dziwak4
14.06.06, 07:49
Chcialbym was dzis poinformawac o przygodach moich
znajomych w biurze INS (Immigracyjnym) bo teraz na zielona karte
lub obywatelstwo usa przeprowadzane sa tzw. "interwiew".
Oficerowieie imegracyjnii traktuja sie jak conajmniej ci co
odsylaja kolegow Zarkawiego.i sa tak dumni z tego.
Wogole wyglada to jak niezla farsa,bom wiadomo ze zgody musza
udzielic zas wystaraszone ludzie im odpowiadaja na pytania w style
kiedy sie urodzili i gdzie mieszkaja.Jezeli zadazy sie czasem ze sie
pomyla a potem poprawia to juz bardzo zle.
Zwykle przychodza z nimi ich prawnicy ktorzy kasuja 1000$ za ta usluge.
Komedia na calego.
Biedaki nie wiedza,za tylko ciemny kolor skory moze to zrobic.
I robi.
Ciekawe zatem gdzie ta ameryka zdaza? do kultury pierwotnej i ludzi
z ameryki srodkowej?
Chyba tak,ale zapomniala ze zaden juz (z wyjatkami niewielkimi) bialy
nie przyjdzie do nich na sluzbe,a to oznacza jej naukowy koniec.
no,coz jak kto sobie poscieli....