Dodaj do ulubionych

Amerykanscy badacze

08.09.06, 15:25
"Seit einem Jahr forscht General Electric in Garching bei München - im
Vorgarten des deutschen Konkurrenten Siemens. Der US-Konzern hat damit den
Kampf um die besten Forscher eröffnet. "

Od roku GE prowadzi prace badawcze w Garching pod Monachium - pod nosem
Niemieckiego konkurenta Siemensa. Ammerykanski koncern wypowiada w ten sposob
walke o najlepszych badaczy.


Karsten Hiltawsky ist einer dieser "besten Köpfe", von denen GE-Chef Immelt
gesprochen hat. Der heute 31jährige Forscher hatte bereits einen
medizinischen und einen ingenieurwissenschaftlichen Doktortitel, bevor er 30
Jahre alt wurde. Jetzt steht er am 3-Tesla, ...

Karsten Hiltawsky jest jedna z najtezszych glow, o ktorych mowil szef General
Electric, Immelt.
31dno letni dzisiaj badacz mial juz przed trzydziestka doktoraty z medycyny i
nauk inzynierskich.
Teraz pracuje przy Tesli ...

www.wams.de/data/2005/10/09/786464.html

Od siebie dodam, ze chloppak studiowal medycyne i informatyke rownolegle i
obydwa kierunki skonczyl z wyroznieniem.
Nastepnie przygotowal rownolegle doktoraty w obu kierunkach
i obydwa tytuly doktorskie otrzymmal rowniez z wyroznieniem.

Tacy juz sa zdolni ci amerykanscy badacze ze slaska.
Obserwuj wątek
    • wujcio44 Re: Amerykanscy badacze 08.09.06, 15:43
      schlagbaum napisał:
      > Od roku GE prowadzi prace badawcze w Garching pod Monachium - pod nosem
      > Niemieckiego konkurenta Siemensa. Ammerykanski koncern wypowiada w ten sposob
      > walke o najlepszych badaczy.

      Zupełnie bez sensu. Najlepszych naukowców mają Amerykanie u siebie na miejscu.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=48251346
      • felusiak1 Niemieccy badacze 08.09.06, 16:44
        To bardzo ciekawe podejscie do tematu.
        Siemens ma swoje laboratoria w USA a tam pracują niemieccy badacze o nazwiskach
        jak Smith i Johnson. Podobnie Beyer, Novartis i setki nimieckich firm.
        Wynika z tego, że amerykanie kradną w Niemczech będąc okradanymi w USA.
        Sami złodzieje.
        Tak na marginesie, czy nie lepiej byłoby wyzdrowieć?
        • schlagbaum Re: Niemieccy badacze 08.09.06, 17:54
          felusiak1 napisała:

          > To bardzo ciekawe podejscie do tematu.
          > Siemens ma swoje laboratoria w USA a tam pracują niemieccy badacze o
          nazwiskach
          > jak Smith i Johnson. Podobnie Beyer, Novartis i setki nimieckich firm.
          > Wynika z tego, że amerykanie kradną w Niemczech będąc okradanymi w USA.
          > Sami złodzieje.

          Nic nie zrozumiales phallusiak ale niczego innego sie nie spodziewalem.
          Kombinuj dalej. Czysem nawet slepej kurze udaje sie znalezc ziarko.



          > Tak na marginesie, czy nie lepiej byłoby wyzdrowieć?


          Byloby ale sam juz sobie nie dasz rady.
          Odwiedz lekarza.
          • felusiak1 Re: Niemieccy badacze 08.09.06, 22:31
            szlakbałm napisał:
            > Nic nie zrozumiales phallusiak ale niczego innego sie nie spodziewalem.
            ==========================================================================
            Zrozumiałem robaczku i to nawet z grubymi niuansami.
            Nawet odpisałem ci w podobnym duchu ale niestety omineło cie, albo odbiło sie od
            musku i spadł na podłogę.
            • schlagbaum Re: Niemieccy badacze 09.09.06, 12:20
              felusiak1 napisała:

              > szlakbałm napisał:
              > > Nic nie zrozumiales phallusiak ale niczego innego sie nie spodziewalem.
              > ==========================================================================
              > Zrozumiałem robaczku i to nawet z grubymi niuansami.
              > Nawet odpisałem ci w podobnym duchu ale niestety omineło cie, albo odbiło sie
              od musku i spadł na podłogę.
              >
              >
              >


              Goowvno rozumiesz , phallusiak.

              Watek zostal otwarty jako odpowiedz na kilka innych takich jak "amerykanie
              znowu pierwsi" czy podobnie, otwieranych przez jakiegos matola, ktorego nika
              nie pamietam.

              Dzisiaj znaczacym postepem stoja znakomicie wyposazone laboratoria z
              najlepszymi na swicie specjalistami i co sie z tym wiaze- duze pieniadze.

              Pozwolic sobie na takie wydatki moga tylko nieliczni.

              Na kazde nowe "amerykanskie" czy "europejskie" odkrycie pracuja ludzie ze
              wszystkich stron swiata i zatrudniani sa w calym swiecie.
              Ojcow znaczace odkrycia maja mnostwo ale firmuje je zwykle kiedys ktos kto
              pozniej nadstawi piers po order. Nie zawsze a nawet rzadko jest to ktos kto ma
              najwiekszy udzial w tym odkryciu.

              Tak jest wszedzie na swiecie dlatego pokrzykiwanie kto jest znowu pierwszy czy
              najlepszy jest smieszne.
              Oznaczac ono moze co najwyzej kto prace finansowal. Nie mniej i nie wiecej.

              O kradziezach czy innych pie..ch, o ktorych pisales wyzej moze myslec tylko
              ktos tak dokladnie pokopany jak ty.
              Przypuszczam, ze u ciebie to wplyw twojego otoczenia.
              Z jakim przestajesz...

              Pomysl o zmianie, Moze nie jest jeszcze zbyt pozno.

              PS


              Mnie cieszy bardziej wskazywanie udzialu w pracach genialnych Polakow, ktorych
              nie brakuje niz zachwyty nad tym, ze znowu "amerykanie byli pierwsi"
              Rozumiem, ze dla ciebie jest niezrozumiale ale wynika to z tego. ze ja w
              przeciwienstwie do ciebie jestem Polakiem



              >
              • felusiak1 Re: Niemieccy badacze 09.09.06, 14:19
                umiłowany szlakbałmie, to jest dokładnie to co napisałem a czego ty nie
                zrozumiałeś. Twoja intencja był wykazanie, że amerykańskie wynalazki tak
                naprawde nie sa amerykańskie, gdyż sa dziełem .... "ślazaków".
                Nie bez kozery dałem przykład Novartis, który zupełnie niedawno otworzył w New
                Jersey swoja siedzibę, laboratoria i zatrudnił tysiace bardzo madrych ludzi.
                Wbrew twoim wyobrażeniom, ja doskonale wiem jak to działa i kto za co płaci.
                Dlatego nie wypacam bzdetów o amerykańskich wynalazkach i wyzszości Airbusa nad
                Boeingiem. To ty masz te ciągłą chec wykazania niższości, ułomności i głupoty
                amerykanów. Spróbuj szyć cieńszymi nićmi.
                PS. Domy tu są z tektury i słupy psują krajobraz. Wszyscy pracuja za minimalna
                stawke włacznie z tymi mądrymi w Novartis.
                • schlagbaum Re: Niemieccy badacze 09.09.06, 14:44
                  felusiak1 napisała:

                  > umiłowany szlakbałmie, to jest dokładnie to co napisałem a czego ty nie
                  > zrozumiałeś. Twoja intencja był wykazanie, że amerykańskie wynalazki tak
                  > naprawde nie sa amerykańskie, gdyż sa dziełem .... "ślazaków".



                  Nie krec phallusiak.
                  Pisales o "kradziezach"
                  Czy ty sam siebie nigdy nie czytasz ?

                  . To ty masz te ciągłą chec wykazania niższości, ułomności i głupoty
                  > amerykanów. Spróbuj szyć cieńszymi nićmi.
                  > PS. Domy tu są z tektury i słupy psują krajobraz. Wszyscy pracuja za minimalna
                  > stawke włacznie z tymi mądrymi w Novartis.


                  Cos mi sie zdaje, ze masz jakies kompleksy.

                  Czy tak nie jest ?
                  >
                  • felusiak1 Re: Niemieccy badacze 09.09.06, 14:56
                    Tak pisałem o "kradzieżach" w pewnym kontekscie, którego ty nie zrozumiałeś.
                    Przecież to ty w zawoalowany sposób zarzucasz amerykanom drenaz mózgów.
                    To ty pisząc o amerykańskich naukowcach, ślazakach imputujesz kradzież nie
                    wypowiadajac tego słowa. Naprawde myslisz, ze jesteś w stanie ukryć swoję intencje?
                    • schlagbaum Re: Niemieccy badacze 09.09.06, 17:50
                      felusiak1 napisała:

                      imputujesz kradzież nie
                      > wypowiadajac tego słowa. Naprawde myslisz, ze jesteś w stanie ukryć swoję
                      intencje?

                      Tak myslalem Watsonie ale nie wzialem pod uwage, ze przed toba nic sie nie
                      ukryje.


                      Ty jestes dzisiaj na jakichs prochach czy co sie z toba dzieje ?
                      • poddanywujasama Re: Niemieccy badacze 11.09.06, 02:15
                        Wiecej faktow a mniej b.s....Jednak boli, ze Europka w dalszym ciagu z tylu.
                        Prawda?
    • kapitalizm1 Re: Amerykanscy badacze 08.09.06, 18:35
      ...nastepny co nie wie, ze USA to kraj imigrantow,

      oprocz czerwonoskorych (Indian) wszyscy sa tu przyjezdnymi lub ich potomkami,

      rowniez ci glupi, biedni, tlusci, zdolni i tumany,


      MYSL.
      • schlagbaum Re: Amerykanscy badacze 08.09.06, 20:19
        kapitalizm1 napisał:

        > ...nastepny co nie wie, ze USA to kraj imigrantow,
        >
        > oprocz czerwonoskorych (Indian) wszyscy sa tu przyjezdnymi lub ich potomkami,
        >
        > rowniez ci glupi, biedni, tlusci, zdolni i tumany,


        A co to ma wspolnego z tym watkiem ?
        Rozumiesz co czytasz czy masz potrzebe napisania czego kolwiek ?


        >
        >
        > MYSL.

        Wez to sobie do serduszka, pajaczku.
        • kapitalizm1 Re: Amerykanscy badacze 08.09.06, 20:38
          schlagbaum napisał:

          > kapitalizm1 napisał:
          >
          > > ...nastepny co nie wie, ze USA to kraj imigrantow,
          > >
          > > oprocz czerwonoskorych (Indian) wszyscy sa tu przyjezdnymi lub ich potomk
          > ami,
          > >
          > > rowniez ci glupi, biedni, tlusci, zdolni i tumany,
          >
          >
          > A co to ma wspolnego z tym watkiem ?
          > Rozumiesz co czytasz czy masz potrzebe napisania czego kolwiek ?
          >




          schlagbaum napisał:

          "...Tacy juz sa zdolni ci amerykanscy badacze ze slaska...."


          - a to kto napisal, swiety Alojzy?

          wyraziles zdziwienie, ze amerykanscy uczeni moga pochodzic ze Slaska...


          pamietaj, ze USA to nie jest miejsce tylko stan umyslu....it's not a place,
          it's a state of MIND!

          • schlagbaum Re: Amerykanscy badacze 08.09.06, 20:44
            kapitalizm1 napisał:

            > schlagbaum napisał:
            >
            > > kapitalizm1 napisał:
            > >
            > > > ...nastepny co nie wie, ze USA to kraj imigrantow,
            > > >
            > > > oprocz czerwonoskorych (Indian) wszyscy sa tu przyjezdnymi lub ich
            > potomk
            > > ami,
            > > >
            > > > rowniez ci glupi, biedni, tlusci, zdolni i tumany,
            > >
            > >
            > > A co to ma wspolnego z tym watkiem ?
            > > Rozumiesz co czytasz czy masz potrzebe napisania czego kolwiek ?
            > >
            >
            >
            >
            >
            > schlagbaum napisał:
            >
            > "...Tacy juz sa zdolni ci amerykanscy badacze ze slaska...."
            >
            >
            > - a to kto napisal, swiety Alojzy?
            >
            > wyraziles zdziwienie, ze amerykanscy uczeni moga pochodzic ze Slaska...
            >
            >
            Dalej nie wiem co ma wspolnego praca w amerykanskiej firmie pod Monachium
            (nie jestem pewien czy o tym wiesz ale Monachium nie jest miastem w usa )
            z faktem, ze usa sa krajem imigrantow.

            Potrfisz to jakos wyjasnic ?
            • thannatos Re: Amerykanscy badacze 08.09.06, 21:47
              schlagbaum napisał:

              > (nie jestem pewien czy o tym wiesz ale Monachium nie jest miastem w usa )

              Ja mysle, ze w USA jest kilka Monachiow. :)

              Niedawno slyszalem o pewnym Brytyjczyku, ktory kupowal w USA bilet powrotny do
              Manchesteru. Kupil, a jakze. Tylko nie za bardzo mu pasowalo, ze przesiadka
              (gdziestam w USA) odbyla sie w dziwnie prosty sposob jak na lot
              miedzynarodowy... okazalo sie, ze pani sprzedala mu bilet do Manchester w
              MASSACHUSETTS.

              :))))))))))
              • schlagbaum Re: Amerykanscy badacze 08.09.06, 22:16
                thannatos napisał:

                >
                > Ja mysle, ze w USA jest kilka Monachiow. :)
                >
                > Niedawno slyszalem o pewnym Brytyjczyku, ktory kupowal w USA bilet powrotny do
                > Manchesteru. Kupil, a jakze. Tylko nie za bardzo mu pasowalo, ze przesiadka
                > (gdziestam w USA) odbyla sie w dziwnie prosty sposob jak na lot
                > miedzynarodowy... okazalo sie, ze pani sprzedala mu bilet do Manchester w
                > MASSACHUSETTS.

                To bardzo amerykanska historyjka.

                Wracajac do Monachium to zupelnie mozliwe, ze jest ich kilka w usa ale mimo
                wszystko znalezienie Garching bei München bedzie trudne nawt w karaju
                nieograniczonych mozliwosci ale ograniczonych ....kapitalizmow.
                >
                > :))))))))))
                • j-k Ibrahim-szlagbaum od czasu,gdy nie jestem w reichu 08.09.06, 22:22
                  ibrahim-sch napisal :
                  nawet w kraju nieograniczonych mozliwosci ale ograniczonych ....kapitalizmow.


                  Ibrahim-Sch...
                  z radoscia czytam twoje uwagi o ograniczeniu kapitalizmu w tymze Reichu :)))
                  mnie to juz nie szkodzi :)
    • superspec Jak tak zdolni Slązacy to niech zakładają państwo. 08.09.06, 19:02
      Jeżeli chodzi o mnie. Droga wolna.:)
      • superspec W ramach Unii Europejskiej. Oczywiscie.:) 08.09.06, 19:05

        • caesar_pl Re: W ramach Unii Europejskiej. Oczywiscie.:) 08.09.06, 19:29
          90% Slazakow ucieklo w ostatnich 16 latach do Niemiec.To co w Polsce jest,to w 90%
          Zaburzanie -Slazacy i Slazacy z centalnej Polski.
          • superspec Zawsze mogą powrócić w rodzinne strony. 08.09.06, 19:39
            Nie mam nic przeciwko. Oczywiscie tak jak napisałem w ramach Unii Europejskiej.
    • polski_francuz Hi-tec rynek 09.09.06, 22:52
      jest arena dosc ostrych walk.

      GE i Siemens sa konkurentami m.in. w przyrzadach medycznych. Z pamieci:
      tomografy, przyrzady magnetyczne i lampy rentgenowskie.

      Otworzyc filie blisko konkrenta i (czego nie dodales) dac z 30% lepsze zarobki,
      to najlepszy sposob na trzymanie lapy na konkrentach.

      A ze Schlagi, jak i ja zreszta, wie ze GE jest najlepszym koncernem na swiecie
      (Jack Welch mawial, ze kazda sparta GE musi byc co najmniej w trojce liderow
      rynku bo inaczej to trzeba "fix it, close it or sell it") to i maja takie
      pomysly.

      Slazak brawo.

      Czekam na czasy, ze najlepsze glowy beda do Polsku sciagane. To bedzie dopiero
      sukces.

      PF
      • de_oakville Re: Amerykanscy badacze 10.09.06, 04:52
        Przeczytalem przed laty ksiazke Grzegorza Jaszunskiego pt. "Nowojorskie ABC".
        Zapamietalem z niej kilka ciekawych fragmentow, miedzy innymi to, ze: "najwiecej
        bialych Amerykanow jest pochodzenia brytyjskiego - okolo 50 mln. Na drugim
        miejscu sa Amerykanie pochodzenia niemieckiego - tych jest 20 mln". 20 mln to
        bardzo duzo - jedna czwarta liczby obywateli Bundesrepublik Deutschland, a byl
        to dopiero poczatek lat 70-tych - obecnie jest pewnie jeszcze wiecej ich
        potomkow. Ameryka posiada zatem az 25% tego potencjalu geniuszy, jaki posiadaja
        Niemcy. Biorac pod uwage fakt, ze inni w Ameryce to tez nie same "polglowki",
        choc moze nie az tak piekielnie ambitni jak Niemcy, nie dziwi mnie fakt, ze ten
        kraj (USA) rowniez do czegos doszedl i pewnie dojdzie w przyszlosci.
        A mozgi chetnie przybywaja na ten kontynent. Widocznie cos je tutaj ciagnie -
        nie tylko samo bogactwo ale rowniez wszechobecny luz. Inna kultura panie.
        • caesar_pl Re: Amerykanscy badacze 10.09.06, 14:00
          en.wikipedia.org/wiki/Image:Census-2000-Data-Top-US-Ancestries.jpg
      • schlagbaum Re: Hi-tec rynek 10.09.06, 11:40
        polski_francuz napisał:

        >
        > Slazak brawo.

        Przyjemnosc tym wieksz, ze to syn kolegi.


        >
        > Czekam na czasy, ze najlepsze glowy beda do Polsku sciagane. To bedzie dopiero
        > sukces.
        >
        My niestety tego nie doczekamy.
        Na razie lustrujemy, rozliczamy, dbamy o "sprawiedliwosc dziejowa", i
        wychowujemy patriotycznie.

        Nie da sie zrobic wszystkiego na raz wiec trzeby sie zajac priorytetami.
        I zajmuja sie rozni tam.
        • schlagbaum Re: Hi-tec rynek 10.09.06, 13:19
          schlagbaum napisał:

          >> My niestety tego nie doczekamy.
          > Na razie lustrujemy, rozliczamy, dbamy o "sprawiedliwosc dziejowa", i
          > wychowujemy patriotycznie.
          >
          >
          Zapomnialem najwazniejszego.

          Stoimy na strazy tradycyjnych wartosci.

          Duma mnie rozpiera.
          • polski_francuz Re: Hi-tec rynek a sprawa polska 10.09.06, 14:35
            W dzisiejszym swiecie to smieszne, indeed.

            Popatrzmy jednak calosciowo:

            Uczciwosc to podstawa jakiegokolwiek dobrobytu. I z nia w Polsce bylo i jest
            zle.

            Polak (jak i Francuz) to indywidualista i anarchista. I panstwo musi go za
            morde chwycic bo inaczej postepu nie bedzie. W tej perspektywie widze tez te
            rozne durnowate procesy o obraze majestatu urzednika/prezydenta.

            Czyli trzeba faktycznie troche nad Polakami i Polska popracowac.

            Poczekajmy jeszcze troche z ocenami.

            PF


    • banme1 polscy sprzatacze o nauce zachodniej 10.09.06, 05:25
      skutki , jak u schlakbauma. doktorat z szorowania z pomoca ajaxu juz masz,
      szlakpolski?
      • de_oakville Amerykanie nie spadli z Ksiezyca 10.09.06, 15:50
        W jednym z moich hobby-historycznych "bialych krukow" pt: "Pierwsza ksiazka do
        nauki jezyka rosyjskiego na kursach dla doroslych" (Warszawa 1951) jest mnostwo
        ciekawych wierszykow oraz czytanek z okresu Stalinizmu. Jedna z czytanek -
        przedruk z "Pionierskiej Prawdy", zatytulowana jest "Przyjechal z Ameryki"
        ("ИЗ АМЕРИКИ ПРИЕХАЛ"). Jest to opowiesc mlodej kolchoznicy o wizycie jakiegos
        Amerykanina w jej kolchozie. Bedac w ZSRR zawital on tam jakoby przejazdem i nie
        mogl sie nadziwic, ze wszystko gra jak "w zegarku" i ze ludziom "zyje sie
        dostatnio". Przyjechal on bowiem do ZSRR "naszpikowany" amerykanska
        propaganda, mowiaca ze jakoby "na Ukrainie panuje straszliwy glod itp." Pod
        koniec wizyty w kolchozie zaczal on nawet wypytywac jakiegos malego chlopca, czy
        nie jest glodny i kiedy ostatnio cos jadl. Malec cierpliwie odpowiadal na rozne
        dziwaczne pytania, ale w koncu tez nie wytrzymal i zapytal obecna przy tym
        wszystkim bohaterke opowiadania: "С луны он свалился или из Америки приехал?"

        ==========================================
        "С луны он свалился или из Америки приехал?
        Из Америки приехал! - ответила я."

        ("Czy on spadl z Ksiezyca, czy przyjechal z Ameryki?
        Przyjechal z Ameryki - odpowiedzialam.")
        ==========================================

        I taka byla "mocna" pointa oraz zakonczenie tej czytanki.

        W rzeczywistosci Amerykanin to nie jakis przybysz z Ksiezyca tylko potomek
        emigrantow z Europy, Azji i innych kontynentow. Jego przodkowie to glownie
        Brytyjczycy, Niemcy, Wlosi, Holendrzy, Skandynawowie, a ostatnio Chinczycy,
        Japonczycy, Hindusi. Takze Arabowie, Zydzi, Polacy, Indianie, Hawajczycy i inni.
        A to, ze Amerykanie maja na swoim koncie najwiecej nagrod Nobla sposrod
        wszystkich krajow swiata to nie tylko skutek "drenazu mozgow", zaraz po 2-giej
        wojnie swiatowej szczegolnie z Niemiec, Wloch, Wielkiej Brytanii, czyli bez
        watpienia narodow bardzo zdolnych i pomyslowych ("ingenious"). To wynik rowniez
        i tego, ze sami Amerykanie to z pochodzenia Niemcy, Wlosi, Brytyjczycy,
        Holendrzy (i wiele innych nacji uchodzacych za "nieglupie").
        Zamiast wiec doszukiwac sie "dziury w calym", lepiej poznawac i podziwiac to, co
        kazdy z tych narodow stworzyl i wniosl do "skarbnicy kultury swiatowej?" "Brazil
        is wonderful" Takze i "Russia is wonderful" A USA to juz nie? Za malo "kulawi" w
        stosunku do "nas" zeby pogladzilo to nasza wielka dume? Swiat chlonie ich
        "krzykliwa" kulture a naszej "wysokiej" nie zna? Moze jest ona zbyt "wysoka" i
        musi sie raczej najpierw "znizyc" do sredniego poziomu, zeby potem chciec
        ciagnac innych w gore? A moze nie chce ciagnac innych w gore, tylko ciagle
        rozkoszowac sie wlasna "wyzszoscia" i ten dystans tylko powiekszac? To takie
        bardzo mittel-europejskie, w przypadku niektorych, najbardziej dumnych
        mieszkancow tej czesci kontynenty. Amerykanie stanowia dla nich wyraznie "sol w
        oku" Jeden z misjonarzy pracujacych w Papui-Nowej Gwinei powiedzial, ze zeby
        jego praca miala jakies szanse powodzenia, nie moze wymagac od tubylcow, aby
        stali sie "na sile" tacy jak on. To przede wszystkim on musi starac sie sie
        upodobnic w wielu aspektach do tubylcow.

        "Without knowing it, people who lack humility create
        enormous stress for themselves. Rather than having the
        support, trust and admiration of others, the opposite tend
        to occur. People are usually mad and frustrated with them,
        which creates all sorts of problems."

        (Richard Carlson)

        • felusiak1 Re: Amerykanie nie spadli z Ksiezyca 10.09.06, 23:44
          Znakomity wpis, niestety nie ma szans dotarcia do adresatów.
          Stereotym jest silniejszy, wygrawerowany, wytatuowany i zaimpregnowany.
          Deszcz go nie zmoczy.
        • krzyz_ak Re: Amerykanie nie spadli z Ksiezyca 11.09.06, 00:00
          de_oakville napisał:

          >> "Without knowing it, people who lack humility create
          > enormous stress for themselves. Rather than having the
          > support, trust and admiration of others, the opposite tend
          > to occur. People are usually mad and frustrated with them,
          > which creates all sorts of problems."
          >
          > (Richard Carlson)




          Odpowiadasz na post:

          polscy sprzatacze o nauce zachodniej
          Autor: banme1
          Data: 10.09.06, 05:25 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz cytując + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          skutki , jak u schlakbauma. doktorat z szorowania z pomoca ajaxu juz masz,
          szlakpolski?


          i jakos nie umie znalezc sensu w tej odpowiedzi.

          Mozesz sprobowac raz jeszcze, wlasnymi slowami ?

          >
    • markv501 Re: Amerykanscy badacze 10.09.06, 16:02
      Amerykanie zawsze cenili mozgi. Sprowadzali je do siebie albo finansowali na
      miejscu. Laureat Nobla wspomina:
      " They had equipment in laboratories at Hamburg that we certainly didn’t
      have at Columbia - and it was founded by American money. And very wisely, the
      Rockefeller Foundation was interested in getting good research and the best
      science for it’s money. And that was found in Germany at that time.
      My eyes boggled when I saw all the equipment they had in Hamburg that I
      couldn’t get in America. There were special kinds of vacuum pumps and other
      things. They had pumps which would cost $200 or $300, which was an enormous sum
      then. But when I came home and started doing research, I had to get pumps for
      $8. So you can see how research inn Germany was founded

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka