polski_francuz
29.01.07, 19:50
Kazdy narod ma swoje tabu. Tabu, ktore nie mozna na glos wyrazic. Tabu, ktore
jest smiertelna obraza.
Dla Polakow, jest to pochodzenie zydowskie. Pamietam kampanie wyborcza
Mazowieckiego z poczatku lat 90 kiedy pytania n/t jego pochodzenia obrazaly i
jego i zdrowy rozsadek normalnych Polakow. Nie wiem na ile prawdziwe, ze
sprawdzanie dowodow katolickego pochodzenia polityka Kurskiego? Ale cos
pewnie w tym bylo. Skad sie to bierze? Ano chyba z braku integracji Zydow w
Polsce. Ciagle byli inni i inni zostali. I jakos bardziej ich wady niz zalety
pozostaly w pamieci.
Mozna sobie byc Zydem we Francji i jest to raczej pochlebne. Tabu jest tutaj
zamoznosc. Czolowi politycy deklaruja: nie lubie bogatych. Oni tez oszukaja
na potege w deklaracjach zamoznosci. Chirac wyremontowal sobie zamek za
pieniadze podatnika, Ségo wycenia swoja wille na poludniu w taki sposob, ze
kazdy by ja kupil, a Sarko placi duzy podatek od bogactwa, ale nikt (oprocz
biura podatkow i jego samego)nie wie co on za wlosci ma i gdzie.
Niewymownym tabu Niemcow jest ich barbarzynstwo z czasow IIWS. Niemcy lubia
odgrywac w naszych polskich oczach role zachodniego cywilizowanego ludu. I
juz by sie chcialo w to uwierzyc, ale niestety pamiec podsuwa ich
zorganizowany rasism z lat 39-45. Nigdy nie poruszalem z nimi tego tematu, bo
prawda jest taka, ze kazda rodzina byla zarazona wirusem nazizmu. I widzialem
jak trudno jest im na ten temat mowic.
Moglbym tak dalej ciagnac, ale te trzy kraje dosc dobrze znam i w miare
dobrze rozumiem.
Ciekaw jestem czy widzicie takie tabu w krajach gdzie zyjecie? I czy mozna
sie pozbyc tabu narodowego?
PF