blazare
28.07.06, 02:26
Wyciagniete z lamusa, ale swieze jak nigdy dotad i skuteczne w zwalczeniu
nowej odmiany polskiego nacjonalizmu pod tytulem "zostalismy skrzywdzeni
przez Zydow".
***
Na początku okupacji Warszawy w 1939 roku na ulicach miasta dokonywały się
akty terroru niemieckiego przeciwko ludności żydowskiej. Niemcy dokonywali
bezprawnych konfiskat mienia, przypadki bicia Żydów spotykały się z
entuzjazmem motłochu. Po pewnym czasie akty agresji niemieckiej i
towarzyszącej jej agresji polskiej ludności cywilnej na przełomie 1939/40
roku nabrały charakteru fali pogromowej, jak określa Izrael Gutman w
pracy "Żydzi warszawscy 1939 - 1943".
E. Ringelblum w pracy "Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny
światowej. Uwagi i spostrzeżenia" pisze wręcz o polsko-niemieckiej
współpracy. Niemiecki rabunek był zwykle dokonywany przy entuzjazmie
polskiego tłumu, zaś po kradzieży do sklepów wdzierali się Polacy - "gawiedź
uliczna, która sklep taki oczyszczała do cna".
[...]
Ringelblum datuje nasilenie się ataków już na luty, jednak prawdziwy,
wielodniowy pogrom wybuchł w marcu 1940 roku. Zgodnie z wielowiekową tradycją
chrześcijańską, w dniu obchodzonej w milczeniu i smutku śmierci Chrystusa, w
Wielki Piątek 22 marca. Tłum dokonywał napadów na sklepy żydowskie w wielu
dzielnicach warszawskich. Pogrom prowadzony był pod kierunkiem Niemców;
Ringelblum opisując pogrom na ulicy Grzybowskiej wymienia wśród polskiego
tłumu niemieckich żołnierzy, lotników strzelających na wiwat przy wtórze
polskich okrzyków: "Niech żyje wolna Polska bez Żydów".
[...]
W "Kronice getta warszawskiego" Ringelblum daje taki obraz
pogromu: "Począwszy od piątku (22) marca do dzisiaj, czwartku 28 marca, miały
miejsce ekscesy przeciwko Żydom na wszystkich prawie ulicach żydowskich, w
szczególności zaś na ulicach graniczących z żydowskim gettem, na Lesznie,
Rymarskiej, Żabiej, placu Bankowym, Granicznej, placu Żelaznej Bramy (onegdaj
odbył się tam wiec, na którym wznoszono antyżydowskie okrzyki) Grzybowskiej,
Rynkowej, Żelaznej, Chłodnej, Mazowieckiej i innych. Wszędzie ograbiono
żydowskie sklepy (mówią, że na Niecałej także polskie, nie słyszałem o takich
wypadkach w innych stronach). Rabowano kramy, wyłamywano największe żelazne
sztaby. W pierwszych dniach zadowalali się tłuczeniem szyb, potem zaczęli
rabować. Dziś grabili na Karmelickiej, Franciszkańskiej. Doszło tam do
formalnej bitwy między Żydami i chuliganami. Podobno został tam zabity
chrześcijanin".
Kilka słów wyjaśnienia co politycznego kontekstu pogromu wielkanocnego, bo
istniał taki. Na przełomie września i października sam Hitler wspominał o
możliwości stworzenia niewielkiego, 8-10 milionowego państewka polskiego,
tworu podobnego do czeskiego protektoratu. Niemieckie koła wojskowe w 1939 r.
rozpoczęły rozmowy sondażowe w sprawie utworzenia rządu. Rozmowy powyższe
przeciągnęły się do początku 1940 r. Sondaże przeprowadzono wśród znanych
polityków ludowych - Witosa, Rataja i konserwatystów - prof. Estreichera.
Rozmowy nic nie dały. Na początku listopada 1939 r. Hitler zdecydował, że
Rzesza zatrzyma utworzoną 26 X 1939 r. Generalną Gubernię, a nie jak
poprzednio planowano tylko pozostawi GG w strefie wpływów niemieckich.
Polskie warstwy kierownicze miały być likwidowane.
Mimo tego jeszcze na początku 1940 r. niektóre koła polskie żywiły złudzenia
co możliwości porozumienia z Niemcami. O najpoważniejszej próbie oferty
kolaboracji pisze Antoni Dudek w biografii Bolesława Piaseckiego. W
październiku 1939 r. w Warszawie powstała organizacja NOR - Narodowa
Organizacja Radykalna. Organizację tworzyły różne środowiska. Przywódca NOR
Andrzej Świetlicki i wielu innych jej członków związanych było przed wojną z
ONR-Falangą. Udział przywódcy ONR Bolesława Piaseckiego w NOR jest
prawdopodobny, choć nie został całkowicie potwierdzony. W NOR znaleźli się
także przedwojenni sympatycy narodowego socjalizmu, członkowie Polskiego
Towarzystwa Kultury i Oświaty Robotniczej "Pochodnia" - Erazm Samborski i
Podgórski oraz germanofile - Władysław Studnicki, Pułaski, Zygmunt
Cybichowski i ksiądz Stanisław Trzeciak.
Program NOR znany jest w niewielkim stopniu - NOR uznawał straty ziem
zajętych przez Niemców (Pomorze, Poznańskie i Śląsk) za możliwe do
zaakceptowania, pod warunkiem uzyskania rekompensat na Wschodzie. Polska
miała utworzyć armię, która u boku Niemiec walczyć miała z ZSRR. Funduszy
potrzebnych na wystawienie armii i odbudowę przyszłego państwa polskiego
dostarczyć miała konfiskata mienia żydowskiego.
Nehemiasz