vontomke 15.06.06, 18:26 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eliza_turczynska1 pomylka jezykowa 15.06.06, 18:29 "muhadzirin" i "mudzahidin" to dwa odrebne pojecia, pierwsze, to dodlownie: "wychodzca", "uciekinier", "emigrant", drugie natomiast oznacza: "bojownik" Odpowiedz Link Zgłoś
mahasamatman Re: pomylka jezykowa 15.06.06, 20:08 nie czepiaj się lewaków,bo powiem że prawiczki sa durne.Ja mam lewicowe poglądy,tzn uważam,że człowiek ma prawo do godnego życia i godziwej zapłaty za swoją (dobrą)pracę.Na dodatek,mimo że nie jestem zwolennikiem SLD to będę na nich głosował,bo cała reszta jest jeszcze gorsza,Jak zresztą widać.Nie mam nic gorszego od kaczyzmu.To wstęp,żerby ci uświadomić że pleciesz.Bo mimo moich poglądów uważam,że należy powtórzyć numer z Zarakawim.Odstrzał kontrolowany to dobry pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
mahasamatman Re: pomylka jezykowa 15.06.06, 20:09 oczywiście to jest skierowane do puuchatka Odpowiedz Link Zgłoś
puuchatek Re: Jest nowy przywódca irackiej Al-Kaidy 15.06.06, 18:32 Ciekawe, czy teraz też dowiemy się od naszych przemądrych lewaków, że ten następca Zarkawiego także został "wymyślony przez Amerykanów". Odpowiedz Link Zgłoś
1korektor Re: Jest nowy przywódca irackiej Al-Kaidy 15.06.06, 21:22 nie tylko wymyślony również wytypowany, namierzony i kontrolowany. i będzie również skasowany kiedy potrzebne będzie podniesienie notowań pewnego pana polityka. Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Re: Jest nowy przywódca irackiej Al-Kaidy 16.06.06, 03:13 Nie przez Amerykanów, ale przez al-Kaidę. USA polują na frontmana, reszta przywódców knuje w najlepsze. Problem w tym że eliminacja liderów to był dobry sposób na rozbicie ruchu terrorystycznego w Europie lat 70-tych (mała grupka ludzi, odizolowana od społeczeństwa) a nie takiego jak Al-Kaida. Odpowiedz Link Zgłoś
terence Re: Jest nowy przywódca irackiej Al-Kaidy 15.06.06, 18:32 and the winner issss ..... Abu Ajub al-Masri!!! Oklaski! Allach akbar! Hasan posiekać! Odpowiedz Link Zgłoś
al-qaeda-polska Al-Qaeda walczy z amerykańskim okupantem 15.06.06, 18:33 < nadal > Odpowiedz Link Zgłoś
tppiotr Re: To ile daja za jego czereb? 15.06.06, 23:08 Za twój pusty nic nie dadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
ogromnejadra Dobrze, że amerykanie czuwają i wszystko wiedzą 15.06.06, 18:53 Teraz, gdy wiem kto jest szefem mgę spać spokonie gdyż wiem, że Wielki Brat nie śpi by spać mógł ktoś. Odpowiedz Link Zgłoś
dobrowoj Polityka Oburzenia w „Wojnie Przeciwko Terrorowi” 15.06.06, 19:04 Propaganda przymierza fundamentalistów protestanckich i neo-konserwatwnych sojuszników Izraela przeciwko terrorystom przedstawia „walczący islam” jako bezduszne zło, ludzi pozbawionych zrozumiałej dla nich samych ideologii, porostu bezdusznych grzeszników, którzy nienawidzą „wolności zachodnich” i chcą powrotu do społeczeństwa z czasów Mahometa. Poglądy te opieraja się w dużej mierze na przyrównaniu „walczącego islamu” w propagandzie neokonserwtystów, do totalitarnego ustroju Związku Sowieckiego. Porównanie to prowadzi do przekonania, że nacisk jaki zastosował prezydent Ronald Regan na Sowiety, wywarty obecnie przeciwko „walczącemu islamowi” doprowadzi do szybkiego załamania się islamskiej odmiany totalitarianizmu. Żydowscy propagandziści wojny zachodu z islamem starają się lansować termin „islamo-faszyzm.” Takie przekonanie spowodowały rząd Bush’a do błędnego założenia, że tak jak z chwilą upadku Sowietów, nie było na posowieckich terenach anty-amerykańskiej partyzantki, tak samo będzie z chwilą upadku rządu Saddama Husseina. Neokonserwatyści jakoby spodziewali się, że nie tylko nie będzie w Iraku partyzantki i szeroko zakrojonego ruchu oporu, ale nawet propagowali perspektywę historyczną według której