Dodaj do ulubionych

RACJA STANU

IP: *.ols.vectranet.pl 22.02.03, 21:09
Czasami zapominamy,iz jest cos takiego jak racja stanu.Podzas II wojny
swiatowej była ona doskonale widoczna .Ameryka konsekwentnie trwająca przy
zasadzie Ameryka dla Amerykanow a rowniez zainteresowana nadewszystko
Pacyikiem .Kolejnym obszaram była Europa ale tylko ta Zachodnia, Dla
imperialnej czerwonej Rosji tYM OBSZAREM OD xVIII były i są Bałkany wraz z
Europą Wschodnią .Podupadająca na sile Anglia usiłowała uratować swe
kolonialne imperium i działać na rzecz rownowagi w Europie ,.Jak zaś jest
dzisiaj czym jest racja stanu dla Ameryki czy interesy USA są inne i na ile
inne.Jakie są zas owe preferencje innych uczestnikow stosunkow
międzynarodowych.Czy racją stanu jest działanie przeciwdziałające
nadchodzącej katastrofie związanej zapewnie z brakiem odpowiedniej korelacji
pomiędzy postępem w nauce a nienadązającym za nim pprzemianami społecznymi
tego świata .Czym dzisiaj kierują się w dłuzszej perspektywie mocarstwa a w
szczegolności Ameryka .
Obserwuj wątek
    • Gość: J.K. Pojecie racji stanu nic sie nie zmienilo, ALE... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.02.03, 22:05
      Amerykanie, panstwo, ktore ponosi szczegolna odpowiedzialnosc za losy Swiata
      rozumieja, ze interes narodowy, nie moze byc jedyna wykladnia ich polityki...
      I nie jest...

      Dlatego tez polityka ich nabiera nowego wymiaru, ktory mozna by okreslic
      jako DWOISTOSC (nie uzywam slowa: komplementarnosc...)

      Odpowiem Ci tu, co wojna o Irak (nie z Irakiem!) zmieni w losie
      Palestynczykow...

      i Izrael i Palestyna zostana poproszeni do stolu...
      Izrael zostanie zdyscyplinowany
      a Palestynczykom zostana odciete nielegalne zrodla finansowania terroryzmu...
      do pokoju i historycznego kompromisu bedzie blizej...

      Ale problem jest tak skomplikowany, ze nie jest pewne,
      czy i Amerykanie zdolaja go ogarnac...
      • Gość: kecaw Re: Pojecie racji stanu nic sie nie zmienilo, ALE IP: *.ols.vectranet.pl 23.02.03, 17:02
        Zdecydowanie postrzegam kwesię rokowań izraelko palesyńskich tak jak TY .Racja
        stanu dzisiejszej Ameryki jest nierozerwalnie związana z bezpieczeństwem.Owe
        bezpieczeństwo ymusza na Stanach działanie zmiezające do pacyfikowania .
        [pax].jESTEM PRZEKONANY ZE PO iRAKU NASTĄPI PACYFIKACJA PROBLEMU iZRAELA I
        pALESTYNY .
        • Gość: sz Re: pacyfikacja Palestyny IP: *.astro.su.se 23.02.03, 19:05

          Aha, to znaczy po Iraku mamy sie spodziewac, ze
          Palestyna zostanie prewencyjnie zaatakowana wspolnie
          przez USA i Izrael?

          dzieki za analize.
          nietrafana.
          Rzad USA juz od dawna atakuje Palestynczykow
          finansujac sala rozrobe. Udalo sie. Palestynczycy zyja
          w czyms w rodzaju getta Warszawskiego, rownie
          zatloczonego i pozbawionego zludzen, ale nieco wiekszego.

          Irak, potem Palestynczycy?
          Wlasnie tego wszyscy ludzie majacy choc troche sumienia
          sie boja.

          Rzady Arabskie, pro-USA, bardzo znienawidzone przez
          ludzi, zwlaszcza zradykalizowanych "prawdziwych" Arabow
          (takich jak ten s-syn Osama)
          bojac sie o siebe blagaja Busha zeby zajal sie wojna
          w Palestynie PRZED atakiem na Irak.

          Ale stratedzy, ktory wiekszosc nie jest po prostu
          pro-Izraelska, ale wrecz Izraelska (Ari Flaisher,
          rzecznik Busha, ma obywatelstwo Izraelskie,
          a o innych Wolfowitzach i Perle'ach tez mozna by duzo
          pisac), mysli inaczej. Korzystajac z 9-11 jako pretekstu
          zamierzaja przebudowac Bliski Wszchod tak aby Izrael
          mogl bez przeszkod spacyfikowac Palestyne. Pewnie
          bedzie to juz niedlugo usuniecie Arafata, potem
          w razie zaostrzenia konfliktu moze dojsc do czystki
          rasowej (wypedzenia do Jordanii).

          sz

          • Gość: kecaw Re: pacyfikacja Palestyny IP: *.ols.vectranet.pl 25.02.03, 21:48
            Gość portalu: sz napisał(a):

            >
            > Aha, to znaczy po Iraku mamy sie spodziewac, ze
            > Palestyna zostanie prewencyjnie zaatakowana wspolnie
            > przez USA i Izrael?
            >
            > dzieki za analize.
            > nietrafana.
            > Rzad USA juz od dawna atakuje Palestynczykow
            > finansujac sala rozrobe. Udalo sie. Palestynczycy zyja
            > w czyms w rodzaju getta Warszawskiego, rownie
            > zatloczonego i pozbawionego zludzen, ale nieco wiekszego.
            >
            > Irak, potem Palestynczycy?
            > Wlasnie tego wszyscy ludzie majacy choc troche sumienia
            > sie boja.
            >
            > Rzady Arabskie, pro-USA, bardzo znienawidzone przez
            > ludzi, zwlaszcza zradykalizowanych "prawdziwych" Arabow
            > (takich jak ten s-syn Osama)
            > bojac sie o siebe blagaja Busha zeby zajal sie wojna
            > w Palestynie PRZED atakiem na Irak.
            >
            > Ale stratedzy, ktory wiekszosc nie jest po prostu
            > pro-Izraelska, ale wrecz Izraelska (Ari Flaisher,
            > rzecznik Busha, ma obywatelstwo Izraelskie,
            > a o innych Wolfowitzach i Perle'ach tez mozna by duzo
            > pisac), mysli inaczej. Korzystajac z 9-11 jako pretekstu
            > zamierzaja przebudowac Bliski Wszchod tak aby Izrael
            > mogl bez przeszkod spacyfikowac Palestyne. Pewnie
            > bedzie to juz niedlugo usuniecie Arafata, potem
            > w razie zaostrzenia konfliktu moze dojsc do czystki
            > rasowej (wypedzenia do Jordanii).
            >
            > sz
            >
            Przykro mi Palestyna musi poczekać ale podkreślam Pacyfikacja obejmie tez
            Izrael Wszyscy w tym rejonie stracą zaś zyska swiat .Kto to zrobi bogaty i
            silny i pragnacy w długiej perspektywie bezpieczeństwa
      • kyle_broflovski Re: Pojecie racji stanu nic sie nie zmienilo, ALE 23.02.03, 17:10
        Gość portalu: J.K. napisał(a):

        > Amerykanie, panstwo, ktore ponosi szczegolna odpowiedzialnosc za losy Swiata
        > rozumieja, ze interes narodowy, nie moze byc jedyna wykladnia ich polityki...
        > I nie jest...
        >
        > Dlatego tez polityka ich nabiera nowego wymiaru, ktory mozna by okreslic
        > jako DWOISTOSC (nie uzywam slowa: komplementarnosc...)
        >
        > Odpowiem Ci tu, co wojna o Irak (nie z Irakiem!) zmieni w losie
        > Palestynczykow...
        >
        > i Izrael i Palestyna zostana poproszeni do stolu...
        > Izrael zostanie zdyscyplinowany
        > a Palestynczykom zostana odciete nielegalne zrodla finansowania terroryzmu...
        > do pokoju i historycznego kompromisu bedzie blizej...
        >
        > Ale problem jest tak skomplikowany, ze nie jest pewne,
        > czy i Amerykanie zdolaja go ogarnac...

        tak, tak Amerykanie ze swoja misja poprawiania swiata sa niewolnikami histori , nie maja wyjscia musza dalej naprawiac ten swiat. historyczna misja to znany motyw czesto powtarzany

        a moze sprawa jest prostsza i chodzi o szmal

        a co do Palestynczykow co im sie zaoferuje? moze lepiej im czekac 100 lat jak ropy juz bedzie brakowac i armie przemierzac beda kontynenty na wielbladac :-)co im zrobia jak nic nie podpisza? nic
        • Gość: J.K. Zadales pytanie iscie szekspirowskie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.02.03, 17:15
          Byc, albo nie byc...

          Jasne, lepiej byc...

          A jezeli nie beda chcieli...
          To, co...?

          Ja nie wiem...
          - A Ty wiesz...?
          • kyle_broflovski Re: Zadales pytanie iscie szekspirowskie... 23.02.03, 17:19
            nic dramatycznego sie nie stanie, slonce nie spadnie, jutro bedzie tak jak dzis czy wczoraj . co bedzie za 200 lat nikt nie wie. za 200 lat nie wiadomo czy ziemia bedzie sie krecic tak jak dzis nie wspominajac o tym co stanie sie z US

            dzieki temu zycie jest ciekawe :-)
            • Gość: saso Re: Zadales pytanie iscie szekspirowskie... IP: *.ols.vectranet.pl 23.02.03, 21:52
              kyle_broflovski napisał:

              > nic dramatycznego sie nie stanie, slonce nie spadnie, jutro bedzie tak jak
              dzis
              > czy wczoraj . co bedzie za 200 lat nikt nie wie. za 200 lat nie wiadomo czy
              zi
              > emia bedzie sie krecic tak jak dzis nie wspominajac o tym co stanie sie z US
              >
              > dzieki temu zycie jest ciekawe :-)
              zz
          • Gość: 555 Re: Zadales pytanie iscie szekspirowskie... IP: *.ols.vectranet.pl 03.03.03, 21:22
            555
      • Gość: kecaw Re: do JK JK JK JK JK K IP: *.ols.vectranet.pl 05.03.03, 16:41
        Jeszcze raz powrociłem do twojej wypowiedzi .Jak miło zobaczyć u kogoś tak
        wiele ze swoich poglądow .Jeszcze raz dziękuję ze podobnie czasami widzisz
        swiat .Jest ntylko mała niedogodność jak mamy ze sobą polemizować . Wyrazy
        szacunku przesyła kecaw
        • Gość: J.K. POLEMIZOWAC NIE MOZEMY... IP: 192.120.171.* 05.03.03, 17:36
          poniewaz Ty, tak, jak i ja, przedstawiasz ocene zdarzen z punktu widzenia
          naukowego...
          polityki i politologii...

          Ja, naturalnie tez mam swoje prywatne poglady i sympatie...

          ale wtedy sygnalizuje wyraznie, ze o to chodzi...


          • Gość: kecaw Re: POLEMIZOWAC NIE MOZEMY...??? IP: *.ols.vectranet.pl 05.03.03, 20:14
            Jednak coś pewnikiem się znajdzie .Mam bowiem naturalną skłonność do dzielenia
            czasami włosa na czworo

            z wyrazami szacunku kecaw
    • Gość: Karolina Re: RACJA STANU IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.02.03, 22:14
      Czyżby powrót do Richeuliowskiego raison d'Etat? Czy to pojęcie nie powinno się
      wreszcie zdewaluować? Kierowanie się nim to regres polityczny. O racji stanu
      nie można zapomnieć, ale też nie można uczynić z niej wartości nadrzędnej. W
      przeciwnym razie historia zatoczy koło i będziemy potrzebowali kolejnej
      rewolucji francuskiej. I wszystkiego co było potem.
    • Gość: sz Re: RACJA STANU USA IP: *.astro.su.se 23.02.03, 19:19

      niestety racja stanu USA wylozona w dokumencie
      o "narowoej strategii bezpieczenstwa" rozciagnieta
      zostala niedawno na obszar calego swiata (prewencyjnie
      :-)

      mowi sie tam wiele dziwnych rzeczy, np ze Ameryka jest
      najwiekszym dzieckiem w piaskownicy, i ze nie dopusci
      by pojawilo sie w piaskownicy zadne inne dziecko ktore
      mialoby tyle zabawek i lopatek (ktorymi dzieci bija sie
      czasem po glowach).

      zapewnia rowniez, ze uzyje lopatki jesli ktorys dzieciak
      zabroni mu pic z jego (tego dziecka) bidonu, poniewaz to
      odetnie go od dostepu do zrodel energii. (naprawde, tak
      to jest sformulowane !)

      jednoczesnie ustala wiele dobrych regul na temat zakazu
      machania i bicia lopatka, ale samo zastrzega ze jest spod
      tych regul wylaczone (pewnie dlatego, ze doktryna
      "manifest destiny" Ameryki gwarantuje ze rzad USA nie
      czyni zla).

      no coz, zapomina, ze sa w piaskownicy dzieci rosnace
      jak na drozdzach (Chiny), i jesli bedzie nie lubiany
      w piaskownicy, to zla banda dzieciakow pewnego
      dnia mu dokopie za to co im robil, w taki czy inny
      sposob.

      sz


      • Gość: kecaw Re: RACJA STANU USA IP: *.ols.vectranet.pl 24.02.03, 07:58
        Gość portalu: sz napisał(a):

        >
        > niestety racja stanu USA wylozona w dokumencie
        > o "narowoej strategii bezpieczenstwa" rozciagnieta
        > zostala niedawno na obszar calego swiata (prewencyjnie
        > :-)
        >
        > mowi sie tam wiele dziwnych rzeczy, np ze Ameryka jest
        > najwiekszym dzieckiem w piaskownicy, i ze nie dopusci
        > by pojawilo sie w piaskownicy zadne inne dziecko ktore
        > mialoby tyle zabawek i lopatek (ktorymi dzieci bija sie
        > czasem po glowach).
        >
        > zapewnia rowniez, ze uzyje lopatki jesli ktorys dzieciak
        > zabroni mu pic z jego (tego dziecka) bidonu, poniewaz to
        > odetnie go od dostepu do zrodel energii. (naprawde, tak
        > to jest sformulowane !)
        >
        > jednoczesnie ustala wiele dobrych regul na temat zakazu
        > machania i bicia lopatka, ale samo zastrzega ze jest spod
        > tych regul wylaczone (pewnie dlatego, ze doktryna
        > "manifest destiny" Ameryki gwarantuje ze rzad USA nie
        > czyni zla).
        >
        > no coz, zapomina, ze sa w piaskownicy dzieci rosnace
        > jak na drozdzach (Chiny), i jesli bedzie nie lubiany
        > w piaskownicy, to zla banda dzieciakow pewnego
        > dnia mu dokopie za to co im robil, w taki czy inny
        > sposob.
        >
        > sz
        >
        > Droga moja .Czy jest większe dziecko w piaskownicy? Czy nigdy nie byłaś w
        piaskownicy ta zawsze jest lider .Dzisiaj ten lider jest
        DEMOKRACJĄ .Pamiętaj ,iz w piaskownicy zawsze ktoś nadaje tonUznajesz ową
        prawdę i masz potem pretensje
      • galaxy2099 Re: RACJA STANU USA 24.02.03, 08:26
        Na zabawach w piaskownicy to ty sie znasz. Szkoda tylko, ze na niczym wiecej.
        A poza tym to od kiedy wy tam w Szwecji wiecie co jest zapisane w strategii
        bezpieczenstwa USA. Z prasy szwedzkiej ? Rozumiem.
        A i jeszcze jedno. Duze dizecko-Chiny rosna szybko. Ale to nie znaczy, ze
        kiedykolwiek dorosna. Rownie szybko rosl ZSRR. Tylko gdzie sie on teraz
        podzial ?



        Gość portalu: sz napisał(a):

        >
        > niestety racja stanu USA wylozona w dokumencie
        > o "narowoej strategii bezpieczenstwa" rozciagnieta
        > zostala niedawno na obszar calego swiata (prewencyjnie
        > :-)
        >
        > mowi sie tam wiele dziwnych rzeczy, np ze Ameryka jest
        > najwiekszym dzieckiem w piaskownicy, i ze nie dopusci
        > by pojawilo sie w piaskownicy zadne inne dziecko ktore
        > mialoby tyle zabawek i lopatek (ktorymi dzieci bija sie
        > czasem po glowach).
        >
        > zapewnia rowniez, ze uzyje lopatki jesli ktorys dzieciak
        > zabroni mu pic z jego (tego dziecka) bidonu, poniewaz to
        > odetnie go od dostepu do zrodel energii. (naprawde, tak
        > to jest sformulowane !)
        >
        > jednoczesnie ustala wiele dobrych regul na temat zakazu
        > machania i bicia lopatka, ale samo zastrzega ze jest spod
        > tych regul wylaczone (pewnie dlatego, ze doktryna
        > "manifest destiny" Ameryki gwarantuje ze rzad USA nie
        > czyni zla).
        >
        > no coz, zapomina, ze sa w piaskownicy dzieci rosnace
        > jak na drozdzach (Chiny), i jesli bedzie nie lubiany
        > w piaskownicy, to zla banda dzieciakow pewnego
        > dnia mu dokopie za to co im robil, w taki czy inny
        > sposob.
        >
        > sz
        >
        >
        • Gość: ala Re: RACJA STANU USA IP: *.ols.vectranet.pl 24.02.03, 15:58
          galaxy2099 napisał:

          > Na zabawach w piaskownicy to ty sie znasz. Szkoda tylko, ze na niczym wiecej.
          > A poza tym to od kiedy wy tam w Szwecji wiecie co jest zapisane w strategii
          > bezpieczenstwa USA. Z prasy szwedzkiej ? Rozumiem.
          > A i jeszcze jedno. Duze dizecko-Chiny rosna szybko. Ale to nie znaczy, ze
          > kiedykolwiek dorosna. Rownie szybko rosl ZSRR. Tylko gdzie sie on teraz
          > podzial ?
          >
          >
          >
          > Gość portalu: sz napisał(a):
          >
          > >
          > > niestety racja stanu USA wylozona w dokumencie
          > > o "narowoej strategii bezpieczenstwa" rozciagnieta
          > > zostala niedawno na obszar calego swiata (prewencyjnie
          > > :-)
          > >
          > > mowi sie tam wiele dziwnych rzeczy, np ze Ameryka jest
          > > najwiekszym dzieckiem w piaskownicy, i ze nie dopusci
          > > by pojawilo sie w piaskownicy zadne inne dziecko ktore
          > > mialoby tyle zabawek i lopatek (ktorymi dzieci bija sie
          > > czasem po glowach).
          > >
          > > zapewnia rowniez, ze uzyje lopatki jesli ktorys dzieciak
          > > zabroni mu pic z jego (tego dziecka) bidonu, poniewaz to
          > > odetnie go od dostepu do zrodel energii. (naprawde, tak
          > > to jest sformulowane !)
          > >
          > > jednoczesnie ustala wiele dobrych regul na temat zakazu
          > > machania i bicia lopatka, ale samo zastrzega ze jest spod
          > > tych regul wylaczone (pewnie dlatego, ze doktryna
          > > "manifest destiny" Ameryki gwarantuje ze rzad USA nie
          > > czyni zla).
          > >
          > > no coz, zapomina, ze sa w piaskownicy dzieci rosnace
          > > jak na drozdzach (Chiny), i jesli bedzie nie lubiany
          > > w piaskownicy, to zla banda dzieciakow pewnego
          > > dnia mu dokopie za to co im robil, w taki czy inny
          > > sposob.
          > >
          > > sz
          > >
          > > W owej piaskownicy musi być ład a kto to moze zapewnić tylko USA
        • Gość: sz Re: RACJA STANU USA IP: *.astro.su.se 24.02.03, 17:10

          Owszem, w prasie szwedzkiej jest duzo informacji,
          zwlaszcza oststnio o takich zapomnianych krajach jak
          Afganistan (o nadchodzacej wojnie domowej, znowu,
          po waszym 'naprawieniu swiata' przez pewne duze panstwo).
          Ale ja czerpie informacje bezposrednio ze zrodel
          amerykanskich, czego i wam wszystkim zycze.

          z pozdrowieniami

          sz
          • Gość: kecaw Re: RACJA STANU USA IP: *.ols.vectranet.pl 25.02.03, 21:44
            Gość portalu: sz napisał(a):

            >
            > Owszem, w prasie szwedzkiej jest duzo informacji,
            > zwlaszcza oststnio o takich zapomnianych krajach jak
            > Afganistan (o nadchodzacej wojnie domowej, znowu,
            > po waszym 'naprawieniu swiata' przez pewne duze panstwo).
            > Ale ja czerpie informacje bezposrednio ze zrodel
            > amerykanskich, czego i wam wszystkim zycze.
            >
            > z pozdrowieniami
            >
            > sz
            Rozumiem,iz takie naprawianie swiata ci sie nie podoba.W takim razie kto to ma
            zrobić i iak i za czyje pieniądze .Czy ja proszę o wiele Czekam na instrukcje

            Z wyrazami szacunku Kecaw
        • Gość: sz Re: RACJA STANU USA wg konserwatystow amer. IP: *.astro.su.se 24.02.03, 17:42

          Polecam ciekawa lekture artykulu z pisma konserwatystow
          amerykanskich "The American Conservative".

          www.amconmag.com/02_24_03/cover.html
          (Nie mylic z obecnie panujacymi, poprzez kukle Busha,
          neo-konserwatystami). Okazuje sie ze imperializm jest
          wg nich daleko poza granicami RACJI STANU USA.
          Swoja droga, wiem ze na tej liscie dyskusyjnej i
          w ogole w Polsce na dzwiek krytyki pod adresem
          administracji amer. padaja wyzwiska w stylu:
          "Towarzyszu". A tu
          • Gość: !!! Re: RACJA STANU USA - kecaw IP: 195.152.54.* 24.02.03, 18:29
            what the fuck are you talking about?
            • Gość: sz Re: RACJA STANU USA - kecaw IP: *.astro.su.se 24.02.03, 23:37
              Gość portalu: !!! napisał(a):

              > what the fuck are you talking about?

              widze "!!!", ze czegos nie zrozumiales? od ktorego
              momentu? chetnie pomoge...

              lepszym nick'iem byloby dla Ciebie "+++"
              • Gość: !!! Re: RACJA STANU USA - kecaw IP: 195.152.54.* 25.02.03, 09:05
                ciekawy jestem czy ty przeczytales(las) dokladnie co jest napisane, watek racji
                stanu brzmi ladnie ale w przypadku usa to ropa stanu i stan arogancji
                • Gość: kecaw Re: RACJA STANU USA - kecaw IP: *.ols.vectranet.pl 25.02.03, 17:40
                  Gość portalu: !!! napisał(a):

                  > ciekawy jestem czy ty przeczytales(las) dokladnie co jest napisane, watek
                  racji
                  >
                  > stanu brzmi ladnie ale w przypadku usa to ropa stanu i stan arogancji
                  Uprzejmie informuje,iz ropa nie jest istota konfliktu .Dlaczego szanowny
                  dzentelmenie:
                  -rope na colym swiecie sie kupuje a nie dostaje
                  -USA posiadaja sporo środkow do zakupu ropy
                  -Ameryka od lat z powodow geostrategicznych nie eksploatuje swojej ropy a ma
                  jej naprawdę SPORO [Teksas Alaska]
                  -ropa jest tylko zlotem biednych a nie bogatych
                  -kryzys naftowy z 1973 roku pokazał ,iż wysoka cena ropy bije w jej eksporterow
                  [proszę poczytac liczne opracowania na ten temat w nich dokonano analizy lat
                  70-tych i kryzysu z tym zwiazanego .
                  -uprzejmie donoszę ,iz cena benzyny w USA to ok.1 zł 80 gr .W związku z tym jak
                  owa ropa ma zaszkodzić Ameryce niech cena idzie w gore no niech bedzie po 4 a
                  ile kosztowac bedzie w Europie ? 7 czy 8 ?
                  -myslenie ze ropa jest tak z Iraku nieodzowna jest mało jesli nie wcale
                  przekonujące
                  -dzisiejszym bogactwem są doliny krzemowe to one są owa ropa XXI wieku

                  Dlaczego Ameryka więc podejmuje się interwencji .Pomysl to nie jest naprawdę
                  trudne

                  Z wyrazami szacunku KECAW
                  • Gość: !!! Re: RACJA STANU USA - kecaw IP: 195.152.54.* 25.02.03, 18:16
                    notatek z ktorego folder propagandowego uzywasz
                    bo te argumenty ze to wojna o moralne podloze to ......
                    co do ceny ropy z "1.8 na 3 a nawet 4" piszesz bzdury bo to by bylo podpisanie
                    wyroku smierci w kolejnych wyborach
                    • Gość: kecaw Re: RACJA STANU USA - kecaw IP: *.ols.vectranet.pl 25.02.03, 20:34
                      Gość portalu: !!! napisał(a):

                      > notatek z ktorego folder propagandowego uzywasz
                      > bo te argumenty ze to wojna o moralne podloze to ......
                      > co do ceny ropy z "1.8 na 3 a nawet 4" piszesz bzdury bo to by bylo
                      podpisanie
                      > wyroku smierci w kolejnych wyborach
                      Podaje argument ,iz cena benzyny maksymalnie moze wzrosnąć do 4 zł lecz ten sam
                      wzrost w Europie oznacza 8 zł. Ponaddto przypominam ,i z USA posiadają
                      rezerwy federalne co stabilizować będzie cenę owej benzyny na poziomie
                      zdecydowanie nizszym.Jeszcze jedna uwago Tekszs i Alaska tam pokłady ropy nie
                      są w pełni eksplaatowane z powodow strategicznych.Podsumowując twierdzę
                      nadal ,iz ropa dla USA nie jest powodem do interwencji .Ponawiam propozycję
                      pomyśl jakie sa powody amerykańskiej i angielskiej interwencji?
          • Gość: kecaw Re: RACJA STANU USA wg konserwatystow amer. IP: *.ols.vectranet.pl 25.02.03, 21:03
            Gość portalu: sz napisał(a):

            >
            > Polecam ciekawa lekture artykulu z pisma konserwatystow
            > amerykanskich "The American Conservative".
            >
            > <a
            href="http://www.amconmag.com/02_24_03/cover.html"target="_blank">www.amconm
            > ag.com/02_24_03/cover.html</a>
            > (Nie mylic z obecnie panujacymi, poprzez kukle Busha,
            > neo-konserwatystami). Okazuje sie ze imperializm jest
            > wg nich daleko poza granicami RACJI STANU USA.
            > Swoja droga, wiem ze na tej liscie dyskusyjnej i
            > w ogole w Polsce na dzwiek krytyki pod adresem
            > administracji amer. padaja wyzwiska w stylu:
            > "Towarzyszu". A tu
          • galaxy2099 O Chinach 26.02.03, 07:33
            Zamiast duzo pisac "o budowaniu w Chinach" lepiej przytocz cyfry, bo te klamia
            duzo mniej niz epitety i kwieciste wyrazenia. Chociaz z drugiej strony tzw.
            socjalistyczna propaganda sukcesu to prawdziwe dzielo sztuki. Wiec moze o
            liczbach np. PKB na glowe mieszkanca, liczba telefonow na glowe mieszkanca,
            liczba pralek, samochodow czy papieru toaletowego i wszystko to na glowe
            mieszkanca. Zalosnie to wyglada co ???
            ZSRR byl juz duzo blizej USA i Zachodu "w dochodzeniu na gospodarki" i co sie
            stalo. Polska byla nawet 8 potega gospodarcza swiata wg. naszego rocznika
            statystycznego za czasow Edzia Gierka. I co sie stalo. Szybkie bum-bum i
            wszystkie kraje demoludow tak stoczyly sie na dno, ze teraz tylko cienko
            piskamy.
            Chiny nie zbuduja poteznej gospodarki bedac krajem socjalistycznym i
            zamknietym. Nie ma na to zadnych szans. Proste metody wzrostu gospodarczego sa
            skuteczne tylko do pewnego momentu. Startujac z wielkiego dna 8 czy 10% wzrostu
            gospodarczego wyglada imponujaco tylko jak to ciagle daleko na szczyt.
            Chinczycy to pracowity narod, ale zaden chinczyk nie bedzie gonil USA
            dla "socjalistycznej ojczyzny". On to moze robic tylko dla wlasnego, osobistego
            bogactwa. Ale to musi sie zmienic system polityczny , czego Chinczykom zycze.


            Gość portalu: sz napisał(a):

            >
            > Polecam ciekawa lekture artykulu z pisma konserwatystow
            > amerykanskich "The American Conservative".
            >
            > <a
            href="http://www.amconmag.com/02_24_03/cover.html"target="_blank">www.amconm
            > ag.com/02_24_03/cover.html</a>
            > (Nie mylic z obecnie panujacymi, poprzez kukle Busha,
            > neo-konserwatystami). Okazuje sie ze imperializm jest
            > wg nich daleko poza granicami RACJI STANU USA.
            > Swoja droga, wiem ze na tej liscie dyskusyjnej i
            > w ogole w Polsce na dzwiek krytyki pod adresem
            > administracji amer. padaja wyzwiska w stylu:
            > "Towarzyszu". A tu
            • Gość: J.K. Posty Kecawa i Galaxy nie przecza sobie... IP: 192.120.171.* 26.02.03, 08:37
              piszecie to samo, tylko innym jezykiem...
              Socjalistyczna gospodarka sprawdza sie do pewnego momentu...
              Potem, przy psiagnieciu sredniego stopnia rozwoju, trzeba uwolnic gospodarke
              i system polityczny, jezeli chce sie isc dalej...
              • Gość: KECAW Re: Posty Kecawa i Galaxy nie przecza sobie... IP: *.ols.vectranet.pl 26.02.03, 16:11
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > piszecie to samo, tylko innym jezykiem...
                > Socjalistyczna gospodarka sprawdza sie do pewnego momentu...
                > Potem, przy psiagnieciu sredniego stopnia rozwoju, trzeba uwolnic gospodarke
                > i system polityczny, jezeli chce sie isc dalej...
                Dzieki masz bardziej analityczne podejscie.Ja czesto opisuje pewna sytuacje
                bowiem czesto spotykam sie z krytyka w moim srodowisku POZDRAWIAM KECAW
                • Gość: !!! Re: kecaw IP: 195.152.54.* 26.02.03, 20:20
                  >>>Ponawiam propozycję
                  >>>pomyśl jakie sa powody amerykańskiej i angielskiej interwencji?

                  otwarcie drogi dla israelskiej ekspansji, zloza ropy, i prosta arogancja
                  • Gość: kecaw Re: kecaw IP: *.ols.vectranet.pl 26.02.03, 21:08
                    teza o arogancji jest takim samym argumentem jak argument o braku arogancji
                    więc jest bezzasadny
                    -kwestia ropy została juz przeciez omowiona w poprzednich moich wypowiedziach
                    więc jedynie przypominam,iz rope się kupuje za pieniądze a nie kradnie
                    jedynym argumentem do polemiki jest kwestia izraelska tu było by mi trudno
                    polemizować .W przyszłości proszę o przemyślenie i staranniejszy dobor
                    argumentow
                    Z wyrazami szacunku KECAW
                    • Gość: kecaw Re: kecawdo!!! IP: *.ols.vectranet.pl 27.02.03, 14:42
                      Milczysz?????
                      • Gość: J.K. Gosc:!!! miczy, gdyz nie wie, ze... IP: 192.120.171.* 27.02.03, 15:25
                        imperatyw kategoryczny obowiazuje nie tylko w zakresie moralnosci..

                        polityka (co politologia udowodnila juz dawno) kieruje sie swoimi prawami
                        i tyle...

                        A Ci, ktorzy tych praw nie znaja, maja za zle przywodcom, ze postepuja
                        niemoralnie...

                        Przypominam: polityka moze niekiedy byc moralna (ideal).
                        Rzadzi sie ona swoimi prawami i najczesciej z moralnoscia sie rozchodzi...
                        jest to gra interesow, przede wszystkim...
                        • Gość: KECAW Re: Gosc:!!! miczy, gdyz nie wie, ze... IP: *.ols.vectranet.pl 27.02.03, 22:22
                          Gość portalu: J.K. napisał(a):

                          > imperatyw kategoryczny obowiazuje nie tylko w zakresie moralnosci..
                          >
                          > polityka (co politologia udowodnila juz dawno) kieruje sie swoimi prawami
                          > i tyle...
                          >
                          > A Ci, ktorzy tych praw nie znaja, maja za zle przywodcom, ze postepuja
                          > niemoralnie...
                          >
                          > Przypominam: polityka moze niekiedy byc moralna (ideal).
                          > Rzadzi sie ona swoimi prawami i najczesciej z moralnoscia sie rozchodzi...
                          > jest to gra interesow, przede wszystkim...
                          Ale interesem jest przetrwanie a przetrwać chce Ameryka .Więć jest polityką
                          Ameryka więc to co dobre dla Ameryki jest moralne więc Ameryka jest
                          moralna .Gdy Ameryka jest moralna to i jej polityka jest moralna.Gdy zas ja
                          jestem proamerykanski więc i ja Kecaw jestem moralny .A gdy ty ze mną
                          polemizujesz to mnie alceptujesz .Gdy zas kecawa akcepyujesz to i jego
                          moralnośc tez .Gdy moja moralność jest przez ciebie akceptowana to i Ameryka
                          jest kochana .. Mam nadzieje ze to rozumiesz szczerze oddany Tobie tez
                          proamerykańsko nastawiony Kecaw
                          • Gość: !!! Re: tu tut!!! IP: 195.152.54.* 27.02.03, 22:53
                            nie tak tawno wykluczyles moralny aspekt, arogancja jak twierdzisz tez
                            wykluczona a co do akceptacji grubymi nicmi szyte ALE
                            nieuwazasz ze to jest lepsze niz atakowanie iraq, na podstawie klamliwych,
                            wyimaginowanych pretekstow
                            • Gość: J.K. Starry, pytam bez ironii... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.02.03, 23:11
                              Naprawde moj pro-amerykanizm jest umiarkowany...
                              Nie jestem fanatykiem tego kraju...
                              a kulture wole europejska...

                              jezeli wiec Amerykanie powiedza Ci szczerze, ze chca miec rope
                              i nie chca, aby Arabki mialy bombki A, to bedziesz czul sie lepiej...?

                              W polityce, dla poprawy wlasnego Image klamia wszyscy...
                              Dlaczego wlasnie od USA oczekujesz szczerosci...?


                              Pozdraviam
                              • Gość: !!! Re: Starry, pytam bez ironii... IP: 195.152.54.* 27.02.03, 23:48
                                Politics – dirty word
                                ale to nie usprawiedliwia poczynan usa. przestan wysilac sie na gornolotne
                                bzdety ciagle utrzymuje to co napisalem w pierwszej wypowiedzi - racja s'manu i
                                nie staruj mnie
                                • Gość: kecaw Re: Starry, pytam bez ironii... IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.03, 22:35
                                  Z uszanowaniem lecz tekst mało zrozumiały
                              • Gość: kecaw Re: Starry, pytam bez ironii... IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.03, 22:34
                                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                > Naprawde moj pro-amerykanizm jest umiarkowany...
                                > Nie jestem fanatykiem tego kraju...
                                > a kulture wole europejska...
                                >
                                > jezeli wiec Amerykanie powiedza Ci szczerze, ze chca miec rope
                                > i nie chca, aby Arabki mialy bombki A, to bedziesz czul sie lepiej...?
                                >
                                > W polityce, dla poprawy wlasnego Image klamia wszyscy...
                                > Dlaczego wlasnie od USA oczekujesz szczerosci...?
                                >
                                >
                                > Pozdraviam

                                Upieram się ropa jest anachronizmem .Dzisiaj ma ja ten kto ma czym
                                płacić .Doliny krzemowe są ropą XXI wieku .Ameryka kłamnie oczywiście .Jak
                                sobie wyobrazasz mowienie prawdy i tylko prawdy .Dlatego wszyscy głoszą swoją
                                prawdę .Jeden co prawda był ale rozprawił się z nim sanhedrum i Poncjusz
                                Piłat .Jedyna gwarancją oczywisczie byle jaką są amerykańskie demokratyczne
                                struktory
                                • Gość: diabelek Hej, szable w dlon IP: *.netcom.ca 01.03.03, 07:10
                                  Gość portalu: kecaw napisał(a):
                                  >
                                  > Upieram się ropa jest anachronizmem .Dzisiaj ma ja ten kto ma czym
                                  > płacić .Doliny krzemowe są ropą XXI wieku .Ameryka kłamnie oczywiście .Jak
                                  > sobie wyobrazasz mowienie prawdy i tylko prawdy .Dlatego wszyscy głoszą swoją
                                  > prawdę .Jeden co prawda był ale rozprawił się z nim sanhedrum i Poncjusz
                                  > Piłat .Jedyna gwarancją oczywisczie byle jaką są amerykańskie demokratyczne
                                  > struktory
                                  ==============

                                  Demokratyczne struktury pozwalaja obywatelowi amerykanskiemu na wiele.
                                  Moze on brac udzial na przyklad w plebiscytach wyborczych.
                                  Najpopularniejszy to wybory prezydenckie.
                                  Obywatel John X, ktory interesuje sie sportem i zna nazwiska wiekszosci
                                  zawodnikow ligi bejzbolowej moze wybierac pomiedzy kandydatem republikanow albo
                                  demokratow. Inni sie nie licza bo ich niewiele pokazuja w telewizji.
                                  Obywatelka Mary Y wie dobrze z kolorowej prasy kto z kim romansuje w Holywood
                                  ale o co tym kandydatom chodzi to juz nie bardzo. dlatego zaglosuje tak jak
                                  kolega z pracy albo wogole nie pojdzie.
                                  Po plebiscycie "demos" wraca do domu a do demokratycznej roboty wychodza
                                  szefowie wielkich korporacji i nieco mniejszych biznesow.
                                  Pisze Kecaw, ze ropa jest anachronizmem.
                                  W dalszym ciagu na czele najwiekszych korporacji znajduja sie naftowcy
                                  Chevron Texaco , Exxon, a w silnkach GM , Forda czy Chryslera spalana jest
                                  benzyna. Nic na razie na wieksza skale nie zastepuje silnika spalinowego.
                                  ---------------

                                  >.Racja stanu dzisiejszej Ameryki jest nierozerwalnie związana z
                                  >bezpieczeństwem.Owe
                                  bezpieczeństwo ymusza na Stanach działanie zmiezające do
                                  >pacyfikowania .
                                  [pax].jESTEM PRZEKONANY ZE PO iRAKU NASTĄPI PACYFIKACJA PROBLEMU
                                  >iZRAELA I pALESTYNY .
                                  =======================
                                  Na pewno racja stanu zwiazana jest z bezpieczenstwem.
                                  Jednak gdy ide do sklepu to moge tam isc bo potrzebuje TYLKO jedna paczke
                                  herbaty.
                                  Ide tylko w jednym celu. Czesciej jednak do sklepu chodzi sie po cos wiecej niz
                                  tylko herbata. Cel bywa bardziej ZLOZONY.
                                  W Iraku chodzi na pewno o kilka spraw na raz.
                                  1.) Popularnosc. Wycofanie sie w tej chwili i pozostawienie Husajna przy wladzy
                                  sprawi, ze John i Mary uznaja Busha i republikanow za ludzi ktorzy sami nie
                                  wiedza co chca i na nich nie zaglosuja.

                                  2.) Ropa naftowa. Nie jest sprzeczne z amerykanska racja stanu zabezpieczenie
                                  dostaw ropy naftowej z rejonu bliskowschodniego. Kontrola Iraku i nowy porzadek
                                  w regionie to ruch przeciwko grozbie szantazu naftowego ze strony OPEC.
                                  ( Irak - 11% swiatowych rezerw , Arabia Saudyjska 25% , nafta latwa do
                                  wydobycia i transportu, tylko 600 m pod ziemia itd.)
                                  Nie bez znaczenia jest tez to w jakich bankach petrodolary beda deponowane.

                                  3.)Izrael. Gdyby nie wplywowa diaspora w USA to kraj ten podzielil by los
                                  afrykanskiej Ruandy. Rozwiazanie tego konfliktu w najblizszej przyszlosci to na
                                  pewno tez jeden z powodow interwencji w Iraku.

                                  4.Swiatowy policjant- Interweniowanie w kazdym zakatku swiata gdy zajdzie taka
                                  potrzeba. Jezeli istnieje sprawna armia to trzeba z niej czasem korzystac.
                                  Poza tym Pentagon to tez jedna z najwazniejszych "firm" amerykanskich.
                                  • Gość: kecaw Re: Hej, szable w dlon IP: *.ols.vectranet.pl 01.03.03, 09:03
                                    Wszystkie tezy sa akceptowalne i zgadzam się prawie w całości z nimi .Lecz to
                                    nie jest w sprzeczności z tezą ,iz jeden tylko policjant naa swiecie zdolny do
                                    utrzymania porzadku [nazywam to pacyfikacją].Policjant ten ma to co my nazywać
                                    zwykliśmy demokracją .Więc policjant liczy się z tymi co mu płacą i okresowo go
                                    rozliczają .Zapewne jest potrzebne dla uzdrowienia owej sytuacji dołaczenie do
                                    owego policyjnego patrolu drugiego stroza prawa .Potencjalnie moze nim byc
                                    Europa lecz obecnie jest zajęta swoją transformacją .Konkluzja nie lubimy
                                    policjanta bo działa sam i to juz go dyskwalifikuje .Brak policjanta w związku
                                    z tym co wyzej jest jeszcze gorszy bo oznacza to zasadę robto co chceta .Taki
                                    swiat to horror .Wniosek w oczekiwaniu na partnera Ameryki słuchajmy się
                                    policji bowiem bez niej jest gorzej niz z nią
                                    Proamerykański w związku z powyzszym kecaw
                                    • Gość: diabelek Re: Hej, szable w dlon IP: *.netcom.ca 01.03.03, 20:33
                                      A pan J.K. co o tym sadzi?
                            • Gość: kecaw Re: tu tut!!! IP: *.ols.vectranet.pl 28.02.03, 22:28
                              Gość portalu: !!! napisał(a):

                              > nie tak tawno wykluczyles moralny aspekt, arogancja jak twierdzisz tez
                              > wykluczona a co do akceptacji grubymi nicmi szyte ALE
                              > nieuwazasz ze to jest lepsze niz atakowanie iraq, na podstawie klamliwych,
                              > wyimaginowanych pretekstow
                              Są preteksty dla ludu są powody dla patrzących troszkę dalej .Zawsze demagog
                              podlizuje się ludowi .Lud w demokracji [takiej jaką znamy ] głosno
                              protestuje.Lecz wiekszość jest za głosuje siedząc w domu
                              • Gość: !!! Re: tu tut!!! IP: 195.152.54.* 01.03.03, 01:42
                                nie rozumiem po jaka cholere wysilacie sie na zagmatwane,pseudo naukowe bzdety.
                                bush jest po prostu "bent on war" jednym z jeszcze jednym s powodow jest
                                israel, ktory ocywiscie tak jak usa wolalby aby ta cala zawieruch byla o iran,
                                co do "ludu w domu" to srednio 3 do 1 lud jest przeciw wojnie
                                there is no reason now to attack Iraq, sanctions "work" estimated 1 mln
                                children lost their lives, other than -
                                • Gość: kecaw Re: tu tut!!! IP: *.ols.vectranet.pl 01.03.03, 09:04
                                  Dziękuję za akceptacje mpich tez
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka