Gość: mefet
IP: *.visp.energis.pl
17.03.03, 20:45
Jesteśmy normalni. Takie samo kilkuprocententowe poparcie dla wojny z Irakiem
występuje na całym świecie. Jest tylko jedno państwo i jeden naród, który w
przytłaczającej większości chce wojny. Prze do niej całą potęgą swych wpływów
i możliwości. Na opinię świata nie zwraca uwagę. Pluje w twarz gojom.