Dodaj do ulubionych

Bezdomny w zimie

18.12.06, 18:54
Zaczynam czytac czytadlo Grishama "Bleachers" lub "Le dernier match". Zaczyna
sie od bezdomnego, ktory atakuje gabinet adwokatow.

RTL wlasnie przesluchiwalo 52-letniego bezdomnego, ktorego dzis rano policja
wywalila z kolegami z namiotow z pobliza dworca Austerlitz. Facet spokojny,
dobrze sie wyrazajacy, umiejacy dzielic i mnozyc w pamieci. Byl w Japonii i
jak wrocil nie odnalazl pracy. I zona go opuscila.

To nie moze byc przpadek, to jest coraz wiekszy problem spoleczny. W bogatych
krajach. Znaczy sie bogatych dla tych co maja dobra prace.

Wobec nieszczescia straty dachu nad glowa w naszym klimacie mozna i trzeba
cos zrobic. To nie chodzi tylko i wylacznie o "przegranych" losu. Taki los
mogl sie zdarzyc i mi i tobie. Ten gosciu, ktory mowil na RTL sie myl,
wysylal swoje CV i na ulicy wygladal na "normalnego" czlowieka. Powiedzial,
ze 30 % bezdomnych w Paryzu ma prace.

W tych mrozach co sie zaczynaja, najmniejsza rzecz jako mozna zrobic to
przynajmniej jedna mysl im poswiecic.

PF


Obserwuj wątek
    • superspec Nie znam się na ekonomii. Więc może to byc ślepy 18.12.06, 19:02
      strzał.:)
      Może za wysokie podatki od nieruchomości w tych bogatych krajach powodują wysokie ceny domów czy mieszkań ewentualnie wynajmu. a właściciele chcąc odzyskać część inwestycji tak dużo sobie życzą. Ale tak jak pisałem nie znam się na tym. więc proszę o wyrozumiałość.:)
      • polski_francuz Krotki kurs ekonomii 18.12.06, 19:10
        kapitalizmu. Dal mi go moj szef firmy niemieckiej w ktorek przepracowalem z 3,5
        roku.

        Cena jest taka, jaka ludzie chca za produkt zaplacic.

        Mieszkan troche brakuje i sa (szczegolnie w Paryzu) baaardzo drogie. Tak
        naprawde, to trzeba byc bogatym by w Paryzu mieszkac.

        PF
    • mars_99 za komuny nikt nie byl bezdomny 18.12.06, 19:34
      moze to i byl wielce hooyowy ustroj,siermiezny i tepiacy przedsieborczosc
      i smykalke do interesow(czyli spekulantow,cinkciarzy,malwersantow-dzis
      cechy nowoczesnego byznesmena) ale o ile sobie przypominam nikt nie
      glodowal i nie spal na ulicy..no chyba ze sie wracalo z imienin albo wesela heh
      jak czegos brakowalo to sie dzielilo rowno na kartki..
      dzisiejszy kapitalizm zupelnie nie liczy sie z biednymi i mniej 'zaradnymi' -
      obowiazuje pierwsza zasada sukcesu: pierwszy milion musisz ukrasc i modl sie zeby cie nie zlapali..innych zasad moralnych nie ma.
      • polski_francuz Re: za komuny nikt nie byl bezdomny 18.12.06, 19:37
        Panstwo sie tymi najslabszymi opiekuje. Jak? Tak sobie pewnie. Bohaterami sa
        bogaci, zaradni, sprytni, lepsi...taki jest kapitalizm.

        Lepszy? Gorszy?

        Zalezy w ktorym miejscy spoleczenstwa jestes.

        PF
        • ariadna-enta Re: za komuny nikt nie byl bezdomny 18.12.06, 22:37
          Zimą podczas mrozów najbardziej widać tych biedaków i zawsze trzeba mieć w
          życiu trochę pokory bo jutro ty albo ty możesz być na miejscu takiego człowieka.
          • polski_francuz Re: za komuny nikt nie byl bezdomny 18.12.06, 22:39
            A te pokore sie ma jesli sie juz przynajmniej raz cos przegralo. I zna sie trud
            powrotu na sciezke sukcesu.

            PF
            • ariadna-enta Re: za komuny nikt nie byl bezdomny 18.12.06, 23:22
              PF może i masz rację chociaż niekoniecznie.Ja np mam tak,że jak widzę cudze
              nieszczęście to myślę,że coś takiego mogłoby mnie spotkać i mam jakiś
              absurdalny strach,że też mnie kiedyś coś złego się przydarzy. Czasami
              zrzędzę,że pogoda mi się nie podoba-oj jaka wtedy jestem śmieszna.
        • mars_99 kims sa polskie kaptialisty 19.12.06, 00:19
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3801116.html
          wychodzi na to ci zaradni poscy ludzie 'sukcesu'(wg PF) to byli agenci + cinkciarze..
          czyli w kapitalizmie im jestes wiekszym hoooyem tym wieksze prawdopodobienstwo ze
          zostaniesz czlowiekiem sukcesu.
    • vico1 Re: Bezdomny w zimie 18.12.06, 19:51
      Dlaczego tak jest?
      Zakladam, ze jest podobnie jak w Belgii - Belgia to mala coreczka Francji.
      Otoz jest tak dlatego, ze bezdomny nie dostaje zasilku socjalnego - warunkiem
      koniecznym jest zameldowanie. Nic nie zmusiloby goscia do podjecia pracy, gdyby
      mial zameldowanie i zasilek. Przedmiescia sa pelne bezrobotnych lub na
      zasilkach, posiadajacych jakis kat lub chociazby zameldowanie.
      Ci co pieniedzy i mieszkania nie potrzebuja, to inny gatunek ludzi, nad ktorym
      nikt nie biadoli.

      Zeby rozwiazac problem, wystarczy zmienic przepisy, ale sie tego nie robi - z
      prostej przyczyny. Zasilki socjalne sa finansowne przez gminy, a te chca (lub
      musza) placic tylko swoim mieszkancom.

      Dziwie sie, ze media podaja niepelna informacje, mieszajac w glowach
      niezorientowanym. Prawdopodobnie chodzi o wywolanie fali niezadowolenia i
      wymuszenie zmiany przepisow.






      • polski_francuz Re: Bezdomny w zimie 18.12.06, 20:05
        Tak, adres to podstawowa rzecz.

        A przepis? pewnie przepis by miec adres sluzyl temu by zlokalizowac osobe.

        Nie wiem jak jest w Niemczech. Czy Hartz IV mozna dostac bez adresu?

        Nasz RMI (revenu d'insertion minimum) dostaje sie od panstwa raczej nie od gmin.

        W koncu, co do motywu to bladzisz. Regularnie, pierwszego dnia przymrozkow
        podaje sie takie wiesci.

        Dla tych co sobie w cieple siedza i klapia w klawiature.

        Jak ty i ja.

        PF
        • vico1 Re: Bezdomny w zimie 18.12.06, 22:25
          Masz racje, ze czesto doszukujemy sie naduzywania systemu - i tak tez jest - a
          nie dostrzegamy prawdziwych ludzkich dramatow.
          W latach 70tych panstwa sie zadluzyly by zalagodzic socjalne problemy - do dzis
          piszcza pod ciezarem dlugow - ale na to juz nie moga sobie pozwolic.
          Latwego rozwiazania nie ma, zwlaszcza, ze w calej Europie biedy coraz wiecej.
    • grzegorz1948 Re: Bezdomny w zimie 18.12.06, 22:30
      P-F! A nie myslisz ze to moze byc celowa polityka aby
      utrzymywac "zapalniki"niezadowolenia spolecznego.W pewnej chwili ubierze sie
      ta "bande" w mundurki da sie karabinek do reki i nada sie kierunek"zdobywania
      rynku zbytu" Czy to juz nie bylo 1932-45.OOOOOOOOOOOO a jeszcze sie wskaze
      sasiada Zyda czy Moslema jako tego ktory do tego doprowadzil i juz akcje ida w
      gore.Wiem ze teraz cala banda skoczy na mnie jak na krzywe drzewo ale no coz
      wytrzymam i ta nawalnice.Jak to spiewali ZMSowcy w pociagu jadacego z
      Oswiencimskiej uroczystosci odslaniecia pomnika pomordowanych"Przezylismy my
      stalina przezezyjemy Kosigina-a chchary zyja.........."
      • polski_francuz Re: Bezdomny w zimie 18.12.06, 22:34
        Malo bezdomnych nadaje sie do czegos. A spoleczenswto zyje marzeniami. Pojdz do
        byle jakiego supermarketu to zobaczysz ten blichtr prosto z bajki.

        Tylko, ze w tym wyscigu szczorow do osiagniecia marzen jest coraz wiecej
        przegranych.

        I to nie jest OK

        PF
        • grzegorz1948 Re: Bezdomny w zimie 18.12.06, 22:51
          Malo bezdomnych nadaje sie do czegos. A spoleczenswto zyje marzeniami. Pojdz do
          >
          > byle jakiego supermarketu to zobaczysz ten blichtr prosto z bajki.
          >
          > Tylko, ze w tym wyscigu szczorow do osiagniecia marzen jest coraz wiecej
          > przegranych.
          >
          > I to nie jest OK
          >
          > PF

          Niektorzy mysla ze po barkach innych moga sie spinac az do pelnego sukcesu a
          tu naraz ta piramida sie wali.Sprawa bezdomnych to temat wstydliwy i dlatego
          najlepiej go zakryc wyciac osmieszyc ale ten problem pozostanie za ta fasada i
          kiedys da znac o sobie.
          A jezeli chodzi o tych bezdomnych wyszczutych ze spoleczenstwa czyz w tym
          wypadku my nie jestesmy przegrani?Kiedys oni sie upomna o swoje a wtedy ci
          ktorzy sie przyczynili do do ich sytuacji beda trzasc portkami to mozesz byc
          pewny.To nie sa mysli komunistyczne to sa normalne oddzialowywania spoleczne.


    • aaki coś jest nie tak...ale co? 18.12.06, 23:24
      ?
    • explicit Re: Bezdomny w zimie 18.12.06, 23:39
      Zacznijmy od zdrowego rozsadku , my friend , powiedz nam , czy majac niepewna
      prace , malzenstwo on the rocks , wybralbys sie na wycieczke do najdrozszego
      kraju na swiecie ???
      ==============================================================================
      Byl w Japonii i jak wrocil nie odnalazl pracy. I zona go opuscila.
      • polski_francuz Re: Bezdomny w zimie 19.12.06, 00:06
        To tak nie funkcjonuje. W firmie by awansowac musisz miec tzw mobility. I
        jezdzisz tu i tam.

        Problem, ze daleko od centrum daleko od intryg centrali.

        I przy nastepnej restrukturyzacji jestes pierwszym kandydatem na out.

        Kapitalizm francuski funkcjonuje jak masz od 27 do 40 lat. Wczesniej jestes za
        mlody a potem za stary.

        No a jak sie nie zalapiesz?

        PF
        • grzegorz1948 Re: Bezdomny w zimie 19.12.06, 00:28
          U nas musisz miec zaznaczam MIEC duzy zastrzyk witaminy "B" to nie jest tak jak
          kiedys sie mowilo pracowitosc lojalnosc itp poprostu bardzo dobre stosunki.
          Pamietasz ten film"Kariere über Betten" no mezczyzni maja troche trudniej.
    • felusiak1 Jestem oburzony 19.12.06, 03:41
      Pisałem już wcześniej, ze zaden szanujacy się bezdomny w USA za cholerę nie
      podejmie pracy. Nie ma takiej siły. Nie ma też obowiazku meldunkowego wobec tego
      każdy adres jest dobry. Bezdomni rzecz jasna korzystaja z opieki socjalnej, ba
      niektórzy dostaja prawie 3 tysiace miesiecznie i dalej mieszkaja na ulicy. Taki
      styl zycia wybrali.
      A co robia zimą? Gnieżdżą się w metrze, niektórzy udaja sie na Florydę lub do
      Kaliforni. W bardzo mroźne dni udaja sie do schronisk, a ci którym nie chce sie
      iść na piechotę kłada sie na chodniku i odwozi ich policja. Spanie na trotuarze
      jest prawem każdego obywatela.
      • axx611 Re: Jestem oburzony 19.12.06, 12:47
        Troche przesadziles z tymi 3 tys $. Mieszkam w Waszyngtonie DC i widze
        codziennie tych ptaszkow kolo Bialego Domu czy Banku Swiatowego. Zadnych
        pieniedzy nie dostaja chyba ze ukradna. Zupa ,tylko zupa za darmo czeka na nich
        no i miejsce w spalni. Jest ich 12 tysiecy w tym miescie w 95% sa to czarni
        obywatele tego kraju zdegenerowani do szpiku kosci ale potrafia opowiadac
        ciekawe historie. Sa takze bezdomni polacy (w Chicago) ale pracowac nikt nie
        chce. Dobrze jest tez sobie dac w zyle. Mysle ze w USA to swiadomy styl zycia i
        normalny czlowiek majacy rece i nogi nawet bez znajomosci angielskiego nie musi
        lezec na chodniku czy szczac w nowojorskim metrze.
        • felusiak1 Re: Jestem oburzony 19.12.06, 16:23
          Celowo napisałem niektórzy. Kilka lat temu mieliśmy na east 95 ulicy bardzo
          agresywnego ptaszka, mental case. Okazało sie, ze każdego miesiąca pobierał 3
          tysiące, vietnam vet i dodatkowe swiadczenia. Wszystko szło na alkohol i drugs.
          Co jakisz czas zabierali go na oddział zamknięty ale tam są obrotowe drzwi,
          wchodził dostawał leki, poprawa i z powrotem na ulice. Mógł z łatwościa wynająć
          mieszkanie. Zapytany dlaczego tego nie robi odpowiadał "fuck that shit"
    • br311 socjalizm sie szerzy... 19.12.06, 13:21
      Moim zdaniem najwieksze i najbardziej szkodliwe bzdury w historii ludzkosci:

      - "Taki los mogl sie zdarzyc i mi i tobie" - slowa uzywane na przestrzeni
      wiekow przez roznej masci komunistow, betonowych katolikow, socjalistow,
      populistow, cwaniakow kreujacych sie na przywodcow ruchow ludowych, itp.
      Prawda - nie mogl, nie zdarzyl sie i sie nie zdarzy; zerowanie na ludzkim
      strachu w celu wyciagniecia pieniedzy z cudzego portfela

      - "Sprawiedliwie czyli po rowno" Prawda - sprawiedliwie, tzn. nierowno

      - "Kapitalizm jest be poniewaz najlepiej maja kombinatorzy i cwaniacy" Prawda -
      kombinatorzy i cwaniacy zawsze maja najlepiej, niezaleznie od ustroju, systemu
      gospodarczego, itp.

      - "a co jesli sie to przydarzy wlasnie tobie" Prawda - zepewniam, ze bede mial
      pretensje tylko do siebie, bo to bedzie moja wina a nie
      adwokatow/politykow/spoleczenstwa/systemu/czy czego tam jeszcze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka