Dodaj do ulubionych

Kiepskie opracowanie M. Burdelskiego

09.03.06, 17:58
Korzystając z urlopu miałem okazje zapoznać się z opracowaniem pt. „Czynniki
warunkujące proces podziału i zjednoczenia Korei” autorstwa Marcelego
Burdelskiego.

Czytając biografię autora ukazaną w książce można oczekiwać rzeczowej analizy
problemu. Z wielkim zaskoczeniem i rozczarowaniem stwierdziłem, że we
wspomnianej pozycji występuje wiele błędów merytorycznych, stylistycznych i
ortograficznych. Ogólny poziom książki jest druzgocąco niski. Typ błędów każe
podejrzewać, iż książka jest zlepkiem innych opracowań bezkrytycznie
kopiowanych. Pozwolę sobie przytoczyć niektóre przykłady:

1. Autor podaje imię i nazwisko Prezydenta Korei Południowej na 9 (sic!)
sposobów:
a) Kim De-dzung (str. 45),
b) Kim De Dżung (str. 46),
c) Kim Dae Dżung(str. 49),
d) Kim Daedzung (str. 63),
e) Kim De Dzung (str. 67),
f) Kim De-dżung (str. 86),
g) Kim Dedzung (str. 130),
h) Kim Dae-dzung(str. 131),
i) Kim Dzung (str. 144).
2. Autor na dwa różne, i oba nieprawidłe, sposoby przytacza nazwę
miejscowości w której urodził się Kim Dzong Il:
a) „Wjakuckoe niedaleko Chabarowska”(str. 181),
b) „Wjakuck koło Czabarowska” (str. 185),
podczas gdy prawidłowa nazwa miejscowości leżącej niedaleko Chabarowska brzmi
Wiatskoje (rus. Вятское).
3. Autor wydaje się nie wiedzieć, iż akredytywa jest rodzaju żeńskiego (str.
119).
4. Licznie w książce występują niezrozumiałe w treści i formie zwroty, np.:
„Stany Zjednoczone eksportowały towary wartości 31,395 tys. USD i 22,767 tys.
USD w pierwszej połowie 2003 roku”.
5. Autor podaje na str. 105, iż „obecnie z państw UE tylko Irlandia nie
nawiązała stosunków dyplomatycznych z KRL-D”, po czym na str. 136 informuje,
że „Francja i Irlandia do dzisiaj nie nawiązały stosunków dyplomatycznych”.
Oznacza to, iż autor nie ma wiedzy na temat materii o której traktuje.
6. Autor powołuje się na konstytucję KRL-D z 1999 roku (str. 119), mimo iż
ostatnia nowelizacja uchwalona została w 1998 roku.

Podobnych błędów znaleźć można w cytowanej pozycji wiele więcej.
Obserwuj wątek
    • untochables Re: Kiepskie opracowanie M. Burdelskiego 09.03.06, 19:35
      może powiem coś głupiego
      ale wydaje mi sie że napisałm bym zdecydowanie lepiej cieplej i przystępniej o
      KRLD niż pan Burdelski
      ta jego ksiązka to porażka polskiej nauki ;P
      kto jeszcze zmarnował forse kupując ją na www.merlin.pl ????
      • kim_bar_tek Re: Kiepskie opracowanie M. Burdelskiego 10.03.06, 09:31
        widzicie moją krótką recenzję tam zamieszczoną, więc jeszcze ja.
        też rzuciły mi się w oczy te błędy, gratuluje Kapral cierpliwości w wypisywaniu
        tego
        • kim_bar_tek Re: Kiepskie opracowanie M. Burdelskiego 10.03.06, 09:34
          ale jaja książka zniknęła z oferty Merlina :)
          za to znalazłem nową interesującą pozycje
          www.merlin.com.pl/frontend/towar/441519
          myśle że warto się z tą książką zapoznać
          • kapral160 "znawca" 24.03.06, 19:13
            Przed chwilą widziałem Pana Burdelskiego w TVN. Przedstawiony został
            jako 'znawca' Korei. Smutne.
            • nicolas1981 Re: "znawca" 24.03.06, 19:48
              Lepiej byc takim znawca niz Rewizjonista
              • yatsu1 Re: "znawca" 29.03.06, 21:11
                Nasz Francuzik zwraca nosek, tam skąd wiaterek wieje:-))))
            • kodem_pl Re: "znawca" 08.05.06, 15:14
              Mialem z nim wyklady "Nauka o polityce" na ekonomii, UG. Troche przynudzal,
              wiekszosci jego informacji o KRLD z wiadomych powodow nie bylem w stanie
              zweryfikowac, ale przekazal sporo ciekawych info, pokazal wiele slajdow ze
              swoich pobytow, wiec ogolnie bylo milo:-D Tez widzialem program i sluchalem
              audycji, gdzie przywolano go jako znawce. IMO zasluzenie, mimo wykrytych tu
              bledow facet ma spore doswiadczenie w sprawach korei.
    • kim_bar_tek czyżby plagiat?? 05.05.06, 10:48
      witam wszystkim w odkopanym wątku, właśnie w tym momencie piszę pracę
      licencjacką o zjednoczeniu i opisuję sobie historie mediacji. Zauważyłem
      ciekawą rzecz, mianowicie w książce M. Burdelskiego o której mowa w tym wątku
      jest rozdział pt. Krótka historia dialogi zjednoczeniowego do końca zimnej
      wojny. Rozdział ten jest podejrzanie podobny (żeby nie powiedzieć identyczny) z
      rozdziałem pt. Zarys przebiegu dialogu zjedoczeniowego z książki W.J. Dziaka
      pt. "Korea - pokój czy wojna" wydanej rok przed publikacją Pana Burdelskiego.
      Ksiązki obie czytałem wcześniej ale w dość dużym odstępie czasu więc nie
      rzuciło mi się to w oczy. Nie znalazłem też informacji, aby panowie pisali ten
      rozdział wspólnie - oczywiście nikogo tu nie oskrażam, wyłącznie się
      zastanawiam. żeby nie pozostać gołosłownym podaję przykłady:
      W.J. Dziak "Korea - pokój czy wojna" 2003 s. 161
      "12 stycznia 1980 roku rząd Korei Północnej wystosował dwie serie listów do
      Panmundżonu. Listy, sygnowane przez Li Dzong Oka, premiera KRL-D, były
      skierowane do Sin Hyon Hwaka, premiera rządu Republiki Korei"
      M. Burdelski "Czynniki warunkujące proces podziału i zjednoczenia Korei" 2004
      s.46
      "12 stycznia 1980 roku rząd Korei Północnej wystosował dwie serie listów do
      Panmundżonu. Listy były sygnowane przez Li Dzong Oka, premiera KRL-D, do Sin
      Hyon Hwaka, premiera rządu Republiki Koreańskiej"
      przytoczyłem wyłącznie jeden fragment, ale jak już pisałem cały rozdział jest
      podejrzanie podobny.
      • nicolas1981 Re: czyżby plagiat?? 05.05.06, 13:18
        jest roznica miedzy plagiatem a plagiatem.
        Tu faktycznie skopiował jakies zdanie ale mowa jest o wydarzeniu nie o jakims
        pomyśle Dziaka..
        Nie sądze żeby Burdelski mógł coś wymyślić więc wżiał rzeczywiste wydarzenie.
        • kim_bar_tek Re: czyżby plagiat?? 05.05.06, 13:59
          ja nie mówie o jednym zdanie, jak napisałem cały rozdział tak wygląda
          • yatsu1 Re: czyżby plagiat?? 09.05.06, 21:55
            pogodzę Was - obaj rżnęli aż miło. Z jednej prostej przyczyny. Obaj panowie
            (jestem tego pewien) nigdy nie prowadzili żadnych badań naukowych na terenie
            KRLD. Pisząc "swoje" książki ze wszech miar bazują na materiałach
            obcojęzycznych, więc i takie wpadki zdarzają się dość często. Może podali żródlo
            tych informacji? Jeżeli, to wystarczy tam zajrzeć. Swoja drogą, Bartku, czy
            wydasz tę pracę?
            • kim_bar_tek Re: czyżby plagiat?? 10.05.06, 08:45
              źródła jakie podają to jakieś dziwne książki albo niedziałające/niepoprawne
              adresy www (tu głównie M. Burdelski).
              Nie wiem czy pracę wydam, na pewno Wam ją udostępnie w internecie.
    • kapral160 Bardzo ciekawa inforamacja dla pana Burdelskiego 30.12.06, 21:21
      "Pyongyang, December 27 (KCNA)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka