Dodaj do ulubionych

Masowa nędza w USA.

06.09.06, 17:35
www.lewica.pl/?id=11571
Spośród krajów wysoko uprzemysłowionych nigdzie niema takiego odsetka ludzi
żyjacych w nędzy i ubóstwie jak w USA.
USA to kraj posiadający PKB per captia 40tys dolarów, PKB na który swoją nędzą
muszą pracować dziesiątki podporządkowanych US-koncernom państw, PKB na które
marnotrawiona jest ropa krajów Bliskiego Wschodu, PKB którego wytworzenie
powoduje emisję największej liczby zanieczyszczeń do atmosfery (w skali globu
same USA emitują 20-25%, po dodaniu krajów niewolniczo wyzyskiwanych przez USA
spokojnie przekroczy 50%).
Mimo takiego marnotrawienia globalnie rozkradanych środków i niszczenia
środowiska naturalnego, USA nie jest w stanie zapewnić swoim obywatelom
poziomu życia na poziomie krajów wysoko uprzemysłowionych. Wszystkie środki
uzyskiwane z globalnego kapitalistycznego złodziejstwa lądują w kieszenie
malutkiej grupki uprzywilejowanych bogaczy.
Obserwuj wątek
    • aron2004 Re: Masowa nędza w USA. 06.09.06, 18:46
      no i biedacy z USA emigrują masowo na Kubę na tratwach
      • thannatos Re: Masowa nędza w USA. 06.09.06, 20:00
        Nie, bo wiekszosc z nich nie wie gdzie lezy Kuba. Poza tym na Kubie nie ma
        Hollywood gloszacego wszem i wobec amerykanski, o przepraszam, kubanski mit.
        W dodatku nawet biedaka w USA stac na pizze w Pizza Hut i Coca-Cole (a mowiac
        dokladnie na tanie, genetycznie modyfikowane, konserwowane chemicznie i/lub
        napedzane anabolikami/syntetycznymi estrogenami jedzenie), a ciezko gdzies sie
        ruszac, gdy sie wazy 150 kg. Co kraj to obyczaj, w USA akurat bieda oznacza
        (czasem skrajna) otylosc.

        Mozna byc zakochanym w USA, ale nie wolno nie dostrzegac, ze model amerykanskiej
        gospodarki wewnetrznej opiera sie po prostu na kapitalizmie, gdzie pieniadz
        rodzi pieniadz, czyli bogaci bogaca sie jeszcze bardziej kosztem biednych. Co
        pewien czas dochodzi do wladzy ichnia lewica (demokraci) i zabiera troche
        bogatym i daje biednym (samej przy tym napychajac sobie kieszenie). A potem od
        nowa... W sumie to calkiem skuteczny system.... :)
      • doktor.alban Niestety nie mogą,bandycki reżim ich nie wypuszcza 06.09.06, 20:26
        aron2004 napisał:

        > no i biedacy z USA emigrują masowo na Kubę na tratwach
        Ostatnio Comandante oferował nieobjętym ubezpieczeniem zdrowotnym Amerykanom (w
        sumie jest ich 45mln, 4,5 Kuby) gratisowe operacje oczu, obiecał nawet podesłać
        samolot w obie strony, niestety bandycki reżim z Waszyngtonu nie pozwolił, a za
        odwiedzenie Kuby jankesa w ojczyźnie czeka więzienie.
        • wiesiekusa Re: Niestety nie mogą,bandycki reżim ich nie wypu 06.09.06, 21:29
          Panie Doktor Albin Siwak
          Dostal Pan Panie biegunki mysli
          Zapoznaj sie panie z USA, a pozniej pan gadaj.
          Cieszka praca w USA przynosi kase czarnym, bialym, zoltym, i brazowym.
          Lewactwo nikomu.
          • doktor.alban Re: Niestety nie mogą,bandycki reżim ich nie wypu 06.09.06, 22:56
            wiesiekusa napisał:

            > Zapoznaj sie panie z USA, a pozniej pan gadaj.
            > Cieszka praca w USA przynosi kase czarnym, bialym, zoltym, i brazowym.
            > Lewactwo nikomu.
            CieSZka praca w USA nie przynosi nic, kasę zbijają głównie nieroby pałające się
            marketingiem i zarządzaniem.
            • jennifer5 Re: Niestety nie mogą,bandycki reżim ich nie wypu 07.09.06, 00:12
              doktor.alban napisał:

              > CieSZka praca w USA nie przynosi nic, kasę zbijają głównie nieroby pałające
              się marketingiem i zarządzaniem.

              Praca w USA przynosi powiedzmy... cos. Problem lezy gdzie indziej, a mianowicie
              w 'kredytach'. Caly system jest tak utworzony zeby od najmlodszych lat
              uzaleznic czlowieka od pozyczek. 'Kredyty' sa udzielane w roznych formach i
              uzyskanie ich jest stosunkowo latwe. Wystarczy zarabiac $1200 dolarow na
              miesiac zeby dostac karte VISA czy MC. Nie pracujaca mlodziez na uczelniuach
              jest wrecz zasypywana aplikacjami na karty kredytowe nawet do wysokosci $5000.
              Na pytanie kto bedzie placil splaty, banki odpowiadaja ze... rodzice. Bieda w
              USA to nie tylko praca slabo platna, to dlug ktory lezy na kazdym obywatelu,
              dlug ktory powoduje koniecznosc pracy na dwa a czasami i trzy etaty, dlug ktory
              jest pretekstem do podnoszenia oprocentowania, dlug ktory jest powodem masowych
              podan o bankructwo.
              • wujekjurek Re: Niestety nie mogą,bandycki reżim ich nie wypu 07.09.06, 16:11
                Dżeniferko, mylisz problemy. Doktor Alban pisze o braku możliwości zarabiania
                na życie w USA (co jest prawdą, ja juz 2 dni nic nie jadłem) a Ty o kredytach.

                Jeśli ktoś narobił długów to czyja to wina? Jego głupoty czy GWB? Karty
                kredytowe ne mają z tym nic wspólnego. Czy nie znałaś rozkapryszonych
                dzieciaków z zamożnych domów? Czy w Polsce nie znałaś ludzi, którzy mimo
                niezłych zarobków zawsze byli bez grosza? Dyscyplina finansowa jest czymś
                niezależnym od kraju w którym mieszkamy.
                • jennifer5 Re: Niestety nie mogą,bandycki reżim ich nie wypu 08.09.06, 10:05
                  wujekjurek napisał:

                  > Dżeniferko, mylisz problemy. Doktor Alban pisze o braku możliwości
                  zarabiania
                  > na życie w USA (co jest prawdą, ja juz 2 dni nic nie jadłem) a Ty o kredytach.
                  >
                  > Jeśli ktoś narobił długów to czyja to wina? Jego głupoty czy GWB?

                  co to jest GWB?

                  > Dyscyplina finansowa jest czymś
                  > niezależnym od kraju w którym mieszkamy.

                  nie bierzesz pod uwage natury czlowieka, oni biora i maja rezultaty. Uwazasz ze
                  kazdy mlody czlowiek potrafi kontrolowac siebie i nie jest podatny na
                  pieniadze 'z nieba'?
                  >
                  >
                  • wujekjurek Re: Niestety nie mogą,bandycki reżim ich nie wypu 08.09.06, 14:50
                    jennifer5 napisała:

                    > co to jest GWB?

                    George W. Bush.

                    > nie bierzesz pod uwage natury czlowieka, oni biora i maja rezultaty. Uwazasz
                    ze
                    >
                    > kazdy mlody czlowiek potrafi kontrolowac siebie i nie jest podatny na
                    > pieniadze 'z nieba'?

                    Co w takim razie proponujesz? Rządową kontrolę nad wydawaniem kart
                    kredytowych? Chcesz aby urzędnik państwowy decydował kto zasługuje na Master
                    Card a kto nie? To mi trochę pachnie komunizmem. Czerwonym też się wydawało,
                    że wiedzą wszystko lepiej niż klasa robotnicza więc decydowali nawet o tym co
                    można pokazać w telewizji.
                    • jennifer5 Re: Niestety nie mogą,bandycki reżim ich nie wypu 08.09.06, 17:23
                      wujekjurek napisał:

                      > Co w takim razie proponujesz? Rządową kontrolę nad wydawaniem kart
                      > kredytowych?

                      Czy Tobie jest zupelnie obojetne w jakiej sytuacji zyciowej znajdzie sie mlody
                      czlowiek, powiedzmy po skonczeniu studiow? Uwazasz ze nie ma znaczenia czy na
                      swoim kacie bedzie mial $0, czy np $20K zadluzenia na X kartach?

                      Swego czasu mialam okazje poznac mlodego czlowieka ktory na drugim roku mial
                      juz dlug wynoszacy $14K. Nie majac stalej pracy, bral nastepne karty zeby
                      splacac juz zaciagniety dlug. Aplikacje i propozycje nowych i 'latwych
                      pieniedzy' przychodzily do niego kazdego tygodnia. Studow nie skonczyl, musial
                      isc do pracy na dwa etaty. Po kilku latach nie dal rady i oglosil bankructwo,
                      mial wowczas 26 lat. Takich przypadkow jest bardzo wiele.

                      Uwazam ze jesli chodzi o przyznawanie kredytow mlodym, niepracujacym ludziom
                      panstwo powinno ustalic jakies ograniczenia. Banki sa to instytucje ktorych
                      celem jest zysk. Panstwo ma za zadanie chronic obywatela, nie tylko przed
                      terrorystami oddalonymi tysiace mil, ale rowniez przed terroryzmem finansowym
                      instytucji ktore zakladaja w ten sposob tym mlodym ludziom obroze i kaganiec na
                      szyje tworzac z nich swoich niewolnikow na reszte zycia...

                      ps:... a moze o to wlasnie chodzi? Moze jest to nowy sposob na ograniczanie
                      swobod i uzaleznienie? Zapytaj przecietnych Amerykanow kiedy, gdzie i ile razy
                      byli za granica? Wielu nie wytknelo nosa poza wlasny stan czy nawet miasto. To
                      jest niewolnictwo.
                      • wujekjurek Wyobraźnia finansowa. 08.09.06, 19:17
                        jennifer5 napisała:

                        >
                        > Uwazam ze jesli chodzi o przyznawanie kredytow mlodym, niepracujacym ludziom
                        > panstwo powinno ustalic jakies ograniczenia.

                        Jakie jeszcze ograniczenia proponujesz? Żeby ludziom do pewnego wieku nie
                        sprzedawać ubrań firmy Hugo Boss? Bo przecież wpadną w długi!

                        Widzisz, ja jestem trochę staroświecki i wyznaję zasadę - jak sobie pościelesz
                        tak się wyśpisz. Amerykanie zresztą mają cos podobnego - you've made your bed,
                        now sleep in it.

                        Słyszałem o ludziach, którzy chcieli podać do sądu Visę za swoje długi, bo
                        firma podwyższała im limit za każdym razem gdy dochodzili do górnego pułapu.
                        Kto ponosi winę za ich problemy finansowe? Oczywiście Visa! Broń Boże oni
                        sami. To coś tak jak ten facet, który podał do sądu McDonaldsa, KFC itp. za
                        swoją otyłość.
                        • jennifer5 Re: Wyobraźnia finansowa. 08.09.06, 19:52
                          wujekjurek napisał:

                          > Słyszałem o ludziach, którzy chcieli podać do sądu Visę za swoje długi,
                          > Kto ponosi winę za ich problemy finansowe?

                          Oczywiscie ze ponosi wine ten ktory pobral i wydal pieniadze, nie ten ktory
                          zproponowal pozyczke. Problem nie w tym jednak. Mijamy sie ze zrozumieniem. Ty
                          stawiasz sprawe prosto i bez sentymentow, byles glupi, przykro mi bedziesz
                          cierpial i nikt Ci nie pomoze, ja uwazam ze w mlodym wieku kazdy jest podatny
                          na bledy i podsuwanie mu lakoci pod nos jest nieodpowiedzialne i wrecz
                          niemoralne. My jako dorosli odpowiadamy za tych mlodych ludzi, czy tego chcemy
                          czy nie, przynajmnie do czasu kiedy stana na nogach i zaczna zarabiac wlasne
                          pieniadze
                          • wujekjurek Re: Wyobraźnia finansowa. 08.09.06, 19:59
                            Młodzi ludzie o których piszesz to studenci, jak by nie było pełnoletni. Czego
                            jeszcze powinno się im zabronić? Grania w karty? Zakładania małych interesów
                            (też ryzykowne)? Firmę Yahoo założyło dwóch studentów w swoim pokoju w
                            akademiku. Młodzi ludzie nie są aż tak nieodpowiedzialni jak to sugerujesz.
                            Oczywiście nie wszyscy ale ja znam sporo ludzi w średnim wieku w długach po
                            uszy. Dlaczego mają długi? Z moich obserwacji wynika, że wydają więcej niż
                            powinni. Mam na myśli wydawanie pieniędzy na głupstwa.
                        • you-know-who Re: Wyobraźnia finansowa. 09.09.06, 05:30
                          ale kogo ty zaskarzysz za swoje posty
      • ghotir Re: Masowa nędza w USA. 09.09.06, 12:40
        aron2004 napisał: "no i biedacy z USA emigrują masowo na Kubę na tratwach"

        Gdybys poczylal miejscowa prase to moglbys sie dowiedziec, ze mieszkancy US
        raju na ziemi probuja przeszmuglowac sie na US statkach do Japonii i Chin w
        poszukiwaniu pracy. Gdyby Ci sie zechcialo poczytac troche wiecej to
        dowiedzialbys sie, ze wielu, blisko polowa, imigrantow do US wrocilo do swoich
        krajow pochodzenia bo nie podobalo im sie to co dzialo sie w US.

        Propaganda nie zawsze rowna sie prawdzie, Aron2004.
    • felusiak1 Towarzysz alban robi jaja 06.09.06, 21:47
      Nie wierzę, że pisze to powaznie. Dałbym sobie rekę odciać, że to podpucha.
      • doktor.alban Kolejny US-polaczek który nosa poza swoje jackowo 06.09.06, 22:58
        nie wyściubił i wyobraża sobie niewiadomo co o swoim US-fatherlandzie.
        • felusiak1 It's getting better and better 06.09.06, 23:54
          Co to jest jackowo?
          • baba_w_oknie Doktor alban przyjechal do nas 07.09.06, 00:12
            ze Szwecji na turnee uswiadamiajace.
      • niepowtarzalny4 Felusiak dales sie nabrac !!!! 07.09.06, 03:40
        ten facio co pisze te bzdety to poprostu Tomson inaczej Che Geuvera , janosik
        Tornson ITD ITD
        Ze tez dales sie tak latwo nabrac ze to ktos nowy HAHA
        To ten sam dzieciak Tomson wnuczek Zomowca ze Slupska juz w tak mlodym wieku
        wyplukali mu mozg socjalistyczna propaganda
        I nie mysl ze on sobie jaja robi ...
        Choraba nienawisci postepuje , kompleksy i brak perspektyw zyciowych takze
        Podobnie jest u evy15 i Szmundasa !!!!
        Chcialbys mowic do wlasnych dzieci po niemiecku !!!!! STRASZNE !!!!!!!!
        felusiak1 napisała:

        > Nie wierzę, że pisze to powaznie. Dałbym sobie rekę odciać, że to podpucha.
        • felusiak1 Re: Felusiak dales sie nabrac !!!! 07.09.06, 22:43
          Cholera, na stare lata wpuściłem się w szambo....

          W takim razie towarzysz alban jest chorym psychicznie dewiantem.
          Wycofuje rękę.
    • porque Re: Masowa nędza w USA. 06.09.06, 21:50
      doktor.alban napisał:
      > Spośród krajów wysoko uprzemysłowionych nigdzie niema takiego odsetka ludzi
      > żyjacych w nędzy i ubóstwie jak w USA.


      USA ma sie dobrze w przeciwienstwie do EU.
      W Europejskiej Unii pod tym wzgledem jest tragicznie.
      Jak podaje Europarlament tylko w EU-15 jest 3 miliony bezdomnych...

      "At present, 18 million Europeans (or one person in twenty) in the 15 countries
      of the European Union are denied access to reasonable housing. Of these, 3
      million are actually homeless, and 15 million are living in sub-standard and
      overcrowded housing."
      www.europarl.eu.int/charter/civil/pdf/con164_en.pdf

      Biorac statystycznie w EU-15 jest o 20% wiecej
      zyjacych w ubostwie jak w USA (statystycznie USA vs EU-15; 12,7% do 15,8%.
      Jezeli posluzymy sie liczbami to w USA jest ok 37mln. zyjacych ponizej progu
      ubostwa a w strefie euro ponad 56 mln.
      • caesar_pl Re: Masowa nędza w USA. 06.09.06, 22:30
        Bezrobotny w Unii dostaju duzo dluzej i duzo wiecej zasilku bezrobotnego niz w USA.
        To powoduje,chyba logiczne,ze wielom to wystarcza do zycia bez potrzeby szukania pracy.W USA bezrobotnemu moze wspolczuja,w Niemczech czy Danii nie.Wprowadzono by cos takiego w USA to zaraz pare milionow pracownikow McDolandsow by sie zaczelo ciezko zastanawiac,czy dalej za marne pieniadze pracowac czy za lepsze wypoczywac...
        • poddanywujasama Re: Masowa nędza w USA. 09.09.06, 01:34
          Idiotyzmy piszesz...Kto pracuje w McD? Byles w jednym z amerykanskich McD?
          Najczesciej sa to mlodzi ludzie zaraz po skonczojen szkole lub w czasie nauki
          oraz osoby starsze, najczeciej na emeryturze....Ostatnio zaczwelo tam pracowac
          troche ludzi z Mexyku.To wlasnie w USA nie wspolczuje sie bezrobtnemu, zasilek
          placi sie przez 26tyg. pozniej moga przedluzyc o natepne 13 lub nie. Kazdy zdany
          jest na siebie...Wiec odpoczywajcie sobie w Europie.....przylaczaja sie do was
          mieszkajacy tam Arabowie.....
          • caesar_pl Re: Masowa nędza w USA. 09.09.06, 09:04
            Podalem McDonald w przenosni.Chodzi o to,ze coraz wiecej ludzi pracuje w malo oplacanych stanowiskach.No i w finansowych zrodlach amerykanskich to potwierdzaja.Powstaje duzo nowych miejsc pracy ale maloplatnych.
      • doktor.alban Re: Masowa nędza w USA. 06.09.06, 22:55
        porque napisała:

        > USA ma sie dobrze w przeciwienstwie do EU.
        Z punktu widzenia złodziejskich korporacji tak, z punktu widzenia ludzi nie.

        > W Europejskiej Unii pod tym wzgledem jest tragicznie.
        > Jak podaje Europarlament tylko w EU-15 jest 3 miliony bezdomnych...
        W USA 30mln, mieszkających pod mostem lub w przyczepach.

        > Biorac statystycznie w EU-15 jest o 20% wiecej
        > zyjacych w ubostwie jak w USA (statystycznie USA vs EU-15; 12,7% do 15,8%.
        > Jezeli posluzymy sie liczbami to w USA jest ok 37mln. zyjacych ponizej progu
        > ubostwa a w strefie euro ponad 56 mln.
        Skąd ty bierzesz te brednie? Według danych OECD w UE jest dwa razy mniej ludzi
        żyjących w nędzy niż w USA. Do tego minimalne zarobki w UE są dwa razy wyższe
        niż w USA, bezrobotny w UE dostaje większy zasiłek niż wynoszą zasiłki
        niejednego w USA. Do tego takie rzeczy, typowe dla cywilizowanego państwa, jak
        bezpłatne edukcacja czy służba zdrowia, czego w USA nie uświadczysz i co jeszcze
        bardziej obniża stanrd życia w tym debilnym kraju.
        Oczywiście cały czas mówię o tej cywilizowanej "starej" UE, a nie o "nowej"
        którą powinno się przyrównywać do Meksyku i Ameryki Środkowej.
        • felusiak1 Re: Masowa nędza w USA. 07.09.06, 00:34
          towarzysz nie bierze pod uwage dopłat.
          Amerykański próg ubóstwa jest bez dopłat i kiedy stosujemy te same kryteria to
          Japonia , Niemcy, Włochy a w szczególności Francja maja wiecej ubogich niż USA.
          A jesli popatrzymy na obciazenia podatkowe to włos na głowie deba staje. W
          Belgii wynosza ponad 55% podczas kiedy w USA niespełna 30%. Zatem Belg i usowiec
          zarabiajac po powiedzmy 20 tys zostają z zupełnie innymi pieniedzmi w reku.
          Usowcowi zostaje ponad 14 tys a belgowi niecałe 9 tys. Wtedy rząd dopłac i Belg
          ma o 100 dolarów wiecej niz usowiec. I nie ma biedy w statystykach. Podobnie
          dzieje sie z bezrobotnymi. Skierowuje sie ich na kurs pisania na klawiaturze i
          na 2 miesiace wypadaja ze statystyk. Szósta część nie ujmowana w statystykach to
          przy oficjalnym 9 procentowym bezrobociu oznacza faktyczny poziom 10.5%.
          To wszystko mozna wyczytać w szczegółowych raportach (a raczej w przypisach do
          nich) publikowanych przez EU.

          No ale towarzysz alban wytyczył cel, postawił tezy i udowodnił, że wie lepiej.
          • doktor.alban Re: Masowa nędza w USA. 07.09.06, 00:50
            felusiak1 napisała:

            > towarzysz nie bierze pod uwage dopłat.
            > Amerykański próg ubóstwa jest bez dopłat i kiedy stosujemy te same kryteria to
            > Japonia, Niemcy, Włochy a w szczególności Francja maja wiecej ubogich niż USA.
            Brednie, ja nie podaję danych statystycznych poszczególnych państw, lecz opieram
            się na wyliczeniach OECD, które po zsumowaniu wszystkich dochodów i dopłat
            wyliczają ile osób żyje poniżej pewnego progu (dla krajów wysoko rozwiniętych to
            próg 11$ na dzień). Wyliczenia te są i tak na niekorzyść UE, gdyż nie
            uwzględniają sponsorowanej przez państwo edukacji czy opieki zdrowotnej.

            > A jesli popatrzymy na obciazenia podatkowe to włos na głowie deba staje. W
            > Belgii wynosza ponad 55% podczas kiedy w USA niespełna 30%. Zatem Belg i
            > usowiec
            > zarabiajac po powiedzmy 20 tys zostają z zupełnie innymi pieniedzmi w reku.
            > Usowcowi zostaje ponad 14 tys a belgowi niecałe 9 tys.
            Tyle że na ogół przyrównuje się zarobki netto, dla przeciętnego obywatela są one
            porównywalne, dysproporcje zaczynają się dopiero gdy weźmiemy pod uwagę małą
            grupę uprzywilejowanych bogaczy. Ale niezapominajmy że jankes musi jeszcze
            opłacić edukację swoich dzieci czy opiekę medyczną, no i ma też dużo mniej
            wolnego czasu.

            > Skierowuje sie ich na kurs pisania na klawiaturze i
            To najlepsze skwitowanie twojej wiedzy o kursach dokształcających, szkoda gadać
            z oszołomem który pewnie nosa poza USA nie wyściubił i wypisuje niestworzone
            brednie. Pozostań sobie dalej w błogiej nieświadomości propagandy CNN czy FOX.
            • viper39 Re: Masowa nędza w USA. 07.09.06, 01:00
              doktor.alban napisał:

              > felusiak1 napisała:
              >
              > > towarzysz nie bierze pod uwage dopłat.
              > > Amerykański próg ubóstwa jest bez dopłat i kiedy stosujemy te same kryter
              > ia to
              > > Japonia, Niemcy, Włochy a w szczególności Francja maja wiecej ubogich niż
              > USA.
              > Brednie, ja nie podaję danych statystycznych poszczególnych państw, lecz
              opiera
              > m
              > się na wyliczeniach OECD, które po zsumowaniu wszystkich dochodów i dopłat
              > wyliczają ile osób żyje poniżej pewnego progu (dla krajów wysoko rozwiniętych
              t
              > o
              > próg 11$ na dzień). Wyliczenia te są i tak na niekorzyść UE, gdyż nie
              > uwzględniają sponsorowanej przez państwo edukacji czy opieki zdrowotnej.
              >
              > > A jesli popatrzymy na obciazenia podatkowe to włos na głowie deba staje.
              > W
              > > Belgii wynosza ponad 55% podczas kiedy w USA niespełna 30%. Zatem Belg i
              > > usowiec
              > > zarabiajac po powiedzmy 20 tys zostają z zupełnie innymi pieniedzmi w rek
              > u.
              > > Usowcowi zostaje ponad 14 tys a belgowi niecałe 9 tys.
              > Tyle że na ogół przyrównuje się zarobki netto, dla przeciętnego obywatela są
              on
              > e
              > porównywalne, dysproporcje zaczynają się dopiero gdy weźmiemy pod uwagę małą
              > grupę uprzywilejowanych bogaczy. Ale niezapominajmy że jankes musi jeszcze
              > opłacić edukację swoich dzieci czy opiekę medyczną, no i ma też dużo mniej
              > wolnego czasu.
              >
              > > Skierowuje sie ich na kurs pisania na klawiaturze i
              > To najlepsze skwitowanie twojej wiedzy o kursach dokształcających, szkoda
              gadać
              > z oszołomem który pewnie nosa poza USA nie wyściubił i wypisuje niestworzone
              > brednie. Pozostań sobie dalej w błogiej nieświadomości propagandy CNN czy FOX.

              dr albin siwak zapomnial dodac ze w hameryce bija murzynow...

              czasami sie zastanawiam czy ludzie piszac takie bzdury robia to na zlosc czy
              spolecznie z siebie lubia robic osla? a moze im placa za to?

              czlowiek aby cos powiedziec o USA to nie wystarczy przeczytac paru statystyk
              trzeba tutaj przyjachac i zobaczyc jak to wszystko wyglada,
              ooo i taki szczegol wiesz jaki jest sredni zarobek w USA? poszukaj sprawdz
              dowiesz sie

              za minimalna place w USA to i pewnie studenci nie chca juz od wielu lat
              pracowac z tego co sie orientuje

              nic ide tratwe szykowac na kube czas uciekac...heheheh
          • jennifer5 Re: Masowa nędza w USA. 07.09.06, 00:57
            felusiak1 napisała:

            > towarzysz nie bierze pod uwage dopłat.
            > No ale towarzysz alban wytyczył cel, postawił tezy i udowodnił, że wie lepiej.

            Pierwszym -Towarzyszem- na tym forum jestes ty. Mielesz nieprawde jak
            zapijaczony marynarz. Swoje dane-dane udawadniaj na plenum z wlasnymi
            towarzyszami. Bieda w USA jest i nalezy sie zastanowic co zrobic zeby sie
            zmienilo, a nie udowadniac ze jest ogolne szczescie. Jestem przekonana ze masz
            okazje spotkac nacodzien ludzi ktorzy stoja na rogach z napisami "Help..." W
            kraju takim jak USA, nikt nie powinien tak stac f... Tutaj jest lezy problem,
            nie w cyferkach ktore przetwarzacie na swoim plenum partii. Naucz sie jednego
            f... ludzie zyja w realnym swiecie, w swiecie gdzie zdarza sie byc biednym.
            • felusiak1 Re: Masowa nędza w USA. 07.09.06, 01:36
              tak, stoja na rogu 55 i 5 alei i kiedy zaproponujesz zamiast gotówki kawe i
              donut to ci pusci taka wiazke, ze uszy wiedna.
              • jennifer5 Re: Masowa nędza w USA. 07.09.06, 02:30
                felusiak1 napisała:

                > tak, stoja na rogu 55 i 5 alei i kiedy zaproponujesz zamiast gotówki kawe i
                > donut to ci pusci taka wiazke, ze uszy wiedna.

                Powtarzam... naucz sie jednego f... ludzie zyja w realnym swiecie, w swiecie
                gdzie zdarza sie byc biednym i to bardzo biednym
                • felusiak1 Re: Masowa nędza w USA. 07.09.06, 03:18
                  No własnie o realnym swiecie pisze. Róg 55-tej i 5-tej alei to sypialnia
                  bezdomnych boomów, którzy na propozycję sniadania z kawą puszczaja proponentowi
                  wiazkę niewybrednych inwektyw. As real as it gets.
            • wujekjurek Re: Masowa nędza w USA. 07.09.06, 16:32
              jennifer5 napisała:

              > Jestem przekonana ze masz
              > okazje spotkac nacodzien ludzi ktorzy stoja na rogach z napisami "Help..." W
              > kraju takim jak USA, nikt nie powinien tak stac

              Nie powinien, masz rację. Ale co z nimi zrobić? Siłą ciągnąć do przytułku?
              Uciekają.
              • jennifer5 Re: Masowa nędza w USA. 07.09.06, 17:03
                wujekjurek napisał:

                > Nie powinien, masz rację. Ale co z nimi zrobić? Siłą ciągnąć do przytułku?
                > Uciekają.

                Jest powod dlaczego oni stoja na rogu a Ty nie. Jesli nie wiesz co z tym
                zrobic, nie szukasz rozwiazania i nie robisz nic oznacza to ze jestes gorszy od
                nich. Obowiazkiem ludzi ktorym sie powiodlo jest zajac sie tymi ktorym sie nie
                powiodlo, tym roznimy sie od zwierzat ze slabszych nie zostawiamy wlasnemu
                losowi i ich nie pozeramy. Mozesz mi wierzyc ze 80% z tych proszacych to ofiary
                systeu i cywilizacji, to w pewnym sensie ofiary naszego powodzenia, jak to
                mowia "cos za cos". Uwazajac sie za ludzi swiatlych powinnoismy sobie z tego
                zdawac sprawe, mamy bajeczne pieniadze zeby mordowac pozagranicami, nie mamy
                pieniedzy zeby zajac sie tymi ktorzybyli slabsi i nie dali rady a sa czescia
                naszego spoleczenstwa. Nie tak to powinno wygladac.

                ps: ci stojacy na rogach to coraz czesciej byli zolnierze z wojny w Iraku.
                Czyzby na zasadzie "murzyn zrobil swoje, murzyn moze odejsc"?
                • wujekjurek Faceci na rogach ulic. 07.09.06, 23:35
                  jennifer5 napisała:

                  > wujekjurek napisał:
                  >
                  > > Nie powinien, masz rację. Ale co z nimi zrobić? Siłą ciągnąć do przytułku
                  > ?
                  > > Uciekają.
                  >
                  > Jest powod dlaczego oni stoja na rogu a Ty nie.
                  >

                  Tak, wiem jakie są powody: trudne dzieciństwo, do szkoły pod górę, mamusia nie
                  kochała, tatuś pił i puszczał bąki przy stole, dzieci w skole się z niego
                  śmiały, Bush rządziw Białym Domu itp. Ale na pewno, na pewno nie takie, że
                  facet był przez całe życie leniem, nygusem, co zarobił to przepuścił, grał w
                  karty i pił gorzałkę. Oczywiście nie możemy nawet teoretycznie wziąść pod uwagę
                  takiej możliwości, że nygus żebrzący na rogu ulicy jest przynajmniej w jakiejś
                  części odpowiedzialny za swój marny los.
                  • jennifer5 Re: Faceci na rogach ulic. 08.09.06, 10:09
                    wujekjurek napisał:

                    > Tak, wiem jakie są powody: trudne dzieciństwo, do szkoły pod górę, mamusia
                    nie kochała, tatuś pił i puszczał bąki przy stole, dzieci w skole się z niego
                    > śmiały, Bush rządziw Białym Domu itp.

                    poczytaj statystyki ilu powraca z tych bandyckich najazdow chorych na umysle.
                    Sadzisz ze to wina pijacego tatusia czy narkotyzujacego sie pycha i
                    klamstwem 'foca'?
                    • wujekjurek Re: Faceci na rogach ulic. 08.09.06, 14:43
                      To ciekawe, mój ojciec też był na wojnie (IIWŚ) i paru wujków, mam w pracy
                      kolegę Amerykanina weterana z Wietnamu, drugi kolega jest w Army Reserve i
                      właśnie odbywa swoją działkę w Iraku. Znałem kilku panów, którzy po wojnie
                      zostali wywiezieni gdzieś za Ural, bo w czasie wojny byli członkami "bandyckiej
                      organizacji" AK. Żaden z wyżej wymienionych nie miał oznak choroby
                      psychicznej, jeden z nich był profesorem UW.

                      Znałem też w Polsce paru meneli, ludzi urodzonych już po wojnie. Ale ich
                      menelstwo wynikało z dziwnego zamiłowania do siwuchy.
                      • jennifer5 Re: Faceci na rogach ulic. 08.09.06, 17:27
                        wujekjurek napisał:

                        > To ciekawe, mój ojciec też był na wojnie (IIWŚ) i paru wujków, mam w pracy
                        > kolegę Amerykanina weterana z Wietnamu, drugi kolega jest w Army Reserve i
                        > właśnie odbywa swoją działkę w Iraku. Znałem kilku panów, którzy po wojnie
                        > zostali wywiezieni gdzieś za Ural, bo w czasie wojny byli
                        członkami "bandyckiej
                        >
                        > organizacji" AK. Żaden z wyżej wymienionych nie miał oznak choroby
                        > psychicznej, jeden z nich był profesorem UW.
                        >
                        > Znałem też w Polsce paru meneli, ludzi urodzonych już po wojnie. Ale ich
                        > menelstwo wynikało z dziwnego zamiłowania do siwuchy.

                        W takim razie wniosek jest bardzo prosty,... zyjemy wujek na dwuch roznych
                        Planetach. Twoja jest lepsza, gratuluja.
                        • wujekjurek Re: Faceci na rogach ulic. 08.09.06, 19:17
                          jennifer5 napisała:

                          >
                          > W takim razie wniosek jest bardzo prosty,... zyjemy wujek na dwuch roznych
                          > Planetach. Twoja jest lepsza, gratuluja.
                          >
                          >

                          Chyba masz rację, żyjemy w różnych światach.
        • caesar_pl Re: Masowa nędza w USA. 07.09.06, 01:41
          Bzdury z tymi wysokimi podatkami w Unii.Wysokie sa dla zarabiajacych setki tysiacy euro na rok.Zarabiajacy przecietnie ,powiedzmy do 30 000 euro jako glowny zywiciel czyli w Niemczech z klasa podatkowa 3 placi 5,5% podatku a przy 50 000 euro 14%.Zarabiajacy na tej klasie 20 000 euro nie placi zadnego podatku.
          Teraz nasuwa sie pytanie,czy ubezpieczenie rentowe,medyczne,opieke na starosc,podatek na kosciol obowiazkowe przez kazdego placone to kara ....? Wysokie sa podatki maksymalne,ale i tak USA wyprzedaz wiekszosc krajow unii w nieznacznym stopniu.
          • de_oakville Masowe bogactwo w Korei Polnocnej 07.09.06, 03:10
            Z zachodniego wybrzeza USA zdesperowani nedzarze wyruszaja juz pewnie na trawach
            przez ocean, zeby dotrzec do "ziemi obiecanej", czyli kwitnacej i plynacej
            "mlekiem i miodem" Korei Pn. Jeszcze wieksze tlumy przedzieraja sie na poludnie
            do Meksyku, ktorego rzad wzmocnil ostatnio posterunki graniczne, aby kraj nie
            pekl w szwach, gdy zwali sie tam 300 mln imigrantow z polnocy. Typowe "obracanie
            kota ogonem". Propaganda jak za najlepszych stalinowskich czasow. "Papier
            wszystko przyjmie", "glosnik wszystko powtorzy", "wyprany mozg wszystko
            wchlonie". Jak nie z glupoty to ze strachu.
            • felusiak1 Tylko stonki brakuje 07.09.06, 03:24
              Zawsze zachodziłem w głowe czy zrzucali ja luzem na zywca czy na spadochronach?
              • j-k Europa pod parasolem ochronnym USA 07.09.06, 06:49
                Zyla sobie spokojnie lat kilkadziesiat...
                Ta zabawa juz sie jednak konczy...
                Gdy sie chce wybic na NIEPODLEGLOSC - to trzeba pamietac o jej kosztach...

                Ta droga - raz jeszcze pozdrowienia dla AMERYKI - ze placila za nasza wolnosc.
              • jennifer5 Re: Tylko stonki brakuje 07.09.06, 17:05
                felusiak1 napisała:

                > Zawsze zachodziłem w głowe czy zrzucali ja luzem na zywca czy na
                spadochronach?

                czemu klamiesz ze "zachodziles w glowe"?
          • felusiak1 Re: Masowa nędza w USA. 07.09.06, 03:22
            nie wstydzisz sie cezat bzdety wypacać?
            Wszystkie podatki weż pod uwage i jesli uznajemy ze statystyki OECD sa
            miarodajne to niestety nie masz racji. Podatki w USA są daleko nizsze niz w
            krajach Unii.
            Rozbudowany system socjalny kosztuje krocie.
            • niepowtarzalny4 Daj se siana biedo Tomson 07.09.06, 03:42
              Ten facio co pisze te bzdety to poprostu Tomson inaczej Che Geuvera , janosik
              Tornson ITD ITD
              Ze tez dales sie tak latwo nabrac ze to ktos nowy HAHA
              To ten sam dzieciak Tomson wnuczek Zomowca ze Slupska juz w tak mlodym wieku
              wyplukali mu mozg socjalistyczna propaganda
              I nie mysl ze on sobie jaja robi ...
              Choraba nienawisci postepuje , kompleksy i brak perspektyw zyciowych takze
              Podobnie jest u evy15 i Szmundasa !!!!
              Chcialbys mowic do wlasnych dzieci po niemiecku !!!!! STRASZNE !!!!!!!!
              felusiak1 napisała:
            • caesar_pl Re: Masowa nędza w USA. 07.09.06, 05:58
              Nie wstydze sie,Bo to co podalem mozna sprawdzic:
              www.kgo.de/steuerrechner.html
              A po za tym co znaczy w Europie?W Danii czy Polsce albo Szwajcarii?Chodzi o podatek czy to co sie z pensji odciaga np. rente czy lekarza?Albo chodzi o maksymalne stawki
              podatku od dochodow?Niemcy maja 42% a USA 37,5%.
              www.jjahnke.net/index_files/12008.gif
              • abstrakt2003 A co z VAT? 09.09.06, 08:44
                Biedaczyno weź pod uwagę całość obciążeń fiskalnych i para fiskalnych!
                =======================================================================
                Tomson jak tak z tym wyzyskiem? Ile płacisz pracownikom sezownowym w knajpie
                dziatków którą prowadzisz? Czy zarejestrowałeś ich? Zapłaciłeś podatki i
                składki WYZYSKIWACZY!?
                • caesar_pl Re: A co z VAT? 09.09.06, 09:07
                  Wiem ,wiem tzw sales tax - w Chicago VAT wynosi 9%.
                  en.wikipedia.org/wiki/Sales_tax
                  abstrakt2003 napisał:

                  > Biedaczyno weź pod uwagę całość obciążeń fiskalnych i para fiskalnych!
                  > =======================================================================
                  > Tomson jak tak z tym wyzyskiem? Ile płacisz pracownikom sezownowym w knajpie
                  > dziatków którą prowadzisz? Czy zarejestrowałeś ich? Zapłaciłeś podatki i
                  > składki WYZYSKIWACZY!?
    • v.c Akto ci zabrania w stanach byc bogaczem? 07.09.06, 03:47
      Jeszcze w tym kraju nie spotkalem pracowitego czlowieka ktory zyje w nedzy.
      W Polsce to jednak wiekszosc:-)
      • doktor.alban Nie chodzi o mnie czy o ciebie, chodzi o całość 07.09.06, 16:23
        społeczeństwa, które w USA jest najbiedniejsze spośród krajów wysoko
        uprzemysłowionych. Problemami osobistymi piszących zajmują się inne fora.
        Ustosunkuj się do tematu wątku albo zamilknij i nie spamuj.

        v.c napisał:

        > Jeszcze w tym kraju nie spotkalem pracowitego czlowieka ktory zyje w nedzy.
        Pewnie wogóle nie spotkałeś pracowitego człowieka, bo obracałeś się wśród
        nierobów pałających się zarządzaniem. Owszem są inżynierowie, którzy żeczywiście
        dość ciężko pracują i zarabiają uczciwe pieniądze, ale ich praca nie jest tak
        ciężka jak praca żyjących w nędzy robotników.

        > W Polsce to jednak wiekszosc:-)
        Polska to Meksyk Europy, więc nie ta skala porównawcza. W takich krajach ludzie
        harują jak woły za psi grosz by w UE czy USA coniektórzy pławili się w bogactwie.
        • wujekjurek Re: Nie chodzi o mnie czy o ciebie, chodzi o cało 07.09.06, 16:30
          A co powiesz o moich kolegach, którzy tu prowadzą swoje małe firmy home
          improvement? Ciężko pracują, to prawda ale zarabiają duuuuże pieniądze.
        • jennifer5 Re: Nie chodzi o mnie czy o ciebie, chodzi o cało 08.09.06, 09:58
          doktor.alban napisał:

          > Pewnie wogóle nie spotkałeś pracowitego człowieka, bo obracałeś się wśród
          > nierobów pałających się zarządzaniem.

          'Zarzadzanie' jest o wiele ciezsza praca ja kopanie lopata. Lopata kopac moze
          kazdy, chodzi o to zeby kopac z sensem.
          • wujekjurek Re: Nie chodzi o mnie czy o ciebie, chodzi o cało 08.09.06, 14:46
            Mój Boże, zgadzam się z Dżenniferką!!! Zupełnie nie rozumiem dlaczego w
            umysłach niektórych ludzi uczciwa praca kojarzy się wyłącznie z kopaniem rowów.
    • kecawy Byłem lecz nie widziałem 07.09.06, 13:03
      Zasmucony swoją kiepską spostrzegawczością kecaw
      • doktor.alban Nie przejmuj się. 07.09.06, 16:26
        kecawy napisał:

        > Zasmucony swoją kiepską spostrzegawczością kecaw
        USA ma powierzchnie blisko 10mln km^2 i ponad 300mln populacji. Niemożliwym jest
        poznać jak żyją ludzie we wszystkich zakątkach tego kraju. Tym bardziej że
        człowiek dobrze sytuowany raczej nie marzy by podczas wizyty w USA poznać
        dzielnice nędzy.
        • j-k bylem w dzielnicach nedzy w San Diego 07.09.06, 17:07
          doktor.alban napisał:
          Tym bardziej że
          > człowiek dobrze sytuowany raczej nie marzy by podczas wizyty w USA poznać
          > dzielnice nędzy.

          Wygladaja 5 razy lepiej - niz pobliskie dzielnice nedzy w Meksyku w Tijuana.
          kazdy nedzarz w USA ma wode, elektrycznosc i kanalizacje :)))
          jesli tylko chce :)))
          • doktor.alban Re: bylem w dzielnicach nedzy w San Diego 07.09.06, 17:16
            j-k napisał:

            > Wygladaja 5 razy lepiej - niz pobliskie dzielnice nedzy w Meksyku w Tijuana.
            Wyraźnie zaznaczyłem że przyrównuję w moim wątku USA do krajów wysoko
            uprzemysłowionych, czy według ciebie USA się do nich zalicza?

            > kazdy nedzarz w USA ma wode, elektrycznosc i kanalizacje :)))
            Ci co mieszkają pod mostami lub w przyczepach nie mają takiego "luksusu".
            A to że w USA żyje się lepiej niż w krajach niewolonych i rozkradanych przez
            US-koncerny to chyba logiczne.
            • j-k Re: bylem w dzielnicach nedzy w San Diego 07.09.06, 17:20
              W USA, biedaku, jak nie masz gdzie mieszkac, a juz nie chcesz dalej spac
              pod mostem, to mozesz sie zglosic do County Sherifa i da credit na 100 US $,
              zebys sobie kupil uzywana przyczepe campingowa :)

              gdy masz "green card" - rzecz jasna :)
    • polani Re: Masowa nędza w USA. 08.09.06, 07:06
      o bogastwo w polsce....
      • doktor.alban Re: Masowa nędza w USA. 08.09.06, 12:33
        polani napisał:

        > o bogastwo w polsce....
        Polska to pachołek jankesów i wróg Europy i Rosji, dlatego nigdy nie będzie bogata.
        • wujcio44 Re: Masowa nędza w USA. 08.09.06, 12:36
          doktor.alban napisał:
          > Polska to pachołek jankesów i wróg Europy i Rosji, dlatego nigdy nie będzie bog
          > ata.

          To chyba Rosja jest wrogiem Rosji i pachołkiem jankesów bo też nigdy nie będzie
          bogata.
        • felusiak1 Ta Polska to ma zawsze pod wiatr 09.09.06, 04:41
          Była biedna bedac pachołkiem Rosji i wrogiem USA. Wszyscy mówili, ze trzeba
          zrobic zwrot o 180 stopni i tak sie stało. No i znowu biedna. To może pozyczyć
          od Rosji i spłacic jankesów? Wtedy Rosja bedzie z przymusu przyjacielem a
          jenkesów olejemy.
          Towarzysz alban to ma dar przekonywania.
    • ossey Re: Przesadzasz ale to odwieczny spor 09.09.06, 08:30
      miedzy prawdziwa lewica a prawica...jak dzielic dochod narodowy. Zreszta nie
      chodzi tylko o dochod ale i o kontrole gospodarki. Model amerykanski jest bliski
      liberalom i konserwatystom ...europejski socjalistom.
      Nie wiem czy ktos na swiecie jest wstanie jednoznacznie ocenic ktory jest
      lepszy...na pewno amerykanski bardziej sprzyja gospodarce...europejski ma
      znacznie wiecej pierwiastkow socjalnych i opiekunczych.
      Z punktu widzenia strategicznych zalozen panstwa moze amerykanski jest lepszy
      ale dla szarego obywatela na pewno europejski bo gwarantuje poczucie
      bezpieczenstwa...przynajmniej te minimum.
    • abstrakt2003 ciekawe dlaczego do tego piekła 09.09.06, 08:39
      wszycy walą drzwiami i oknami a nikt nie ucieka z tamtąd?
      =============================================================
      Nie powtarzaj bredni!
      • de_oakville W USA marnotrawstwo? 09.09.06, 12:30
        doktor.alban napisal:

        >Mimo takiego marnotrawienia globalnie rozkradanych środków i niszczenia
        >środowiska naturalnego, USA nie jest w stanie zapewnić swoim obywatelom
        >poziomu życia na poziomie krajów wysoko uprzemysłowionych.

        Pamietam, ze na pytanie jednego ze studentow "w jakich krajach jest najlepsze
        wykorzystanie surowcow" czyli najmniejsze marnotrawstwo) nasz wykladowca
        odpowiedial: "w USA i w Szwecji". Rzecz dziala sie w Polsce, w latach 70-tych za
        czasow Gierka. Ogromne marnotrawstwo panowalo wtedy natomiast w kraju nad Wisla.
        Na przyklad na budowie, jakis "chlopo-robotnik" turlal beczke z olejem napedowym
        z jednego miejsca w drugie. Bez zakretki, ktora gdzies mu sie zapodziala. Tak
        wiec za kazdym obrotem beczki czesc jej zawartosci chlustala i wsiakala w
        piasek. Dziennikarz, ktory to widzial i opisal w swoim artykule, uzyl zwrotu
        "sial dolary" w stosunku do aktywnosci zawodowej owego "chlopo-robotnika".
        W USA za cos podobnego facet nie tylko wylecialby z pracy, ale prawdopodobie nie
        dostal by zadnej innej i skonczyl "pod mostem".

        Czytalem, ze w bylej NRD, niemieccy pracownicy jednego z lotnisk (chyba
        Schönefeld) czesto z przerazeniem patrzyli jak podczas tankowania radzieckich
        samolotow pasazerskich ich piloci i inni ludzie z obslugi palili sobie beztrosko
        papierosy wbrew oczywistemu zakazowi.

        Lecialem kiedys samolotem Tureckich Linii Lotniczych z Istambulu do Zurychu. W
        samolocie obowiazywal zakaz palenia. Wybralem sie do toalety w ogonie samolotu.
        Zobaczylem w poblizu niemal cala zaloge: stewardessy i stwardzi rozmawiali sobie
        beztrosko w chmurach dymu tytoniowego - wszyscy palili.

        Nie chcialbym przez to powiedziec iz mysle, ze Slowianie lub Turcy sa z natury
        mniej wrazliwi na marnotrawstwo i na poczucie bezpieczenstwa niz na przyklad
        Niemcy, choc niestety wszystko na to wskazuje. Takze zwrot "czas to pieniadz"
        pochodzi chyba z jezyka angielskiego ("time is money"). Biala ludnosc Ameryki
        jest (w kazdym razie byla do II-giej wojny swiatowej) w najwiekszym stopniu
        pochodzenia brytyjskiego (gdzie "time is money") i niemieckiego (gdzie bardzo
        nie lubia marnotrawstwa). Slyszalem nawet, ze gdyby Anglikow, Szkotow,
        Iralndczykow i Walijczykow liczyc odzielnie, to okazalo by sie, ze najwiecej
        bialych Amerykanow jest pochodzenia niemieckiego. Na poczatku istnienia
        USA rozwazano nawet projekt, aby jezykiem urzedowym kraju byl nie angielski
        tylko niemiecki. Te grupy etniczne bialej ludnosci wywarly najwiekszy wplyw na
        charakter kraju. Charakter Amerykanow jest oczywiscie inny niz Europejczykow ze
        wzgledu na inne warunki historyczne, geograficzne, klimatyczne i inne. Ale pewne
        cechy zakodowane w genach pozostaja te same. A zatem mowienie o "amerykanskim
        marnotrawstwie" brzmi dla mnie jak rozmowa podsluchana pod oknem "domu wariatow".

        Ale niezaleznie od tego przeczytalem w jakiejs ksiezce sprzed lat napisanej
        przez polskiego autora, "Ameryka jest dumna, ze marnuje wiecej energii
        elektrycznej niz produkuje jej cala Japonia"

        I w co tu wierzyc?
        • che.guevara Re: W USA marnotrawstwo? 09.09.06, 13:41
          de_oakville napisał:

          > Pamietam, ze na pytanie jednego ze studentow "w jakich krajach jest najlepsze
          > wykorzystanie surowcow" czyli najmniejsze marnotrawstwo) nasz wykladowca
          > odpowiedial: "w USA i w Szwecji". Rzecz dziala sie w Polsce, w latach 70-tych za
          > czasow Gierka.
          Czyli wtedy kiedy Arabowie podkręcili im kurki i zmusili ich by trochę
          przystopowali z marnotrastwem ropy. Ale i tak porównaj sobie ile benzyny spalały
          amerykańskie kolubryny a ile normalne samochody z Europy czy Azji. Do tego
          dochodzi największe w świecie marnotrawienie energii elektrycznej.
    • che.guevara Gdyby w Polsce były dysproporcje w zarobkach 09.09.06, 13:37
      takie jak w USA, to w wielu częściach kraju dochodziłoby do klęsk głodu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka