" poziom 12 a 17 to juz dla zwyklego smiertelnika zbyt subtelna
            > roznica...;)))))
            *****************************************************************************
            Marcus Crappus,
            kathy napisala tak:

            A Titus Flavius odkrył ją (Ameryke) w 2002 roku...
            Lepiej późno niż wcale"

            Tysprowda napisal do kathy:

            "Nie Tytus Flavius, a Gavin Menzies....."

            Capisci? Czego tu nie rozumiesz?

            Wiesz Crappusie Marcusie, kazdy sadzi wg siebie, i jak ktos pisze jak Tysprowda
            do kathy, to znaczy to, ze nie Tytus Flavius odkryl Ameryke w 2002 roku, jak
            twierdzi blednie kathy, ale Gavin Menzies, bo to byl artykul Menziesa, nie
            Tytusa. Capisci Crappus?

            Wiec jak ktos nie kojarzy tak prostych rzeczy i w dodatku nie rozumie artykulu,
            to udaje madrego za tarcza stworzona z ironi, kpin i odwracania kota ogonem,
            piszac ze nie wiadomo o co chodzi, podczas gdy kazdy inny to rozumie bez
            dodatkowych tlumaczen z polskiego na nasze.
            Powodzenia w "krapowaniu" Crappusie, na siebie.
        • Gość: sinofil Re: Chińczycy odkryli Amerykę w 1421r.? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.02, 13:18

          Przytoczony fragment brzmi dosyc sensacyjnie, bardziej przypomina artykul
          w "Newsweeku" czy "Focusie" niz jakas powazna naukowa prace. Moze jednak
          (podobnie jak ksiazka Menziesa)odegrac pozytywna role. Jesli zdziwi niektorych
          sposrod czytelnikow, wychowanych na infantylnie europocentrycznych
          podrecznikach historii powszechnej, to juz dobrze. Moze siegna po powazniejsze
          opracowania i poczytaja cos o admirale Zheng He (Czeng Ho) i jego wyprawach do
          Afryki i prawdopodobnie Australii, ktore zadna tajemnica (tym bardziej
          sensacja!) nie sa.
          Duzo nieporozumien wywoluje przy okazji tej sprawy stosowanie zbitki
          pojec "odkrycie - kolonizacja-postep", ktora zawodzi w przypadku Chin.
          Niektorym nie miesci sie w glowie, ze mozna doplynac do nowego ladu i nie
          przeprowadzic tam konkwisty, rozpoczynajac tym samym "nowa epoke". Otoz mozna,
          poniewaz tego rodzaju ekspansjonizm jest fenomenem przede wszystkim
          europejskim. Miedzy innymi dlatego wspolczesny swiat wyglada tak jak wyglada.
          (Mozna jeszcze dodac, z pewnymi zastzrezeniami, ze dla chinskiej
          mentalnosci "odkrywanie" czegokolwiek nie jest wartoscia sama w sobie, jak w
          *nowozytnej* Europie).
          A do nauki chinskiego zachecam, to naprawde piekny jezyk...

          • Gość: Marcus Crassus do sinofila IP: *.acn.pl 22.11.02, 15:59
            rzeczywiscie,mnie jako europejczykowi nie miesci sie w glowie zeby gdzies
            doplynac i nie rozpoczac kolonizacji...


            w przytoczonej ksiazce pojawia sie sprawa antarktydy...tzn zarysu jej
            kontynentu...ze niby zostala zrobiona 400 lat wczesniej przed kolumbem...


            otoz mapa taka rzeczywiscie istnieje,pochodzi bodajze z XIX wieku i
            jest "przerysowana" z jakiejs starszej mapy...

            jest tylko "1" problem...tam jest zarys kontynetntu antarktydy,a
            chonczycy,jakkolwiek madrzy przez lod by sie nie przewiercili....wiec ta mapa
            to jednak nie chinczycy...


            stawia to jednak nowe swiatlo na "mit" o legendarnej atlantydzie...no bo do tej
            pory przynajmniej dla mnie argumentem przeciwko tej legendzie bylo to ze jak to
            mozliwe by kiedys istniala cywilizacja wysoko rozwineta ktora nie podbila by
            innych ladow...

            byc moze wlasnie to co zrobili chinczycy pokazuje ze mozna bylo cos odkryc i
            odwiedzac te ziemie zupelnie w innych celach...to ciekawe,bo ja naprawde tego
            nie dokonca rozumiem...ale jestem tylko europejczykiem.,..i to dosc wojowniczo
            nastawionym...;))))
            • Gość: Tysprowda Re: do sinofila IP: proxy / 213.189.72.* 22.11.02, 16:09
              Przypomnij sobie moja uwage o uzywaniu polowy mozgu w pojmowaniu swiata, co
              wynika z patrzenia jednym okiem i sluchania jednym uchem...
              Ciekawe czytanie tez na:
              www.nytimes.com/2002/11/22/opinion/22KRIS.html
              • Gość: Marcus Crassus Re: do sinofila IP: *.acn.pl 22.11.02, 17:05
                hmmmm..sadze ze sluchanie jednym uchem i widzenie jednym okiem raczej ma jakis
                zwiazek z choroba oczu i uszu,a nie z uzywaniem jednej lub drugiej polowy
                mozgu,szczegolnie ze osrodki odpowiedzialne za oba te receptory nie sa
                porozrzucane po calym mozgu...

                hmmm...niestety,podobne poglady sklaniaja mnie do zaryzykowania opinii ze wy
                Tysprowda nie uzywacie zadnej z polkul,,,boje sie rowniez ze w takim wypadku u
                was za polkule te robi byc moze inna czesc ciala...nie siedzcie wiec tyle na
                fotelu bo ja troszke przegrzejecie...;))))

                a teraz wychodze na male burzujskie przyjatko moi milusinscy..:)))wiec zycze
                wszystkim milego wieczorku..:)))
            • Gość: sinofil Re: do sinofila IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 14:05
              Gość portalu: Marcus Crassus napisał:

              > rzeczywiscie,mnie jako europejczykowi nie miesci sie w glowie zeby gdzies
              > doplynac i nie rozpoczac kolonizacji...
              >

              Chiny, zwlaszcza za czasów wczesnych Mingow, nie mialy ani politycznych, ani
              spol. - gosp. ,a ni tym bardziej ideologicznych motywow do kolonizacji. Wyprawy
              Zheng He dla wiekszosci wplywowych ludzi owego czasu wydawaly sie kosztowna i
              bezcelowa eskapada, wybrykiem rozrzutnego wladcy. Interes mieli w tym kupcy i
              wizjonerzy (por. autor "Triumfalnej wizji bezgranicznych morz"), ale tych nikt
              raczej nie traktowal zbyt powaznie.

              >
              > w przytoczonej ksiazce pojawia sie sprawa antarktydy...tzn zarysu jej
              > kontynentu...ze niby zostala zrobiona 400 lat wczesniej przed kolumbem...
              >
              >

              Szczerze mowiac, nie wierze w ta Antarktyde. Jest to robienie sensacji, ktora
              sprytnie wykorzytsuje swiadomosc historyczna wiekszosci Europejczykow i ich
              skale wartosci w ocenie cywilizacji.


              >
              > stawia to jednak nowe swiatlo na "mit" o legendarnej atlantydzie...no bo do
              tej
              >
              > pory przynajmniej dla mnie argumentem przeciwko tej legendzie bylo to ze jak
              to
              >
              > mozliwe by kiedys istniala cywilizacja wysoko rozwineta ktora nie podbila by
              > innych ladow...
              >

              he, he, widzisz, jak szkodliwy jest nadmierny europecentryzm w postrzeganiu
              swiata... ;-)

              > byc moze wlasnie to co zrobili chinczycy pokazuje ze mozna bylo cos odkryc i
              > odwiedzac te ziemie zupelnie w innych celach...to ciekawe,bo ja naprawde tego
              > nie dokonca rozumiem...ale jestem tylko europejczykiem.,..i to dosc
              wojowniczo
              > nastawionym...;))))

              dokladnie ten sam rodzaj zdziwienia byl udzialem Marco Polo, wojowniczego
              Wenecjanina o baardzo juz europejskiej mentalnosci ;-)
              • kontrkultura Re: Europejczycy 23.11.02, 14:31
                Gość portalu: sinofil napisał:
                > > stawia to jednak nowe swiatlo na "mit" o legendarnej atlantydzie...no bo d
                > o
                > tej
                > >
                > > pory przynajmniej dla mnie argumentem przeciwko tej legendzie bylo to ze j
                > ak
                > to
                > >
                > > mozliwe by kiedys istniala cywilizacja wysoko rozwineta ktora nie podbila
                > by
                > > innych ladow...
                > >
                >
                > he, he, widzisz, jak szkodliwy jest nadmierny europecentryzm w postrzeganiu
                > swiata... ;-)
                >
                > > byc moze wlasnie to co zrobili chinczycy pokazuje ze mozna bylo cos odkryc
                > i
                > > odwiedzac te ziemie zupelnie w innych celach...to ciekawe,bo ja naprawde t
                > ego
                > > nie dokonca rozumiem...ale jestem tylko europejczykiem.,..i to dosc
                > wojowniczo
                > > nastawionym...;))))
                >
                > dokladnie ten sam rodzaj zdziwienia byl udzialem Marco Polo, wojowniczego
                > Wenecjanina o baardzo juz europejskiej mentalnosci ;-)

                Wszystcy jestesmy zydami, tyle wam powiem - wszedzie szukamy tylko zysku i
                kazde, nawet najmniejsze panstewko Europejskie marzy o podbiciu calego
                swiata. :)

                Pozdr. Wladek
    • arafatek Titus w nawale pracy zapomnial reszty skopiowac 24.11.02, 22:23
      Według Menziesa flota admirała Czeng Ho dzięki korzystnym wiatrom i prądom
      morskim opłynęła Afrykę, a potem dotarła na położone u zachodnich krańców tego
      kontynentu Wyspy Zielonego Przylądka. Jako dowód obecności Chińczyków w tym
      rejonie świata brytyjski pisarz podaje znalezioną na jednej z wysp kamienną
      tablicę. Pod wykutym w XVI wieku portugalskim napisem widać dziwne znaki.
      Według naukowców nie pasują one do żadnego z obecnie znanych alfabetów.
      Przypominają za to zapis używanego w średniowieczu dialektu indyjskiego. Na
      kamieniach upamiętniających chińskie odkrycia zawsze znajdowały się
      pozdrowienia w wielu językach. Menzies przypuszcza, że na trzymetrowym bloku z
      czerwonego piaskowca było kiedyś więcej napisów, ale uległy zatarciu.
      Z okolic Wysp Zielonego Przylądka dżonki popłynęły na zachód i dotarły do
      Nowego Świata. Odwiedziły zarówno wschodnie, jak i zachodnie wybrzeże
      kontynentu amerykańskiego. Zdaniem Menziesa część chińskiej floty rozbiła się o
      przybrzeżne skały, a marynarze osiedlili się na lądzie. W Newport w
      amerykańskim stanie Rhode Island po dziś dzień stoi zabytek zwany Okragłą
      Wieżą. Według lokalnych historyków jest to XVI-wieczny młyn zbożowy. Menzies
      twierdzi jednak, że budowla jest starsza, co wynika także z badań radioaktywnym
      węglem C-14. Testy wykazały, że mogła powstać ok. 1421 roku. Niezwykłe są także
      jednostki miary użyte przy wznoszeniu wieży. Obwód konstrukcji nie da się
      wyrazić w stosowanych w Ameryce jardach, stopach czy calach. Natomiast przy
      zastosowaniu chińskich jednostek długości - obwód zewnętrzny wynosi 2 czang 40
      czi, a wewnętrzny 1 czang i 80 czi (czang -305 cm, czi - 32 cm). Okrągła Wieża
      może być zatem latarnią morską, wybudowaną przez rozbitków.
      Koronnym argumentem potwierdzającym obecność Chińczyków na drugim, zachodnim
      wybrzeżu dzisiejszych Stanów Zjednoczonych jest wrak dżonki znaleziony w
      korycie rzeki Sacramento. Badania pozostałości statku wykazały, że drzewa użyte
      do jego budowy ścięto w 1410 roku. Podobnie jak w Newport załoga okrętu
      przeżyła zatonięcie dżonki. Ponadto uratowała część przewożonego ryżu i
      osiedliła się w Kalifornii. Tezę tę potwierdzają badania prof. Judith A. Carney
      z University of California. Uczona twierdzi, że ryż uprawiano w Ameryce
      kilkaset lat wcześniej niż dotąd sądzono.
      Według brytyjskiego pisarza dodatkowym dowodem odkrycia Nowego Świata przez
      flotę Państwa Środka są... kury. Menzies podważa obowiązującą teorię, że
      kurczaki przywieźli do Ameryki Europejczyczy. Gdyby tak było, Indianie
      przyjęliby hiszpańskie lub portugalskie nazwy drobiu. Tymczasem kurczak w
      języku Awraków, żyjących w Wenezueli, to "karaka", a w Meksyku nazywa
      się "tori". Pierwsze określenie uderzająco przypomina indyjskie "karaknath", a
      drugie wygląda na skrót japońskiego "nihuatori". Nazwy te były prawdopodobnie
      używane przez Chińczyków.
      Menzies zwraca także uwagę, że kukurydza, roślina pochodząca z Nowego Świata,
      została sprowadzona do Azji, zanim Kolumb dotarł w 1492 r. na Karaiby. Kiedy w
      1520 roku Ferdynand Magellan jako pierwszy Europejczyk dotarł na Filipiny, jego
      kronikarz zanotował: "Wyspiarze zaprosili generała [Magellana] do swoich łodzi,
      w których znajdowały się towary na sprzedaż: goździki, cynamon, imbir, pieprz,
      gałka muszkatałowa i kukurydza". Ponadto miejscowe elity używały naczyń z
      chińskiej porcelany, które wyprodukowano tuż przed wysłaniem w morze ekspedycji
      admirała Czeng Ho.


      • arafatek Re: Titus w nawale pracy zapomnial reszty skopiowa 24.11.02, 22:27
        .



        Menzies zwraca także uwagę, że kukurydza, roślina pochodząca z Nowego Świata,
        została sprowadzona do Azji, zanim Kolumb dotarł w 1492 r. na Karaiby. Kiedy w
        1520 roku Ferdynand Magellan jako pierwszy Europejczyk dotarł na Filipiny, jego
        kronikarz zanotował: "Wyspiarze zaprosili generała [Magellana] do swoich łodzi,
        w których znajdowały się towary na sprzedaż: goździki, cynamon, imbir, pieprz,
        gałka muszkatałowa i kukurydza". Ponadto miejscowe elity używały naczyń z
        chińskiej porcelany, które wyprodukowano tuż przed wysłaniem w morze ekspedycji
        admirała Czeng Ho.
        Według autora książki "1421 - rok, w którym Chiny odkryły świat" chińscy
        żeglarze odwiedzili także wybrzeża Antarktydy 400 lat przed Europejczykami.
        Dżonki dotarły też do Australii. U południowych wybrzeży tego kontynentu
        znaleziono wrak jednego ze statków. Obecnie trwają badania drewna pochodzącego
        z jego kadłuba. Legenda o "żółtych ludziach", którzy przybyli z daleka i
        osiedlili się wśród rdzennych mieszkańców tego lądu, przetrwała do dziś wśród
        Aborygenów.
        Menzies twierdzi, że podczas swej dwuipółletniej wędrówki po oceanach świata
        chińskie dżonki dotarły także do Nowej Zelandii, Grenlandii oraz opłynęły
        Europę i Azję wzdłuż północnych wybrzeży tych kontynentów. Do macierzystego
        portu - Tanggu powróciło zaledwie kilka statków i kilkuset ludzi. Straty były
        ogromne, ale powracający z dalekich mórz żeglarze przywieźli ze sobą bogatą
        wiedzę o dalekich krajach i ludach. Sęk w tym, że nie zostały wykorzystane.
        Splot nieszczęśliwych wydarzeń w życiu ówczesnego cesarza Chin wykorzystali
        przeciwnicy admirała Czeng Ho. Przekonali władcę, że ściągnął na siebie gniew
        boga niebios wystawnym trybem życia, rozbudową floty i dalekimi podróżami. Pod
        ich wpływem cesarz zmienił dotychczasową politykę. Kolejne 600 lat w dziejach
        Państwa Środka to okres izolacji od reszty świata. Stocznie produkujące wielkie
        dżonki opustoszały, zniszczono prawie wszystkie zapiski dotyczące dalekich
        podróży i nowo odkrytych lądów.
        Jednak zanim ostatecznie zapomniano o flocie admirała Czeng Ho, zgromadzone
        przez Chińczyków informacje dotarły do Kolumba i innych odkrywców. Co więcej,
        opowieści o nieznanych lądach prawdopodobnie zainspirowały europejskie wyprawy.
        Menzis przeanalizował kilkadziesiąt europejskich map z XV i XVI w. Na wielu z
        nich pojawiają się dokładne zarysy wysp i lądów, o których istnieniu europejscy
        żeglarze nie powinni mieć bladego pojęcia, bo jeszcze ich nie odkryli.
        Gavin Menzies poświęcił ponad 10 lat, by z fragmentarycznych danych
        historycznych, kartograficznych i archeologicznych odtworzyć obraz morskiej
        potęgi Chin na początku XV wieku. - Śledzenie tropów domniemanych flot wzbudza
        podziw dla dociekliwości autora książki. Cała ta historia mogła się wydarzyć
        - twierdzi prof. Jan Kieniewicz z Uniwersytetu Warszawskiego.
        Być może, gdyby Chińczycy kontynuowali swoje podróże, Nowy Jork nazywałby się
        dziś Nowym Pekinem, a Anglicy byliby mniejszością narodową w Ameryce.




        Anna Piotrowska
        apiotrowska@newsweek.pl


        Artykuł ukazał się w tygodniku Newsweek Polska, w numerze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka