Dodaj do ulubionych

Premier Ukrainy: możemy polegać na Polsce

15.02.06, 18:16

A po wyborach wszystko jest możliwe. Świeży przykład Niemiec pokazał, że
łączy się to, co uznawano za rozdzielone na zawsze i niemożliwe do połączenia.


Pięknie. Chwile przed zaprzecza o porozumieniu Juszczenki i Janukowycza, aj
Ukraino Julka będąc premierem miała przytnajmniej jaja.
Obserwuj wątek
    • kikut5 Polska polityka zagraniczna najlepsza na świecie. 15.02.06, 18:20
      Tacy Francuzi czy Niemcy mogą się tylko od Polaków uczyć.
    • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Oczywiscie jak najbardziej. 15.02.06, 18:23
      Tak Ukraina moze polegac.Rosja tez moze polegac.Tylko czy Polska moze polegac
      na Putinie oto jest pytanie.Ale cala Ukraina nie tylko jakis jeden
      oboz.Uznajemy zaslugi Juszczenki w osiaganiu kompromisu.Doceniamy energie i
      stanowczosc Julii.Mamy nadzieje,ze ludzie kontrkandydata Wiktora Janukowycza
      doceniaja WOLNOSC MEDIOW.Moga sie wypowiadac swobodnie i nikt ich nie
      niszczy.Spodziewamy sie ze i oni nie beda chcieli tego niszczyc.
      Co do Ukrainy.Bardzo cieszy,ze na Ukrainie panuje wolnosc mediow.Odbywaja sie
      liczne debaty przed kAmerami TV.To bardzo cieszy.Debata jest znakomitym i
      najlepszym sposobem rozmowy miedzy politykami oraz miedzy politykami a
      spoleczenstwem.Duza ilosc debat podnosi poziom.
      Rodzi sie stosunkowo niewielkie niebezpieczenstwo uzywania manipulacji i
      demagogii.Pamietajmy jednak ze takie wyskoki sa przeciwskuteczne.Moga tez byc
      w warunkach wolnosci byc latwo demaskowane.
      Niebezpieczenstwem z drugiej strony jest agresja dziennikarzy wobec
      politykow,ktora tez niszczy.Wazne aby nie przekraczac cienkiej granicy miedzy
      slowna agresja a stanowcza rozmowa.To kwestia obyczajow.
      No i kwestia prywatyzacji.Oczywiscie odebranie i PONOWNA sprzedaz byla by
      SZKODLIWYM NONSENSEM.Ale prywatyzacja byla nieuczciwa.Co robic?A moze
      kompromis?Julia proponuje akcje dla pracownikow.Jest to sluszne.Gdyby tak
      polaczyc to z kwestia prywatyzacji.Uklad jest prosty.
      1.Rozliczamy tylko wielkie afery i przedsiebiorstwa strategiczne.Tego panstwo
      musi pilnowac.
      2.W przypadkach pomniejszych proponuje nastepujacy uklad:
      a) Oligarcha zatrzymuje 1/3 akcji w zamian otrzymuje LIST ZELAZNY.Republika
      Ukrainska uznaje ze obywatel X NIE MOZE byc pociagany do odpowiedzialnosci
      karnej za ta prywatyzacje przed ZADNYM sadem gdziekolwiek na
      swiecie.Oczywiscie nikomu nie mozna odebrac tego prawa do sadu. Jednak ten
      dokument powoduje ze po pokazaniu go w sadzie oligarcha uzyskuje wyrok
      uniewinniajacy a koszty ponosi oskarzyciel.A wiec oligarcha jest zwolniony z
      odpowiedzialnosci prawnej.POZOSTAJE ODPOWIEDZIALNOSC MORALNA.A to juz jego
      sprawa.Jesli chce byc czysty moralnie niech sie rozliczy wedlug sumienia.
      b)1/3 akcji odzyskanych otrzymuja pracownicy przedsiebiorstwa.Tak aby realnie
      rzadzili.
      c)1/3 akcji idzie na fundusze inwestycyjne emerytalno-rentowe pod nadzorem
      panstwa.To pozwoli odciazyc budzet od emerytur i rent.
      d)Kto nie chce ukladu nie dostanie listu zelaznego a wtedy panstwo moze
      przebadac uczciwosc prywatyzacji.JEGO WYBOR.
      W ten sposob OSTATECZNIE zalatwimy sprawe.Nie osiagniemy 100% sprawiedliwosci
      ale 2/3 ma tez swoja wartosc...
    • kathy83 Re: Premier Ukrainy: możemy polegać na Polsce 15.02.06, 19:04
      'Wojny domowe przeżyły go i ciągnęły się jeszcze długo. Przyszła potem zaraza i
      Szwedzi. Tatarzy stale prawie gościli na Ukrainie zagarniając tłumy ludu w
      niewolę. Opustoszała Rzeczpospolita, opustoszała Ukraina. Wilcy wyli na
      zgliszczach dawnych miast i kwitnące niegdyś kraje były jakby wielki grobowiec.
      Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą. 150 lat później Katarzyna
      II, caryca Rosji, podbiła Chanat Krymski, zlikwidowała Sicz Zaporoską i walnie
      przyczyniła się do upadku Rzeczypospolitej' .




    • polski_francuz Trzeba 15.02.06, 19:08
      zrozumiec, ze mu na Polsce zalezy.

      Ale, mimo wszystko, malo jest takich co o nas tak pisza. I jest mi przyjemnie.

      PF
      • eva15 Mocarstwa komplementują mocarstwo 16.02.06, 01:21
        polski_francuz napisał:

        > Trzeba zrozumiec, ze mu na Polsce zalezy.
        > Ale, mimo wszystko, malo jest takich co o nas tak pisza. I jest mi przyjemnie.

        Eee., no nie mów. Bądź uczciwy. Nikt tak ładnie Polski nie klepie po plecach i
        nie bierze pod włos jak USA. Z Hameryką jest jeszcze przyjemniej i ważniej niż
        w przypadku Wielkiej Ukrainy...
    • hatteras Niech zyje Wolny Narod Ukrainski!!! 15.02.06, 19:35
      Z ca?ego serca zycze Ukraincom szczescia i pomyslnosci w budowaniu wolnej i
      demokratycznej Ukrainy i oby kazdy Ukrainiec czu? sie w Polsce jak w swojej
      drugiej ojczyznie.Przez wieki zylismy razem,w naszych zy?ach p?ynie wspolna
      krew,obysmy jej juz nigdy nie przelewali!!!
    • natpoll Re: Premier Ukrainy: możemy polegać na Polsce 15.02.06, 20:21
      Genetycznie jesteśmy najbardziej spokrewnieni z Ukraincami - to polscy chłopi
      uciekali na Dzikie Pola
    • wasylzly Kiedy zaczniemy wyjasniac zbrodnie 15.02.06, 21:21
      ukrainskie na Polakach, prosze spojrzec na archiwa polskiego IPN:
      www.ipn.gov.pl/fullimages/sygn148_k29_f_f.jpg
      zaiste musimy miec na Ukrainie wielkie interesy imperialistyczne, gdy zapominamy o polskich ofiarach w masakrach na Wolynu w 1943, gdy zapominamy kim byl bandera i cala banda UPA, palaca poslkie wsie. O ile Katyn stoi, jako akt rozrachunku z Rosja, o tyle Wolyn, jest starannie przemilczany.
      • wasylzly Wolyn -1943 ludobujstwo na Polakach 15.02.06, 21:34
        pl.wikipedia.org/wiki/Rzeź_wołyńska
        • 18261826www HITLER/STALIN ludobojstwo na Polakach 15.02.06, 23:13
          Dwa zbrodnicze systemy dokonaly zbrodni ludobojstwa na naszych narodach.Polacy
          i Ukraincy byli ofiarmi tej wojny.Sowieccy i hitlerowscy oprawcy uzywali swych
          ofiar przeciwko sobie.W jeden dzien!po zakonczeniu eksterminacji Zydow
          wolynskich,odzialy policji ukrainskiej poszly do lasu w pelnym
          ekwipunku.Zmienily nazwe na UPA i rozpoczely eksterminacje ludnosci
          polskiej.Rosja i Niemcy sa i pozostana najwiekrzymi mordercami w historii
          swiata.Kolyma i Oswiecim pozostana w pamieci ludzkosci na wieki!
          • tornson Dwa zbrodnicze reżimy (kapitalizm i faszyzm) 17.02.06, 00:16
            dokonały raczej, przy pomocy swojej propagandy, zbrodni ludobójstwia na twoich
            szarych komórkach.
            Zbrodniczy reżim stalinowski (bo komunizmu wtedy w ZSRR nie było) dokonywał
            zbrodni na Rosjanach i niech to raczej Rosjanie rostrzygną czy kilka milionów
            ofiar rezimu warte było niewyobrażalnego rozwoju przemysłu i zbudowania potęgi
            która niszcząc hitlerowców ocaliła zycie dziesiątkom milionów Słowian.
            Dla Polaków reżim stalinowski kojarzyć powinien się bardziej z ocaleniem narodu
            przed biologiczną eksterminacją ze strony hitlersynów.
            • baat-man Plan stalina 17.02.06, 01:47
              Fajnie, pieknie, tylko mijasz sie z faktami. Zbrodnicza polityka stalina byla
              prowadzona juz od polowy lat 20. Proces industrializacji (NEP) nie rozpoczal
              sie przeciez po 41r tylko wlasnie po dojsciu stalina to wladzy. Pakt R-M
              zostal podpisany de facto w celu podbicia Europy. Plan byl taki:
              - wciagamy Niemcy do wojny, dzielimy sie Polska
              - Francja i Wlk Brytania wypowiadaja wojne hitlerowi w ramach paktu z Polska
              - hitler wykrwawia sie na zachodzie, Sowieci zajmuja Rumunie, odcinaja hitlera
              od ropy
              - Sowieci atakuja i pokonuja hitlera, wyzwalaja Europe
              - Ojciec Narodow poszerza Kraj Rad o terytorium Europy

              Tylko troche nie wyszlo a zginelo bardzo duzo ludzi...