naturalnym ustrojem po dyktaturze będzie demokracja jako niby prawdopodobny rozwój sytuacji po rozbiciu armii Iraku. Inne były przekonania z początku Zimnej Wojny. Faktycznie główni amerykańscy zwycięscy w Drugiej Wojnie Światowej, generałowie George C. Marshall i Dwight Eisenhower byli przekonani, że USA i sprzymierzeńcy muszą unikać konfrontacji z Moskwą. Uważali oni, że ralistyczna ocena sytuacji, wymaga przeciwstawiania się politycznej i terytorialnej ekspansji komunizmu w na terenach od Sowietów odległych. Uważali oni że jednocześnie za wszelką cenę USA musi unikać „zderzenia czołowego” ze Armią Czerwoną. Przekonania tych generałów były oparte na smutnym doświadczeniu w walkach z Niemcami, w których to walkach amerykańscy zołnierze nie wykazali się dobrze na polach bitew. Na przyklad w czasie kontrataku niemieckiego w 1944 roku w Belgii, tempo dezercji w oddziałach amerykanskich dochodziło do ponad 45 dezerterów na tysiąc żołnierzy. W żadnej innej armii sprzymierzonej tak wysokiej dezercji wówczas nie było. Przedłużanie wojny było wtedy coraz bardziej niepopularne w USA. Amerykanie nie mają cierpliwości do przewlekłych walk o czym dobrze wiedzieli generałowie Eisenhower i Marshall, którzy uważli, że trzeba walczyć tylko w ostateczności i w żadnym wypadku nie walczyć bez pomocy licznych sprzymierzeńców. W ten sposób USA walczyło tylko w tak zawnych „wojnach rozbiorowych,” takich jak Korea i Wietnam, lub popierając politycznie i zbrojąc ruch oporu, tak jak to się stało w Afganistanie, gdzie w końcu Sowieci zbankrutowali, po czterdziestu latach Zimnej Wojny. Zwycięstwo USA nad Sowietami oparte było na przymierzu Ameryki z państwami sznującymi oprawo międzynarodowe i na przewdze Amerykanów w walce „o serca i umysły,” przeciwko skompromitowanemu Zwiazkowi Sowieckiemu i jego archiopelagowi gulagu. W krajach żyjących w ramach rzadów reprezentatywnych, obywatele nie chcą być zamieszni w nieokreślone i niekończące się konflikty, zwłaszcza w wojny „z wyboru” a nie z konieczności, prowadzone pod fałszywym pozorem, że interesy USA i Izraela są identyczne. Neokoserwatywny obraz islamu, jako średniowiecznej tyranii w istocie totalitarnej i podobnej do tatalitarianizmu sowieckiego jest nonsensem. Jak dotąd „wojna przeciwko terrorowi” w bogatym w ropę naftową Iraku, spowodowła śmierć tysięcy żołnierzy i dziesiątków tysięcy cywilów, jak też moralny upadek i zagrożenie ekonomiczne oraz polityczne USA. Niestety przywódcy Alkaidy błędnie wierzą, że powstańcy islamscy w Afganistanie są głównym powodem bankructwa Sowietów i łudzą się, że w podobny sposób Alkaida pokona przymierze USA i Izraela. Totalna i permanentna „wojna przeciwko terrorowi” staje sie wojną „niewierzących w islam” przeciwko „niewierzącym w demokrację” – wojna ta zdegenerowała się do gwałcenia konwencji genewskich i zasad koranu zabraniających zabijania ludzi nie walczących, takich jak kobiety, dzieci i starcy, których zabijanie dziś nazywa się „ubocznymi stratami” („collateral damage”). Dyrektorzy Forum Konflików w Londynie („Conflict Forum”) Alastair Crooke i Mark Perry opublikowali w Asia Times, z dużą dozą odwagi i głębokim zrozumieniem, serię artykułów na temat „Jak przegrać ‘wojnę przeciwko terrorowi.’” Ich dyskusja pod tytułem: Polityka Oburzenia w „Wojnie Przeciwko Terrorowi” rozwija szczegółowo temat powyżej streszczony. Dziennikarze pytają, kiedy dojdzie do tego, żeby dygnitarze amerykańscy nie bali się otwarcie jeździć do Iraku. Bagdad, według bieżących sprawozdań dziennikarzy tam stacjonowanych, nadal pogrążony jest w zupełnym chaosie. Ciekawy jest ostentacyjny rytuał Bush’a zaglądania w oczy rozmówców takich jak Vladimir Putin lub obecny premier rządu w Bagdadzie, Nuri al-Maliki, który dowiedział się o nagłym przjeździe Bush’a na kilka minut przed jego wejsciem na spotkanie przed kamerami telewizyjnymi. Bush jest opisywany jako „niepożądany gość” w Bagdadzie, kiedy premier al-Maliki stoi wobec bardzo niewdzięcznego zadania, żeby zdobyć uznanie dla siebie i swego „rządu jedności narodowej” jak praworządny rząd Irakijczyków. Tego rodzaju rozważania nie można opublikować w prasie zachodniej stosującej samo-cenzurę, tak, że autorzy Alastair Crooke i Mark Perry opublikowali serię „Jak przegrać wojnę przeciwko terrorowi,” na forum dziennika Asia Times. Logika ich argumentów nie ucierpiała z powodu ostatnich wypowiedzi Bush’a w czasie, jak zwykle wizyty „po kryjomu” w Bagdadzie. Tymczasem „polityka oburzenia” w permanentnej „wojnie przeciwko terrorowi” mało kogo przekonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Jest nowy przywódca irackiej Al-Kaidy 15.06.06, 20:33 To taki ichni Wierzejski z wąsikiem? W ryja go! Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Ciekawe jak szybko Walker nauczy się nowego 15.06.06, 20:58 nazwiska? Musi mieć przecież uzasadnienie dla eksterminacji Iraku. Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Następny figurant 15.06.06, 21:30 Ciekawe, kto naprawdę steruje siatkami terrorystycznymi w Iraku. Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: Następny figurant 15.06.06, 21:32 bloody_rabbit napisał: > Ciekawe, kto naprawdę steruje siatkami terrorystycznymi w Iraku. Al-kaida zawsze była komórką CIA Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Mam nadzieję, że go odstrzelą, zanim 15.06.06, 21:37 nauczę się jego nazwiska. Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Mam nadzieję, że go odstrzelą, zanim 15.06.06, 22:45 Ja tam też zawsze miałem kłopoty z pamięcią... Nigdy nie udało mi się zapamiętać nazwisk polskich dowódców partyzanckich :-) Ale, jak by ich tam nie zwał, cieszę się, że nie wszystkich ich Niemcy wytłukli! zigzaur napisał: > nauczę się jego nazwiska. Odpowiedz Link Zgłoś
exxon Wyglada jak Cpt. Jack Sparrow! :O 15.06.06, 21:47 kimskorner.zed1.net/blog/wp-content/johnny1.jpg Czyzby ten sam charakteryzator z Hollywood? A moze wystarczyl Photoshop? Odpowiedz Link Zgłoś
patman Najeźdźcy do domu! 15.06.06, 22:14 Przyjechał bandzior z Egiptu, żeby mordować Irakijczyków, co ma ich ponoć wyzwolić. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Najeźdźcy do domu! 15.06.06, 22:26 Już tam policja Prezydenta Hosni Mubaraka zajmie się jego rodzinką.... Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 błąd PR - za ładny, ładni nie budzą niechęci 16.06.06, 00:12 bandyta powinien być brudny,nieumyty, wstrętny i kaprawy.. Odpowiedz Link Zgłoś
3m05 Re: błąd PR - za ładny, ładni nie budzą niechęci 16.06.06, 00:28 masz racje. Ten znacznie przystojniejszy od Zarkawi. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: błąd PR - za ładny, ładni nie budzą niechęci 16.06.06, 00:31 ktoś się najwyraźniej rąbnął, nie pomyślał. Albo to była kobieta i chciała ppopatrzeć na coś fajnego... Odpowiedz Link Zgłoś
ouimet Re: błąd PR - za ładny, ładni nie budzą niechęci 16.06.06, 02:52 eva15 napisała: > ktoś się najwyraźniej rąbnął, nie pomyślał. Albo to była kobieta i chciała > ppopatrzeć na coś fajnego... ewciu-pokazano twarz,a ty o "czyms" fajnym do ewentualnego ogladania piszesz... zawsze "knuty" ci sie migaja przed oczkami? a fe... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: błąd PR - za ładny, ładni nie budzą niechęci 16.06.06, 09:55 Lepiej, aby evcia twarzy nie pokazywała. Nienawiść, z jaką pisze o Wiktorze Juszczenko, dowodzi, że jej cera wygląda o wiele gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
witomir Personifikacja "zła" 16.06.06, 01:43 pomoże okupantom usprawiedliwić wszelkie zbrodnie teraz trzeba zbudować jeszcze medialną tożsamość "nowego przywódcy Al-kaidy w Iraku" Odpowiedz Link Zgłoś