polski_francuz
21.07.06, 17:37
Protsch wyladowal wreszcie pod sadem.
www.spiegel.de/wissenschaft/mensch/0,1518,427978,00.html
O jego historii czytalem juz kilka lat temu: swietne credentials z
amerykanskiego uniwersytetu, powolany jako mlody czlowiek na profesora,
okazal sie zwyklym oszustem i klamca.
Przez 30 lat byl dyrektorem instytutu, demoralizowal innych, klamal w
artykulach, recenzjach, swiadectwach sadowych.
Badal wiek czaszek ale trud naukowy to nie dla niego, spektroskopia albo inne
metody jego dziedziny zamienila na tzw pif (tzn ile to powinno mniej wiecej
byc).
Kradl nawet ksiazki z wlasnej biblioteki instytutowej i wydrapywal pieczatki
biblioteczne.
Rzadko sie zdarza w nauce taki oszust i jeszcze rzadziej w nauce niemieckiej.
Znajac te nauke i zazdoszczac przywilejow jej propfesorom zadziwia mnie jak
do tego moglo dojsc.
Wprost nie do wiary!
PF
PF