Gość: Ataman
IP: 80.51.247.*
23.03.03, 14:24
W USA dziala jeszcze lepsza cenzura niz za komuny w ZSRR.
Skoro trwaja ciezkie walki jak podaja liczni przedstawiciele mediow i
potwierdzaja zadko, choc zdarza sie to wojskowi, to dlaczego sily amerykanie
nie mowia nic o ofiarach wsrod swoich. A skoro nie ma ofiar to co to za
ciezkie walki? Jak dotychczas to wszystkie ofiary sa wynikiem pomylek lub
katastrof. A Irakijczycy strzelaja z petard sylwestrowych a nie z amunicji
bojowej i stad brak ofiar. Kiedys chyba jednak beda musieli ujawnic ilu
zolnierzy zginelo. No bo co powiedzom rodzinom po skonczonej wojnie, ktorych
mezczyzni nie wroca. Ze chlopcom tak spodobalo sie zycie wsrod Arabow, a
zwlaszcza mozliwosc posiadania wielu zon, ze zostali w Iraku i wygrzewaja sie
na sloncu?