              W sumie po Rewolucji Pazdziernikowej plan byl podobny. Najpierw Lenin wycofal
              sie ze zwycieskiej wlasciwie juz wtedy wojny, potem byla Wojna Polsko-
              Bolszewicka, kiedy to Polacy zatrzymali marsz Sowietow na zachod.

              Tak wiec mozemy oczekiwac, ze w przyszlosci podobny scenariusz sie powieli.
              Oby nie za naszych czasow...
              • tornson Re: Plan stalina 17.02.06, 02:19
                baat-man napisał:

                > Fajnie, pieknie, tylko mijasz sie z faktami. Zbrodnicza polityka stalina byla
                > prowadzona juz od polowy lat 20. Proces industrializacji (NEP) nie rozpoczal
                > sie przeciez po 41r tylko wlasnie po dojsciu stalina to wladzy.
                No a o czym ja pisałem? Właśnie o tym że Stalin dla utrzymania swojej władzy
                wymordował kilka milionów obywateli, a w celu zidustralizowania kraju wiele
                milionów pozamykał w obozach pracy i doprowadził do głodu na Ukrainie sprzedając
                zborze by kupić maszyny i technologie. Efektem było kilka milionów ofiar i
                ogromna industralizacja ZSRR bez której niemożliwym byłoby stworzenie machiny
                wojennej Armii Czerwonej po 1941 roku i potęgi przemysłowej ZSRR. Czy to dobrze
                czy źle niech główne ofiary Stalina (Rosjanie,Ukraińcy) rozsądza.
                Ale postęp zawsze niósł za sobą ogromne ofiary, zdobywanie przestrzeni życiowej
                przez kapitalistyczną demokrację USA pochłonęło miliony indian, powalanych
                niczym drzewa (to samo Hitler próbował robic ze słowianami). Zbrodnie Imperium
                Brytyjskiego po wielokroć przewyższają zbrodnie Stalina, sama Kompania
                Wschodnioindyjska namordowała więcej ludzi niż Stalin podczas czystek. Belgowie
                swoją potęgę budowali rabując bogactwa naturalne Konga, Belgia dzięki temu stała
                się potęgą gospodarczą, w Kongu wymordowanu 10mln ludzi. Czemu tych zbrodnie się
                nie przytacza, a wszyscy uwzięli się tylko na Stalinie.

                > Pakt R-M
                > zostal podpisany de facto w celu podbicia Europy. Plan byl taki:
                To była odpowiedź na pakt Monachijski.

                > - wciagamy Niemcy do wojny, dzielimy sie Polska
                > - Francja i Wlk Brytania wypowiadaja wojne hitlerowi w ramach paktu z Polska
                > - hitler wykrwawia sie na zachodzie, Sowieci zajmuja Rumunie, odcinaja hitlera
                > od ropy
                > - Sowieci atakuja i pokonuja hitlera, wyzwalaja Europe
                > - Ojciec Narodow poszerza Kraj Rad o terytorium Europy
                > Tylko troche nie wyszlo a zginelo bardzo duzo ludzi...
                Gdzieś ty się historii uczył? Chyba na zabraniach aktywu LPR czy PiS? To Niemcy
                chciały za wszelką ceną wciagnąć ZSRR do wojny by odstraszyc Brytyjczyków.
                Stalin jednak dobrze to rozegrał i mimo ponagleń Hitlera wkroczył do Polski
                dopiero gdy kraj był już praktycznie pokonany a rząd uciekł do Rumunii, dzięki
                czemu wkroczenie ZSRR było jedynie analogią zajecia przez Polskę Zaolzia a nie
                agresją zbrojną.
                • baat-man Re: Plan stalina 17.02.06, 02:52
                  >Efektem było kilka milionów ofiar i
                  > ogromna industralizacja ZSRR bez której niemożliwym byłoby stworzenie machiny
                  > wojennej Armii Czerwonej po 1941 roku i potęgi przemysłowej ZSRR. Czy to
                  dobrze
                  > czy źle niech główne ofiary Stalina (Rosjanie,Ukraińcy) rozsądza.
                  > Ale postęp zawsze niósł za sobą ogromne ofiary, zdobywanie przestrzeni
                  życiowej
                  > przez kapitalistyczną demokrację USA pochłonęło miliony indian, powalanych
                  > niczym drzewa (to samo Hitler próbował robic ze słowianami). Zbrodnie Imperium
                  > Brytyjskiego po wielokroć przewyższają zbrodnie Stalina, sama Kompania
                  > Wschodnioindyjska namordowała więcej ludzi niż Stalin podczas czystek.
                  Belgowie
                  > swoją potęgę budowali rabując bogactwa naturalne Konga, Belgia dzięki temu
                  stał
                  > a
                  > się potęgą gospodarczą, w Kongu wymordowanu 10mln ludzi. Czemu tych zbrodnie
                  si
                  > ę
                  > nie przytacza, a wszyscy uwzięli się tylko na Stalinie.
                  Glowna roznica jest taka, ze zbrodnie stalina zostaly popelnione na wlasnym
                  narodzie (ewentualnie "bratnim" - w przypadku Ukrainy). Co oczywiscie nie
                  pomniejsza zbrodni dokonanych na Indianach, Indusach, itd. przez inne narody.
                  Zreszta w niektorych krajach niesmialo mowi sie juz o bledach, rozliczaniu,
                  probom zadoscuczynienia. Druga przyczyna jest to, ze te wydarzenia mialy
                  miejsce juz jakis czas temu i nie mialy miejsca w Europie, w jej sercu. Rownie
                  dobrze mozesz sie spytac Chinczykow co sadza o Rosjanach. Tylko od razu
                  zaznacz, ze nim nie jestes.


                  > Gdzieś ty się historii uczył? Chyba na zabraniach aktywu LPR czy PiS? To
                  Niemcy
                  > chciały za wszelką ceną wciagnąć ZSRR do wojny by odstraszyc Brytyjczyków.
                  > Stalin jednak dobrze to rozegrał i mimo ponagleń Hitlera wkroczył do Polski
                  > dopiero gdy kraj był już praktycznie pokonany a rząd uciekł do Rumunii, dzięki
                  > czemu wkroczenie ZSRR było jedynie analogią zajecia przez Polskę Zaolzia a nie
                  > agresją zbrojną.
                  Stalin wkroczyl do Polski pozniej, aby nie byc wspolodpowiedzialnym za
                  rozpoczecie wojny i aby dac Niemcom spacyfikowac Polakow, wykonac
                  najtrudniejsza robote co i sie udalo. Pakt Ribbentrop-Molotow byl prowokacja
                  Hitlera, ktora swietnie sie udala. Zreszta jest to zgodne z tym, co piszesz.
                  Jaki sens mialoby odstraszanie Brytyjczykow? Przeciez Wielka Brytania tak
                  naprawde do wojny sie nie wlaczyla dopoki nie zaczely na nia leciec bomby. Na
                  papierze - owszem, ale de facto nie. Hitler zrozumial, ze sie przeliczyl i
                  stad Barbarossa. Ale wtedy juz i tak wiedzial, ze jest za pozno, chociaz i tak
                  wyrzadzil Sowietow olbrzymie straty. Straty spowodowane byly glownie tym, ze
                  wojska i sprzet sowiecki zgromadzony na granicy sowiecko-hitlerowskiej byly
                  przygotowane do ofensywy. Tak wiec w wojnie defensywnej wielkich szans nie
                  mialy.

                  Musze przyznac, ze ubawiles mnie z tym "ocaleniem od biologicznej zaglady".
                  Chyba zapomniales o pomordowanych przez Sowietow Polakach, o zsylce na Daleki
                  Wschod (szacunki mowia o od 0,5 do 1,5 mln). Jesli masz na mysli gwalty
                  popelnione przez Armie Czerwona to zgoda, ale to chyba niesmaczny zart...

                  Pozdrawiam.
                  • tornson Re: Plan stalina 17.02.06, 03:28
                    baat-man napisał:

                    > Glowna roznica jest taka, ze zbrodnie stalina zostaly popelnione na wlasnym
                    > narodzie (ewentualnie "bratnim" - w przypadku Ukrainy). Co oczywiscie nie
                    > pomniejsza zbrodni dokonanych na Indianach, Indusach, itd. przez inne narody.
                    Co jest bardziej niegodziwe, budowanie potęgi gospodarczej kraju własnymi
                    ofiarami czy ofiarami innych? Oczywiście jedno i drugie to zbrodnia, ale która
                    jest bardziej niegodziwa? Zresztą jeśli do ofiar Stalina wlicza się ofiary
                    łagrów do dla równowagi do zbrodni Imperium Brytyjskiego należałoby wliczyć
                    zmarłych przed 30-tką robotników, zmarłych z nędzy i warunków bytowych często
                    nawet gorszych niż w łagrach.

                    > Zreszta w niektorych krajach niesmialo mowi sie juz o bledach, rozliczaniu,
                    Baaaardzo nieśmiało.

                    > probom zadoscuczynienia.
                    Jak narazie to trzeci świat, byłe kolonie Europy, zadośćuczyniają jej za "łaskę"
                    poniesienia ofiar zindustralizowania Zachodu w XIX wieku, zaduśćuczyniają będąc
                    rynkami zbytu dla zachodnich towarów i tanią siłą roboczą dla zachodnich koncernów.

                    > Pakt Ribbentrop-Molotow byl prowokacja
                    > Hitlera, ktora swietnie sie udala.
                    Podobnie jak i pakt monachijski.

                    > Zreszta jest to zgodne z tym, co piszesz.
                    > Jaki sens mialoby odstraszanie Brytyjczykow?
                    Ano taki że GB wystraszona ewentualnym sojuszem Rzeszy z ZSRR podpisałaby rozejm
                    z Hitlerem w zamian za obietnicę skierowania jego agresji na wschód i być może
                    nawet sama służyłaby pomocą techniczną i surowcową.

                    > Przeciez Wielka Brytania tak
                    > naprawde do wojny sie nie wlaczyla dopoki nie zaczely na nia leciec bomby. Na
                    > papierze - owszem, ale de facto nie. Hitler zrozumial, ze sie przeliczyl i
                    > stad Barbarossa.
                    Hitler wolał podpisać z GB rozejm i ruszyć na wschód, Brytyjczycy się
                    niezgodzili, więc postanowił unieszkodliwić ich przemysł poprzez bombardowania.
                    O inwazji lądowej niemogło być mowy, Niemcy praktycznie nie mieli floty. Celem
                    głównym cały czas był ZSRR.

                    > Ale wtedy juz i tak wiedzial, ze jest za pozno, chociaz i tak
                    Tego nie mógł wiedzieć, nikt nie wiedział jaką potęgą przemysłową stało się ZSRR
                    pod rządami Stalina, Hitler był pewny zwycięstwa ale się przeliczył.

                    > wyrzadzil Sowietow olbrzymie straty. Straty spowodowane byly glownie tym, ze
                    > wojska i sprzet sowiecki zgromadzony na granicy sowiecko-hitlerowskiej byly
                    > przygotowane do ofensywy.
                    Straty były spowodowane głównie tym że zdziesiątkowana czystkami kadra oficerska
                    nie potrafiła dowodzić, a także masowym rostrzeliwaniem jeńców radzieckich przez
                    najeźdźców. Gdy udało się stworzyć nową elitę oficerską i wyprodukować nowy
                    sprzęt Armia Czerwona rozniosła Wermacht.

                    > Musze przyznac, ze ubawiles mnie z tym "ocaleniem od biologicznej zaglady".
                    > Chyba zapomniales o pomordowanych przez Sowietow Polakach,
                    20tys zamordowali, 24mln ocalili, no może 20mln bo eksterminację jaką Hitler
                    zamierzał sprawić narodowi polskiemu ocenia się na jakieś 80% populacji.

                    > o zsylce na Daleki
                    > Wschod (szacunki mowia o od 0,5 do 1,5 mln).
                    Dzięki temu ludzie ci mogli walczyć z najeźdźcą w armiach Andersa i Berlinga i
                    uniknąli rzezi jakich sprawiłoby im UPA gdyby zostali na tzw. kresach. Nie
                    twierdzę oczywiście że to było intencją Stalina gdy ich tam zsyłał, ale ogólnie
                    lepiej na tym wyszli niż gdyby zostali.

                    > Jesli masz na mysli gwalty
                    > popelnione przez Armie Czerwona to zgoda, ale to chyba niesmaczny zart...
                    Gwałty popełniała i USArmy na wyzwalanych Francuzkach, ale były to tak
                    marginalne przypadki że Francuzi nie wytykają tego. Bo mają na tyle taktu, że
                    mimo współczesnej niechęci do USA, nie wytykają takich marginalnów przypadków
                    tym którzy wyzwolili ich spod okupacji, a okupacja Francji była niepornie mniej
                    represyjna niż okupacji Polska, my jednak nie mamy na tyle godności by docenić
                    tych którzy nas ocalili.

                    Pozdrawiam.
                    • baat-man Re: Plan stalina 17.02.06, 04:12
                      Zgadzam sie z ocena brutalnosci i bestialstwa kolonialnej Europy wzgledem 3.
                      Swiata. Coz, swiat pamieta Hitlera czy Stalina, dlatego ze oni zgotowali
                      pieklo Europie. Reszta sie nie liczy, przynajmniej z europejskiego punktu
                      widzenia (taki jest tok myslenia).

                      > > Pakt Ribbentrop-Molotow byl prowokacja
                      > > Hitlera, ktora swietnie sie udala.
                      > Podobnie jak i pakt monachijski.
                      Mialem na mysli, ze to byla prowokacja Stalina przeciwko Hitlerowi.


                      > > Zreszta jest to zgodne z tym, co piszesz.
                      > > Jaki sens mialoby odstraszanie Brytyjczykow?
                      > Ano taki że GB wystraszona ewentualnym sojuszem Rzeszy z ZSRR podpisałaby
                      rozej
                      > m
                      > z Hitlerem w zamian za obietnicę skierowania jego agresji na wschód i być może
                      > nawet sama służyłaby pomocą techniczną i surowcową.
                      Nie sadze, zeby celem Hitlera kiedykolwiek miala byc Rosja, przynajmniej nie w
                      pierwszym rzucie. Wskazuje na to typ uzbrojenia, poczawszy od czolgow, maszyn
                      a skonczywszy na smarach (temperatury). Poza tym nie nalezalo oczekiwac, ze
                      Stalin uruchomiwszy swa machine wojenna zadowoli sie ochlapami Polski i "pri-
                      Baltami". W arsenali radzieckim znajdowal sie miedzy innymi czolg BT
                      (bystrochodnyj tank), ktory mogl zrzucac gasiennice i poruszac sie po drogach z
                      predkoscia normalnego samochodu opancerzonego. A gdzie byly drogi? Ano na
                      zachod od Polski. Stalin zajal Besarabie i Hitler wtedy zrozumial, ze zrobiono
                      go w jajo. Hitler sam powiedzial przed wojna, ze "jedynym zwycieskim krajem w
                      konflikcie globalnym moze byc tylko ZSRR". Tak wiec zdawal sobie sprawe z
                      tego, ze z niedzwiedziem lepiej nie zaczynac.

                      > 20tys zamordowali, 24mln ocalili, no może 20mln bo eksterminację jaką Hitler
                      > zamierzał sprawić narodowi polskiemu ocenia się na jakieś 80% populacji.
                      Coz, moze, nie znam akurat takich szacunkow. Ale faktem jest, ze to agresja
                      radziecka przypieczetowala upadek Polski. Czyli najpierw nas zgubili a potem
                      uratowali? A co z zagarnietymi ziemiami? Stalin zabierajac Niemcom wschodnie
                      landy i oddajac je Polsce na zawsze zasial ziarno nienawisci. Jeszcze bedzie o
                      to kiedys wojna.

                      > Dzięki temu ludzie ci mogli walczyć z najeźdźcą w armiach Andersa i Berlinga i
                      > uniknąli rzezi jakich sprawiłoby im UPA gdyby zostali na tzw. kresach. Nie
                      > twierdzę oczywiście że to było intencją Stalina gdy ich tam zsyłał, ale
                      ogólnie
                      > lepiej na tym wyszli niż gdyby zostali.
                      Stalin uwolnil ich bo, mowiac kolokwialnie, zaczal robic w portki. Wiedzial,
                      ze Polacy umieja walczyc. A czy wiecej zgineloby z rak UPA czy wiecej na
                      Kolymie? Coz, chyba trudno to ocenic.

                      > tym którzy wyzwolili ich spod okupacji, a okupacja Francji była niepornie
                      mniej
                      > represyjna niż okupacji Polska, my jednak nie mamy na tyle godności by docenić
                      > tych którzy nas ocalili.
                      Chwala tym, ktorzy polegli walczac w Polsce z hitlerowcami. Jest przeciez w
                      Polsce wiele mogil radzieckich zolnierzy i Polacy sie nimi zajmuja, napewno nie
                      na codzien, ale przeciez nie sa bezczeszczone, niszczone. Przeciez wielu z
                      nich to byli nastoletni chlopcy, zmuszeni przez NKWD do walki, czesto
                      beznadziejnej. "Ni szaga nazad", prawda? Opowiadal mi kolega, jak to jego 16-
                      letniego wowczas dziadka dowodca umiescil w szpitalu pod pozorem choroby
                      zamiast wysylac go na front na pewna smierc. Nie mial serca wysylac dzieci na
                      smierc. Do szpitala wpadlo NKWD, pod grozba smierci kazali dzieciakom oskarzyc
                      dowodce, ktorego rozstrzelano a ich wyslano na front.
                      Byc moze nawet te wojenne - nazwijmy to "ekscesy" - dokonane w Polsce bylyby im
                      wybaczone, gdyby sie tu nie zadomowili na 50 kolejnych lat. A tak pozostal
                      niesmak.

                      Ale tak wogole to artykul i reszta watku byla o Ukrainie a mysmy sie tu o
                      wojnie rozgadali!! :)

                      Pozdrawiam.
                      • tornson Re: Plan stalina 17.02.06, 14:20
                        baat-man napisał:

                        > > > Pakt Ribbentrop-Molotow byl prowokacja
                        > > > Hitlera, ktora swietnie sie udala.
                        > > Podobnie jak i pakt monachijski.
                        > Mialem na mysli, ze to byla prowokacja Stalina przeciwko Hitlerowi.
                        Stalin wiedział że ustępstwa Zachodu wobec Hitlera były spowodowane nadzieją że
                        Rzesza ze swoją nowa machiną wojenną rzuci się na ZSRR, pakt monachijski tylko
                        potwierdził te obawy. Pakt RM był więc gwarancją dla Stalina że Hitler nie ugada
                        się z Francją i GB.

                        > Nie sadze, zeby celem Hitlera kiedykolwiek miala byc Rosja,
                        Hitler czły czas piał nienawiścią do komunistów i ZSRR.

                        > przynajmniej nie w
                        > pierwszym rzucie. Wskazuje na to typ uzbrojenia, poczawszy od czolgow, maszyn
                        > a skonczywszy na smarach (temperatury).
                        To czołgami Hitler chciał pokonac kanał La Manche, Blitz Krieg miał posłużyć do
                        zajęcia maleńkiej wysepki? Gdyby Rzesza chciała zająć GB to produkowałaby
                        amfibie zamiast czołgów i szkoliłaby piechotę morską. Pancerna i zmotoryzowana
                        machina wojenna miała służyć do szybkiego zajęcia ogromnych połaci ZSRR.

                        > Poza tym nie nalezalo oczekiwac, ze
                        > Stalin uruchomiwszy swa machine wojenna zadowoli sie ochlapami Polski i "pri-
                        > Baltami". W arsenali radzieckim znajdowal sie miedzy innymi czolg BT
                        > (bystrochodnyj tank), ktory mogl zrzucac gasiennice i poruszac sie po drogach z
                        > predkoscia normalnego samochodu opancerzonego.
                        Czystki spowodowały że Armia Czerwona była niezdolna do walki jeszcze przez
                        wiele lat.

                        > Stalin zajal Besarabie i Hitler wtedy zrozumial, ze zrobiono
                        > go w jajo.
                        Przecież przyznanie Besarabii Stalinowi było ujęte w pakcie R-M.

                        > Hitler sam powiedzial przed wojna, ze "jedynym zwycieskim krajem w
                        > konflikcie globalnym moze byc tylko ZSRR".
                        > Tak wiec zdawal sobie sprawe z
                        > tego, ze z niedzwiedziem lepiej nie zaczynac.
                        Straszył resztę świata ZSRR by ta przymykała oko na jego zbrojenia i widziała w
                        nim nadzieję na pokonanie ZSRR.

                        > Coz, moze, nie znam akurat takich szacunkow. Ale faktem jest, ze to agresja
                        > radziecka przypieczetowala upadek Polski.
                        Polska upadła praktycznie po dwóch tygodniach, wkroczenie Armii Czerwonej
                        przyspieszyło conajwyżej jej dogorywanie. Gdyby nie to to Hitler potrzebowałby
                        góra tygodnia-dwóch na zajęcie kresów.

                        > Czyli najpierw nas zgubili a potem
                        > uratowali? A co z zagarnietymi ziemiami?
                        Ziemie zamieszkałe w większości przez Białorusinów do Białorusi, przez Ukraińców
                        do Ukrainy, historyczna stolica Litwy do Litwy. To było uczciwe rozwiązanie.

                        > Stalin zabierajac Niemcom wschodnie
                        > landy i oddajac je Polsce na zawsze zasial ziarno nienawisci.
                        A może poprostu chciał zrekompensować Polsce ogromne straty IIWŚ i utratę kresów
                        wschodnich. Na tej zamianie Polska wyszła bardzo dobrze.

                        > Chwala tym, ktorzy polegli walczac w Polsce z hitlerowcami. Jest przeciez w
                        > Polsce wiele mogil radzieckich zolnierzy i Polacy sie nimi zajmuja, napewno nie
                        > na codzien, ale przeciez nie sa bezczeszczone, niszczone.
                        Im szczególnie, ale nie tylko im. O tym co znaczy armia bez dowódców przekonać
                        się można było w 1941 gdy Wermacht wchodził w ZSRR jak w masło. Bez geniuszu
                        strategicznego Żukowa,Koniewa i innych marszałków i generałów nie byłoby
                        zwycięstwa. Koniew wyzwolił Kraków oszczędzając miasto przed zniszczeniem, w
                        nagrodę ostatnio kato-narodowe władze miasta obaliły jego pomnik.

                        > Przeciez wielu z
                        > nich to byli nastoletni chlopcy, zmuszeni przez NKWD do walki, czesto
                        > beznadziejnej. "Ni szaga nazad", prawda? Opowiadal mi kolega, jak to jego 16-
                        > letniego wowczas dziadka dowodca umiescil w szpitalu pod pozorem choroby
                        > zamiast wysylac go na front na pewna smierc. Nie mial serca wysylac dzieci na
                        > smierc. Do szpitala wpadlo NKWD, pod grozba smierci kazali dzieciakom oskarzyc
                        >
                        > dowodce, ktorego rozstrzelano a ich wyslano na front.
                        Człowieku była wojna, dla ZSRR wojna obronna. Za dezercję w takiej sytuacji w
                        każdym kraju skazuje się na śmierć. Przypomnij sobie co Francja,USA czy GB
                        wyprawiali ze swoimi żołnierzami podczas IWŚ. Generałowie mieli się pytać o
                        zdanie swoich żołnierzy czy chcą dokonać szturmu czy nie? Mieli się pytać
                        poborowych czy raczą łaskawie pójść walczyć? Bądź poważny.

                        > Byc moze nawet te wojenne - nazwijmy to "ekscesy" - dokonane w Polsce bylyby im
                        > wybaczone, gdyby sie tu nie zadomowili na 50 kolejnych lat. A tak pozostal
                        > niesmak.
                        A co ZSRR miało się zgodzić by po tak krawej wojnie wygranej głównie radzieckimi
                        ofiarami USA usadowiło swoje bazy tuż u jego granic? Zresztą na komuniźmie
                        dobrze Polska wyszła, w świecie kapitalistycznym nasze miejsce jest na
                        peryferiach tego świata, czyli mamy tam taką rolę jak np. kraje Ameryki
                        Środkowej. To że gdyby nie komunizm to bysmy byli na poziomie Zachodu jest
                        mitem, gdyby nie komunizm bylibyśmy na poziomie Meksyku.

                        > Ale tak wogole to artykul i reszta watku byla o Ukrainie a mysmy sie tu o
                        > wojnie rozgadali!! :)
                        Tak bywa. :o)

                        Pozdrawiam.
        • efg słuchaj płatny pismaku, NIE SZCZUJ ! 16.02.06, 10:44
          Zawsze szczuliscie nas przeciw sobie. Myslicie że mozecie dalej ? Naród
          zmądrzał. Polak nie prowokowany nie bedzie działał przeciwko tym którzy chcą
          poprawy stosunków. A prowokacji z waszej strony - DOŚĆ !
      • jaremma Wasyl, 16.02.06, 00:32
        mozesz mnie podprowadzic na strone IPN. Bylem tam, ale nie dotarlem do tych
        zdjec. Czy sa tam inne? Dziekuje.
        • wasylzly Re: Wasyl, 16.02.06, 00:37
          idz na strone IPN:
          www.ipn.gov.pl/
          na stronie glownej, z prawej strony jest archiwum IPN, idz troche na dol, jest link Wolyn 1943, tam kupa dokumentow i zdjec bandytow.

          • jaremma trafilem, dzieki 16.02.06, 10:17
        • robert4321 Ukraińcy to mordercy !!! ......................... 16.02.06, 11:34
          Najwięcej mordów, dokonanych w lecie 1943 roku, odbywało się w niedziele.
          Ukraińcy wykorzystywali fakt, że ludność polska gromadziła się podczas mszy w
          kościołach, więc często kościoły były otaczane, a wierni przed śmiercią
          częstokroć byli torturowani w okrutny sposób (np. przecinanie ludzi na pół piłą
          do drewna, wyłupuwanie oczu, palenie żywcem). 11 lipca 1943 miał miejsce
          skoordynowany atak na dziesiątki polskich miejscowości, w całym zaś lipcu na co
          najmniej 530 polskich wsi i osad. Pod hasłem Śmierć Lachom zginęło wówczas
          kilkanaście tysięcy Polaków. Bardzo trudno dziś określić dokładnie liczbę
          pomordowanych Polaków. Jest to często wynikiem faktu, że niektóre miejscowości
          zostały zrównane z ziemią, a ich mieszkańcy wymordowani do ostatniego
          człowieka. Ostrożne szacunki poparte materiałem dowodowym, w postaci relacji
          tych , którzy przeżyli, pozwalają określić straty polskie na Wołyniu na ok. 60
          tys. pomordowanych.

          W 1944 bandy UPA przeniosły ciężar swych działań na Ziemię Lwowską i Podole,
          liczniej niż Wołyń zamieszkałe przez Polaków.

          • baat-man Re: Ukraińcy to mordercy !!! .................... 17.02.06, 01:56
            Slyszalem tez o tych wioskach zrownanych z ziemia, w ten sposob probowano
            wymazac ludziom z pamieci to, co sie wydarzylo. Ale uwazasz, ze jest cos
            takiego jak "dym bez ognia"? Czy napewno my w przeszlosci nie wyrzadzilismy im
            krzywdy, nie bylismy barbarzyncami? Moze nie az do tego stopnia, ale nienawisc
            napewno nie bierze sie z nikad.

            Ja sam pochodze z centralnej Polski wiec do nikogo urazow nie zywie, bo i jak?
            Ale mam przyjaciol, ktorych przodkowie zaznali krzywd od Ukraincow. Oni
            specjalnych sentymentow do nich nie zywia, czemu nie ma sie co dziwic. Z
            Twoich wypowiedzi wnioskuje, ze do tej kategorii nalezysz i Ty. Z drugiej
            strony jednak czas plynie i leczy rany, a oprocz tego przeciez nie wszyscy
            Ukraincy to mordercy i nacjonalisci, ktorzy nienawidza Lachow. Mysle, ze to
            znaczna mniejszosc.

            A pewnie slyszales rowniez o "przebierancach" z NKWD i LWP, nieprawda?
      • eva15 Re: Kiedy zaczniemy wyjasniac zbrodnie 16.02.06, 01:23
        Gdzie właściwie leży Katyń??? Kto był 2. największą grupą narodowościową w
        Armii Czerwonej w tym czasie, czasie Katynia??
        • wasylzly Re: Kiedy zaczniemy wyjasniac zbrodnie 16.02.06, 01:30
          cze eva, znaldziesz cos na:
          pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_katyńska
          ale tam sie mowi o liczbie zabitych rzedu 15 000, gdy mordy ukrainskie opiewaja na liczybe 200 000 ofiar polskich. Dlatego mozna sie tylko dziwic, ze Wolyn jest sprawa politycznie starannie przemilczana, bo tam nie gineli oficerowie, ale normalni obywatele. To zdjecie z polskimi dziecmi przywiazanymi za glowy do drzewa, mowi samo za siebie o ogromie okrucienstwa i bestialstwa ukraincow.
          Bic Lachow, palic po mszy w kosciolach, taki repertuar mieli nasi obecni najwieksi sojusznicy.
          • eva15 Re: Kiedy zaczniemy wyjasniac zbrodnie 16.02.06, 01:51
            Dzięki. Trochę nt. wiem, ale zaczepnie pisząc, próbuję sprowokować myślenie.
            • wasylzly Re: Kiedy zaczniemy wyjasniac zbrodnie 16.02.06, 01:56
              te zbrodnie ludobujstwa, ktore nie podlegaja przedawnieniu, nigdy nie byly scigane, co gorzej, przedstawiciele reaktywowanej UPA siedza w parlamencie ukraionskim, podczas rewolucji pomaranczowej, defiladowali pod flagami SS i UPA, czy Europa tego nie widzi, czy nie chce widziec. Nacjonalizm ukrainski jest istotna czescia obecnej polityki tego kraju.
              • eva15 Re: Kiedy zaczniemy wyjasniac zbrodnie 16.02.06, 02:26
                EU NIE CHCIAŁA się na Ukrainie angażować. To PL -członek EU w międzyczasie,
                przydusił na siłę Solanę z pomocą USA do pojechania na Ukrainę z Kwaśniewskim.
                To co PL opisuje jako swój sukces w EU, Solana zrobił półgębkiem i niechętnie.
                Po dziś dzień ZADEN rząd starej EU nie pojechał ma Ukrainą ani nie
                zaprosił "demokratów" z Kijowa do siebie.

                Znów,pomijając polskie wleczenie Juszczenki do EU, na szczeblach poszczególnych
                państw NIC się nie wydarzyło. I nie wydarzy, jak długo demokracja na Ukrainie
                dalej tak będzie kwitła jak dotąd.
                • zibuumgo Re: Dajmy sobie spokój z Ykrainą ! 16.02.06, 10:43
                  Ludzie dajcie spokój z tą Ykrainą . Nie wtrącajmy się , bo dostaniemy po nosie.
                  Nasze stosunki z Rosją są ważniejsze od podłej Ykrainy .
                  Ostrzegam polityków , jeśli nadal będziecie włazić do dupy Ykrainie , co i tak
                  was mają głęboko to o poprawnych stosunkach z Rosja zapomnijcie.
                  Kwaśniewski rudzielca Kuczmę całowal . Całowal Juszczenkę . Całował Adamkusa.
                  A nas tam wszędzie w dupie mają .
                  Ludzie nie dajcie się zwariować . Nie umierajmy za Ykrainę!!!
                • zibuumgo Re: Kiedy zaczniemy wyjasniac zbrodnie!!!!!! 16.02.06, 10:49
                  Ewa15 ma rację i w pełni popieram.Pl robi żle . Mamy swoje problemy.
                  Zbrodnie tych ykrainców . Cmentarz Orląt Lwowskich.
              • eryk2 Re: Kiedy zaczniemy wyjasniac zbrodnie 16.02.06, 02:29
                Rozumiem, że KGB (FSB czy jak tam się zwie twoja firma, panie Bazyli) nadal
                będzie upowszechniać wersję o rzekomych 200 tysiącach polskich ofiar na
                Zachodniej Ukrainie - robiło to od dawna rękami takich prowokatorów i
                ukrainożerców jak Edward Prus z "istriebitielnych batalionow" czy Wiktor
                Poliszczuk ze stalinowskiej prokuratury w Szczecinie. Rzetelni polscy historycy
                wymieniają 80-10 tysięcy.

                Nie strasz też jakimiś esesmanami w ukraińskim parlamencie, bo to w Rosji
                niejaki gienierał Makaszow stwierdził, że nie będzie w kraju porządku, jak
                się "nie pozabija paru Żydków" i że on to chętnie zrobi.
                Wszystkim spragnionym wieści o prawdziwym obliczu dzisiejszej Rosji, pogrążonej
                w oparach faszyzmu (od Kremla aż do najmniejszego Krasnopierdiejewska) polecam
                serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3163493.html
                i ostatni akapit z tego tekstu (pióra D. Warszawskiego): "Mało jest państw z
                tak okrutną historią jak Rosja i mało jest narodów tak okrutnie przez własną
                historię doświadczonych. Nawet w warunkach swobodnej dyskusji trudno jest
                wydobyć z plątaniny dziejów prawdę o Rosji. Ale rosyjska pamięć historyczna,
                tłumiona przez dziesięciolecia, dziś przypomina panopticum, z którego wyskakuje
                a to łagiernyj ugołok, a to zakochany Breżniew - bez ładu, moralnego porządku i
                historycznej debaty. Nikt jej dziś w Rosji poważnie zresztą nie oczekuje. Dużo
                ważniejsze jest, by wiedzieć, z którymi szpiegami trzymać i do których
                terrorystów strzelać".

                A na koniec: od kiedy Ukraińcy dla ciebie, Moskalu, to "nasi sojusznicy"
                (piszesz "Bic Lachow, palic po mszy w kosciolach, taki repertuar mieli nasi
                obecni najwieksi sojusznicy")? Tyś wszak nie Polak, tylko etatowy pracownik
                wiadomych organów Putinolandii... I pamiętaj o repertuarze Moskali na ziemiach
                polskich - od XVIII wieku byliście tu nieproszonymi gośćmi przez 200 lat.
                • jaremma Mysle, ze 150 tys zamordowanych 16.02.06, 10:28
                  jest calkiem prawdopodobne. Okolo 60 tysiecy na Wolyniu. Mozesz eryku zobaczyc
                  ksiazke Siemaszkow. Nastepne 60 tysiecy w wojewodztwie tarnopolskim. Zobacz
                  ksiazke/ksiege Komanskiego i Siekierki.
                  Nie zrobiiiione jest jeszcze wojewodztwo lwowskie i stanislawowskie. No i
                  jeszcze trzeba doliczyc czesc Polesia i tereny dzisiejszej Polski.
                  Tak wiec 150 tysiecy jest realne. To co ty przytaczas, to byly szacunki, w
                  dodatku nie oparte na danych i badaniach. Tak naprawde zadne polski tzw.
                  naukowiec pracujacy na uniwersytecie nie splamil sie liczeniem ofiar (przez
                  liczenie rozumiem zbieranie relacji i sumowanie danych).
                  Wez Wacpan takze pod uwage, ze te 150 tysiecy, to sa ci, ktorych udalo sie
                  zamordowac. Uciekly setki tysiecy, jeszcze przed przyjsciem Sowietow. A i pod
                  Sowietami chetniej zapisywano sie na wyjazd, gdyz banderowcy dalej mordowali.
                  Tak wiec, Prus wcale tak wiele nie przesadzil.
                  • eryk2 Re: Mysle, ze 150 tys zamordowanych 16.02.06, 10:48
                    Prus, Wilczur, Bata, Siekierka, Poliszczuk i pozostali etatowi pracownicy
                    organów piszą najchętniej o 500 tysiącach. Jeśli nie ma wiarygodnych danych
                    (policzonych dokładnie lub w przybliżeniu +/- 1-5%), to nie możemy pisać, że
                    przy ustalonych kilkudziesięciu tysiącach na Wołyniu trzeba tę liczbę pomnożyć
                    przez trzy, bo to prawdopodobne. Dla jednego prawdopodobne, dla drugiego - nie,
                    więc będzie mnożył przez współczynnik 1,2, trzeci pomnoży x10 i też będzie
                    gites. Co do tarnopolskiego - nie znam żadnej naukowej recenzji pracy
                    Komańskiego/Siekierki (ten drugi to agent służb, specjalista od
                    przeszacowywania, jeśli myślimy o tym samym gościu), więc nie jest ona dla mnie
                    wiarygodna. W dodatku ofiar w Galicji było zdecydowanie mniej (inne
                    okoliczności frontowe, świadomość tego, co stało się na Wołyniu, odmienna
                    sytuacja demograficzna itd.), więc nie może ich być prawie dwa razy więcej niż
                    ofiar z 1943. A że uciekły setki tysięcy - to czemu nikt nie ubolewa nad losem
                    prawie miliona Ukraińców, wysiedlonych po 1945 z terenu dzisiejszej Polski? Nie
                    zaliczajmy ofiar WYPĘDZEŃ do ofiar MORDÓW, bo robi się galimatias.
                    • jaremma Re: Mysle, ze 150 tys zamordowanych 16.02.06, 12:04
                      1. Klamiesz bo:
                      a) Poliszczuk nigdy nie pisal o 500 tysiacach.
                      b)Praca Siekierki i Komanskiego jest naukowa, tam sa nazwiska i daty i miejsca
                      masakr. Sproboj zakwestionowac choc pare nazwisk z ksiazki
                      c)w tarnopolskim mieszkalo prawie 789 tysiecy ludnosci polskiej wedlug jezyka,
                      czy prawie 500 tysiecy rzymskich katolikow wedlug spisu z 1931 roku
                      d)Bylo to w przyblizeniu 2 razy wiecej Polakow niz Polakow mieszkajacych na
                      Wolyniu
                      e) mordy na Tarnopolszczyznie byly bardzo intensywne, zreszto jest to juz
                      opracowane
                      f) Mordy w Galicji Wschodniej zaczely sie juz w polowie 1943 i trwaly w 1944,
                      do koncqa 1945, takze pod Sowietami
                      g) not to z tarnopolskiego i Wolynia mamy juz 120 tysiecy
                      h) sa inne wojewodztwa do opracowania jeszcze
                      i) wysiedlono okolo piecset tysiecy Ukraincow, czterysta iles
                      j)Ukraincy nie wykazali checi zmierzenia sie z wlasna historia ludobojcza
                      • eryk2 Re: Mysle, ze 150 tys zamordowanych 16.02.06, 16:05
                        1. Poliszczuk pisał tylko o 200 tysiącach, ale to i tak liczby wzięte z
                        powietrza - istotne jest, że robi zamieszanie, udaje poważnego specjalistę, a
                        jest co najwyżej felietonistą na poziomie "Naszego Dziennika".
                        2. Praca Siekierki i Komańskiego nie jest naukowa (recenzenci? opinie
                        specjalistów? zrobili to w ramach jakiegoś grantu z KBN? gdzie są zatrudnieni
                        autorzy książki, w jakiej jednostce naukowej?). Wydało ją Wydawnictwo "Nortom",
                        specjalizujące się w wydawaniu paszkwili antysemickich, ukrainożerczych i tym
                        podobnej "bublowatej" literatury - marka wydawnictwa mówi sama za siebie.
                        3. Liczba z 1931 w żaden sposób nie jest adekwatna do roku 1943/44, bo po
                        drodze był przyrost naturalny, pierwsze Sowiety, okupacja hitlerowska - przy
                        takich czynnikach demograficznych ta liczba musiała istotnie ulec zmianie.
                        Niemniej jednak, właśnie o to mi chodziło - w Tarnopolskiem mieszkały duże
                        skupiska Polaków (praktycznie aż do Zbrucza od czasu do czasu można było się
                        natknąć na wsi z ludnością polską, rzadziej: spolonizowaną). To powodowało, że
                        lilość ofiar musiała być z konieczności mniejsza - wyrzynanie ludności zaczęło
                        się na przełomie 1943/44, Polacy byli lepiej przygotowani, zbliżał się front,
                        Niemcy starali się utrzymać spokój w terenie, który od 1941 kontrolowali
                        znacznie lepiej niż Wołyń z jego lasami i bagniskami. Dlatego w Tarnopolskiem
                        nie mogło być tyle ofiar, co na Wołyniu. Wciąż czekam na wiarygodne badania (a
                        nie baśnie p. Siekierki, który na Jasnej Górze fundnął tablicę z 500.000 ofiar).
                        3. Mordy w Galicji Wschodniej nie zaczęły się w połowie 1943 - mylisz z
                        Wołyniem.
                        4. Ofiarami polskich wysiedleń z terenów dzisiejszej Polski padło ok. 500.000
                        Ukraińców na wschód (1945-46) i ok. 120.000 na zachód (1947, tzw.
                        akcja "Wisła").
                        5. Czy Ukraińcy nie wykazali chęci zmierzenia się z własną historią ludobójczą?
                        Trzeba sięgnąć do książek prof. prof. Hrycaka (dostępna w Polsce), Hudia,
                        Subtelnego. Poza tym w XX w. co drugi Ukrainiec stracił życie - Ukraińcy muszą
                        najpierw policzyć ofiary we własnym narodzie (czy w czasie Wielkiego Głodu
                        zginęło 5 mln., czy może 7, a może 10? - to dla nich dość istotna kwestia).
                        • jaremma Odpowiedz 17.02.06, 00:07
                          1. Poliszczuk pisał tylko o 200 tysiącach, ale to i tak liczby wzięte z
                          powietrza - istotne jest, że robi zamieszanie, udaje poważnego specjalistę, a
                          jest co najwyżej felietonistą na poziomie "Naszego Dziennika".

                          Odp: Gdzie w jakiej publikacji Poliszczuk pisal o 200 tysiacach zamordowanych,
                          podaj tytul i strone. Poliszczuk najpierw pisal o 100 tysiacach. Podajac
                          szacunki innych autorow. Potem to zrewidowal do 120 tysiecy Polakow. Pisze
                          takze, ze UPA mordowala Ukraincow. Poliszczuk ma tytul doktora oraz ma
                          habilitacje. Jakbys nie wiedzial to sa to stopnie naukowe. Habilitacjhe zrobil
                          na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Ma prace publicystyczne ale
                          ma tez i naukowe. Radze poczytac.


                          2. Praca Siekierki i Komańskiego nie jest naukowa (recenzenci? opinie
                          specjalistów? zrobili to w ramach jakiegoś grantu z KBN? gdzie są zatrudnieni
                          autorzy książki, w jakiej jednostce naukowej?). Wydało ją Wydawnictwo "Nortom",
                          specjalizujące się w wydawaniu paszkwili antysemickich, ukrainożerczych i tym
                          podobnej "bublowatej" literatury - marka wydawnictwa mówi sama za siebie.

                          Odp: Ksiege Siekierki i komanskiego czytalem. Jest naukowa. Recenzji sie
                          jeszcze doczekasz. Raul Hilbergowi tez w latach piedziesiatych nikt nie chcial
                          wydac ksiazki o zagladzie Zydow europejskich. Teraz wydaja ja najlepsze
                          wydawnictwa naukowe.
                          Czas zmieni wszystko. Przyjdzie nowa generacja hisotorykow i tchorze znikna
                          wsrod akademikow.

                          3. Liczba z 1931 w żaden sposób nie jest adekwatna do roku 1943/44, bo po
                          drodze był przyrost naturalny, pierwsze Sowiety, okupacja hitlerowska - przy
                          takich czynnikach demograficznych ta liczba musiała istotnie ulec zmianie.

                          Odp: Zmiany na minus w latch 1939-1943, zostaly zrekompensowane przez przyrost
                          w latach 1931-1939. Liczba jest wiec adekwatna. Dzis wiemy, ze sowieckie zsylki
                          nie byly tak wielkie, jak przypuszczano na poczatku.

                          Niemniej jednak, właśnie o to mi chodziło - w Tarnopolskiem mieszkały duże
                          skupiska Polaków (praktycznie aż do Zbrucza od czasu do czasu można było się
                          natknąć na wsi z ludnością polską, rzadziej: spolonizowaną). To powodowało, że
                          lilość ofiar musiała być z konieczności mniejsza - wyrzynanie ludności zaczęło
                          się na przełomie 1943/44, Polacy byli lepiej przygotowani, zbliżał się front,
                          Niemcy starali się utrzymać spokój w terenie, który od 1941 kontrolowali
                          znacznie lepiej niż Wołyń z jego lasami i bagniskami. Dlatego w Tarnopolskiem
                          nie mogło być tyle ofiar, co na Wołyniu.

                          Odp: Ty opieraz to na wierze. Komanski i Siekierka podaja daty, nazwiska,
                          miejsca zamordowanych.

                          Wciąż czekam na wiarygodne badania (a
                          nie baśnie p. Siekierki, który na Jasnej Górze fundnął tablicę z 500.000 ofiar).

                          Odp: A co jest na tej tablicy napisane. Moze, ze nacjonalisci ukrainscy
                          wymordowali pol miliona obywateli polskich. Bo jesli tak, to jest to prawda,
                          jezeli policzymy Zydow, Polakow i Ukraincow. OUN brala udzial w pogromach z
                          1941 roku razem z Niemcami. Potem niszczyli getta. Jesli tak bardzo szanujesz
                          wydawnuctwa naukowe, to polecam artykuly zachodnie o OUN i ich stanowisku
                          wzgledem Holocauystu. Nie bedzie to pocieszajaca lektura dla ciebie. To jest
                          juz udowodnione.


                          3. Mordy w Galicji Wschodniej nie zaczęły się w połowie 1943 - mylisz z
                          Wołyniem.
                          Masz racje. Zaczely sie w 1939 roku, we wrzesniu. Potem w 1941 i potem znow w
                          polowie 1943. No ale dla ciebie musza padac setki tysiecy, aby bylo godne to
                          zauwazenia.

                          4. Ofiarami polskich wysiedleń z terenów dzisiejszej Polski padło ok. 500.000
                          Ukraińców na wschód (1945-46) i ok. 120.000 na zachód (1947, tzw.
                          akcja "Wisła").

                          Ladnie zaliczasz to wszytko na polskie konto. Skoro tak to:
                          Ofiarami nacjonalizmu ukrainskiego padlo:
                          Okolo pol miliona obywateli polskiech Polakow, Zydow, Ukraincow.
                          Setki tysiecy Polakow uciekly jeszcze przed sowietami na wskutek mordow.
                          Po przybyciu Sowietow wygnano z Ukrainy 700 do 800 tysiecy Polakow. Wladze
                          ukrainy sowieckiej pomagaly w tym.

                          5. Czy Ukraińcy nie wykazali chęci zmierzenia się z własną historią ludobójczą?
                          Trzeba sięgnąć do książek prof. prof. Hrycaka (dostępna w Polsce), Hudia,
                          Subtelnego. Poza tym w XX w. co drugi Ukrainiec stracił życie - Ukraińcy muszą
                          najpierw policzyć ofiary we własnym narodzie (czy w czasie Wielkiego Głodu
                          zginęło 5 mln., czy może 7, a może 10? - to dla nich dość istotna kwestia).

                          Nie, nie wykazali. Nastawili w latach 1991-2005 wiele pomnikow mordercom:
                          Klaczkiwskiemu w Rownem, Banderze itp. Nadrukowali dziesiatki tysiecy ksiazek
                          Opatrzonych pieczeciami uniwersytetow ukrainskich w ktorych slawia tych
                          bandytow. Pewnie nawet dostali na to granty, jesli juz ci tak o te
                          granty ‘naukowe’ chodzi. W Polsce nikt nie postawil w tym czasie pomnika
                          Swierczewskiemu/

                          • eryk2 Pop swoje, czort swoje... 17.02.06, 00:52
                            Ja o chlebie, ty o niebie - w ten sposób możemy się do końca świata przerzucać
                            argumentami, które nie robią, jak widać, żadnego wrażenia na drugiej stronie.
                            Krótko, kilka konkretów:
                            1. Co jest na tablicy w Częstochowie? Ano to: "PAMIĘCI KILKUSET TYSIĘCY POLAKÓW
                            RODAKÓW Z KRESÓW WSCHODNICH OFIAR RZEZI UKRAIŃSKIEJ (OUN-UPA) W LATACH 1939-
                            1947". Swoją drogą Ukraińcy to szczęśliwi ludzie - kard. Huzar jest wielką
                            osobowością i nie pozwala robić z cerkwi operetki z wieszaniem takich bzdur
                            (np. "PAMIĘCI STU TYSIĘCY UKRAIŃCÓW ZAMORDOWANYCH PRZEZ POLAKÓW W LATACH 1939-
                            1947"). Biedna ta Polska z tym żałosnym klerem rzymskokatolickim, któremu
                            moherowy szowinizm dawno już wyżarł resztki mózgu.
                            2. Jakoś trudno uzyskać informacje na temat habilitacji "profesora" Wiktora
                            Poliszczuka (może to podobne dzieło naukowe jak płody niejakiego Antoniego
                            Jarosza z Jarosławia?). Gdzie, kiedy, na jaki temat, kto recenzował, gdzie
                            wydana.
                            3. "Protokoły Mędrców Syjonu" czytałem. To książka naukowa. (to taka odpowiedź
                            na twoją recenzję politbroszury Siekierki).
                            4. Powinieneś, idąc za Prusem (a właściwie - Rusem, bo to agent), pisać nawet o
                            1,5 mln. Żydów, wymordowanych przez Ukraińców. Też wydała sławetna
                            oficyna "Nortom" (doprawdy, spokojnie mogą się przemianować na "Der Stuermer",
                            podobny poziom wiarygodności). Naprawdę, nie krępuj się, wal śmiało, jeśli
                            jeszcze coś ci zostało.
                            5. OUN nie brała masowego udziału w mordowaniu Żydów - czyniła to ukraińska
                            policja, w której byli członkowie OUN, ale zarówno banderowcy, jak i melnykowcy
                            już od 1941 budowali swoje struktury podziemne, antyniemieckie. M. in. dlatego
                            już na przełomie 1941/42 naziści podjęli akcję niszczenia siatki OUN na
                            centralnej Ukrainie (zamordowanie Ołeny Telihy i innych melnykowców w Babim
                            Jarze). Ale dla ciebie to wszystko jedno - bulbowcy, banderowcy, malnykowcy,
                            upowcy, ounowcy. Reagujesz na słowo "Ukrainiec", jak ten od Pawłowa.
                            6. Czy Klaczkiwśkiemu postawiono pomnik za rzezie na Polakach, czy za walkę z
                            Sowietami i Rzeszą? W Polsce też stawia się pomniki Czarnieckiemu - nie za
                            wbijanie na pal Ukraińców na ich ziemi ojczystej, gdy był wojewodą kijowskim,
                            tylko że "dla Ojczyzny ratowania rzucił się przez morze", tj. za walkę z
                            okupantem szwedzkim w czasie potopu.
                            • jaremma Re: Pop swoje, czort swoje... 17.02.06, 06:55
                              1. Co jest na tablicy w Częstochowie? Ano to: "PAMIĘCI KILKUSET TYSIĘCY POLAKÓW
                              RODAKÓW Z KRESÓW WSCHODNICH OFIAR RZEZI UKRAIŃSKIEJ (OUN-UPA) W LATACH 1939-
                              1947".

                              Odp: Oczywiscie, ze bylo kilkaset tysiecy ofiar rzezi ukrainskiej. Jak podalem
                              150 tysiecy zostalo zamordowanych i pareset tysiecy ucieklo. Nie myslisz
                              logicznie. Ci co uciekli tez byli ofiarami. Oni by nie uciekali, jakby nie bylo
                              Rzezi. Twoi koledzy na Ukrainie, gdy pisza o Ofiarach Ukrainskich zadanych
                              przez Sowietow w latach 1944-1947 czy dalej pisza, ze ofiarami padlo tyle i
                              tyle setek tysiecy: wliczaja tutaj zabitych i deportowanych. Popatrz sobie na
                              twoje ukochane zapewne Litopisy UPA. Tak samo za ofiary Holocaustu uwaza sie
                              zamordowanych, ale i tych ktorzy przezyli obozy i masakry. Jak do kogos
                              strzelali, walili siekiera i go zranili lub nie, ale w koncy przezyl to nie
                              oznacza, ze nie jest ofiara.


                              Swoją drogą Ukraińcy to szczęśliwi ludzie - kard. Huzar jest wielką
                              osobowością i nie pozwala robić z cerkwi operetki z wieszaniem takich bzdur
                              (np. "PAMIĘCI STU TYSIĘCY UKRAIŃCÓW ZAMORDOWANYCH PRZEZ POLAKÓW W LATACH 1939-
                              1947").

                              Odp: Bo Polacy nie zamordowali 100 tysiecy Ukraincow w II wojnie swiatowej.
                              Pisza za to inne bzdury.


                              Biedna ta Polska z tym żałosnym klerem rzymskokatolickim, któremu
                              moherowy szowinizm dawno już wyżarł resztki mózgu.

                              Odp: Bez komentarza. Martw sie o swoja nenkie Ukraine.

                              2. Jakoś trudno uzyskać informacje na temat habilitacji "profesora" Wiktora
                              Poliszczuka (może to podobne dzieło naukowe jak płody niejakiego Antoniego
                              Jarosza z Jarosławia?). Gdzie, kiedy, na jaki temat, kto recenzował, gdzie
                              wydana.

                              Odp: Wyszlo jako Dowody zbrodni OUN i UPA. 767 stron. Malo ci. Mozesz sprawdzic
                              na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza czy obronil prace. Jak nie wierzysz. W
                              komisji podczas obrony byl na przyklad prof. Wladyslaw Serczyk, ktorego na
                              pewno cenisz.
                              Jak ci juz powiedzialem nie ma takeigo znaczenia kto wydal. Ukraincy wydaja na
                              Ukrainie chlam na te tematy pod patronatem Uniwersytetu Kijowskiego.

                              3. "Protokoły Mędrców Syjonu" czytałem. To książka naukowa. (to taka odpowiedź
                              na twoją recenzję politbroszury Siekierki).

                              Odp: Na oczy nie widziales dziela Siekierki. To cegla, daty, nazwiska, miejsca
                              masowych mordow.

                              4. Powinieneś, idąc za Prusem (a właściwie - Rusem, bo to agent), pisać nawet o
                              1,5 mln. Żydów, wymordowanych przez Ukraińców. Też wydała sławetna
                              oficyna "Nortom" (doprawdy, spokojnie mogą się przemianować na "Der Stuermer",
                              podobny poziom wiarygodności). Naprawdę, nie krępuj się, wal śmiało, jeśli
                              jeszcze coś ci zostało.

                              Odp: Musisz jeszcze troche poczytac hostorykow spoza Polski i Ukrainy. Na
                              przyklad z Izraela. Dowiesz sie od nich o roli OUN w Holocauscie.

                              5. OUN nie brała masowego udziału w mordowaniu Żydów - czyniła to ukraińska
                              policja, w której byli członkowie OUN, ale zarówno banderowcy, jak i melnykowcy
                              już od 1941 budowali swoje struktury podziemne, antyniemieckie. M. in. dlatego
                              już na przełomie 1941/42 naziści podjęli akcję niszczenia siatki OUN na
                              centralnej Ukrainie (zamordowanie Ołeny Telihy i innych melnykowców w Babim
                              Jarze). Ale dla ciebie to wszystko jedno - bulbowcy, banderowcy, malnykowcy,
                              upowcy, ounowcy. Reagujesz na słowo "Ukrainiec", jak ten od Pawłowa.

                              Odp: Smierc bandyty nie czyni go swietym. Melnykowcy cala wojne kolaborowali.
                              Banderowcy conajmniej do polowy 1942 (tak 1942) liczyli na Niemcow. Potem cich
                              siedzieli. Ich glowny cel to zalatwic Polakow a potem Sowietow. Niemcow
                              traktowali jako kogos kto da kase a potem pojdzie. Zreszta i banderowcy
                              wspolpracowali z Niemcami przy wyniszczaniu Polakow od konca 1943.
                              OUN brala masowy udzial w mordowaniu i organizowaniu pogromow zydowski wspolnie
                              z Niemcami jeszcze latem 1941. Wtedy sie wlasnie zaczal Holocaust rozumiany
                              jako zniszcznie ludnosci zydowskiej. Ucz sie jezykow.


                              6. Czy Klaczkiwśkiemu postawiono pomnik za rzezie na Polakach, czy za walkę z
                              Sowietami i Rzeszą? W Polsce też stawia się pomniki Czarnieckiemu - nie za
                              wbijanie na pal Ukraińców na ich ziemi ojczystej, gdy był wojewodą kijowskim,
                              tylko że "dla Ojczyzny ratowania rzucił się przez morze", tj. za walkę z
                              okupantem szwedzkim w czasie potopu.

                              Odp: Nie slyszalem o stawianiu pomnika Czarnieckiemu w latach 1990-2005 w
                              Polsce.
                              UPA nie walczyla z Niemcami za bardzo. W 1943 i 1944 zabila wiecej Polakow niz
                              Niemcow.
                              I na koniec: za duzo widzisz agentow wkolo.



          • efg a dyrygenci tych rzezi gdzie byli ? 16.02.06, 10:47
            fajny z was duecik. Jeden zawodowiec i amatorka zafascynowana siłą.
            • piekielnica1 Re: a dyrygenci tych rzezi gdzie byli ? 16.02.06, 14:55
              a teraz na prawnukach oprawców nasi rodacy krwawy odwet będą brali?
          • wasylzly Jak ukraincy obwiniaja Polakow 16.02.06, 12:35
            za Wolyn, wlasciwie to Polska byla odpowiedzialna za eksterminacje ukraincow
            www.archives.gov.ua/Sections/Wolyn/docs.php
            ci sieja dobra propagande, maja jakies wycinkowe polskie dokumenty na podstwie ktorych odwracaja kota ogonem.
    • tomek404 Re: Premier Ukrainy: możemy polegać na Polsce 16.02.06, 10:44
      niebieskooki2 napisał:

      >
      > A po wyborach wszystko jest możliwe. Świeży przykład Niemiec pokazał, że
      > łączy się to, co uznawano za rozdzielone na zawsze i niemożliwe do połączenia.
      >
      >
      > Pięknie. Chwile przed zaprzecza o porozumieniu Juszczenki i Janukowycza, aj
      > Ukraino Julka będąc premierem miała przytnajmniej jaja.
    • eryk2 Do Moskalika zibuumgo (z Zimbabwe?) 16.02.06, 11:02
      1. Po polsku (łacinką) "y" oddajemy przez "u" ("Ukraina", "ukraiński").
      2. Sprawa otwarcia Cmentarza Orląt została zakończona latem ubiegłego roku.
      Spałeś?
      3. Poproś w ambasadzie FR o skierowanie na dodatkowe kursy - popełniasz
      kardynalne błędy językowe i historyczne, udając Polaka i szczując Polaków na
      Ukraińców.
      • zibuumgo Re: OD Moskalika zibuumgo (z Zimbabwe?) 16.02.06, 11:25
        No dobrze , to problemy z Rosją będą dalej .
        Otwarcie cmentarza było , ale kłotnia o napis i parę innych szczegółów była.
        Ykraina i tak ma PL w dupie. Włażcie w dupę i całujcie w krocze .
        Pomyślności.
        • piekielnica1 Re: rewanżyzm? 16.02.06, 13:59
        • piekielnica1 Re: zibuumgo rewanżysta? 16.02.06, 14:06
          rachunki krzywd nie zostały zamknięte - i co dalej proponujesz - odwet, a
          jesteś pewien, że my nie mamy nic na sumieniu?, Ze jesteśmy tacy wspaniali?
          Może czas ułożyć jakoś te stosunki, zawsze lepiej mieć pokojowo usposobionego
          sąsiada

          I szkoda, że używasz tak prymitywej argumentacji nie wspominając o języku,
          czyżby z patriotyzmu, czy głupiej nieuzasadnionej dumy?
          • zibuumgo Re: zibuumgo rewanżysta? 16.02.06, 15:47
            Nie chcę żadbych rewanży. To takie proste . Niech oni nas proszą o pomoc w
            dojściu do NATO i U.E. , anie tak , że my im wafla sasamy. Fuj!!!
            Gdzie Polska godność?
            Ykraina to szachrajka i złodziejka gazu rosyjskiego.
            Wiem co mówię.
    • zibuumgo Re: rezuny wymordowali 120.000 Polaków na Wołyniu 16.02.06, 11:37
      Ykraincy to nie nasza sprawa. Polacy zamieszkali w Ykrainie-tak.
      Z nimi współpracować pomagać jak najbardziej.
      Widzę , że Kaczory chcą dalej w d..pę włazić Ykrainie.
    • eryk2 Re: Ykraina to prastetutka i złodziejka gazu! 16.02.06, 16:08
      Kochanie! Widzę, że ambasada rosyjska w Polsce dostała solidny zastrzyk
      gotówki - stać ją na więcej niż dwóch współpracowników do dywersji na forum GW
      (chyba że pozostała dwójka moskiewskich agentów w tym wątku i ty, to jedna i ta
      sama osoba - w takim razie proś o podwyżkę, bo harujesz za trzech). Skąd
      jesteś? Wołogda? Kostroma? Omsk-3? Gdzie cię uczyli polskiego? W ośrodku w
      Pieriediełkino? A może w Soczi (świetny klimat, zazdroszczę!).
    • yuha1 Re: Premier Ukrainy: możemy polegać na Polsce 16.02.06, 17:23
      To jest pestka w porównaniu z tym co się dzieje na forach ukraińskich - tam
      dopiero sku..syństwa kacapskiego... całodobowo.
      • eryk2 Re: Premier Ukrainy: możemy polegać na Polsce 16.02.06, 22:56
        To prawda! Parokrotnie tam wchodziłem - strach się bać! I potem
        te "prastytutki" (jak tu jeden z nich napisał udając Polaka) przełażą na forum
        w Polsce. Zajmijcie się swoją Kacapią, wprowadzxajcie społeczeństwo
        obywatelskie, reformujcie Putinokia, bo niedługo będziecie mieli drugą Koreę
        Płn. - imperium z rakietami, a naród trawę żre z głodu...

        Pozdrawiam yuhę1 i zenka2!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka