Gość: Dawid
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
07.03.03, 19:47
Część I:
''Po dziesięciu latach czystek Saddam de facto rządził Irakiem. Uznał, że
może usunąć fasadę, która zasłaniała go przed światem. 16 lipca 1979 roku
wsadził starzejącego się Hasana al Bakra do aresztu domowego i został
zaprzysiężony jako prezydent. Dwa dni później zwołał posiedzenie Rady
Dowództwa Rewolucji, najwyższego organu władzy, któremu przewodniczył, i
delegatów partii Baas. Oznajmił, że doszło do zdrady. Wrogowie kraju chcieli
zaprzedać Irak Syrii. - Zdrajcy są wśród was - oświadczył. Potem na podium
wszedł sekretarz Rady, którego kilka dni wcześniej ludzie Saddama zatrzymali
i torturowali. Zaczął sypać nazwiskami i datami. Uzbrojeni strażnicy
wyprowadzili 68 wymienionych działaczy. Sala skamieniała. Posiedzenie,
pokazane w telewizji, zakończyło się owacją dla Saddama.
W represjach zginęły wtedy setki baasistów, działaczy związkowych i
studenckich, oficerów i zwykłych ludzi wydanych przez sąsiadów za
pośrednictwem linii specjalnej uruchomionej przez rząd. Zabito też pięciu
członków Rady, w tym sekretarza, któremu występ nie uratował życia. Saddam
sam rozstrzelał 21 osób.''
żródło ''Gazeta Wyborcza''
Jesteście za czy przeciw likwidacji SSaddama Husseina?
Jesteście za czy przeciw osądzeniu irackich zbrodniarzy
Jesteście za czy przeciw ustanowieniu demokratycznych władz w Bagdadzie?