Dodaj do ulubionych

Do Jerzego, *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.

IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 17.02.03, 05:26
"(...)Zdumiewaja wypowiedzi na tym watku matolkow pacyfistycznych
przemieszanych z lewakami najgorszej masci. Sami Irakczycy sa za wojna z
Saddamem. Nie dlatego, ze kochaja USA miloscia bezbrzezna ale dlatego, ze
logicznie mysla."

www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=4645049&a=4649906
Przeczytalem Pana wypowiedz z watku pt. "zupelna kleska demonstracji
pacyfistow w Warszawie" i zupelnie mnie porazilo. Pana poglady sa zaiste
wstrzasajace. Nie komentowalbym tego jednakze uwazam ze Pan sie myli,
podobny sposob myslenia dominuje w Waszyngtonie. Jastrzebie moga tym razem
jednak sie troszke przeliczyc.

Dlaczego?
Ano mam te sposobnosc rozmawiac niemalze codziennie z Irakijczykami,
Iranczykami i Syryjczykami. Fakt, ze boja sie oni nawet mowic w swoich
jezykach publicznie, sa dyskryminowani na kazdym kroku, inni ludzie boja sie
nawet z nimi rozmawiac, FBI kontroluje ich na kazdym kroku.
Jednakze pomimo tego mozna czasem wyciagnac od nich kilka opinii.
I sa one bardzo odmienne od tej zaprezentowanej nam przez Jerzego.
Bo w rejonie zatoki perskiej kroluje strach.
Panuje tam psychoza wojny. Strach bezgraniczny. Wszyscy tam sie boja.

Dodatkowo niech za komentarz posluzy kilka opinii ponizej.
Tych po angielsku.
Niewazne kto je napisal i po co.
Wazny jest ich wydzwiek.
Bo to jest prawda.
Ponadto niech dotrze do Was w koncu co oznacza wojna.
W tej ostatniej wojnie w Iraku Amerykanie bombardowali Irakijczykow i
strzelali do nich jak do kaczek. Zginelo conajmiej 150,000 Irakijczykow.
Poznalem nawet jednego weterana z US navy. Gosc prywatnie opowiedzial mi, ze
jak brali poddajacych sie jencow to ladowali ich na ciezarowki. Irakijczycy
kryli sie w podziemnych bunkrach, siedzieli tam by przetrwac ostrzal i te
amerykanskie bomby paliwowe i wychodzili z podniesionymi rekami liczac na
pojmanie i koniec strachu.
Pol biedy jak byly te ciezarowki, czasem jednak nie bylo, i wiecie co?
Wtedy amerykanscy marines zamiast brac jencow zasypywali te bunkry z
Irakijczykami w srodku.

Przypominam wam, ze ludnosc Iraku zgodnie ze spisem z 2002 wynosi 24 mln.
W KAZDEJ rodzinie ktos zginal.

Poogladajcie sobie tez zdjecia z bombardowania "sil Irackich" na drogach z
Kuweitu do Iraku. Myslicie ze tam byly same wojska Irackie? To popatrzcie
uwaznie na kasety archiwalne z tego konfliktu. Zobaczcie ile cywilnych
samochodow i ciezarowek tam bylo spalonych.
Tak wlasnie moje kochane sily zbrojne of USA przyrzadzaly codzienie pieczen z
Irakijczyka. I chocby nie wiem co, to prawie wszyscy te wojne pamietaja,
Saddam Saddamem a Ameryki nikt tam nie kocha zapewniam was. To bylo zaledwie
12 lat temu....

I juz wiecej nie opowiadaj Jerzy bzdur, ze Irakijczycy chca tej wojny.
Tej wojny chca amerykanscy konsumenci benzyny. I jej lobby produkcyjne.
Texas origin.

"In October of last year, a delegation from Voices in the Wilderness, a
pacifist group based in Chicago, visited a hospital in the city of Basra in
southern Iraq. A doctor at the hospital told the delegation about the
significant increase in birth defects, childhood cancers and leukemia in Iraq
since the 1991 Gulf war. The hundreds of tons of "depleted uranium shells"
fired by U.S. forces during the war are strongly suspected as the cause of
this increase. The shells exploded into microscopic fragments, spreading
radiation into the environment. And the destruction from the war and the
economic sanctions have devastated Iraq's health care system, greatly
magnifying the problem."

"Even before the surprise attack by U.S. and British forces this December,
Iraq and its people were deeply weakened by war and economic sanctions. Every
month 4,500 Iraqi children under the age of five die from starvation and
disease--because the sanctions, enforced by military action of the U.S. and
its allies, deprive Iraq of adequate food and medicine."

"The U.S. war and sanctions against Iraq are totally without honor. The human
cost of these shameful U.S. actions has been immense: One million Iraqis have
died as a result of the sanctions, including 700,000 children."

"Dr. Jasim Mazin is the chief resident at the Saddam Central Teaching
Hospital for Pediatrics in Baghdad. In his five years at the hospital, almost
all his leukemia patients have died. In countries like the U.S., the cure
rate for leukemia is close to 70 percent. But in Iraq, where even basic
medicines and surgical supplies are scarce, the cure rate for leukemia is
near zero."

"U.S. Secretary of State Madeline Albright said on the CBS program 60 Minutes
in 1996. Albright was asked, "Half a million Iraqi children have died--more
children than died in Hiroshima. Is the price worth it?" Albright's
answer: "Yes, we think the price is worth it." "

US comedian Bill Hicks about Daddy Bush's war against Iraq:
"Iraq casualties: 150,000 - USA: 79... Does that mean that if we'd sent over
80 guys, we still would've won that thing?"


Mam wrazenie, ze na tym forum "mieszkaja" sami lunatycy, jedni za - drudzy
przeciw. Co wy piszecie? Co wy wiecie o wojnie?!
Zginal wam ktos?
Pamietacie okupacje?
Niemca?



Obserwuj wątek
    • werw Re: Do Jerzego, *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbol 17.02.03, 08:15
      Tyle się pan namęczył po to tylko, by dowieść że nie odróżnia pan skutków od
      przyczyn. Czy to się panu podoba czy nie, zbiorowości odpowiadają za porządek
      (czy też raczej nieporządek) jaki stwarzają. Pan natomiast z niewiadomych
      powodów uważa, ze konsekwencje czyiś poczynań mają obciążać kogoś innego.
    • Gość: dana33 Re: Do Jerzego, *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbol IP: *.jazo.org.il 17.02.03, 08:48
      Gość portalu: , napisał(a):


      > Bo w rejonie zatoki perskiej kroluje strach.
      > Panuje tam psychoza wojny. Strach bezgraniczny. Wszyscy tam sie boja.

      nu, zgadza sie, kroluje tam strach prede wszystkim przed saddamem, ktory od lat
      terroryzuje swoj narod, trzyma ich w glodzie i chorobach, i to jeszcze przed
      sankcjami usa.

      > Dodatkowo niech za komentarz posluzy kilka opinii ponizej.
      > Tych po angielsku.
      > Niewazne kto je napisal i po co.

      nu, co to znaczy, niewazne, kto je napisal? oczywiscie ze wazne! zawsze
      wypowiedzi lewicowe i prawicowe sa od sieie diametralnie rozne!

      > Wazny jest ich wydzwiek.
      > Bo to jest prawda.

      kto decyduje, ze to jest prawda? ty? ja? saddam?

      > Ponadto niech dotrze do Was w koncu co oznacza wojna.
      > W tej ostatniej wojnie w Iraku Amerykanie bombardowali Irakijczykow i
      > strzelali do nich jak do kaczek. Zginelo conajmiej 150,000 Irakijczykow.
      > Poznalem nawet jednego weterana z US navy. Gosc prywatnie opowiedzial mi, ze
      > jak brali poddajacych sie jencow to ladowali ich na ciezarowki. Irakijczycy
      > kryli sie w podziemnych bunkrach, siedzieli tam by przetrwac ostrzal i te
      > amerykanskie bomby paliwowe i wychodzili z podniesionymi rekami liczac na
      > pojmanie i koniec strachu.
      > Pol biedy jak byly te ciezarowki, czasem jednak nie bylo, i wiecie co?
      > Wtedy amerykanscy marines zamiast brac jencow zasypywali te bunkry z
      > Irakijczykami w srodku.

      nu, przepraszam bardzo, od kiedy wojna to towarzyska kawka w ogrodku? wojna to
      brudna rzecz, zadna strona nie wychodzi z tego w bialych rekawiczkach.
      >
      > Przypominam wam, ze ludnosc Iraku zgodnie ze spisem z 2002 wynosi 24 mln.
      > W KAZDEJ rodzinie ktos zginal.
      >
      > Poogladajcie sobie tez zdjecia z bombardowania "sil Irackich" na drogach z
      > Kuweitu do Iraku. Myslicie ze tam byly same wojska Irackie? To popatrzcie
      > uwaznie na kasety archiwalne z tego konfliktu. Zobaczcie ile cywilnych
      > samochodow i ciezarowek tam bylo spalonych.

      nu, wg ciebie, to zanim ostrzeliwali wojska irackie, to powinni z samolotow
      sprawdzic, czy przypadkowo nie ma tam tez cywili? a moze cywile nie powinni byc
      tam, gdzi tocza sie walki? a moze saddam ich tam poslal? tak samo jak wsadzil
      do bunkra z amunicja w bagdadzie ludnosc cywilna, wiedzac ze posyla ich na
      pewna smierc?

      > Tak wlasnie moje kochane sily zbrojne of USA przyrzadzaly codzienie pieczen z
      > Irakijczyka. I chocby nie wiem co, to prawie wszyscy te wojne pamietaja,
      > Saddam Saddamem a Ameryki nikt tam nie kocha zapewniam was. To bylo zaledwie
      > 12 lat temu....

      nu, pamietam zza komuny w polsce, jak nam wmawiano, jak to zle jest w ameryce,
      tym wyzyskiwaczu proletariatu... prawda jest, ze nie wszyscy w polsce w to
      wierzyli, chociaz byla spora grupa obywateli, ktora byla przekonana, ze to
      prawda. tylko ze polakow z tamtych czasow nie mozna porownac to irakczykow
      nawet z dzisiejszych czasow, ktorzy w wiekszosci nie maja wyksztalcenia, nie
      maja mozliwosci kontaktow zagranicznych, czytania zagranicznej prasy itd itde,
      dzieki oczywiscie saddamowi... to latwo ich tam nauczyc nienawisci do usa, lub
      jakiegokolwiek innego kraju.
      >
      > I juz wiecej nie opowiadaj Jerzy bzdur, ze Irakijczycy chca tej wojny.
      > Tej wojny chca amerykanscy konsumenci benzyny. I jej lobby produkcyjne.
      > Texas origin.

      nu, jest ogromna opozycja do saddama i ci, ktorzy zdaja sobie sprawe, kto to
      jest saddam chca wojny i zmiany. bez wojny saddam bedzie panowal taqm jeszczde
      dlugie lata...
      > "The U.S. war and sanctions against Iraq are totally without honor. The human
      > cost of these shameful U.S. actions has been immense: One million Iraqis have
      > died as a result of the sanctions, including 700,000 children."

      nu, dlaczego masz pretensje o to do usa a nie do saddama, ktory nie jest gotow
      wypelnic miedzynarodowych rezolucji???
      >
      > "Dr. Jasim Mazin is the chief resident at the Saddam Central Teaching
      > Hospital for Pediatrics in Baghdad. In his five years at the hospital, almost
      > all his leukemia patients have died. In countries like the U.S., the cure
      > rate for leukemia is close to 70 percent. But in Iraq, where even basic
      > medicines and surgical supplies are scarce, the cure rate for leukemia is
      > near zero."

      nu, to nie jerzy gada tu bzdury, tylko ty, jesli nie rozumiesz, ze ten lekarz
      sprzedalby wlasna matke ze strachu przed saddamem i powie wszystko, zeby
      zachowac wlasna glowe....

      > US comedian Bill Hicks about Daddy Bush's war against Iraq:
      > "Iraq casualties: 150,000 - USA: 79... Does that mean that if we'd sent over
      > 80 guys, we still would've won that thing?"

      nu, tak, przedewszystkim trzeba brac bardzo powaznie uwagi aktorow-komikow!!
      >
      > Mam wrazenie, ze na tym forum "mieszkaja" sami lunatycy, jedni za - drudzy
      > przeciw. Co wy piszecie? Co wy wiecie o wojnie?!
      > Zginal wam ktos?
      > Pamietacie okupacje?
      > Niemca?

      nu, a co ty wiesz o wojnie? a co wiesz wogole o saddamie i jego rezimie? co
      wiesz o mordowaniu kazdego, kto smie miec inne zdanie niz on? nawet mordowanie
      wlasnych zieciow? co wiesz o korrupcji, kradziezy publicznych pieniedzy,
      absolutnej obojetnosci o losach wlasnego narodu? i co najgorsze, dlaczego
      zamykasz oczy na to, ze facet to psychopata, nieobliczalny i nieodpowiedzialny,
      ktory posiada bron masowego razenia, nie daleko mu do posiadania broni
      atomowej, ktora moze uzyc wg wlasnego widzimisie? ktory nie zawachal sie uzyc
      broni masowej zaglady juz wczesniej? nu, rozumiem, ty siedzisz daleko od tego
      miejsca, zanim jakas bakteryjka spadnie na twoj dom, to potrwa dlugo. chociaz
      pamietam jeszcze tygodnie paniki w usa z powodu antraxu...ale my, ktorzy
      jestesmy blisko, israel, jordania, egipt, liban, syria, my nie mamy czasu
      czekac, wiesz? na nas to ewentualnie spadnie w ciagu paru minut od wystrzelenia
      rakiety..... nie, to nie takie proste, jak ty to widzisz... i pomysl ile
      milionow ludzi wtedy zginie....
      • Gość: antisemite Re: Do Jerzego, *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbol IP: *.clvhoh.adelphia.net 18.02.03, 19:43
        Gość portalu: dana33 napisał(a):

        > Gość portalu: , napisał(a):
        >
        >
        > > Bo w rejonie zatoki perskiej kroluje strach.
        > > Panuje tam psychoza wojny. Strach bezgraniczny. Wszyscy tam sie boja.
        >
        > nu, zgadza sie, kroluje tam strach prede wszystkim przed saddamem, ktory od
        lat
        >
        > terroryzuje swoj narod, trzyma ich w glodzie i chorobach, i to jeszcze przed
        > sankcjami usa.
        >
        > > Dodatkowo niech za komentarz posluzy kilka opinii ponizej.
        > > Tych po angielsku.
        > > Niewazne kto je napisal i po co.
        >
        > nu, co to znaczy, niewazne, kto je napisal? oczywiscie ze wazne! zawsze
        > wypowiedzi lewicowe i prawicowe sa od sieie diametralnie rozne!
        >
        > > Wazny jest ich wydzwiek.
        > > Bo to jest prawda.
        >
        > kto decyduje, ze to jest prawda? ty? ja? saddam?
        >
        > > Ponadto niech dotrze do Was w koncu co oznacza wojna.
        > > W tej ostatniej wojnie w Iraku Amerykanie bombardowali Irakijczykow i
        > > strzelali do nich jak do kaczek. Zginelo conajmiej 150,000 Irakijczykow.
        > > Poznalem nawet jednego weterana z US navy. Gosc prywatnie opowiedzial mi,
        > ze
        > > jak brali poddajacych sie jencow to ladowali ich na ciezarowki. Irakijczyc
        > y
        > > kryli sie w podziemnych bunkrach, siedzieli tam by przetrwac ostrzal i te
        > > amerykanskie bomby paliwowe i wychodzili z podniesionymi rekami liczac na
        > > pojmanie i koniec strachu.
        > > Pol biedy jak byly te ciezarowki, czasem jednak nie bylo, i wiecie co?
        > > Wtedy amerykanscy marines zamiast brac jencow zasypywali te bunkry z
        > > Irakijczykami w srodku.
        >
        > nu, przepraszam bardzo, od kiedy wojna to towarzyska kawka w ogrodku? wojna
        to
        > brudna rzecz, zadna strona nie wychodzi z tego w bialych rekawiczkach.
        > >
        > > Przypominam wam, ze ludnosc Iraku zgodnie ze spisem z 2002 wynosi 24 mln.
        > > W KAZDEJ rodzinie ktos zginal.
        > >
        > > Poogladajcie sobie tez zdjecia z bombardowania "sil Irackich" na drogach z
        >
        > > Kuweitu do Iraku. Myslicie ze tam byly same wojska Irackie? To popatrzcie
        > > uwaznie na kasety archiwalne z tego konfliktu. Zobaczcie ile cywilnych
        > > samochodow i ciezarowek tam bylo spalonych.
        >
        > nu, wg ciebie, to zanim ostrzeliwali wojska irackie, to powinni z samolotow
        > sprawdzic, czy przypadkowo nie ma tam tez cywili? a moze cywile nie powinni
        byc
        >
        > tam, gdzi tocza sie walki? a moze saddam ich tam poslal? tak samo jak wsadzil
        > do bunkra z amunicja w bagdadzie ludnosc cywilna, wiedzac ze posyla ich na
        > pewna smierc?
        >
        > > Tak wlasnie moje kochane sily zbrojne of USA przyrzadzaly codzienie piecze
        > n z
        > > Irakijczyka. I chocby nie wiem co, to prawie wszyscy te wojne pamietaja,
        > > Saddam Saddamem a Ameryki nikt tam nie kocha zapewniam was. To bylo zaledw
        > ie
        > > 12 lat temu....
        >
        > nu, pamietam zza komuny w polsce, jak nam wmawiano, jak to zle jest w
        ameryce,
        > tym wyzyskiwaczu proletariatu... prawda jest, ze nie wszyscy w polsce w to
        > wierzyli, chociaz byla spora grupa obywateli, ktora byla przekonana, ze to
        > prawda. tylko ze polakow z tamtych czasow nie mozna porownac to irakczykow
        > nawet z dzisiejszych czasow, ktorzy w wiekszosci nie maja wyksztalcenia, nie
        > maja mozliwosci kontaktow zagranicznych, czytania zagranicznej prasy itd
        itde,
        > dzieki oczywiscie saddamowi... to latwo ich tam nauczyc nienawisci do usa,
        lub
        > jakiegokolwiek innego kraju.
        > >
        > > I juz wiecej nie opowiadaj Jerzy bzdur, ze Irakijczycy chca tej wojny.
        > > Tej wojny chca amerykanscy konsumenci benzyny. I jej lobby produkcyjne.
        > > Texas origin.
        >
        > nu, jest ogromna opozycja do saddama i ci, ktorzy zdaja sobie sprawe, kto to
        > jest saddam chca wojny i zmiany. bez wojny saddam bedzie panowal taqm
        jeszczde
        > dlugie lata...
        > > "The U.S. war and sanctions against Iraq are totally without honor. The hu
        > man
        > > cost of these shameful U.S. actions has been immense: One million Iraqis h
        > ave
        > > died as a result of the sanctions, including 700,000 children."
        >
        > nu, dlaczego masz pretensje o to do usa a nie do saddama, ktory nie jest
        gotow
        > wypelnic miedzynarodowych rezolucji???
        > >
        > > "Dr. Jasim Mazin is the chief resident at the Saddam Central Teaching
        > > Hospital for Pediatrics in Baghdad. In his five years at the hospital, alm
        > ost
        > > all his leukemia patients have died. In countries like the U.S., the cure
        > > rate for leukemia is close to 70 percent. But in Iraq, where even basic
        > > medicines and surgical supplies are scarce, the cure rate for leukemia is
        > > near zero."
        >
        > nu, to nie jerzy gada tu bzdury, tylko ty, jesli nie rozumiesz, ze ten lekarz
        > sprzedalby wlasna matke ze strachu przed saddamem i powie wszystko, zeby
        > zachowac wlasna glowe....
        >
        > > US comedian Bill Hicks about Daddy Bush's war against Iraq:
        > > "Iraq casualties: 150,000 - USA: 79... Does that mean that if we'd sent ov
        > er
        > > 80 guys, we still would've won that thing?"
        >
        > nu, tak, przedewszystkim trzeba brac bardzo powaznie uwagi aktorow-komikow!!
        > >
        > > Mam wrazenie, ze na tym forum "mieszkaja" sami lunatycy, jedni za - drudzy
        >
        > > przeciw. Co wy piszecie? Co wy wiecie o wojnie?!
        > > Zginal wam ktos?
        > > Pamietacie okupacje?
        > > Niemca?
        >
        > nu, a co ty wiesz o wojnie? a co wiesz wogole o saddamie i jego rezimie? co
        > wiesz o mordowaniu kazdego, kto smie miec inne zdanie niz on? nawet
        mordowanie
        > wlasnych zieciow? co wiesz o korrupcji, kradziezy publicznych pieniedzy,
        > absolutnej obojetnosci o losach wlasnego narodu? i co najgorsze, dlaczego
        > zamykasz oczy na to, ze facet to psychopata, nieobliczalny i
        nieodpowiedzialny,
        >
        > ktory posiada bron masowego razenia, nie daleko mu do posiadania broni
        > atomowej, ktora moze uzyc wg wlasnego widzimisie? ktory nie zawachal sie uzyc
        > broni masowej zaglady juz wczesniej? nu, rozumiem, ty siedzisz daleko od tego
        > miejsca, zanim jakas bakteryjka spadnie na twoj dom, to potrwa dlugo. chociaz
        > pamietam jeszcze tygodnie paniki w usa z powodu antraxu...ale my, ktorzy
        > jestesmy blisko, israel, jordania, egipt, liban, syria, my nie mamy czasu
        > czekac, wiesz? na nas to ewentualnie spadnie w ciagu paru minut od
        wystrzelenia
        >
        > rakiety..... nie, to nie takie proste, jak ty to widzisz... i pomysl ile
        > milionow ludzi wtedy zginie....
        Czytaj zydku smierdzacy. To jest wasza wojna, jesli chcesz sie pozbyc Sadama.
        Dlaczego mlodzi Amerikanie czy mlodzi Europejczycy maja ginac za was szmulow
        smierdzacych. Niech zydzi tam gina.
        • Gość: Wtracalski do pachnacego antysemity IP: *.inter.net.il 18.02.03, 22:52
          Gość portalu: antisemite napisał(a):


          > Czytaj zydku smierdzacy. To jest wasza wojna, jesli chcesz sie pozbyc Sadama.
          > Dlaczego mlodzi Amerikanie czy mlodzi Europejczycy maja ginac za was szmulow
          > smierdzacych. Niech zydzi tam gina.

          Panie, zlituj sie nad nim, scierwem.
    • Gość: Tomek44 Re: Do Jerzego, *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbol IP: 213.8.97.* 17.02.03, 09:52
      Gość portalu: , napisał(a):

      > "(...)Zdumiewaja wypowiedzi na tym watku matolkow pacyfistycznych
      > przemieszanych z lewakami najgorszej masci. Sami Irakczycy sa za wojna z
      > Saddamem. Nie dlatego, ze kochaja USA miloscia bezbrzezna ale dlatego, ze
      > logicznie mysla."
      >
      > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
      f=50&w=4645049&a=
      > 4649906"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
      f=50&w=46
      > 45049&a=4649906</a>
      > Przeczytalem Pana wypowiedz z watku pt. "zupelna kleska demonstracji
      > pacyfistow w Warszawie" i zupelnie mnie porazilo. Pana poglady sa zaiste
      > wstrzasajace. Nie komentowalbym tego jednakze uwazam ze Pan sie myli,
      > podobny sposob myslenia dominuje w Waszyngtonie. Jastrzebie moga tym razem
      > jednak sie troszke przeliczyc.
      >
      > Dlaczego?
      > Ano mam te sposobnosc rozmawiac niemalze codziennie z Irakijczykami,
      > Iranczykami i Syryjczykami. Fakt, ze boja sie oni nawet mowic w swoich
      > jezykach publicznie, sa dyskryminowani na kazdym kroku, inni ludzie boja sie
      > nawet z nimi rozmawiac, FBI kontroluje ich na kazdym kroku.
      > Jednakze pomimo tego mozna czasem wyciagnac od nich kilka opinii.
      > I sa one bardzo odmienne od tej zaprezentowanej nam przez Jerzego.
      > Bo w rejonie zatoki perskiej kroluje strach.
      > Panuje tam psychoza wojny. Strach bezgraniczny. Wszyscy tam sie boja.
      >
      > Dodatkowo niech za komentarz posluzy kilka opinii ponizej.
      > Tych po angielsku.
      > Niewazne kto je napisal i po co.
      > Wazny jest ich wydzwiek.
      > Bo to jest prawda.
      > Ponadto niech dotrze do Was w koncu co oznacza wojna.
      > W tej ostatniej wojnie w Iraku Amerykanie bombardowali Irakijczykow i
      > strzelali do nich jak do kaczek. Zginelo conajmiej 150,000 Irakijczykow.
      > Poznalem nawet jednego weterana z US navy. Gosc prywatnie opowiedzial mi, ze
      > jak brali poddajacych sie jencow to ladowali ich na ciezarowki. Irakijczycy
      > kryli sie w podziemnych bunkrach, siedzieli tam by przetrwac ostrzal i te
      > amerykanskie bomby paliwowe i wychodzili z podniesionymi rekami liczac na
      > pojmanie i koniec strachu.
      > Pol biedy jak byly te ciezarowki, czasem jednak nie bylo, i wiecie co?
      > Wtedy amerykanscy marines zamiast brac jencow zasypywali te bunkry z
      > Irakijczykami w srodku.
      >
      > Przypominam wam, ze ludnosc Iraku zgodnie ze spisem z 2002 wynosi 24 mln.
      > W KAZDEJ rodzinie ktos zginal.
      >
      > Poogladajcie sobie tez zdjecia z bombardowania "sil Irackich" na drogach z
      > Kuweitu do Iraku. Myslicie ze tam byly same wojska Irackie? To popatrzcie
      > uwaznie na kasety archiwalne z tego konfliktu. Zobaczcie ile cywilnych
      > samochodow i ciezarowek tam bylo spalonych.
      > Tak wlasnie moje kochane sily zbrojne of USA przyrzadzaly codzienie pieczen
      z
      > Irakijczyka. I chocby nie wiem co, to prawie wszyscy te wojne pamietaja,
      > Saddam Saddamem a Ameryki nikt tam nie kocha zapewniam was. To bylo zaledwie
      > 12 lat temu....
      >
      > I juz wiecej nie opowiadaj Jerzy bzdur, ze Irakijczycy chca tej wojny.
      > Tej wojny chca amerykanscy konsumenci benzyny. I jej lobby produkcyjne.
      > Texas origin.
      >
      > "In October of last year, a delegation from Voices in the Wilderness, a
      > pacifist group based in Chicago, visited a hospital in the city of Basra in
      > southern Iraq. A doctor at the hospital told the delegation about the
      > significant increase in birth defects, childhood cancers and leukemia in
      Iraq
      > since the 1991 Gulf war. The hundreds of tons of "depleted uranium shells"
      > fired by U.S. forces during the war are strongly suspected as the cause of
      > this increase. The shells exploded into microscopic fragments, spreading
      > radiation into the environment. And the destruction from the war and the
      > economic sanctions have devastated Iraq's health care system, greatly
      > magnifying the problem."
      >
      > "Even before the surprise attack by U.S. and British forces this December,
      > Iraq and its people were deeply weakened by war and economic sanctions.
      Every
      > month 4,500 Iraqi children under the age of five die from starvation and
      > disease--because the sanctions, enforced by military action of the U.S. and
      > its allies, deprive Iraq of adequate food and medicine."
      >
      > "The U.S. war and sanctions against Iraq are totally without honor. The
      human
      > cost of these shameful U.S. actions has been immense: One million Iraqis
      have
      > died as a result of the sanctions, including 700,000 children."
      >
      > "Dr. Jasim Mazin is the chief resident at the Saddam Central Teaching
      > Hospital for Pediatrics in Baghdad. In his five years at the hospital,
      almost
      > all his leukemia patients have died. In countries like the U.S., the cure
      > rate for leukemia is close to 70 percent. But in Iraq, where even basic
      > medicines and surgical supplies are scarce, the cure rate for leukemia is
      > near zero."
      >
      > "U.S. Secretary of State Madeline Albright said on the CBS program 60
      Minutes
      > in 1996. Albright was asked, "Half a million Iraqi children have died--more
      > children than died in Hiroshima. Is the price worth it?" Albright's
      > answer: "Yes, we think the price is worth it." "
      >
      > US comedian Bill Hicks about Daddy Bush's war against Iraq:
      > "Iraq casualties: 150,000 - USA: 79... Does that mean that if we'd sent over
      > 80 guys, we still would've won that thing?"
      >
      >
      > Mam wrazenie, ze na tym forum "mieszkaja" sami lunatycy, jedni za - drudzy
      > przeciw. Co wy piszecie? Co wy wiecie o wojnie?!
      > Zginal wam ktos?
      > Pamietacie okupacje?
      > Niemca?
      >
      >
      >

