Dodaj do ulubionych

Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci"

16.04.06, 15:05
Arcybiskup Canterbury ma mniejsze grono wielbicieli niz Dan Brown, wiec to
zrozumiale ze chce na siebie zwrócić uwage.

--
euromason.blox.pl
Obserwuj wątek
    • xnw4 Jest kilka ksiazek, ktore tlumacza przeklamania 16.04.06, 15:19
      w "Da Vinci code", istniejace, mimo, ze Brown
      napisal, ze opiera sie tylko na faktach.
      Jedna z nich jest wydana przez Oxford University Press,
      polskie tlumaczenie "Prawda i falsz w .......".
      Nie mam jej pod reka, stad wykropkowanie, polecam
      (do kupienia np. w Empik'u).
      Ksiazke Browna mozna tylko traktowac jako fikcje,
      niezly kryminal, etc.
      • dzieciatko_o_dyrektora Re: Jest kilka ksiazek, ktore tlumacza przeklaman 16.04.06, 15:28
        Podobnie jak nowy testament .
        • krytyka.org Re: Jest kilka ksiazek, ktore tlumacza przeklaman 16.04.06, 15:38
          prosilbym o liste przeklaman w nowym testamencie...
          • krasnov Re: ewangelia jako zmowa 16.04.06, 16:10
            > "Kod Leonarda da Vinci" (…) fałszywie przedstawia ewangelię jako zmowę, mającą chronić władzę i przywileje.

            Aj, waj, uderz w stół, a nożyce…
          • panbox Re: Jest kilka ksiazek, ktore tlumacza przeklaman 16.04.06, 19:40
            Tzw pismo swiete, a wiec i nowy testament, to fikcja literacja, krytyko...W
            fikcji nie ma dowodow, a wiec i przeklaman...Sa dowolne mniemania majace bardzo
            luzny zwiazek z logika... I tyle...
            W innych religiach i wierzeniach jest tak samo...
            Dan Brown ma takie samo prawo do napisania swojej ewangelii, jak wszyscy inni
            ewangelisci i jest zupelnie bez znaczenia, co o tym mysla w Watykanie czy w
            Anglii...
            • narcysia Re: Jest kilka ksiazek, ktore tlumacza przeklaman 17.04.06, 15:25
              panbox napisał:

              > Tzw pismo swiete, a wiec i nowy testament, to fikcja literacja, krytyko...W
              > fikcji nie ma dowodow, a wiec i przeklaman...Sa dowolne mniemania majace
              > bardzo luzny zwiazek z logika... I tyle...
              > W innych religiach i wierzeniach jest tak samo...
              > Dan Brown ma takie samo prawo do napisania swojej ewangelii, jak wszyscy inni
              > ewangelisci i jest zupelnie bez znaczenia, co o tym mysla w Watykanie czy w
              > Anglii...

              z ta tylko roznica, ze Ewangelisci mogli napisac wirygodne Ewangelie bo zyli za
              czasow Chrystusa, a Dan Brown zyje w XXI wieku i opiera sie m.in. na obrazie
              Vinci z przelomu wiekow (1452 -1519)
              • jassey1 Re: Jest kilka ksiazek, ktore tlumacza przeklaman 03.05.06, 01:09
                narcysia napisała:

                > panbox napisał:
                >
                > > Tzw pismo swiete, a wiec i nowy testament, to fikcja literacja, krytyko..
                > .W
                > > fikcji nie ma dowodow, a wiec i przeklaman...Sa dowolne mniemania majace
                > > bardzo luzny zwiazek z logika... I tyle...
                > > W innych religiach i wierzeniach jest tak samo...
                > > Dan Brown ma takie samo prawo do napisania swojej ewangelii, jak wszyscy
                > inni
                > > ewangelisci i jest zupelnie bez znaczenia, co o tym mysla w Watykanie czy
                > w
                > > Anglii...
                >
                > z ta tylko roznica, ze Ewangelisci mogli napisac wirygodne Ewangelie bo zyli
                za
                >
                > czasow Chrystusa, a Dan Brown zyje w XXI wieku i opiera sie m.in. na obrazie
                > Vinci z przelomu wiekow (1452 -1519).....

                .... Nie wszyscy wiedzą, a i w kościele nie robi sie zbyt wiele aby uzmylowic
                ludziom ze prawda nie jest zgdna z powyzszym stwierdzeniem. Chce tylko napisac
                ze znani nam z nowego testamentu apostolowie nie zyli w czasach Chrystusa ale
                wiek pozniej...
            • as200 Re: Jest kilka ksiazek, ktore tlumacza przeklaman 17.04.06, 18:20
              XIX wieczna lingwistyka i badania literatury (Niemcy)stworzyly cala szkole
              utrzymujaca, ze dawna literatura (Homer, Biblia etc) to jedynie fikcja
              tworzona przez kolejne pokolenia.
              Pozniejsze odkrycia archeologiczne (Egipt, Turcja, Mezopotamia, Palestyna etc)
              udowodnily, ze stare teksty (Odyseja, Iliada, Biblia etc) sa niezwykle
              precyzyjne w opisach i nie sa fikcja. Oczywiscie nie znaleziono dowodu na kazde
              slowo, ale jesli wiele opisow jest prawdziwych, to nie ma powody uwazac, ze
              inne opisy nie sa prawdziwe.
              Ostatnio kosmologia kwantowa (Hubble), a przedtem teoria wzglednosci (Einstein)
              oraz odkrycia matematykow i logikow (Godel) wskazuja na dokladnosc opisu nawet
              tak odleglych faktow jak stworzenie swiata.
              Wniosek - nie nalezy opierac swych pogladow na materialistycznych teoriach XIX
              wieku - one sa juz przestarzale. Starozytnosc i sredniowiecze byly blizsze
              prawdy !!
      • findzia Czytalam to "arcydzielo" 17.04.06, 02:57
        ale tylko do polowy ksiazki.reszty nie moglam zmeczyc.Przeciez to nudne i
        bzdurne.Akcja toczy sie tam z szybkoscia rakiety na ksiezyc,Fabula tez
        bajkowa.Dziwie sie ,ze ta fikcja poplatana z fantystyka znalazla tylu
        wielbicieli.Coz ludzie lubia nierealna literature.Trzeba przyznac ,ze autor ma
        dobra wyobraznie,podobna do Tolkina.Jedyna roznica ,ze nikt bajdurzen Tolkina
        nawet nie probuje urealniac.
        • zaciekawiony4 Re: Czytalam to "arcydzielo" 17.04.06, 10:51
          Po pierwsze pisze się Tolkiena a nie Tolkina. A po drugie nie obrażaj pamięci
          J.R.R. Tolkiena porónując jego książki do piśmideł tego grafomana Browna.
          • jacksparrow1 Re: Czytalam to "arcydzielo" 17.04.06, 16:31
            porownywanie Tolkiena i Browna jest trafione jak kula w plot.Dwa rozne
            gatunki.To tak jakby porownac sobie Pana Wolodyjowskiego o Seksmisje czy
            Kingsajz - dwa rozne gatunki.Ludzie pomyslcie.
            Poza tym nie rozumiem dlaczego od razu ma byc obrazanie czyjes pamieci.Skad
            wiesz czy Tolkienowi by sie literatura Browna nie spodobala?
      • jacksparrow1 Da Vinci Code 17.04.06, 16:20
        Dan Brown nie napisal ze opiera sie na faktach.Napisal, cytuje " Wszystkie
        opisy dziel sztuki, obiektow architektonicznych, dokumentow oraz tajnych
        rytualow zamieszczone w tej powiesci odpowiadaja rzeczywistosci"( zarowno w
        polskim jak i w angielskiej wersji), a to jest roznica niz ze opiera sie na
        faktach bo to by znaczylo ze wszystko o czym pisze ma potwierdzenie, a wiadomo
        pieknie zmyslona jego opowiastka przeplata sie z rzeczywistoscia i prawda. To
        co wielu drazni w ksiazkach Dana Browna to to ze wyk prawdziwe zdarzenia,
        miejsca i umiejetnie je wplata w swoja opowiesc i czytelnik czasami gubi sie
        gdzie tu fikcja a gdzie rzeczywistosc.
        Choc musze powiedziec ze teraz czytam w oryginale "Deception Point" i troche mi
        tak jakos nie pasi ze w czystym zywym metalu maja odbicia zywych organizmow(
        jak to sobie ladnie nazywaja fossils).
    • nehdat Syjonisci musza zniszczyc chrzescijanstwo bo tylko 16.04.06, 15:19
      chrescijanstwo stoi na przeszkodzie do calkowitej kontroli nad swiatem.

      Chrzescijanstwo jako religja zostalo rozbite w USA dlatego syjonisci przejeli
      calkowita kontrole nad rzadem i Kongresem amerykanskim a takze nad ekonomia. .

      Your Future According to Rockefeller
      Hawaii Observer – April 2006

      Would you like to know the future the Rockefeller group plans for you? Check
      out this excerpted quote, from a 50-year old book about the family:

      “Rockefeller by no means neglected their program of converting our government
      into a totalitarian device for looting. The basic plan was published in 1930 by
      his intimate friend Hoffman Nickerson in his book, the American Rich.
      Nickerson’s scheme is to nullify the Constitution by converting our Government
      into an absolute monarchy. He concludes, the only perfect form of government is
      hereditary absolute monarchy, but it might be wiser at the start not to violate
      American sentiment by undertaking to impose it openly. The conversion of
      President to absolute monarch merely requires the elimination of checks and
      balances on the power of the President that the framers of the
      Constitution “unwisely” incorporated into it, to convert his role to that of
      absolute dictator.”

      “The key to converting Congress into a mere “rubber stamp’ is the budget plan.
      If the Presidential elective monarch presents to Congress, year after year,
      budgets so huge and complex that members could not possibly find the time to
      read it, and so richly provided with graft and pork barrel for each member of
      Congress that none of them would dare to sincerely attack it for fear of losing
      their shares - Congress would eschew the powers granted it by the Constitution.
      The presidential monarch would easily rob Congress of its Constitutional power
      to initial any legislation under the pretense of contrived “emergencies”
      and “crises”…”

      Does this sound like something we have today? Exxon (ex-Standard Oil) Bechtel
      and Halliburton, the top profiteers of Iraq are all major Rockefeller outfits.
      So why in the Democrats’ media where denunciations of PNAC, Perle, Wolfowitz
      and Cheney fly thick and fast there is not a peep about Rockefeller? Apparently
      there’s another 1913-style treason in the making. Remember how in 1913
      Rockefeller & Co. pushed for tax and central banking laws so crooked even the
      Republicans bailed from the effort? (This says a lot.) Rockefeller then simply
      had the Democrats parade in as “saviors of justice” and complete the crime.
      Today I can see only once conceivable reason why the Democratic Party doesn’t
      shout on the top of its lungs about the scandalous Rockefeller monarchical plan
      while it is visibly taking body (actually, 35000 bodies) in front of our eyes.
      As in 1913, they are preparing to parade in as “saviors of justice” to complete
      the coup.
      www.hawaiiobserver.com/2006/04/

      Also see our Rockefeller archive:
      www.thetruthseeker.co.uk/category.asp?id=47

      • meerkat1 czy Jezus zdradzil Judasza? 16.04.06, 15:22
        szczegoly w GW zaraz po Swietach! :-)
        • alterpars Ta wrzawa to swietna rekalama 16.04.06, 15:24
          czy do kogos w koncu dotrze ze to fikcja literacka? A jesli nie to pozostaje
          tylko wierzyc w prawde przyslowia "prawda w oczy kole" (!?)
          • daisy2005 Prawdy to my zapewne nigdy nie poznamy, niestety. 16.04.06, 16:56
            Musimy jako katolicy opierac się na tym, co mówia ewangelie, choc czasem jest
            to bardzo trudne. A prawdziwa prawdę znali tylko uczniowie Jezusa, czy jednak
            jej troche nie upiekszyli, tego nigdy się nie dowiemy.
      • dzieciatko_o_dyrektora Re: Syjonisci musza zniszczyc chrzescijanstwo bo 16.04.06, 15:31
        nehdat napisała:
        --Hawaii Observer – April 2006--
        Szkoda ze nie cytowales "Glosu Malkini" .
        • xnw4 Re: Syjonisci musza zniszczyc chrzescijanstwo bo 16.04.06, 15:36
          Zareczam Ci, ze Hawaje wygladaja
          zupelnie inaczej niz Malkinia i
          Honolulu jest zdecydowanie wiekszym miastem,
          jest tam kilka uniwersytetow, etc.

          Zaznaczam, ze lubie laki nadbuzanskie.
      • mal49 Re: Syjonisci musza zniszczyc chrzescijanstwo bo 17.04.06, 09:37
        Oj, coś ci się pomieszało, bo chrześcijaństwo rozbite zostało przez tzw.schizmę
        Lutra, Kalwina i paru innych facetów.
        Kod jest mi znany, ale nie zachwycam się sensacyjnym wątkiem. Poza tym Brown
        splagiatował Beigenta&Lee'Św.Graal św.krew'. Pierwowzór jest bardziej
        interesujący. I jeszcze jedno - po co zaraz wojna chrześcijańsko-żydowska i
        wytaczanie ciężkich armat? Jeśli jakiś facet chce zrobić kasę na pogoni ludzkiej
        natury ku spiskowej teorii dziejów - niech robi. Najwyżej można mu nie
        przysparzać dochodów i nie kupować szmatławca.
      • pantanal Kretyn 17.04.06, 14:54
        nehdat napisała:

        > chrescijanstwo stoi na przeszkodzie do calkowitej kontroli nad swiatem.
        >
        > Chrzescijanstwo jako religja zostalo rozbite w USA dlatego syjonisci przejeli
        > calkowita kontrole nad rzadem i Kongresem amerykanskim a takze nad ekonomia. .
    • wojtek2784 Re: Ta książeczka traktuje religię jak mitologię 16.04.06, 15:23
      To jest zasadnicza różnica . Kiążeczki senasacyjne ukazujące się co jakiś czas
      na rynku , traktują Ewangelię jako zbiór przypowieści mitologicznych.
      Taki jest ich główny cel. One podważają wiarę , ale nie zastępują tej wiary
      nowym kodeksem etycznym tylko bezmierną pustką.
      Te wszystkie "kody" to jest zamach na religię. Ci biedni czytelnicy pozbawieni
      kręgosłupa moralnego staną się "motłochem" bez dekalogu.
      • alterpars Re: Ta książeczka traktuje religię jak mitologię 16.04.06, 15:29
        Czy nie zastepuja? hmmm "realtywizm moralny" "liberalizm" to znakomite
        alternatywy dla Twojego dekalogu, ktory zreszta sami katolicy czasem stosuja
        wybiorczo...
        Chcialbym kiedys doczekac ze w Polsce ludzie przekonaja sie do katolikow nie
        dlatego ze jest ich wiekszosc (chcialoby sie powiedziec "bezwladna tluszcza" ale
        to nieco zlosliwe aczkolwiek symetryczne wzgledem okreslenia "motloch") ale
        dlatego ze miluja blizniego i faktycznie urzeczywistniaja owy "kregoslup
        moralny" o ktorym piszesz
      • dzieciatko_o_dyrektora Re: Ta książeczka traktuje religię jak mitologię 16.04.06, 15:33
        Biedni czytelnicy nie potrafia samodzielnie myslec , i jakas ksiazka rozwala 2
        tys lat indoktrynacji KK .
        • nenil009 Jedno pytanie 16.04.06, 18:51
          Wolno mi wiedzieć dlaczego obrażasz kosciół katolicki, który dla wielu ludzi
          jest instytucją zbliżającą ich do Boga? Jeżeli jesteś agresywnym ateistą, to
          pamiętaj, że plucie na antagonistów tylko Ciebie poniża. Jeżeli natomiast
          jesteś wpieniony tym, co kościół w Polsce wyprawia, to nabierz proszę dystansu,
          bo wielu katolików to też... mocno irytuje.
          • dzieciatko_o_dyrektora Re: Jedno pytanie 16.04.06, 20:28
            A dkaczego tak cie to irytuje : dlatego ze napisalem o samodzielnym mysleniu ,
            czy dlatego ze wspomnialem o indoktrynacji ? .
        • mirek.zkanady Bekart Kubik i Pacewicza 17.04.06, 16:54
          to ty nie umiesz samodzielnie myslec. Powtarzasz glupoty ciskane porzez Kubik i
          Pacewicza oraz spolke. Ide o zaklad, ze geby samodzielnie nie otworzysz bez
          przeczytania w GW "co dzis sie mowi, nosi i je". Rafal Ziemkiewicz nazwal
          takich jak ty "inteligencja zastepcza".

          PS Dobra wiadomosc - od jutra to twoje szambo p.t. GW bedzie mialo KOLOSALNA
          konkurencje. "Dziennik" wchodzi na rynek. I Agora pojdzie z torbami...
      • marcin120 Re: Ta książeczka traktuje religię jak mitologię 16.04.06, 17:18
        wojtek2784 napisał:

        > To jest zasadnicza różnica . Kiążeczki senasacyjne ukazujące się co jakiś
        czas
        > na rynku , traktują Ewangelię jako zbiór przypowieści mitologicznych.
        > Taki jest ich główny cel. One podważają wiarę , ale nie zastępują tej wiary
        > nowym kodeksem etycznym tylko bezmierną pustką.
        > Te wszystkie "kody" to jest zamach na religię. Ci biedni czytelnicy
        pozbawieni
        > kręgosłupa moralnego staną się "motłochem" bez dekalogu.


        Czlowieku o czym ty mowisz? Nie rozumiem jak ksiazka sensacyjna moze niszczyc
        religie? To tak jakby powiedziec ze ksiazki dedektywistyczne niszcza prace
        policji. Jak sama nazwa wskazuje ksiazka sensacyjna ma dostarczyc czytelnikowi
        sensacji. Nikt przy zdrowych zmyslach nie bierze takiej ksiazki powaznie, czyta
        sie ja po to zeby {w moim przypadku} milo spedzic czas
      • piekielnica1 Re: Ta książeczka traktuje religię jak mitologię 16.04.06, 18:34
        Odpowiadasz na :
        wojtek2784 napisał:

        > Te wszystkie "kody" to jest zamach na religię. Ci biedni czytelnicy
        pozbawieni
        > kręgosłupa moralnego staną się "motłochem" bez dekalogu.

        Nie martw się Wojtusiu. Domy Boże mają się u nas dobrze. A Domy Sług Bożych
        zaiste jeszcze lepiej





    • vortex21 Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 15:25

      www.e-translator.co.uk/zbawienie.pdf
      Pozdrawiam
    • salmanassar1 Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 15:26
      Nie sadze. Sprzedano 40 mln ksiazek Dana Browna, natomiast na swiecie zyje ok.
      81,8 mln wyznawcow anglikanizmu (dane z 2002 r.). Matematyka pokazuje inaczej.
      • dzieciatko_o_dyrektora Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 15:34
        W polsce podobno zyje 98% katolikow . Nie wierz liczbom .
      • euromason Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 15:43
        salmanassar1 napisał:

        > Nie sadze. Sprzedano 40 mln ksiazek Dana Browna, natomiast na swiecie zyje ok.
        > 81,8 mln wyznawcow anglikanizmu (dane z 2002 r.). Matematyka pokazuje inaczej.



        ale jeśli np. każdy egzemplarz książki przeczytało statystycznie 2 osoby to
        wychodzi remis. i jeszcze dochodza ci co ksiązki nie czytali, ale lubia dana
        browna dla zasady:).
        matematyka nic nie pokazuje, bo to nie jest sztuka magiczna.

        --
        euromason.blox.pl
    • sebastiannos A konkluzja jest jedna:) 16.04.06, 15:32
      Obecna wersja Nowego testamentu nie jest rzetelna, jest równie nieudowodniona
      jak teorie Browna:)
      Wesołych świąt:)
      • misiek.s Re: A konkluzja jest jedna:) 16.04.06, 15:40
        Kościół, nie tylko katolicki, ma ostatnio pewną obsesję na punkcie poczytnych
        książek. Zarówno Harry Potter i książka Dana Browna (najliczniejsze nakłady w
        ostatnich kilku latach) są praktycznie na kościelnym "indeksie". Ciekawe, bo to
        chyba świadczy o poczuciu zagrożenia ze strony Kościoła skoro tak zawzięcie
        krytykuję powieść dla dzieci i kryminał okraszony fantasmagoriami autora.
        • narcysia Re: A konkluzja jest jedna:) 17.04.06, 15:32
          to nie obsesja to obawa, ze puste lebki (niestety) przyjma to jako fakt a nie
          fikcje
      • fly8171 Re: A konkluzja jest jedna:) 16.04.06, 17:16
        Nowy Testament to nie książka historyczna. Gdyby nie rzeczy w które wierzymy
        chrześcijaństwo było by nauką. Czytałem Kod, fajna sensacyjka,ale czy zachwiała
        moją wiarą? Chyba nie. Pozdrawiam
        • sebastiannos Nowy testament to jest książka historyczna 16.04.06, 18:09
          Jeżeli uznamy, że można to nazwać historią, a nie konfabulacją.
          Również pozdrawiam.
    • krytyka.org To jest FIKCJA 16.04.06, 15:40
      Od samego poczatku nie rozumiem zamieszania wokol kodu leonarda da vinci.
      ksiazka srednia, dobrze sie czyta, ale jest to po prostu FIKCJA LITERACKA. Z
      definicji nie powinno sie z nia polemizowac. Z tych, ktorzy uwierza bez
      zastrzezen w bzdury tam wypisywane, kosciol i tak nie mialby pozytku, a innych,
      kto wie, ksiazka moze zachecic do poszukiwan na wlasna reke, na przyklad do
      studiowania biblii i naukowych publikacji na jej temat.
      • sebastiannos Masz rację;) 16.04.06, 16:20
        Jest to najprawdopodobniej podobna bujda jak nowy testament.
        • mr_osjano Re: Masz rację;) 16.04.06, 22:00
          Zatem nie bojmy sie inaczej myslacych, bojmy sie tych, ktorzy nie mysla wcale
          • sebastiannos Własnie 17.04.06, 14:05
            No właśnie oto mi chodzi
    • piwi77 Skoro Koscioly chrzescijanskie z takim uporem 16.04.06, 15:43
      atakuja, te w gruncie rzeczy, newinna powiesc Sci-Fi, to mam nieodparte
      wrazenie, ze Dan Brown rzeczywiscie poruszyl jakies, dawno przysypane kurzem
      wiekow, wstydliwe (kompromitujace) historie.
      • block_buster Re: Skoro Koscioly chrzescijanskie z takim uporem 16.04.06, 16:02
        piwi77 napisał:

        > atakuja, te w gruncie rzeczy, newinna powiesc Sci-Fi, to mam nieodparte
        > wrazenie, ze Dan Brown rzeczywiscie poruszyl jakies, dawno przysypane kurzem
        > wiekow, wstydliwe (kompromitujace) historie.
        "Niewina" powiesc sf? 40 milionów egzemplarzy? I film?
        Arcybiskup Canterbury powiedział "książka Dana Browna "Kod Leonarda da Vinci"
        fałszywie przedstawia ewangelię jako zmowę, mającą chronić władzę i przywileje."
        Czyli wszystko jasne judejczycy kontratakują.
      • madzidzia11 Re: Skoro Koscioly chrzescijanskie z takim uporem 16.04.06, 16:09
        To jest niesamowite.Kościół krytykuje już nawet Teletubisie dla dzieci.Tez
        pewnie są już na czarnej liście.Tym razem za rzekomy homoseksualizm jednego z
        nich.
        Książka Browna jest wciągającą powieścią ale to tylko książka.Chyba głowom
        Kościoła Kat.przydalby się kubeł zimnej wody.Okazja w sam raz jutro lany
        poniedziałek.Wesołych Świąt dla wszystkich.
    • jacek230 Niech sie arcybiskup stuknie w czolo, toz to jest 16.04.06, 16:07
      zwykla fikcja ! Moglby rownie dobrze strzelic kazanie o Czerwonym Kapturku. Ze
      tez nie ma skarania boskiego na tych glupich klechow.
      • r202 Oczywiście, że to fikcja 16.04.06, 16:32
        tylko podana w "naukowym" sosie. D.Brown ma dar przedstawiania twierdzeń nieprawdziwych jako prawd,
        wątpliwych hipotez jako faktów oraz ciekawostek z przewodników po Rzymie, Londynie etc. jako tajemnic
        ukrytych przed ludem. Gdyby w podobnym nakładzie rozchodziło się dzieło poświecone urynoterapii albo
        sztuce pokonywania siły ciężkości siłą woli, toby odzywali się lekarze i fizycy zaniepokojeni skutkami
        takiej lektury /skądinąd wiadomo, że nawet komiks typu "Batman" powoduje podejmowanie przez
        nastolatków prób latania/. Więc nic dziwnego, że gdy ukazuje się w milionowym nakładzie książka
        opierajaca się na fantastycznym powiązaniu starodawnych herezji, średniowiecznych legend,
        współczesnej polityki oraz całej masy kłamstw na temat kościoła kat. - odzywają się biskupi.
    • civis Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 16:15
      Nie rozumiem, o co tyle krzyku. Książka jest mierna. A te wszystkie sensacje o
      alternatywnym życiu Jezusa są po prostu śmiechu warte. I tyle.
      • krytykk Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 22:50
        Nie. Mierne są te opowiastki o chodzeniu po wodzie i o zmartwychwstaniu. Zasatanawia mnie to jak inteligentni ludzie mogą wierzyć w te brednie... A książka Browna zawiera co najmniej jeden fakt - potęgę finansową Watykanu i niejasne operowanie pieniędzmi.
    • xs550 Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 16:42
      Nie mam zamiaru czytac tej ksiazki, bo szkoda mi czasu na drugorzedna literature, ale smieszy mnie jak hierarchowie kosciola, pod plaszczykiem krytyki, robia wspaniala reklamie ksiazce ktora rzekomo potepiaja! :) Samo potepianie fikcji literackiej jest absurdem ale, slyszac slowa takich ludzi jak ten facet z Canterbury, autor musi zacierac rece. :)))
    • bujacznik Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 16:51
      tak jak poprzednicy uważam, że komentowanie tej książki przez przedstawicieli
      wszelkich odłamów kościoła jest niepoważne skoro i tak wiadomo że to jest fikcja
      literacka

      swoją drogą ciekaw jestem kiedy w końcu kościół przyzna że biblia nie jest
      dokładnym źródłem historycznym i zawiera przekłamania oraz niedokładne opisy
      miejsc, zdarzeń i ludzi. Z resztą co tu duż mówić ewangelie zostały spisane
      PRZEZ LUDZI, a jak wiadomo ludzie różnie interpretują fakty, mają swoje sympatie
      i antypatie itd
      • glemp1 Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 17:12
        KOŚCIÓL NA LICZNYCH SOBORACH ZMIENIAŁ TREŚĆ BIBLII WIELE RAZY. USUWANO
        NIEWYGODNE DLA KLERU FRAGMENTY, ZASTĘPUJĄC JE INNYMI. CAŁOŚĆ ARCYDZIEŁA JEST
        PRZEKOMBINOWANA I NIC SIĘ W NIM KUPY NIE TRZYMA.
    • nicram112 nieee, Kosciół nigdy nie byl zainteresowany wladza 16.04.06, 17:24
      ani przywilejami. A Watykan, Sw Opatrznosci Bozej oraz Lichen sa najlepszymi
      przykladami przywiazania do ubóstwa i kierownia wysilkow na sluzenie blizniemu.

      Z tego samego powodu Kosciół tak bardzo wspiera inicjatywy innych w tym zakresie
      - stad zbiorki na zakup sprzetu ratujacego zycie niemowlakow lub edukacja w
      zakresie pierwszej pomocy w szkolach prowadzona przez Katechetow :-)

      Zainteresowanie seksem Ksiezy rowniez jest czystop teoretyczne, stad ich
      gwaltowny w nich udzial.
      • sebastiannos Bluźnieraca!!!!!!!!!!!!! 16.04.06, 18:11
        Tu chodzi tylko o władze nad duszami, nic doczesnego!!!!!!!!!!
        Grzeszysz chłopcze, grzeszysz;)
      • piekielnica1 Re: nieee, Kosciół nigdy nie byl zainteresowany w 16.04.06, 18:39
        I udziela posług kapłańskich, a nie komercyjnych usług
    • fredi60 Re: Ajednak cos w tym jest 16.04.06, 17:54
      Mamy przeciez wlasne opracowanie na podobny temat jak by nie bylo przez
      badacza przeszlosci i naukowca, prof. Kosidowskiego "Opowiadania Biblijne"
      ktora to ksiazka zostala raczej zignorowana choc bardziej naukowo porusza
      sporne tematy. Mysle ze ta kolejna publikacja niczego nie zmieni, nadal beda
      tacy ktorzy wierza w caly przekaz biblijny bez watpliwosci i tacy ktorzy maja
      pewne watpliwosci w konfrontacji z badaniami naukowymi ale nie beda na ten
      temat dyskutowali w kraju tak gleboko katolickim jak Polska.
      • antefiks Re: Ajednak cos w tym jest 16.04.06, 18:12
        taaak i będziemy mieli młodych zdolnych, którzy na każdym kroku będą bać się
        Opus Dei, judajczyków, masonów wszystkich stopni, zagadek, tajemnic i zmowy
        milczenia wśród pasterzy Kościoła Katolickiego... jeszcze kilka "odkrywczych"
        książek, takich, które otwierają ludziom oczy (jak "Kod Leonarda da Vinci"),
        które nie boją się poruszać "problemów" i niewygodnych kwestii... Jak dobrze,
        że każdy Polak ma teraz zaufanie do nauczania Jana Pawła Drugiego i do słów
        Dana Browna... Jakie to szczęście, że jest PLURALIZM, że prawda, choćby
        niewygodna, taka jak w "Kodzie..." może (nawet po latach) ujrzeć światło
        dzienne!! jakie to szczęście, że Biedronka jest TAK BLISKO!!
        • sebastiannos co???/// 16.04.06, 18:21
          no ale to jest argument za czym?
          • antefiks Re: co???/// 16.04.06, 18:28
            to jest argument przeciwko: po pierwsze; pytaniom "po co się kościół wypowiada
            w ogóle??" po drugie; pytaniom "a co komu robi różnicę jedna książka
            typu "Kod..." " po trzecie; wyrażeniem mojego osobistego zdania "co by było
            gdyby".
            • sebastiannos oki, jeszcze jeden kawałek mi sie nie zgadza 16.04.06, 18:35
              "Jak dobrze,
              że każdy Polak ma teraz zaufanie do nauczania Jana Pawła Drugiego i do słów
              Dana Browna... "
              To zdanie samo sobie zaprzecza?

              I druga sprawa, jaki jest Twój pogląd na problem który powstał po napisaniu
              książki?:)
              Pozdrawiam.
              • antefiks Re: oki, jeszcze jeden kawałek mi sie nie zgadza 16.04.06, 18:44
                Drogi Sebastiannosie! To zdanie opisuje sytuację która nastąpiła by, gdyby
                Kościół nie wydusił z siebie ani słówka na temat "Kodu...". Wtedy wielu ludzi
                by godziło bez kłopotu prawdę Browna z prawdą Kościoła. (wiele postów zawiera
                pytanie "Po co Kościół reaguje na literacką fikcję?").

                A mój pogląd na "PROBLEM" powstały po napisaniu książki jest żaden. Ewentualnie
                taki, że kto uznaje za sensację fakt posługiwania się przez Leonarda da Vinci
                złotym podziałem w swoich kompozycjach (jak to robił KAŻDY artysta, i jak nadal
                artyści robią), to nic dziwnego, że podważanie ewangelii przez Browna jest dla
                niego jeszcze bardziej sensacyjne... Dla mnie to po prostu jeden z wielu
                apokryfów i już. Reinterpretowanie historii biblijnych jest stare jak świat i
                jeżeli ludzie zaczynają utożsamiać reinterpretację z samą Biblią, to chyba
                normalne, że interweniuje Kościół. tyle:) Również pozdrawiam;)
                • sebastiannos Nuda ;( eh,kłótnia jest fajniejsza;( 16.04.06, 19:06
                  No i nie mam sie w sumie do czego doczepić, chociaz tak lubie to robic, nawet
                  prowokowac nie za bardzo mam jak.
                  Dodam może tylko że moim zdaniem problem lezy w tym, czemu uznajemy jedne teksty
                  za "pełnowartościowe teksty biblijne" a inne za apokryfy:)
                  Pozdrawiam do potęgi;)
                  Wikipedia :
                  Apokryfy (Pseudoepigrafy) Nowego Testamentu

                  Niekanoniczne pisma chrześcijańskie odegrały znaczną rolę w kształtowaniu się
                  różnych nurtów religijnych i religijno-filozoficznych w łonie chrześcijaństwa,
                  same będąc często wytworem tychże odłamów, najczęściej gnostyckich. Niektóre
                  księgi, uznane później jako apokryfy, były szeroko stosowane i komentowane w
                  życiu religijnym chrześcijan i cieszyły się dużym autorytetem w pierwszych
                  wiekach, zanim ostatecznie ukształtował się kanon.

                  Apokryficzna literatura Nowego Testamentu nie ukształtowała się tylko w
                  starożytności. Chociaż jej rozwój przypada głównie na II i III wiek, to jednak
                  pisma te powstawały także w następnych wiekach, aż do średniowiecza (a nawet dalej).

                  Przyczyn powstawania chrześcijańskiej literatury apokryficznej jest wiele. Do
                  najważniejszych należą przede wszystkim względy teologiczne (jako wyjaśnienie
                  pewnych niejasności głównie z powodu powstawania coraz liczniejszych innych
                  nurtów w łonie chrześcijaństwa bazujących na różnej interpretacji przesłania
                  Jezusa lub zdarzeń z jego życia), filozoficzne (w odpowiedzi na ataki filozofów
                  pogańskich, np. Celsusa). Kolejnymi bodźcami warunkującymi powstawanie apokryfów
                  była z jednej strony potrzeba wyznawców chrześcijaństwa, do poznania bardziej
                  szczegółowego życia i przesłania Jezusa Chrystusa, a z drugiej strony (dotyczy
                  to różnych odrębnych odłamów w łonie chrześcijaństwa) uzasadnienie takich czy
                  innych poglądów religijnych, rzekomego autorstwa któregoś z apostołów, aby w ten
                  sposób nadać im rangę prawdy objawionej – dotyczyło to szczególnie pism gnostyckich.

                  Najogólniej apokryfy NT można podzielić, wg kryterium wierności kanonowi
                  biblijnemu, na:

                  * ortodoksyjne (nieheretyckie) – nie wykraczające doktrynalnie poza treści
                  przedstawione w księgach kanonicznych, będące tylko uzupełnieniem tychże;
                  * nieortodoksyjne (heretyckie) – przede wszystkim chodzi tutaj o apokryfy
                  gnostyckie, znacząco odbiegające w swojej treści od ksiąg kanonicznych, istotnie
                  zmieniającymi przesłanie Jezusa, albo jego pozycję i rolę, a nawet wszystko razem.

                  Apokryfy NT zasadniczo dzielą się wg gatunków literackich, podobnie, jak i ich
                  kanoniczne odpowiedniki, na:

                  * Ewangelie – opisują głównie dzieciństwo Jezusa i jego zmartwychwstanie;
                  większość z nich zaginęła, a jeszcze inne dotrwały do naszych czasów we
                  fragmentach lub w dziełach Ojców Kościoła, jako cytaty.
                  o Autorstwa poszczególnych apostołów:
                  + Ewangelia Tomasza;
                  + Ewangelia Filipa;
                  + Ewangelia Macieja;
                  + Ewangelia Piotra;
                  + Ewangelia Judasza Iskarioty;
                  + Apokryficzna ewangelia Jana;
                  + Ewangelia Bartłomieja
                  o Judeochrześcijańskie:
                  + Ewangelia wg Hebrajczyków;
                  + Ewangelia wg Nazarejczyków;
                  + Ewangelia ebionitów.
                  o Dzieciństwa Jezusa:
                  + Protoewangelia Jakuba;
                  + Historia dzieciństwa Jezusa będąca inną Ewangelią Tomasza;
                  + Opowiadania o dzieciństwie Jezusa (gnostycka)
                  o Maryjne:
                  + Historia niepokalanego poczęcia Matki Bożej;
                  + Ewangelia o narodzeniu Matki Bożej;
                  + O zaśnięciu Maryi;
                  + Lamentacje Matki Bożej
                  o Poświęcone innym postaciom NT:
                  + Historia Józefa cieśli;
                  + Żywot Jana Chrzciciela;
                  + Opowiadanie o ścieciu Jana Chrzciciela;
                  + Ewangelia Nikodema;
                  + Ewangelia Gamaliela;
                  + Ewangelia Barnaby;
                  + Ewangelia Marii Magdaleny.

                  * Dzieje Apostolskie
                  o Dzieje Pawła;
                  o Dzieje Piotra;
                  o Historia polemik Piotra z Szymonem Magiem;
                  o Dzieje Piotra i Pawła.

                  * Listy
                  o Listy Jezusa do Abgara;
                  o List Pawła do Laodycejczyków;
                  o List Pawła do Koryntian i Koryntian do Pawła;
                  o Listy Pawła do Seneki (6 listów) i Seneki do Pawła (8 listów).

                  * Apokalipsy
                  o Apokalipsa Piotra;
                  o Apokalipsa Pawła;
                  • antefiks Re: Nuda ;( eh,kłótnia jest fajniejsza;( 16.04.06, 20:53
                    :P w zasadzie to użyłem słowa "apokryf" nieco z braku innego celnego
                    określenia, ale od dawna już przestano literacką fikcję nazywać apokryfami z
                    prawdziwego zdarzenia. Co innego popularne w bardzo zamierzchłych czasach
                    historie z dzieciństwa Jezusa, co innego "Mistrz i Małgorzata" czy (przepraszam
                    za tak brutalne i krzywdzące zestawienie) "KOD LEONARDA DA VINCI". We
                    współczesnej i prawie współczesnej literaturze Biblia bywa(ła) inspiracją,
                    źródłem tematów i problemów, często rozważania prowadziły do rozmaitych
                    wniosków, czasem równie sprzecznych z nauką Kościoła jak "Kod...", na
                    przykład "Streszczenie" Szymborskiej (bardzo polecam!). U Browna biblia jest
                    akurat źródłem sensacji... nie zaś skarbnicą zagadnień i zagadek ludzkiego losu
                    etc. Dlatego, chociaż "Mistrz i Małgorzata" (tak tu przypadkiem przywołani:)
                    i "Kod Leonarda da Vinci" na pierwszy rzut oka czerpią z Pisma Świętego, chyba
                    nikt nie ma wątpliwości, że poziom refleksji dzieła Mistrza Michała jest z
                    cokolwiek "innej półki" niż dzieło "mistrza" Dana...
                    • sebastiannos kicha jeszcze większa 16.04.06, 21:00
                      szkoda że nie jestes kobietą;)
                      • antefiks wcale nie kicha:P 16.04.06, 21:10
                        po pierwsze: Teraz to nie jest duży problem... tylko co na to Kościół??
                        po drugie: DZIĘKI BOGU NIE JESTEM KOBIETĄ, w końcu "Kobiety nie są godne
                        wstąpić do Opus Dei"...

                        pozdrawiam do potęgi enter.
                        • sebastiannos akysz 16.04.06, 22:29
                          Nie lubie jak ktoś cos pisze a ja nie mam co dodac, a sio z forum a sio
                          • antefiks Re: akysz 16.04.06, 22:34
                            heh:P komplemenciarz!
                            • sebastiannos Nie kumam czemu "Antefiks" 16.04.06, 23:52
                              Antefiks
                              From Wikipedia

                              Antefiks – element dekoracyjny, charakterystyczny dla architektury etruskiej i
                              rzymskiej, w postaci płytki, najczęściej z terakoty, ozdobiony płaskorzeźbą, w
                              kształcie palmety, głowy ludzkiej lub zwierzęcej itp. Płytkę ustawiano na
                              gzymsie, wzdłuż okapu, w celu zasłonięcia widoku na pokrycie dachu.
                              • antefiks Re: Nie kumam czemu "Antefiks" 17.04.06, 09:51
                                bo to jest bardzo szlachetny element architektury! i bardzo pomysłowy:) gdyby
                                nie on, zupełnie inaczej patrzyłoby się na krawędź dachówki, tuż nad gzymsem.
                                Antefiks przyjmował/przyjmuje bardzo bardzo bardzo różne postaci i używany jest
                                do dziś. Pełni funkcję maskującą na złączach dachówek, które zasłonięte są na
                                całej połaci dachu, widoczne jednak przy jego krawędzi. Przyłożenie małej
                                ceramicznej płytki (antefiksu) na wylocie takiego złącza sprawia, że patrząc z
                                daleka na gzyms i krawędź dachówki nie oglądamy czarnych dziur na każdym
                                złączu. Dzięki temu PERCEPCJA architektury nie jest zaburzona (nie
                                koncentrujemy się na czarnych plamach między dachówkami, wynikających z
                                techniki, nie z estetyki) i budynek sprawia wrażenie domkniętej całości.
      • heli34 Re: Ajednak cos w tym jest 16.04.06, 18:24
        Czytając wypowiedzi w tym wątku dochodzi się do wniosku,że najbardziej
        zainteresowani prawdą objawioną są krytycy,nie obdarzeni łaską wiary.
        To bardzo dobrze,że poszukujecie ale radziłbym posłuchać lub poczytać
        a wstrzymać się od publikacji swoich nieskładnych myśli.Ich autorzy często
        przypominają impotentów zapisujących plugawe wierszyki na ścianach publicznej
        ubikacji.
        • sebastiannos Gardę 16.04.06, 18:31
          Jak My jesteśmy impotenci piszący po publicznych toaletach to Ty jesteś ciotek
          biskupa.:)))))))))))))))))))))))) lol
          • heli34 Re: Gardę 16.04.06, 18:51
            Uderz w stół a nożyce się odezwą.
            • sebastiannos No 16.04.06, 19:09
              Bo ja taki ostry jestem, jak brzytwa, dzielny niczym Robin Hood, szybki niczym
              błyskawica, przystojny niczym Bond, umięśniony jak Pudzian, wygadany jak
              Michnik, sexowny jak Brad Pit, nieprzewidywalny niczym Matrix, dowcipny jak ten
              chudy z Ani MruMru.
              • nenil009 I oczywiście 16.04.06, 19:11
                skromny niczym Poirot.
                • sebastiannos ;) 16.04.06, 19:20
                  Jestem arogancki, jestem taki dobry że mam do tego prawo;)
                • sebastiannos Juz wszystkim tłumacze kim jeszcze jestem 16.04.06, 19:22
                  Herkules Poirot
                  From Wikipedia

                  Herkules Poirot - fikcyjna postać detektywa stworzona przez Agatę Christie.
                  Pojawia się w ponad 30 jej książkach.

                  Poirot urodził się w Belgii, gdzie pracował jako oficer policji. Po I wojnie
                  światowej przeprowadza się do Anglii i rozpoczyna drugą karierę, tym razem
                  prywatnego detektywa. Charakterystyczne dla niego rysy postaci to mały wzrost,
                  jajowata głowa, ubiór dandysa, obsesja na punkcie porządku i symetrii, a także
                  pogarda wobec klasycznych metod detektywistycznych. Poirot stawia raczej na
                  psychologię zbrodni. Raz nawet założył się ze swoim przyjacielem i
                  współpracownikiem Arthurem Hastingsem, że może rozwiązać zagadkę nie ruszając
                  się z krzesła, a używając jedynie swoich słynnych "szarych komórek". Podobnie
                  jak wielu innych detektywów ze "złotego wieku" powieści kryminalnych jest stanu
                  wolnego (jak np. panna Marple czy Sherlock Holmes).
                  • nenil009 Cóż... 16.04.06, 19:27
                    Miałam na myśli przede wszystkim jeden przymiot Herkulesa - słynną skromność. ;]
                    • sebastiannos łe 16.04.06, 19:35
                      jakby sie człowiek nie starał wszędzie ten antysemityzm.
                      • antefiks Re: łe 16.04.06, 20:56
                        mmm... i jak już coś odkryje, to nikt nie wie skąd to wziął:) A przy tym pełen
                        osobistego czaru... jak panna Marple!
                      • antefiks Re: łe 16.04.06, 20:58
                        ach! a ja się nie mogę nadziwić!! jak Watson:P
                        • sebastiannos :) 16.04.06, 21:01
                          lol, nic więcej nie moge dodac;)
      • xs550 Re: Ajednak cos w tym jest 16.04.06, 20:06
        fredi60 napisał:

        > ale nie beda na ten
        > temat dyskutowali w kraju tak gleboko katolickim jak Polska.

        Juz nie przesadzajmy. Watpie czy ktos w Polsce boi sie poruszac tematy niezgodne z linia kosciola. Mimo wszystko obyczajowo nie jestesmy Iranem (choc PiS na pewno chcialby Iran z nas uczynic).
      • mr_osjano Re: Ajednak cos w tym jest 17.04.06, 15:59
        Pozwol, ze "dorzuce" jeszcze jeden polski tytul. Jest to ksiazka Andrzeja
        Olszewskiego pt "Czy Biblia klamie" wydana jakies 8-10 lat temu. Nie uprzedzonym
        do tematu polecam tez ksiazke Waclawa Korabiewicza pt."Tajemnica mlodosci i
        smierci Jezysa Chrystus". Z innych opracowan polecam ksiazke Ernesta Gardena pt
        "Czy Bibila ma racje". A tak wogole, to to, co jest kwestia WIARY nie powinno
        sie rozwazac metodami logicznymi. WIERZYC to w zasadzie (jak pisze Thorwald
        Dethlefsen np w "Przeznaczenie twoja sznsa") znaczy NIE WIEDZIEC, ale oznacza
        takze DOPUSZCZAC MOZLIWOSC.
        Zacytuje jeszcze W.Goethego: "Czyz tak wielka jest tajemnica tego czym jest Bog
        i czlowiek i swiat? NIE!, lecz nikt chetnie tego nie slucha i dlatego pozostaje
        to tajemnica" koniec cytatu i mojego glosu w tej sprawie.
        Pozdrwaiam otwarte umysly.
    • miccowhy Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 18:40
      Nie wiem jak anglikanie, ale katolicy mają cokolwiek odmienne od biblijnego
      jedno przykazanie. I jak łatwo z tej perspektywy zarzucać kłamstwo :) W sumie
      to logioczne - z fałszu można wyprowadzić dowolną prawdę (to uproszczona
      matematycznej definicji wynikania). Dla przypomnienia biblijne brzmienie
      drugiego przykazania z dekalogu:
      ,,Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie
      wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod
      ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja
      Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach
      do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
      Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i
      przestrzegają moich przykazań."
      Czy bóg pozwolił na tę zmianię. Nie sadzę. Pamiętam z bibli, co stało się z
      pierwszymi tablicami, gdy mojerzesz zobaczył złotego cielca.
      • piekielnica1 Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 18:44
        A cielców ostatnio ci u nas dostatek
        • gilu33 A najnowszym cielcem jest... 16.04.06, 18:47
          Endrju zwany Lepperem, ostatnie wcielenie Belzebuba na ziemi..!, poprowadzi nas
          jak te głupie barany na rzeź a państwo nasze sczeźnie w piopołach palonych opon..!
          • mr_osjano Re: A najnowszym cielcem jest... 17.04.06, 16:10
            Dla rozluznienia napiecia podam co sie ostatnio dowiedzialem. Otoz ktos dokonal
            syntezy i caly Dekalog ujal w jednym przykazaniu, oto ono: "Nie pozadaj zony
            blizniego swego na daremno"!!!!!!!

            Oczywisci przykazanie dotyczy raczej panow po 60-tce, ktorzy jak juz "nie moga"
            stanac na wysokosci "zadania" to pod grozba grzechu niechaj dadza sprawie spokoj
            ha, ha, ha ! Amen
      • napiechote poczytaj Biblie ...to nie boli:) 16.04.06, 19:14
        a juz szczególnie zwróc uwage na figury aniołów zdobiących Arkę Przymierza i na
        węża miedzianego ktory wyleczył Żydów z zarazy ...jest tez wiele innych tego
        typu przykładów. jak to możliwe że w Bibli są takie sprzecznosci? jak zadasz
        sobie dostatecznie duzo trudu to okaze sie ze cytowany fragment jest dosc młody
        i został dodany w wyniku nasilenia kontaktów grecko-żydowskich.pojawiła sie
        groźba antropomorfizacji Jahwe i w tym kontekscie trzeba cytowany przez ciebie
        fragment interpretowac . A po szczegóły : google.com:) lub staromodnie: wybierz
        sie z kims kto siedzi w takich sprawach na piwo:)
        • dzieciatko_o_dyrektora Re: poczytaj Biblie ...to nie boli:) 17.04.06, 00:06
          kilku facetow napisalo bajke , ktora "interpretuje" kllkaset tys "uczonych
          mezow" dla kilkuset milionow klientow marzacych o raju . A kazdy "uczony maz"
          uwaza ze wie lepiej niz konkurencja .
          I wszystko to jedynie dla "blizniego" .
          • napiechote weź jakikolwiek podrecznik do matematyki 17.04.06, 11:47
            a zauważysz tam że każdemu twierdzeniu towarzyszy dowód:)... hmmm... więc sprawa
            wydaje sie prosta: trudno udowodnic że Boga nie ma a Biblia to bajeczka ALE tak
            samo trudno udowodnic twierdzenia przeciwne:)
            niestety ... racjonalisci maja pecha:) poczytaj sobie o panu imieniem Kurt Gödel
            zgrubsza rzecz biorąc udowodnił on że są prawdziwe tw matematyczne które nie
            mogą byc udowodnione a matematyka może byc albo jedyna albo zupełna:))))

            bo wiesz drogie dzieciatko_ooo ten swiat jest dziwniejszy niz sie moze wydawac
            na pierwszy rzut oka:)

            • dzieciatko_o_dyrektora Re: weź jakikolwiek podrecznik do matematyki 17.04.06, 14:27
              dlaczego ktos ma udawadniac ze czegos niema ? To bez sensu .
              Jezeli ktos twierdzi ze cos istnieje to powinien to udowodnic . Gdy ktos
              stwierdzi ze istnieje pies z dwiema glowami , potrafiacy grac na skrzypcach ,
              to powinien to udowodnic . Czy moze ty powinienes udowadniac ze to nieprawda ?
            • mr_osjano Re: weź jakikolwiek podrecznik do matematyki 17.04.06, 16:18
              No to jescze raz zaboire glos w tej sprawie. Wiecie jaka jest roznica miedzy
              prawda a fikcja? Otoz aby fikcja zostala "przyjeta" musi z niej wynikac SENS.
              Ten sens az nazybyt natarczywie jest "robiony" w Biblii i wtym caly szkopul.
              Jest taka maksyma, ze "Madry wie co mowi a glupiec mowi co wie".
              Poniewaz spodziewam sie riposty wiec juz bez dyskusji podpisuje sie jako:
              GLUPIEC
    • nenil009 Nie rozumiem 16.04.06, 19:00
      Nie wiem, czym się tak wszyscy podniecają. Ksiązki Brązowego są tak maksymalnie
      nudne, napisane językiem na poziomie końca liceum, "teorie spiskowe" jego są
      prawie tak stare jak sam Nowy Testament (piszcie to proszę przez szacunek z
      wielkiej litery, to obraźliwe dla katolików), do tego ma wstawki swoich
      fantazji erotycznych chyba. Całe zamieszanie jest jakieś absurdalne.
      • billy.the.kid Re: Nie rozumiem 16.04.06, 19:23
        mają mahometany swoje szatańskie wersety
        mają chcrześcijany swoje kody.
        • nenil009 Teraz to dopiero nie rozumiem 16.04.06, 19:25
          Twój dwuwiersz jest dla mnie zbyt skąplikowany i nie potrafię dostrzec do
          której części mojej wypowiedzi się on odnosi.
          • sebastiannos A JA WIEM 16.04.06, 19:30
            No chodzi Mu, ze to jest syf i że prostaki sie ciesza jak se mogą poczytać.
            • dzieciatko_o_dyrektora Re: A JA WIEM 16.04.06, 23:58
              A moze mu chodzilo o reakcje fanatykow na obydwie ksiazki ?
              • sebastiannos w sumie.... 17.04.06, 10:34
                Możliwe;)
    • grali1 Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 19:14
      Ta książka (Kod)to straszny kicz napisany prostackim językiem, akcja tak durnie
      wymyślona i poprowadzona, że nawet Harry Potter i Denikin przy tym autorze Kodu
      są bardziej do czytania.
    • marysia57 Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 19:20
      euromason napisał:

      > Arcybiskup Canterbury ma mniejsze grono wielbicieli niz Dan Brown, wiec to
      > zrozumiale ze chce na siebie zwrócić uwage.-----------------------------------
      --------------------------------------------------------------------------------
      Tak jakos jest na tym swiecie ze ZLO ma zawsze wiecej wielbicieli niz DOBRO.
      • vortex21 To akurat latwo wytlumaczyc ... 16.04.06, 20:07
        Poniższy link prowadzi do książki, która została niedawno przetłumaczona i jest
        obecnie w druku. Nie ona pomoże ci w odpowiedzi na twoje pytanie.

        www.e-translator.co.uk/zbawienie.pdf
        Pozdrawiam
      • dzieciatko_o_dyrektora Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 23:54
        pewnie stad tylu katolikow w polsce .
      • euromason Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 17.04.06, 00:56
        ale anglikanie to dobro, czy dan brown? pierwsi pogonili katolików, drugi
        napisal popularną książkę. co wybierasz?

        --
        euromason.blox.pl
        • marysia57 Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 17.04.06, 05:31
          Wybieram Chrzescian, w tym wypadku anglikanow jako dobro.Dan Brown to nic
          innego jak slono oplacone zlo robiace zamieszanie wsrod chrzescian.
          • euromason zly to jest czlowiek ten brown i dlugowieczny 17.04.06, 11:23
            marysia57 napisała:

            > Wybieram Chrzescian, w tym wypadku anglikanow jako dobro.Dan Brown to nic
            > innego jak slono oplacone zlo robiace zamieszanie wsrod chrzescian.

            jakie piekne i wzuszające. zly ten dan brown, palił heretyków, czyli innych
            chrześcijan i ich torturował. a kiedy krucjaty z braku laku paliły miasta
            prawosławnych chrześcijan to też dan brown to zrobił. brrr zły to jest człowiek.

            --
            euromason.blox.pl
    • vortex21 I maja racje. Ten facet, autor, jest chyba ... 16.04.06, 20:14
      paranoikiem. Na National Geographic, tuz przed Ewangelia wg Judasza, byl program
      pt. Leonard Davinci Rozkodowany (czy cos podobnego). Czlowiek stawia teze a
      nastepnie obudowuje ja wszelkimi, glownie wyzsanymi z palca, argumentami i to
      jest jego naukowe podejscie. Smieszne.

      Poniższy link prowadzi do książki, która została niedawno przetłumaczona i jest
      obecnie w druku. Jest to chyba jedyna ksiazka w j polskim traktujaca o tzw
      fundamentalizmie chrzescijanskim. Zapraszam do lektury

      www.e-translator.co.uk/zbawienie.pdf
      Pozdrawiam
    • frank_drebin Nie no umowmy. Jako beletrystyka tudziez 16.04.06, 20:32
      fikcja literacka - wtedy "Kod .." jak najbardziej oki. Dan Brown mial pomysl na
      ksiazke, napisal ja. Okazala sie bestsellerem, zgarnal kase i sie mu to chwali.
      Natomiast jako zrodlo wiedzy historycznej, a niektorzy zaczynaja juz tak
      traktowac te ksiazke to pomylka. To mniej wiecej tak jakby uczyc sie o historii
      II Wojny Swiatowej na podstawie serialu i ksiazki "Czterej pancerni i pies".
    • mariuszet Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 21:11
      Ta ksązka jest tylko kolejnym dowodem, że można wymyślić najwiekszą bzdurę byle
      była sensacyjna i obrazoburcza, a żądny sensacji ludek kupi jak ciepłe
      bułeczki. Jest to kolejna książka dla wielbicieli spiskowej teorii dziejów.
      Ciekawe jak potoczą się losy cwanego autora. Kasę zbił, ale żeby się nią nie
      udławił.
      • dzieciatko_o_dyrektora Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 23:53
        dlaczego ma sie dlawic ?
    • andrzy Krytyka! 16.04.06, 22:15
      A Dan Brown jest protestantem vel ewangelikiem (wg Filipa) czy katolikiem?

      ........
      wyborca.blox.pl - Wybierz właściwą drogę.
      • marcowsky Jak mozna tak powaznie traktowac fikcje literacka? 16.04.06, 22:38
        Chyba tylko niedouczeni postchrzescijanie moga ja tak traktowac!Przeciez to
        kiepska ksiazka sensacyjna!
        • krytykk Re: Jak mozna tak powaznie traktowac fikcje liter 16.04.06, 22:52
          No własnie!!! Jak można poważnie traktować taką fikcję jaką jest biblia? Tylko niedouczony motłoch wierzy w to co tam pisze...
        • stek22 Re: Jak mozna tak powaznie traktowac fikcje liter 16.04.06, 23:31
          Jeśli my to wiemy to czemu biskupi tego nie dostrzegają i widzą zagrożenie w
          fikcji?
          Poznałem człowieka, który po przeczytaniu "Kodu...." uwierzył w to co tam jest
          napisane. Załamka. Dan Brown wymieszał trzeciorzędne z pierwszorzędnymi
          faktami, które nie są chlubą Kościoła a kośćcem tego jest hipoteza zgrabnie
          przedstawiona w książce. Wymyślił hipotezę bazującą jakoby na apokryfie Jakuba,
          w jakoby zgrabny sposób wyjaśniając pewne dziwne niewytłumaczone fakty ze
          średniowiecznej historii, które nie wiadomo czy mają ze sobą coś wspólnego.
          Błędem jest dyskredytowanie ewangelii Judasza jak i publiczne napiętnowanie
          książki Browna - zwraca się na nie uwagę. Z punktu widzenia interesu Kościoła
          apokryf Judasza powinien być znany jedynie wąskiemu kręgowi naukowców jak inne
          fakty. Ale nie, trzeba rozdmuchać.
          Na taką książczynę jak Browna nie powinno się zwracać uwagi przez potępienie
          (przyciąga), lecz jeśli już to poprzez merytoryczną dyskusję i wiedzę. Ale
          wówczas by "owieczki" musiały przy okazji poznać dokładniej historię, która ma
          nie w tle ukrytą historię miłosną, lecz mniej przyjemną jawną historię
          niszczenia życia z powodu braku tolerancji. Ale dlaczego się tego nie robi, tak
          myślę że ludzie by zaczęli niezależnie myśleć i podejrzewam, że i tu jest pies
          pogrzebany. Ale cóż najprościej jest używać fakt siły niż siłę faktów

          W ok. 4 w. n. e. ustalono kanon czterech ewangelii spośród wówczas znanych
          około 100 ewangelii. I czy ta poznana nam ewangelia Judasza jest prawdziwą
          ewangelią Judasza a nie kainistów to inna sprawa. Te cztery nam znane
          ewangelie, które jak się mniema mają wspólne pochodzenie, z tzw. źródła Q. I z
          tego powodu że te cztery ewangelie były do siebie najbardziej zbliżone, niż
          każda inna z tych 100 innych, uznano je najbliższe prawdzie oraz uznano je
          najbardziej zbliżone do prawdy .
          I od tej pory mamy kanon czterech Ewangelii i tzw. apokryfy.
    • silesius.monachijski1 Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 23:41
      ta ksiazka to typowy "gniot"; poza medialna heca, wywolana zapewne przez autora
      i wydawnictwo, nie zawiera nic; doslownie: nic; to typowy przyklad "biblii dla
      ubogich", umyslowo i duchem; a ze w obecnym swiecie wielu takihc osobnikow
      jest, stad tez i sprzedaz tego gniota na poziomie 40 mnl egzemplarzy; wiem, ze
      ludzie glupieja; ale zeby az tak?
      • dzieciatko_o_dyrektora Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 16.04.06, 23:52
        A dlaczego biblia sie tak dobrze sprzedaje ? Ludzie kochaja bajki .
        • silesius.monachijski1 Pewnie piszesz z Herbertstrasse; 17.04.06, 00:38
          jezyk typowy dla dzielnicy St. Pauli

          dzieciatko_o_dyrektora napisała:

          > A dlaczego biblia sie tak dobrze sprzedaje ? Ludzie kochaja bajki .
          • dzieciatko_o_dyrektora Re: Pewnie piszesz z Herbertstrasse; 17.04.06, 09:09
            fajny argument :) Wolabys zebym pisal z Kruklanek ?
      • antefiks Re: Anglikanie krytykują "Kod Leonarda da Vinci" 17.04.06, 10:00
        a dlaczego nazywsz "Kod..." BIBLIĄ DLA UBOGICH?? Myślałem, że to okrelśnie
        zarezerwowane jest dla wszystkich szlachetnych inicjatyw
        roztłumaczających "maluczkim" Pismo Święte. Jeżeli taki termin przyporządkujesz
        do "Kodu..." to już albo podnosisz jego rangę, albo wypaczasz sens. W każdym
        razie przeczysz sam sobie (o ile oczywiście nie chcesz wylansować żadnej
        przewrotnej interpretacji książki Browna).
      • sebastiannos hahahahahahaha 17.04.06, 11:16
        Poza medialna heca?
        No chyba własnie dzięki mediom jest heca.
        hahahahahah
        I czytaj swoje posty bo walisz literówki.
    • sebastiannos Mam pomysł 16.04.06, 23:56
      Przestańmy bezmyślnie przyjmować zarówno słowa Watykanu jak i słowa Brownistów,
      jak i inne pierduty, zacznijmy myslec samemu:)
      Zarówno Watykan jak i Browniści maja wiele do powiedzenia, zróbmy syntezę:)
      • vortex21 Anglikanie nie sa Watykanistami .... 17.04.06, 11:34
        Jestes jak widze jednym z tych, dla ktorych cokolwiek chrzescjanskie pochodzi z
        Watykanu. Jest wile innych wyznan a KK to tylko okol polowy tzw religii
        chrzescijanskiej. Pzdr
        • sebastiannos Sprostowanie w sprawie formalnej 17.04.06, 12:23
          Użyłem uproszczenia, no i niestety każde każde uproszczenie równiez i to jest
          niedokładnym oddaniem rzeczywistości.....
          Dokładnie chodziło mi oto, że zarówno wartości promowane przez "zatwierdzone"
          religie jak i wartości proponowane przez "heretyków" nie wydają mi się właściwe,
          więc zaproponowałem żebysmy SAMI pomysleli, zaproponowali jakąś alternatywę:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka