z_daleka
15.09.06, 14:23
O Amerykanach powiedziec mozna rozne rzeczy, ale jednego im odmowic nie
sposob....tego mianowicie, ze sa wyjatkowymi specjalistami od klamstw,
przekretow, spiskow wstretnych i mordow politycznych jak tez kamuflarzy i
wszelkich mozliwych oszustw we wszystkich dziedzinach zycia... Wezmy na
przyklad takie ladowanie na ksiezycu...ktorego, jak wiemy, wogole nie bylo...
Ale mimo, ze go nie bylo, te sprytne klamczuchy tak wszystko zaaranzowaly w
technokolorze i stereofoni, ze do dzis, trafiaja sie jeszcze ludzie
inteligentni acz naiwni , ktorzy w te bajki wierza...o zgrozo. Ale coz,
amerykanska technika, polaczona z bezczelnoscia, plus paru uzdolnionych
rezyserow z Hoolijoodu przy wladowanych dodatkowo paru miliardach $$$ moze
sprawic cuda, moze nawet stworzyc miraz jak i fatamorgame, w ktory miliony
beda musialy wierzyc...
Zastanawiam sie wiec, co sie stalo Amerykanom 11.09....ze spartolili ten
spisek. Czyzby forsy zabraklo? a moze hoolijood zawiodl? Dlaczego
administracja najpotezniejszego swiatowego mocarstwa( choc na glinianych
nogach) pozwolila, zeby jakies nic nie znaczece dupki, ujawnily prawde tak
skrzetnie skrywana? Dlaczego aranzujac tak swietnie utkana prowokacje,
poskapiono jednego samolotu na pentagon, a wyslano tam glupia rakiete?
Wyslaliby samolot( jeden mniej, jeden wiecej) i nie byloby glupich pytan....
Po samo w Pensylwanii... znow sknerstwo?...jeszcze jeden samolot( przeciez
Ameryka ma ich tysiace) i zamiast dziury w trawie, bylyby ladne szczatki,
kolorowe i wiarygodne... Pytania te mozna by mnozyc w nieskonczonosc....
A dpowiedzi moga byc interesujace....
tnij kropka! cenzuruj w imie Boze... ja sie nie pogniewam, ja z daleka :-)