marcus_crassus
15.03.03, 10:53
Na granicy zgromadzono sily jakich nie widziano od wielu lat.Potega ktorej
moze nigdy nie widziala do tej chwili cala ludzkosc.Sila uderzenia
przekraczajaca sile uderzenia aliantow na hitlerowskie niemcy.nie ma na
ziemi niczego co zdolaloby powstrzymac ta armie...wszystko dlatego ze
znalezli sie ludzie ktorzy uznali ze nie mamy prawa zyc w pokoju,wolnosci i
rownosci.dla ktorych nie istnieja nasze prawa.Dla ktorych zycie czlowieka
nie ma zadnej wartosci.Smierc jest zawsze tragedia,ale oni nie szanuja
zycia.Nie szanuja czlowieka.nie szanuja wolnosci jednostki,wolnosci
wyboru,tego ze nikt nie ma prawa narzucac innym swojej wiary,swoich
obyczajow,swojej woli...
wiec musielismy zagrac wg ich regul.dewiza zachodu jest wolnosc tak duza
dopoki nie ogranciza praw(wolnosci) innej jednostki.Oni tego nie uznaja.Nie
uznawali barbarzynscy Talibowie,nie uznawali barbarzyncy prowadzacy samoloty
na wieze WTC.
doszlo do paradoksu - aby zostala zachowana wolnosc wolnosc ta trzeba bedzie
ograniczyc,aby zostal zachowany pokoj potrzebna bedzie wojna.Aby nikt nikomu
nie narzucal swoich praw i obyczajow trzeba bedzie narzucic nasze prawa i
obyczaje...
to logiczny absurd,taka jest prawda...
ta sprzecznosc niczym slynny wezel gordyjski przetna "mieczem" legiony
nowego Rzymu
vae victis
Od wojny dzielą nas dni"
Brytyjski minister sił zbrojnych Adam Ingram potwierdził w sobotę w
Atenach, że świat przeżywa teraz może ostatnie dni przed rozpoczęciem wojny
z Irakiem.
R E K L A M A czytaj dalej
Ingram uczestniczy w spotkaniu ministrów obrony 15 państw Unii Europejskiej,
zorganizowanym w stolicy Grecji, która sprawuje półroczne rotacyjne
przewodnictwo Unii Europejskiej.
Proszony przez reporterów o skomentowanie wypowiedzi ministra obrony Belgii,
że świat przeżywa ostatnie dni przed konfliktem, Ingram powiedział: "Sądzę,
że język, którego używano w ostatnich dniach w Londynie, doprowadzi nas do
tego samego wniosku".
Wewnątrz unijny spór o rozbrojenie Iraku sprawił, iż na ateńskie spotkanie
nie przybył szef brytyjskiego resortu obrony Geoff Hoon, delegując w zamian
swego zastępcę Ingrama.
Według Ingrama, jest coraz mniej prawdopodobne, że USA, Wielka Brytania i
Hiszpania przeforsują w Radzie Bezpieczeństwa ONZ drugą rezolucję,
zezwalającą na użycie siły wobec Iraku.
"Jest mniej prawdopodobne, że uzyskamy tę drugą rezolucję. Ale to nie
znaczy, że nie powinniśmy nadal tego próbować" - zaznaczył brytyjski
minister.