Dodaj do ulubionych

Kolejne bestialskie islam-morderstwo kobiety w EU

15.08.06, 21:20
Czy mozna zgodzic sie ta ta "kulture" muzilmanska :
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3550692.html
Zabił córkę, by bronić honoru rodziny
PAP 15-08-2006, ostatnia aktualizacja 15-08-2006 14:16

Pakistański imigrant, mieszkający w Brescii na północy Włoch, przyznał się do
zamordowania 20-letniej córki za to, że mieszkała z Włochem, nie żyła zgodnie
z Koranem i nie chciała poślubić wybranego dla niej muzułmanina.

Razem z ojcem aresztowano także wujka ofiary. Trwają poszukiwania ukrywających
się pozostałych krewnych, gdyż wszystko wskazuje na to, że decyzję o
popełnieniu brutalnej zbrodni podjęli wspólnie męscy członkowie rodziny.

Dramat Hiny, której zwłoki z poderżniętym gardłem znaleziono zakopane w
ogrodzie, wstrząsnął Włochami. Włoska prasa informuje we wtorek, że Muhammad
Saleem stawił się sam na posterunku karabinierów i ze spokojem oraz bez
żadnego żalu przyznał się do zabicia córki. Jak podkreślił, musiał to zrobić,
gdyż go nie słuchała i nie stosowała się do tradycji islamskiej. Dziewczyna
pracowała w barze, nosiła krótkie spódnice, miała narzeczonego Włocha i
odmówiła wyjścia za mąż za mężczyznę, wskazanego przez rodzinę.

Pakistańczyk, który jak ujawniły media przed dwoma miesiącami złożył wniosek o
przyznanie mu włoskiego obywatelstwa, zaprzecza natomiast, jakoby decyzja o
zabiciu Hiny zapadła podczas rodzinnej narady. Twierdzi, że uczynił to sam
uważając to za swój obowiązek. Nie mógł bowiem zaakceptować jej związku z
"niewiernym". To jej włoski narzeczony zawiadomił przed kilkoma dniami policję
o jej zniknięciu.
Komentator dziennika "La Repubblica" w artykule zatytułowanym
"Człowieczeństwo, które trzeba chronić" napisał, że zbrodnia ta udowodniła po
raz kolejny, że muzułmańscy imigranci żyją we Włoszech za murem, za którym w
imię religii dochodzi do przemocy i zbrodni wobec kobiet.
Obserwuj wątek
    • dosc_tego Jakbym go dorwal to bym go zabil 15.08.06, 21:23
      Dorosla kobieta, a pie..ny tatusek chcial jej zyciem kierowac......pewnie
      wybral jej na meza jakiego niedomytego pakistanca, co to smierdzi od niego na
      kilometr.....
    • thannatos [...] 15.08.06, 21:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • dosc_tego nie zmieniaj tematu islamski propagandzisto.... 15.08.06, 21:36
        to takie muzulmanskie....jak cos nie pasuje to staramy sie odwrocic uwage...
        • thannatos Re: nie zmieniaj tematu islamski propagandzisto.. 15.08.06, 21:43
          dosc_tego napisał:

          > to takie muzulmanskie....jak cos nie pasuje to staramy sie odwrocic uwage...


          Jestem wybitnie za leniwy na muzulmanina. A jakby mi ktos o piatej nad ranem
          darl morde z minaretu pod oknem to bym go butem ciepnal. :)))
    • wielki_czarownik To nie islam 15.08.06, 22:20
      Mordy w obronie honoru rodziny nie mają nic wspólnego z islamem. Zauważcie, że dopuszczają się tego Turkowie, Pakistańczycy, Kurdowie, ale nigdy nie Filipińczycy, Arabowie lub Persowie. To po prostu kwestia "kultury" czy też raczej zwyczajów danej części świata. Akurat te zabójstwa nie mają nic a nic wspólnego z religią.
      • mufti.ibrahim Kłamstwo!<a href="https://forum.gazeta.pl/forum/73,46481,154" targe 16.08.06, 02:10
        Mordy "honorowe" są na porządku dziennym w wielu krajach arabskich. Na przykład
        w Jordanii co roku - według danych oficjalnych - jest ich kilkadziesiąt. To samo
        w Autonomii Palestyńskiej. Żeby było straszniej ostatnio parlament jordański
        odrzucił projekt zaostrzenia kar za tego typu morderstwa. Obecnie ojcu, czy
        bratu, który broni "honoru rodziny" podrzynając córce czy siostrze kardło
        grozi... sześć miesięcy więzienia. Najbardziej surowy wyrok o jakim wiem to rok
        więzienia!!! Nie wiedziałeś o tym bezczelny prowokatorze? Ciekawe.

        Jordania i Autonomia Palestyńska to nie wyjątek. Zwyczaj rodzinnej perswazji
        wobez niepokronych dziewcząt za pomocą noża rzeźnickiego powszechnie występuje w
        innych krajach arabskich. Co roku szereg tego typu morderstw jest odnotowywanych
        na przykład w Libanie, Iraku, Maroko, Sudan czy Egipt. Słowem jest to plaga
        występująca jak świat muzułmański długi i szeroki - od Maroka do Bangladeszu, od
        Turcji po Arabię Saudyjską (w tym ostatnim kraju słynna była sprawa księżniczki
        Miszal zamordowanej na rozkaz jej ojca, brata króla). Wraz z imigracją
        muzułmanów do Europy pojawiła się również na naszym kontynencie. Na przykład
        brytyjska policja szacuje, że co roku w "podejrzanych" okolicznościach znika
        kilkadziesiąt dziewcząt z rodzin muzułmańskich.

        Pamiętajmy, że mowa wyłącznie o danych oficjalnych. Faktyczna liczba tych
        zbrodni z pewnością jest znacznie większa. Według danych ONZ co roku mordowanych
        jest w ramach zabójst "honorowych" około 5 tysięcy kobiet, ogromna większość w
        krajach muzułmańskich. Morderstwa "honorowe" dotyczą zresztą nie tylko kobiet,
        ale również partnerów muzułmańskich dziewcząt, czy gejów.

        Zresztą morderstwo to argument ostateczny. Znaczenie częściej mają miejsce
        okaleczenia, oblanie kwasem, czy "zwykłe" pobicia.

        A na koniec proste pytanie, prowokatorze. Jeśli morderstwa honorowe to nie islam
        to dlaczego występują NIEMAL WYŁĄCZNIE wśród bliskowschodnich muzułmanów a
        wśród tamtejszych chrześcijan spotyka się je bez porównania rzadziej, wręcz
        sporadycznie? Jeśli to kwestia kulturowa to podobny odsetek morderstw honorowych
        dotyczyłby zarówno muzułmanów jak i bliskowschodnich chrześcijan. A tak nie jest.
        • wielki_czarownik Jedna kwestia 16.08.06, 12:37
          Takie mordy - owszem są wśród Arabów. Wśród Polaków zresztą też. Tam zabija się dla honoru, u nas bo zupa była za słona. Wśród bliskowschodnich chrześcijan spotyka się te mordy rzadziej, gdyż jest ich bez porównania mniej. Jeżeli w tamtym regionie świata 80 czy 90% ludzi to muzułmanie to jak ma być inaczej? Natomiast mogę Cię zapewnić, że nie ma to żadnego związku z religią. Specjalnie spytałem sie o to imama. Powiedział mi, że ani w Koranie ani w niczym innym nie ma żadnego zapisu który by w jakikolwiek sposób można było naciągnąć by usprawiedliwić te honorowe mordy. To po prostu zbieg okoliczności, że te kultury wyznają też islam. Ale to akurat nie łączy się z religią. To tak jakby powiedzieć, że dzieciobójstwo w Polsce (w stylu wyrzucania noworodków na śmietnik) łączy się z katolicyzmem i wynika z Biblii.
          Mordy honorowe istnieją w tamtym regionie świata (głównie Pakistan, Afganistan, Turcja) zanim jeszcze powstał islam.

          A tak BTW to w Turcji było już całkiem sporo wyroków dożywocia za takie numery.
          • mufti.ibrahim [...] 16.08.06, 18:32
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • wielki_czarownik ble, ble, ble 16.08.06, 18:53
              Nie mówimy ani o dżihadzie, ani o przemocy wobec kobiet jako takiej, ani o paleniu kościołów ani o wysadzaniu się w autobusach.
              Islam ma swoje wady i temu nikt nie przeczy. Islam ma swoje patologie i temu też nikt nie przeczy. W imię islamu (najczęściej opatrznie rozumianego) dokonuje się wielu zbrodni i temu także nikt nie przeczy.
              Ale tzw. morderstwa honorowe nie mają z religią nic wspólnego. Ich historia jest starsza od islamu! One w żaden sposób nie wynikają z Koranu. To jest kwestia pozostałości po prymitywnej plemiennej kulturze opartej na związkach rodowych. Religia nie ma tu nic do rzeczy.
              Możesz nie lubić islamu - OK. Możesz go nie szanować - OK. Ale bądź przynajmniej w miarę obiektywny i uczciwy i nie oskarżaj tej religii o całe zło tego świata.
              Niby zwyczaj picia alkoholu i wsiadania za kółko na dwóch gazach wynika z Biblii?
              • mufti.ibrahim Tere fere... 16.08.06, 21:48

                Argument, że morderstwa "honorowe" nie mają z islamem nic wspólnego, bo są
                starsze niż islam jest totalnie bzdurny.

                Większość muzułmańskich zasad i przepisów religijnych starszych niż islam, w tym
                sam symbol islamu - półksiężyc z gwiazdą a nawet samo pojęcie Allacha. Dawne
                zwyczaje zostały po prostu zaadaptowane przez Mahometa do jego "proroctwa".

                Masz jeszcze jakieś argumenty, czy poprzestajesz na nie bo nie?
                • wielki_czarownik A jakich chcesz argumentów? 16.08.06, 22:13
                  Moim koronnym argumentem jest to, że problem też mnie nurtował. Poszedłem więc do meczetu który jest w moim mieście i spytałem się tamtejszego imama co i jak. Facet okazał się bardzo miły i wytłumaczył mi, że jest to kwestia całkowicie oderwana od religii występująca głównie na terenie Pakistanu, Turcji i Afganistanu.
                  Jak nie wierzysz to sam się spytaj imama.
                  • mufti.ibrahim Fantastyczny argument 16.08.06, 22:26
                    Prawie upadłem na czoło z wrażenia. A nie przyszło ci do głowy, że może wciskać
                    ci lipę, żeby ukazać swoją religię w dobrym świetle? Albo być zwolennikiem
                    takiej a nie innej szkoły interpretacji?

                    Ja również rozmaiwałem z muzułmańskimi duchownymi na różne trudne tematy i
                    otrzymywałem często sprzeczne odpowiedzi.
                    • wielki_czarownik Fantastyczny argument 16.08.06, 22:44
                      Sam przeczytałem Koran i nie znalazłem nic na temat mordów honorowych. Zaś facet mi uczciwie powiedział o karze śmierci za zdradę więc po co by ukrywał to?
                      • mufti.ibrahim Islam to nie tylko Koran. 17.08.06, 00:07

                        Islam opiera sie równierz na tradycji - sunnie. Nie mówię, że ukrywał. Wielu
                        liberalnych duchownych muzułmańskich uważa np., że muzułmanie nie muszą zabijać
                        apostatów. Jednak dużo więcej uważa, że jest to słuszna kara dla odstępców od
                        wiary. A nie jest to werdykt opary na Koranie, a właśnie na sunnie.
                        • wielki_czarownik Re: Islam to nie tylko Koran. 17.08.06, 12:11
                          To wiem. Ale jak napisałem w innym wątku - problemem jest rozbicie islamu. Z islamu "właściwego" wyodrębnił się "islam nienawiści". Ale nie można 2 miliardów ludzi wrzucać do jednego wora, gdyż jakiś ich odsetek (bardzo niewielki niewielki) wyznaje jakąś dziwną religię i wrzeszczy, że to ich islam jest prawdziwy.
          • memor3 islam islam islam naucza bic kobiety 17.08.06, 07:19
            i tyle
      • gozal do wielkiego czarownika 16.08.06, 22:47
        Oj, chyba jednak mają. wiem, że takie zachowania powoduje skrajny religijny
        reżim, który powstaje w wyniku masowej fermentacji szarych komórek w mózgu. Ale
        jakoś nie słyszałam o ortodoksyjnych katolikach, żydach, czy ludziach skrajnie
        niewierzących, żeby narzucały swoje zdanie dzieciom i żeby w imię swoich zasad
        je zabijały na dość masową skalę za niedostosowanie się do własnych wymogów, za
        ich wybory życiowe.

        Zauważcie, że to zawsze kobiety w różnych religiach i kulturach mają przesrane
        (z wyjątkiem legendarnych Amazonek chyba). W imię męskich 'zasad' kaleczy sie
        je, ogranicza i tłamsi, czy brutalnie traktuje :/ Najgorzej jest chyba w
        islamie.
        • wielki_czarownik Szczerze mówiąc 16.08.06, 22:50
          Przed islamem to dopiero miały przesrane. islam to było dla nich (paradoksalnie) wybawienie.
          • mufti.ibrahim Propaganda i to bardzo cienka 17.08.06, 12:00

            Chcesz powiedzieć, że sytuacja kobiet w buddyjskiej Baktrii była gorsza niż w
            obecnym Afganistanie? Albo w matriarchalnym społeczeństwie berberyjskim niż w
            dzisiejszej Algierii, czy Maroko? Także teza, że na bizantyjskim Bliskim
            Wschodzie sytuacja kobiet była gorsza niż w czasach islamskich jest, hm... mocno
            kontrowersyjna.

            Nawet w rdzennej Arabii żona samego Mahometa Chadżidża była dobrze prosperującą
            businesswoman. Rzecz nie do pomyślenia w tym samym miejscu 1300 lat później.

            Tak więc twoja opinia - a raczej powtarzana przez ciebie muzułmańska propaganda
            - jest nie oparta na faktach.
            • wielki_czarownik Mówię 17.08.06, 12:12
              Mówię o sytuacji kobiet w koczowniczych plemionach arabskich i perskich przed pojawieniem się islamu.
    • vist11 [...] 16.08.06, 08:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wielki_czarownik Wychodzi na moje? 16.08.06, 12:39
        Znowu Pakistańczycy. To nie jest kwestia wiary, ale pozostałości po prymitywnej kulturze plemiennej.
        • mufti.ibrahim [...] 16.08.06, 18:41
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • wielki_czarownik Dla Ciebie zbyt trudne 16.08.06, 18:57
            Przede wszystkim, jeżeli kobieta ma być ukarana zgodnie z prawem szaria` to musi być 4 świadków jej cudzołóstwa zeznających pod przysięgą i sąd religijny. Żadne wymierzanie kary we własnym zakresie nie wchodzi w grę, gdyż to zakrawa na muzułmańskie bluźnierstwo - jak to człowiek ma wyręczyć boga w karaniu? Ma postąpić wbrew Koranowi? Religia wyraźnie określa procedurę jaka MUSI być zachowana przy tego typu sprawach. Muzułmanie wierzą, że tą procedurę ustanowił Allah i nie wolno człowiekowi jej w żaden sposób kwestionować. Skoro Allah powiedział, że ma być 4 świadków, to choćby się muzułmanin posrał ze złości to nic nie ma prawa zrobić! Złamanie procedury oznaczać może karę śmierci dla łamiących ją!
            • mufti.ibrahim Wydaje mi się, że już o tym wspomniałem. 16.08.06, 22:20

              W przypadku morderstwa honorowego złamana zostaje procedura "postępowania"
              szariackiego. Według Koranu i hadisów kobieta jest zawsze komuś podporządkowana.
              Najpierw ojcu, potem mężowi. Opiekun jest osobą, która ma się kobietą
              opiekować, ale i karać.

              Morderstwo "honorowe" to droga na skróty. Wymierzenie przez uprawnionego
              opiekuna przewidzianej kary bez upokarzającego dla rodziny postępowania. Tak
              więc opiera się ono na zasadach szariackich, aczkolwiek swoiście przez wyznawców
              interpretowanych, czy "nadinterpretowanych". Charakterystyczne, że np. w
              Jordanii, czy Turcji przeciw zaostrzeniu kar za morderstwa honorowe występują
              właśnie ortodoksyjni duchowni muzułmańscy.

              Właśnie dlatego zjawisko to występuje bez porównania częściej w rodzinach
              muzułmańskich na Bliskim i Środkowym wschodzie niż wśród ich chrześcijańskich
              rodaków.

              Również kwestia złamania "boskiej" procedury nie jest tak oczywista jak ci się
              wydaje. Obecnie praktycznie nigdzie (równierz w Jordanii i Turcji a tym bardziej
              we Włoszech, czy Wlk. Brytanii) nie ma możliwości przeprowadzenia "postępowania"
              i wykonania wyroku w myśl szariatu.

              Tak więc otwiera się tu szerokie pole dla interpretacji przez radykalnych
              muzułmanów, podobnie jak w przypadku zamachów samobójczych, które przez część
              muzułmańskich "uczonych" określane są jako zgodne a przez część jako sprzeczne z
              islamem.

              Mamy tu do czynienia z podobną sytuacją jak w przypadku mordowania apostatów.
              • wielki_czarownik Ale 16.08.06, 22:48
                W tym wypadku to jest dupa a nie islam. Islam to postępowanie dokładnie w myśl religii. Jak ktoś sobie coś dopisuje a inne rzeczy skreśla, to jest zwykłym sekciarzem a nie muzułmaninem. Religia to nie supermarket, że wybierasz to co chcesz. Bierzesz wszystko albo nic.
                • mufti.ibrahim Nie ma czegoś takiego jak postępowanie 17.08.06, 00:17
                  dokładnie według islamu. Nawet w Koranie wiele wersów zaprzecza sobie nawzajem.
                  Dlatego uznaje się zasadę, że wersy wcześniej objawione są "unieważniane" przez
                  te później objawione.

                  A sunna to już źródło obfitości. Takm więc i jedni i drudzy mogą mieć rację.
                  Zależnie jak się interpretuje, co się uważa za autentyczne itd. I to właśnie
                  jest problem z islamem. Sunna zawiera mądrości od których ścierpłbyś.
                  • wielki_czarownik Re: Nie ma czegoś takiego jak postępowanie 17.08.06, 12:09
                    mufti.ibrahim napisała:

                    > dokładnie według islamu. Nawet w Koranie wiele wersów zaprzecza sobie nawzajem.
                    > Dlatego uznaje się zasadę, że wersy wcześniej objawione są "unieważniane" przez
                    > te później objawione.

                    Dokładnie. A więc postępować masz według wersów późniejszych. Pomijamy tu kwestię wiarygodności Hadisów (żeby nie motać).

                    >
                    > A sunna to już źródło obfitości. Takm więc i jedni i drudzy mogą mieć rację.
                    > Zależnie jak się interpretuje, co się uważa za autentyczne itd. I to właśnie
                    > jest problem z islamem. Sunna zawiera mądrości od których ścierpłbyś.
                    >

                    Tu nie ma wątpliwości - jest prawo, są imamowie, mułłowie etc. Koran w żadnym fragmencie nie upoważnia jakiejś rady rodzinnej do wydawania wyroków śmierci.

                    Problemem jest to, że z islamu wyodrębniła się dziwna religia nienawiści a za wszystkie jej zbrodnie obwinia się tych "zwykłych" muzułmanów, których jest około 2 miliardów, żyją sobie w spokoju i nie chcą nikomu robić krzywdy.
    • memor3 Zwyczajny islam , to zdarza sie kazdego dnia 16.08.06, 22:50
      wiele razy
      Pozdro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka