Dodaj do ulubionych

Szczyt Bush - Blair - Aznar w sprawie Iraku

IP: *.uBRgrb01.supercable.es 14.03.03, 12:36
NUNCA MAIS, AZNAR: ESCUCHA LA VOZ DE TU PUEBLO.
Obserwuj wątek
    • Gość: Szczyt Re: Szczyt Bush - Blair - Aznar w sprawie Iraku IP: *.milwaukee.k12.wi.us 14.03.03, 13:54
      Sprawa nie wygląda dobrze:
      USA - 55% Amerykanów przeciwko wojnie bez mandatu R.B. ONZ,
      W.Brytania - 85% Anglików przeciwko wojnie bez mandatu RB ONZ,
      USA - 85% Hiszpanów przeciwko wojnie bez mandatu RB ONZ,
      Może znajdzie się sposób, aby wycofać sie z twarzą z tej niekorzystnej sytuacji?
      • zbig44 Zwolennik wojny biskup anglikański Oxfordu: 14.03.03, 21:58
        Richard Harries- zwolennik wojny, biskup anglikański Oxfordu:

        " Wierzę, ze mamy prawo użyć siły, gdy celem jest obrona
        światowej równowagi, porządku i prawa"

        "Tej wojny nie mogę jednal poprzeć. Nie usprawiedliwiają jej
        argumenty, które nam przedsyawiono."

        "Dopuszczalna jest tylko wojna w słusznej sprawie, a szkody,
        które wywoła muszą być mniejsze niż zło będące przyczyną
        konfliktu."

        [Wojna] "byłaby sprawiedliwa, gdybysmy ja prowadzili ze
        słusznych powodów.
        Byłoby tak, gdyby Saddam Hussajn mógł nam zagrozić bezposrednio
        i realnie. A tak nie jest."

        [W Wielkiej Brytanii i USA] "mamy niezwykłą koalicję kościołów"
        [w tym katolicki], "która głosi, że ta wojna będzie błędna i
        niemoralna.
        Ja takiej zgodności nie pamiętam."

        Tymczasem polski ksiądz Marek Łuczak nawołuje do wojny nie
        licząc się z opinią Ojca Świętego. (GW 1-2.03.2003, s.25)

        ___________
        Pod adresem:
        people-against-war.net/
        wciaz mozna jeszcze podpisywac petycje p-ko wojnie.
        • zbig44 Stalowe niebo Guerniki nad kobiercem 1001 nocy 14.03.03, 21:59
          Wyprowadźmy dzieci i kobiety z Bagdadu !
          Tego typu operacji na pewno by nie starano sie przeprowadzic w
          Stalinowskiej Rosji (na szczescie nie jestesmy Republika Rad).
          Naprawde nie tak trudno sobie wyobrazić przeprowadzenie takiego
          przedsięwzięcia przy obecnym poziomie środków pozwalających na
          masowe przewozy osób drogą czy to lotniczą czy morską w ciągu
          niespełna dni czy tygodni. Należy sobie wyraźnie powiedzieć, że
          całe przedsięwzięcie jest najzupełniej realne z punktu widzenia
          dzisiejszych technologii jak i dostepnych ku temu srodków!
          Na jakiej podstawie mozna tak utrzymywac?
          1. Wystarczy, ze kazdy obywatel swiata wplaci srednio 1 zl, co
          oznacza, ze najbiedniejsi wplaca po 10 gr, a najbogatsi srednio
          po 100 zl. My Polacy mozemy sie ograniczyc do tej jednej
          symbolicznej złotówki, co wymaga przeprowadzenia jednorazowej
          akcji na skale Wielkiej Orkiestry Swiatecznej Pomocy.
          Wszystkich nas na to stac - nikt od tego nie zbiednieje, jesli
          uszczupli
          swoje dochody srednio o 1 zl w tym wyjatkowym roku. To jest
          absolutnie mozliwe!
          Nie sluchajcie tych, którzy próbuja wam wmówic cos wrecz
          przeciwnego... W biedniejszych krajach wielu ludzi moze
          ofiarowac co najwyzej 10 gr (Etiopia, Bangladesz). Jestem
          przekonany, ze ofiarnosc tych najbiedniejszych spoleczenstw
          zawstydzi wielu, którzy, jak mówia "nie maja czasu na glupoty
          ani nie zechca tracic na nie pieniedzy" (wielki_czarownik), a
          zwlaszcza tych wszystkich, którzy tak nienawidza Arabów i
          Islamu, ze sami najchetniej pomordowaliby te dzieci i kobiety
          golymi rekami (czyzby i na tym Forum mogło sie kilku takich
          znalezc? Wybaczcie, ale to absolutnie niemozliwe, po prostu w to
          nie wierze!).
          2. Gdy przyjdzie co do czego, prawie zadne panstwo nie odmówi
          przyjecia uchodzców.
          3. Jest to rzecz logistycznie wykonalna w czasie krótszym niz
          kilka tygodni.
          Wystarczy przeciez tych ludzi tylko przewiezcć w bezpieczne
          miejsc, zapewnic dach lub namiot nad glowa, opieke medyczna,
          skromne wyzywienie i najskromniejsze nawet warunki sanitarne.
          Nie chodzi tu pzrzeciez o cala populacje swiata arabskiego, a
          zaledwie kilka (w najlepszym razie kilkanascie) milionów ludzi.
          Oznacza to srednio 50-100 tys. ludzi na kazdy kraj na Ziemi.
          Wybaczcie, ale najazdy turystów na niektóre tylko regiony w
          sezonie urlopowym bija te liczbe i to wielokrotnie na glowe.
          I nie jest to zadne porywanie sie z motyka na slonce. Powiedzmy
          im to wyraznie : przepraszam bardzo - to jest moje zycie i zaden
          Bush, buszmen czy wielki czarodziej z krainy Oz nie bedzie nam
          mówil, co jest wg nas mozliwe, a co nie i na co zechcemy wydac
          swoje pieniadze i poswiecic swój czas, a na co nie. To ja sam(-
          a) osobiscie zdecyduje o zyciu tych dzieci i kobiet, tak jak bym
          chcial(-a), zeby to inni zdecydowali o zyciu moich bliskich w
          chwilach podobnych zagrozen (oby nigdy do nich nie doszlo). Czy
          moga one liczyc na moja pomoc? Ja mam co prawda swoje sprawy na
          glowie, ale los irackich dzieci i kobiet jest dla mnie rzecza na
          tyle wazna, ze na pewno nie odmówie glupiej zlotówki, jesli
          mogloby to sie zlozyc na uratowanie nawet ich wszystkich. I
          gwarantuje ze swej strony, ze popre kazda taka akcje, jesli
          tylko uda sie do niej doprowadzic tej malej garstce zapalenców,
          która dzis tonie
          w tlumie (czy rzeczywiscie?) wielkich (?) czarowników i widzow -
          osobników pelnych apatii, braku wiary i obojetnosci, które to
          cechy najchetniej widzieliby wokól siebie ze zwyklej potrzeby
          ukrycia wlasnej mizerii duchowej w tlumie sobie podobnych.
          Jestem pewny, ze wszyscy popra taka akcje, gdy widoki na jej
          przeprowadzenie nabiora rumienców, a te zaledwie kilka
          zjadliwych opinii, z czego wiekszosc od tych samych ludzi, niech
          swiadczy o tej naszej gotowosci. To naprawde my mamy racje,
          skoro na palcach jednej reki mozna policzyc ludzi, którzy sa z
          im tylko wiadomych powodów zajadlymi przeciwnikami ratowania
          zycia kobiet, w tym wielu ciezarnych, i dzieci, w tym calego
          mnóstwa niemowlat; ratowania przed stalowym niebem rodem z
          Guerniki Picassa, które bez tego lada chwila runie na ich glowy.

          ___________
          Pod adresem:
          people-against-war.net/
          wciaz mozna jeszcze podpisywac petycje p-ko wojnie.
          • zbig44 Nie pozwolili mi wykończyć Hussajna - agent CIA 14.03.03, 22:16
            Robert Baer (agent CIA 76-97) - pomagał dysydentom, którzy
            chcieli obalic tyrana. Robił to na rozkaz administracji Clintona
            aż Waszyngton kazał zakończyc "tę zabawę". Wraz ze swoją grupą
            był przesłuchiwany przez FBI w związku z próba zgładzenia
            Saddama.
            "Byłoby to złamanie rozkazu prezydenta i kwalifikowałoby się pod
            paragraf zabójstwa."
            Robert Baer: "Ja i moi ludzie zostalismy zatrzymani przez FBI.
            Gdyby na osądzono i uznano za winnych zostalibysmy straceni."
            Steve Bradshaw (redaktor BBC): "W Stanach?"
            Robert Baer: "Tak, idiotyzm."
            Steve Bradshaw: "Za próbę zabójstwa Saddama?"

            4 lata temu (a więc jeszcze przed WTC 11.09.2001) grupa
            polityków "Nowy wiek Ameryki" napisała do prezydenta Clintona:
            "Użyjmy siły by go rozbroic i bronić naszych interesów w Zatoce,
            w tym dostępu do złóż ropy."
            Wileu z nich pracje w administracji Busha. Jednym z nich jest
            Donald Rumsfeld (obecny sekretarz obrony USA).

            Robert Baer:
            - Naciąga się dowody
            - Spycha się CIA na II plan
            - Pentagon "analizuje materiał dowodowy stosownie do o0czekiwań
            administracji"
            - 11 września "upokorzył wielu ludzi. Stąd pragnienie odwetu.
            Saddam jest kosłem ofiarnym."
            Redaktor:
            - Może to nie odwet a prewencja?
            Robert Baer:
            "Jak oni chcą walczyć z miliardem ludzi. A może wracamy do epoki
            krucjat?" Tak powiedzą Arabowie."

            Robert Baer: "Mówi się o wojnie prewencyjnej. To niebezpieczne.
            Uznanie tej zasady otwiera droge do wojen na całym swiecie."

            Uczestnik demonstracji anty-wojennej w Wlk.Br. :
            "Bush mówi o wojnie z terroryzmem, ale dla mnie to jest zasłona
            dymna, która pozwala Ameryce najechac dowolny kraj w dowolnej
            chwili."


            [Na podstawie:13.03.03 TVP2 16.25-17.15 Świat obok nas -
            Irak: Wojna czy pokój -2003 (film dok.prod.BBC, red. Steve
            Bradshaw)]

            __________
            Pod adresem:
            people-against-war.net/
            wciaz mozna jeszcze podpisywac petycje p-ko wojnie.

          • Gość: wojta Re: Stalowe niebo Guerniki nad kobiercem 1001 noc IP: *.nycmny1.elnk.dsl.genuity.net 15.03.03, 01:50
            Jasne ja tez mam swoich spraw od groma na glowie ale jak sie
            ktos taki przed wybuchem w o j n y pojawi i zorganizuje cos
            na rzecz ewentualnych ofiar Busha to ja chetnie wplace na konto
            jakas gotowke.
            to szlachetne ale niestety to krasomowstwo.
            Ciekawe bo to przeciez realne.
            No i ze Bush sie do tego nie poczul zobligowany!
            Czy problem w tym ze to sie juz nie kalkuluje?(To nie pytanie
            retoryczne, oczekuje podpowiedzi)
            Zdaje sie wojna jest o to by tym ludziom bylo lepiej a nie
            gorzej - taki jest oficjalny powod.




            • Gość: wojta Re: Stalowe niebo Guerniki nad kobiercem 1001 noc IP: *.nycmny1.elnk.dsl.genuity.net 15.03.03, 05:33
              Gość portalu: wojta napisał(a):

              > Jasne ja tez mam swoich spraw od groma na glowie ale jak sie
              > ktos taki przed wybuchem w o j n y pojawi i zorganizuje cos
              > na rzecz ewentualnych ofiar Busha to ja chetnie wplace na konto
              > jakas gotowke.
              > to szlachetne ale niestety to krasomowstwo.
              > Ciekawe bo to przeciez realne.
              > No i ze Bush sie do tego nie poczul zobligowany!
              > Czy problem w tym ze to sie juz nie kalkuluje?(To nie pytanie
              > retoryczne, oczekuje podpowiedzi)
              > Zdaje sie wojna jest o to by tym ludziom bylo lepiej a nie
              > gorzej - taki jest oficjalny powod.

              OCZYWISCIE ROZMAWIAMY TERAZ O JAKIEJES BAJCE I O TYM JAK TO W BAJKACH
              BYWA.WOJTA

    • Gość: Lysy Re: Szczyt Bush - Blair - Aznar w sprawie Iraku IP: 207.181.167.* 14.03.03, 14:13
      Tony, George i Mario co tobie potrzeba to nie 'rezolucji'
      glupiego ONZ ale szybkiego i spektakularnego zwyciestwa z
      minimalnymi stratami wlasnymi ! Wtedy wszyscy 'francuzi' stula
      pyski !
      • Gość: ty tez stul pysk Re: Szczyt Bush - Blair - Aznar w sprawie Iraku IP: *.minntech.com 14.03.03, 15:47
        Gość portalu: Lysy napisał(a):

        > Tony, George i Mario co tobie potrzeba to nie 'rezolucji'
        > glupiego ONZ ale szybkiego i spektakularnego zwyciestwa z
        > minimalnymi stratami wlasnymi ! Wtedy wszyscy 'francuzi' stula
        > pyski !

        Cos ty sie tak tej Francji przyczepil. Czy przypadkiem w twoim
        trudnym dziecinstwie ktos na sile cie zabami nie karmil.
      • Gość: wojta Re: Szczyt Bush - Blair - Aznar w sprawie Iraku IP: *.nycmny1.elnk.dsl.genuity.net 15.03.03, 02:01
        Gość portalu: Lysy napisał(a):

        > Tony, George i Mario co tobie potrzeba to nie 'rezolucji'
        > glupiego ONZ ale szybkiego i spektakularnego zwyciestwa z
        > minimalnymi stratami wlasnymi ! Wtedy wszyscy 'francuzi'
        stula
        > pyski !

        Wyzej wspomnianych nie ma na forum!!!Bardzo mnie niepokoisz.
        Odpocznij sobie.
    • Gość: janek Re: Szczyt Bush - Blair - Aznar w sprawie Iraku IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 14:46
      Udział w tej wojnie jest hańbą. Powody wojny są dwa :
      1)bo tam jest ropa i należy słaby kraj obrabować,
      2)bo wojska zostały wysłane.
      Równie potworne jak agresję Hitlera na Polskę.
      Co na to Sejm ? Gdzie jego zgoda ?
    • Gość: janek Re: Szczyt Bush - Blair - Aznar w sprawie Iraku IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 14:47
      Udział w tej wojnie jest hańbą. Powody wojny są dwa :
      1)bo tam jest ropa i należy słaby kraj obrabować,
      2)bo wojska zostały wysłane.
      Równie potworne jak agresję Hitlera na Polskę.
      Co na to Sejm ? Gdzie jego zgoda ?
      • Gość: Pete Dwie twarze Francji IP: *.ri.ri.cox.net 14.03.03, 15:36
        Jakie korzysci moze odniesc Francja utrzymujac rezim Sadama.
        Dwa miliardy dlugu Iraku wobec Francji. Kilkadziesiat miliardow
        dolarow w kontraktach. Sprzedaz broni, udzial w ropie jezeli
        poplynie po zniesieniu sankcji - jednym slowem bardzo lukratywny
        interes. Nie dziwie sie Francuzom, maja o co walczyc.
        Drugim powodem jest przeciwstawienie sie USA. Raz rosnie prestiz
        polityczny Francji - drugie USA odsuniete zostana od udzialu w
        profitach z Iraku, a byc moze terrorysci zaatakuja ponownie USA
        czy to bronia biologiczna czy chemiczna a moze i nuklearna.
        Byloby to na reke starej Europie gdyby potega USA zmalala.
        Wowczas Francjia i Niemcy staliby sie wazniejsi a moze wyszliby
        na czolowke w swiecie. Gra jest jak widac o bardze wielka
        stawke. Okazja do oslabienia USA niepowtarzalna. Zaslanianie sie
        przez Francje ratowaniem pokoju zakrawa na wielka parodie i USA
        przypatruje sie wszystkim tym poczynaniom dokladnie. Moim
        skromnym zdaniem USA nie moga dopuscic aby terroryzm rozmontowal
        Ameryke. Amerykanie nie wybaczyliby tego Buszowi. Rosja ma
        podobna sytuacje co Francja - niesplacone miliardy dlugow
        kontrakty na 30 - 40 miliardow dolarow na i sprzedaz broni.
        Kalasznikow jest na bliskim wszchodzie wszedzie, rosyjskie
        skudy, czolgi , francuzkie Mirage i cale zaplecze. Przeciez to
        zlote jablko na cale lata. Nie dajmy sie oglupic propagandzie.
        • Gość: jaga Re: Dwie twarze Francji IP: *.lurgi-psi.com 14.03.03, 16:19
          Fantastyczne. Nareszcie rzeczowy glos w dyskuskusji.Oby takich
          wiecej.Pozdrowienia Pete.
          • Gość: wojta Re: Dwie twarze Francji IP: *.nycmny1.elnk.dsl.genuity.net 14.03.03, 18:26
            Gość portalu: jaga napisał(a):

            > Fantastyczne. Nareszcie rzeczowy glos w dyskuskusji.Oby
            takich
            > wiecej.Pozdrowienia Pete.

            Alez Jaga ten glos w dyskusji to nic innego jak powielenie
            Twojego stanowiska.Natomiast kolega nie byl obiektywny (co nie
            znaczy ze mialby miec inne stanowisko)Francja broni swojego
            interesu, Rosja broni swojego interesu a Ameryka nie ma w tym
            zadnego interesu i jest cacy,ble,ble,ble,ble
            A tak na marginesie (do komentowanej wypowiedzi)
            Amerykanie nie chca tej wojny, bo sie nie Iraku boja.
            A po 11.09 glosy sa za tym by polityke ta zmienic a nie
            bardziej nakrecac.Bush prowokuje do emocjonalnych reakcji.
            A te pseudoargumenty demokrascja....jego system wartosci jest
            dosyc kontrowersyjny i troche odbiega od powszechnie
            zdefiniowanego pojecia demokracja.
            Nie znaczy to tym samym ze Francja jest w tej kwesti absolutnie
            czysta.Podpisuje sie po komentowana wypowiedzia w kwestii
            Francji i Rosji.
            Ale wojna to ZBRODNIA. niesie glod, epidemie..........zrodzi
            wiele nienawisci na dalsze losy swiata.
            Uwolnic Irak od oszoloma to piekna mysl ale Bush to marzyciel z
            kiepska wyobraznia.
          • Gość: wojta Re: Dwie twarze Francji IP: *.nycmny1.elnk.dsl.genuity.net 14.03.03, 18:26
            Gość portalu: jaga napisał(a):

            > Fantastyczne. Nareszcie rzeczowy glos w dyskuskusji.Oby
            takich
            > wiecej.Pozdrowienia Pete.

            Alez Jaga ten glos w dyskusji to nic innego jak powielenie
            Twojego stanowiska.Natomiast kolega nie byl obiektywny (co nie
            znaczy ze mialby miec inne stanowisko)Francja broni swojego
            interesu, Rosja broni swojego interesu a Ameryka nie ma w tym
            zadnego interesu i jest cacy,ble,ble,ble,ble
            A tak na marginesie (do komentowanej wypowiedzi)
            Amerykanie nie chca tej wojny, bo sie nie Iraku boja.
            A po 11.09 glosy sa za tym by polityke ta zmienic a nie
            bardziej nakrecac.Bush prowokuje do emocjonalnych reakcji.
            A te pseudoargumenty demokrascja....jego system wartosci jest
            dosyc kontrowersyjny i troche odbiega od powszechnie
            zdefiniowanego pojecia demokracja.
            Nie znaczy to tym samym ze Francja jest w tej kwesti absolutnie
            czysta.Podpisuje sie po komentowana wypowiedzia w kwestii
            Francji i Rosji.
            Ale wojna to ZBRODNIA. niesie glod, epidemie..........zrodzi
            wiele nienawisci na dalsze losy swiata.
            Uwolnic Irak od oszoloma to piekna mysl ale Bush to marzyciel z
            kiepska wyobraznia.
        • Gość: J.K. Oczywiscie, powinienes czesciej tlumaczyc... IP: 192.120.171.* 14.03.03, 16:52
          milosnikom Francji, jako glolabka pokoju, sens rzeczy...
          Ja niestety nie mam tyle czasu...

          Zwracam tylko uwage na fakt, ze ta postawa Francji
          (handlu czym sie da z Arabami...) prowadzi w prostej linii do tego,
          ze ktorys z krajow arabskich wejdzie w posiadanie broni atomowej...
          jest to zatem polityka dosc krotkowzroczna...

          Miejmy nadzieje, ze Amerykanie do tego nie dopuszcza...
          • Gość: MM Re: Oczywiscie, powinienes czesciej tlumaczyc... IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 14.03.03, 18:22
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > Zwracam tylko uwage na fakt, ze ta postawa Francji
            > (handlu czym sie da z Arabami...) prowadzi w prostej linii do tego,
            > ze ktorys z krajow arabskich wejdzie w posiadanie broni atomowej...
            > jest to zatem polityka dosc krotkowzroczna...

            To juz absurd. Ameryka posadza kogos o krotkowzrocznosc polityki w Zatoce
            Perskiej. Uczyl Marcin Marcina...

            Ja mam takie pytanie. Skoro wiemy, ze Saddam ma bron masowej zaglady (a wiemy,
            bo Rumsfeld skrzetnie zachowal kwity za wszystkie dostawy), i skoro Saddam
            tylko czeka, zeby przekazac bron terrorystom, to dlaczego jeszcze jej nie
            przekazal? No co orly, ktos ma jakies pomysly?
        • Gość: MM Re: Dwie twarze Francji IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 14.03.03, 18:18
          No, chyba kolega nie powie ze francuskiej broni na Bliskim Wschodzie jest
          wiecej niz amerykanskiej? To zakrawy na jakis zart.
          • Gość: Szczesny Re: Dwie twarze Francji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.03, 19:34
            Gość portalu: MM napisał(a):

            > No, chyba kolega nie powie ze francuskiej broni na Bliskim Wschodzie jest
            > wiecej niz amerykanskiej? To zakrawy na jakis zart.
            =======================
            Zart? To pozwalam sobie przypomniec szanownemu Panu, ze nie kto inny jak
            Francuzi wybudowali swego czasu reaktor jadrowy w Iraku. Gdyby nie zniszczenie
            go przez sily powietrzne Izraela to - tak uwielbiany przez integralnych
            pacyfistow - Saddam mialby juz dawno bron atomowa. Wole sobie nie wyobrazac
            jakie bylyby tego konsekwencje. Wielbicielom wujka Saddama polecam artykul w
            ostatniej Polityce.
            • Gość: wojta Re: Dwie twarze Francji IP: *.nycmny1.elnk.dsl.genuity.net 14.03.03, 20:06
              Gość portalu: Szczesny napisał(a):

              > Gość portalu: MM napisał(a):
              >
              > > No, chyba kolega nie powie ze francuskiej broni na Bliskim Wschodzie jest
              > > wiecej niz amerykanskiej? To zakrawy na jakis zart.
              > =======================
              > Zart? To pozwalam sobie przypomniec szanownemu Panu, ze nie kto inny jak
              > Francuzi wybudowali swego czasu reaktor jadrowy w Iraku. Gdyby nie
              zniszczenie
              > go przez sily powietrzne Izraela to - tak uwielbiany przez integralnych
              > pacyfistow - Saddam mialby juz dawno bron atomowa. Wole sobie nie wyobrazac
              > jakie bylyby tego konsekwencje. Wielbicielom wujka Saddama polecam artykul w
              > ostatniej Polityce.

              Etykiety typu "wielbicielom Saddama"sa najwyrazniej wynikiem braku zrozumienia
              stanowiska innego niz Twoje.

            • Gość: MM Re: Dwie twarze Francji IP: 206.28.214.* 14.03.03, 20:27
              Gość portalu: Szczesny napisał(a):

              > Gość portalu: MM napisał(a):

              > =======================
              > Zart? To pozwalam sobie przypomniec szanownemu Panu, ze nie kto inny jak
              > Francuzi wybudowali swego czasu reaktor jadrowy w Iraku. Gdyby nie
              zniszczenie
              > go przez sily powietrzne Izraela to - tak uwielbiany przez integralnych
              > pacyfistow - Saddam mialby juz dawno bron atomowa. Wole sobie nie wyobrazac
              > jakie bylyby tego konsekwencje. Wielbicielom wujka Saddama polecam artykul w
              > ostatniej Polityce.

              Ci sami Francuzi pomagali poczatkowo Izraelowi w ich programi broni jadrowej.
              TO o niczym nie swiadczy.

              Mowa byla o ilsci sprzedawanej broni w tym regionie. Gdyby jeszcze ktos
              wspomnial ROsje, to bym sie moze zgodzil, ale Francja. Pewnie ze sprzedaja
              bron, ale na pewno nie wiecej niz USA, zwlaszcza jesli chodzi o samoloty bojowe.

              A co do stwierdzenia "Wielbicielom wujka Saddama" - swiadczy ono o tak
              oplakanie waskim horyzoncie umyslowym, ze pozostawiam bez komentarza
    • Gość: JGA Re: Os Wojny kontra Os Pokoju ... IP: 199.166.16.* 14.03.03, 16:53
      Warto przeczytac...

      www.larouchepub.com/polish/biul/2003/03biul11.html
      • Gość: warmi Re: Os Wojny kontra Os Pokoju ... IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 15.03.03, 18:50
        1950-1989 Uklad Warszawski
        2003-? "Wielka Europa"

        Z deszczu pod rynne ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka