Gość: jacal
IP: *.ebnsk1.nj.home.com
16.11.01, 17:56
Co sadzicie? Co fakt ten oznacza dla Polski pod katem gospodarczym i
politycznym?
Dla USA( tu mieszkam)jest to zapewne pozytywny prognostyk generujacy wieksza
aktywnosc gospodarcza ( Rosja = 250 mln konsumentow)i inny uklad polityczny.
A co z Polska, ktora byla dotychczas glownym filarem(tuba) polityki
amerykanskiej w Europie Zachodniej? Czy obecne zblizenie mocarstw(ZALOZMY
realne)nie oznacza dla Polski chocby nawet odplywu kapitalu na wschod, gdyz
duzo tansza sila robocza rownie wyksztalcona, miejsze wydatki dla firm
zachodnich, sprzyjajace warunki polityczne.Czy nie lepsze dla Polski bylo
ochlodzenie na linii Washington-Moskwa, wzglednie inna forma kontaktow rozna
od "romansu".Zblizenie mocarstw w naszej bujnej historii niczego dobrego nie
wrozylo- nie mysle tu o wojnach, czy zaborach, bo to przezytek, lecz o sytuacji
gospodarczo-politycznej kraju. Jak Wy to widzicie nad Wisla???