Dodaj do ulubionych

Prawdziwe oblicza dekolonizacji

IP: *.acn.waw.pl 17.04.03, 02:25
Śwoetny artykuł udowadniajacy że dekolonizacja była porażką dla
Afrykańczyków - bez wolnego rynku i politycznego zamordyzmu nie umieli sobie
poradzić! Polecam gorąco

www.stosunki.pl/news/2003/kwiecien/009_dekolonizacja.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Majk niewolnnictwo ok? IP: *.acn.waw.pl 17.04.03, 12:54
      tak swoja droga to niewolnictwo było szansa awansu - z biedbnych afrykanskich
      lepainek do ciepłych domów Wirginii...
    • Gość: traianus Re: Prawdziwe oblicza dekolonizacji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.03, 14:12

      Przypomina mi się fragment "Żywotu Briana"("Monthy Pythona") dotyczacy narady
      organizacji spiskowej Żydów przeciw rzymskiemu imprializmowi.


      - Wycisnęli z nas siódme poty, dranie.Odebrali nam wszystko.
      - I nie tylko nam. Także naszym ojcom. I ojcom naszych ojców.
      - I ojcom ojców naszych ojców. - Tak.
      - I ojcom ojców ojców naszych ojców.
      - Wystarczy, bracie.
      - A co dali nam w zamian?
      - Akwedukty.
      - Co?
      - Akwedukty.
      - A, no tak.Rzeczywiście.
      - I kanalizację.
      - No tak, kanalizacja. Pamiętasz, jak to miasto przedtem wyglądało.
      - Dobra, przyznaję. Akwedukt i kanalizacja, to dwie rzeczy, które Rzymianie
      dla nas zrobili.
      - I drogi!
      - Oczywiście, drogi. Ale oprócz kanalizacji, akweduktu i dróg...
      - Nawadnianie.
      - Medycyna.
      - Edukacja.
      - No dobrze. Faktycznie sporo.
      - No i wino.
      - Tak. Tego by nam cholernie brakowało, gdyby Rzymianie odeszli.
      - Łaźnie miejskie.
      - I można w nocy bezpiecznie wyjść na ulicę.
      - Tak, z pewnością zrobili tu porządek. Chyba tylko im mogło się to udać w
      takim miejscu...
      - W porządku, ale oprócz kanalizacji, medycyny...edukacji, wina, ładu
      publicznego,|nawadniania, dróg... wodociągówi opieki zdrowotnej...co właściwie
      Rzymianie dla nas zrobili?
      - Zaprowadzili pokój.
      - Co? Pokój!? Zamknij się!
      • Gość: krzys he, he racja! IP: *.acn.waw.pl 17.04.03, 18:28
        Gdyby nie Europejczycy to muzrzyni do dzisiaj chodziliby boso. Najlepszy
        przyklad RPA - najbogatrzy kraj Afryki, tak "dekolonizacji" nie było i mają
        dobrobyt!
        • Gość: rybb Re: he, he racja! IP: *.sgh.waw.pl 29.04.03, 13:27
          Go?? portalu: krzys napisa?(a):

          > Gdyby nie Europejczycy to muzrzyni do dzisiaj chodziliby boso. Najlepszy
          > przyklad RPA - najbogatrzy kraj Afryki, tak "dekolonizacji" nie by?o i maj?
          > dobrobyt!

          mowimy oczywiscie o PKB per capita? no to jestes w bledzie. bogatszy od RPA jest malajski Mauritius, rownikowy Gabon i prawdziwa gwiazda Afryki Botswana (rzadzona przez czarnych, doprowadzona do obecnego stanu przez czarnych, a w momencie uzyskania niepodleglosci byl piatym najiedniejszym krajem swiatu... roczny wzrost PKB lata 1966-2000 9,3%... najwyzszy na swiecie wskaznik wzrostu PKB przez okres 35 lat... nawet Japonia nie moze sie czyms takim pochwalic).

          co do doroytu w RPA to ostatnie 15 lat 'dobrobytu' podczas apartheidu to prawie zerowy wzrost gospodarczy rekompensowany wiekszym wyzyskiem czarnej populacji. Rodezji Smitha jestem sklonny bronic, ale rezim apartheidu byl nieludzki i nic go nie usprawiedliwia.

          p.s. jesli ma sie tak jak RPA trzecie pod wzgledem wartosci najwieksze zloza mineralne na swiecie (po Rosji i USA) to nie ciezko wzbogacic kraj.
    • Gość: Majk Czytałem wyniki badań na inteligencję i wyszło ze IP: *.acn.waw.pl 23.04.03, 14:55
      murzyni sa jednak statystycznie głupsi i już!
    • Gość: Masza Re: Prawdziwe oblicza dekolonizacji IP: *.acn.waw.pl 29.04.03, 01:02
      super tekst
    • Gość: rybb Re: Prawdziwe oblicza dekolonizacji IP: *.sgh.waw.pl 29.04.03, 14:26
      Go?? portalu: Masia napisa?(a):

      > ?woetny artyku? udowadniajacy ?e dekolonizacja by?a pora?k? dla
      > Afryka?czyków - bez wolnego rynku i politycznego zamordyzmu nie umieli sobie
      > poradzi?! Polecam gor?co
      >
      > www.stosunki.pl/news/2003/kwiecien/009_dekolonizacja.html


      moje zastrzenia (te tore zapamietalem):
      1. uogolniajac ze Afryka upada a pozniej wyszczegolniajac nadmiernie inkorporuje osobiste odczucia do pracy, ktora winna byc obiektywna. poza RPA moge wymieniac pare innych krajow ktore nie upadly po odzyskaniu niepodleglosci: Botswana, Gabon, Mauritius, Namibia. jesli uwzglednic jeszcze cala rzesze krajow ktore zlap[alo wiatr w zagle w ciagu ostatnich 10-15 lat to mozna wymienic Ghana, Uganda, Senegal, Mali, Mozambik, Tanzania itede. autor wiec doprowadzil do zaklamania rzeczywistosci.
      2. potem zaczyna cos wzmiankowac o Lumumie i o jego prokomunistycznej postawie. stwierdzenie to nagina prawde. przypominam ze Lumuma zostal zamordowany zaledwie kilka miesiecy po objeciu wladzy. do dzis Lumumba jest bardziej mitem niz rzeczywistoscia. wiadomo ze kontaktowal sie ze zwiazkiem radzieckiem ale wiadomo tez ze yl czescia ruch niezaangazowancyh. szkopul w tym ze go zabito zanim zdazyl ujawnic swoje intencje. wiekszosc Afryki do dzis 'gdyba', gdzie teraz bylby Kongo/Zair gdyby nie zamordowano demokratycznego przywodce.
      3. wracajac do Kongu autor smie napomykac o wspomnialych wkladzie bialych w rozwoj infrastruktury Konga/Zair. ale ani slowem nie wspomnial o 'humanitarnych' Belgach. rozumiem ze mozna bronic kolonizacji w wydaniu angielskim lu francuskim ale belgijskie wydanie? Kongo to byl jeden wielki oboz koncentracyjny z czarnymi jako niewolnicy. troske Belgow o dobro miejscowych unaocznia ilosc ludzi z wyzszym wyksztalceniem w Zairze w momencie uzyskania niepodleglosci: slownie bylo ich siedem! w dodatku jednego zamordowali Belgowie wkrotce potem (Lumumba). Kongo/Zair jako kolonia to wyzysk w najgorszym tego slowa znaczeniu, a cala ta wspaniala infrastruktura belgijska byla okupiona smiercia od 50000-200000 czarnych robotnikow, a przy okazji sluzyla wylacznie zapewnieniu drogi transportu dla surowcow. oficjalna polityka Belgow w stosunku do kolonii mozna streszczyc jako uciskac i nie pozwolic sie wyksztalcic, bo wtedy, bron boze, czarnuchy beda chcialy wladze. autorze: lepiej dobieraj argumentacje.
      4. swoja droga portugalczycy w Angoli i w Mozambiku niewiele lepsi.
      5. jestem rowniez zdziwiony ze autor nie doieral bardziej kraje przyklady obecnego upadku gospodarczego. np. Tanzania doswiadcza ostatnio okres dosyc szykkiego wzrostu, a on tu pisze o upadku panstwa. tsk tsk.
      6. jako przyklady panstw ideologicznie zwiazanych z komunizmem w latach 80-tych podaje Mozambik i Angole, ktore jak wiadomo uczestniczyly w wojnie domowej. nie za ardzo wiec wiadomo czy te kraje byly komunistyczne. tu sie moze nieco czepiam, bo u sterow rzadow byli komunisci, ale zwazajac na to ze polowa terenow tych krajow yla pod wladaniem innych frakcji to uwazam ze dolaczenie tych krajow do listy to naginanie faktow.
      7. (?) w tej sprawie nie jestem pewien, ale wydaje mi sie ze w Gwinei Rownikowej otwarto ostatnio dosyc duzy szy naftowy. nawet jesli yla ankrutem to po paru latach wydobycia ropy przy obecnych wysokich cenach na pewno polepszylo jej budzet.
      8. autor pisze o Ghanie, ze Nkrumah doprowadzil ja do upadku, ale nic nie wspomni ze Rawlings wyprowadzil w latach 90tych kraj na prosta. zaniedane szkolnictwo, lecznictwo szybko sie teraz rozwija. bezczelna manipulacja.
      9. inna manipulacja. pisze ze Gabon ma ogate zloza mineralne. zgadza sie. autor jednak probuje nam w ten sposo zasugerowac ze ma te zloza ale z jakich przyczyn z nich nie korzysta (domyslnie sugeruje wojne domowa). prolem polega na tym ze Gabon z tych zloz korzysta i dlatego PKB per capita rzedu 4000 dolarow (nomen omen wiecej niz Polska). co prawda w Gaonie jest dyktatura, ale ludzie nie narzekaja, bo rzad wybudowal szkoly, szpitale, drogi i zapewnia dory jak na Afryke standard zycia. to ze kiesa partii rzadzacej wylewa sie bokami nie ma tu nic do rzeczy, bo w Gabonie generalnie spokoj.
      10. jeszcze jest prolem Wyrzeza Kosci Sloniowej. choc WKS nie rosl pozniej w tempie 10-11% rocznie to jako jeden z nieicznych krajow regionu WKS utrzymal solidny wzrost gospodarczego az do konca lat 90tych. jest wciaz krajem relatywnie bogatym. glowny problem nie stanowi tu jednak gospodarka (bo fundamenty gospodarcze sa wciaz w miare dobre) tylko kwestia wojny domowej.
      11. mam w ogole wrazenie ze autor pisze z materialow zirka 1985-1990. stosunek swiata do Afryki sie zmienil. nie ma teraz niczego za darmo. aby dostac kase w postaci pomocy zagranicznej trzeba pokazac, ze kase potrafisz odpowiedzialnie wydac. dlatego tego wiekszosc pomocy finansowej plynie strumieniami do Ugandy, Ghany, Senegalu, Botswany, RPA, a ostatnio tez Mozambik, Zambia, Tanzania. pewien bonus zaufania dostaje Angola i Nigeria, ale jesli pienadze beda marnowane to Zachod szybko znajdzie innych odbiorcow. Afryka post 1989 to juz nie kupowanie kacykow jak Sese Seko czy Kaunda. teraz liczy sie efektywnosc. argumentacja autora jest wiec sluszna, tylko ze spoznil sie z napisaniem tych wnioskow o okolo 10 lat, o implementacja jego wnioskow juz dawno przeprowadzono w Afryce.
      generalnie fajna praca, ale jesli autor chce byc fachowy to nie moze pisac artykulow, ktore omijaja niewygodne fakty w celu udowodnienia swoich tez. tekst jest wylacznie pesymistyczny, bez zadnych pozytywow. mogly chociaz wspomniec o tym ze Afryka Subsaharyjska od 1998 roku jest najszyciej rozwijajacym sie regionem swiata.
      • Gość: rybb Re: Prawdziwe oblicza dekolonizacji IP: *.sgh.waw.pl 29.04.03, 14:34
        Go?? portalu: rybb napisa?(a):

        > Go?? portalu: Masia napisa?(a):
        >
        > > ?woetny artyku? udowadniajacy ?e dekolonizacja by?a pora?k? dla
        > > Afryka?czyków - bez wolnego rynku i politycznego zamordyzmu nie umieli sob
        > ie
        > > poradzi?! Polecam gor?co
        > >
        > > www.stosunki.pl/news/2003/kwiecien/009_dekolonizacja.html
        >
        >
        > moje zastrzenia (te tore zapamietalem):
        > 1. uogolniajac ze Afryka upada a pozniej wyszczegolniajac nadmiernie inkorporuj
        > e osobiste odczucia do pracy, ktora winna byc obiektywna. poza RPA moge wymieni
        > ac pare innych krajow ktore nie upadly po odzyskaniu niepodleglosci: Botswana,
        > Gabon, Mauritius, Namibia. jesli uwzglednic jeszcze cala rzesze krajow ktore zl
        > ap[alo wiatr w zagle w ciagu ostatnich 10-15 lat to mozna wymienic Ghana, Ugand
        > a, Senegal, Mali, Mozambik, Tanzania itede. autor wiec doprowadzil do zaklamani
        > a rzeczywistosci.
        > 2. potem zaczyna cos wzmiankowac o Lumumie i o jego prokomunistycznej postawie.
        > stwierdzenie to nagina prawde. przypominam ze Lumuma zostal zamordowany zaledw
        > ie kilka miesiecy po objeciu wladzy. do dzis Lumumba jest bardziej mitem niz rz
        > eczywistoscia. wiadomo ze kontaktowal sie ze zwiazkiem radzieckiem ale wiadomo
        > tez ze yl czescia ruch niezaangazowancyh. szkopul w tym ze go zabito zanim zdaz
        > yl ujawnic swoje intencje. wiekszosc Afryki do dzis 'gdyba', gdzie teraz bylby
        > Kongo/Zair gdyby nie zamordowano demokratycznego przywodce.
        > 3. wracajac do Kongu autor smie napomykac o wspomnialych wkladzie bialych w roz
        > woj infrastruktury Konga/Zair. ale ani slowem nie wspomnial o 'humanitarnych' B
        > elgach. rozumiem ze mozna bronic kolonizacji w wydaniu angielskim lu francuskim
        > ale belgijskie wydanie? Kongo to byl jeden wielki oboz koncentracyjny z czarny
        > mi jako niewolnicy. troske Belgow o dobro miejscowych unaocznia ilosc ludzi z w
        > yzszym wyksztalceniem w Zairze w momencie uzyskania niepodleglosci: slownie byl
        > o ich siedem! w dodatku jednego zamordowali Belgowie wkrotce potem (Lumumba). K
        > ongo/Zair jako kolonia to wyzysk w najgorszym tego slowa znaczeniu, a cala ta w
        > spaniala infrastruktura belgijska byla okupiona smiercia od 50000-200000 czarny
        > ch robotnikow, a przy okazji sluzyla wylacznie zapewnieniu drogi transportu dla
        > surowcow. oficjalna polityka Belgow w stosunku do kolonii mozna streszczyc jak
        > o uciskac i nie pozwolic sie wyksztalcic, bo wtedy, bron boze, czarnuchy beda c
        > hcialy wladze. autorze: lepiej dobieraj argumentacje.
        > 4. swoja droga portugalczycy w Angoli i w Mozambiku niewiele lepsi.
        > 5. jestem rowniez zdziwiony ze autor nie doieral bardziej kraje przyklady obecn
        > ego upadku gospodarczego. np. Tanzania doswiadcza ostatnio okres dosyc szykkieg
        > o wzrostu, a on tu pisze o upadku panstwa. tsk tsk.
        > 6. jako przyklady panstw ideologicznie zwiazanych z komunizmem w latach 80-tych
        > podaje Mozambik i Angole, ktore jak wiadomo uczestniczyly w wojnie domowej. ni
        > e za ardzo wiec wiadomo czy te kraje byly komunistyczne. tu sie moze nieco czep
        > iam, bo u sterow rzadow byli komunisci, ale zwazajac na to ze polowa terenow ty
        > ch krajow yla pod wladaniem innych frakcji to uwazam ze dolaczenie tych krajow
        > do listy to naginanie faktow.
        > 7. (?) w tej sprawie nie jestem pewien, ale wydaje mi sie ze w Gwinei Rownikowe
        > j otwarto ostatnio dosyc duzy szy naftowy. nawet jesli yla ankrutem to po paru
        > latach wydobycia ropy przy obecnych wysokich cenach na pewno polepszylo jej bud
        > zet.
        > 8. autor pisze o Ghanie, ze Nkrumah doprowadzil ja do upadku, ale nic nie wspom
        > ni ze Rawlings wyprowadzil w latach 90tych kraj na prosta. zaniedane szkolnictw
        > o, lecznictwo szybko sie teraz rozwija. bezczelna manipulacja.
        > 9. inna manipulacja. pisze ze Gabon ma ogate zloza mineralne. zgadza sie. autor
        > jednak probuje nam w ten sposo zasugerowac ze ma te zloza ale z jakich przyczy
        > n z nich nie korzysta (domyslnie sugeruje wojne domowa). prolem polega na tym z
        > e Gabon z tych zloz korzysta i dlatego PKB per capita rzedu 4000 dolarow (nomen
        > omen wiecej niz Polska). co prawda w Gaonie jest dyktatura, ale ludzie nie nar
        > zekaja, bo rzad wybudowal szkoly, szpitale, drogi i zapewnia dory jak na Afryke
        > standard zycia. to ze kiesa partii rzadzacej wylewa sie bokami nie ma tu nic d
        > o rzeczy, bo w Gabonie generalnie spokoj.
        > 10. jeszcze jest prolem Wyrzeza Kosci Sloniowej. choc WKS nie rosl pozniej w te
        > mpie 10-11% rocznie to jako jeden z nieicznych krajow regionu WKS utrzymal soli
        > dny wzrost gospodarczego az do konca lat 90tych. jest wciaz krajem relatywnie b
        > ogatym. glowny problem nie stanowi tu jednak gospodarka (bo fundamenty gospodar
        > cze sa wciaz w miare dobre) tylko kwestia wojny domowej.
        > 11. mam w ogole wrazenie ze autor pisze z materialow zirka 1985-1990. stosunek
        > swiata do Afryki sie zmienil. nie ma teraz niczego za darmo. aby dostac kase w
        > postaci pomocy zagranicznej trzeba pokazac, ze kase potrafisz odpowiedzialnie w
        > ydac. dlatego tego wiekszosc pomocy finansowej plynie strumieniami do Ugandy, G
        > hany, Senegalu, Botswany, RPA, a ostatnio tez Mozambik, Zambia, Tanzania. pewi
        > en bonus zaufania dostaje Angola i Nigeria, ale jesli pienadze beda marnowane t
        > o Zachod szybko znajdzie innych odbiorcow. Afryka post 1989 to juz nie kupowani
        > e kacykow jak Sese Seko czy Kaunda. teraz liczy sie efektywnosc. argumentacja a
        > utora jest wiec sluszna, tylko ze spoznil sie z napisaniem tych wnioskow o okol
        > o 10 lat, o implementacja jego wnioskow juz dawno przeprowadzono w Afryce.
        > generalnie fajna praca, ale jesli autor chce byc fachowy to nie moze pisac arty
        > kulow, ktore omijaja niewygodne fakty w celu udowodnienia swoich tez. tekst jes
        > t wylacznie pesymistyczny, bez zadnych pozytywow. mogly chociaz wspomniec o tym
        > ze Afryka Subsaharyjska od 1998 roku jest najszyciej rozwijajacym sie regionem
        > swiata.

        sorry za bledy. mam prolemy z wstukywaniem litery 'b' (co 5 raz zalapuje). co do ledow sytlistycznych/gramatycznych - przepraszam: korzystam z Lynx'a na Unixie w trybie tekstowym i poprawianie tego co przed chwila sie napisze jest klopotliwe.
        • Gość: NEMO Re: Prawdziwe oblicza dekolonizacji IP: *.telkom-ipnet.co.za 29.04.03, 15:19
          1. Kazdy moze pisac co chce ale niech nie wymaga by czytelnik w to pisanie
          wierzyl.

          2. Powyzszy artykul zawiera prawdy, polprawdy i zwyczajne bajdury.

          3. Problem jest naprawde skomplikowany i czasami nalezy zejsc z " drzewa " z
          napisem " pierwszy swiat " i wejsc na " drzewo " pod tytulem " trzeci swiat".
          Taka zmiana wyostrza wzrok i lagodzi poglady.

          I to by bylo na tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka