Dodaj do ulubionych

The Da Vinci Code... the best-selling novel ever.

14.03.06, 16:45
i prawa do... prawdy

Brown's statement also pointed out differences between his book and theirs.
He said, for instance, he did not include asupposition that Jesus did not die
on the cross. "Suggesting a married Jesus is one thing, but questioning the
Resurrection undermines the very heart of Christian belief."

... a to jest zasadnicza roznica.

news.yahoo.com/s/usatoday/20060314/en_bo_usatoday/copyrighttrialunlockscluestodanbrownsdavincicode
Obserwuj wątek
    • you-know-who The Da Vinci Code... gniot do kwadratu 14.03.06, 22:34
      tak marnej i zle napisanej (literacko) ksiazki dawno juz nie czytalem.
      nie wazne czy sa bledy faktyczne czy nie (jakies rozmowy przez komorke z
      samolotu.. pomieszanie historii)
      nie da sie tego czytac. to gniot dla niewybrednych amerykanskich czytelnikow
      ktrych rajcuje slowo europa. ameryko gdybys potrafila zrozumiec jakie to zenujace.
      fakt ze ludzie to kupuja, nie widza w tym dziele nic zlego, kreca film(!) i ze
      maszyna reklamy toczy sie dalej jak po masle, jest wielce znaczacy.
      • wujekjurek Re: The Da Vinci Code... gniot do kwadratu 15.03.06, 01:35
        A czy wiesz, że Ron Howard został z tej okazji przyjęty przez prezydenta
        Francji, który miał nawet jakąś sugestię na temat obsadzenia roli Sophie?

        Jak widać pan Chiraq, esencja europejskości, miał na temat tej książki lepsze
        zdanie niż Ty. Ja ksiązkę wysłuchałem z CD i moim zdanie nie jest to zupełny
        gniot. No ale ktoś na tym forum zwrócił się kiedyś do mnie "chłopaczku",
        widocznie nisko ocenił mój poziom intelektualny.
      • dritte_dame Re: The Da Vinci Code... gniot do kwadratu 15.03.06, 01:45
        you-know-who napisał:

        > tak marnej i zle napisanej (literacko) ksiazki dawno juz nie czytalem.

        Zgadzam sie w calej pelni.
        To bardzo niskiej klasy "kryminal".

        Mozna w koncu wytrzymac w takiej lekturze dwa lub trzy nieoczekiwane zwroty
        akcji spowodowane nadzwyczajnymi zbiegami okolicznosci

        ale nie kilkadziesiat po kolei, na srednio kazdej co dziesiatej stronie.
      • i-love-2-ski Re: The Da Vinci Code... gniot do kwadratu 15.03.06, 01:48
        you-know-who napisał:

        > tak marnej i zle napisanej (literacko) ksiazki dawno juz nie czytalem.
        > nie wazne czy sa bledy faktyczne czy nie (jakies rozmowy przez komorke z
        > samolotu.. pomieszanie historii)
        > nie da sie tego czytac. to gniot dla niewybrednych amerykanskich czytelnikow
        > ktrych rajcuje slowo europa. ameryko gdybys potrafila zrozumiec jakie to zenuja
        > ce.
        > fakt ze ludzie to kupuja, nie widza w tym dziele nic zlego, kreca film(!) i ze
        > maszyna reklamy toczy sie dalej jak po masle, jest wielce znaczacy.

        jak i inne ksiazki tego autorzyny od 10 bolesci,ktory nienawidzi katolikow.
      • dritte_dame Pieniadz nie smierdzi 15.03.06, 01:53
        you-know-who napisał:

        > fakt ze ludzie to kupuja, ... i ze
        > maszyna reklamy toczy sie dalej jak po masle

        Ludzie kupuja tez Harry'ego P.
        Przede wszystkim dzieki reklamie.
        • you-know-who Re: Pieniadz nie smierdzi 15.03.06, 08:25
          z tym ze harry to arcydzielo, w porownaniu z kodem.

          co do pieniadza ktory nie smierdzi, moze slyszalas d_d u nas w radiu
          ze ta sama firma ma prawa autorskie do obu ksiazek, o ktorych jest proces.
          trudno nie skojarzyc, ze tyle reklamy za darmoche.. proces bedzie ich kosztowac
          duzo mniej niz taka wielka promocja.

          a co do tych pozytywnych opinii z miekkiej okladki ksiazki w wykonaniu zestawu
          autorow innych ksiazek - to nie rozumiem czy mam to odczytac jako sarkazm?
          (wiem jak sie takie opinie uzyskuje/pisze. a coz to za ferajna, jakies
          nieudaczniki, basketbolisci i podobne postacie. niech pisza dalej swoje
          harlequiny i platne "opinie" o ksiazkach ile dusza zapragnie.)
          kod to szkic do scenariusza filmu sensacyjnego, na pewno nie opowiadanie/nowela,
          wiec to wszystko jest jakies grube nieporozumienie. jednak trzeba by jakiegos
          cudu zeby zrobic z tego czegos dobry film, nie siedze wiec na krawedzi krzesla w
          oczekiwaniu.
          • dritte_dame Re: Pieniadz nie smierdzi 15.03.06, 15:13
            you-know-who napisał:

            > z tym ze harry to arcydzielo, w porownaniu z kodem.

            I z tym takze chetnie sie zgodze :)

            Na Harry'ego nawet chadzam ze znajomymi na luzie do kina skoro wszyscy wiemy ze
            nie ma pretensji byc czym innym niz jest.
      • wujekjurek Macie rację. 15.03.06, 13:56

      • wujekjurek Macie rację! 15.03.06, 13:59
        Książka została napisana przez Amerykanina i jest bardzo popularna - nie można
        sie o niej wyrazic pozytywnie albo nawet z przymrużeniem oka.

        A co powiecie na temat "Stupid white men" by Michael Moore?
        • dritte_dame Re: Macie rację! 15.03.06, 16:20
          wujekjurek napisał:

          > Książka została napisana przez Amerykanina i jest bardzo popularna - nie
          można sie o niej wyrazic pozytywnie

          Jesli ktos chce, to mozna.
          To w koncu jest kwestia wlasnego gustu.

          Ja sie pozytywnie nie wyrazam nie dlatego kto to napisal czy jak to jest
          popularne tylko poniewaz ten tekst meczy i obraza moje poczucie estetyki i
          logiki:

          Cala ta "intryga" i "mystery" to niekonczaca sie seria topornych i kompletnie
          nieprawdopodobnych cudow, korymi autor kicking and screaming popycha kulejaca
          akcje naprzod poniewaz najwyrazniej akcji harmonijnie spojnej, sprawanie i
          swobodnie biegnacej naprzod skonstruowac nie potrafi.


          > z przymrużeniem oka.

          Tylko tak wlasnie moge sie o tym wyrazic i wlasnie to robie :)
          • wujekjurek Re: Macie rację! 15.03.06, 16:54
            Właśnie o to chodzi. Brown chyba nigdzie nie napisał, że to jest dzieło
            naukowe więc nie rozumiem pasji z którą ludzie jego książkę krytykują. To jakas
            dziwna maniera taka jak z filmami z Hollywood. W niektórych kręgach do dobrego
            tonu należy negatywny stosunek do wszystkiego co stamtąd wychodzi.
            A ja zawsze mówię - nie podobają Ci się amerykańskie filmy? Nie oglądaj ich.
            • dritte_dame Re: Macie rację! 15.03.06, 17:19
              wujekjurek napisał:

              > Właśnie o to chodzi. Brown chyba nigdzie nie napisał, że to jest dzieło
              > naukowe

              Ani ja ani YNW nie napisalismy ze krytykujemy "wartosci naukowe" lecz wartosc
              konstrukcji literackiej.
              ("... meczy i obraza moje poczucie estetyki i logiki ...")


              > więc nie rozumiem pasji z którą ludzie jego książkę krytykują. To jakas
              > dziwna maniera taka jak z filmami z Hollywood. W niektórych kręgach do
              dobrego
              > tonu należy negatywny stosunek do wszystkiego co stamtąd wychodzi.
              > A ja zawsze mówię - nie podobają Ci się amerykańskie filmy? Nie oglądaj ich.

              Nie podpieraj sie domniemanym antyamerykanizmem.

              Mnie sie nie podoba ksiazka "The Da Vinci Code", ktora napisal Dan Brown, z
              powodow ktore wczesniej skrotowo przedstawilam i zeby miec taka opinie
              wystarczy mi przeczytac ta ksiazke.

              Nie musze do tego wiedziec ani zwracac uwage na to gdzie Dan Brown mieszka,
              jakej jest narodowosci, plci, wyznania, jaki ma kolor skory, na kogo glosowal,
              czy jada mieso, ...itp.
    • jennifer5 Re: The Da Vinci Code... the best-selling novel e 15.03.06, 03:27
      jennifer5 napisała:

      czy istnieje prawo do... prawdy?

      Prawdziwa tajemnica tkwi nie w tresci, lecz w istocie rzeczy. Chcac dojsc
      prawdy, nalezy isc droga ktorej nie znajdziemy na zadnej z map, dopiero wowczas
      mamy szanse na zrozumienie kim jestesmy. Wasze opinie sa rozne w
      swojej 'kolorystyce', takie same w checi poznania zrodla. Dziekuje wszystkim za
      zainteresowanie. Ponizej podaje kilka opinii ludzi o ktorych moze mieliscie
      okazje slyszec.

      "Dan Brown has to be one of the best, smartest, and most accomplished writers
      in the country. The Da Vinci Code is many notches above the intelligent
      thriller; this is pure genius."
      —Nelson DeMille


      "Intrigue and menace mingle in one of the finest mysteries I’ve ever read. An
      amazing tale with enigma piled on secrets stacked on riddles."
      —Clive Cussler


      "Dan Brown is my new must-read. The Da Vinci Code is fascinating and absorbing -
      - perfect for history buffs, conspiracy nuts, puzzle lovers or anyone who
      appreciates a great, riveting story. I loved this book."
      —Harlan Coben, author of Tell No One


      "The Da Vinci Code sets the hook-of-all-hooks, and takes off down a road that
      is as eye-opening as it is page-turning. You simply cannot put this book down.
      Thriller readers everywhere will soon realize Dan Brown is a master."
      —Vince Flynn, author of Separation of Power


      "I would never have believed that this is my kind of thriller, but I'm going to
      tell you something--the more I read, the more I had to read. In The Da Vinci
      Code, Dan Brown has built a world that is rich in fascinating detail, and I
      could not get enough of it. Mr. Brown, I am your fan."
      —Robert Crais, author of Hostage

      --------------------------------------------------------------------------------

      Did medieval warrior-monks really uncover a shocking secret about Jesus, Mary
      Magdalene, and the Holy Grail? Did Da Vinci plant clues in his paintings? With
      intellectual rigor (and a hint of humor), Tony Robinson follows the trail laid
      down in Dan Brown’s bestselling novel and embarks on a quest of his own,
      interviewing experts, uncovering the truth behind the incendiary theories, and
      separating fiction from fact.

      acornonline.com/product.asp?pn=12901&sid=OVERTURE&EID=OVC0221060007?OVRAW=da%20vinci%20code&OVKEY=da%20vinci%20code&OVMTC=standard&bhcd2=1142389484
      • dritte_dame Parafrazując ... 15.03.06, 04:41
        ... podobne znane kiedys pytanie:

        "What is the difference between Sir Arthur Conan Doyle and Dan Brown?"
        • jennifer5 Re: Parafrazując ... 15.03.06, 08:49
          dritte_dame napisała:

          > ... podobne znane kiedys pytanie:
          >
          > "What is the difference between Sir Arthur Conan Doyle and Dan Brown?"

          ---

          Czy 'Sherlock Holmes' jest postacia ktora mozemy kategoryzowac w wymiarze
          wartoscia nadrzednej w celu poznania 'prawdy'? Czy jest to tylko fikcyjna
          postac, moze warta zrozumienia, ale nie warta zastanawiania sie nad nia?
        • dritte_dame Re: Parafrazując ... 15.03.06, 15:22
          dritte_dame napisała:

          > "What is the difference between Sir Arthur Conan Doyle and Dan Brown?"

          The same as between Michelangelo and a beton mixer.
    • yann17 Re: The Da Vinci Code... the best-selling novel e 15.03.06, 11:50
      Nie będę opowiadał sie po żadnej stronie tej polemiki,

      ale powiem tylko jedno: wolę Umberto Eco
    • kyle_broflovski szczypta horroru nie na temat 15.03.06, 16:46
      www.remnantofgod.org/guillotines.htm#French
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka