Gość: ,
IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net
17.02.03, 05:26
"(...)Zdumiewaja wypowiedzi na tym watku matolkow pacyfistycznych
przemieszanych z lewakami najgorszej masci. Sami Irakczycy sa za wojna z
Saddamem. Nie dlatego, ze kochaja USA miloscia bezbrzezna ale dlatego, ze
logicznie mysla."
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=4645049&a=4649906
Przeczytalem Pana wypowiedz z watku pt. "zupelna kleska demonstracji
pacyfistow w Warszawie" i zupelnie mnie porazilo. Pana poglady sa zaiste
wstrzasajace. Nie komentowalbym tego jednakze uwazam ze Pan sie myli,
podobny sposob myslenia dominuje w Waszyngtonie. Jastrzebie moga tym razem
jednak sie troszke przeliczyc.
Dlaczego?
Ano mam te sposobnosc rozmawiac niemalze codziennie z Irakijczykami,
Iranczykami i Syryjczykami. Fakt, ze boja sie oni nawet mowic w swoich
jezykach publicznie, sa dyskryminowani na kazdym kroku, inni ludzie boja sie
nawet z nimi rozmawiac, FBI kontroluje ich na kazdym kroku.
Jednakze pomimo tego mozna czasem wyciagnac od nich kilka opinii.
I sa one bardzo odmienne od tej zaprezentowanej nam przez Jerzego.
Bo w rejonie zatoki perskiej kroluje strach.
Panuje tam psychoza wojny. Strach bezgraniczny. Wszyscy tam sie boja.
Dodatkowo niech za komentarz posluzy kilka opinii ponizej.
Tych po angielsku.
Niewazne kto je napisal i po co.
Wazny jest ich wydzwiek.
Bo to jest prawda.
Ponadto niech dotrze do Was w koncu co oznacza wojna.
W tej ostatniej wojnie w Iraku Amerykanie bombardowali Irakijczykow i
strzelali do nich jak do kaczek. Zginelo conajmiej 150,000 Irakijczykow.
Poznalem nawet jednego weterana z US navy. Gosc prywatnie opowiedzial mi, ze
jak brali poddajacych sie jencow to ladowali ich na ciezarowki. Irakijczycy
kryli sie w podziemnych bunkrach, siedzieli tam by przetrwac ostrzal i te
amerykanskie bomby paliwowe i wychodzili z podniesionymi rekami liczac na
pojmanie i koniec strachu.
Pol biedy jak byly te ciezarowki, czasem jednak nie bylo, i wiecie co?
Wtedy amerykanscy marines zamiast brac jencow zasypywali te bunkry z
Irakijczykami w srodku.
Przypominam wam, ze ludnosc Iraku zgodnie ze spisem z 2002 wynosi 24 mln.
W KAZDEJ rodzinie ktos zginal.
Poogladajcie sobie tez zdjecia z bombardowania "sil Irackich" na drogach z
Kuweitu do Iraku. Myslicie ze tam byly same wojska Irackie? To popatrzcie
uwaznie na kasety archiwalne z tego konfliktu. Zobaczcie ile cywilnych
samochodow i ciezarowek tam bylo spalonych.
Tak wlasnie moje kochane sily zbrojne of USA przyrzadzaly codzienie pieczen z
Irakijczyka. I chocby nie wiem co, to prawie wszyscy te wojne pamietaja,
Saddam Saddamem a Ameryki nikt tam nie kocha zapewniam was. To bylo zaledwie
12 lat temu....
I juz wiecej nie opowiadaj Jerzy bzdur, ze Irakijczycy chca tej wojny.
Tej wojny chca amerykanscy konsumenci benzyny. I jej lobby produkcyjne.
Texas origin.
"In October of last year, a delegation from Voices in the Wilderness, a
pacifist group based in Chicago, visited a hospital in the city of Basra in
southern Iraq. A doctor at the hospital told the delegation about the
significant increase in birth defects, childhood cancers and leukemia in Iraq
since the 1991 Gulf war. The hundreds of tons of "depleted uranium shells"
fired by U.S. forces during the war are strongly suspected as the cause of
this increase. The shells exploded into microscopic fragments, spreading
radiation into the environment. And the destruction from the war and the
economic sanctions have devastated Iraq's health care system, greatly
magnifying the problem."
"Even before the surprise attack by U.S. and British forces this December,
Iraq and its people were deeply weakened by war and economic sanctions. Every
month 4,500 Iraqi children under the age of five die from starvation and
disease--because the sanctions, enforced by military action of the U.S. and
its allies, deprive Iraq of adequate food and medicine."
"The U.S. war and sanctions against Iraq are totally without honor. The human
cost of these shameful U.S. actions has been immense: One million Iraqis have
died as a result of the sanctions, including 700,000 children."
"Dr. Jasim Mazin is the chief resident at the Saddam Central Teaching
Hospital for Pediatrics in Baghdad. In his five years at the hospital, almost
all his leukemia patients have died. In countries like the U.S., the cure
rate for leukemia is close to 70 percent. But in Iraq, where even basic
medicines and surgical supplies are scarce, the cure rate for leukemia is
near zero."
"U.S. Secretary of State Madeline Albright said on the CBS program 60 Minutes
in 1996. Albright was asked, "Half a million Iraqi children have died--more
children than died in Hiroshima. Is the price worth it?" Albright's
answer: "Yes, we think the price is worth it." "
US comedian Bill Hicks about Daddy Bush's war against Iraq:
"Iraq casualties: 150,000 - USA: 79... Does that mean that if we'd sent over
80 guys, we still would've won that thing?"
Mam wrazenie, ze na tym forum "mieszkaja" sami lunatycy, jedni za - drudzy
przeciw. Co wy piszecie? Co wy wiecie o wojnie?!
Zginal wam ktos?
Pamietacie okupacje?
Niemca?