      Odpowiem Ci w moim imieniu; tak widzialem i widze codziennie i dlatego uwazam,
      ze nie ma innego wyjscia. Byc moze to ty wlasnie nie widziales. Niech w takim
      razie sami zlikwiduja Sadama. Polska potrafila zrobic rewolucje. Byly ofiary i
      dzisiaj jest wolnym krajem. A oni maja swojego Sadama, ktory zagraza nie tylko
      im, ale i tobie.
    • marcus_crassus Rty durna pacyfko,saddam jest winny tych smierci 17.02.03, 09:53
      pewnie wg twojego chorego myslenia agresja Iraku na kuwejt powinna pozostac
      zignorowana przez caly wolny swiat???

      jedno jest pewne - myslec to ty nie potrafisz
    • warchol3 Re: Do Jerzego, *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbol 17.02.03, 15:44
      Gość portalu: , napisał(a):

      > "(...)Zdumiewaja wypowiedzi na tym watku matolkow pacyfistycznych
      > przemieszanych z lewakami najgorszej masci. Sami Irakczycy sa za wojna z
      > Saddamem. Nie dlatego, ze kochaja USA miloscia bezbrzezna ale dlatego, ze
      > logicznie mysla."
      >
      > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
      f=50&w=4645049&a=
      > 4649906"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
      f=50&w=46
      > 45049&a=4649906</a>
      > Przeczytalem Pana wypowiedz z watku pt. "zupelna kleska demonstracji
      > pacyfistow w Warszawie" i zupelnie mnie porazilo. Pana poglady sa zaiste
      > wstrzasajace. Nie komentowalbym tego jednakze uwazam ze Pan sie myli,
      > podobny sposob myslenia dominuje w Waszyngtonie. Jastrzebie moga tym razem
      > jednak sie troszke przeliczyc.
      >
      > Dlaczego?
      > Ano mam te sposobnosc rozmawiac niemalze codziennie z Irakijczykami,
      > Iranczykami i Syryjczykami. Fakt, ze boja sie oni nawet mowic w swoich
      > jezykach publicznie, sa dyskryminowani na kazdym kroku, inni ludzie boja sie
      > nawet z nimi rozmawiac, FBI kontroluje ich na kazdym kroku.
      > Jednakze pomimo tego mozna czasem wyciagnac od nich kilka opinii.
      > I sa one bardzo odmienne od tej zaprezentowanej nam przez Jerzego.
      > Bo w rejonie zatoki perskiej kroluje strach.
      > Panuje tam psychoza wojny. Strach bezgraniczny. Wszyscy tam sie boja.
      >
      > Dodatkowo niech za komentarz posluzy kilka opinii ponizej.
      > Tych po angielsku.
      > Niewazne kto je napisal i po co.
      > Wazny jest ich wydzwiek.
      > Bo to jest prawda.
      > Ponadto niech dotrze do Was w koncu co oznacza wojna.
      > W tej ostatniej wojnie w Iraku Amerykanie bombardowali Irakijczykow i
      > strzelali do nich jak do kaczek. Zginelo conajmiej 150,000 Irakijczykow.
      > Poznalem nawet jednego weterana z US navy. Gosc prywatnie opowiedzial mi, ze
      > jak brali poddajacych sie jencow to ladowali ich na ciezarowki. Irakijczycy
      > kryli sie w podziemnych bunkrach, siedzieli tam by przetrwac ostrzal i te
      > amerykanskie bomby paliwowe i wychodzili z podniesionymi rekami liczac na
      > pojmanie i koniec strachu.
      > Pol biedy jak byly te ciezarowki, czasem jednak nie bylo, i wiecie co?
      > Wtedy amerykanscy marines zamiast brac jencow zasypywali te bunkry z
      > Irakijczykami w srodku.
      >
      > Przypominam wam, ze ludnosc Iraku zgodnie ze spisem z 2002 wynosi 24 mln.
      > W KAZDEJ rodzinie ktos zginal.
      >
      > Poogladajcie sobie tez zdjecia z bombardowania "sil Irackich" na drogach z
      > Kuweitu do Iraku. Myslicie ze tam byly same wojska Irackie? To popatrzcie
      > uwaznie na kasety archiwalne z tego konfliktu. Zobaczcie ile cywilnych
      > samochodow i ciezarowek tam bylo spalonych.
      > Tak wlasnie moje kochane sily zbrojne of USA przyrzadzaly codzienie pieczen z
      > Irakijczyka. I chocby nie wiem co, to prawie wszyscy te wojne pamietaja,
      > Saddam Saddamem a Ameryki nikt tam nie kocha zapewniam was. To bylo zaledwie
      > 12 lat temu....
      >
      > I juz wiecej nie opowiadaj Jerzy bzdur, ze Irakijczycy chca tej wojny.
      > Tej wojny chca amerykanscy konsumenci benzyny. I jej lobby produkcyjne.
      > Texas origin.
      >
      > "In October of last year, a delegation from Voices in the Wilderness, a
      > pacifist group based in Chicago, visited a hospital in the city of Basra in
      > southern Iraq. A doctor at the hospital told the delegation about the
      > significant increase in birth defects, childhood cancers and leukemia in Iraq
      > since the 1991 Gulf war. The hundreds of tons of "depleted uranium shells"
      > fired by U.S. forces during the war are strongly suspected as the cause of
      > this increase. The shells exploded into microscopic fragments, spreading
      > radiation into the environment. And the destruction from the war and the
      > economic sanctions have devastated Iraq's health care system, greatly
      > magnifying the problem."
      >
      > "Even before the surprise attack by U.S. and British forces this December,
      > Iraq and its people were deeply weakened by war and economic sanctions. Every
      > month 4,500 Iraqi children under the age of five die from starvation and
      > disease--because the sanctions, enforced by military action of the U.S. and
      > its allies, deprive Iraq of adequate food and medicine."
      >
      > "The U.S. war and sanctions against Iraq are totally without honor. The human
      > cost of these shameful U.S. actions has been immense: One million Iraqis have
      > died as a result of the sanctions, including 700,000 children."
      >
      > "Dr. Jasim Mazin is the chief resident at the Saddam Central Teaching
      > Hospital for Pediatrics in Baghdad. In his five years at the hospital, almost
      > all his leukemia patients have died. In countries like the U.S., the cure
      > rate for leukemia is close to 70 percent. But in Iraq, where even basic
      > medicines and surgical supplies are scarce, the cure rate for leukemia is
      > near zero."
      >
      > "U.S. Secretary of State Madeline Albright said on the CBS program 60 Minutes
      > in 1996. Albright was asked, "Half a million Iraqi children have died--more
      > children than died in Hiroshima. Is the price worth it?" Albright's
      > answer: "Yes, we think the price is worth it." "
      >
      > US comedian Bill Hicks about Daddy Bush's war against Iraq:
      > "Iraq casualties: 150,000 - USA: 79... Does that mean that if we'd sent over
      > 80 guys, we still would've won that thing?"
      >
      >
      > Mam wrazenie, ze na tym forum "mieszkaja" sami lunatycy, jedni za - drudzy
      > przeciw. Co wy piszecie? Co wy wiecie o wojnie?!
      > Zginal wam ktos?
      > Pamietacie okupacje?
      > Niemca?
      >
      >
      >
      a skad ty wiesz kolesiu ze irakijczycy sa za wojna?
    • Gość: , Re: Do wszystkich powyzej.. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 17.02.03, 18:00
      "a co wiesz wogole o saddamie i jego rezimie? co wiesz o mordowaniu kazdego,
      kto smie miec inne zdanie niz on? nawet mordowanie wlasnych zieciow? co wiesz o
      korrupcji, kradziezy publicznych pieniedzy, absolutnej obojetnosci o losach
      wlasnego narodu? i co najgorsze, dlaczego zamykasz oczy na to, ze facet to
      psychopata, nieobliczalny i nieodpowiedzialny,ktory posiada bron masowego
      razenia, nie daleko mu do posiadania broni atomowej, ktora moze uzyc wg
      wlasnego widzimisie?"

      Wy po prostu nie odrozniacie zla od dobra. Pomieszaliscie wszystko, wojne,
      walke z rezimem, obrone ucisnionych i chyba jeszcze popieracie sankcje
      ekonomiczne.

      No dobra wiec powiem wam tak:
      Trzeba kropnac Saddama, rozwalic polowe tej jego rodziny i po ptokach.
      Sa odpowiednie srodki na to i zapewniam was ze przy odpowiednim zaangazowaniu
      finansowym da sie to zrobic. No problem. Straty moze osiagnal 200-300 osob. OK?


      Tylko moje drogie dzieci, Ameryka chce wziac te rope, a samej ropy nie dostana
      jak Iraku nie rozwala. Nie opowiadajcie mi lzawych historyjek o represjach
      Irackich i zbrodniach politycznych. Ktos z was nazwal mnie pacyfista, czy jakos
      tak. Po prostu jestescie chorzy, a Polska jest najwyrazniej ZA DALEKO od Iraku
      skoro tak chetnie pakujecie sie w koalicje antyIracka.

      Zacytowalem wyraznie wypowiedz o uzyciu pociskow z rdzeniami uranowymi, bylo o
      tym w wiadomosciach nie raz i co? Ktorys pyta sie o zrodlo bo ... uwaza ze
      lewicuje...

      Dajcie wy mnie swiety spokoj.
      Jestescie za wojna? Ok. Prosze bardzo. Jedzcie sobie tam. Walczyc.
      Najlepiej wyslijcie polskie wojsko. Cale.
      Jakby nie bylo innych zmartwien.
      Bo Irak na was czycha, juz mysla jakby tu Polske zaatakowac!

      A o mnie i o Ameryke sie nie martwcie.
      Poradzimy sobie.
    • bigobserver Ciekawa obserwacja 17.02.03, 18:14
    • bigobserver Ciekawa obserwacja 17.02.03, 18:18
      Jerzy stal sie gwiazda.

      Czy wystarczy byc zramolalym agresywnym kretynem ?
      Viagra nie kosztuje tak drogo a pomoglaby mu sie moze rozluznic i adrenalinka
      tez by sie podniosla.
      • Gość: Jerzy Re: Gosc IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 18.02.03, 10:25
      • Gość: Tomek44 Re: Ciekawa obserwacja IP: 213.8.97.* 18.02.03, 10:46
        bigobserver napisała:

        > Jerzy stal sie gwiazda.
        >
        > Czy wystarczy byc zramolalym agresywnym kretynem ?
        > Viagra nie kosztuje tak drogo a pomoglaby mu sie moze rozluznic i
        adrenalinka
        > tez by sie podniosla.

        Wiesz, jak sie czlowiekowi wyczerpuja argumenty, to zaczyna pisac takie bzdury
        jak ty.
        Mozliwe,ze to ty wlasnie osiagasz szczyt samozadowolenia piszac takie bzdury,
        bo juz innych mozliwosci nie masz. Sa jeszcze sex-shopy. Nie musisz sie
        onanizowac na forum.
        • bigobserver Re: Ciekawa obserwacja 18.02.03, 17:55
          Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

          > Wiesz, jak sie czlowiekowi wyczerpuja argumenty, to zaczyna pisac takie
          bzdury
          > jak ty.
          > Mozliwe,ze to ty wlasnie osiagasz szczyt samozadowolenia piszac takie bzdury,
          > bo juz innych mozliwosci nie masz. Sa jeszcze sex-shopy. Nie musisz sie
          > onanizowac na forum.


          Nie mysle, ze ja tutaj kogos obrazam. Ja dosc ostro przekazuje mooje
          zdanie. W.g mnie taka jest rzeczywistosc.
          Na tutejszym poscie, sa duzo gorsze i ordynarniejsze w sformulowaniach teksty i
          obelgi, ale to Ci nie przeszkadza, bo to nie dotyczy Ciebie.


    • Gość: Jerzy Re: Do Goscia IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 18.02.03, 13:20
      Dlugo sie zastanawialem czy Panu odpisywac na te "ciekawe" enuncjacje, znane
      przeciez z innych watkow i wywolane wybuchem wscieklosci za opublikowanie
      tlumaczenia z prasy szwedzkiej. To byl jeden z powodow.
      Drugim, bylo nazwanie tych osobliwych pacyfistow, "pacyfistycznymi matolkami".
      Trzecim powodem, wyplywajacym zreszta z pierwszego, byl fakt bojkotu
      demonstracji przez iracka polityczna opozycje.
      Podejrzewam, ze to byl glowny powod wybuchu wscieklizny - z czego zreszta
      dobrze sie ubawilem. Jak przystalo na "jastrzebia wojny".

      Miestety kroczy Pan ta sama, dobrze przetarta przez pokolenia "pacyfistow",
      sciezka. Uzylem cudzyslowiu, bowiem za kazdym razem gdy "pacyfisci" brali sie
      do dziela okazywali sie popierac najgorsze, nieludzkie rezymy i zawsze konczylo
      sie to jakas wojna.
      Przed druga wojna tez popierali "pokoj" a wielotysieczne demonstracje tak
      rozlozyly moralnie ludzi we Francji , ze woleli oni wracac do swych domow, niz
      walczyc z Hitlerem gdy przyszla godzina proby.
      A po zakonczeniu II w.sw. regularnie wychodzili na ulice by demonstrowac
      przeciwko wojnie w Korei, w Egipcie, przeciwko Izraelowi, przeciw wojnie w
      Wietnamie, Somalii, w Zatoce Perskiej, przeciwko "atomowym Indiom"

      Ale byli zawsze za wojna z Izraelem, za wojna przeciw Jugoslawii, za wojna w
      Nepalu, za Pakistanem, za Czecznia, przeciw nieludzkiemu rezymowi
      hiszpanskiemu, "uciskajacemu" Baskow, za Chinami, zawsze za "wolna i
      niepodlegla Palestyna", zawsze za wolnoscia kazdego, najgorszego arabskiego
      rezymu, itd.
      I to jest wlasnie dziwne: bo na kazdej takiej wojnie musieli przeciez ginac
      ludzie...

      Przestaje to jednak byc dziwnym i niezrozumialym gdy zauwazymy prosty fakt, ze
      organizatorami tych "pacyfistycznych" pochodow byli nie pacyfisci, ale
      komunisci roznej masci dla ktorych kazda demonstracja, jaka mozna ustawic na
      antyamerykanskim torze jest dobra. Byle tylko pacyfistyczny pociag ruszyl.
      Ilosc czerwonych szturmowek, tablic z portretami Lenina ( w Szwecji odkurzono
      nawet Marksa), kamrata Che (Guevary) oraz osob ze scislego przywodztwa tych
      ugrupowan jest wlasnie dowodem.

      Cytuje Pan wypowiedz jakiegos aktora...I co z tego? Coz to za autorytet w
      sprawach polityki?
      Nazwisko, chocby wielkie (w Europie chyba mniej - o ile w ogole znane), ma
      zasieg ograniczony tak w zakresie przedmiotu jak i czasu.

      Einstein byl wielkim teoretykiem abstrakcyjnego myslenia a o sprawach
      politycznych wypowiadal sie naiwnie.
      Zanany przed wojna "wielki kpiarz", G.B.Shaw, zawsze wielki w literaturze
      brytyjskiej i swiatowej zostanie jednak kompletnie zapomniany jako totalny
      wyglup polityczny, wypisujacy przez cale lata peany na czesc Mussoliniego i
      Stalina, potepiajacy "krwiozercze" brytyjskie rzady parlamentarne, itp. Ale on
      to robil z pewnym wdziekiem - nie tak jak H.G.Wells, ktory brzmial ponuro i
      zlowieszczo. Niestety, umarl przed Wietnamem ale gdyby zyl, bylby z pewnoscia
      czolowa figura owczesnych "pacyfistycznych" matolkow.

      Tak wiec nie ma najmniejszego sensu, by traktowac "ogol intelektualistow", nie
      majacy dostatecznej znajomosci zagadnien politycznych i wojskowych wchodzacych
      w gre, ich publicznych wypowiedzi i opinii jako czegos o donioslym znaczeniu
      publicznym i swiatowym.
      Domniemanie, jakoby intelektualisci mieli szczegolne dane do przywodztwa w
      sprawach panstwowych i tzw."wielkiej polityki", wywodzi sie prosta droga z
      platonskiej republiki rzadzonej przez medrcow - nigdy zreszta nie
      urzeczywistnionej. Dlaczego ich glos (tym bardziej glos jakiegos blizej nie
      znanego komedianta) mialby byc wazniejszy, niz glos hydraulika, ukladajacego
      rury w jego ogrodku, czy ksiegowego , czy listonosza....
      Niech Pan poslucha i tych glosow, a moze uslyszy Pan wreszcie prawde.

      Jako "powazny argument" przytacza nam Pan w swojej pacyfistycznej epistole
      wypowiedz panskiego kumpla z marines. Wie Pan co? Ja nie wierze w to, co Pan
      opowiada z tej prostej przyczyny, ze opowiesc panskiego "kumpla-marines,a"
      dawno juz zostala opublikowana w USA (ja ja czytalem- ale czy Pan to czytal?) i
      powinna byc szeroko znana "opinii publicznej" a dziennikarz, ktory ksiazke te
      napisal dostal nagrode Pulitzera. Podaje odpowiedni link (bo wiem ze Pan
      natychmiat o to wystapi) i aby inni mogli zapoznac sie z panskimi
      mozliwosciami snucia bajek:

      www.veteransforcommonsense.org/article.asp?id=416
      Dziennikarze, tym bardziej ci parajacy sie tzw. zuranalistyka faktow, wypisuja
      rozne dziwne rzeczy, liczac wlasnie bardziej na "dynamit" w swoich
      opracowaniach, niz na konkretne fakty. Jako piekny przyklad
      takiego "dziennikarstwa" podac moge innego dziennikarza-fotografa, tez
      nagrodzonego Pulitzerem, ktorego zdjecie wychudzonego Bosniaka, stojacego za
      siatka w w "serbskim obozie dla wiezniow wojennych" obieglo caly swiat,
      wzbudzajac wszedzie przerazenie i odraze dla "serbskiego traktowania wojennych
      jencow". Malo tego - jak z triumfem podalo swiatowe dziennikarskie bractwo,
      zdjecie to "powaznie nakrecilo swiatowa opinie publiczna, doprowadzajac do
      nalotow na Jugoslawie".
      A prawda byla ciut inna - tyle, ze calkowicie przemilczana.Otoz to
      dziennikarze stali za siatkami drogi, ktora szli wzieci do niewoli jency
      wojenni...Zadnego obozu nie bylo. A ten wychudzony facet, gdy tylko zostal
      zwolniony do domu, pojechal sobie do Niemiec w ktorych po dzien dzisiejszy
      spokojnie zyje...

      Chwyt z marines'em mialby nawet pewne rysy geniuszostwa gdyby nie ten prosty
      fakt, ze nacierajace w pierwszym rzucie wojska tylko w sporadycznych wypadkach
      moga brac jencow - np. wtedy, gdy nie grozi im bezposrednia, widoczna
      mozliwosc ostrzalu. W przeciwnym wypadku wojska ( i to kazdej armii musza
      koncentrowac sie na zniszczeniu "zywej sily nieprzyjaciela"-npla w skrocie).
      Dowodztwo nacierajcych oddzialow ma takze na uwadze maksymalne oszczedzanie
      zycia powierzonych im oddzialow.
      Iraccy zolnierze mogli w pore wysunac biala szmate przywiazana do karabinu i
      wysunac ja ponad okop - wtedy mieli szanse sie uratowac. A jakie szanse mieli
      zolnierze w II w.sw. w bunkrach polewanych nafta z miotaczy ognia? Czy ci na
      niemieckich ciezarowkach, ostrzeliwanych w ostatnich dniach wojny przez
      alianckich mysliwcow?

      Wojna jest wojna. Obalenie krwawego rezymu (nie mniej krwawego, niz te z
      ostatniej wojny) nie moze sie obejsc bez ofiar. Z podziwem patrze na tych
      amerykanskich chlopcow, ktorzy jeszcze raz chca ofiare z zycia poniesc. Miedzy
      innymi za Pana, aby Pan dalej mogl bezpiecznie, korzystajac z dobrodziejstw
      demokracji, wypisywac pacyfistyczne wypociny.
      (J)

      Ps. Podaje takze inny link-wypowiedz irackiego lekarza z...lewicowego,
      brytyjskiego "Guardiana". Niech sie Pan nad nia zastanowi.

      www.guardian.co.uk/letters/story/0,3604,895397,00.html
      • werw Re: Do Goscia 18.02.03, 18:38
        WD. Ciekawy przypadek. Mecyja.

        Jedyny Sprawiedliwy Łączy Się w Oburzeniu Wraz z Arabami. Atak z wykorzystaniem
        argumentów pseudohumanistycznych, stark-religijnych i pacyfistycznych w jednym.

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=4623297&strona=1

      • Gość: , Re: Do Goscia IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 18.02.03, 19:31
        "Dlugo sie zastanawialem czy Panu odpisywac na te "ciekawe" enuncjacje, znane
        przeciez z innych watkow"

        Dobrze, ze Pan odpisuje, uwazam ze powinien Pan zmienic zdanie.
        Ja NIE jestem pacyfista.

        Nad argumentacja sie zastanowilem i zdania nie zmieniam.
        Popieram demonstracje sily, owszem, popieram dazenia do obalenia Saddama,
        popieram obecnosc wojsk Amerykanskich w Iraku w tym obecnosc Delta Force w
        Bagdadzie. Popieram wszelka dywersje zmierzajaca do usuniecia rezimu.
        Natomiast nie popieram frontalnego ataku na Irak.
        Nie popieram zmasowanych atakow lotniczych i rakietowych gdyz to mnie jako
        amerykanskiego podatnika naraza na ryzyko ponoszenia kosztow tej operacji,
        na ryzyko wzrostu napiecia w regionie i wzrostu aktywnosci komorek Alkaidy w
        USA. Uwazam, ze skoro moj kraj ma srodki i mozliwosci usuniecia Saddama po
        cichu to niech tak zrobia. Tak bedzie taniej. Natomiast co do tej ropy to sie
        nie chce wypowiadac poniewaz sa za i przeciw. Sklaniam sie raczej do tego, ze
        jednak chyba nie jest to zbyt korzystne dla gospodarki swiatowej aby USA wziely
        te rope. Dla Was NIE jest to korzystne. Ok? Dla USA jest.
        Argumenty finansowe i moralne sa raczej przeciwko wojnie.
        Wiecej jest przeciw niz za.
        Ale kazda teze mozna w dowolny sposob wypaczac. Pan jest w swoich wypowiedziach
        zbyt radykalny. Niech Pan to sobie przemysli.

        I jeszcze jedno. Amerykanski podatnik POJECIA nie ma, ze USA finansuje Izrael,
        i pojecia nie ma o co chodzi w konflikcie bliskowschodnim. Oni NIC nie
        rozumieja z tego co sie dzieje. Ale to sie wczesniej czy pozniej zmieni.
        Jezeli Amerykanski podatnik powie nie dla Izraelskich dotacji a wybory wygraja
        demokraci to bedziecie mieli Panstwo w tamtym rejonie niezly pasztet.
        Wezcie to tez pod uwage. Bo Ameryka nie bedzie sie z nikim patyczkowac, jak
        ryzyko polityczne w kraju wzrosnie to sie po prostu wycofamy i zostawimy caly
        region na pastwe Islamu. To kwestia kosztow i ryzyka politycznego w USA.
        Rope zawsze jakos bedziemy kontrolowac. Oni musza ja przeciez sprzedawac.
        A dopiero po takim wycofaniu sie moze wybuchnac wojna.
    • Gość: l-s Do goscia ??? To jest islam gosciu. IP: 80.230.1.* 18.02.03, 18:57
      202 osoby zginęły na Bali RadioZet 2003-02-18 (11:52)

      (PAP)
      202 osoby zginęły w październikowym zamachu terrorystycznym na
      indonezyjskiej wyspie Bali. Szczątków trzech ofiar nie udało się
      zidentyfikować. Ofiary pochodzą z 21 krajów świata.

      Po czterech miesiącach indonezyjska policja przedstawiła ostateczny bilans
      tragicznego zamachu na bar i na dyskotekę. Tyle czasu trwały prace
      międzynarodowych ekspertów, którzy zajmowali się identyfikacją ciał z
      zastosowaniem najnowocześniejszych metod.

      Rannych w zamachu zostało ponad trzysta osób.

      Za zamachem stoi komando organizacji Jamaah Islamiyah, którą podejrzewa się
      o powiązania z al-Kaidą Osamy bin Ladena.

      Po zamachu aresztowano trzydziestu podejrzanych. Wszyscy są
      Indonezyjczykami. Poszukiwanych jest jeszcze dziewięciu.

      Podejrzanym grozi kara śmierci. Ich proces zacznie rozpocznie się za kilka
      tygodni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka